Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

retrofood 25 Cze 2020 20:12 60222 2661
  • #2041
    Marcin125
    Poziom 18  
    A ten filmik z YT "Piękna katastrofa" tragedia! Bzdura za bzdurą.
  • AdexAdex
  • #2042
    retrofood
    Moderator sekcji Technicznej
    vodiczka napisał:
    retrofood napisał:
    Więc Kolego ignorancie, gaz nie jest i nie będzie paliwem ekologicznym. Może być bardziej przyjaznym ekologicznie niż węgiel (mniej emisji zanieczyszczeń po spaleniu), ale do drewna nawet się nie zbliży!
    Tak, tak, zacznijcie myśleć!
    Uparty jesteś, możesz Ty i myślący podobnie nazywać drewno OZE ale pomoże to jak kwiatek do kożucha bo nie da się oprzeć produkcji większości czy choćby znaczącej części energii na spalaniu drewna.

    Ależ da się! Wieś już oparła ogrzewanie na drewnie i pelletach. O koksie na wsi zapomniano jeszcze za Gierka, a o węglu w latach 90-tych. Sąsiad miał ogrzewanie gazowe, jednak kilkanaście lat temu zakręcił zawór i przebudował kotłownię. Tak jest po prostu najtaniej, chociaż wymaga to trochę pracy. Jednak na wsi ludzie mają teraz mnóstwo czasu, bo rolnictwa tyle co w przydomowym ogródku, a i to nie u wszystkich, "pińset +" na dzieciory leci co miesiąc, więc te "trochę" niewiele im przeszkadza. I tak tatusiowie większość czasu spędzają w "ogródkach zasklepowych". Tam jest stolik i ławki schowane za drzewami, więc nawet policja ich nie przyczai z piwem czy gorzałą, bo wcześniej radiowóz zauważą.

    A skoro liczba palących w piecach drewnem jest taka, że potrafią wybrać prezydenta średniego, europejskiego kraju, to nie pisz, że to nie jest znacząca ilość energii. Oj, jak bardzo znacząca!

    Dodano po 3 [minuty]:

    vodiczka napisał:

    Odnawialne źródła energii zaspokajały w 2018 roku ... 6,9% zużycia przez tradycyjne opalanie drewnem i innego typu biomasą,

    To wcale nie jest mało. Weź jeszcze pod uwagę to co pisałem. Z tego paliwa emisja jest per saldo zerowa!!! I nie sumuje się rok do roku, w przeciwieństwie do węgla, ropy i gazu.
  • #2043
    Marcin125
    Poziom 18  
    cuuube napisał:



    Link


    Nie doceniłem poczucia humoru kolegi. :D

    1:13:35 "...nawet niepełnosprawnych i psychicznie chorych celem prowadzenia prac czyszczących" (w reaktorze).
    Ach ci praktyczni Niemcy nigdy się nie zmienią :D
    1:15:28 "...nowoczesne pancerfausty są wyposażone w amunicje uranową która może przebić 3m beton" (zagrożenie terrorystyczne) "...zniszczyć całe Niemcy..." :D

    A to dopiero połowa filmu... :D
  • #2044
    gaz4
    Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    retrofood napisał:
    Więc Kolego ignorancie, gaz nie jest i nie będzie paliwem ekologicznym. Może być bardziej przyjaznym ekologicznie niż węgiel (mniej emisji zanieczyszczeń po spaleniu), ale do drewna nawet się nie zbliży!
    Tak, tak, zacznijcie myśleć!
    Uparty jesteś, możesz Ty i myślący podobnie nazywać drewno OZE ale pomoże to jak kwiatek do kożucha bo nie da się oprzeć produkcji większości czy choćby znaczącej części energii na spalaniu drewna.

    Odnawialne źródła energii zaspokajały w 2018 roku 17,9% zapotrzebowania ludzkości na energię (według REN21, w tym uwzględniono 6,9% zużycia przez tradycyjne opalanie drewnem i innego typu biomasą, oraz 11,0% – nowoczesne technologie OZE) /za Wikipedią/


    W/g przysłowia "koszula bliższa ciału". Co mnie obchodzi ludzkość? Mieszkamy w Polsce gdzie na szczęscie biomasy od groma i ciut ciut. Jak już napisałem dobrze wykorzystane drewno może dać ok. 40 TWh energii elektrycznej i podobną ilość ciepła. Drugie tyle może dostarczyć biomasa agro + uprawy roślin energetycznych. Rocznie zużywamy 700-800 TWh energii końcowej, czy ponad 20% to mało? Dodajmy do tego PV która rozwija się w błyskawicznym tempie i mamy zaspokojone ponad 1/4 potrzeb. Co ważne w sposób który daje 100% bezpieczeństwo energetyczne. Osobiście z węgla zrezygnowałem pod koniec XXw, od tego czasu dom ogrzewam biomasą + wspomaganie prądem dla wygody. Stało sie to możliwe dzięki ociepleniu chaty, bez tego nie byłbym w stanie obrobić góry drewna jaką trzeba zużyć do ogrzania nieocieplonego domu.

    Niedawno podlinkowałem najnowszy raport BP nt. energii. Atom ustępuje nawet tak pogardzanym przez jego zwolenników "wiatraczkom i solarkom". Produkcja energii z z całego OZE (wraz z hydro) jest bez mała 3x większa niż atomu i ok. 2x mniejsza niż z gazu ziemnego. A'propos gazu i jego ekologii - proszę zerknąć do tego raportu IPCC:

    https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/02/WG1AR5_Chapter08_FINAL.pdf

    Na str. 678 podano najnowsze wartości radiative forcing (najprościej "efektu cieplarnianego") dla poszczególnych gazów. CO2 1.82, CH4 0.48. Oczywiście są różne źródła emisji metanu ale niedawno na WNP był tekst sugerujący, że antropogeniczne są niedoszacowane. Chodziło głównie o emisję metanu przy wydobyciu i przesyle gazu ziemnego. W dodatku na jednostkę energii wyprodukowaną z gazu ziemnego przypada ok. 2x niższa emisja CO2 niż z węgla. Gdy spojrzy się na tabele w raporcie BP widać, że z gazu pozyskuje się 141,45 Mtoe podczas gdy z węgla 157,86 Mtoe. W temacie "podatek od emisji" próbowałem policzyć co by było gdyby ilość energii z gazu była taka jak z węgla i odwrotnie. Wyszło mi, że wtedy gaz bardziej "ociepli klimat" niż węgiel!

    A to nie wszystko, od czasów preindustrialnych stężenie ozonu w troposferze zwiększyło się kilkukrotnie. Na str.696 znajduje się zestawienie wpływu na ocieplenie wszystkich gazów, na ozon przypada 0.4 W/m2. To zanieczyszczenie wtórne powstaje ze spalin, nie da sie go zmierzyć w laboratorium badającym emisje kotłów. Dlatego jest powszechnie ignorowane przez tzw "ekologów", oraz "antysmogowców" pokroju KAS. Jak widać to poważny błąd gdyż rosnące zużycie paliw powoduje wzrost jego stężenia. W 2009 zużywaliśmy 15.1 mld m3 gazu, w 2019 już 20.4 mld m3. Bez wątpienia conajmiej proporcjonalnie rośnie zużycie gazu latem, w sezonie tworzenia ozonu. Ale UE "stłukła termometr" więc nie widać tego tak mocno w statystykach. Dla PM10 normy UE i WHO są takie same - max średnia dobowa 50 µg/m3. Dla ozonu UE dopuszcza max 8h średnią kroczącą 120 µg podczas gdy WHO 100 µg. Dzisiaj w wielu miejscach przekroczyliśmy normę WHO chociaż pogoda niezbyt sprzyja generacji ozonu. 100 µg na m3 może wpływać na samopoczucie osób z osłabionymi drogami oddechowymi oraz problemami z sercem jednak na stronach antysmogowców ani słowa o tym zagrożeniu. Ograniczają się do straszenia PM w sezonie grzewczym przy czym z lubością powołują się na dane sprzed kilku lat. Ciągle słyszę o kilkudziesięciu polskich miastach z przekroczonuymi normami PM chociaż od dawna można mówić o góra kilkunastu. Za to ani słowa o tym, że nawet złagodzone normy UE dla O3 są coraz częsciej przekraczane. Nie ma wątpliwości, że poza samochodami najpoważniejszym źródłem NOx dla generacji O3 jest gaz ziemny spalany w domowych kotłach ale kto odważy się powiedzieć o tym w mainstreamowych mediach? Na razie mamy nagonkę na montowanie takich kotłów, a PGNiG zamierza wykorzystać rekompensatę od Gazpromu do gazyfikacji kraju. Jak nie zaczniemy myśleć kompleksowo czeka nas to co latem ub. roku było w Niemczech:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18075467#18075467

    Proszę spojrzeć na tabelę. Norma ozonu na stanowiskach pracy to 180 µg/m3. Gdyby te miasta były fabrykami to musiałyby zostać zamknięte gdyż powietrze było w nich zbyt toksyczne!
  • AdexAdex
  • #2045
    cuuube
    Poziom 27  
    Marcin125 napisał:
    Nie doceniłem poczucia humoru kolegi.
    uczę się od najlepszych :lol:

    ale dowiedziałem się nowych rzeczy o odpadach atomowych w USA i Niemczech to nie są 'fejki', a fani tejże technologii twierdzą,że problemu nie ma .

    Pociski uranowe też istnieją https://prawy.pl/46085-usa-uzywalo-w-syrii-amunicji-ze-zubozonym-uranem/
  • #2046
    ta_tar
    Poziom 34  
    Tutaj jest artykuł (24.06.2020) Link pod tytułem "Trump i Duda porozmawiają o polskim atomie. Historia ciągnie się od pół wieku i kosztowała miliardy"
    W dalaszej części artykułu jest nawet kalendarium projektu budowy elektrowni atomowej w Polsce.
  • #2047
    ^ToM^
    Poziom 38  
    retrofood napisał:

    Typowe błędne myślenie niedoinformowanej osoby. W drzewie nie ma niczego innego, jedynie to co na ziemi jeszcze niedawno było. Nikt tu niczego nie dołożył. Więc pył i wszystko inne też jest w obiegu zamkniętym. Ten pył jest zaraz pobierany przez inne drzewa do budowy nowych drzew. Bo one tego pyłu potrzebują do życia!


    Myślę, że myślisz bardzo niespójnie, nie widząc szerszego kontekstu, o którym przecież w tym wątku pisano n-set razy.
    W węglu nie ma niczego innego, jedynie to co na ziemi jeszcze niedawno było.
    W ropie nie ma niczego innego, jedynie to co na ziemi jeszcze nie dawno było.
    ....
    W...., itd.

    Z twego rozumowania wynika, że nie ma w zasadzie paliw nieekologicznych. Bowiem, do niedawana wszystko było w ziemi. :D
    Ignorancja jest typowym zachowaniem osób, które się wypowiadają w tematach, których nie zgłębili.
    Drzewa pobierają pył: jest to oczywista nieprawda. Warto prócz np. elektryki poczytać też nieco z innych dziedzin; biologii czy botaniki. Jednak w książkach z tych dziedzin raczej nie znajdziesz informacji o tym, że drzewa pobierają pył do budowy nowych drzew.
    Natomiast znajdziesz tam informację, że do życia rośliny potrzebują 3 głównych składników:
    Do pobierania i przetwarzania pokarmu, czyli fotosyntezy
    każda roślina potrzebuje następujących czynników:
    - światła
    - dwutlenku węgla
    - wody
    :)
    Możesz zrobić sobie prosty eksperyment: posadź roślinę (metodą hydroponiczną najlepiej) do słoja, zatkaj słój, tak aby pył się do niego nie mógł dostawać i zobacz czy będzie rosła czy zginie.
    Jak zginie, to znaczy że pyłu brakowało do egzystencji. :D
    Fitoremediacja jest zjawiskiem przystosowawczym roślin, jako organizmów żywych do środowiska a nie koniecznym do ich życia. To zasadnicza różnica, której nie zauważasz.

    PS: Pył zawieszony - wpływ na rośliny:
    Pył osadzający się na powierzchni liści pochłania światło oraz zatyka aparaty szparkowe, utrudniając fotosyntezę.
    W przypadku roślin łatwo zauważyć zmiany fizjologiczne. Występują też plamki i zmiany w kolorach. Same tkanki mogą być niszczone. Zmiany, które mogą być odczuwalne, ale nie zauważalne na pierwszy rzut oka to przede wszystkim zmniejszenie plonów.

    cuuube napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Ekologiczne paliwo to jest gaz.
    również, nie
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17850108#17850108


    Oczywiście że nie. Bo spalanie każdego z paliw wiąże się z emisją. Chodzi o to aby wybrać mniejsze zło:

    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?Tabelka e..ji.png Download (29.8 kB)

    Mobali napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Moim zdaniem nawet drewno nie jest ekologiczne. Emitujesz pyły przez komin, zatem drewno też ma udział zanieczyszczaniu atmosfery. Ekologiczne paliwo to jest gaz.
    Poczytaj kiedyś z ciekawości, jaki jest skład "dymu" powstającego przy spalaniu gazu. W porównaniu z drewnem, to naprawdę syf jakich mało. No, ale każdy ma swój rozum. Ja wolę dym bukowego drewna, Ty możesz wąchać gazowe spaliny ;-)


    Rozumiem, bierzesz to na zapach. Niestety, analizy chemiczne spalin wszystkiego praktycznie co da się spalić zrobiono już n-dziesiąt lat temu. Na podstawie tych analiz można uznać, że twój nos się niestety myli.
    Link



    Bardzo ważną zaletą spalania gazu ziemnego jest niska emisja gazów cieplarnianych, które uważa się za jedno z głównych źródeł globalnego ocieplenia. W równoważnych ilościach spalanie gazu ziemnego wytwarza od 30% do 45% mniej dwutlenku węgla niż w przypadku spalania oleju i węgla kamiennego.
    Poza CO2 spalanie gazu powoduje tworzenie się tlenków azotu (NOx). Natomiast emisja dwutlenku siarki (SO2) i innych cząstek jest znikoma.

    Dobrą alternatywą dla drewna, węgla i gazu jest energia jądrowa. Niemniej też nie jest to paliwo ekologiczne, choć przy rozsądnym postępowaniu może się okazać, że jego użycie wiąże się z najmniejszym oddziaływaniem na środowisko.
  • #2048
    retrofood
    Moderator sekcji Technicznej
    ^ToM^ napisał:

    W węglu nie ma niczego innego, jedynie to co na ziemi jeszcze niedawno było.
    W ropie nie ma niczego innego, jedynie to co na ziemi jeszcze nie dawno było.
    ....
    W...., itd.

    Z twego rozumowania wynika, że nie ma w zasadzie paliw nieekologicznych. Bowiem, do niedawana wszystko było w ziemi. :D

    Jeśli kilkaset milionów lat znaczy dla Ciebie jest "niedawno", to tylko pogratulować. Bo nawet Natura ten węgiel i ropę wykreśliła z rejestrów i zachowuje się tak, jakby nie istniały. A produkty ich spalania przyjmuje ze zdziwieniem i niedowierzaniem.
    Logikę masz zarąbistą.
    Gratuluję pomysłu życia przy stężeniu CO2 w atmosferze na poziomie 5%. Tyle go było w ziemskiej atmosferze w czasach przed węglem i ropą.
  • #2049
    vodiczka
    Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    W/g przysłowia "koszula bliższa ciału". Co mnie obchodzi ludzkość? Mieszkamy w Polsce gdzie na szczęscie biomasy od groma i ciut ciut.
    Niestety, nad Polską nie chce się utrzymywać niższe stężenie CO2 w atmosferze. Wyrównuje do średniej dla ludzkości. ;)
    Nawet gdybyśmy pokryli 100% zapotrzebowania na polską energię z OZE to i tak będziemy w niekomfortowej sytuacji..

    Jest porównanie "co by było gdyby": Gdyby Polska zmniejszyła emisję CO2 do zera, świat uzupełni brak CO2 z Polski w ciągu kilkunastu tygodni.
  • #2050
    Sstalone
    Poziom 29  
    ^ToM^ napisał:

    Ignorancja jest typowym zachowaniem osób, które się wypowiadają w tematach, których nie zgłębili.
    Drzewa pobierają pył: jest to oczywista nieprawda. Warto prócz np. elektryki poczytać też nieco z innych dziedzin; biologii czy botaniki. Jednak w książkach z tych dziedzin raczej nie znajdziesz informacji o tym, że drzewa pobierają pył do budowy nowych drzew.
    Natomiast znajdziesz tam informację, że do życia rośliny potrzebują 3 głównych składników:
    Do pobierania i przetwarzania pokarmu, czyli fotosyntezy
    każda roślina potrzebuje następujących czynników:
    - światła
    - dwutlenku węgla
    - wody
    :)
    Możesz zrobić sobie prosty eksperyment: posadź roślinę (metodą hydroponiczną najlepiej) do słoja, zatkaj słój, tak aby pył się do niego nie mógł dostawać i zobacz czy będzie rosła czy zginie.
    Jak zginie, to znaczy że pyłu brakowało do egzystencji. :D
    Fitoremediacja jest zjawiskiem przystosowawczym roślin, jako organizmów żywych do środowiska a nie koniecznym do ich życia. To zasadnicza różnica, której nie zauważasz.


    Proszę zasadź zboże na oceanie, niech urośnie bez zasilania w składniki. Jeżeli już uprawia się rośliny bez gleby, to muszą one dostać wszystkie składniki w wodzie, czyli trzeba w niej rozpuścić wiele soli, utrzymywać odpowiednie pH. A niby skąd to wszystko się bierze w glebie. Właśnie te pyły osiadając na glebę dostarczają K,P,S, Mg, Ca. Między innymi z drewna są to tlenki zasadowe. Gdzie są najżyźniejsze gleby, przy wulkanach na pyłach wulkanicznych. A teraz człowiekowi przeszkadzają pyły? Które? Gdzie?

    Tak te wytworzone z produktów antropogemicznych, np. okładzin hamulcowych. Tak w miastach z zabetonowaną powierzchnią, która nie potrafi związać pyłów.
    Tylko ignoranci tworzą przepisy, wrzucając wszystko do worka.....
  • #2051
    vodiczka
    Poziom 43  
    retrofood napisał:
    Jeśli kilkaset milionów lat znaczy dla Ciebie jest "niedawno", to tylko pogratulować
    W skali istnienia wszechświata to mniej niż wczoraj.
    W skali istnienia Ziemi, niedawno.
    W skali istnienia życia na Ziemi, dawno
    W skali istnienia homo sapiens to bardzo dawno.
    retrofood napisał:
    Gratuluję pomysłu życia przy stężeniu CO2 w atmosferze na poziomie 5%.
    Do 5% daleko. Ze stężeniem 1% można żyć, choć niezbyt komfortowo.
  • #2052
    ^ToM^
    Poziom 38  
    Sstalone napisał:
    A teraz człowiekowi przeszkadzają pyły? Które? Gdzie?



    No chyba te co na poniższym, przykładowym zdjęciu - jednak przyjmuję, że tobie nie przeszkadzają, bo widocznie mieszkasz w miejscu, gdzie pyłów nie ma. :D :D
    Cóż, nie każdy ma tyle szczęścia.

    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?SMOG.jpg Download (32.68 kB)
  • #2053
    Sstalone
    Poziom 29  
    @^ToM^ , nowe kotły redukują emisję pyłów kilkudzięciokrotnie, wraz z wymianą starych kotłów to źródło emisji za jakiś czas wyschnie. Ale skoro Tobie przeszkadza zapylenie w miejscu w którym mieszkasz, jesteś w stanie zaakceptować zakaz poruszania się samochodami? Bo to one są źródłem największych stężeń pyłu w dużych miastach.
  • #2054
    ^ToM^
    Poziom 38  
    Sstalone napisał:
    @^ToM^ , nowe kotły redukują emisję pyłów kilkudzięciokrotnie, wraz z wymianą starych kotłów to źródło emisji za jakiś czas wyschnie. Ale skoro Tobie przeszkadza zapylenie w miejscu w którym mieszkasz, jesteś w stanie zaakceptować zakaz poruszania się samochodami? Bo to one są źródłem największych stężeń pyłu w dużych miastach.


    W Polsce główną przyczyną smogu nie są pojazdy, ale tzw. niska emisja. Łatwo się o tym przekonać, przeglądając mapy jakości powietrza od października do maja i od maja do listopada. W tym drugim okresie w praktycznie w całym kraju powietrze jest jakości dobrej lub bardzo dobrej. Jest to oczywiste, latem prawie nikt nie opala drewnem, czy węglem. Sytuacja drastycznie pogarsza się jesienią, gdy ludzie zaczynają palić w swoich kotłach.
    Co do samochodu, używam tylko jak muszę, natomiast głównie poruszam się pieszo lub rowerem, więc to żaden problem.
  • #2055
    pawelr98
    Poziom 38  
    Sstalone napisał:
    @^ToM^ , nowe kotły redukują emisję pyłów kilkudzięciokrotnie, wraz z wymianą starych kotłów to źródło emisji za jakiś czas wyschnie. Ale skoro Tobie przeszkadza zapylenie w miejscu w którym mieszkasz, jesteś w stanie zaakceptować zakaz poruszania się samochodami? Bo to one są źródłem największych stężeń pyłu w dużych miastach.


    Ta, pojazdy.

    Ostatnio mieliśmy potwierdzenie, że to nieprawda.

    Ruch spadł o ponad 50% a smog dalej taki sam.

    https://www.se.pl/warszawa/rekord-smogu-w-sto...sze-powietrze-w-polsce-aa-jbWX-bado-3iGA.html
    https://autokult.pl/36997,mimo-mniejszego-ruc...koronawirusa-moze-okazac-sie-podwojnie-grozny
  • #2056
    ^ToM^
    Poziom 38  
    pawelr98 napisał:

    Ta, pojazdy.

    Ostatnio mieliśmy potwierdzenie, że to nieprawda.

    Ruch spadł o ponad 50% a smog dalej taki sam.


    Gdyż przyczyną jest niska emisja z kotłów, w tym roku wyjątkowo długi był okres grzewczy - nawet w maju się dogrzewało.
  • #2057
    DiZMar
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    ...w tym roku wyjątkowo długi był okres grzewczy - nawet w maju się dogrzewało.

    W tym roku w kotłach c.o. spalono mniej niż ½ w porównaniu z rokiem standardowym. Okres grzewczy był jeszcze w maju ale w kwietniu nie trzeba było grzać oraz wcześniejsze miesiące nie wymagały tyle grzania co standardowo.
  • #2058
    Slak68
    Poziom 21  
    [...] Do pobierania i przetwarzania pokarmu, czyli fotosyntezy
    każda roślina potrzebuje następujących czynników:
    - światła
    - dwutlenku węgla
    - wody [...]

    Źle, którego czynnika brakuje?
  • #2059
    gaz4
    Poziom 32  
    ^ToM^ napisał:
    Bardzo ważną zaletą spalania gazu ziemnego jest niska emisja gazów cieplarnianych, które uważa się za jedno z głównych źródeł globalnego ocieplenia. W równoważnych ilościach spalanie gazu ziemnego wytwarza od 30% do 45% mniej dwutlenku węgla niż w przypadku spalania oleju i węgla kamiennego.
    Poza CO2 spalanie gazu powoduje tworzenie się tlenków azotu (NOx). Natomiast emisja dwutlenku siarki (SO2) i innych cząstek jest znikoma.


    W/g KOBiZE emisja CO2 na GJ energii wynosi: gaz ziemny 53 kg, ropa naftowa75 kg, węgiel kamienny 90 kg, węgiel brunatny 114 kg. Do tego dochodzi wpływ metanu który ucieka w trakcie pozyskiwania gazu ziemnego, już o tym pisałem:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18496587#18496587

    IPCC niedawno zwiększyło przelicznik metanu na CO2. Najnowszy mówi o 34x większym efekcie cieplarnianym podczas gdy poprzednie podawały wartość 25x. Ale to w perspektywie 100 lat, w chwili emisji metan jest ok. 120x silniejszym gazem cieplarnianym niż CO2. Wynika to ze względnie krótkiego "czasu życia" w atmosferze. O ile wśród "zielonych" jest jakaś tam wiedza na temat emisji CO2 po spaleniu gazu ziemnego to drugi aspekt nie istnieje. Na palcach można policzyć osoby wiedzące, że jest to znacznie silniejszy gaz cieplarniany i że podczas wydobycia gazu ziemnego występują tak duże straty jak opisane wyżej. A 3-ci element w jaki gaz ziemny wpływa na ocieplenie jest całkowiecie nieznany chociaż bardzo istotny:

    http://klimat.czn.uj.edu.pl/enid/3__Ozon_i_tlenki_azotu/-_ozon_3ph.html

    "Oprócz wywoływania niekorzystnego wpływu na zdrowie, ozon troposferyczny jest także silnym gazem cieplarnianym i przyczynia się do globalnego ocieplenia."

    Na wykresie widać, że średnie stęzenie O3 wzrosło od ok. 10 ppm w 1880r do ok. 50 ppm (ok. 100 µg/m3). Ten wzrost daje antropogeniczny wpływ na wzrost temp. porównywalny z metanem. Ale nic się o tym nie mówi bo ozon jest zanieczyszczeniem wtórnym o skomplikowanym rodowodzie. Jednak gdy się go dokładnie "rozkmini" jest jeden antropogeniczny czynnik wprost wpływający na wzrost stężenie O3 - tlenki azotu. Najgroźniejsze są emitowane w czasie gdy na zewnątrz są wysokie temperatury czyli latem. W tym okresie w zasadzie są dwa źródła: transport i wytwarzanie CWU. I znowu większość "ekologów" skupia się na pierwszym podczas gdy emisja z drugiego jest równie znacząca. Wzrost zużycia gazu ziemnego coraz wyraźniej wpływa na zanieczyszczenie O3 w Polsce. W tej chwili przekroczenia rocznej normy są w 3 strefach - to "tajna" informacja której próżno szukać na stronach alarmów smogowych. Nota bene jutro i pojutrze w Polsce prognozuje się kolejne przekroczenia 8h średniej O3 zalecanej przez WHO co można sprawdzić na tej mapie:

    https://powietrze.gios.gov.pl/pjp/airPollution

    A w ilu strefach przekroczono dopuszczalne roczne poziomy PM10? Łatwo to sprawdzić na tej stronie:

    http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/warnings/permissible

    W 2020r w 4 strefach. Czyli w połowie sezonu dla PM kontra O3 mamy 4:3. W ubiegłym roku ok. połowa stref zmieściła się w normie dla PM10, a normy dla PM2.5 nie wykonało zaledwie kilka stref. Ozon jest silnym utleniaczem, w dodatku w dzień potrafi przekształcić się w rodnik hydroksylowy zdolny "zneutralizować" każde zanieczyszczenie organiczne. Gdy zimą mamy wysokie stężenia O3 (bo akurat nawiało z zagranicy) poziom PM wyraźnie spada. Latem poziom O3 zwykle jest na tyle wysoki, że jest on w stanie rozłożyć wszystkie zanieczyszczenia transportowe lecz nie zawsze. Gdy jest bardzo wysokie stężenie NO ozon jest rozkładany co powoduje podniesienie się zawartości PM. Z tego powodu na al. Krasińskiego latem też dochodzi do przekroczen dobowej normy PM10, w ub roku było tak 13-15 VI i 26.VIII.

    Chemia atmosfery jest zbyt skomplikowana dla antysmogowców więc widzą tylko wzrost PM w chwili rozpoczęci sezonu grzewczego. Wiążą to wyłącznie z kotłami na paliwo stałe i p... bzdury o zabójczym drewnie i węglu. Ale nawet na profilu KAS widzę coraz większe zwątpienie wśród komentujących. Zbyt często trafiają się dni gdy poziom PM w "obwarzanku" jest niższy niż w Krakowie co przy zakazie stosowania paliw stałych ciężko wytłumaczyć. Zwłaszcza gdy występują regularnie na al. Krasińskiego podczas gdy punkty bliższe "obwarzankowi" w tym czasie są czyste.

    ^ToM^ napisał:
    Dobrą alternatywą dla drewna, węgla i gazu jest energia jądrowa. Niemniej też nie jest to paliwo ekologiczne, choć przy rozsądnym postępowaniu może się okazać, że jego użycie wiąże się z najmniejszym oddziaływaniem na środowisko.


    Przypomnę jescze raz: przy obecnej produkcji z atomu wynoszącej mniej niż z OZE tylko 79% uranu pochodziło z bieżacego wydobycia. Kopalnie nie są w stanie dostarczyć taniego paliwa dla już istniejących atomówek. Jak chcecie rozwijać ten sektor?
  • #2060
    Marcin125
    Poziom 18  
    gaz4 napisał:
    Przypomnę jescze raz: przy obecnej produkcji z atomu wynoszącej mniej niż z OZE tylko 79% uranu pochodziło z bieżacego wydobycia. Kopalnie nie są w stanie dostarczyć taniego paliwa dla już istniejących atomówek. Jak chcecie rozwijać ten sektor?


    Tak. :D

    Od kopalni do gotowego "wsadu" droga daleka.

    "Można panikować" wrócił na YT.


    Link
  • #2061
    Marek006
    Poziom 8  
    retrofood napisał:

    Jeśli kilkaset milionów lat znaczy dla Ciebie jest "niedawno", to tylko pogratulować. Bo nawet Natura ten węgiel i ropę wykreśliła z rejestrów i zachowuje się tak, jakby nie istniały. A produkty ich spalania przyjmuje ze zdziwieniem i niedowierzaniem.
    Logikę masz zarąbistą.
    Gratuluję pomysłu życia przy stężeniu CO2 w atmosferze na poziomie 5%. Tyle go było w ziemskiej atmosferze w czasach przed węglem i ropą.

    Natura wprowadziła ludzi po to aby ci przywrócili ten węgiel do obiegu.
    Innego sposobu nie było a jak już węgiel do obiegu wróci to i ludzie będą mogli odejść...

    5% (50 000ppm) to chyba było niedługo po uformowaniu Ziemi.
    Jak życie się już ustabilizowało to mieliśmy co najwyżej 4000ppm (w Kambrze).
  • #2062
    retrofood
    Moderator sekcji Technicznej
    ^ToM^ napisał:
    Sstalone napisał:
    A teraz człowiekowi przeszkadzają pyły? Które? Gdzie?



    No chyba te co na poniższym, przykładowym zdjęciu - jednak przyjmuję, że tobie nie przeszkadzają, bo widocznie mieszkasz w miejscu, gdzie pyłów nie ma.

    Nie mieszaj łajna z konfiturą. Popioły ze spalania drewna (samego drewna!) są świetnym nawozem! Czyli popiół a pyły nie zawsze jest tym samym, a w zasadzie przeważnie jest czymś innym.
  • #2063
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Powiem tak. A co z samolotami których jest w każdej godzinie, kilka bądź kilkadziesiąt tysięcy w powietrzu. Spalają tony paliwa, emitują gorące gazy i przecinają chmury. To nie ma wpływu na klimat? Albo próby jądrowe. Nie miały wpływu?. Miały i mają ale o tym nikt nie mówi. Palenie drewna czy węgla to promil. Wielkie miasta mają problem z czystym powietrzem bo to wielkie skupiska ludzi. Na to nic nie poradzi, że na mazurach będzie zakaz palenia węglem. Niech się mieszczuchy z miast na prowincję wyprowadzą, a nie w centrum smrody robią i wąchają. W tłumie zawsze śmierdzi. Cos za coś. Ja mam 80 km do Warszawy i powietrze mam czyste. I jak potrzebuję to dojadę. Zasmrodzili sami sobie okolicę, a teraz lament i płacz. Oczywiście nie tylko Wa-wa. Tylko przykład.
  • #2064
    vodiczka
    Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    Przypomnę jescze raz: przy obecnej produkcji z atomu wynoszącej mniej niż z OZE tylko 79% uranu pochodziło z bieżacego wydobycia. Kopalnie nie są w stanie dostarczyć taniego paliwa dla już istniejących atomówek. Jak chcecie rozwijać ten sektor?
    Wcześniej piszesz, że kopalniom nie opłaca się wydobycie a teraz, że nie są w stanie dostarczyć tanio ;)
    Biznes is biznes.
    Skończą się magazynowe zapasy uranu to wydobycie wzrośnie i nie miej właścicieli kopalń za głupców, którzy zaczną powiększać wydobycie dopiero wtedy gdy w magazynie zostanie ostatnia tona uranu.
  • #2065
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Przez te OZE, solary wiatraki to ja mam 246-253V w gniazdku. I awaryjne podtrzymanie napięcia do pieca, wyposarzone w AVR obcina mi napięcie do 218V.
  • #2066
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 36  
    Mierzejewski46 napisał:
    Przez te OZE, solary wiatraki to ja mam 246-253V w gniazdku. I awaryjne podtrzymanie napięcia do pieca, wyposarzone w AVR obcina mi napięcie do 218V.

    I takich miejsc w Polsce będzie coraz więcej.
    Ironia losu, że kiedyś wioski miały problem z przysiadami napięcia a teraz wręcz odwrotnie. Problemy są od podskoków i długotrwałe utrzymującym się w górnej granicy.
  • #2067
    vodiczka
    Poziom 43  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Ironia losu, że kiedyś wioski miały problem z przysiadami napięcia a teraz wręcz odwrotnie.
    Nie tylko wioski. Może z powodu koronawirusa sieć jest mniej obciążona.
    Zawsze miałem napięcie bliskie nominalnemu, raczej minimalnie poniżej, nigdy wyższe od 235V.
    Ostatnio często mam 240-241V. Zmierzone teraz - 237V
  • #2068
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Jak ja bym miał 237 to bym się cieszył. Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?
    Przed chwilą.
  • #2069
    retrofood
    Moderator sekcji Technicznej
    Mierzejewski46 napisał:
    Przed chwilą.


    A te mierniki to jak sprawdzacie?
  • #2070
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Miernik mam dobry Ivel-1111. Pokrywa się.