Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kserokopiarka fabrycznie nowa czy poleasingowa? Porównanie i case study

20 Lis 2018 14:04 2535 23
  • Redaktor
    Urządzenia wielofunkcyjne kolorowe formatu A3 są najbardziej wydajne i najtańsze w eksploatacji, przez co najczęściej można spotkać je w firmach.
    Wielu Klientów przed zakupem zadaje jednak pytanie, jakie urządzenie kupić – fabrycznie nowe czy poleasingowe? Jako firma zajmująca się na co dzień automatyką biurową, zawsze staramy się doradzić w tej sprawie przede wszystkim na podstawie oczekiwań Klientów względem sprzętu. W większości przypadków urządzenia poleasingowe mają olbrzymią przewagę już na starcie i zakupione w firmie (takiej jak https://www.forcopy.com.pl/ ), która oferuje na nie dobrą gwarancję, są bezkonkurencyjne. By jednak rzetelnie odpowiedzieć na postawione wcześniej pytanie, przedstawimy plusy i minusy obu przypadków – dzięki nim podjęcie świadomego wyboru będzie łatwiejsze niż dotychczas.

    Atuty i słabe strony zakupu urządzenia fabrycznie nowego

    Najważniejsze zalety takiego sprzętu przedstawiają się następująco:
    1. Urządzenie nowe, w idealnym stanie fizycznym bardzo często posiada atrakcyjny design, który jest szczególnie istotny przy wyposażaniu nowoczesnych przestrzeni biurowych – zwłaszcza, gdy kserokopiarka stoi w widocznym miejscu.
    2. Urządzenia fabrycznie nowe co do zasady lepiej radzą sobie z najnowszymi aplikacjami dostępnymi na rynku.
    3. Nowsze kontrolery wydruku zdecydowanie szybciej przetwarzają dane, co często przekłada się na szybsze drukowanie.

    Do głównych wad zaliczamy:
    1. Cenę - przy niedużej ilości wydruków zamrożenie kilkunastu tysięcy w sprzęcie często jest dla firmy barierą nie do przejścia.
    2. Problemy z realizacją gwarancji producenta, co oznacza w skrócie, że ewentualna naprawa sprzętu jest uzależniona od czasu odpowiedzi danego producenta i często trwa nawet kilka tygodni (oczywiście nie mówimy tutaj o umowach serwisowych i dzierżawach objętych zupełnie innymi warunkami, tylko o podstawowej gwarancji).
    3. Bardzo dużą cenę ewentualnych opcji dodatkowych – np. dodatkowych kaset na papier, podajników, faxu, urządzeń wykańczających (finisherów) itp.
    4. Krótszą żywotność urządzeń – jakość wszystkich urządzeń i sprzętów w ciągu ostatnich lat mocno się obniżyła. Powodów tej tendencji upatruje się w tym, że starsze urządzenia były zdecydowanie mniej awaryjne, a co za tym idzie – nie przynosiły producentowi wymiernych dochodów z serwisu sprzętu; nie zachodziła też potrzeba częstej ich wymiany na nowszy sprzęt.
    5. Nowy sprzęt = nowe nieznane problemy techniczne, które często będą wymagały dłuższego czasu diagnozy i eliminacji, co oznacza mniejszą stabilność pracy w początkowej fazie użytkowania sprzętu.

    Zalety i wady zakupu urządzenia poleasingowego

    Atutów urządzeń poleasingowych wyróżniamy co najmniej kilka:
    1. Cena to aspekt, który ma największy wpływ na decyzje zakupowe. Urządzenia poleasingowe można kupić za 1/3 ceny nowego sprzętu.
    2. Na urządzenia poleasingowe udzielana jest gwarancja danego serwisu, co oznacza, że naprawa następuje tak szybko, jak to możliwe, niezależnie od stopnia skomplikowania naprawy. W tym wypadku ważne jest, by zwrócić uwagę na gwarancję dawaną przez firmę, w której zamierzamy dokonać zakupu. Gwarancja powinna uwzględniać też materiały eksploatacyjne, co sprawi, że ta w niczym nie będzie ustępować gwarancji urządzenia fabrycznie nowego.
    3. Urządzenia poleasingowe zazwyczaj są dostępne w bogatszych wersjach wyposażenia. Dodatkowe podajniki, urządzenia wykańczające, fax itp. można dostać w podstawowej cenie urządzenia, bez konieczności dopłaty – wystarczy znaleźć odpowiednią firmę.
    4. Postęp technologiczny sprawił niestety, że producenci sprzętu celowo obniżają jakość materiałów wykorzystanych do jego produkcji tak, by ten nie wytrzymał już tak długo, jak sprzęt produkowany kilka lat temu. Dlatego w większości przypadków urządzenia poleasingowe będzie cechowała wyższa jakość i trwałość.
    5. Możliwość zakupu większej ilości sprzętu lub zakupu sprzętu z dużo wyższej półki w cenie fabrycznie nowego odpowiednika.
    6. Wszelkie problemy serwisowe są już znane, dzięki czemu ich diagnoza oraz eliminacja następuje dużo szybciej. Urządzenia pracują stabilniej.

    Słabe strony takiego sprzętu przedstawiają się następująco:
    1. Wygląd zewnętrzny może nosić ślady użytkowania. Można tego jednak uniknąć, prosząc o przesłanie realnych zdjęć i informując sprzedawcę o naszych oczekiwaniach odnośnie stanu kserokopiarki. Dzięki dużemu wyborowi sprzedawca postara się dobrać dla nas urządzenie w stanie idealnym.
    2. Słabsze wsparcie dla najnowszych aplikacji.
    3. Wolniejsze kontrolery druku.


    Case study – drukarka fabrycznie nowa czy poleasingowa?
    Do naszej firmy zgłosił się Klient, który zamierzał zakupić urządzenie Konica Minolta Bizhub C368. W rozmowie z naszym handlowcem Klient powiedział, że zależy mu na szybkim wydruku, skanerze, a także tanich kosztach eksploatacji, ponieważ zatrudnia obecnie 25 pracowników, którzy pracują na 3 piętrach.

    Kserokopiarka fabrycznie nowa czy poleasingowa? Porównanie i case study
    W tym przypadku zaproponowaliśmy Klientowi trzy opcje:
    1. Początkowy wybór klienta, czyli urządzenie fabrycznie nowe Konica Minolta Bizhub C368 ( https://www.forcopy.com.pl/pl/p/Konica-Minolta-Bizhub-C368/62 ) w cenie 16 133,00 zł, za co Klient otrzymywał sprzęt z prędkością wydruku 36 na minutę oraz skan z prędkością do 80 skanów na minutę i zadowalające koszty eksploatacji.
    2. Alternatywę w postaci urządzenia poleasingowego Konica Minolta Bizhub C454 ( https://www.forcopy.com.pl/pl/p/Konica-Minolta-Bizhub-C454/236 ) w cenie 8 999,00zł, za co klient otrzymywał sprzęt z prędkością wydruku 45 na minutę oraz skan z prędkością do 160 skanów na minutę i zadowalające koszty eksploatacji.
    3. Naszą sugestię, czyli 2x urządzenie poleasingowe Konica Minolta Bizhub C454 w cenie 17 998,00zł, za co Klient otrzymywał urządzenia z łączną prędkością wydruku do 90 stron na minutę oraz skan z łączną prędkością 320 stron na minutę.

    Kserokopiarka fabrycznie nowa czy poleasingowa? Porównanie i case study

    Klient wybrał opcję dwóch urządzeń poleasingowych, ponieważ przy niedużej różnicy w pierwotnie zakładanych wydatkach może rozdzielić pracę na dwa urządzenia, a jego pracownicy nie muszą marnować czasu na schodzenie do urządzenia dwa piętra niżej. Co więcej, ma urządzenia ponad dwukrotnie szybciej drukujące i czterokrotnie szybciej skanujące oraz oferujące korzystniejsze koszty eksploatacji niż urządzenie fabrycznie nowe. Dodatkowo Klient zyskał poczucie bezpieczeństwa, gdyż w przypadku awarii jednego z urządzeń może kontynuować pracę na drugim, co nie paraliżuje działania jego firmy. Urządzenia poleasingowe były także wyposażone w finishery umożliwiające zszywanie i dziurkowanie dokumentów, co usprawniło pracę działu księgowego bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów.

    Artykuł sponsorowany
  • Poziom 15  
    Witam,
    poprostu musze skomentować ten post.
    Otoż jest w tym poscie kilka dziwnych oraz brak istotnych informacji.
    odnośnie tego że niby urządzenia poleasingowe/używane są trwalsze niż nowe, bo niby nowe są wykonane z gorszej jakości materiałów. Jest to nie prawda, trwałość maszyn nie zmniejszyła sie a wręcz uważam że jest zdecydowanie na korzyść nowych urzadzeń. Co generacje urzadzenia wiodących producentow takich jak Konica Minolta, canon, xerox, hp, ricoh etc są coraz bardziej żywotne.
    to że czasem pojawia sie pojedyncze modele u tych producentow ktore sa troche gorsze z tytułu awaryjności to jest to promil wszystkich modeli u producentow. Niestety u nas w polsce to że używka jest niby lepsza niż nowka w rzeczywistosci sprowqdza sie do tego ze do uzywki jest wiecej zamiennikow tonera i innych czesci eksploatacyjnych wątpliwej jakosci.
    Dodatkowo autor zapomniał nadmienić ze ponad 80%uzywanych urzadzeń w polsce sa to urzadzenia z za zachodzniej granicy i i trafiajac do nas ich liczniki wydrukow diametralnie sie zmniejszaja z np 600 000 wydrukow do skromnych 100 000 -160 000. takze wiekoszosc uzywanych maszyn są to zajazdy ktore praktycznie wg norm producenta sa juz zuzyte.
    Kolejna sprawa jest gwarancja, problem z realizacja? opoznienia z tego tytułu? kolejna nieprawda każdy z wiadacych producentow dajac gwarancje na urzadzenie bardzo rzetelnie sie z niej wywiazuje i w razie awarii jakiegos podzespolu jest wymieniany na fabrycznie nowy, co ma sie nijak w przypadku maszyn poleasingowych na ktore daje gwarancje firma sprzedajaca takiego używańca i w razie awari bedzie chciala jak najnizszym kosztem wywiazac sie z danej gwarancji wymieniajac wadliwy element na sprawny ale uzywany wykrecony z innej maszyny. Ogólnie w tym poście jest bardzo dużo niescislości i dla kogos kto nie jest z branży a szuka pomocy w wyborze, może być mylący i wprowadzajacy w błąd.
  • Poziom 38  
    Czyli cud na granicy nie dotyczy tylko samochodów że im się przebieg zmniejsza do 160 tys ale również kserokopiarek. Oby wszystkim którzy to robią ręce pousychaly. ;)
  • Poziom 28  
    magic9 napisał:
    W rozmowie z naszym handlowcem Klient powiedział, że zależy mu na szybkim wydruku, skanerze, a także tanich kosztach eksploatacji, ponieważ zatrudnia obecnie 25 pracowników, którzy pracują na 3 piętrach.


    Ciekawe dlaczego nie spytali się o wolumen wydruków, stosunek koloru do mono tylko wstawili dwie krowy z finiszerami których klient może nie potrzebować.
    To że ma 25 pracowników nie znaczy że wszyscy drukują lub skanują. No ale cóż taki sprzęt był taki trzeba sprzedać :)
  • Poziom 22  
    Konica-Minolta... Gratuluję! Gwarancja producenta obejmuje 30% żywotności materiału eksploatacyjnego. Może i tonery są tanie, ale BĘBNY, DEVELOPERY i PASY TRANSMISYJNE kosmicznie drogie! Pierwsza awaria pokaże prawdziwe oblicze tej transakcji.

    Jest taki jeden koncern, nie będę z nazwy wymieniał, gdzie tonery może i są nieco droższe, ale zamienniki i tak są nieopłacalne. Za to BĘBNY, DEVELOPERY i PASY TRANSMISYJNE kilkukrotnie tańsze (w oryginale) od w/w. W dodatku producent daje grarancję na 100% żywotności materiału eksploatacyjnego... Hmm... Ja to policzyłem i klientom oferuję producenta z bardziej "ludzkim" podejściem do serwisu. Dostają maszyny NOWE, ale dostosowane do ich potrzeb, miesięcznych przebiegów, itd ;P Wszystko działa jak ta lala, ZERO PROBLEMÓW ;)

    Dla przykładu: regeneracja zespołu obrazowania w maszynie mono to 750zł na oryginałach, a nie około 2800 ;)
  • Poziom 22  
    Pierwsza sprawa to liczniki - zazwyczaj nie mają nic wspólnego ze stanem faktycznym, następna sprawa jest taka,że maszyny są wyprane i wyczyszczone a niestety stan ich często jest do utylizacji gdyż psuje się dosłownie wszystko...
    A naprawy polegają na wyciąganiu części z innych maszyn przeznaczonych na złom, chociaż pewnie nie zawsze. Najlepszy bajer handlowy polega na tym ,że daje się cenę klientowi nowej maszyny , koszmarnie drogiej i tak zwanej poleasingowej z minimalnym przebiegiem na takich samych warunkach gwarancji...
    Efekt jest taki ,że klient zawsze wybierze maszynę która jest tańsza.
  • Poziom 21  
    W założeniu jest błąd, (pomijam już firmę forcopy, i nie będę jej oceniał), ale ceny z kosmosu. Nikt rozsądny nie kupuje urządzeń w takich cenach! Proszę podąć realne ceny zakupu maszyn zarówno nowych , jak i używanych. Maszyny takie można kupić o wiele taniej. Reszta dyskusji w związku z tym jest bezcelowa i nie wnosi nic.
  • Poziom 11  
    kulka35 napisał:
    W założeniu jest błąd, (pomijam już firmę forcopy, i nie będę jej oceniał), ale ceny z kosmosu. Nikt rozsądny nie kupuje urządzeń w takich cenach! Proszę podąć realne ceny zakupu maszyn zarówno nowych , jak i używanych. Maszyny takie można kupić o wiele taniej. Reszta dyskusji w związku z tym jest bezcelowa i nie wnosi nic.


    Z tego co wiem ceny każdy ustala sobie sam, od klienta zależy w jakiej cenie daną kopiarkę kupi :) W moim regionie sprzedaje nowy kolor a3 za 12 tys brutto, a znajomy na zachodzie kraju to samo sprzedaje za 16900. Sam mam Bizhuba c220 z nowym pasem bębnami, tonerami z przebiegiem 50 tyś, i mam ją sprzedać za 3 tyś bo ty tak sprzedajesz ? Ja sprzedaję ją zdecydowanie drożej i jest na to klient :)
  • Spec od drukarek
    Ze swojej strony dorzucę, że naprawa takiej drukareczki jak Samsung ML-2250 (do tamtego roku Poczta Polska) jest z góry nieopłacalna, natomiast duże firmy jak PP potrafi zapłacić 500 netto za naprawę...

    Drugą stroną medalu jest bardzo fajna drukareczka Lexmark E360 (używana do dziś w jednostkach wojskowych).
    Zakup 100 - 150 zł - gwarancja / rękojmia Sprzedawcy na Allegro 12 miesięcy (oczywiście przy zakupie na osobę prywatną działa rękojmia).

    Po co naprawiać, skoro taniej jest kupić używaną, sprawną ?

    Tani, poleasingowy sprzęt psuje rynek napraw nie tylko w branży drukarek.
    Tak samo jest z laptopami :|

    Końcowo :
    Klient wybierze co tańsze. Nie ma znaczenia czy wkładamy części nowe czy używane. Ma działać = liczy się efekt.
  • Poziom 22  
    Często sprzęt używany nie nadaje się do pracy na dłuższą metę więc lepiej naprawić ale kto o tym wie :)
  • Poziom 27  
    Jakiś czas nie wchodziłem na to forum i co widzę lokowanie produktu nawet tu zawitało. Wszystko fajnie ale i tak nie wiemy ile tam naprawdę drukują, kopiują. Ważne że klient kupił hehe. A może to jego zapotrzebowanie to 10 kartek na dzień i zwykły powiedzmy wielofunkcyjny hp by im wystarczył.
  • Poziom 21  
    cezar80 napisał:
    Jakiś czas nie wchodziłem na to forum i co widzę lokowanie produktu nawet tu zawitało. Wszystko fajnie ale i tak nie wiemy ile tam naprawdę drukują, kopiują. Ważne że klient kupił hehe. A może to jego zapotrzebowanie to 10 kartek na dzień i zwykły powiedzmy wielofunkcyjny hp by im wystarczył.


    No to z tym HP "przywaliłeś".
  • Poziom 14  
    Ja uważam tak. Przywozi się używane za granicy, mimo że są jeszcze sprawne, bo stać ich na nowe. Zarobki w euro. Czyli mają rację.
    My kupując używane, ale sprawne też mamy rację, bo nie stać nas na nowe porządne. Pracuję w dużej firmie, gdzie urządzenia ricoch są eksploatowane na co dzień. Po kilkaset stron drukują dziennie.
    Działają latami.
    Mamy też nowe drukarki, renomowanych firm, które po kilku miesiącach "chcą iść na emertyturę"
    Drukujesz 20 kartek dziennie, kup nową.
    Drukujesz kilkaset stron dziennie- stary ricoch dłużej posłuży, a jak się sypnie, naprawiasz fachowo i lecisz dalej.

  • Poziom 36  
    I tutaj się zgodzę.
    Ja osobiście mam w domku Ricoh mp 161 mam ja 2 lata u mnie zrobiła 5k stron na liczniku 356k zrobione.
    Wiem co brałem ale jeszcze nic nie wymieniałem w niej.
    Serwisuje te maszynki i wiem że mogą wiele.
    Nawet toneru nie zmieniałem.
  • Poziom 14  
    Ricoh_220 napisał:
    I tutaj się zgodzę.
    Ja osobiście mam w domku Ricoh mp 161 mam ja 2 lata u mnie zrobiła 5k stron na liczniku 356k zrobione.
    Wiem co brałem ale jeszcze nic nie wymieniałem w niej.
    Serwisuje te maszynki i wiem że mogą wiele.
    Nawet toneru nie zmieniałem.


    Co do toneru, my mamy te duże ricochy, przesypiesz na boki kilka razy toner i jeszcze dodajesz mu życia z 10% :)
  • Poziom 38  
    dr.master napisał:
    Ze swojej strony dorzucę, że naprawa takiej drukareczki jak Samsung ML-2250 (do tamtego roku Poczta Polska) jest z góry nieopłacalna, natomiast duże firmy jak PP potrafi zapłacić 500 netto za naprawę...


    Je się opłaca naprawiać mając kilka uszkodzonych sztuk, bo gdy miałem z nimi styczność, to w każdej padało co innego.
    Za to nie najgorszy jest Samsung ML3051, kupiłem w stanie lekko zajechanym, tzn prawie 200'000 wydruków, zużyłem do końca toner mający wtedy jeszcze z 80% i dalej działa, gumy skrzypią i papier czasem się zatnie (tu dużo zależy od samego papieru), ale jakość drukowanego tekstu jest odpowiednia (bo grafiki już słabo wychodzą).

    Ricoh_220 napisał:
    I tutaj się zgodzę.
    Ja osobiście mam w domku Ricoh mp 161 mam ja 2 lata u mnie zrobiła 5k stron na liczniku 356k zrobione.
    Wiem co brałem ale jeszcze nic nie wymieniałem w niej.
    Serwisuje te maszynki i wiem że mogą wiele.
    Nawet toneru nie zmieniałem.


    Znajomy miał jakiegoś Ricoha ale jeszcze na takie tonery https://www.ceneo.pl/1710620 i po padnięciu pompy zmienił na tę samą firmę, ale już tonery w butelkach, wcześniej męczył HP4100MFP i wytrzymała więcej lat (działa do teraz a model wiekowy), ale Ricoh pewnie miał dużo większy przebieg.
  • Poziom 35  
    magic9 napisał:
    Klient wybrał opcję dwóch urządzeń poleasingowych, ponieważ przy niedużej różnicy w pierwotnie zakładanych wydatkach może rozdzielić pracę na dwa urządzenia, a jego pracownicy nie muszą marnować czasu na schodzenie do urządzenia dwa piętra niżej. Co więcej, ma urządzenia ponad dwukrotnie szybciej drukujące i czterokrotnie szybciej skanujące oraz oferujące korzystniejsze koszty eksploatacji niż urządzenie fabrycznie nowe. Dodatkowo Klient zyskał poczucie bezpieczeństwa, gdyż w przypadku awarii jednego z urządzeń może kontynuować pracę na drugim, co nie paraliżuje działania jego firmy. Urządzenia poleasingowe były także wyposażone w finishery umożliwiające zszywanie i dziurkowanie dokumentów, co usprawniło pracę działu księgowego bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów.

    A koszty serwisowe zostały pominięte. Przy urządzeniach używanych mogą zmienić inwestycję w nieopłacalną studnię bez dna.
  • Spec od drukarek
    Ricoh_220 napisał:
    Jak kupisz w uczciwej firmie dostaniesz gwarancję i maszynę po wymianie materiałów przynajmniej my tak sprzedajemy.

    Wszystko zależy od ceny.
    Napisz ile bierzecie za konserwację ?
    Ile kosztuje podjazd do wymiany tonerów z obsługą posprzedażową ?
  • Poziom 35  
    Ricoh_220 napisał:
    Tu się mylisz. Po prostu maszyna miesza deweloperem w wywoływaczce i jeszcze startuje.
    A ty nie świadomie wykańczasz developer.
    Ale spoko serwisy na tym zarobią.

    Można prosić o rozwinięcie tej tematyki? Jakoś tak łopatologicznie, dla laika w temacie druku tonerowego :-)