Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.

Rezystor240 21 Lis 2018 15:44 8184 38
  • Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.

    Witam!

    Chciałbym pokazać mój kompresor który zbudowałem już jakiś czas temu.
    Sama pompa pochodzi od zamrażarki, więc nie jest słaba. Pompuje do 9 barów.
    Zbiornik- jest to butla gazowa turystyczna. Idealnie nadaje się do dużych ciśnień.
    Pojemność około 15L (mogę się mylić, oceńcie sami).
    Oczywiście czas jej legalizacji zdążył upłynąć dwukrotnie.
    Presostat- to jedyne co musiałem kupić, nie pamiętam ile dokładnie kosztował, ale droższy do pieniędzy nie był.

    Trochę o konstrukcji.

    W pierwszym założeniu wszystko miało być umieszczone na butli, coś na wzór oryginalnych kompresorków z marketów.
    Jednak po głębszych namysłach koncepcja się zmieniła. Kompresor będzie stał.
    Raz, że zajmuje mniej miejsca, jest wygodniejszy w przechowywaniu.
    Dwa, że łatwiej usuwać kondensat z butli.
    I jeszcze jeden bardzo ważny plus tej konstrukcji, nie muszę się za mocno schylać aby podłączyć wąż pneumatyczny do szybko złączki.

    Jedynym minusem jest to, że trochę ciężko go transportować, lecz jak stoi w warsztacie to jeszcze nie musiałem go przesuwać. Wąż jest tak długi, że nie muszę się z tym szarpać.

    Butla ma dospawane dość długie nóżki, bo u dołu jest przyspawana rurka z zaworem do spuszczania kondensatu i oleju który wypluwa kompresor.
    kolejna para kątowników jest przedłużona do podtrzymania samego agregatu, jest dospawany kawałek blachy do, którego jest przykręcony sam agregat od lodówki.

    W boku zbiornika został przewiercony otwór, i w te miejsce został wspawany kawałek metalowej rurki ½ cala.
    Tym otworem jest pompowane powietrze do zbiornika.

    Powietrze z agregatu jest podawane przez olejoodporną rurkę do złączki, która to dalej podaje powietrze (zmieszane z olejem) do trójnika.

    Rurka do spuszczania powietrza między zaworem zwrotnym a agregatem, specjalnie jest zamontowana wyżej tak aby olej od razu spływał w dół i nie zanieczyszczał presostatu.
    Dalej jest zawór zwrotny który prowadzi do butli.

    Powietrze już bez zanieczyszczeń w postaci oleju jest podawane do presostatu przez oryginalny otwór w butli gazowej.
    Tu miałem problem aby dopasować odpowiednik króciec, tak aby gwinty się zgodziły. Niestety musiałem skorzystać z pomocy tokarza.
    Sam presostat jest zamocowany na śrubunku tak było mi łatwo go przykręcić.
    Oczywiście łączenia hydrauliczne są uszczelniane pakułami i pastą, a nie taśmą teflonową. Osobiście uważam, że to jest lepsze rozwiązanie.

    Powietrze, które zasysa kompresor jest oczyszczane przez filtr, jest to chyba filtr paliwa od quada. Takie pozostałości miałem to zamontowałem, oczywiście przez kawałek węża na wcisk.

    Starter do silnika agregatu pozostał fabryczny z zamrażarki. I działa bardzo dobrze.
    Nie odczuwam aby to źle działało, silnik nie nagrzewa się zbytnio.

    Dodam jeszcze, że dla smarowania silnika i samego kompresora raz na jakiś czas dolewam oleju transformatorowego do silnika.
    Nadmiar wypluwa z sprężanym powietrzem i spływa to do zbiornika.
    Lepiej wlać za dużo i nadmiar wypluje, niż w ogóle nic nie wlewać i skazać kompresor na zatarcie.

    Dodaję jeszcze zdjęcia:


    Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.


    Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.


    Na wszystkie opinię, te pozytywne jak i negatywne odpowiem.


    Liczę na pozytywne oceny.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Rezystor240
    Poziom 39  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika, w:cz początkujący
    Rezystor240 napisał 6330 postów o ocenie 651, pomógł 452 razy. Mieszka w mieście Skierniewice. Jest z nami od 2016 roku.
  • MetalworkMetalwork
  • #2
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Rezystor240 napisał:
    dla smarowania silnika i samego kompresora raz na jakiś czas dolewam oleju transformatorowego do silnika.
    Olej transformatorowy nie ma właściwości smarujących i nadaje się tylko do "smarowania" przekładni transformatora (jak sama nazwa wskazuje). Oczywiście, to żart, bo jak wiemy, przekładnia transformatora się nie porusza, więc nie musi być smarowana, bo się nie zatrze.
  • #3
    ArturAVS
    Moderator HydePark/Samochody
    Lepiej było zrobić separator oleju, z powrotem do kompresora.

    Zamiast wstawiać :
    Rezystor240 napisał:
    podawane przez olejoodporną rurkę


    Lepiej było polutować na "twardo". Tak samo z innymi złączami.

    Rezystor240 napisał:
    Sama pompa pochodzi od zamrażarki, więc nie jest słaba. Pompuje do 9 barów.


    To nie jest pompa sensu stricte, lecz sprężarka/kompresor. Tu ciśnienie zależy od tego na jakim czynniku chłodniczym pracowała.
    9 Bar to cienizna. Normalny kompresor, pracujący na R404 potrafi i 70 Bar zrobić. Owszem, wymaga to czasu tak jak w każdym kompresorze.
    Mam zrobione na kompresorze z lady chłodniczej( R404a), jako zbiornik pracuje butla samochodowa LPG z ciśnieniem próby 38Bar.
    Presostat ustawiony na 20, zawór bezpieczeństwa na 21 Bar. Wszystko polutowane twardym lutem+separator oleju z powrotem.

    I, jak Kolega Ci pisze:

    stanislaw1954 napisał:
    Olej transformatorowy nie ma właściwości smarujących


    Marnie widzę żywot tego kompresora.
  • MetalworkMetalwork
  • #4
    Rezystor240
    Poziom 39  
    arturavs napisał:
    Lepiej było polutować na "twardo". Tak samo z innymi złączami.


    Oczywiście można by tak zrobić (nawet mam butle z palnikiem) lecz to było robione z tego co miałem.


    arturavs napisał:
    9 Bar to cienizna


    To najwięcej ile nabiłem, pewnie można by więcej nabić.
    Lecz zdrowy rozsądek podpowiada aby nie eksperymentować, aż tak nie ufam spawom, połączeniom poprzez gumę.


    arturavs napisał:
    Marnie widzę żywot tego kompresora.


    Na tym oleju pracuje już kilka lat, łącznik może 40-50 godzin.
    I ma się całkiem nieźle.

    Zamiast transformatorowego co proponujesz?
  • #5
    CMS
    Administator HydePark
  • #6
    Rezystor240
    Poziom 39  
    @CMS

    Tak, lecz to trochę nie tak.

    Do sprężarek, jako takich. Silnik osobno gary osobno.
    Tutaj mamy wszystko razem, i silnik i sprężarkę w jednej obudowie.
    Więc olej musi być od razu dielektrykiem. Tak, aby nikogo to nie zabiło, jakby nie patrzeć 95% konstrukcji to metal.
  • #7
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Rezystor240 napisał:
    Więc olej musi być od razu dielektrykiem. Tak, aby nikogo to nie zabiło, jakby nie patrzeć 95% konstrukcji to metal.
    Są oleje przeznaczone typowo do sprężarek agregatów chłodniczych. Nie będę podsuwał nazwy, ale absolutnie olej trafo nie nadaje się do tego celu. Ten olej jest tylko do izolowania, a jeszcze żeby dopisać jego zastosowanie, to do chłodzenia (odbiór ciepła i przekazywanie choćby do radiatorów), no i jeszcze - gaszenie łuku elektrycznego.
  • #8
    krzychosk
    Poziom 22  
    Projekt wyszedł ci dobrze, estetykę pozostawiam bo to kwestia gustu. Najważniejsza sprawa to zamontowany zawór bezpieczeństwa. Robiłem pare lat temu podobny projekt lodówkowca i działa do dzisiaj.
    Kompresor lodówkowiec- konstrukcja własna.
  • #9
    Rezystor240
    Poziom 39  
    @krzychosk

    Estetyka jest dobra, nie zmienię wyglądu filtra powietrza. Wygląda jak wygląda, ważne że spełnia swe zadanie.

    Rurki wystające z agregatu, można by je po doginać, lecz boję się że po prostu się połamią. Wolę nie ruszać.
  • #10
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    A co użyłeś do smarowania agregatu ?
  • #11
    Rezystor240
    Poziom 39  
    @stanislaw1954

    Czytaj opis, może trochę smętnie i nie składnie to opisałem, ale...
  • #12
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Przepraszam, to pytanie było do/bkrzychos
  • #13
    Rezystor240
    Poziom 39  
    krzychosk napisał:
    Najważniejsza sprawa to zamontowany zawór bezpieczeństwa


    Zawór bezpieczeństwa jest tylko przy perstostacie.
    Jeśli zamknę zawór między butlą a prestostatem, ciśnienie może nabić dość duże.

    Teraz zauważyłem, na zdjęciach tego nie widać ale jest tam zawór, tak jak i na dole butli do spuszczania kondensatu.
  • #14
    Mark II
    Poziom 21  
    stanislaw1954 napisał:
    Rezystor240 napisał:
    dla smarowania silnika i samego kompresora raz na jakiś czas dolewam oleju transformatorowego do silnika.
    Olej transformatorowy nie ma właściwości smarujących i nadaje się tylko do "smarowania" przekładni transformatora (jak sama nazwa wskazuje). Oczywiście, to żart, bo jak wiemy, przekładnia transformatora się nie porusza, więc nie musi być smarowana, bo się nie zatrze.

    Jakoś podobciążeniowe przełączniki zaczepów transformatorów dużych mocy nie maja problemu z nadmiernym zużyciem, mimo że w takim oleju pracują mając kilkadziesiąt trących powierzchni. Trwałość rzędu dwóch dekad, czy nawet więcej, nie jest rzadkością. Poza tym bywają stosowane w niektórych transformatorach wymuszone obiegi oleju, a wtedy obieg zapewniają pompy zbliżone budową do obiegowych c.o. a zatem o panewkach smarowanych czynnikiem, który przetłaczają. I również ich żywotność do najmniejszych nie należy. To tak w kwestii smarowania przekładni trafo ;)
    Podobnie zresztą wyłączniki mocy.
    Olej transformatorowy ma właściwości smarne co prawda gorsze, niż oleje typowo przeznaczone do sprężarek, ale ma. A tu nie mamy sprężarki łopatkowej, tylko już nieco wyeksploatowany i śmieciowy agregat.
    Więc jeżeli jest dostęp, to dlaczego nie stosować?
    Ważne by był to olej wolny od PCB, bo pary jednak są uwalniane do atmosfery. A jeżeli dobrze pamiętam, to za zawierający PCB uważano u nas każdy sprzęt z olejem transformatorowym, wyprodukowany przed rokiem 1974.

    Rezystor240 napisał:
    Więc olej musi być od razu dielektrykiem. Tak, aby nikogo to nie zabiło, jakby nie patrzeć 95% konstrukcji to metal.

    Jednak większe znaczenie ma zastosowana klasa ochrony przed porażeniem. Oryginalne urzadzenie zapewne pracowało w I klasie ochronności i taką należy zastosować też w tej konstrukcji. To co widać na zdjęciu sugeruje jej brak. W ogóle warto czasem zwrócić uwagę na to, jak producent podchodzi do tych kwestii. Zaciski przewodu ochronnego w skrzynce agregatu, czy przewodzących częściach konstrukcji wcale nie przypadkiem tam zamontowano.
  • #15
    Rezystor240
    Poziom 39  
    @Mark II

    W prestostacie jest zacisk do mocowania przewodu PE i taki jest przykręcony.
    Wtyczka również jest przystosowana do tego.
  • #16
    Mark II
    Poziom 21  
    Chodzi jednak o to, by połączyć ten przewód również z zaciskiem ochronnym agregatu. Wygląda to na pierwszy rzut oka na nielogiczne, bo przecież konstrukcja jest przewodząca. Jednak połączenia mechaniczne nie zawsze są pewne pod względem elektrycznym, np. z uwagi na warstewkę lakieru, czy tlenki.
  • #17
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Mark II napisał:
    w niektórych transformatorach wymuszone obiegi oleju, a wtedy obieg zapewniają pompy zbliżone budową do obiegowych c.o. a zatem o panewkach smarowanych czynnikiem, który przetłaczają
    A w centralnym ogrzewaniu woda jest czynnikiem smarującym. Dlaczego zatem nie stosuje się jej, do smarowanie silników spalinowych?
    Mark II napisał:

    Jakoś podobciążeniowe przełączniki zaczepów transformatorów dużych mocy nie maja problemu z nadmiernym zużyciem, mimo że w takim oleju pracują mając kilkadziesiąt trących powierzchni
    A ile tam jest obrotów / minute, a może na godzinę?
  • #18
    haker
    Poziom 12  
    Rurka tłocząca powinna być wygięta do góry, wtedy większość wyplutego oleju wracałoby tam, gdzie jego miejsce.
  • #19
    rosomak19
    Poziom 19  
    Ło jezu ale wy się spuszczacie nad tym olejem , dielektrykiem jest właściwie każdy olej (chyba,że zawiera dużo wody i zanieczyszczeń), zwłaszcza ,że tu niema wysokich napięć tylko 230V . I nawet nie polemizujcie , bo jak robiłem kondensator do generatora Tesli, to zalałem okładziny zwykłym olejem silnikowym. Jakoś nie szkodziło mu kilkadziesiąt tys. woltów. Tak samo jak robiliśmy kiedyś doświadczenia na TWN-ach to sporo zwykły olej wytrzymuję. Także tutaj pozostają tylko aspekty smarujące oleju.
  • #20
    baner_lodz
    Poziom 2  
    A jak jest z wydajnością takiego sprzętu w L/min. jeśli mogę spytać ?
  • #21
    101pawel
    Poziom 26  
    stanislaw1954 napisał:
    Nie będę podsuwał nazwy, ale absolutnie olej trafo nie nadaje się do tego celu. Ten olej jest tylko do izolowania, a jeszcze żeby dopisać jego zastosowanie, to do chłodzenia (odbiór ciepła i przekazywanie choćby do radiatorów), no i jeszcze - gaszenie łuku elektrycznego.
    Nie znasz się. Pompy obiegu oleju transformatorowego smarowane są tym przecież olejem. Ten olej ma nie tylko wiele właściwości, których nie mają np. oleje przekładniowe, ale bardzo dobre własności smarne. Żywotność ww. pomp jest legendarna. W wielu obiegach trafo pracują pompy AEG z lat 50 ub. wieku. Wklejam Instrukcję Obsługi pompy współczesnej (jednej z dziesiątek wykonań).
    Napisz teraz: auuuu, nie wiedziałem ;)
  • #22
    Rezystor240
    Poziom 39  
    baner_lodz napisał:
    A jak jest z wydajnością takiego sprzętu


    Szczerze nie wiem, ale jeśli zbiornik dobije do pełna. Na 9 barów, to spokojnie napompuje 3 opony w aucie osobowym.
    Do pompowania 4-tej trzeba poczekać około dwóch minut, więc tragedii nie ma.

    Oczywiście rower napompuje za jednym zamachem :wink:
  • #23
    Tomek515
    Poziom 21  
    Mógłbyś poświęcić chwilę skoro już prezentujesz konstrukcje i zmierzyć wydajność, bo ilość napompowanych kół nic nie mówi i jest to totalna amatorszczyzna. Jednym z ciekawszych parametrów jest tu wydajność tego sprzętu.
  • #24
    Rezystor240
    Poziom 39  
    Tomek515 napisał:
    Jednym z ciekawszych parametrów jest tu wydajność tego sprzętu.


    Powiedz jak to zmierzyć?

    Mam podać ilość napompowanych balonów z całego zbiornika? :wink:
  • #25
    lechoo
    Poziom 39  
    Zmierz i podaj nam czas ładowania od 0 do 9 barów.
  • #26
    Tomek515
    Poziom 21  
    Rezystor240 napisał:

    Powiedz jak to zmierzyć?

    Mam podać ilość napompowanych balonów z całego zbiornika?

    :| zmierz pojemność butli później pomnóż to przez max osiągane ciśnienie i podziel przez czas napełniania. Od otrzymanego wyniku odejmij 15-20 procent i masz wydajność obliczona.
    Możesz też spróbować balonami skoro znasz taki sposób. :|
  • #27
    7936
    Poziom 18  
    Witam. Mam też taki projekt zrobiony. Jako zbiorniki mam dwie butle po gasnicach. Ich suma to coś koło 24l. U mnie czas ładowania do 8bar,to długość palenia papierosa. Jakieś pięć minut.
    A na koniec.
    Czas ładowania do wymaganego, czy ustawionego ciśnienia, zależna jest od pojemności zbiornika. Wydajność tych kompresorów jest dość niska, ale dla majsterkowania wystarczająca.

    I tu też pojawia się pytanie. Jakim olejem go zalać, by nie uszkodzić.

    Pozdrawiam
  • #28
    Gizmoń
    Poziom 28  
    haker napisał:
    Rurka tłocząca powinna być wygięta do góry, wtedy większość wyplutego oleju wracałoby tam, gdzie jego miejsce.


    ...bo pomiędzy rurką wlotową i wylotową jest tylko bańka z olejem, który w magiczny sposób spręża gaz. Ludzie, aby olej mógł tą drogą wrócić na swoje miejsce, musiałby przelecieć przez dwa zamknięte zawory zwrotne w głowicy sprężarki. Tak się nie da.
  • #29
    jur2k
    Poziom 2  
    Witam.
    Zaciekawił mnie zamieszczony przez Pana opis projektu sprężarki. Kiedyś też "bawiłem się" agregatem z lodówki, lecz skończyłem na zamontowaniu wyłącznika ciśnieniowego...
    Ale nie o tym chciałem. Ciekawi mnie w jaki sposób wiercił Pan i spawał butlę po propan-butanie?
    Przed rokiem w moim miasteczku zbieracz złomu wysadził w powietrze kamienicę wykręcając mosiężny zawór butli.
    Jestem emerytowanym mechanikiem-spawaczem i raczej nie ryzykowałbym z butlą, prędzej poszukałbym zbiornika powietrza z instalacji hamulcowej samochodów ciężarowych.
    Proszę odpisać :)
    Pozdrawiam - Jerzy Smogorzewski
  • #30
    Rezystor240
    Poziom 39  
    jur2k napisał:
    Proszę odpisać


    Pierw wykręciłem zawor u góry, bańka leżała kilka dni i się wszystko przewietrzyło.
    Potem można było spawać.