Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.

Rezystor240 26 Lis 2018 11:36 8961 39
  • #31
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Rezystor240 napisał:
    Pierw wykręciłem zawor u góry, bańka leżała kilka dni i się wszystko przewietrzyło.
    Potem można było spawać.
    Następnym razem wypróbuj tą metodę na starym zbiorniku paliwa po benzynie, lub na kanistrze po benzynie.
  • MetalworkMetalwork
  • MetalworkMetalwork
  • #33
    CMS
    Administator HydePark
    Tego typu zbiorniki, czy to po gazie, czy po paliwie, spawa się wypełniając wcześniej wodą.
  • #35
    saskia
    Poziom 38  
    Nie chodzi o to by spawac z woda wewnatrz, tylko napelnienie woda powoduje pewniejsze wyparcie pozostajacych tam gazow niz samo pozostawienie otwartego zbiornika.
    Najlepiej zalac woda do pelna i zostawic na dzien , dwa, a pozniej jeszcze dolewac wezykiem tak by swierza woda wchodzila wezykiem do dna, a stara wyplywala gora.
    Wtedy wszelkie pozostalosci palne np. ciezsze plynne frakcje powstale podczas uzywania zbiornika do gazu, wyplynely takze.
  • #36
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    saskia napisał:
    Nie chodzi o to by spawac z woda wewnatrz, tylko napelnienie woda powoduje wyparcie pozostajacych tam gazow.
    Najlepiej zalac woda do pelna i zostawic na dzien , dwa, a pozniej jeszcze dolewac wezykiem tak by swierza woda wchodzila wezykiem do dna, a stara wyplywala gora.
    Wtedy wszelkie pozostalosci palne np. ciezsze plynne frakcje powstale podczas uzywania zbiornika do gazu, wyplynely takze.
    Dość to mętnie tłumaczysz. Choćbyś napełnił bak po paliwie wodą i później go opróżnił, jakieś resztki gazu (oparów paliwa) pozostają w zbiorniku, a może uwalniają się z porów materiału z którego jest wykonany zbiornik. Tak -blacha też ma pory, tylko niewidoczne gołym okiem. Spawa się zbiornik wypełniony wodą, a pozostawia się tylko niewypełnioną małą część przeznaczoną do spawania.
  • #37
    saskia
    Poziom 38  
    stanislaw1954 napisał:
    saskia napisał:
    Nie chodzi o to by spawac z woda wewnatrz, tylko napelnienie woda powoduje wyparcie pozostajacych tam gazow.
    Najlepiej zalac woda do pelna i zostawic na dzien , dwa, a pozniej jeszcze dolewac wezykiem tak by swierza woda wchodzila wezykiem do dna, a stara wyplywala gora.
    Wtedy wszelkie pozostalosci palne np. ciezsze plynne frakcje powstale podczas uzywania zbiornika do gazu, wyplynely takze.
    Dość to mętnie tłumaczysz. Choćbyś napełnił bak po paliwie wodą i później go opróżnił, jakieś resztki gazu (oparów paliwa) pozostają w zbiorniku, a może uwalniają się z porów materiału z którego jest wykonany zbiornik. Tak -blacha też ma pory, tylko niewidoczne gołym okiem. Spawa się zbiornik wypełniony wodą, a pozostawia się tylko niewypełnioną małą część przeznaczoną do spawania.


    Nie chce sie nad tym rozwodzic, ale wlasnie woda z uwagi na jej ciezar wlasciwy wiekszy od ciezaru paliw pozostawiona na pare dni wypiera te paliwa z zakamarkow, gdyz sa lzejsze, i w srodowisku wody powoli, ale wychodza z tych zakamarkow, a pozostawianie wody to jedynie tzw. podwojne zabezpieczenie.
    Najpewniejsze jest zagotowanie wody w takim otwartym zbiorniku i wtedy nie masz juz watpliwosci ze cokolwiek z paliwa zostalo.
    Mozna by jeszcze wiele przykladow wymienic, np. uzycie gazow polszlachetnych do wyparcia powietrza i wypelnienia zbiornika, ale zalanie woda na kilka dni jest wystarczajaco skuteczne i najprostrze.
  • #38
    Grendel
    Poziom 20  
    rosomak19 napisał:
    ale wy się spuszczacie nad tym olejem, dielektrykiem jest właściwie każdy olej (chyba, że zawiera dużo wody i zanieczyszczeń), zwłaszcza, że tu niema wysokich napięć tylko 230V


    Oczywiście - dla tak niskiego napięcia sprawa przewodności elektrycznej oleju nie ma żadnego znaczenia - dopiero dziesiątki kV decydują, który olej jest odporny przebicie.
  • #39
    ja9
    Poziom 15  
    Tomek515 napisał:
    Mógłbyś poświęcić chwilę skoro już prezentujesz konstrukcje i zmierzyć wydajność, bo ilość napompowanych kół nic nie mówi i jest to totalna amatorszczyzna. Jednym z ciekawszych parametrów jest tu wydajność tego sprzętu.

    Czepiasz się . Wiadomo że nie będzie tym piaskował a pompować koło akurat penie będzie . Wydajności są podane w katalogach i ogólnie dostępne - są znikome .
    Amatorszczyzna - pewnie tak ale to właśnie amatorska konstrukcja i nie nadaje się do zastosowań przemysłowych.

    a tu film z kolejnej konstrukcji https://www.youtube.com/watch?v=7P2NoE8k1mI

    i sprężarka z "lodówki " o dużo większej wydajności https://www.youtube.com/watch?v=UeWz1fI84HA
  • #40
    Rezystor240
    Poziom 40  
    Witam ponownie.

    ArturAVS napisał:
    Marnie widzę żywot tego kompresora.


    Kompresor żyje do dziś. Jak wspominaliście olej transformatorowy się nie za bardzo nadaje. Przerzuciłem się na olej silnikowy. Taki jak do auta oliwę leje. Prąd jeszcze mnie z tego wynalazku nie poraził, więc funkcję izolacyjną również spełnia jak na razie dobrze. Uzupełniam raz na kilka miesięcy w taki sposób, że zdejmuje filtr powietrza i zasysam tą rurką około 150-200ml oliwy, jak będzie za dużo to pompa sama wypluje nadmiar.