Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy

TooSlow95 20 Nov 2018 18:33 2364 17
SterControl
  • #1
    TooSlow95
    Level 10  
    Witajcie,

    Niestety wp usunęła mojego maila, więc musiałem założyć nowe konto (hasła nie pamiętałem).

    Chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych kolegów czy tuleje jak na załączonych obrazkach nadają się do honowania czy raczej przygotowywać się do szlifu.

    Oczywiście poproszę mechanika o sprawdzenie wymiarów, ale chciałbym poznać waszą opinię - po sprawdzeniu kompresji wyszło: 21, 20, 22, 15 i mechanik od razu powiedział, że silnik nadaje się do generalnego remontu. A że znajdzie na to czas dopiero w styczniu, to postanowiłem sam powoli rozebrać silnik, żeby nie stać w miejscu. Jak tak dalej pójdzie, to sam (z waszą pomocą :) podejmę się remontu.

    Każdy cylinder ma "placek" z wytartą gładzią. W tym samym miejscu - od strony kolektora wydechowego. Poza tym plackiem na całej gładzi są ślady honowania (również po stronie kolektora ssącego).

    Wydaje mi się, że silnik był lekko przegrzany.


    Czytałem kilka tematów, gdzie wypowiadacie się na temat stanu cylindrów, więc byłbym wdzięczny za podpowiedzi.

    Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy Nissan Terrano 2.7 TD - Stan gładzi cylindra - czy honowanie wystarczy
  • SterControl
  • #2
    4495redberet
    Level 27  
    Trudno powiedzieć po zdjęciach. Trzeba by to zmierzyć. Czuć coś pod palcem, paznokciem???
  • #3
    TooSlow95
    Level 10  
    Nic nie czuć właśnie.

    Mam ochotę spróbować założyć nominalne pierścienie i zobaczyć co z tego będzie.


    Ślady po honowaniu wskazują chyba, że gładź ogólnie jest w dobrym stanie, poza tymi miejscami od strony wydechu.

    Rozumiem (poprawcie mnie, jeśli się mylę), że nie mogło dojść do owalizacji tulei, skoro wszędzie są ślady honowania.
  • SterControl
  • #4
    4495redberet
    Level 27  
    No to jak tak się sprawa ma to możliwe że odświeżanie honu coś da. Ale ja bym jeszcze to zmierzył dla świętego spokoju.
  • #5
    TooSlow95
    Level 10  
    Witajcie,

    Blok, tłoki, wał, głowica - dałem wszystko do zmierzenia

    Wał jak tylko szlifierz spojrzał, to powiedział "Panie, przecież to stan idealny, ktoś już szlifował"

    Tłoki są OK.


    Blok, no cóż, po pomiarach wyszło, że można montować nowe pierścienie i będzie dobrze. Na pytanie czy będzie dobrze na rok czy na 10 lat dostałem odpowiedź "jak na 10 lat, to nowe tuleje".
    Czyli chyba ok.

    Swoją drogą honowanie nie wchodzi w grę, bo to stalowe tuleje i tylko ich wymiana byłaby możliwa

    Odnośnie głowicy, to wszystko w porządku, ale dałem do sprawdzenia szczelności, dotarcia zaworów i sprawdzenia prowadnic - koszt operacji 600 złotych.

    Łącznie impreza póki co kosztowała 1450 złotych. Pomiary 200, głowica 600, reszta to panewki,pierścienie i uszczelka pod głowicą, które zamówił szlifierz.

    Idziemy do przodu.
  • #6
    4495redberet
    Level 27  
    No to gitara. Nie są to jeszcze jakieś kosmiczne koszty. Będzie żył:)
  • #7
    TooSlow95
    Level 10  
    Póki co nie ma tragedii, ale już w kolejce czekają:

    - zestaw śrub głowicy (choć stare były raz odkręcane od wyjazdu z fabryki) 150 zł
    - śruby stopki korbowodu 50 zł
    - komplet uszczelek na silnik 400 zł
    - sprzęgło 930 zł
    - pompa wody 170 zł
    - filtr oleju, olej - 200 zł
    - nowa turbuna 900 zł

    Czyli jeszcze 3 000,00 jak nic.

    Pierdół w stylu pasta dirko, nasadką 41 na koło pasowe nie liczę ;-)
  • #8
    4495redberet
    Level 27  
    No co zrobić ale maszyna będzie jak nowa:)
  • Helpful post
    #9
    saron22
    Trucks specialist
    Ja bym nie zaryzykował zamontowania nowych pierścieni bez honowania bądź tulejowania tego bloku.
    Miałbym obawy, że cała robota pójdzie na marne i za kilka tygodni znów będzie trzeba rozbierać silnik z powodu pożerania oleju lub kopcenia.

    Tutaj masz trochę info na temat uszkodzenia tłoków i tulei:
  • #10
    TooSlow95
    Level 10  
    Dzięki za załącznik - bardzo mi pomógł.

    Porównując zdjęcia tulei w załączniku z moimi tulejami, wychodzi, że chyba mowa o "Połyskliwe, metalicznie nagie miejsca w górnej części gładzi".

    Z tego co piszą w poradniku wszystko jest OK i można działać:

    "Wzrost zużycia oleju nie jest powodowany przez błyszczące otarcia. Nie powodują one nadmiernych zakłóceń okrągłości cylindra. Pierścienie tłokowe w dalszym ciągu prawidłowo spełniają rolę uszczelniającą. Nie jest też zakłócone smarowanie cylindra, ponieważ mimo utraty wyhonowanej struktury w otwartych żyłach grafitu na powierzchni cylindra może się utrzymać dostateczna ilość oleju."



    Dzisiaj odebrałem części, grzecznie zapłaciłem i zadowolony pojechałem do domu.

    Niestety, nawet nie otworzyłem panewek, a już zawód.

    1. W bloku została od strony rozrządu jedna jedyna śruba, której nie umiałem odkręcić (gwiazdka 12-kątna). Przyszedłem odebrać części i co? Blok położony nie na spodzie (tam gdzie miska olejowa), nie na równej powierzchni od strony koła zamachowego, tylko kur.. kurde na ten jednej jedynej śrubce.

    W domu zobaczyłem, że śrubka oczywiście skrzywiona. Gdzie ja takie coś dostanę i ile znów mi to czasu zajmie.

    2. Wał był podobno mierzony. Dziś się upewniałem czy sprawdzali czy jest prosty. Czemu? Bo jak tylko z tym przyjechałem, to padło stwierdzenie, że wał to przecież igła. Normalnie bałem się, że zapłaciłem za mierzenie, a temat olali.

    Dziś zapewnili mnie, że oczywiście, zmierzony. Jest prosty i idealny.

    Super, tylko dziwnym trafem na wale (na czopach) jest sierść mojego psa, którego schowałem do garażu dzień przed oddaniem im wału. Więc w to nie wierzę.

    3. Pierścienie. Zamówili pierścienie, koszt 400 złotych. Miały pasować. W domu odpakowałem jeden komplet, bo się nie mogłem doczekać żeby zobaczyć jaka jest różnica między starymi, a nowymi (o ile starły się stare pierścienie) i co?

    I się okazało, że stare pierścienie są większe, niż nowe i to o całe 0,4 mm.

    W poniedziałek będę z nimi rozmawiał. Nie mam już do nich zaufania. Nie może być tak, że byle chłopaczek z suwmiarką za 10 złotych potrafi wychwycić to, za co im płacę.

    Przecież mogłem olać temat i założyć te pierścienie. Byłaby masakra.

    Teraz powstaje pytanie. Skoro niby mierzyli tuleje i wyszło, że są w normie, to czemu miałem pierścienie większe niż STD, które mi zamówili.

    No i ile było warte to ich mierzenie.

    Czy dobrze myślę, że u mnie były pierścienie 0,50 mm czyli nadwymiar?
  • #11
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    A mi się podoba ten temat zlecasz lamerom naprawę kapitalną silnika , to się nie może dobrze skończyć.
    Jak w ogóle nie pomierzone tuleje i w ogóle nic sensownie nie zrobione.!!
  • #12
    TooSlow95
    Level 10  
    Zaufałem im gdy zadzwonili, że tuleje w normie z jednego prostego powodu - przecież gdyby chcieli zarobić, to powinni mi powiedzieć, że trzeba tulejować. Skasowaliby za robotę myślę, że z 1000 złotych i byliby szczęśliwi.

    Skoro zmierzyli i uznali, że wystarczy zmienić pierścienie, to wydawali się fachowcami, którzy nie naciągają klienta na niepotrzebną robotę.

    W warsztacie na stołach jakieś 20 bloków, ludzie zostawiali i odbierali, więc chyba nie tacy lamerzy. Zobaczymy w poniedziałek.


    Faktycznie stalowych tulei się nie honuje?
  • #13
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    To niech teraz włożą te pierścienie do dziur, jak tacy dobrzy. ALbo Ty albo Oni dali ciała.
    Być może na tym zużyciu będzie prześwitywać światło nawet pod pierścieniem.
  • #14
    TooSlow95
    Level 10  
    Zawsze na tym forum ceniłem użytkowników za wyczerpujące wypowiedzi. Jakoś Twoja mnie nie przekonuje.

    Raz, że załączyłem zdjęcie, na którym wyraźnie widać stary i nowy pierścień.

    Dwa, nie ukrywałem, że po to im dałem do zmierzenia, bo sam się na tym nie znam i odpowiednich przyrządów nie posiadam.

    Stąd chętnie posłucham gdzie "dałem ciała", skoro to oni mierzyli i oni dobrali pierścienie.
  • #15
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    TooSlow95 wrote:
    Stąd chętnie posłucham gdzie "dałem ciała", skoro to oni mierzyli i oni dobrali pierścienie.

    Oni nie TY, uświadom ich niech włożą co kupili .
  • #16
    TooSlow95
    Level 10  
    To są zupełnie inne pierścienie. Nowy pierścień środkowy (kompresyjno-zgarniający) ma nosek, stary tego nie ma.

    Będę z nimi jutro rozmawiał, to dam znać.


    No i wyjaśniło się - w naszym pięknym kraju nie ma pierścieni do tego samochodu. Sprawdzone u kilku dostawców, w tym z allegro.

    Seryjnie:

    uszczelniający - 2,5 mm trapezowy

    środkowy - 2 mm, z rowkiem, grubość 4 mm

    olejowy - 3 mm


    Kombinacje:

    I.

    uszczelaniający - 2,5 mm trapezowy
    środkowy - 2 mm, ale grubości 3,5 mm
    olejowy - 3 mm

    II. uszczelniający - 2,5 mm prostokątny
    środkowy - 2 mm, grubość 4 mm
    olejowy - 3 mm


    Wychodzi na to, że musiałbym kupić dwa komplety i zrobić z nich jeden :)
  • #17
    saron22
    Trucks specialist
    Dealer Nissana nie sprowadzi takich pierścieni??
  • #18
    TooSlow95
    Level 10  
    Znalazły się. Jedna firma ściągnęła je specjalnie. Firmy Powersil. Biorę co jest.

    Odnośnie Nissana poinformowali mechanika, że mają dwa rodzaje, które różnią się rozmiarem olejowego. Po porównaniu numerów okazało się, że to te same co zamienniki, które nie pasowały.


    Aktualizacja:

    Dziś dotarły pierścienie.

    Pierwszy i środkowy na grubość idealne. Teraz dopiero widzę ile zeszło na starych pierścieniach.

    Tym razem problem z olejowym - jest o 0,2 mm cieńszy od starego. Czyli wysokość idealna 3 mm, ale na grubość ma 2 mm, a powinien 2,2 mm.

    Zaryzykowałbym, ale niestety wydałem zbyt dużo pieniędzy (i jeszcze sporo musiałbym wydać), a efekt świadomego włożenia pierścienia innego rozmiaru niewiadomy. Szkoda topić pieniądze.

    Żegnam się z silnikiem, oddaję części i kupuję używkę. Bo miesiąc w plecy, prace stoją w miejscu i tylko z tym problemy.

    Teraz wiem, czemu starych silników już się nie naprawia.

    Dziękuję wszystkim za pomoc.