zeberko napisał: A czy jest jakaś granica opłacalności merytorycznej dla, której opłaca się robić pomiary T-S.
Chodzi mi czy amatorsko opłaca się pomiar T-S dla średnich i wysokotonowych głośników.
Panowie prąd przemienny opiera się w zasadzie całkowicie na liczbach zespolonych. Jeżeli chcemy zrobić coś porządnie (tu: pomiar) to nie możemy sobie pozwalać na takie uchybienia. Najprościej sprawdzić to, mierząc napięcie na oporniku, głośniku i całym układzie. Następnie sprawdzić czy napięcie na oporniku+głośniku równa się na całym układzie? Jeśli wszystko precyzyjnie pomierzyliśmy to wyjdzie nam, że te dwie wielkości nie są niestety równe... Oczywiście wyskoczy tutaj zaraz ktoś kto powie, że po co kontemplujemy na ten temat jak wszystko można raz dwa zmierzyć w SW, albo HobbyBox, ale to nie to samo... Dlaczego? Trochę pasja, zainteresowanie, oraz to co w poniższym cytacie:
eqt napisał: Poza tym to jest mechanika trzeba ja podotykać i pooglądać przy pracy żeby wiedzieć dokładniej co może głosnik. I wogóle jak działa.