Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

12 Lis 2018 15:56 1032 12
  • Poziom 14  
    Cześć,

    Mam taki problem - podczas używania kominka w moim domu czuć sapach spalenizny - coś bardziej jak palony plastik niż dym z drewna, choć trudno mi go opisać i jednoznacznie stwierdzić, że nie jest to dym z paleniska.
    Dom kupiłem z drugiej ręki z gotowym kominkiem, więc nie znam szczegółów technicznych wykonania.
    Na szczycie komina założyłem izolowane, metrowe przedłużenie i strażaka, by poprawić cug i wykluczyć nawiewanie dymu do kratek wentylacyjnych.

    Zapach najprawdopodobniej dobiega z kratek nawiewnych ciepłego powietrza i bywa, że czuć go intensywnie na piętrze domu - tam też jest wyraźnie ciepło od kominka, a znacznie mniej na dole.
    Otworzyłem dziś kratki by sprawdzić czy nie ma żadnej nieszczelności przewodu spalinowego i trudno mi jednoznacznie stwierdzić czy nie ma wycieku. Nie ma nigdzie 'zacieków', są czarne naloty które są raczej farbą naniesioną na etapie montażu.
    Wykonałem szereg zdjęć i mam prośbę o pomoc w analizie i kilka pytań na dole.

    Wygląd przyłącza komina do wkładu kominkowego - te czarne naloty to coś jak farba w sprayu - nie jest to raczej nalot z dymu, nie schodzi po dotknięciu palcem, za to daje się zdrapać śrubokrętem:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Przyłącze komina do wkładu:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Fragment rury wyglądającej na okopconą z okienkiem rewizyjnym:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Jeszcze raz nalot na ściance - jak wspomniałem powyżej - wygląda to na farbę w sprayu, nie schodzi po dotknięciu, nie brudzi:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Fragment odsłoniętej izolacji termicznej - widać, że jest 'przypalona':
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Uszczelnienie lub naloty na rurze:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Ostatnie zdjęcie najmniej wyraźnie, z kamery boroskopowej, pokazujące uszczelnienie/nalot na przewodzie kominowym, przy przyłączu do wkładu. Ten biały nalot jest jak pył - schodzi po dotknięciu:
    Dziwny zapach spalenizny w domu, podczas używania kominka

    Przeczytałem mnóstwo podobnych tematów, niemniej chciałbym poradzić się kogoś z doświadczeniem.
    A pytania brzmią:
    1. Czy na podstawie zdjęć można stwierdzić nieszczelność?
    2. Jeśli to nie nieszczelność, to czy jest możliwe, że jest to efekty wypalania się konstrukcji i z czasem to przejdzie? Kominek był mało używany, palimy sporadycznie, ale jak na razie nie zauważyłem tendencji spadkowej...
    3. Jeśli to wypalanie konstrukcji, to czy można coś zrobić bez rozbierania zabudowy, i spróbować zaradzić problemowi?
    4. Jeśli nie da się bez rozbierania, to ogólnie - co można zrobić?
    5. A może nic nie robić i po prostu się to wypali?
    6. Jak można upewnić się, że komin jest szczelny? Wpadłem na pomysł, żeby wstawić 'dyskotekową' maszynę do dymu do kominka (palenisko jest szczelnie zamykane) i obserwować czy gdzieś się dym nie wydostaje - czy ma to sens? Test oczywiście wykonany byłby 'na zimno'.
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 10  
    zwróć uwagę
    jest kilka pytań do wyjaśnienia.
    - czy kominek był używany intensywnie przez poprzednika?
    - czy jest odbierane w jakiś sposób ciepło, nadmuchy, podkowa?
    - czy powietrze do spalania doprowadzane z pomieszczenia czy z zewnątrz?
    - czy zapach jest tak samo odczuwalny zaraz po rozpaleniu jak i po kilku godzinach?
    - czy masz czujkę CO?

    jeśli chodzi o dyskotekę , to niewiele to da bo jeśli będzie ciąg w kominie, przez nieszczelności będzie podsysać powietrze do "dymu"
    raczej trzeba by zatkać wylot i dymić pod ciśnieniem, żeby zobaczyć którędy ucieka z przewodu kominowego lub połączenia z kominem.
  • Poziom 14  
    Dzięki za odpowiedź.

    Otóż:
    - Nie wiem, ale nie wyglądał na 'zużyty', natomiast ja go już kilka razy porządnie przepaliłem - za każdym razem z efektem smrodu.
    - Nie ma nadmuchów, jest tylko komora widoczna od wewnątrz na zdjęciach, z kratkami na dole i na górze (w sumie zastanawiałem się nad zainstalowaniem wentylatora temperaturowego na górze dla zmniejszenia temperatury w tym miejscu).
    - Jest doprowadzone z zewnątrz - zawsze otwarte na max, z możliwością otwarcia dopływu z pomieszczenia, ale tego drugiego używam tylko do rozpalania.
    - Zapach pojawia się dość szybko, oczywiście jego intensywność maleje jak w kominku przygasa, ale czuć go w domu nawet na następny dzień.
    - Nie mam czujnika CO, natomiast przydałby mi się jakiś "ręczny" bym mógł go przyłożyć do różnych miejsc w kominku i sprawdzić poziom CO o ile występuje.

    No tak sądziłem, że bez ciśnienia to nic nie zobaczę... musiałaby być to na prawdę swobodna dziura, żeby taki dym gdzieś przeciekał.
    Lektura opisów podobnych problemów wskazuje na to, że najprawdopodobniej to nie problem z przewodem kominowym, a 'dopalającą' się izolacją termiczną, choć pewności żadnej nie mam... Tylko co z tym teraz zrobić...?
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 10  
    Wydaje się, że zapach to od przegrzania żeliwa, jak mocno popalisz aż do "białego żaru" to powłoki przewodów będą smrodzić.
    Ale najważniejsze to czujnik CO. Nawet gdy instalacja kominkowa jest na 110%.
    Ja używam: HONEYWELL DETEKTOR CZADU XC100, działa już 2 lata.
    Sprawdzałem... od czasu do czasu... działa na dym tytoniowy. ;)
    Przenośny. Ustaw tam gdzie chcesz, spróbuj na piętrze.
    (więcej tlenku węgla w spalinach będziesz miał jak przydusisz powietrze w kominku)
    Tlenek węgla ma masę prawie identyczną jak powietrze, więc ładnie się miesza i przemieszcza.
    Mam nadzieje, że zapach z czasem zniknie, albo się przyzwyczaisz, ale czujka obowiązkowo.
  • Poziom 32  
    Spróbuj odkurzyć całą komorę rozprężną wraz z rurą spalinową. Nie doprowadzaj kominka do bardzo wysokich temperatur. Lepiej palić delikatnie a dłużej. U mnie też wydobywał się dziwny zapach, ale to raczej śmierdziało żeliwo. W każdym bądź razie od czasu gdy w komorze jest czyściutko nie czuć smrodu.
  • Poziom 2  
    To może i ja wtrącę swoje 3 grosze.
    Przypuszczam, że źródłem zapachu jest nie do końca poprawna konstrukcja obudowy kominka. Wełna pokryta folią aluminiową nie jest dobrym pomysłem - potrafi się przysmażyć, pyli. Lepszym materiałem są płyty krzemianowo-wapniowe (dostępnych jest kilku producentów np. Varmsen/Skamol, Silca, itd)
    Źródłem mogą być również błędy montażu - choćby nieodpowiedni lub nieprawidłowo użyty preparat gruntujący. Jeśli temperatura zewnętrzna obudowy kominka będzie zbyt wysoka - również zewnętrzna warstwa farby może być źródłem nieprzyjemnych i niezbyt korzystnie wpływających na zdrowie zapachów.

    Sam wkład kominkowy może przy pierwszych rozpaleniach również nieco niepokojących zapachów wprowadzić (farby, środki konserwujące), aczkolwiek tego typu zapachy raczej nie pojawiają się już po 2-3 solidniejszych paleniach.

    Sporo wątków związanych z kominkiem znajdziesz również na forum muratordom.
    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Dzięki.

    Plan mam właśnie taki, żeby odkurzyć jak najdokładniej wnętrze komory - co nie będzie łatwe przez otwory nawiewowe, a jak to nie pomoże to okleić dodatkowo widoczne na zdjęciach łączenia płyt termoizolacyjnych porządną taśmą aluminiową na min 350st. (a jest jakaś 'większa'?). Jak nadal nie pomoże to wymienić również istniejącą taśmę alu wewnątrz komory.

    Co do 'lepiej palić delikatniej a dłużej' - może i racja, ale kominek nie temu ma służyć, bym pilnował z termometrem temperatury i denerwował się, że może zacząć śmierdzieć - oczekuję, że będzie po prostu działał zgodnie z przeznaczeniem.

    Termoizolacji wymieniał w najbliższym czasie nie będę - muszę zrobić coś, by działało to co jest i choć może nie jest to najlepszy dostępny produkt, to jednak do tego przeznaczony. Jeśli zapach się pojawia, to być może są jakieś błędy w konstrukcji (o ile to po prostu nie syf w komorze) - mi na pewno nie podoba się widoczne na 5 fotce niezabezpieczone łączenie płyt. Niemniej sam kominek na zewnątrz i w środku ogólnie wykonany jest poprawnie i schludnie. Ściana nagrzewa się podczas używania kominka ale nie na tyle, by paliła się farba - a nawet jeśli - ta też powinna z czasem się 'wypalić'. Preparatu gruntującego nie jestem w stanie ustalić.

    Udało mi się zdobyć kontakt do wykonawcy kominka od poprzedniego właściciela - facet raczej chwalony i z referencjami - trochę napawa mnie to optymizmem. Jak sam nic nie zdziałam to pewnie skorzystam z jego pomocy a jakkolwiek problemu bym nie rozwiązał - podzielę się doświadczeniem, tylko nie mogę obiecać, że stanie się to wkrótce.

    Na ten temat przeczytałem cały internet ;) Z muratorem włącznie. Chciałem po prostu by ktoś rzucił okiem na mój konkretny kominek.
  • Poziom 2  
    Czy udało się namierzyć w czym był problem? Mam podobną sytuację - z kanałów komika czuć jakby plastikiem.
  • Poziom 14  
    Niestety nie.
    Odkurzyłem całe wnętrze, pouszczelniałem taśmą alu wszystkie dostępne na wyciągnięcie ręki miejsca z gołą wełną, ale nic to nie dało...

    A masz nowy kominek? Izolowany wełną od środka?
    Jak coś odkryjesz - podziel się :)
  • Poziom 2  
    Miałem stary kominek w domu do którego się wprowadziłem. W trakcie remontu została wymieniona izolacja kominka na wełnę z folia aluminiową, na łączeniach jest taśma aluminiowa. Tez wydaję mi się że to może być taśma, rury w kanałach lub same kratki. Kratki wentylacyjne są metalowe, ale żaluzja chyba jest plastikowa. Zapach jest dużo mocniejszy przy ostrym paleniu niż kiedy palę słabiej. Dam znać jak coś ustalę.
  • Poziom 1  
    Cześć wszystkim, nowy dom, nowy kominek i mam to sama jakaś istna makabra już drugi sezon nie możemy palić, każde palenie kończyło się wyganianiem gości w wigilię z salonu i wietrzeniem całego domu przy mrozach deszczach i wichurach, kilkadziesiąt paleń i nic - dalej jak mocno się nagrzeje to śmierdzi plastikiem (mamy małe dzieci więc dodatkowy stres), po całym okresie letnim bez palenia jeszcze szybciej i mocniej ten zapach osiągamy, jakie macie wkłady? my mamy wkład Arysto i płyty krzemianowo wapienne, już musi działać z tym nasz prawnik bo ile można prosić o to żeby rozwiązać problem :(

    Firma Arysto na dziś przysłała technika, który pomierzy grubość powłoki farby na kominku - montażysta kominka uważa, że zabudowa musi być ok, wszyscy zadowoleni poza nami :/ Mam nadzieję, że uda się w końcu Wam i nam to rozwiązać, będę dawał znać o kolejnych postępach, powodzenia!
  • Poziom 14  
    Czekamy na ciąg dalszy historii i jej szczęśliwe rozwiązanie.

    Niestety nie powiem jaki mam wkład, bo siedzi w zabudowie i nie jestem w stanie go zidentyfikować.
    Zabawne jest tylko to, że przez lata ludzie mieli kominki 'otwarte', budowane 'po staremu' i nie słyszałem nigdy o podobnych problemach...
  • Poziom 43  
    mateo-salvadore napisał:
    ...Zabawne jest tylko to, że przez lata ludzie mieli kominki 'otwarte', budowane 'po staremu' i nie słyszałem nigdy o podobnych problemach...

    Bo teraz znaleźli się mądrzejsi naganiacze na kupno cudów-niewidów (wkładów i innych dupereli) i jest jak jest. Było dobrze to trzeba było zepsuć.