Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Electrolux ER3260BN - gdzie jest czujnik otwarcia górnych drzwi ?

klet 01 Lis 2018 17:21 138 2
  • #1 01 Lis 2018 17:21
    klet
    Poziom 7  

    Naprawiałem płytkę i wszystkie złącza elektryczne w przedziale zamrażarki i po zmontowaniu wszystkiego góra przestała chłodzić. Wentylator pompujący zimne powietrze do górnego przedziału się włącza, ale góra nie chłodzi mimo, że zamrażalnik działa prawidłowo. Chcę sprawdzić, czy jest jakikolwiek przepływ powietrza przez kanał chłodzący,ale w tym celu muszę otworzyć górne drzwi i oszukać czujnik, żeby włączył się wentylator. Tymczasem żadnego mechanicznego widzialnego gołym okiem czujnika (guziczka) tam nie ma. Domyślam się, że jest jakiś ukryty sensor, ale jaki, gdzie i jak go oszukać?

    0 2
  • #2 01 Lis 2018 17:52
    rnb_bolii
    Poziom 33  

    Witam. Poszukaj magnesu ukrytego w drzwiach czymś metalowym. Lub przesuwaj magnesem po krawędzi chłodziarki przy otwartych drziach.

    0
  • #3 02 Lis 2018 12:02
    klet
    Poziom 7  

    Dzięki za podpowiedź, ale od razu na to wpadłem. Mam starą taśmę magnetyczną od uszczelki lodówki. Obmacałem cały obwód i nic.
    Okazuje się, że czujnik jest w panelu sterującym. Zdemontowałem cały zespół panela nie odłączając wiązek elektrycznych i mogę go przyłożyć do otwartych drzwi w odpowiednim miejscu i wtedy gaśnie światło i włącza się wentylator. Niestety nic nie dmucha z kanału, więc jest on niedrożny. Pewnie coś źle zmontowałem na dole, albo się tam coś rozszczelniło.
    Zaraz sprawdzę czy czymś można ten czujnik oszukać, żeby nie trzeba było połowy lodówki rozbierać.

    Dodano po 17 [godziny] 22 [minuty]:

    OK. Problem rozwiązany. Trzeba przyłożyć magnes do czoła panelu sterowania w odpowiednim miejscu.
    Przy okazji rozwiązałem też problem z brakiem chłodzenia w górnym przedziale lodówki. Nie działał wentylator podający zimne powietrze z powodu bardzo prozaicznego, a nie branego pod uwagę przez żadnych serwisantów. Otóż płytka ze złączkami znajdująca się na tylnej ściance zamrażalnika była tak brudna i zaśniedziała, że wiele styków przestało kontaktować. Zamrażarka chłodziła non stop pełną mocą, bo brakowało kontaktu z czujnikami temperatury, a styki wentylatora, gdzie płynie większy prąd, kompletnie skorodowały. Wystarczyło wszystko odczyścić, a wentylator połączyć z pominięciem wtyczek, lutując bezpośrednio odpowiednie kabelki. W tej chwili wszystko działa na medal, a "fachowcy" proponowali wymianę płyty głównej, kompresora, wentylatora, co wielokrotnie przekroczyłoby wartość lodówki.

    0