Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mechanik zepsuł samochód, gdzie mogę uzyskać pomoc?

starzaczek1 24 Nov 2018 11:07 13680 179
Texa Poland
  • #61
    RaStro
    Level 13  
    W sumie, to zastanawiam się jak tu obecna rzesza mechaników jest w stanie zdiagnozować usterkę na podstawie mniej lub bardziej mętnego opisu usterki, sposobu eksploatacji auta i jednego zdjęcia wielkości znaczka pocztowego. Szczególnie interesująca jest teoria uszczelki pod głowicą? Może wyślijcie mi adresy gdzie macie te swoje naprawialnie żebym jakimś przypadkiem do was nie trafił w razie jakiejś potrzeby.

    Natomiast autor wątku popełnił jeden podstawowy błąd przez który jest w czarnej d... nie zażądał od mechanika dowodu wykonania usługi (faktura, paragon czy co on tam może wystawiać w ramach swojej działalności). Chociaż wydaje mi się że mechanik mógł wykonać usługę jako tak zwaną fuchę dlatego teraz może się na klienta wypiąć, bo oficjalnie usługi nie było.
  • Texa Poland
  • #63
    ewoo
    Level 29  
    Kajox wrote:
    . Biegnij czym prędzej do UOK może pomogą zorganizować rzeczoznawcę, papiery. Samemu w sądzie będziesz miał problem. Nawet jeśli to Twoja wina, to trudno, spróbować można.

    Mógłbyś szerzej to rozwinąć ?
  • #65
    ewoo
    Level 29  
    No tak, a myślałem że namawiasz do przestępstwa.
  • #66
    alex-plus
    Level 11  
    Szczerze współczuje awarii. Ale wydaje mi się że trochę na własne życzenie. Chłodnica ciekła wcześniej i potrafiłeś uzupełnić płyn. Dlaczego więc nie zrobiłeś tego tym razem? Swoim zaniedbaniem sam sobie zniszczyłeś silnik, lekceważąc kontrolkę i wskaźnik temperatury.
  • #67
    Ture11
    Level 38  
    Koledzy, pomóżcie, bo ja przeczytałem z ciekawości całość i nic z tego nie rozumiem.
    Autor jechał sobie, nagle dym spod maski, silnik zgasł... Autor dolewa płynu, który wylewa mu się przez urwaną rurkę i... i silnik nagle ma zerwany rozrząd lub nie ma całkowicie kompresji? Szybciej uwierzę, że rozrząd wypadł z bloku silnika zdejmując od razu wąż od chłodnicy...
  • Texa Poland
  • #68
    ewoo
    Level 29  
    Ture11 wrote:
    Koledzy, pomóżcie, bo ja przeczytałem z ciekawości całość i nic z tego nie rozumiem.
    Autor jechał sobie, nagle dym spod maski, silnik zgasł... Autor dolewa płynu, który wylewa mu się przez urwaną rurkę i... i silnik nagle ma zerwany rozrząd lub nie ma całkowicie kompresji? Szybciej uwierzę, że rozrząd wypadł z bloku silnika zdejmując od razu wąż od chłodnicy...

    Autor opisał to co się działo zbyt chaotycznie a nie chronologicznie, dlatego jest tyle wypowiedzi które mogą wydawać się bezsensowne. Bo nie wiadomo tak naprawdę w tym przypadku czy pierwsza była kura czy pierwsze było jajko. Czy ta chłodnica to była wcześniej niż płyn na nogę itd. Trudno wyrokować czyja wina jest bo sam to czytam i raz biorę stronę autora a raz mechanika. Gdyby autor opisał to jeszcze raz ale dokładnie po kolei co się działo to łatwiej było by wyciągnąć jakieś wnioski.
  • #69
    janek1815
    Level 38  
    Pierwszy raz od 18 lat oddałem samochód od mechanika. (chwilowo zdrowie nie pozwala na naprawy) Diagnoza pompa wody do wymiany bo cieknie. Po trzech dniach odbieram auto a ono się nie dogrzewa. Mechanik mówi że należy wymienić obydwa termostaty. Przed wymianą pompy było dobrze strzałka stała na 90 stopni. Czy ja też powinienem skarżyć mechanika? Takie porównanie do sytuacji autora tematu. Nie to pewnie zbieżność przypadków u mnie i nie mam zamiaru z tym nic robić poza dostarczeniem części tj. termostatów.
  • #70
    alex-plus
    Level 11  
    Fajny przykład z termostatami. Fajniejszy byłby gdyby zacięły się po 30 km i zagotowały płyn. W konsekwencji uszkadzając głowice a może i motor. I wtedy czyja wina mechanika bo nie sprawdził? Czy kierowcy bo zlekceważył kontrolki?
  • #71
    bizon_126
    Level 30  
    Znam przypadek z własnego podwórka
    Pacjent corsa c 1,0 notoryczne dolewanie płynu, prosiłem zwróć uwagę czy nie masz kałuży pod autem - nie pomagało.
    Razu pewnego jechali na ranem z imprezy zadymiło się z pod maski wskaźnik wyszedł poza 130 stopni co zauważył pasażer a nie kierowca!
    Po wystygnięciu silnik już nie odpalił.
    Diagnoza - lejąca się pompa wody.
    Skutki - wypalona uszczelka cylindrów, zwęglone uszczelniacze zaworowe i zapieczone pierścienie olejowe
    Póki co poskładana jeździ.
    Też kiedyś jeździłem jak mi chłodnica przeciekała niski stan płynu skutkował podnoszeniem się temperatury ponad normę.
    Tak więc mechanik zawsze winny a w szczególności gdy właściciel jeździ póki auto całkiem nie stanie
    Moim zdaniem dalsza dyskusja nie ma sensu.
  • #72
    carrot
    Moderator of Cars
    Jedna uwaga, czujnik temperatury cieczy, który nie jest w niej zanurzony, nie wskazuje prawidłowo. Przy ubytku płynu kierowca może nie zauważyć nic niepokojącego na wskaźniku, a silnik przegrzewa się do tego stopnia, że topi się głowica, tłoki bądź zaciera wałek rozrządu na skutek braku smarowania. Miałem kilka takich przypadków, kierowca jechał dopóki silnik nie zgasł, nie poszedł dym z pod maski, wskaźnik poszedł na max gdy było już "po ptokach"
  • #73
    wojtek1234321
    Level 35  
    alex-plus wrote:
    I wtedy czyja wina mechanika bo nie sprawdził ? czy kierowce bo zlekceważył kontrolki ?
    Gdyby zlekceważył kontrolki i kontynuował pracę silnika to definitywnie kierowcy bo nie dostosował się do wskazań kontrolek. Być może myśląc że "jakoś dam radę".

    Dodano po 3 [minuty]:

    carrot wrote:
    Jedna uwaga, czujnik temperatury cieczy, który nie jest w niej zanurzony, nie wskazuje prawidłowo. Przy ubytku płynu kierowca może nie zauważyć nic niepokojącego na wskaźniku, a silnik przegrzewa się do tego stopnia, że topi się głowica, tłoki bądź zaciera wałek rozrządu na skutek braku smarowania.

    No być może, ale nawet w popularnym Seicento była kontrolka przegrzania silnika wkręcona bezpośrednio w głowicę. Zadziała nawet bez płynu. W dzisiejszych "nowoczesnych wynalazkach" tego nie ma?
  • #74
    ociz
    Moderator of Cars
    To nie jest żaden "nowoczesny wynalazek", zwykłe Scudo z silnikiem z lat 80-tych, tylko trochę elektroniki dodane do zwykłej pompy wtryskowej. Ale czujnik poziomu płynu ma, i zazwyczaj działa on niezawodnie a kontrolki nie da się nie zauważyć.
  • #75
    vwaudi
    Level 20  
    W calej tej histori wychodzę z założenia że właściciel auta zlekceważył wcześniejszą usterkę, a może nawet późniejszą kontrolkę braku płynu i teraz szuka winnych. A to że wąż zeskoczył z króćca chlodnicy może być skutkiem wcześniejszych zanuedbań lub jakością zakupionej cześci zamiennej.

    A tak swoją drogą kto dostarczył chlodnicę? Ty czy warsztat?
  • #76
    ^ToM^
    Level 40  
    vwaudi wrote:
    W calej tej histori wychodzę z założenia że właściciel auta zlekceważył wcześniejszą usterkę, a może nawet późniejszą kontrolkę braku płynu i teraz szuka winnych. A to że wąż zeskoczył z króćca chlodnicy może być skutkiem wcześniejszych zanuedbań lub jakością zakupionej cześci zamiennej.
    A tak swoją drogą kto dostarczył chlodnicę? Ty czy warsztat?


    Pewnie! Najlepiej zwalić winę na klienta. On dał części pewnie dał złe i stąd po naprawie auto nie działa.

    Klient kazał wymienić pompę, dał swoją, pewnie ona popsuła termostaty, i to oba, albo były popsute zanim klient przywiózł auto do naprawy.
  • #77
    E8600
    Level 40  
    Dawniej kierowca posiadający prawo jazdy zmuszony był posiadać elementarną wiedzę o budowie samochodu obecnie już nie jest to aż tak wymagane. Tak właśnie było w tym wypadku autor nie był świadomy, że takim postępowaniem może pogorszyć stan samochodu.
  • #78
    Ture11
    Level 38  
    ^ToM^ wrote:
    Klient kazał wymienić pompę, dał swoją, pewnie ona popsuła termostaty, i to oba, albo były popsute zanim klient przywiózł auto do naprawy.
    Równie dobrze można napisać: wina mechanika, który zakamienił termostat podczas wymieniania pompy.
  • #79
    janek1815
    Level 38  
    Ture11 wrote:
    ^ToM^ wrote:
    Klient kazał wymienić pompę, dał swoją, pewnie ona popsuła termostaty, i to oba, albo były popsute zanim klient przywiózł auto do naprawy.
    Równie dobrze można napisać: wina mechanika, który zakamienił termostat podczas wymieniania pompy.


    Dlatego nie ma co zwalać wszystkiego na mechanika.
  • #80
    karolark
    Level 42  
    ^ToM^ wrote:
    On dał części pewnie dał złe i stąd po naprawie auto nie działa.


    Dlatego ja nigdy nie montuję części klienta, jak klientowi nie odpowiada to może skorzystać z innego wykonawcy :-)
  • #81
    diodabg
    Level 30  
    Ture11 wrote:
    Równie dobrze można napisać: wina mechanika, który zakamienił termostat podczas wymieniania pompy.
    Można też powiedzieć że mechanik nie umie odpowietrzyć systemu, jeździł z zapowietrzonym systemem, przegrzał silnik a teraz zwala na uszkodzony termostat. :-)
  • #82
    ^ToM^
    Level 40  
    diodabg wrote:
    Ture11 wrote:
    Równie dobrze można napisać: wina mechanika, który zakamienił termostat podczas wymieniania pompy.
    Mozna tez powiedziec ze mechanik nie umie odpowietrzyc systemu, jezdzil z zapowietrzonym systemem, przegrzal silnik a teraz zwala na uszkodzony termostat :-)


    To jest bardzo prawdopodobne, gdyż przed wymianą chłodnicy autor wątku nie miał z tymi podzespołami problemu. W zakres usługi nie wchodzi jedynie zlanie płynu, wymiana chłodnicy i zalanie płynem. Układ też należy prawidłowo odpowietrzyć - w zależności od pojazdu różnie wygląda procedura i mechanik mógł jej nie dotrzymać. No jest taka możliwość.

    Dodano po 6 [minuty]:

    karolark wrote:
    ^ToM^ wrote:
    On dał części pewnie dał złe i stąd po naprawie auto nie działa.


    Dlatego ja nigdy nie montuję części klienta, jak klientowi nie odpowiada to może skorzystać z innego wykonawcy :-)


    Następny :). No co za różnica, kto dostarczy część? Ty jako mechanik masz ją tylko wymienić na życzenie klienta. Taka usługa. Klient przynosi i zleca wymianę. Nie dajesz gwarancji na część tylko na rzetelnie wykonaną usługę. Klient ma gwarancję na część (lub nie) ale to już jego sprawa. Rozumiem, że jak klient przywiezie swoją żarówkę lub wycieraczkę to też odmawiasz.
    Nie dziwi mnie w sumie, że część ludzi przywozi swoje części. Wynika to z oszczędności. Kupię sam to wyjdzie taniej niż jak kupi mechanik. Powinno być na odwrót. Mechanik ma duże upusty u dostawców i powinien oferować części tańsze niż klient jest w stanie nabyć. Niestety, mechanicy doliczają do części jakieś dziwaczne marże, co powoduje, że dokładnie ta sama część jest tańsza jak klient sam ją sobie kupi! Sam wiem, bo jak pojechałem wymienić szybę w aucie. To szybiarz chciał za nią 500 zł natomiast ja kupiłem identyczną, nową za 350 zł. Jak to możliwe, skoro ja kupiłem w normalnej cenie end user w hurtowni a on w tej samej hurtowni pewnie ma ze 20-30% taniej. Więc nawet jakby doliczył tą swoją marżę to i tak powinno być co najwyżej tyle samo! Oczywiście maruda nie chciała mojej wprawiać, ale w końcu się zgodził. No tak, mniej zarobił! Ale nie miał prawa więcej zarobić, gdyż ja zleciłem samą usługę wymiany a nie zlecałem drogiej usługi zakupu szyby! Po prostu za usługę chciał dwa razy aby mu zapłacić. Raz za wymianę a drugi raz za wymianę doliczoną do szyby! :D :D

    Rozumiem, że chcesz nam powiedzieć, że gdyby mechanik sam kupił chłodnicę to po wymianie nie było by ww. opisywanego problemu? Nie wydaje mi się.

    Ja tam jednak wolę korzystać z usług pobliskiego ASO. Oni nie marudzą, jak im przywiozę swoją część, podają tylko ile roboczogodzin zapłaty się należy za wymianę i już. Nawet się cieszą, bo mają mniej roboty i nie muszą zamawiać. Wymieniają co się im zleci i dają pisemną gwarancję na rzetelnie wykonaną usługę. Jak część padnie to już nie ich problem. Więc takie rozwiązanie jest dużo korzystniejsze dla zakładu. Dziwaczne stąd dla mnie jest tłumaczenie, że jak klient przywiezie swoją część, to niech wymienia gdzie indziej.
  • #83
    kkknc
    Level 43  
    ^ToM^ wrote:
    .. Nawet się cieszą, bo mają mniej roboty i nie muszą zamawiać. Wymieniają co się im zleci i dają gwarancję na rzetelnie wykonaną usługę. Jak część padnie to już nie ich problem. Więc takie rozwiązanie jest dużo korzystniejsze dla zakładu.Dziwaczne stąd dla mnie jest tłumaczenie, że jak klient przywiezie swoją część, to niech wymienia gdzie indziej.

    Po prostu nie prowadzisz swojej działalności to nie wiesz czym to pachnie. A polskie prawo jest dziwne pod tym względem. Tak więc mechaników podziel na tych co już nie montują klienta części. I tych jeszcze nie mają wyroku z polskiego sądu za ten proceder......
  • #84
    carrot
    Moderator of Cars
    Quote:
    Następny :). No co za różnica, kto dostarczy część? Ty jako mechanik masz ją tylko wymienić na życzenie klienta. Taka usługa. Klient przynosi i zleca wymianę. Nie dajesz gwarancji na część tylko na rzetelnie wykonaną usługę.

    Tu właśnie leży pies pogrzebany: rzetelnie wykonana usługa. Przykładowo, markowe tarcze hamulcowe do samochodu x kosztują 250zł/szt, klient twierdzi, że drogo, bo widział na znanym portalu aukcyjnym po 100, jak mu zamontuje kupione przez niego chińskie g...o, to za parę dni przyjedzie z awanturą, że hamulec piszczy, bije i w ogóle nie da się jeździć. Jeszcze większa chryja będzie jak rozleci się pompa wody dostarczona przez klienta, spadnie pasek rozrządu i rozwali głowicę.

    Montuję części dostarczone przez klienta, ale raczej takie, które nie niosą ze sobą większego ryzyka (np. mechanizm wycieraczek), ale zawsze ze stosowną adnotacją na zleceniu/ rachunku
  • #85
    kkknc
    Level 43  
    A do tego standartowo jaja, czyli podzespołów marnej jakości. Mechanik musi go zdemontować klient zabiera do sklepu. A tam standartowo text..... Panie my to tego tysiące sprzedaliśmy. Dziennie to że 20 sztuk odpychamy. Bo takie tanie i dobre że każdy bierze, nawet warsztaty po to przyjeżdżają. Tak więc się może uwzględnić reklamacji bo to zostało źle założone i podczas montażu uszkodzone. O widzi pan tu i tutaj to widać. Klient się nie zna więc na pokazanie palcem czegoś tylko kiwa głową. Potem powrót do warsztatu i awantura bo w sklepie powiedzieli.......
    A sklep to wyrocznia...... Przecież powiedzieli że to jedyny przypadek który im się przez tyle lat zdarzył i nik nigdy nie narzekał. A czasem wystarczy postać w sklepie czekają na kolejnego klienta który zostanie tym samym textem uraczony. ;)
  • #86
    user64
    Level 26  
    Dlatego kupuje się w normalnych sklepach, gdzie takich tekstów nie ma.
  • #88
    ewoo
    Level 29  
    W sklepie najczęściej kupisz części, których sprzedaż najlepiej opłaca się sprzedającemu. Trzeba się znać i wiedzieć gdzie kupić dobre części. Działam w branży instalacje sanitarne i nie pozwalałem na to by klient kupował mi materiały. Jest tyle badziewia na rynku, a jak coś padnie to jak mam udowodnić, że to wina słabego materiału a nie wada montażu? Eksperci , ekspertyzy? Po co. Daję materiał i robotę i za to odpowiadam, a że doliczę cenę do materiału? Tym rekompensuję sobie branie odpowiedzialności za materiał na siebie, oraz czas który tracę na jazdę po hurtowniach za dobrymi i sprawdzonymi materiałami. I może dzięki temu nie miałem takiej sytuacji jak w tym temacie czyli kto winien mechanik czy materiał.
  • #89
    kkknc
    Level 43  
    Żeby nie być gołosłownym pokazuje zawór biegu jałowego kupiony w IC. Niby firmy MM. Ale jak widać jest to tylko naklejka. I to krzywo naklejona dodatkowo nie do końca i łatwo odłazi. Nie ma żadnych grawerów, nic. Zapłaciłem za niego 100zł, a w sklepie obok mam takiego za 25. Tak samo wyglądającego bez żadnych grawerów i hologramów. Tylko naklejki nie ma.

    Mechanik zepsuł samochód, gdzie mogę uzyskać pomoc? Mechanik zepsuł samochód, gdzie mogę uzyskać pomoc? Mechanik zepsuł samochód, gdzie mogę uzyskać pomoc?
  • #90
    user64
    Level 26  
    kkknc wrote:
    A tak z ciekawości jak rozpoznajesz porządny sklep?
    Po pięknej witrynie internetowej? Czy jak?

    Jestem zwykłym użytkownikiem jedynie więc dla mnie dobry sklep to taki gdzie:
    - mogę bez kłopotu towar oddać lub wymienić gdy się pomylę
    - dostaję paragon i gwarancję na wszystko co kupuję
    - w razie kłopotu z doborem sprzedawca doradzi, ale nie na zasadzie co mu nie schodzi a na zasadzie "długo ma działać?" Na tej zasadzie kupowałem przeguby od Ducato do Bravy. Jak ma działać długo to od Ducato, bo są takie same tylko materiał inny i miał facet rację, materiał jest sporo inny.
    - cena nie musi być niska, wystarczy że będzie oscylowała wokół cen z innych sklepów. Akceptuję wyższą trochę cenę.
    Nie chcę tutaj podawać nazw, ale mam dwa sklepy w okolicy które takie zadanie spełniają i nie zawiodłem się na nich. A sklepów ogólnie jest dużo w promieniu 10km to nawet nie wiem ile.