Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
IGE-XAOIGE-XAO
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

retrofood 09 Feb 2021 16:12 109917 4211
  • #3451
    Pi111
    Level 21  
    Mimo ataku zimy Krajowy System Elektroenergetyczny pracuje normalnie
    Mimo niskich temperatur i potencjalnych kłopotów z powodu śniegu Krajowy System Elektroenergetyczny pracuje normalnie - wynika z danych PSE. Zapotrzebowanie na moc w szczycie było o ok. 0,7 GW niższe od rekordów, dużo energii produkują wiatraki.

    Według wstępnych danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, zapotrzebowanie na moc w przedpołudniowym szczycie nie przekroczyło 26,7 GW, a na szczyt popołudniowy przewidywane jest w granicach 26 GW. Dla porównania, rekord wszechczasów z poniedziałku 18 stycznia 2021 r. wyniósł niecałe 27,4 GW.

    Poniedziałkowe zapotrzebowanie na moc sięga rekordu pobitego w grudniu 2020 r., ale wyraźnie przekracza jeszcze wcześniejszy rekord ze stycznia 2019 r., który wyniósł nieco ponad 26,5 GW.

    Od początku doby nie brakuje energii z wiatru. Moc, dostarczana przed turbiny wiatrowe przekracza 4 GW. Co więcej, mimo pochmurnej pogody, fotowoltaika dostarczyła ok. południa ponad 0,5 GW.

    Ceny na rynku bilansującym nie przekraczają 350 zł za MWh, co w praktyce oznacza sytuację całkowicie normalną.
    Od początku dnia Polska importuje moc rzędu 1 GW z różnych kierunków. W zależności od momentu 0,6-1 GW z Niemiec, w dzień utrzymuje się eksport stosunkowo niewielkich ilości energii do Czech i na Słowację. Od południa pełną mocą importujemy energię z Litwy, wcześniej połączenie LitPol Link było wykorzystywane do eksportu.

    Z początkiem roku Szwedzi definitywnie wyłączyli jeden z reaktorów elektrowni atomowej Ringhals. W Szwecji podniosły się głosy krytyki, ponieważ momentami, by zastąpić brakującą energię z atomu, miejscowy operator musi sięgać po źródła emisyjne, albo import, także z Polski. Dzieje się tak w momentach przeciążenia sieci, którą z północy płynie energia z elektrowni wodnych.

    W grudniu 2020 r. poprzez podmorski kabel Polska wyeksportowała do Szwecji 0,186 GWh, przy imporcie na poziomie 342 GWh, a więc wyższym ponad 18 tys. razy. Natomiast w styczniu 2021 r. polski eksport był już zaledwie 10 razy mniejszy od importu i 150 razy wyższy niż eksport w grudniu.

    Dodatkowo, 10 stycznia przez kilka godzin, PSE wspomagało szwedzkiego operatora Svenska Kraftnät mocą kilkuset MW w drodze tzw. wymiany międzyoperatorskiej, czyli środka zaradczego, którego operatorzy używają, gdy przepływy handlowe nie gwarantują stabilności systemów.

    W Niemczech najwyższe wzrosty cen energii od 10 lat
    Jak podaje tygodnik der Spiegel energia w Niemczech na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy podrożała o 7%. Od dziesięciu lat nie zanotowano tak dynamicznego wzrostu cen.

    Jeszcze w grudniu 2020 roku przeciętne gospodarstwo domowe płaciło za energię 3429 euro rocznie. W styczniu br. jest to już 3665 euro. Na wzrost cen wpływa koniec ulgi vatowskiej. Do końca grudnia w Niemczech podstawowa stawka VAT wynosiła 16%. W styczniu wróciła normalna, tzn. przedcovidowa stawka, wynosząca 19%. Dodatkowo na cenach odbiła się wprowadzona w styczniu opłata za emisję, która wynosi 25 euro za tonę dwutlenku węgla. Trzecim powodem jest wzrost cen hurtowych. Najbardziej podrożał (+12%) olej opałowy. Opłaty za energię elektryczną zwiększyły się od grudnia do stycznia o 2,5%.

    Jedną z przyczyn wzrostu kosztów dla większości gospodarstw domowych był zimny styczeń. Większość Niemców ogrzewa swoje domy mieszkalne gazem i dla nich koszty wzrosły w styczniu, w porównaniu ze styczniem 2020 o 17%.
    Źródło: obserwatorgospodarczy.pl

    Fakty pokazują, czyja strategia energetyczna jest lepsza: Niemiec czy Francji

    https://www.cire.pl/item,211656,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3452
    tzok
    Moderator of Cars
    gaz4 wrote:
    do zasilania silnika używa wyłącznie węglowodorów

    Dodajmy, że węglowodorów, które wytworzyła natura. Czad musimy wyprodukować, poświęcając na to energię (paliwo). Czad jest produktem niepełnego spalania węglowodorów. Przy czystym spalaniu węglowodorów, czad nie powinien powstawać. Jak już powstanie, można go dopalić, ale to było problemem prymitywnych silników tłokowych, zasilanych gaźnikami.

    gaz4 wrote:
    Ponieważ 1 mol dowolnego gazu ma taką samą objętość można porównać spalanie w ściśle określonej objętości (np. komorze silnika).

    To jest prawdziwe dla ciśnienia atmosferycznego, a mieszanka w komorze silnika nie jest pod ciśnieniem atmosferycznym.
  • #3453
    Mobali
    Level 38  
    tzok wrote:
    Czad musimy wyprodukować, poświęcając na to energię (paliwo).
    Otóż niekoniecznie. Przede wszystkim czad powstaje także w naturze. Poza tym, w niektórych procesach wielkoprzemysłowych czad jest odpadowym produktem, występującym w bardzo dużych ilościach. Przykładem może być choćby gaz wielkopiecowy, zawierający głownie czad czy tak zwany gaz wodny powstający podczas procesu gaszenia koksu parą wodną (pierwszy etap reakcji Boscha).
  • #3454
    tzok
    Moderator of Cars
    Mobali wrote:
    Poza tym, w niektórych procesach wielkoprzemysłowych czad jest odpadowym produktem, występującym w bardzo dużych ilościach.

    Analogicznie LPG jest produktem odpadowym w procesie rafinacji ropy naftowej... z tą różnicą, że LPG łatwo skroplić i transportować, w przeciwieństwie do tlenku węgla.
  • #3456
    RitterX
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    @RitterX, w ostatnim wpisie dałeś popis nieznajomości niemal wszystkich tematów w jakich się wypowiadasz. Największy mem można zrobić z elektrowni atomowo-parowej jako odpowiednika gazowo-parowej. Już widzę pierwszy stopień z turbiną poruszaną neutronami, najlepiej prędkimi :D Ale po kolei:

    Turbina nie musi być zasilana neutronami a podgrzanym przez reaktor, bezpośrednio GC-HTGR lub pośrednio ciekły metal→gaz, gazem. Ten gaz może być obojętny np. hel co stanowi istotną różnicę w stosunku turbiny gazowej gdzie gaz jest spalany. Nie ma tlenu czyli czynnika erodującego stronę gorącą turbiny. Tym samym turbina ma znacznie dłuższy resurs. Dla gazu podgrzewanego za pomocą reaktora atomowego można optymalnie dobrać jego temperaturę zgodnie z ustalonymi parametrami turbiny.
    gaz4 wrote:
    - Reaktory prędkie "produkują" potrzebne im paliwo na bieżąco, w reaktorze. Aby inny reaktor mógł je wykorzystać należałoby je wyjąć i przerobić w podobny sposób jak MOX. Z powodu kosztów jest to całkowicie nierealne.

    Reaktory powielające produkują paliwo w większej ilości jak "wypalają" a "wypalają" bardzo istotnie lepiej jak klasyczne na neutrony termiczne co przekłada się na lepszą ekonomikę. To oznacza, że nie jest konieczne tak częste ich przeładowywanie paliwem. Dzieje się tak gdyż w reaktorze dochodzi do transmutacji na skutek oddziaływania neutronów opóźnionych. Tym samym następuje dodanie jednego do trzech neutronów i przekształcenie jednego pierwiastka, który nie jest podatny na rozszczepianie w inny, który jest. Jego rozpad napędza reakcję. Do klasycznego procesu rozszczepiania jest wprowadzane wtrącenie polegające na transmutacji czyli wytwarzaniu paliwa w oparciu o dostępny materiał paliworodny ale nie rozszczepialny. To niesamowite ale taki reaktor produkuje więcej plutonu jak do niego załadowano.

    To jest Twoja opinia, że byłoby nie opłacalne. Poszukaj informacji o fabryce paliwa w Rosji. Dowiedz się czym jest VMOX i do czego służy?

    Reaktory FBR
    Biełojarsk: BN-600 aktywny, BN-800 w trakcie budowy,
    [Obecnie Kazachstan] Aktau: BN-350 w trakcie demontażu pierwszy reaktor FBR energetyczny typu FBR
    Okręty podwodne projektu 705 Lira [kod NATO: Alfa] reaktor LMFR OK-550/BM-40A 7szt.
    Rosjanie nie wpuszczają wszędzie i zawsze inspektorów IAEA. No może poza BN-600 , który służy inspektorom do szkolenia. Dlatego Internet jest bardzo miarodajny w tej dziedzinie jak i innych poprawnie opisując co robią Rosjanie :D .
    gaz4 wrote:
    - Podczas produkcji żywnosci oraz mebli powstaje mnóstwo odpadów. Np. na 1 tonę zboża przypada ok. 1 tony słomy. Na 1 kg stołu czy szafy przypada ok. 1.5 kg odpadków drzewnych, a jak policzy się gałęzie zostawione w lesie nawet 2 kg. Jedyny problem w tym jak to wszystko wykorzystać.

    Z paździerza uważanych przez ciebie za odpad robione są płyty MDF i HDF a odpady w postaci kory są używane w tartaku do wytwarzania ciepła technologicznego.
    W Korei Pn. a nawet W PRL można by wysłać po chrust wycieczki szkolne i więźniów. Poszli by też prozieloni bezrefleksyjni id.ioci. To co leży na ziemi w lesie bierze istotny udział w obiegu materii i utrudnia wysychanie gleby czyli bezpośrednio oddziałuje na poziom wód gruntowych w lesie i przyległościach.
    gaz4 wrote:
    - Ochrona patentowa powstaje w dniu zgłoszenia ale urząd sprawdza czy ktoś nie opisywał tego co ma być zastrzezone. I osoba o której piszę miała ten problem bo conieco chlapnęła na forum co UP wypatrzył. Z tego powodu wszystko co opracowała w tym temacie trzymała w ścisłej tajemnicy. Później forum "zdechło" więc niewiele wiadomo o losach w/w patentów na holzgaz.

    To jest wersja mocno przekombinowana.
    Patenty związane z holzgazem wygasły najpóźniej pół wieku temu. Możesz więc śmiało wziąć schemat instalacji do holzgazu i ją zbudować bez naruszania czyjejkolwiek własności intelektualnej. Problemem, jak zwykle :) są choćby zgrubne obliczenia odpowiednich przepływów oraz wzbogacenia instalacji o parę "ficzerów" jak ktoś chce to zrobić w miarę bezobsługowym.
    gaz4 wrote:
    - CO i H2 mają podobną gęstość energii ale inaczej się spalają.

    Nie w cylindrze silnika np. Żuka. Nie kombinuj, zrób instalację i nie twórz kolejnych przekombinowanych teoretycznych koncepcji? Mieszanka gazów spala się inaczej jak każdy z nich z osobna. Ważne jak zwykle są procenty udziału poszczególnych składników.
    gaz4 wrote:
    Im więcej pary wodnej będzie w substratach tym więcej uzyska się wodoru oraz metanu w produktach.

    Nie dla silnika i jego układu smarowania.
    gaz4 wrote:
    Z doświadczeń na w/w prototypie wynika, że to złe gazy, silnik zdecydowanie lepiej działa na czadzie i co bardzo ważne dzięki podsuszaniu jest mniej balastu w postaci CO2 i N2 więc WO holzgazu jest wyższa. Przy okazji proponuję aby samemu przeczytać tekst z wiki nt. LO bo jest tam jak byk:

    Badałeś kiedykolwiek za pomocą czujnika gazów czego i ile jest na wylocie instalacji produkującej holzgaz? Myślenie dobrożyczeniowe to jest fajna rzecz do momentu gdy nie zderza się z rzeczywistością.
    Liczba oktanowa odnosi się do spalania stukowego i poprzestań naciągać rzeczywistość bo nie odnosi się do kaloryczności. Sprawdź dla jakich warunków metan jest gazem wybuchowym a dla jakich spala się w normalny sposób. Potem porównaj, która mieszanka jest kaloryczniejsza i wyciągnij wnioski.

    Sprawdź ciepło właściwe wody. Aby drewno było suche będziesz musiał je wstępnie podgrzać do dosyć wysokiej temperatury. To jest istotna strata termodynamiczna procesu. Nie pisz o rekuperacji spalinami bo to jest technicznie głupie no chyba, że kierujesz spaliny bezpośrednio na wilgotne drewno. Drewna załadowanego do kociołka procesowego w ten sposób nie wysuszysz a nawet nie podsuszysz. By to zrozumieć najpierw wypadałoby wiedzieć coś o sposobach wymiany ciepła. A jak ktoś bardzo by się rozpędził to policzyłby rezystancje cieplne poszczególnych elementów, zarumienił się i głupot nie pisał. Spaliny na wilgotne drewno generują sporo toksycznych gazów i nie sądzę by ktokolwiek dopuścił taką instalację do powszechnego użytku.

    Pokusiłbym się wręcz o ryzykowną tezę ;), że holzgaz ma nieznaną wartość opałową jak i liczbę oktanową dlatego, że na nią ma wpływ rodzaj drewna a tym samym zależności między CO:H2:CH4 . Przesuwać to sobie można flaszki na stole a nie zależność CO:H2:CH4 bo ona wynika z gatunku drewna i w niewielkim stopniu procesu suchej destylacji, którego i tak nie kontroluje kontrolujący :) .
    gaz4 wrote:
    Nie ma żdnej tajemnicy w doskonałych osiagach słabych silników w odpowiednio skonstruowanej instalacji. Po raz kolejny należy wrócić do podstaw czyli sposobu określania sprawności.

    Dlaczego silniki wysokoprężne mają wyższe sprawności jak benzynowe? No niestety bez zrozumienia termodynamiki jest to niewykonalne.
    gaz4 wrote:
    - Osoba która zrobiła w/w instalację wie co to sonda lambda i potrafi jej użyć. Podobnie jak komputera do sterowania całością itp. W dodatku w elektrotechnice jest tak obkuty, że uczył energetyków jak się podłącza takie rzeczy bo chcieli mu wszystko spartolić :D

    No tylko pozazdrościć :D .
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3457
    gaz4
    Level 33  
    Pi111 wrote:
    W Niemczech najwyższe wzrosty cen energii od 10 lat
    Jak podaje tygodnik der Spiegel energia w Niemczech na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy podrożała o 7%. Od dziesięciu lat nie zanotowano tak dynamicznego wzrostu cen.


    Bo od dekady nie było takiej zimy. A to jeszcze nie koniec bo na dzisiaj w Europie ceny prądu przekraczają 100 euro przy czym w UK max na poziomie 250 funtów! W Polsce mało lepiej gdyż cena MWh ociera sie o 90 euro, a PSE przewiduje popyt na poziomie niedawnego rekordu. A naprawde zimno ma być dopiero jutro...

    tzok wrote:
    gaz4 wrote:
    do zasilania silnika używa wyłącznie węglowodorów

    Dodajmy, że węglowodorów, które wytworzyła natura. Czad musimy wyprodukować, poświęcając na to energię (paliwo). Czad jest produktem niepełnego spalania węglowodorów. Przy czystym spalaniu węglowodorów, czad nie powinien powstawać. Jak już powstanie, można go dopalić, ale to było problemem prymitywnych silników tłokowych, zasilanych gaźnikami.


    Proponuję trochę teorii chemicznej. W warunkach normalnych spalanie węgla do czadu daje 110 kJ/mol, a pełne do CO2 393 kJ/mol. Oznacza to, że niepełne spalenie (np w w komorze silnika) powoduje utratę ponad 2/3 energii zawartej w paliwie. Ale z drugiej strony jeżeli węgiel utlenimy do czadu w generatorze holzgazu, a następnie spalimy w silniku stracimy niecałą 1/3 energii jaka była w nim zawarta. Teraz trochę o rekuperacji, @RitterX, proszę sie skupić ;) Otóż gdy podniesiemy temperaturę substratów (np. powietrze ogrzejemy spalinami) ilość energii potrzebnej do wytworzenia holzgazu spadnie. Wystarczy dostarczyć energię i utrzymać temp. wymaganą dla danej reakcji i straty zostaną zniwelowane. Czy jesteśmy w stanie zawrócić wystarczającą ilość energii z silnika o sprawności ok. 30%? Tym bardziej gdy dysponujemy spalinami o temp. liczonej w setkach stopni celcjusza?

    A to nie koniec bo mamy jeszcze prawo Hessa które mówi, że bez względu na ilość reakcji jakie są przeprowadzane po drodze energia jaką uzyskamy ze spalania będzie taka sama. Czyli nie jest ważne czy spalimy celulozę bezpośrednio, czy najpierw rozbijemy ją na węgiel i wodę, czy tę wodę dodatkowo przereagujemy z węglem by powstał wodór i dopiero wtedy spalimy. Za każdym razem energia będzie taka sama jak z bezpośredniego spalenia celulozy. To tylko teoria bo w praktyce występują straty wynikające ze sprawności procesu. Ale po to w przemyśle powszechnie stosuje się różne sztuczki jak w/w rekuperacja aby owe straty niwelować.

    tzok wrote:
    gaz4 wrote:
    Ponieważ 1 mol dowolnego gazu ma taką samą objętość można porównać spalanie w ściśle określonej objętości (np. komorze silnika).

    To jest prawdziwe dla ciśnienia atmosferycznego, a mieszanka w komorze silnika nie jest pod ciśnieniem atmosferycznym.


    Może niejasno się wyraziłem więc bardziej szczegółowo. Dla ciśnienia atmosferycznego objętość molowa gazów wynosi 22.4 dm3. Wzrost ciśnienia zmienia tę objętość ale ciągle 1 mol CO, CH4 czy O2 będzie miał taką samą objętość, a co za tym idzie zachowane zostaną w/w proporcje. Mówi o tym prawo Avogadra:

    https://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Prawo_Avogadra

    @RitterX, no to podaj jeszcze ile tego VMOX Rosjanie sprzedają :D Prawda jest taka, ze na całym świecie mamy obecnie 3 pracujące FBR-y o łącznej mocy 1.4 GW. A opracowano je pół wieku temu więc szału nie ma...

    Co do odpadów drzewnych to "nie ucz ojca dzieci robić". Za PRL napatrzyłem sie na to co wyrabiają w stolarni w jakiej jakiś czas pracowałem. Otóż trociny wywożono na śmietnik niemal non stop, w potężnych ilościach. A płyty wiórowe itp były wtedy doskonale znane i masowo produkowane. W zakładzie produkowano także "ciepło technologiczne" co jest eufemizmem do spalania w zwykłej kotłowni. Dopiero upowszechnienie się pelletów i brykietów przystopowało to marnotrastwo ale stolarnie jakie znam ciagle spalają odpady tylko po to by uzyskać z nich ciepło.

    Prawda o holzgazie jest taka, że to prawdziwa "terra incognita". I co z tego, że technologia znana od 100 lat skoro wszystko bazuje na prymitywnej technologii? Ironizować możesz sobie do woli ale holzgaz ze wspomnianej zgazowarki kilka razy był poddawany analizie chemicznej wiec pojęcie o składzie miał. Patent to nie tylko jakiś przełomowy wynalazek typu zamiana ciała stałego z gaz do silnika ale także mnóstwo drobiazgów. Opracował autorską metodę podsuszania zrębków przed załadowaniem do podajnika. Opracował sposób zawracania ciepła spalin. Osobiście podpowiedziałem mu bezpośrednie do zgazowarki co oprócz wymienionego wcześniej utnieniania C do CO pozwoliłoby na wykorzystanie reakcji Boudoarda:

    CO2 + C -> 2CO

    Dzięki temu wzrosłaby efektywność odzysku ciepła i można próbować zmniejszyć zawartość azotu w holzgazie... Jest masa drobiazgów których opanowanie poprawi efektywność zgazowania i co ważne elastyczność całej instalacji. Przy odpowiednim sterowaniu w sezonie grzewczym można pobierać odpadowe ciepło do ogrzewania, a silnik zasilać wodorem i metanem. Sprawność elektryczna spadnie do ok. 20% ale wzrośnie ogólna. Natomiast latem na maksa wykorzystać rekuperację by produkować CO i podbić sprawność elektryczną.

    Możemy odpuścić sobie efektywne wykorzystanie biomasy którą na bieżąco produkują wszelkiego rodzaju tartaki, stolarnie czy zakłady papiernicze. I spalać ją w kotłowniach jak do tej pory. Albo zacząć poszukiwanie nowoczesnych, wydajnych oraz tanich metod produkcji prądu i ciepła w każdym z w/w zakładów. Holzgaz daje taką możliwość, jedyny problem w braku dopracowanej technologii. Oraz posuchy teoretycznej, gdy kilka lat temu szukałem materiałów nawet w j. angielskim niemal nic nie było. Dopiero na w/w forum jeden zdolny chemik zrobił program do teoretycznego rozpracowania procesu który niestety zdechł on razem z tamtym forum. A szkoda bo potencjał jest olbrzymi i co wazne mamy wszystko co jest potrzebne do budowy oraz zasilania kogeneratorów na holzgaz. Brakuje jedynie dopracowanej technologii lecz z powodu memów jakie krążą wokół tego tematu jak "holzgaz ma kilka razy mniejszą WO więc z definicji jest do d..." nikt nie chce sie za to zabierać. Frukty są dla tych co od lat biją atomową pianę - 1 miliard w błoto i nawet kWh z tego nie mamy. A ta "mizerna" 40 kW instalacja chodziła rok lub dwa. Wiem, że robił kolejną, lepiej dopracowaną więc jest szansa, że w tej chwili holzgaz daje Polsce nieskończenie więcej energii elektrycznej niż atom. Tym bardziej, że nie jest jedynym fanem tego procesu i są firmy robiące instalacje ciepłownicze które próbują przerabiać je na kogeneracyjne :D
  • #3458
    Pi111
    Level 21  
    W poniedziałek padł rekord dostaw gazu do odbiorców PGNiG
    W poniedziałek 8 lutego padł rekord zużycia gazu ziemnego przez klientów PGNiG - poinformowała we wtorek spółka. Koncern dostarczył tego dnia swoim klientom ok. 82 mln m sześc. gazu.

    Jak podało PGNiG, w poniedziałek trafiło do odbiorców spółki dokładnie 921 GWh energii z gazu ziemnego.
    Poprzedni dzienny rekord dostaw gazu do klientów PGNiG padł 18 stycznia 2021 r. Spółka dostarczyła wówczas 911 GWh energii wytworzonej z gazu, czyli ok. 81 mln m sześc. surowca.PaP

    Niemieckie i kanadyjskie reaktory ustanowiły nowe rekordy świata
    Elektrownia jądrowa Grohnde w Niemczech wyprodukowała ponad 400 TWh energii elektrycznej od czasu jej uruchomienia w 1984 r. - jest to jedyny reaktor w świecie, który osiągnął taki wynik. W międzyczasie blok nr 1 elektrowni jądrowej Darlington w Kanadzie ustanowił nowy światowy rekord ciągłej pracy, wynoszący 1106 dni.

    https://www.cire.pl/item,211781,1,0,0,1,0,0,n...ustanowily-nowe-rekordy-swiata.html#komentarz

    Styczeń 2021 r. z wyższym zużyciem i produkcją energii niż w grudniu 2020 r.; import prawie cztery razy mniejszy
    https://www.cire.pl/item,211805,1.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

    Miesiąc Trzech Króli dla energetyków
    Pierwszy król", to po wielu latach miesiąc z prawdziwym mrozem. Choć "syberyjskiej bestii" daleko jeszcze do solidnych zim które dobrze pamięta nasze pokolenie. Ale wystarczyło to mimo nadal obowiązujących wielu ograniczeń gospodarczych, szczególnie w usługach, do pobicia rekordu zapotrzebowania KSE. 18 stycznia 2021 pierwszy raz przekroczyliśmy wielkość 27 600 MW krajowego zapotrzebowania. Struktura pokrycia tego zapotrzebowania przypomina stare czasy (dane z ENTSO-E i PSE).

    https://www.cire.pl/item,211804,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • #3459
    szwagros
    Level 33  
    RitterX wrote:
    Reaktory powielające produkują paliwo w większej ilości jak "wypalają" a "wypalają" bardzo istotnie lepiej jak klasyczne na neutrony termiczne co przekłada się na lepszą ekonomikę. To oznacza, że nie jest konieczne tak częste ich przeładowywanie paliwem. Dzieje się tak gdyż w reaktorze dochodzi do transmutacji na skutek oddziaływania neutronów opóźnionych. Tym samym następuje dodanie jednego do trzech neutronów i przekształcenie jednego pierwiastka, który nie jest podatny na rozszczepianie w inny, który jest. Jego rozpad napędza reakcję. Do klasycznego procesu rozszczepiania jest wprowadzane wtrącenie polegające na transmutacji czyli wytwarzaniu paliwa w oparciu o dostępny materiał paliworodny ale nie rozszczepialny. To niesamowite ale taki reaktor produkuje więcej plutonu jak do niego załadowano.

    Skądś to przekleiłeś? Bo to jakiś bełkot...
  • #3460
    cuuube
    Level 29  
    gaz4 wrote:
    1 miliard w błoto i nawet kWh z tego nie mamy
    licząc z Żarnowcem w błoto poszło już 5 mld

    Dodano po 9 [minuty]:

    jestam wrote:
    Quote:

    W Szwecji, gdzie w ostatnim czasie wyłączono przedwcześnie dwa reaktory jądrowe, z powodu srogiej zimy znacznie wzrosło zapotrzebowanie na energię. Kraj musi ratować się uruchomieniem elektrowni na olej opałowy oraz importem "brudnej energii" m.in. z Polski.
    [...]
    Problem jest jednak zimą, kiedy potrzebujemy najwięcej energii, to akurat siłownie wiatrowe produkują jej relatywnie mało. Wraz z ograniczeniem energetyki jądrowej staliśmy się bardziej zależni od paliw kopalnych

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-w-szwecji-brakuje-energii-kraj-ratuje-sie-m-in-importem-brud,nId,5035494


    No i wyszło szydło z worka

    Quote:
    W sieci pojawiły się katastroficzne informacje o sytuacji energetycznej w Szwecji, które zdominowały portale energetyczne. Przykładowo w Energetyka24 pojawił się tekst pt. „Wyłączyli atom, nie mają energii. Blackouty w Szwecji”. W związku z tym, że jest w tym więcej medialnego spinu niż faktów, przedstawiamy krótki fact check.


    https://wysokienapiecie.pl/35555-blackout-w-szwecji-bo-wylaczyli-atom/

    To ciekawe, że największy booool dooooopy mają fani atomu i to z Polski, bo sami Szwedzi jakoś nie trąbią na cały świat, że świat im się kończy.
  • #3461
    gaz4
    Level 33  
    Pi111 wrote:
    Miesiąc Trzech Króli dla energetyków
    Pierwszy król", to po wielu latach miesiąc z prawdziwym mrozem. Choć "syberyjskiej bestii" daleko jeszcze do solidnych zim które dobrze pamięta nasze pokolenie. Ale wystarczyło to mimo nadal obowiązujących wielu ograniczeń gospodarczych, szczególnie w usługach, do pobicia rekordu zapotrzebowania KSE. 18 stycznia 2021 pierwszy raz przekroczyliśmy wielkość 27 600 MW krajowego zapotrzebowania. Struktura pokrycia tego zapotrzebowania przypomina stare czasy (dane z ENTSO-E i PSE).

    https://www.cire.pl/item,211804,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179


    Cytat z powyższego linku:

    "Te na węglu kamiennym w styczniu r/r aż o 0,811 TWh, czyli o +12,2 proc.!!! A na węglu brunatnym więcej o 0,273 TWh, czyli o +8,5 proc. r/r. Dobrze dla nas odbiorców, że energetycy mieli jeszcze co uruchomić w swoich elektrowniach i potrafili utrzymać w dobrej dyspozycyjności źródła wytwórcze. Ale w kolejnych latach sytuacja będzie się zmieniać. Mniej będzie bloków w dyspozycji (bo trwałe wyłączenia), a te z głębokiej rezerwy mogą być mniej dyspozycyjne (brak środków finansowych na właściwe utrzymanie majątku wytwórczego). Sądzę, że mimo intensywnego rozwoju w kolejnych latach źródeł OZE, będziemy jeszcze mieli nadal takie miesiące jak tegoroczny styczeń, gdzie PSE będzie korzystało ze wszelkich mocy rezerwowych (analogicznie jak Operator brytyjski ostatniej jesieni ze źródeł węglowych z głębokiej rezerwy)."

    A teraz to:

    Pi111 wrote:
    W poniedziałek padł rekord dostaw gazu do odbiorców PGNiG
    W poniedziałek 8 lutego padł rekord zużycia gazu ziemnego przez klientów PGNiG - poinformowała we wtorek spółka. Koncern dostarczył tego dnia swoim klientom ok. 82 mln m sześc. gazu.

    Jak podało PGNiG, w poniedziałek trafiło do odbiorców spółki dokładnie 921 GWh energii z gazu ziemnego.
    Poprzedni dzienny rekord dostaw gazu do klientów PGNiG padł 18 stycznia 2021 r. Spółka dostarczyła wówczas911 GWh energii wytworzonej z gazu, czyli ok. 81 mln m sześc. surowca.PaP


    To tylko część gazu zużytego w Polsce, w sumie będzie ok. 90 mln m3 czyli ok.1000 GWh/d. A teraz zobaczmy jakie są możliwości dostaw. Polskie magazyny mają max przepustowość w okolicy 600 GWh/d. Pozostałe 400 GWh należy sprowadzać na bieżąco co wymaga interkonektorów o rocznej przepustowości ok. 15 mld m3. Na razie mamy znacznie więcej ale co będzie gdy przeczytamy wyżej cytowany tekst i dodamy 2+2? Jeżeli stare el. węglowe zastąpimy el. gazowymi elektoenergetyka będzie potrzebowała dodatkowe 30 mld m3 rocznej przepustowości czyli tyle co mamy obecnie. Oznacza to, że brakujące 15 mld m3 ledwo zaspokoi budowane BP + planowane 2 pływajace gazoporty!

    A co będzie gdy antysmogowcy osiagną swój cel i zakażą paliw stałych? W wielu województwach znaczne ograniczenia (włacznie z zakazem) zaczną obowiazywac za rok lub dwa. Wtedy ok. 5 mln domów przejdzie na gaz ew. prąd czyli wsio rawno bo ostatecznie i tak zużyjemy gaz. W większości są to wiatrem podszyte budynki zużywajace kilkaset kWh/m2. Nawet po ociepleniu trudno oczekiwać średniej poniżej 10 tys kWh/dom co oznacza 5 kW mocy w czasie mrozów. 5 kWh*5 mln*24h=600 GWh/dobę. Oznacza to dodatkowe ~20 mld m3 rocznej zdolności przesyłowej! Nawet jak byśmy tyle wybudowali to nikt nie dostarczy tyle gazu. Alternatywą dla w/w problemów jest rozbudowa magazynów lecz z tego co wiem do 2040r ma przybyć... 1 mld m3 na 3 mld jakie obecnie posiadamy.

    A to nie koniec bo pominąłem mniejsze kotłownie węglowe ogrzewajace małe miasteczka czy duże budynki typu szkoła lub urząd. Bardzo dobrze, że mrozy przyszły w tym roku, a nie np. za 10 lat gdy w/w antywęglowa rozpoerd... osiagnęłaby apogeum. Do czasu aż nie wymyśli się metody ogrzania kraju wszelkie mrzonki o zeroemisyjności, rezygnacji z węgla itp należy między bajki włożyć. I robić to co wszyscy omijają łukiem bo jest "niemedialne": wzrost efektywności w energetyce potrzebny na wczoraj!
  • #3462
    RitterX
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    @RitterX, proszę sie skupić ;) Otóż gdy podniesiemy temperaturę substratów (np powietrze ogrzejemy spalinami) ilość energii potrzebnej do utlenienia C do CO spadnie. Gdy dostarczymy energię i utrzymamy temp. wymagane dla danej reakcji straty zostaną zniwelowane. Czy jesteśmy w stanie zawrócić wystarczającą ilość energii z silnika o sprawności ok. 30%? Tym bardziej gdy dysponujemy spalinami o temp. liczonej w setkach stopni celcjusza?

    A to nie koniec bo mamy jeszcze prawo Hessa które mówi, że bez względu na ilość reakcji jakie są przeprowadzane po drodze energia jaką uzyskamy ze spalania będzie taka sama. Czyli nie jest ważne czy spalimy celulozę bezpośrednio, czy najpierw rozbijemy ją na węgiel i wodę, czy tę wodę dodatkowo przereagujemy z węglem by powstał wodór i dopiero wtedy spalimy. Za każdym razem energia będzie taka sama jak z bezpośredniego spalenia celulozy. To tylko teoria bo w praktyce występują straty wynikające ze sprawności procesu. Ale po to w przemyśle powszechnie stosuje się różne sztuczki jak w/w rekuperacja aby owe straty niwelować.

    Podgrzewając powietrze zmniejszysz w nim ilość tlenu i proces spalania będzie przebiegał wolniej :D . Dlatego w samochodach wyścigowych to co wychodzi ze sprężarki jest chłodzone a nie podgrzewane. Fizyka to trudna nauka wymagająca skupienia i bystrości :) .
    30% :D nie żartuj.

    To co piszesz nie ma ani fizycznego uzasadnienia a także praktycznego. Wymiana ciepła nie następuje natychmiast. Inaczej jak na wlepkach dla przedszkolaków albo prostych definicjach i wzorach. Powietrze jest bardzo dobrym izolatorem ciepła.
    Jeżeli kiedykolwiek suszyłeś zawilgocone drewno przy działającym piecyku to już powinieneś wiedzieć ile czasu to zajmuje?
    Generalnie niedaleko zajedziesz na holzgazie wyprodukowanym z mokrego drewna. Przy okazji szykuje się spore zadymienie.
    Rekuperacja niesie ze sobą pewną zależność termodynamiczną. Im niższa jest temperatura spalin do temperatury spalania gdy powstają tym więcej energii jest przetwarzane na pracę użyteczną a nie ciepło odpadowe do rekuperacji.
    gaz4 wrote:
    @RitterX, no to podaj jeszcze ile tego VMOX Rosjanie sprzedają :D Prawda jest taka, ze na całym świecie mamy obecnie 3 pracujące FBR-y o łącznej mocy 1.4 GW. A opracowano je pół wieku temu więc szału nie ma...

    Do 2030r planują 14GWe. Rosja nikomu nie musi sprzedawać VMOX. Nie mają mentalności parobków. Lepiej sprzedać energię elektryczną a przy tym uwiązać tępaków na krótkiej smyczy, którą zawsze można ostro ściągnąć. Rosjanie chcą zmniejszyć wolumen wykorzystywanego gazu w produkcji energii elektrycznej. Czyżby coś wiedzieli na temat jego dostępności w niedalekiej i tej nieco dalszej przyszłości?
    gaz4 wrote:
    Co do odpadów drzewnych to "nie ucz ojca dzieci robić". Za PRL napatrzyłem sie na to co wyrabiają w stolarni w jakiej jakiś czas pracowałem. Otóż trociny wywożono na śmietnik niemal non stop, w potężnych ilościach.

    Tak było w PRL. PRL się niby skończył ale w głowach nadal żywy.
    gaz4 wrote:
    Ironizować możesz sobie do woli ale holzgaz ze wspomnianej zgazowarki kilka razy był poddawany analizie chemicznej wiec pojęcie o składzie miał. Patent to nie tylko jakiś przełomowy wynalazek typu zamiana ciała stałego z gaz do silnika ale także mnóstwo drobiazgów.
    Patent to jest konkretne przedsięwzięcie finansowe. Dlatego Singer opatentował nie maszynę a igłę z oczkiem w ostrzu.
    Nie miał pojęcia o składzie bo on się zmienia w czasie spalania, wypalenia zasobnika z powodu zmiany temperatury ugazowienia drewna jak również rodzaju drewna ilości żywicy.
    Na Froncie Wschodnim Niemcy mieli to głęboko gdzieś gdyż nikt nie przejmował się ostrymi normami i standardami UE odnośnie czystości spalin i ochrony środowiska a silniki były żeliwne czyli pancerne i miały niewielki współczynnik wysilenia.
    gaz4 wrote:
    Opracował autorską metodę podsuszania zrębków przed załadowaniem do podajnika. Opracował sposób zawracania ciepła spalin.

    I to mógłby opatentować ale nie technologię beztlenowego spalania drewna i wytwarzania na tej bazie holzgazu. Te patenty już dawno wygasły.
    gaz4 wrote:
    Holzgaz daje taką możliwość, jedyny problem w braku dopracowanej technologii. Oraz posuchy teoretycznej, gdy kilka lat temu szukałem materiałów nawet w j. angielskim niemal nic nie było. Dopiero na w/w forum jeden zdolny chemik zrobił program do teoretycznego rozpracowania procesu który niestety zdechł on razem z tamtym forum. A szkoda bo potencjał jest olbrzymi i co wazne mamy wszystko co jest potrzebne do budowy oraz zasilania kogeneratorów na holzgaz.

    Tu nie ma czego dopracowywać bo to jest prosta technologia a jej przekombinowanie odbije się jedynie podniesieniem kosztu energetycznego produkcji holzgazu.
    Posucha teoretyczna jest spowodowana tym, że nie ma gotowych wzorów do policzenia :D ? Ale kanał. Średnio rozgarnięty student politechniki jest to w stanie, przynajmniej do niedawna był a teraz to nie wiem ;), policzyć jako tygodniowy projekt a nawet nie przejściowy.
    gaz4 wrote:
    Brakuje jedynie dopracowanej technologii lecz z powodu memów jakie krążą wokół tego tematu jak "holzgaz ma kilka razy mniejszą WO więc z definicji jest do d..." nikt nie chce sie za to zabierać.

    Przelicznik jest prosty 3kg dobrego drewna odpowiada 1L benzyny. To tyle na temat WO holzgazu.
    Te wszystkie skomplikowane rekuperacje celem suszenia drewna rozbijają się o termodynamikę i są jedynie pożywką dla niezdrowych acz bardzo natrętnych myśli. Jak bardzo byś nie nagiął wyobraźni to drewno od tego nie będzie bardziej suche. Rozdrabnianie drewna to kolejna strata energetyczna i nie powiedziałbym, że mała.

    szwagros wrote:

    Skądś to przekleiłeś? Bo to jakiś bełkot...

    Cóż za wnikliwa i głęboka, wręcz błyskotliwa analiza i ocena :) .

    Zacznij od Wikipedii np. od tego:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Reaktor_pr%C4%99dki
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Materia%C5%82_paliworodny

    Zamiast krytykować, napisz szczegółowiej i lepiej. Popraw Wikipedię i nie zapomnij dodać własnych lepszych przypisów.

    Zjawisko transmutacji pierwiastków jest dosyć dobrze poznane:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Transmutacja

    Cykl Torowy jest oparty o przekształcenie paliworodnego Thor-232 w rozszczepialny Uran-233 i dopiero ten izotop podlega rozpadowi uwalniając neutrony i energię.

    Wykres zużycia paliwa w klasycznym reaktorze i powielającym bardzo wiele wyjaśnia. Dlatego warto go poszukać.
  • #3464
    gaz4
    Level 33  
    RitterX wrote:
    gaz4 wrote:
    @RitterX, proszę sie skupić ;) Otóż gdy podniesiemy temperaturę substratów (np powietrze ogrzejemy spalinami) ilość energii potrzebnej do utlenienia C do CO spadnie. Gdy dostarczymy energię i utrzymamy temp. wymagane dla danej reakcji straty zostaną zniwelowane. Czy jesteśmy w stanie zawrócić wystarczającą ilość energii z silnika o sprawności ok. 30%? Tym bardziej gdy dysponujemy spalinami o temp. liczonej w setkach stopni celcjusza?

    Podgrzewając powietrze zmniejszysz w nim ilość tlenu i proces spalania będzie przebiegał wolniej :D . Dlatego w samochodach wyścigowych to co wychodzi ze sprężarki jest chłodzone a nie podgrzewane. Fizyka to trudna nauka wymagająca skupienia i bystrości :) .


    W każdym podręczniku do chemii znajdziesz informację, że wzrost temp. powoduje przyspieszenie reakcji. W przybliżeniu 2x na 10 stopni ale jak widzę wiesz lepiej. Jeżeli udowodnisz co wyżej napisałeś Nobel z chemii murowany!

    Gdybyś przeczytał dokładniej to co wcześniej napisałem wiedziałbyś dlaczego tłoczenie do silnika zimnego powietrza podnosi jego moc. Operujemy w przestrzeni zamkniętej, do komory da się wtłoczyć tyle na ile pozwala jej objętość. To także tajemnica tego, że z gazu o kilka x niższej WO można uzyskać moc porównywalną do benzyny bo w określonej objętości mieści się określona ilość utleniacza :) W przypadku zgazowarki powietrze ciągle przechodzi przez złoże więc nie ma limitu objętości. Im gorętsze tym wieksza szybkość reakcji oraz mniejsze straty na endotermicznych. Gdybyś poświęcił chociaż 10 minut na zapoznanie się z procesem wiedziałbyś jakie bzrury piszesz o zadymieniu. Jakie zadymienie skoro z definicji wszystko co wychodzi ze zgazowarki ma trafić do silnika? Kolejna sprawa to niejednorodność wsadu która rzekomo daje gaz którego spalaniem nie da sie sterować. Otóż da się i to całkiem prosto. Wystarczy na bieżąco śledzić kilka parametrów z kluczowym jakim jest zawartość tlenu w spalinach. Wywód o rekuperacji też zaproponowałby komisji noblowskiej bo udowadniasz w nim, że powszechnie stosowane urządzenia nie mają prawa działać :D

    Piszesz, że średnio ogarnięty student zrobi teorię o holzgazie... To dlaczego nie zrobił? Trafiłem na tylko jedną pracę która naprawdę gruntownie zajmowała się teorią, reszta to bzdety od zgazowarek z kubła na śmieci zaczynajac na banialukach o niskiej WO kończąc. Nikt, absolutnie nikt nawet nie podjął próby określenia teoretycznego potencjału zgazowania biomasy. Dopiero na wyżej wspomnianym forum znalazł się jeden użytkownik z wystarczajaca wiedzą by to profesjonalnie zrobić. I jak sam napisał był zaskoczony rezultatami - potencjał drzemiący w tej technologii jest znacznie większy niż przypuszczał. W dodatku instalacje na holzgaz można łatwiej skalować niż klasyczne EC z kotłami co dałoby możliwość produkcji energii elektrycznej nawet w małych stolarniach. Wbrew temu co twierdzisz tam rozdrabnianie drewna nie pochłania energii bo ono w znacznej części jest w postaci wiórów i trocin. W/g starych danych GUS roczna "produkcja" odpadów drzewnych przekraczała 20 mln m3 co pozwoliłoby zasilić instalacje o łącznej mocy 2-3 GWe. W przypadku atomu mamy niemal pospolite ruszenie: kupa szmalu wydawana na analizy, propagandę, nieustanne konferencje i planowanie. A tu gdzie realnie można mieć kilka GW mocy elektrycznej + ciepło technologiczne które okrągły rok jest potrzebne do szuszenia grobowa cisza. Fantastyczne podejscie do gospodarki - oprzyjmy sie na importowanym gazie i uranie, a biomasę spalajmy w prymitywnych kotłach bo nikomu nie chce się opracować czegoś lepszego :(
  • #3465
    Pi111
    Level 21  
    Badacze wzywają do europejskiego renesansu jądrowego
    Unia Europejska powinna rozpocząć program "renesansu jądrowego", jeśli ma osiągnąć swoje cele klimatyczne, stwierdza nowe badanie dotyczące polityki klimatycznej bloku.

    https://www.cire.pl/item,211880,1.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

    Niemcy przedawkowują energię odnawialną
    Antynuklearna histeria niszczy środowisko. Niemcy generują obecnie ponad 35 proc. swojego rocznego zużycia energii elektrycznej ze źródeł wiatrowych i słonecznych. Zbudowano ponad 30 000 turbin wiatrowych o łącznej mocy zainstalowanej blisko 60 GW. Niemcy mają obecnie około 1,7 miliona instalacji słonecznych (fotowoltaicznych) o zainstalowanej mocy 46 GW. Wygląda to bardzo imponująco.

    https://www.cire.pl/item,211822,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

    Bitcoin w rocznym zużyciu prądu przegonił Argentynę i dogania Norwegię
    adacze z The Cambridge Centre for Alternative Finance stworzyli specjalne narzędzie wyliczające ile energii elektrycznej zużywa wydobywanie najpopularniejszej kryptowaluty. Z wyliczeń wynika, że wydobywanie i obrót bitcoinami obecnie pochłania tyle energii elektrycznej, co średniej wielkości państwo.

    Narzędzie internetowe umieściło zużycie energii elektrycznej przez Bitcoin powyżej Argentyny (121 TWh), Holandii (108,8 TWh) i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (113,20 TWh) - i stopniowo rośnie do Norwegii (122,20 TWh).

    Dla tych wyliczeń naukowcy przyjęli założenie, że bitcoin zużywa około 121,36 terawatogodzin (TWh) rocznie.
    W konwencji angielskiego poczucia humoru zauważono, że energią którą zużywa bitcoin można przez 27 lat zasilać wszystkie czajniki używane
    w UK do przygotowania tradycyjnej angielskiej herbatki.

    Źródło: BBC

    Badacze wzywają do europejskiego renesansu jądrowego
    Unia Europejska powinna rozpocząć program "renesansu jądrowego", jeśli ma osiągnąć swoje cele klimatyczne, stwierdza nowe badanie dotyczące polityki klimatycznej bloku.

    https://www.cire.pl/item,211875,2.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

    Sondaż pokazuje ciągłe wysokie poparcie dla energii jądrowej w Szwecji
    Najnowsze badania pokazują, że w Szwecji nadal istnieje "silne poparcie" dla wykorzystania komercyjnej energii jądrowej, a tylko 16 proc. respondentów opowiada się za jej wycofaniem z bilansu energetycznego.

    https://www.cire.pl/item,211983,1.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • #3466
    cuuube
    Level 29  
    Quote:
    We Francji działają 32 elektrownie jądrowe, które zostały zbudowane w latach 1978-1987. Początkowo planowano je na 30 lat; obecnie czas ich funkcjonowania ma być przedłużony do 50 lat. Jednakże aby tak się stało, większość z nich musi przejść badanie okresowe i spełnić standardy bezpieczeństwa. Aargauer Zeitung, przewiduje, że ich spełnienie oraz modernizacja elektrowni będzie kosztować francuską EDF 55 miliardów euro.

    https://biznesalert.pl/francja-szwajcaria-ato...anse-koszt-bezpieczenstwo-badania-energetyka/



    Inne źródła...
    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?
  • #3470
    tzok
    Moderator of Cars
    gaz4 wrote:
    W przypadku zgazowarki powietrze ciągle przechodzi przez złoże więc nie ma limitu objętości. Im gorętsze tym wieksza szybkość reakcji oraz mniejsze straty na endotermicznych. Gdybyś poświęcił chociaż 10 minut na zapoznanie się z procesem wiedziałbyś jakie bzrury piszesz o zadymieniu. Jakie zadymienie skoro z definicji wszystko co wychodzi ze zgazowarki ma trafić do silnika? Kolejna sprawa to niejednorodność wsadu która rzekomo daje gaz którego spalaniem nie da sie sterować. Otóż da się i to całkiem prosto. Wystarczy na bieżąco śledzić kilka parametrów z kluczowym jakim jest zawartość tlenu w spalinach.

    Generator gazu to jedno, silnik to drugie. Działanie jednego z drugim stoi w sprzeczności, silnik do efektywnego działania potrzebuje zimnego powietrza, generator gazu, gorącego.

    gaz4 wrote:
    Wystarczy na bieżąco śledzić kilka parametrów z kluczowym jakim jest zawartość tlenu w spalinach.

    Każdy silnik to robi, tylko jest w stanie na bieżąco, tj. w ciągu 1 suwu skorygować dawkę paliwa... w przypadku generatora gazu, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Pół biedy kiedy silnik pracuje ze stałym obciążeniem, ale takie rzeczy tylko w laboratorium.

    gaz4 wrote:
    Piszesz, że średnio ogarnięty student zrobi teorię o holzgazie... To dlaczego nie zrobił? Trafiłem na tylko jedną pracę która naprawdę gruntownie zajmowała się teorią, reszta to bzdety od zgazowarek z kubła na śmieci zaczynajac na banialukach o niskiej WO kończąc. Nikt, absolutnie nikt nawet nie podjął próby określenia teoretycznego potencjału zgazowania biomasy.

    Wyników nieudanych badań zwykle się nie publikuje... czytałeś wypociny jednego kolesia, który coś tam sobie ubzdurał i zbudował model o znikomej mocy... Owszem model działa, co nie znaczy, że ma to jakikolwiek sens ekonomiczny.

    gaz4 wrote:
    Dopiero na wyżej wspomnianym forum znalazł się jeden użytkownik z wystarczajaca wiedzą by to profesjonalnie zrobić. I jak sam napisał był zaskoczony rezultatami - potencjał drzemiący w tej technologii jest znacznie większy niż przypuszczał.

    Ja bym raczej powiedział, że z niewystarczającą wiedzą i właśnie dlatego był zaskoczony rezultatami, a przede wszystkim dlatego w ogóle się za to wziął. Gdyby miał wystarczającą wiedzę, wiedziałby, że to nie ma sensu ;)

    gaz4 wrote:
    oprzyjmy sie na importowanym gazie i uranie

    Uran mamy u siebie, nie musimy go importować.

    Pi111 wrote:
    Zbudowano ponad 30 000 turbin wiatrowych o łącznej mocy zainstalowanej blisko 60 GW.

    Jest bardzo niewiele badań, jaki wpływ mają takie elektrownie na mikroklimat, oraz globalne ruch mas powietrza.
  • #3471
    cuuube
    Level 29  
    tzok wrote:

    Uran mamy u siebie, nie musimy go importować


    Czyli mamy zamienić dziurę w Bełchatowie
    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?
    .
    na dziury w
    .Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

    Świetnie ! Powiedz to mieszkańcom tych rejonów.

    Na szczęście, uranu nie ma w moim rejonie...
    Dopiero co uporaliśmy się z potencjalną kopalnią węgla
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/...tworzenia-kopalni-wegla-pod-poznaniem/zb9y8sb
  • #3472
    tzok
    Moderator of Cars
    Kopalnie uranu nie muszą być odkrywkowe (żadna z polskich kopalni uranu nie była odkrywkowa)... poza tym uranu potrzeba nieporównywalnie mniej od węgla.
    https://www.gov.pl/web/polski-atom/na-ile-lat-wystarczy-polskiego-uranu
  • #3473
    Mobali
    Level 38  
    tzok wrote:
    ...poza tym uranu potrzeba nieporównywalnie mniej od węgla.
    Przecież w kopalniach nie wydobywa się uranu, ale minerały zawierające ten pierwiastek. A ze względu na stosunkowo niską koncentrację uranu w rudach występujących w Polsce, wydobycie musiałoby być realizowane w ogromnych ilościach. Jak dotąd nie było także opłacalne.
  • #3474
    tzok
    Moderator of Cars
    Jak wynika z przytoczonego artykułu, zawartość uranu w blendzie uranowej z polskich kopalni (250 do 1100 ppm) jest porównywalna, jeśli nie wyższa niż w działających kopalniach np. w Afryce (126 do 300 ppm).
  • #3476
    gaz4
    Level 33  
    tzok wrote:
    gaz4 wrote:
    Piszesz, że średnio ogarnięty student zrobi teorię o holzgazie... To dlaczego nie zrobił? Trafiłem na tylko jedną pracę która naprawdę gruntownie zajmowała się teorią, reszta to bzdety od zgazowarek z kubła na śmieci zaczynajac na banialukach o niskiej WO kończąc. Nikt, absolutnie nikt nawet nie podjął próby określenia teoretycznego potencjału zgazowania biomasy.

    Wyników nieudanych badań zwykle się nie publikuje... czytałeś wypociny jednego kolesia, który coś tam sobie ubzdurał i zbudował model o znikomej mocy... Owszem model działa, co nie znaczy, że ma to jakikolwiek sens ekonomiczny.


    Całkiem swobodnie poruszam się po chemii ale szczerze mówiąc chciałbym napisać takie teoretyczne wypociny :) Niestety nie potrafię. W dodatku jak na nieudane badania i rzecz niemożliwą do zrobienia instalacja którą widać w poniższym linku wygląda aż nadto realnie :D

    https://burkhardt-gruppe.de/it/energietechnik...pellets/holzgas-bhkw/holzgas-bhkw-eco-165-hg/


    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

    Moglibyśmy opracować podobne, może nawet lepsze. Ale jak na stereotypowego Polaka przystało większość woli narzekać: że się nie da, że jedyne wyjście to importowane technologie, że tylko GW kolosy mają sens... Bo co my biedni możemy zrobić skoro już za króla Ubu było wiadomo, że w kraju jest jedynie "grówno" jak biomasa itp? A Niemcy nie patrzą, że to "prymitywne" paliwo o małej WO i robią w/w maszynki, to sie w pale nie mieści! Kompaktowa elektrociepłownia na pellet, po co to komu? U nas stolarnia powinna kupić nowoczesny prąd z atomu za "twarde" 90 funtów/MWh, a nie sama sobie wyprodukować z trocin. Dodatkowo mieć z tego ciepło do suszarni, jeszcze w d... im się od tego dobrobytu poprzewraca jakby powiedział prezes Ochódzki. To co, że ktoś dekadę temu zrobił u siebie w garażu podobną maszynę? Była w Polsce czyli nigdzie, a więc "grówno"...

    cuuube wrote:
    Quote:
    We Francji działają 32 elektrownie jądrowe, które zostały zbudowane w latach 1978-1987. Początkowo planowano je na 30 lat; obecnie czas ich funkcjonowania ma być przedłużony do 50 lat. Jednakże aby tak się stało, większość z nich musi przejść badanie okresowe i spełnić standardy bezpieczeństwa. Aargauer Zeitung, przewiduje, że ich spełnienie oraz modernizacja elektrowni będzie kosztować francuską EDF 55 miliardów euro.

    https://biznesalert.pl/francja-szwajcaria-ato...anse-koszt-bezpieczenstwo-badania-energetyka/



    Inne źródła...
    Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?


    Francuzi w tym roku mają dużo szczęścia bo największe mrozy dopadają ich w weekendy. Ale i tak cienko przędą bo jak wiele razy pisałem musieli uruchomić nawet stare el. węglowe. A gazówki niemal non stop chodzą na pełnej mocy co widać po zużyciu gazu. Np. wczoraj pobrali 1.21%, w magazynach zostało im zaledwie 33.68%. W mało lepszej sytuacji są Niemcy gdzie jest 37.25%. W dodatku dwa dni temu Gazprom wyciął niezły numer: na niemal 1 dobę pozbawił gazu obw. kaliningradzki. Nie podał przyczyn, a mieszkańcy tej enklawy zaczęli na VK snuć teorie spiskowe. Że to jakaś gierka polityczna między Rosją i tranzytującą gaz Litwą, że kara za niedawne protesty przeciwko Putinowi itp. IMHO to zwykła kwestia techniczna związana z falą mrozów. Aby ratować ciśnienie w rosyjskich rurach musiał komuś zakręcić gaz. Ponieważ kończą im się umowy z wieloma europejskimi państwami nie mógł postawić sie w sytuacji niepewnego dostawcy więc tym razem postanowili "uderzyć" w swoich. Ponieważ w w/w enklawie są całkiem spore magazyny wybrali mniejsze zło i zakręcili kurek do Kaliningradu. Nie pierwszy raz gdy bez ostrzeżenia w czasie silnych mrozów zakręcają komuś gaz ale zawsze byli to ci "źli obcy", a nie "swoi". Nota bene jak uruchomią NS2 problemy z dostawami będą większe bo ten gazociąg omija wiele dużych magazynów. Od Ukrainy zaczynając poprzez Słowację na niemieckich zaprojektowanych do odbioru z w/w państw kończąc. Pod koniec stycznia operator rosyjskich magazynów poinformował, że pobrał z nich połowę gazu więc jest tam tak samo źle jak w Europie.
  • #3478
    RitterX
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    W każdym podręczniku do chemii znajdziesz informację, że wzrost temp. powoduje przyspieszenie reakcji. W przybliżeniu 2x na 10 stopni ale jak widzę wiesz lepiej.

    Napisałem, że w ogrzanym powietrzu jest mniej tlenu jak w chłodnym co wpływa na ilość utleniacza do podtrzymania reakcji spalania ubogotlenowego jak również spalania holzgazu w cylindrach. To wszystko.
    gaz4 wrote:
    Gdybyś przeczytał dokładniej to co wcześniej napisałem wiedziałbyś dlaczego tłoczenie do silnika zimnego powietrza podnosi jego moc.

    Zdecyduj się na wersję. To w końcu podniesienie temperatury o 10C podnosi szybkość reakcji czy nie podnosi bo się pogubiłem?
    gaz4 wrote:
    Operujemy w przestrzeni zamkniętej, do komory da się wtłoczyć tyle na ile pozwala jej objętość.

    To jest bardzo względne. Po to są turbosprężarki by podnieść ilość utleniacza w tej samej objętości w czasie zasilania cylindra i wygenerować większą ilość pracy użytecznej z jednostki objętości. Parametr ciśnienia w tej układance.
    gaz4 wrote:
    Gdybyś poświęcił chociaż 10 minut na zapoznanie się z procesem wiedziałbyś jakie bzrury piszesz o zadymieniu. Jakie zadymienie skoro z definicji wszystko co wychodzi ze zgazowarki ma trafić do silnika?

    Nie wszystko co wychodzi ze zgazowarki trafia do silnika przynajmniej w realnej instalacji a nie wlepce. Po zgazowaniu jest jeszcze filtr cząstek stałych, odwadniacz, ... .
    gaz4 wrote:
    Kolejna sprawa to niejednorodność wsadu która rzekomo daje gaz którego spalaniem nie da sie sterować. Otóż da się i to całkiem prosto. Wystarczy na bieżąco śledzić kilka parametrów z kluczowym jakim jest zawartość tlenu w spalinach.

    Sonda lambda ma sporą stałą czasową a cały obiekt jakim jest zgazowarka to dopiero ma dużą stałą czasową i przy niejednorodnej mieszance sterowanie np. dmuchawą zasilającą palenisko zgazowarki jest tak sobie wykonalne. Sygnał z sondy lambda będzie bardzo opóźniony z przeregulowaniami a to z punktu widzenia układu sterowania niesie określone konsekwencje. Stabilizacji mieszanki nie dokonuje się w ten sposób. Robi się to w bardziej tradycyjny sposób.
    gaz4 wrote:
    Piszesz, że średnio ogarnięty student zrobi teorię o holzgazie... To dlaczego nie zrobił?

    Ogarnięty student to nie wiem ale taki średnio pojętny to z całą pewnością tak. Nie zrobił bo zapewne nikt mu nie zadał takiego zadania.
    gaz4 wrote:
    Trafiłem na tylko jedną pracę która naprawdę gruntownie zajmowała się teorią, reszta to bzdety od zgazowarek z kubła na śmieci zaczynajac na banialukach o niskiej WO kończąc.

    Wiemy jaką ma WO np. metan, którego jest niewiele w holzgazie. Wiemy jaka jest dla głównego składnika czyli CO jak i pobocznego H2. Suma wypada tak jak wypada. Można ją porównać np. z gazem ziemnym albo LPG i wiadomo jak to będzie działało dla holzgazu. Można też chciejstwem naginać wyobraźnię.
    Wehrmachtowskie Ople zasilane holzgazem nie miały nic przeciw temu bo jeździły na małokalorycznym paliwie i wystarczyło by liczba oktanowa oscylowała w granicach 70 by całkiem niezawodnie pracowały. Używanie ubogiej mieszanki w silniku, który nie jest do tego przystosowany najzwyczajniej go rujnuje. Żeliwne bloki silników ciężarówek Opla były równie pancerne jak niemieckie czołgi i niewiele sobie robiły z kiepskiego smarowania. To tyle na temat technicznych realiów.
    gaz4 wrote:
    Nikt, absolutnie nikt nawet nie podjął próby określenia teoretycznego potencjału zgazowania biomasy.

    Po prostu zrób to! Będziesz pierwszy.
    gaz4 wrote:
    Dopiero na wyżej wspomnianym forum znalazł się jeden użytkownik z wystarczajaca wiedzą by to profesjonalnie zrobić.

    Zupełnie amatorsko w czystym tlenie spalałem np. pączka :) . Mierząc przepływ gazu, skład i jego temperaturę ustaliłem, że ten, który wylądował w komorze testowej przy prawdziwym pączku nawet nie stał. Straszną cieniznę badałem amatorsko a nie profesjonalnie. Gdybym badał to profesjonalnie to może wyszłyby mi inne wyniki ;) ? Choć nie przypuszczam.
    Ilość ciepła z procesu spalania można określać i w inny sposób, za pomocą całkowania sygnału z detektora podczerwieni.
    gaz4 wrote:
    Wbrew temu co twierdzisz tam rozdrabnianie drewna nie pochłania energii bo ono w znacznej części jest w postaci wiórów i trocin.

    Za to suszenie pochłania. To jest główny czynnik strat procesowych. Ciepło właściwe wody jest jakie jest i dlatego drewno suszone obok kominka wymaga kilku godzin schnięcia. Trociny usypane w pryzmę bardzo kiepsko schną. Zbyt małe bardzo utrudniają przepływ holzgazu w zbiorniku procesowym. Podsuszanie trocin przed ubogotlenowym prażeniem to kolejny wydatek, strata energetyczna procesu czyli bajka o ruskim kombajnie.
    gaz4 wrote:
    W przypadku atomu mamy niemal pospolite ruszenie: kupa szmalu wydawana na analizy, propagandę, nieustanne konferencje i planowanie.

    Widocznie taka narodowa cecha, szukanie mitycznej "trzeciej drogi" czyli rzeźba, dłubanie w guanie.

    Dla mnie sprawy są bardzo proste. Chcesz przerobić węglówkę na gazówkę? nie ma problemu! Dla bloku 1GWe musisz rocznie zapewnić nieprzerwane dostawy 1mld. m³ gazu i wszystko się trzyma i działa.
    Chcesz podnieść sprawność bloku energetycznego by pracował z parą nadkrytyczną. No tu jest grubsza sprawa bo to konkretna przeróbka ale zysk będzie rzędu 8%...10% na sprawności czyli cholernie dużo się tych Wh nazbiera przez dziesięciolecia eksploatacji.

    Nie masz własnych źródeł gazu i konflikt z potencjalnym największym dostawcą to nie ładuj się w chore związki lecz szukaj alternatywy np. energii atomowej.
    Teoria optymalnych obszaru walutowego Mundell-a jest tu bezlitosna i nie dotyczy jedynie walut ale i rozwoju w tym technologicznego. Skoro Polska nie jest na tym samym poziomie rozwoju gospodarczego co Dania albo Luksemburg czy nawet Niemcy to nie może się ładować w ich obecną bajkę a powinna w bajkę gdy te były na poziomie jaki ma obecnie Polska. To jest mądrość etapu i nie da się tego nawet za pomocą chciejstwa przeskoczyć.
    gaz4 wrote:
    Fantastyczne podejscie do gospodarki - oprzyjmy sie na importowanym gazie i uranie, a biomasę spalajmy w prymitywnych kotłach bo nikomu nie chce się opracować czegoś lepszego :(

    Bądź pierwszy na rynku.
    Choć nie przypuszczam byś był pierwszy. Ponad 15 lat temu było spore zainteresowanie biomasą. Ono pojawia się cyklicznie i cyklicznie zanika. Mniej więcej wtedy gdy zaczynają się pojawiać pierwsze problemy techniczne i eksploatacyjne przy jednoczesnym zaniku dotacji.

    gaz4 wrote:
    Moglibyśmy opracować podobne, może nawet lepsze. Ale jak na stereotypowego Polaka przystało większość woli narzekać: że się nie da, że jedyne wyjście to importowane technologie, że tylko GW kolosy mają sens...

    Za premiera Pawlaka były podobno już rozrysowane całe serie nowych, świetnych silników. No i jakoś też ucichło bo tak działa teoria.
    To co na zdjęciu to przystosowany do ubogiej mieszanki niemiecki silnik połączony z niemieckim osprzętem i równie niemieckim generatorem. Na zdjęciu nie ma instalacji produkującej holzgaz,
    "Moglibyśmy opracować podobne"... To znaczy kto? Zaczynając od siebie.
    Projektowanie tego typu rzeczy to masa obliczeń i trochę testów plus praktyczne doświadczenie. To nie jest podstawianie do prostych wzorów i może dlatego za trudne dla stereotypowego Polaka.
    gaz4 wrote:
    A Niemcy nie patrzą, że to "prymitywne" paliwo o małej WO i robią w/w maszynki, to sie w pale nie mieści! Kompaktowa elektrociepłownia na pellet, po co to komu?

    Niemcy to inny stan umysłu i poprzestańmy na tym. Nie ten sposób podejścia do projektów czy organizacja. To paliwo nie jest prymitywne pod warunkiem, że wszystkie elementy konieczne do złożenia tej układanki są produkowane na miejscu a nie importowane z kraju o sile nabywczej x4. Plus ludzie mają praktyczne doświadczenie i pojęcie techniczne co chcą zrobić czyli typowo niepolski przypadek.

    szwagros wrote:
    Poczytaj np http://fissilematerials.org/library/rr14.pdf czy http://fissilematerials.org/library/rr08.pdf
    Opieranie swojej wiedzy na Wikipedii (zwłaszcza polskiej) to nie najszczęśliwszy pomysł.

    Oba dokumenty, nie są pierwszej świeżości o czym świadczy zestawienie tego co jest w Biełojarsku, dla pierwszego dokumentu. W anglojęzycznej Wikipedii jest to uaktualnione. Dokumenty nie dotyczą rodzajów i składu paliwa do reaktorów powielających, drugi dokument. Jest to wzmiankowane bardzo pobieżnie.
    To dokumenty rozważające od dawna znane technologie, wyłącznie cywilne i tego konsekwencje. Rozważania na poziomie strategicznym czego zupełnie nie drążę gdyż jest w moim przekonaniu wystarczająco dużo "expertów" od strategii i kreślenia świetlanych przyszłości.

    Skupiam się na aspektach technicznych rozwoju technologii i jest co czytać. Choćby jak na cywilny rynek rozwijane są reaktory modułowe o mocach 200MW...600MW na bazie tych, które napędzały Alfy? Jakim sposobem ma być domykany cykl paliwowy i jak w reaktorach nowej generacji będą wyglądały elementy paliwowe?

    Wikipedię podałem jako coś na początek. Nie zakładałem, że na co dzień zajmujesz się opracowywaniem np. ceramicznych albo metalicznych jądrowych elementów paliwowych. Wikipedia jest pomyślana raczej dla zerowego czytelnika i to bez negatywnych konotacji.
    Znajdują się tam przypisy i wiadomo czego dalej i głębiej szukać?

    W angielskiej czy niemieckiej albo rosyjskiej wersji Wikipedii jest to samo co w polskiej, jedynie szerzej:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_fuel_cycle
    https://en.wikipedia.org/wiki/Fast-neutron_reactor
    Nad niedostatkiem informacji w polskiej Wikipedii ubolewam i dlatego zaproponowałem rozwinięcie. Skoro po wnikliwej analizie uznałeś to za mało zrozumiałe i możesz, jak się wydaje, to rozwinąć to dlaczego nie? Wtedy polska Wikipedia będzie mniej uboga i nie będziesz musiał się na jej poziom zżymać.

    Nie widzę różnic odnośnie przemian jądrowych pomiędzy Wikipedią a grubym podręcznikiem do fizyki jądrowej. Może dlatego, że fizyka to fizyka? Przemiany jądrowe w reaktorach często wydają się niekoniecznie intuicyjnie zrozumiałe ale tak to działa.

    Nawet w angielskiej wersji Wikipedii nie ma wykresu zużywania paliwa w reaktorze klasycznym i powielającym. Widocznie nie korzystałem z Wikipedii.
  • #3479
    tzok
    Moderator of Cars
    gaz4 wrote:
    W dodatku jak na nieudane badania i rzecz niemożliwą do zrobienia instalacja którą widać w poniższym linku wygląda aż nadto realnie

    Gdzie ja napisałem, że się nie da? Napisałem, że to niepraktyczne, nieekonomiczne i technologicznie nieuzasadnione. Jeśli mamy stałe źródło taniego "paliwa" to miałoby to sens, ale tartak woli sprzedać wióry (przynajmniej te suche) i więcej za nie dostanie, niż zyskałby na wyprodukowaniu z nich prądu. Jakby do tego doliczyć koszty zakupu takiej instalacji, a potem jej serwisowania, do tego miejsce, jakie zajmuje, spaliny które generuje... zabawa robie się nieopłacalna. Może gdzieś trafi się jakiś "zakręcony" prezes tartaku, który coś takiego kupi. Skoro tak wierzysz w to rozwiązanie, znajdź kogoś, kto w nie zainwestuje, znajdź wykonawców i żyj z tego.
  • #3480
    MAŁSZYK
    Level 21  
    Ok.
    Silniki jak przerobić na holzgaz nowe rozwiązania, roztoczyć albo rozwiercić, serwis czy jest czym straszyć przy wolno obrotowym stacjonarnym elektrociepłowni mniejsze ,uderzenia, żywotność wzrasta. Ekonomia czy ekologiczne , biomasy ci u nas dostatek, a jeśli cena prądu wywinduje się do nominalnej wartości, prezesi zaczną myśleć.
    Mapa uranu w polsce jest albo pierwsze bliżej morza pod jego poziomem, drugie miejsce na czerwono bliżej gór n.p.m. , co innego zrobić kilkanaście odwiertow i zaznaczyć na czerwono o jest mamy jego(uranu) dużo a co innego próbować wydobyć jak w Namibii.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kopaliny_(kopalnia_uranu)
    Jeszcze poruszę temat helu i jego wprowadzenia do obiegu EJ jakim kosztem to ma się odbyć, liczymy. .. I nie jestem tak do końca przeciwny EJ, ma ona sens na drugim miejscu no trzecim u mnie. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18913758#18913758