Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Unimor- opinie o tv z Gdańska

misiu125cm 12 Nov 2018 22:21 1482 24
  • #1
    misiu125cm
    Level 12  
    Witam.
    GZE Unimor Gdańsk- napewno dawno temu wiele osób miało doczynienia z tymi telewizorami. Które wg was zasługują na pochwałę pod wzgędem konstrukcji? Musze przyznać że do dziś używam Siestę 2 i jakoś nie ma chęci się psuć. Jak to na siestę przypadło trochę w niej Siemensa trochę Philipsa, nieco Nokii i sporo Unitry. Czy ktoś z was miał sporo doczynienia z Unimorami a także Siestami?
  • #2
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    No grały, czemu by nie. Trwałość - w domu rodzinnym Neptun bodaj 740 (albo 750) z telegazetą grał ponad 15 lat. Naprawiany 2 razy - raz zimny lut w module wzmacniacza m.cz, drugi raz wymieniona płytka PK - tak poprzegrzewana, że nie było sensu reanimować, przy śmiesznym koszcie nowej.
  • #4
    misiu125cm
    Level 12  
    Generalnie slyszałem że Unimor oferował lepszą jakość telewizorów niż WZT. Niestety nie miałem doczynienia z kolorowymi telewizorami WZT typu rubin czy Elemis. Jak wspominałem Siestę 2 posiadam i oglądam do dziś. Siesta była chwalona w czasopiśmie radioelektronik za to że wcale nie była gorszym odbiornikiem niż zachodnie. Odnośnie Siest 3 chyba były dwa rodzaje gdyż widniałem siesty3 o takiej samej obudowie jak Siesta 2 oraz były w nowszej obudowie.
  • #5
    rysiekg
    Level 18  
    Witam, telewizory Neptun całkowicie lampowe, były awaryjne czasem miałem dość ich naprawy w przeciwieństwie do Ametystów WZT rzadko zdarzały się usterki, ale Neptuny kolorowe już były dobre, rzadko zdarzały się usterki. Pozdrawiam.
  • #6
    TELEWIZOREK52
    Level 29  
    Jeśli chodzi o lampowe to Gdańsk i Warszawa robili na tych samych podzespołach. Tranzystorowe to już inna bajka. Gdańsk pierwszy wprowadził budowę modułową, miało być fajniej, moduł wymieniony i gra. W praktyce więcej styków/wtyków więc i więcej zimnych lutów. Porównując np. Wela 203 - Neptun150... Uran/Cygnus - Neptun 653. W/g mnie remis ze wskazaniem na WZT.
  • #7
    kris8888
    Level 35  
    Neptuny 505 to były moim zdaniem bardzo dobre i w miarę bezawaryjne telewizory kolorowe z Unimoru. Poza zdarzającymi się od czasu do czasu przebitymi powielaczami WN nie przypominam sobie, żebym coś innego w nich musiał naprawiać. Na pewno były to lepsze układowo TV niż Jowisze z WZT i na pewno mniej awaryjne. Brakowało może im "bajerów" w postaci przełączników dotykowych albo większej liczby pozycji w programatorze ale na tamte czasy to i tak nie było potrzebne.
    Ostatniego mojego Neptuna 505 oddałem na elektrośmieci z 5 lat temu i był w pełni sprawny technicznie. Zabrakło mi już miejsca żeby go dalej przechowywać.
  • #8
    Ryszard49
    Level 37  
    Mam trochę inne zdanie, kiedyś napisałem:
    Quote:
    Pamiętam czasy gdy do sklepu firmowego Unitry Unimora W Toruniu przyszła dostawa telewizorów z serii Neptun 500 i na ponad setkę odbiorników zadziałało tylko ponad 60. Takie to były czasy. Moduły w tym czasie dostarczała Unitra Biazet, to był horror.
  • #9
    rysiekg
    Level 18  
    Kol. kris8888 wspomniał o Jowiszu tak zgadzam się to najbardziej nieudany TV w PRL
  • #10
    vodiczka
    Level 43  
    rysiekg wrote:
    to najbardziej nieudany TV w PRL
    Były egzemplarze, które psuły się non stop i takie co pracowały wiele lat. Ja na swój nie narzekałem. Przez prawie 20 lat eksploatacji "dorobił się" dwóch awarii: Tyrystory w odchylaniu poziomym i tranzystor we wzmacniaczu wizji. Potem pojawiły się objawy zużycia kineskopu i zastąpiłem go Thomsonem 25". Natomiast Sjesta 2 (spadek po teściach) pracuje do dziś na działce.
  • #11
    kris8888
    Level 35  
    Ryszard49 wrote:
    Mam trochę inne zdanie, kiedyś napisałem:
    Quote:
    Pamiętam czasy gdy do sklepu firmowego Unitry Unimora W Toruniu przyszła dostawa telewizorów z serii Neptun 500 i na ponad setkę odbiorników zadziałało tylko ponad 60. Takie to były czasy. Moduły w tym czasie dostarczała Unitra Biazet, to był horror.

    Nie chce mi się wierzyć, że aż tak duży odsetek telewizorów opuścił fabrykę jako uszkodzone. Jaki to był konkretnie model z serii 500 i w którym to było roku? Bo podobno była jakaś krótka seria modeli 501A, które faktycznie były wadliwie zaprojektowane, ale nie dotyczyło to już 505. Ja nie miałem okazji naprawiać żadnego 501 więc trudno mi to jednoznacznie potwierdzić.
    Nie chcę też za wszelką cenę bronić Unimoru, nigdy tam nie pracowałem, ale moim zdaniem jak na realia PRL-u, raczej starali się trzymać dobrą jakość swoich wyrobów. Owszem, zawodzili inni kooperanci jak chociażby Miflex (producent powielaczy WN) czy Biazet ale nie można w takim przypadku całą winą za gorszą jakość obarczać Unimoru.
  • #12
    rysiekg
    Level 18  
    Co do części, to były powielacze lub transformatory W.N. miały często wady fabryczne, nawet przy prawidłowej eksploatacji i wymianie niektórych podzespołów zdarzało się że ponownie doszło do uszkodzenia pomimo że nie było przyczyny,więc zmieniłem część od innego producenta i było w porządku długi czas.
  • #13
    TELEWIZOREK52
    Level 29  
    Ryszard49 wrote:
    Mam trochę inne zdanie, kiedyś napisałem:
    Quote:
    Pamiętam czasy gdy do sklepu firmowego Unitry Unimora W Toruniu przyszła dostawa telewizorów z serii Neptun 500 i na ponad setkę odbiorników zadziałało tylko ponad 60. Takie to były czasy. Moduły w tym czasie dostarczała Unitra Biazet, to był horror.
    Bo te 40 niedziałające ( wyjęty bezpiecznik )to były dobre TV przeznaczone do sprzedaży spod lady dla znajomych.
  • #14
    vodiczka
    Level 43  
    TELEWIZOREK52 wrote:
    Bo te 40 niedziałające ( wyjęty bezpiecznik )to były dobre TV przeznaczone do sprzedaży spod lady dla znajomych.
    Jesteś pewien czy to tylko dowcip lub domysł?
    W Łodzi była afera z radzieckimi telewizorami cz.b na tranzystorach. Nazwy nie pamiętam ale były to chyba pierwsze sprzedawane w Polsce całkowicie tranzystorowe telewizory z dużym ekranem Celowo uszkadzano tranzystor, który nie był dostępny w serwisie gwarancyjnym. Z powodu niemożności naprawy, uszkodzone telewizory sprzedawano po mocno obniżonych cenach a tranzystor można było kupić bez problemu na łódzkim bazarze. Kolega nabył taki telewizor z przeceny i po "naprawie" służył mu wiele lat.
  • #15
    Ryszard49
    Level 37  
    TELEWIZOREK52, napisał:
    Quote:
    Bo te 40 niedziałające ( wyjęty bezpiecznik )to były dobre TV przeznaczone do sprzedaży spod lady dla znajomych.

    Według Ciebie to już u producenta przygotowywano telewizory dla znajomych ?. Pamiętaj że to były czasy gdzie działały komitety kolejkowe, tak że praktycznie nie było takiej możliwości żeby coś sprzedać na boku. Zresztą po naprawie telewizory wracały do sprzedaży.
    To były takie czasy kiedy brakowało zagranicznych podzespołów do produkcji i próbowano zastąpić je rodzimymi podzespołami, z wiadomym skutkiem. Serwisy co chwilę otrzymywały aneksy, które zawierały dokładne opisy napraw serwisowych.
    Takie firmy jak GZE, ELTRA, ŁZR miały działy, które zajmowały się naprawą niedziałających wyrobów po zejściu z taśmy montażowej. Takie były czasy.
    Kto pracował w tych czasach w serwisach to wie jak to z naprawami było.
  • #16
    jaga134
    Level 26  
    W latach 60-tych ub wieku pracowałem w ZR Diora w dziale kontroli jakości przy produkcji ot Aladyn i Tosca. Później zaczęto produkować ot Szecherezada.Zanim jednak pierwsze prototypy zeszły z taśmy montażowej ,już u nas w dziale KJ leżały stosy kart odstępstw od jakości i wartości elementów użytych do produkcji.A później były delegacje do W-wy i Gdańska w celu poprawy wadliwych płytek Z-1 itp. Pozdrawiam wszystkich pracowników z ówczesnego działu PR-8.
  • #17
    misiu125cm
    Level 12  
    Odbiegając nieco od tematu: szkoda że nie było w Diorze takiej kontroli jak kolega wspomina przy produkcji Diora MDS 502/ 506 w latach 90... Wracając do tematu chciałbym zauważyć że początkowe egezemplarze Siest miały głośniki Nokia które później zastąpiły głośniki ZWG TONSIL.
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    misiu125cm wrote:
    początkowe egezemplarze Siest miały głośniki Nokia
    Przy okazji czyszczenia wnętrza, sprawdzę jakie ma moja :)
  • #19
    kierbedz4
    Level 36  
    Po zakładzie T18 w gdańsku tylko budynek pozostał a w nim zabudowana cała ściana odbiorników telewizyjnych po jednym z każdej marki.Trzeba przyznać że T18 nie produkowało jedynie odbiorników telewizyjnych. Na wydziale S była produkowana aparatura dla potrzeb wojska,kolejny dział to zestaw Korab o antenie parabolicznej do transmisji TV na wozach transmisyjnych oraz wiele innych urządzeń a między innymi radiostacje morskie montowane na tratwach ratunkowych gdzie można było się posiłkować dwoma rodzajami anten a mianowicie anteną teleskopową oraz latawcową gdzie latawiec latał na miedzianej lince.Całość była zasilana z prądnicy zamontowanej w hermetycznej obudowie radiostacji a sama prądnica była napędzana rękami za pomocą korb.Wystarczyło nacisnąć guzik i dekoder trzykrotnie wystukiwał SOS i operator przełączał się na nasłuch.
  • #20
    misiu125cm
    Level 12  
    Zacytuję znalezione w internecie "Jak na uwczesne czasy doskonale zorganizowana.Dawała pracę absolwentom wielu wydziałów Politechniki Gdańskiej oraz szkół zawodowych. W pewnym okresie pracowało 4500 osób.Po roku 1980 wyprodukowano tam telewizor kolorowy własnej konstrukcji Neptun, a nastepnie unowoczesniano konstrukcję wypuszczając Sjestę 2, a potem Sjestę 3 dorównujacą parametrami telewizorom najlepszych światowych firm -Sony, Philips. Montaż odbywał się na urządzeniach amerykańskiej firmy Dyna -Pert zmodernizowanych przez doskonałą grupę elektroników i automatyków - pracowników Unimoru. Urzadzenia te Unimor odkupił po cenie złomu z Warszawskich Zakładów Telewizyjnych i z Biazetu - Białystok, gdyż nie potrafiono ich tam wdrozyć do produkcji. W Unimorze pojawiły się pierwsze w Polsce wtryskarki sterowane systemami mikroprocesorowymi włoskiej firmy Italtech, a nastepnie automat montujacy Universal , tester do badania zmontowanych płyt (jeden z pięciu pracujacych na swiecie), wtryskarki firmy Engel oraz nowoczesne tasmy montażowe. Dział narzedziowni posiadał najnowoczesniejsze na swiecie urządzenia w postaci pras firmy Raskin, Baltec , wiertarek numerycznych.Były elektrodrążarki Charmilles oraz frezarki numeryczne Boke . Maszyny konstrucji "Demoludów" były modernizowane przez genialną grupę własnych automatyków. Konstruktorzy posiadali Digiteizer. Młodzi ludzie mieli okazję do wykazania się swoimi możliwościami i tworzyli coraz to nowsze konstrukcje, aż do połowy lat dziewiędziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy to bowiem otwarte granice i brak cła spowodowały , że Polskę zalał przestarzały sprzęt z magazynów Zachodu i dobił nieumiejętnie restrukturyzowaną firmę."
  • #21
    TELEWIZOREK52
    Level 29  
    vodiczka wrote:
    Jesteś pewien czy to tylko dowcip lub domysł?
    vodiczka wrote:
    Celowo uszkadzano tranzystor, który nie był dostępny w serwisie gwarancyjnym. Z powodu niemożności naprawy, uszkodzone telewizory sprzedawano po mocno obniżonych cenach a tranzystor można było kupić bez problemu na łódzkim bazarze.
    No to już chyba sam sobie odpowiedziałeś. Do bezpiecznika dołożę wspomniany przez Ciebie tranzystor. Pacjent to był Elektron 216 a tranzystor to KT808.
    Ryszard49 wrote:
    Pamiętaj że to były czasy gdzie działały komitety kolejkowe, tak że praktycznie nie było takiej możliwości żeby coś sprzedać na boku.
    Pamiętaj że Polak potrafi a jak mawia Ferdek Kiepski " są na tym świecie rzeczy o których się największym fizjologom nie śniło".
    Ryszard49 wrote:
    Zresztą po naprawie telewizory wracały do sprzedaży.
    Wiem bo sam na przedsprzedaży siedziałem.
    Ryszard49 wrote:
    Serwisy co chwilę otrzymywały aneksy, które zawierały dokładne opisy napraw serwisowych.
    Mam do tej pory kajecik z różnymi zmianami w trakcie produkcji. Tak z pamięci, bodajże w Neptunie 353, w miejsce tranzystora MJ coś tam, dwie sztuki BDxx. Pozdrawiam.
  • #22
    Ryszard49
    Level 37  
    TELEWIZOREK52, może pamiętasz, Siesta, nie przypominam sobie która, z taśmy schodziły odbiorniki bez kineskopów, coś nie zagrało w kooperacji. W końcu zamontowano kineskopy innego producenta, cała partia poszła do sprzedaży. Po jakimś czasie okazało się że kineskop nie był kompatybilny z resztą. Przygotowano wtedy zestawy "ratunkowe' i szukano odbiorników z tej serii aby naprawić błąd.
  • #23
    TELEWIZOREK52
    Level 29  
    Ryszard49 wrote:
    może pamiętasz, Siesta, nie przypominam
    Niestety, już nie pracowałem w serwisie i nic mi na ten temat nie wiadomo.
  • #24
    kaem
    Level 28  
    Pamiętam opinie o pierwszych "Siestach" w "Audio Video Salonie" Dziennika Bałtyckiego. Ocena była bardzo dobra, ale był jeden minus: dość duży poziom zakłóceń na wejściach AV.
    Osobiście żadnej "Siesty" nie miałem, ale co nieco mogę powiedzieć. Zanim wprowadzono u nas do fonii system NICAM (chyba 1997 rok), w "Siestach" bardzo dobrze sprawdzała się możliwość odbioru fonii stereo na wszystkich możliwych nośnych, zarówno podstawowych (5,5 MHz; 6,5 MHz) jak i dodatkowych (5,74 MHz; 6,25 MHz). W moim mieście kablówka z uporem maniaka testowała przez lata podnośną dodatkową 6,25 MHz i ja jako posiadacz od 1996 r. odbiornika Daewoo miałem dźwięk mono (odbiornik obsługiwał tylko 5,74 MHz). Natomiast posiadacze "Siest" mieli bez problemu stereo np. na stacjach muzycznych.
  • #25
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    kris8888 wrote:
    Neptuny 505 to były moim zdaniem bardzo dobre i w miarę bezawaryjne telewizory kolorowe z Unimoru. Poza zdarzającymi się od czasu do czasu przebitymi powielaczami WN nie przypominam sobie, żebym coś innego w nich musiał naprawiać.

    Ryszard49 wrote:
    Mam trochę inne zdanie,

    Też mam inne zdanie.
    Mieliśmy ten telewizor w latach 1989-2000 rok produkcji 86r z tym, że jakieś ostatnie pięć lat był mało używany, ale wcześniej psuł się na potęgę. Powielacz, odchylanie poziome, zasilacz (przetwornica na tyrystorze), moduł wizji itp.