logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Opel Meriva - Wyłączające się wspomaganie, radio, wyświetlacz i licznik.

bubu1769 03 Lis 2018 16:13 3408 7
REKLAMA
  • #1 17535619
    bubu1769
    Poziom 42  
    Pacjent to Meriva 2005r. silnik 1.8 skrzynia Easytronic.
    Po mocnym uderzeniu lewym kołem w krawężnik i rozwaleniu felgi zaczęły się wyłączenia wspomagania, radia, wyświetlacza oraz licznika, na początku sporadycznie teraz jest o dość częste. Gdyby to było samo wspomaganie to usterka by była dość jasna jednak jednoczesne wyłączanie się pozostatych elementów jest dziwne. Obwód zasilania po stacyjce przejrzany, przekaźnik sprawny łączenia przewodów wyglądają ladnie, szyna w skrzynce bezpieczników też, punkty masowe solidne. Z braku czasu nie mierzyłem jeszcze dokładnie napięcia ale pozostałe elementy na tym obwodzie działają bez zarzutu. Usterka występuje zazwyczaj dopiero po odpleniu silnika. Jutro będę walczył dalej, ale czy macie może jakieś sugestie co to może być.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 17535894
    Trawik
    Poziom 26  
    Zobacz jak ładuje alternator
  • REKLAMA
  • #3 17535929
    kriso221
    Poziom 12  
    sprawdż wszystkie masy.
  • #4 17536014
    bubu1769
    Poziom 42  
    No właśnie nie zdążyłem dzisiaj pomierzyć napięcia ale zastanawia mnie czy rzeczywiście część odbiorników jest bardziej wrażliwa na spadki napięcie od pozostałych. Masy jak już wspominałem są dobre.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 17536035
    kriso221
    Poziom 12  
    Podmień aku jak masz możliwość .Takie objawy to najcześciej coś z masą lub ładowaniem (alternator) lub właśnie akumulator (od uderzenia)
  • #7 17537811
    bubu1769
    Poziom 42  
    No i znalazłem prawdopodobnego winowajcę. Po odpaleniu silnika napięcie szypowało do ponad 20 V, przyglądam się alternatorowi a tam niespodzianka.
    Opel Meriva - Wyłączające się wspomaganie, radio, wyświetlacz i licznik.
    Ciekawe co za głąb zgubił wkręt i nawet się nie pofatygował go poszukać. Podczas uderzenia musiał pewnie wpaść troszkę niżej i zaczęły się cuda. Jutro czeka mnie szukanie drugiego alternatora na szrocie.
    Jestem ciekaw co jeszcze wyjdzie że będzie uwalone bo żarówki z przodu już wymieniłem bo były obie przepolone ale sadziłeś że to tylko z powodu niedopatrzenia. Swoją drogą wymiana przednich żarówek w Merivie jest "cudowna".
  • REKLAMA
REKLAMA