Witam. Kupiłem ostatnio e36 320i ze stycznia 1994 roku. W piątek dopychając tekturkę pod schowkiem(bo odpadała
) ruszyłem jakimś kabelkiem od tego czasu zaczął wyć alarm. Syrenę odłączyłem, schowek rozkręciłem próbowałem znaleźć kabalek, który wyskoczył ale się nie udało. Rozrusznik kręci ale silnik tak jakby nie miał paliwa. Wydaje mi się, że to odcięcie pompy paliwa o którym wcześni właściciel mógł nawet nie wiedzieć.
Dodam, że kupiłem ją z kluczykiem z pilotem z jednym przyciskiem w którym nie było baterii, baterię dokupiłem pilot jakby reaguje widzę po kierunkach ale odcięcie jest nadal. Jak można to obejść? To gruz nie zależy mi na alarmie Zresztą wcześniej nie było. pozdrawiam i prosze o pomoc
