Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Kontrola Rodzicielska - omijanie.

1mentos 10 Nov 2018 10:29 5829 55
  • #31
    kortyleski
    Level 43  
    Czytam i niedowierzam. Stary nie jestem, 38 lat, święty też raczej nie byłem. Ale... Nawet jak miałem okres "wczesnej dorosłości" czyli 14-16 lat to na polecenie któregokolwiek z rodziców zostawiałem zabawę i brałem się za lekcje czy prace domowe. Inaczej był w robocie specjalny pasek ojca, taki tylko dla mnie. W przypadku matki to co było pod ręką, sciera, kabel od żelazka czy kij od pomidorów. Na ludzi wyszedłem.
    Ale do tematu, można kupić dobry zagłuszacz gsm/ wifi. Nie ma pola i już. Bez zasięgu i lan nie podziała małolat.
  • #32
    conrad9210
    Level 24  
    Cześć.
    Ja ze swojej strony dodam, że wszelkie blokady i hasła mogą tylko rozwinąć kreatywność dziecka w ich omijaniu. Doradził bym konsekwentne kary. Co innego straszenie karami/zakazami a co innego wprowadzanie ich w życie. Wymiana komputera na staruszka może spowodować, że dziecko będzie grało na smartfonie. Skoro używa telefonu jako hotspota to może zmniejszyć mu pakiet internetowy? Przykładowo 1GB przy youtube moment się skończy i prędkość zostanie drastycznie obcięta. Skutecznie to utrudni używanie internetu z telefonu na stacjonarnym komputerze i granie w CS. Należało by jeszcze ustawić w smartfonie blokadę by nie mógł podmienić karty SIM na inną.
    Co do kreatywności dzieci to z własnego doświadczenia powiem, że mi rodzice zabierali kabel od telewizora (początek lat 90tych). Finał był taki, że zrobiłem sobie własny kabel z części które tato miał w szafie - byłem w 2 klasie podstawówki.
    Pozdrawiam
  • #33
    seb235
    Level 28  
    IC_Current wrote:
    W UEFI (BIOS już dawno umarł) konfigurujesz:


    To zrób to a następnie po chwili od włączenie komputera odetnij go od zasilania, np przyciskiem na zasilaczu. Po kilku takich razach płyta główna stwierdzi że jest problem z uruchomieniem komputera i wszystkie ustawienia zostaną skasowane i droga do komputera staje otworem. Samo zabezpieczenia systemu i szyfrowania są może i dobrym zabezpieczeniem aby nasze dane nie wpadły w niepowołane ręce w przypadku np kradzieży komputera. W każdym innym przypadku raczej się nie sprawdzą.
  • #34
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    @1mentos
    IC_Current wrote:
    raczej nie masz modułu TPM

    Można osobno kupić (do mabo Asusa widziałem).
    IC_Current wrote:
    nie masz Win 10 Pro (kupione na chomiku odpadają, bo mogą mieć dodatki, które zniweczą Twoja pracę).

    Ze strony MS można pobrać czysty obraz systemu w ISO.
  • #35
    adversus
    Level 32  
    Też tak czytam sobie i wg mnie takie metody na zasadzie udowadniania sobie czy obejdzie zakaz i blokady to takie bawienie sie w kotka i myszkę. Proste, autor ustalił z synem zasady (jak się nie mylę nawet je spisał) skoro nie przestrzega to powinny być konsekwencje... w przyszłości jak będzie gdzieś pracować żaden pracodawca nie będzie się z taką osobą bawił w kotka i myszkę tylko po prostu zwolni go. Tak jest w prawdziwym życiu, są konsekwencje, nie przestrzegasz zasad (pozwalasz sobie na kombinowanie) musisz liczyć się że konsekwencje są. A tak dajesz możliwość kombinowania co uczy że jak się nie wyda to wszystko jest w porządku. A nie jest. Lepiej jeśli ma zdolności czy tam smykałkę to je ukierunkować, by kiedyś zaowocowało, a nie pokazywać że bycie cwaniakiem popłaca (bo niestety nie zawsze popłaca). Koniec, kropka.
  • #36
    User removed account
    User removed account  
  • #37
    Erbit
    Level 42  
    adversus wrote:
    ... autor ustalił z synem zasady... skoro nie przestrzega to powinny być konsekwencje...

    Kolejny głos rozsądku.

    W przeciwnym wypadku syn będzie wiedział, że może mieć w poważaniu co się z nim ustala a on i tak może robić co się jemu podoba. Taka zabawa w kotka i myszkę od początku jest ze szkodą dla własnego dziecka.

    To jest prosta zasada: dawać kary, które będzie można wyegzekwować i je egzekwować lub nie dawać kar. Dziecko musi znać konsekwencje swoich decyzji a nie "bezkarnie" iść przez życie od samego początku. Do czego ta "bezkarność" doprowadzi dziecko ?
  • #38
    adversus
    Level 32  
    1mentos wrote:
    A ostatnio jak ma to obejście to siedzi cały czas i nic innego nie robi i tak być nie może. Porządny monitor dostał niedawno jako zachęta ale pod warunkiem pewnych zasad - spisaliśmy je. Za łamanie umowy mogę mu zgodnie z nią faktycznie w ogóle zabrać monitor. A łamie regóły teraz nagminnie, stąd był ban na ruter.


    Jak pisałem, nieuchronna kara tylko działa, a tak robisz z siebie "idiotę", przepraszam za określenie, i mam nadzieje że nie uraziłem, ale wiesz sam sobie jesteś winien...
    Przeczytaj swoje słowa w/w... Brak stanowczości i konsekwencji w działaniu prowadzi właśnie do tego że młody kombinuje, bo może, nic innego, sam mu na to pozwalasz...

    Fakt, fajnie być takim w porządku rodzicem, mieć kontakt z dzieckiem/dziećmi, ale w pewnym wieku one to zaczynają wykorzystywać, nie mówię że wszyscy i zawsze tak jest, ale wielu ma podobne problemy z nastolatkami. Ci co nie maja to są szczęściarzami. I raczej należą do nielicznych.

    I jeszcze raz przepraszam za mocne słowa ale po prostu nie rozumiem takich zachowań.

    Wcześniej pisałem o koledze co ma podobny problem... Młody przeginał, został odcięty od internetu w ogóle, jak coś do szkoły potrzebował to przychodził do kupla i przy nim na jego laptopie robił... W końcu po 2 tygodniach "bycia grzecznym" dostał neta... Następnego dnia po szkole poszedł do dziewczyny, ale do domy przyszedł pijany. Okazało że u dziewczyny nie był tylko z kolegami poszedł na piwo. Podkreślam 16-latek... Poszedł se na piwo. Kumpel nie czekał już tylko z powrotem ban na internet, telefon "smartNIEfon" (bardzo obciachowy a jak) i młody znowu sie słucha. W końcu dotrze... innej opcji nie ma. Młodzież jest dziś bardzo kreatywna i to we wszystkim. Ale jakiś system wartości warto zaszczepić bo na starość to dzieciak szklanki wody Ci nie poda... Przykro mi to pisać ale taka jest prawda.
  • #39
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    kortyleski wrote:
    Czytam i niedowierzam. Stary nie jestem, 38 lat, święty też raczej nie byłem. Ale... Nawet jak miałem okres "wczesnej dorosłości" czyli 14-16 lat to na polecenie któregokolwiek z rodziców zostawiałem zabawę i brałem się za lekcje czy prace domowe. Inaczej był w robocie specjalny pasek ojca, taki tylko dla mnie. W przypadku matki to co było pod ręką, sciera, kabel od żelazka czy kij od pomidorów. Na ludzi wyszedłem.

    Tylko co dziś słyszysz albo czytasz "jeśli kochasz SWOJE dziecko, to kupisz mu ..... łakocie i witaminy" - czyli jeśli nie kupisz to nie kochasz swojego dziecka...
    Takie teksty słyszą też dzieci i to wykorzystują. Co więcej, masz dziś FB, Snapczata i całą resztę tego odmóżdżenia a tam co słyszysz (więc i dzieci też) "musisz to mieć, musisz się dzielić, powiedz nam co robisz, co myślisz i gdzie jesteś, a może jesteś ciekaw co robią twoi znajomi)...
    Tu idzie tylko o zarabianie na nas wszystkich - to, że niesie to ze sobą potencjalne problemy nikogo nie interesuje, liczy się tylko monetyzacja.
    Dziecko jest twoje to i problem z nim też jest twój.
    A z drugiej strony co my sami dorośli robimy - komunia to już komputer, smartfon, laptop, tablet czy inne ustrojstwo (no bo jak inni coś takiego dali to głupio dać tylko zegarek Casio za 150 zł)

    Nie ma chyba innego sposobu jak postawić czytelne i wyraźne zasady - dziecko je złamie jest kara i nic tego nie zmieni.
    Bo obecnie dzieciaki "testują" rodziców jak daleko mogą się posunąć i co zrobić by ewentualnej kary uniknąć. Przepisy prawa również w sumie rodzicom ograniczają wyegzekwowanie posłuszeństwa w sposób, jaki rodzic uzna za zasadny, konieczny, niezbędny by posłuszeństwo u dziecka wyegzekwować.
    Choć przyznam, że sprzętowe ograniczanie sprzętu dziecka też ma szansę powodzenia - na zasadzie kija i marchewki.
    Pakiety LTE też można wyłączać czy blokować. Dostępu do sieci wifi od kumpla nie zablokujemy bo nie zmusimy sygnału wifi by omijał nasze mieszkanie.
    Można pomyśleć o dostępie do sieci tylko w sposób kablowy - a tu już można to ograniczyć harmonogramem, MAC urządzenia itd.
  • #40
    adversus
    Level 32  
    Nie do końca zgodzę się z przedmówcą, że chodzi tylko i wyłącznie o zarabianie... Bo w grach raczej nie ma reklam, a gro młodych (zresztą nie tylko młodych) siedzi i pyka w różne gierki...
    Nie każdy ma Fb itp (no może bardzo mało nie ma, niech będzie). Ale znajomy który ma takie problemy na początku poszedł z młodym do psychologa... a ten powiedział po kilku wizytach całej rodzince że młody dorasta, że nie wolno naruszać jego przestrzeni itp pierdy... Efekt, po wizycie u psychologa młody zakazał wchodzenia do swojego pokoju rodzicom bo naruszają jego przestrzeń, nie wynosił śmieci, nie sprzątał... po prostu nic, bo pani psycholog powiedziała że on ma wolna wolę, i może robić co chce, i nie wolno naruszać jego przestrzeni osobistej...
    I teraz pytanie do kogo się zgłosić, gdzie szukać pomocy, bo taki niedouczony terapeuta doprowadził do tego że młodemu się popierdzieliło zupełnie w głowie.
    Efekty przyszły wtedy gdy oboje rodzice byli stanowczy i konsekwentni w swoim postępowaniu... Młody odgrażał się że ucieknie, to mu spakowali walizkę... Efekt... nigdzie nie uciekł. Po prostu konsekwencja w działaniu.

    Proste i niezawodne rozwiązanie to jeśli się da to gniazdka z jego pokoju sterować z rozdzielni jakimś modułem gsm. Jest masa tego typu urządzeń, sterowników. Można włączać obwód z pokoju młodego na zadany czas czy wg harmonogramu, itp. W każdym momencie można wyłączyć. Tyle że wystarczy przedłużacz i z innego pokoju ma zasilanie... Wg mnie rozwiązania techniczne to tylko zabawa w kotka i myszkę... I ciągle będziesz za nim bo on jest bardziej zdeterminowany by grać, a ty na to pozwalasz...
  • #41
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    adversus wrote:
    Nie do końca zgodzę się z przedmówcą, że chodzi tylko i wyłącznie o zarabianie... Bo w grach raczej nie ma reklam, a gro młodych (zresztą nie tylko młodych) siedzi i pyka w różne gierki...

    Wszystko ma związek z pieniędzmi - wszystko i nie ma znaczenie czy pośrednio czy bezpośrednio. Gry też trzeba albo zakupić albo płacić za inne rzeczy w grze ukryte jeśli jest free.
    Nie ma chyba odkrycia, pomysłu, rzeczy czy przedmiotu, który w jakikolwiek sposób na dowolnym etapie nie był związany z kasą (wydawaną czy zarabianą).
    Gry mogą rozwijać i rozwijają refleks, myślenie, postrzeganie czy strategię - ale jeśli gry nie kupisz, nie zapłacisz w jakikolwiek inny sposób za grę free (podajesz im maila przy rejestracji więc mogą mail sprzedać albo cię spamować reklamami), to nie uzyskasz do niej dostępu.
    Tak więc i tak liczy się tylko kasa bo musi się zgadzać.
  • #42
    adversus
    Level 32  
    Przy takim podejściu:
    KOCUREK1970 wrote:

    Wszystko ma związek z pieniędzmi - wszystko i nie ma znaczenie czy pośrednio czy bezpośrednio. Gry też trzeba albo zakupić albo płacić za inne rzeczy w grze ukryte jeśli jest free.
    to oczywiste, że za wszystko, nawet za jedzenie też trzeba płacić bo w końcu nie ma nic za darmo, żyjemy w erze wszechobecnego konsumpcjonizmu. Mnie chodziło bardziej że gra kupiona jest wolna od właśnie ukrytego wyciągania kasy w postaci reklam, spamu itd, w przeciwieństwie właśnie do FB itp.
  • #43
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    adversus wrote:
    Mnie chodziło bardziej że gra kupiona jest wolna od właśnie ukrytego wyciągania kasy w postaci reklam, spamu itd, w przeciwieństwie właśnie do FB itp.

    Ale to masz w grze np. mikropłatności a FB i tak na tobie zarabia ("wyciekły" im przecież dane setek tys ludzi).
    Można sobie wszystko tłumaczyć jak co komu wygodnie - na końcu i tak jest zawsze $.
  • #44
    seb235
    Level 28  
    Tutaj przedmówcy mają sporo racji, jak już stosować kary to tylko te które faktycznie nimi będą. Zadzwoń do operatora telefoni komórkowej i poproś o zablokowanie transmisji danych da się to zrobić u wszystkich firm na polskim rynku zupełnie za darmo. Internet stacjonarny o ile nie ma groźby dużą karą - rozwiąż umowę. Najlepiej wydrukuj dwa egzemplarze udaj się do salonu niech Ci podbiją jeden z datą wpływu dla Ciebie i zostaw go na widoku dla młodego - ewentualnie u niektórych ISP usługę można zawiesić płacąc jakieś tam 10zł/mc.

    Blokowanie komputera poza wywiezieniem go fizycznie poza dom tak aby młody się do niego nie dostał raczej nic nie da.
  • #45
    Erbit
    Level 42  
    adversus wrote:
    .... po wizycie u psychologa młody zakazał wchodzenia do swojego pokoju rodzicom bo naruszają jego przestrzeń, nie wynosił śmieci, nie sprzątał... po prostu nic, bo pani psycholog powiedziała że on ma wolna wolę, i może robić co chce, i nie wolno naruszać jego przestrzeni osobistej...
    I teraz pytanie do kogo się zgłosić, gdzie szukać pomocy,...


    Dalej nie czytałem bo się zagotowałem.

    Nigdzie nie szukać pomocy!

    Jak chce decydować o sobie to niech się pakuje i nich decyduje a jak "nie chce" to ma obowiązki tak jak każdy w rodzinie. Jego wybór.

    Sorry - może "pakowanie się" jest właśnie tą karą, której nie wolno dziecku dać (bo jest trudna do spełnienia) ale są inne kary. Niech płaci za net, za prąd, za.... i oczywiście za jedzenie. Może to być w formie pieniędzy lub pracy (wynoszenie śmieci, sprzątanie, etc). Gdy doszło już do takiej patologii jak w cytacie to trzeba być "twardziochem" a nie "mięciochem".

    Jako rodzic masz obowiązek zapewnić jemu byt (dach nad głową, jedzenie, ubranie). Nie znaczy to, że masz jemu zapewnić net, kieszonkowe, abonament telefoniczny i tak dalej. Jasno przedstawić sytuację i dać czas do namysłu a potem egzekwować, stanowczo egzekwować, bardzo stanowczo - bo każdy najmniejszy "mięcioch" to będzie od razu 2 tygodnie w plecy i wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa..
  • #46
    adversus
    Level 32  
    @Erbit, problem polegał na tym że znajomi w pewnym momencie stwierdzili że może psycholog pomoże, a on zrobił jeszcze większy bajzel w głowie młodego. Druga sprawa że on powiedział że jak im nie pasuje to on się wyprowadzi (ucieknie z domu) ... dlatego spakowali walizkę mu bo po co czekać, ma drogę wolną. Wiadomo że rodzic ma obowiązki, ale dziecko też powinno brać udział w życiu rodzinnym (duży wpływ też maja koledzy, bo problemy zaczęły się gdy młody poszedł do liceum, paradoksalnie jednego z lepszych w mieście)
  • #47
    1mentos
    Level 11  
    Z tym psychologiem to mnie dobiliście, ale gdzieś mi się pod czachą kotłowało, że w dzisiejszych czasach tak to właśnie się może skończyć. Wystarczy zerknąć za morze a tam nastolatek sam się okaleczy, naskarży/nakłamie na rodzica, że go np. molestuje czy bije do jakiejś tam instytucji a ci idioci zakładają, że dziecko mówi prawdę i odbierają je rodzicom i jest dramat. Zgroza. A co do konsekwencji kar zgodnie z umową to się w 100% zgadzam tylko jest jeden problem, pobłażliwa żona ;-). No a potem skuczy by coś zrobić a komórkę to mu doładowuje ;-). Abstrahując od kompa a odnośnie właśnie komórki też coś nad zagłuszarką myślałem jak ktoś wspomniał. Mniemam to nielegalne w używaniu urządzenie a legalne w nabyciu. Są jakieś po Alledrogo, no właśnie, ale to jednak drogie rozwiązanie. Ale na teraz i generalnie plan jest taki. Odepnę z BIOSa czy tam jak to się teraz zowie USB i zobaczymy. Zdaję sobie sprawę, że można wszystko obejść, ale chcę osiągnąć tylko jedno, że odechce mu się kombinować i do nas przyjdzie ze skulonym ogonem. Jutro wychodzi to pokombinuję i zobaczymy.
  • #48
    kris8888
    Level 35  
    kortyleski wrote:

    Ale do tematu, można kupić dobry zagłuszacz gsm/ wifi. Nie ma pola i już. Bez zasięgu i lan nie podziała małolat.

    Trochę nie na temat, ale ta porada jest szkodliwa i nie powinna mieć miejsca. Używanie tego typu urządzeń, nadających/zagłuszających sygnał w paśmie koncesjonowanym operatorów komórkowych, jest niezgodne z prawem i może narazić autora na wizytę panów z UKE i wysokie kary.
    Nigdy nie ma się pewności, czy przy okazji nie zagłusza się telefonu sąsiada, a ten nie zgłosi reklamacji.

    To już lepiej, jak tu już ktoś poradził, wyłączyć/ograniczyć usługę transmisji danych dla konkretnej karty SIM.
  • #49
    tzok
    Moderator of Cars
    Komórki to przede wszystkim można kontrolować przez konto on-line. Czyli zanim dasz komórkę do ręki rejestrujesz się na stronie operatora, zakładasz konto i swoje hasło, tak samo w aplikacji na smartfona. Z poziomu strony możesz włączać lub wyłączać/blokować usługi. W samej komórce na Androidzie też masz sporo możliwości zakładania ograniczeń, że nie wspomnę o śledzeniu na bieżąco lokalizacji komórki.

    W komputerze nie ma sensu ani powodu wyłączać USB, wystarczy zablokować możliwość uruchomienia komputera z USB i/lub zmiany urządzenia startowego. Upewnij się, że ma konto użytkownika z ograniczeniami i odinstaluj mu jego telefon (dodaj sobie zmienną systemową DEVMGR_SHOW_NONPRESENT_DEVICES = 1 i pokaż ukryte urządzenia w menedżerze urządzeń).
  • #51
    1mentos
    Level 11  
    tzok wrote:
    Komórki to przede wszystkim można kontrolować przez konto on-line. Czyli zanim dasz komórkę do ręki rejestrujesz się na stronie operatora, zakładasz konto i swoje hasło, tak samo w aplikacji na smartfona. Z poziomu strony możesz włączać lub wyłączać/blokować usługi. W samej komórce na Androidzie też masz sporo możliwości zakładania ograniczeń, że nie wspomnę o śledzeniu na bieżąco lokalizacji komórki.

    W komputerze nie ma sensu ani powodu wyłączać USB, wystarczy zablokować możliwość uruchomienia komputera z USB i/lub zmiany urządzenia startowego. Upewnij się, że ma konto użytkownika z ograniczeniami i odinstaluj mu jego telefon (dodaj sobie zmienną systemową DEVMGR_SHOW_NONPRESENT_DEVICES = 1 i pokaż ukryte urządzenia w menedżerze urządzeń).


    Za komórkę a właściwie dwie to muszę ściągnąć "mądrego" dziadka który mu zarejestrował numer, ale faktycznie chyba lepsza/tańsza opcja niż zagłuszarki. Najpierw zobaczę z tym startem tylko z HDD. Jak nie to ścignę ojca, zadzwonię do operatora i zablokuję faktycznie transmisję danych na kartach SIM. A ta zmienna systemowa powoduje właśnie że w menadżerze urządzeń pojawia się ta opcja z ukrytymi urządzeniami? No i głupie pytanie bo próbowałem na swym kompie teraz i myślałem, że chodzi o komendę devmgr z wiersza poleceń jako admin, ale nie ma takowej?
  • #52
    tzok
    Moderator of Cars
    Nie ma problemu, mógł mu zarejestrować ale bierzesz mu komórkę i rejestrujesz na stronie operatora profil klienta. Następnie ustawiasz swoje hasło. Jeśli już to zrobił to ma Ci podać hasło i bez gadania.

    1mentos wrote:
    A ta zmienna systemowa powoduje właśnie że w menadżerze urządzeń pojawia się ta opcja z ukrytymi urządzeniami?
    Zmienna systemowa wyświetla urządzenia aktualnie niepodłączone (jako ukryte). Ustawia się ją tam gdzie inne zmienne systemowe - PPM na Komputer, Właściwości, Zaawansowane ustawienia systemu, Zaawansowane, Zmienne środowiskowe, Zmienne dla użytkownika xxx, Nowa. Możesz też z konsoli poleceniem set DEVMGR_SHOW_NONPRESENT_DEVICES=1 (bez spacji między = a zmienną i wartością), ale musiałbyś wtedy uruchomić menedżera z tej samej konsoli (polecenie devmgmt). Zdaje się, że jednym z problemów jest to że dajesz dziecku do ręki narzędzie, którego obsługi sam do końca nie opanowałeś.
  • #53
    adversus
    Level 32  
    1mentos wrote:
    A co do konsekwencji kar zgodnie z umową to się w 100% zgadzam tylko jest jeden problem, pobłażliwa żona ;-)

    Abstrahując od kompa a odnośnie właśnie komórki też coś nad zagłuszarką myślałem jak ktoś wspomniał. Mniemam to nielegalne w używaniu urządzenie a legalne w nabyciu. Są jakieś po Alledrogo, no właśnie, ale to jednak drogie rozwiązanie.

    Zdaję sobie sprawę, że można wszystko obejść, ale chcę osiągnąć tylko jedno, że odechce mu się kombinować i do nas przyjdzie ze skulonym ogonem. Jutro wychodzi to pokombinuję i zobaczymy.


    U mojego znajomego do całej sytuacji właśnie doprowadziły dwie sprawy, po pierwsze żona kumpla której to młody jest oczkiem w głowie a po drugie wychowywanie wg zasady wychowania bezstresowego. Zaczęła grać do jednej bramki z mężem dopiero w sytuacji gdy było już za późno, gdy dzieciak całkowicie odleciał, do tego modne w ostatnim czasie porady psychologa (za które jeszcze słono zapłacili a jakże) tylko szkoda że nie douczonego, i jeszcze kilka innych błędów wychowawczych. Tak na serio to sprawa zaczęła się na poważnie gdy zrozumieli że ich 16-letni syn eksperymentuje z narkotykami i może brać (o ile już nie brał) dopalacze, a jakie są tego skutki wszyscy wiedzą.... w zasadzie to chodzi o życie gówniarza bo nie jeden w końcu zmarł po tym jak wziął takie świństwo... Wspomnę tylko że młody zamawiał do paczkomatu różne przesyłki właśnie przez internet, o których kumpel też dowiedział się przez przypadek, bo młody pomylił numery telefonów przy zamawianiu grzybków halucynogennych:). Efekt badają u niego mocz 4 razy w tygodniu dla jego bezpieczeństwa i zdrowia.

    Nie opisuje tej całej historii bo taki mam kaprys tylko po to by uświadomić, może nie licznym ale zawsze, czym się kończy pobłażanie i brak konsekwencji w działaniu. Niestety czy to żony czy mężowie, a często dziadkowie czy inne osoby z naszego otoczenia robią nieświadomie naszym dzieciom i zarazem nam krzywdę. Do tego właśnie doprowadzają takie drobne rzeczy jak pozwalanie dziecku na wszystko, na niekontrolowaniu go. Nie że trzeba zaraz komuś zrobić obóz pracy, ale na pewno trzeba więcej czasu poświęcać dzieciom i mieć mimo wszystko większą kontrolę nad naszymi dziećmi i mieć lepszy kontakt z nimi.

    Nie chcę być złym prorokiem, ale sam zobacz, Ty zaczynasz myśleć o rozwiązaniach łamiące prawo, a na pewno nie do końca legalnych jak zagłuszarka GSM. Co chcesz udowodnić młodemu ? Że możesz ??? Że on przyjdzie do Ciebie ??? Bo udowodnisz mu że jesteś lepszy w te klocki??? Dziś tak, a jutro młody znajdzie kolejne rozwiązanie i się będzie śmiał z Ciebie że wycykał staruszka :)

    Pamiętajmy że teraz to jest etap gier komputerowych co jako takie może być nieszkodliwe, ale jutro to może być już właśnie problem używek. I obudzisz się z ręka w nocniku jak znajdziesz dzieciaka na OIOM'ie, czego nikomu nie życzę...
    Ta cała historia niech będzie dla wszystkich przestrogą jak się kończy brak jakiegokolwiek nadzoru nad dziećmi i 100% zaufanie do nich.
  • #54
    1mentos
    Level 11  
    Ten tydzień bez rozjazdów i znalazłem chwilę na dłuższe pogrzebanie pod nieobecność gówniarzerii. Pierwsze co, to w ukrytych urządzeniach zauważyłem jakiś WiFi pendrive. Więc nie z telefonu a w ten sposób. No, ale BIOS przecież bloknięty, start tylko z HDD, więc zabrałem się za rozwałkę i w środku mały dysk SSD sobie siedział i czekał na odkrycie ;-). Niewidoczny jak odpalałem na adminie. Jakoś w BIOS też go nie zauważyłem? W każdym razie wyjąłem oba i podpiąłem do swego kompa by je pooglądać. Na SSD niby nic, jeden jakiś śmieć TXT, ale opisany "zastrzeżone przez system" więc pewnie jakoś zaszyfrowany. No więc poszedł pełen format na pierwszy strzał :D . A na głównym znalazłem dodatkową niewidoczną prawie pełną partycję z Windowsem poza tą "normalną" ;-). Bez tego SSD komputer bąka nie wstawał na samym HDD, domagał się systemu, a na moim gdy odpalałem go jako systemowy próbował się naprawić, ale nie dał rady więc też poszedł format i Win10 od nowa postawiony;-). Bąk ma już karę i nowe zasady poustalane. Nie umie żarówki wymienić, śrubokręt trzyma jak widelec, ale młodszy brat się potem wygadał, że jakiś kolega mu coś pomagał i coś grzebał ;-) Jak złapię gówniarza nogi z dupy... ;-))). Eż te bąki, trzeba przypilnować teraz bardziej a zaufanie powieszone na ścianie. Swoją drogą jako, że się na tym słabo znam ciekaw jestem jak to wszystko było skonfigurowane, może ktoś opisze tak z ciekawości pytam jak to mogło być postawione wszystko? A ha, co też zauważyłem/mi się wydaje o czym już wspominałem. Kiedyś wydaje mi się monitor miał po HDMI podpięty a teraz po DisplayPort. Gdzieś mi mignęłó że to jakaś dziura w systemie. Tylko mi już proszę nie moralizować o psychologach, konsekwencji itp, to już wiemy, teraz stricte technicznie ;-)
  • #55
    KOCUREK1970
    Network and Internet specialist
    1mentos wrote:
    Kiedyś wydaje mi się monitor miał po HDMI podpięty a teraz po DisplayPort. Gdzieś mi mignęłó że to jakaś dziura w systemie.

    Pewnie o to chodziło:
  • #56
    1mentos
    Level 11  
    Ostatecznie fizyczne zabranie monitora zgodnie z umową rozwiązało problem. Dzieciak ma teraz jasno powiedziane, że jak podmieni hasło admina by znów kombinować co łatwo sprawdzić/sprawdzam to znów straci fizycznie monitor. Dzięki temu Qustodio raportuje czas jaki spędza na kompie i na czym i jest spokój. Dysk SSD to była jednak moja pomyłka. W specyfikacji kompa go nie było co mnie zmyliło, ale posprawdzałem u sprzedawcy bo dzieciak się zaklinał, że nic nie grzebał w środku z żadnymi kolegami. Jak dziadki kupowały kompa SSD był dołożony/dopłacony bo wcisnął go sprzedawca jako dobre rozwiązanie by na nim postawić system.