Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odpowietrzenie kanalizacji wyprowadzone do szybu wentylacyjnego

22 Lis 2018 21:53 657 15
  • Poziom 35  
    Witajcie!.
    Piszę do Was, gdyż, jak to w sezonie zimowym bywa, powrócił u mnie coroczny problem tzw. "zemsty hydraulika". W tym roku mam sporo determinacji, lecz nie wszystko niestety mogę wykonać.

    Mam w domu rurę kanalizacyjną, przyłączoną do kanalizacji miejskiej. Rura ta jest w jednym miejscu otwarta i wprowadzona do szybu wentylacyjnego celem napowietrzania (tj. jak leci słup wody to przez tą rurę likwidowane są podciśnienia). Temat typowy - zmienia się pogoda, zaczyna się ciąg wsteczny w wentylacji... no i zaczyna się niezły smrodek w domu.
    Kanalizacja ma tą rurę wprowadzoną do wentylacji i zakończoną praktycznie od razu - nie idzie to ponad dach, nie idzie też nawet metra w górę - po prostu tak jak rura wchodzi w ścianę szybu, tak się kończy.

    Chciałbym na tym końcu rury, który znajduje się w szybie wentylacyjnym, założyć jakoś zawór napowietrzający, przez co kanalizacja będzie miała napowietrzenie, ale nie będzie miała odpowietrzenia. Wiem, że jest to błąd, że jest to niezgodne z prawem budowlanym itp... Ale nie widzę szans na wyciągnięcie rury napowietrzenia/odpowietrzenia kanalizacji ponad dach - a już na pewno nie w zimie.

    Koledzy, doradźcie proszę, jakie może mieć negatywne skutki założenie zaworu napowietrzającego na ten jedyny fragment rozszczelnionej rury? Przede wszystkim boję się możliwości powstania nadciśnienia, które "wybulgocze" wodę z syfonów (czy jest to realne w kanalizacji miejskiej?), boję się również jakiegoś... nie wiem ? wybuchu, reakcji zebrania się gazów, itp? - no i ewentualnie po prostu smrodu z innych miejsc (syfony...)

    Prosiłbym kolegów oczywiście o wstrzymanie się od kierowania mnie do norm budowlanych - to budynek 50-cio letni, wyciągnięcie rury ponad dach jest w chwili obecnej nie możliwe. Normy normami, a realia realiami. Myślę, że kanalizacja to nie instalacja elektryczna (choć jednak boję się uszczelnić odpowietrzenie, stąd moje pytania :-)), chyba ingerencja w nią nie będzie aż tak niebezpieczna...
    Zresztą mam prosty wybór - albo zadziałać jakkolwiek i zrobić coś potencjalnie niebezpiecznego, albo nie zrobić nic i wąchać smród całego miasta - najpewniej z jakimś siarkowodorem w zestawie... (a że mam warsztat w piwnicy na samym dole tego szybu wentylacyjnego, 90% smrodku radośnie nawiewa mi na twarz...).

    Jak koledzy to widzą? W Internecie wyczytałem tylko tyle, że odpowietrzenie+napowietrzenie jest absolutnie niezbędne przy posiadaniu szamba, zaś o przypadku kanalizacji miejskiej nie mogłem znaleźć żadnych konkretnych porad praktycznych (poza normami, te już prawie znam na pamięć - i od razu mówię, nie spełniam większości wraz ze średnicą rury odpowietrzającej - u mnie to fi 50mm...)

    Aha, to jeszcze dopiszę - zlikwidowanie ciągu wstecznego w wentylacji też zakrawa o niewykonalne - próbowałem rozszczelnić okna, itp. - zawsze kończy się to tak samo - domownicy... O nawiewnikach do okien nawet nie myślę (powód jak wyżej), a wszystkie syfy, grzyby i smrody z ciągu wstecznego - kto by się tym tu przejmował.......... Ku ścisłości - piec CO ma własny dopływ powietrza, z którego sobie korzysta.

    Dziękuję Wam z góry za rady...
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Ture11 napisał:
    ...
    Chciałbym na tym końcu rury, który znajduje się w szybie wentylacyjnym, założyć jakoś zawór napowietrzający, przez co kanalizacja będzie miała napowietrzenie, ale nie będzie miała odpowietrzenia. ...


    Przyznam się od razu: nie czytałem całości.

    Miałem ten sam problem choć u mnie akurat był już założony taki zawór napowietrzający kanalizę. U mnie prawdopodobnie właśnie z powodu zaworu i być może nieszczelności (np. podwiniętej uszczelki) okresowo pojawiała się "zemsta hydraulika".

    Pomogło założenie odpowietrznika (tak zwana wywiewka - czyli rura z daszkiem) przy wyczystce (ja wyczystkę mam na swoim terenie).

    Dlatego proponuję: zawór napowietrzający (w marketach jakieś naście zł) + wywiewka o ile oczywiście jest gdzie to umieścić poza domem tak jak u mnie.

    Dobrze by było dobrać zawór do wielkości przepływu - niestety nie podpowiem jak go dobrać.

    [edyta]
    Odkopałem z boku wyczystkę na głębokość 0,5-0,7m , otwornicą wywierciłem otwór 50, wstawiłem rurę, kolanko, wywiewkę, uszczelniłem miejsce wejścia rury do wyczystki, zasypałem, działa. Kolega jeszcze zwrócił uwagę na to aby otwory w wywiewce nie były za małe bo mogą zamarznąć.
  • Poziom 26  
    Nie bardzo rozumiem, masz rurę kanalizacyjną wprowadzoną do kanału wentylacyjnego, to co, ten kanał jest nieszczelny? Jeśli natomiast te smrody dostajesz innym kanałem jako powrót z nad komina, to rozwiązaniem jest przedłużenie kanału wentylacyjnego choćby prostą rurą, wstawioną na kominie w ten kanał.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Załóż napowietrzacz i do wiosny poczekaj . Na wiosnę wyciągnij kanalizę poza szach, dobrze było by jak najdalej od otworów wentylacyjnych. A jeśli przez zimę napowietrzacz zda egzamin to z lenistwa nie rób nic więcej. Napowietrzacz jest po to by spływająca gwałtownie woda np. z wc nie wyciągała za sobą wody z syfonów.
    Kupując napowietrzacz zwróć uwagę bo wiele z nich ma żle wykonaną gumkę która zamyka przelot. Cofa smród mimo że nie powinna. Sprawdzałem to w taki sposób że trzymając pionowo napowietrzacz fi 50 bardzo delikatnie dmuchałem od strony "rury" jeśli nie zamykał i powoli przepuszczał odkładałem i brałem inny, taki który blokował całkowicie.
    Moim zdaniem lepiej kumulować smród w rurach niż to wdychać. Powinno być wyciągnięte ponad dach ale jak nie jest po to między innymi jest napowietrzacz.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 35  
    Erbit napisał:
    Pomogło założenie odpowietrznika (tak zwana wywiewka - czyli rura z daszkiem) przy wyczystce (ja wyczystkę mam na swoim terenie).

    U mnie wyczystka akurat wypada w warsztacie, w piwnicy.

    101pawel napisał:
    Nie bardzo rozumiem, masz rurę kanalizacyjną wprowadzoną do kanału wentylacyjnego, to co, ten kanał jest nieszczelny? Jeśli natomiast te smrody dostajesz innym kanałem jako powrót z nad komina, to rozwiązaniem jest przedłużenie kanału wentylacyjnego choćby prostą rurą, wstawioną na kominie w ten kanał.


    Ten kanał wentylacyjny jest wspólny dla dwóch pomieszczeń i rury kanalizacyjej, która wchodzi z pomieszczenia w ścianę kilka centymetrów od kratki wentylacyjnej... To nie jest ani tak, że kanał jest nieszczelny, ani nie zaciąga z nad komina - bo smród nawet nie zdąży polecieć w kierunku dachu, już jest zaciągany ciągiem wstecznym. Jak pisałem, rura kończy się wewnątrz szybu wentylacyjnego.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Ture11 napisał:
    smród nawet nie zdąży polecieć w kierunku dachu, już jest zaciągany ciągiem wstecznym. Jak pisałem, rura kończy się wewnątrz szybu wentylacyjnego.
    Ile metrów masz od końca tej rury wentylacyjnej do wylotu z komina i jaki jest przekrój kanału wentylacyjnego?
    Ja bym tam wsadził typową karbowaną rurę wentylacyjną, jeśli nie od strony zakończenia komina, to wciągną bym ją od strony mieszkania aż na dach. To jest jedyne sensowne rozwiązanie.
    Odpowietrzenie kanalizacji wyprowadzone do szybu wentylacyjnego
  • Poziom 35  
    101pawel napisał:
    Ture11 napisał:
    smród nawet nie zdąży polecieć w kierunku dachu, już jest zaciągany ciągiem wstecznym. Jak pisałem, rura kończy się wewnątrz szybu wentylacyjnego.
    Ile metrów masz od końca tej rury wentylacyjnej do wylotu z komina i jaki jest przekrój kanału wentylacyjnego?
    Ja bym tam wsadził typową karbowaną rurę wentylacyjną, jeśli nie od strony zakończenia komina, to wciągną bym ją od strony mieszkania aż na dach. To jest jedyne sensowne rozwiązanie.
    Odpowietrzenie kanalizacji wyprowadzone do szybu wentylacyjnego


    O tym nie pomyślałem szczerze, a faktycznie, jako tymczasowe rozwiązanie jest dobre - nie muszę rozwalać czapy komina, wystarczy wyjść przez kratkę wentylacyjną i odsunąć to gdzieś daleko od wlotów :D
    Co do przekroju... no właśnie, tu może być problem, na oko to więcej niż 15x10 nie ma, ale to sprawdzę dopiero endoskopem. Dzięki za ciekawą sugestię.
  • Poziom 26  
    Ture11 napisał:
    Co do przekroju... no właśnie, tu może być problem, na oko to więcej niż 15x10
    Tu Link masz więcej o tych rurach. Zauważ, że są produkowane nawet o małych średnicach. Niewątpliwą zaletą jest to, że są wewnątrz gładkie.
  • Poziom 34  
    Ja bym się nie martwi średnicą. Grunt aby wyziewy były poza domem. Otwór 15/10 (cm) spokojnie do tego wystarczy.
  • Poziom 35  
    Dziękuję Wam. Rozważę to, choć już widzę problem z dostępem do rury ręką...
    Tak czy inaczej nie widzę tu głosów polecających zatkanie tego jedynego ujścia tylko napowietrznikiem :D
  • Poziom 34  
    Ture11 napisał:
    ...
    Tak czy inaczej nie widzę tu głosów polecających zatkanie tego jedynego ujścia tylko napowietrznikiem :D


    #4
    Jak znam życie to prowizorki działają najdłużej ;)
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    ewoo napisał:
    Załóż napowietrzacz i do wiosny poczekaj . Na wiosnę wyciągnij kanalizę poza szach, dobrze było by jak najdalej od otworów wentylacyjnych. A jeśli przez zimę napowietrzacz zda egzamin to z lenistwa nie rób nic więcej. Napowietrzacz jest po to by spływająca gwałtownie woda np. z wc nie wyciągała za sobą wody z syfonów.
    Kupując napowietrzacz zwróć uwagę bo wiele z nich ma żle wykonaną gumkę która zamyka przelot. Cofa smród mimo że nie powinna. Sprawdzałem to w taki sposób że trzymając pionowo napowietrzacz fi 50 bardzo delikatnie dmuchałem od strony "rury" jeśli nie zamykał i powoli przepuszczał odkładałem i brałem inny, taki który blokował całkowicie.
    Moim zdaniem lepiej kumulować smród w rurach niż to wdychać. Powinno być wyciągnięte ponad dach ale jak nie jest po to między innymi jest napowietrzacz.

    Popieram założenie napowietrzacza i nie trzeba będzie czekać ani do wiosny ani też do zimy. To będzie działało. U mnie już 6 lat tak śmiga w domu jednorodzinnym i tylko raz napowietrzacz się zawiesił a tylko dlatego, że w pobliżu ujście ma pralka i skropliny ciepłego powietrza zablokowały go. Wyjąłem osuszyłem i dalej pracuje ten sam. W sprzedaży są nie tylko 50 mm ale i większe.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    U mnie w ciągu 9 lat pracy napowietrzacz "narobił smrodu" 2 razy. Te gumki "grzybki" jakoś się skleiły i zawiesiły. Odkręciłem kapsle poruszyłem te grzybki skręciłem i hurraaaaa działa, naprawione.
    Po kilku tygodniach znów się podwiesił i za drugim razem hydraulik poradził mi, żebym przemył je płynem do naczyń w sensie po to, żeby je odtłuścić bo podobno się kleją i nie pracują jak powinny. Niby brudne nie były ale mokre w sensie były na nich skropliny wody.
    Tak też zrobiłem, umyłem grzybki i kapselki od tego czasu już ze 3lata problem nie powrócił ale jeśli się powtórzy to już mam opracowany plan wyciągnięcia tego na dach.

    W hurtowni hydraulicznej kiedyś trafiłem te gumowe grzybki, nawet kilka kupiłem na zapas ale gdzie ja je położyłem... :)
  • Poziom 34  
    Bambek napisał:
    ...
    W hurtowni hydraulicznej kiedyś trafiłem te gumowe grzybki, nawet kilka kupiłem na zapas ale gdzie ja je położyłem... :)


    Tak kończą wszelakie "przydasie" ;)
  • Poziom 14  
    Erbit napisał:
    Bambek napisał:
    ...
    W hurtowni hydraulicznej kiedyś trafiłem te gumowe grzybki, nawet kilka kupiłem na zapas ale gdzie ja je położyłem... :)


    Tak kończą wszelakie "przydasie" ;)


    Dokładnie.
  • Poziom 35  
    Dziękuję Wam koledzy; no to przystępuję do pracy :D