Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

retrofood 03 Aug 2019 20:07 117591 4253
Optex
  • #751
    pawelr98
    Level 39  
    gaz4 wrote:

    Dywagacje o jakości energii oraz mocy też są naciągane. Pokazał to przykład Francji która w czasie letniego maksimum musiała jeszcze bardziej ograniczyć moc EJ bo były problemy z chłodzeniem. Z drugiej strony przy obecnych cenach OZE (zwłaszcza PV) trudno wymagać od ludzi by kupowali prąd z sieci gdy mogą mieć taniej z własnego dachu. Libertariańskie podejscie do energetyki polegałoby na wprowadzeniu prawdziwej "niewidzialnej ręki rynku". Gwarantuję, że wtedy zniknęłaby nie tylko energetyka jądrowa ale także zmniejszyłaby sie emisja CO2. Każda regulacja niszczy efektywność, tej w Niemczech można ze świecą szukać. Przedstawianie EJ jako wybawienia dla tego państwa jest cokolwiek dziwne w kontekście ok. 50 GW w PV. Fotowoltaika już jest, w latni dzień może zasilić całe państwo i każda instalacja pracująca w podstawie wygeneruje wyłącznie problemy. Taka jest prawda o jakości prądu w DE AD2019. A że mają drogo to będą coraz mocniej sięgać po alternatywy z gazem włacznie w czym pomoże obecna konstrukcja EU ETS. Sami siebie zaorali, my powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski.


    Wpierw budujemy niestabilne OZE a potem narzekamy że system niestabilny.
    I będzie coraz gorzej jeśli będziemy "naginać" system energetyczny pod kątem faworyzowania OZE względem konwencjonalnych źródeł energii.

    OZE na papierze zawsze wygląda ładnie.

    Ale usiąść i policzyć to się okazuje że fotowoltaika zarabiać na siebie zaczyna po iluś latach(zwykle ok.10). Jeśli nastąpi po drodze awaria (inwerter padnie, gradobicie uszkodzi panele) to nie zwróci się wcale.

    Im dłuższy czas pracy tym gorzej ze względu na spadającą sprawność.
    Producenci kochają chwalić się że ich sprawność stabilizuje się np. na poziomie 19-20% i utrzymuje się np. przez 10 lat.

    Ale drobny druczek pokazuje że jest to dla 1000W/m².
    Ten sam panel w warunkach realnych w podobnym czasie straci ok.30% oryginalnej sprawności.

    Cały semestr uczyłem się o technologiach OZE jak i budowałem symulowane systemy sterowania przeznaczone do OZE (bo studiuję automatykę).
    W ramach tego było też coś takiego jak "liczenie zasobów energetycznych wiatru i słońca".

    Te rzeczy są m.in wymagane w celu uzyskania kredytu bankowego dla potrzeb budowy instalacji.

    A tymczasem hurraoptymizm ekologów prowadzi do takich porąbanych inwestycji



    I takiego marnowania środków jest dużo więcej bo nikt nie chce po prostu usiąść z kartką i policzyć albo zrobić pomiarów w miejscu docelowym.
    Do tego właśnie prowadzą dopłaty niezależne od warunków. A powinno być tak że dopłata jest uwarunkowana od tego czy osoba może przedstawić iż taki system realnie się spłaci.

    Liczy się "panele dają prąd' a nie "czy to się opłaca".
  • Optex
  • #752
    cuuube
    Level 29  
    pawelr98 wrote:
    Im dłuższy czas pracy tym gorzej ze względu na spadającą sprawność.
    Producenci kochają chwalić się że ich sprawność stabilizuje się np. na poziomie 19-20% i utrzymuje się np. przez 10 lat.

    Ale drobny druczek pokazuje że jest to dla 1000W/m².
    Ten sam panel w warunkach realnych w podobnym czasie straci ok.30% oryginalnej sprawności.
    udowodnij co piszesz , albo zmień kierunek studiów.

    Quote:
    W 1976 roku moc pojedynczego modułu wynosiła 10,3W. Po upływie 35 lat, spadła ona tylko o 0,4 W – czyli zaledwie o 4%.

    Pozostałe parametry też utrzymały się na wysokim poziomie. Napięcie obwodu otwartego – spadek o 0,7 wolta (około 3%). Prąd zwarcia – spadek również na poziomie rzędu 3%.

    W trakcie 35 lat, moc całkowita instalacji spadła z 3,461 kW do 3,326 kW.

    https://globenergia.pl/fotowoltaika-po-35-latach-jak-dziala/

    Zaraz postaram się odszukać podobną...

    Dodano po 12 [minuty]:

    https://www.facebook.com/groups/energia.odnaw...a/permalink/1204000853059542/?hc_location=ufi

    Quote:
    w maju 1982 roku, dokładnie 35 lat temu na dachu dzisiejszego Uniwersytetu Nauk Stosowanych w południowej Szwajcarii (SUPSI) został zbudowany system fotowoltaiczny o mocy znamionowej 10 kilowatów i jako pierwsza instalacja w Europie została włączona do publicznej sieci energetycznej. Do tej pory system w Canobbio w szwajcarskim kantonie Tessin zapewnia nieprzerwane zasilanie energią słoneczną. Badania laboratoryjne dawno wykazały, że żywotność systemów fotowoltaicznych wytrzymuje ponad 30 lat. Swissolar pisze : „Inaczej niż w przypadku konwencjonalnych elektrowni systemy fotowoltaiczne pracują bez ruchomych części . To sprawia, że długi okres użytkowania jest możliwy „Doświadczenie wykazało, że pierwsze układy osiągnęły ten wiek w rzeczywistym środowisku i nadal działają doskonale, zgodnie z Swissolar ma to znaczący wpływ na rentowność fotowoltaiki - częściowo dlatego, że inwestycje mogą być amortyzowane przez okres co


    Quote:
    30 lat temu, został zainstalowany na terenie firmy Horlacher AG Möhlin pierwszy prywatny system fotowoltaiczny w Szwajcarii włączony do sieci. System ten pracuje cały czas bez konserwacji. Energia elektryczna jest używana głównie w fabryce, tylko niewielka nadwyżka jest oddawana do sieci . Inny system fotowoltaiczny 100 kilowatowy w 1989 zrealizowany jako bariera hałasu wzdłuż A13 w pobliżu Felsbergu GR - i nadal pracuje. Na szczególną uwagę zasługuje zaznacza Swissolar montaż na elewacji na Jungfraujoch. Ten system fotowoltaiczny pracujący od 1993 roku, mimo niezwykle trudnych warunków, ma niezmiennie wysoką wydajność. Pomiary długoterminowe Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Bernie ujawnił brak żadnych wykrywalnych redukcji wydajności bo zaledwie około 0,05 procent rocznie.


    Dodano po 10 [minuty]:

    40 letnie moduły (w 2015r) ależ owszem , czemu nie... (po 34 latach , też tylko 4% spadku mocy )
    http://www.solarbetreiber.de/index.php/aktuel...cklung/solarmodule-40-jahre-zuverlaessig.html
  • #754
    pawelr98
    Level 39  
    cuuube wrote:
    pawelr98 wrote:
    Im dłuższy czas pracy tym gorzej ze względu na spadającą sprawność.
    Producenci kochają chwalić się że ich sprawność stabilizuje się np. na poziomie 19-20% i utrzymuje się np. przez 10 lat.

    Ale drobny druczek pokazuje że jest to dla 1000W/m².
    Ten sam panel w warunkach realnych w podobnym czasie straci ok.30% oryginalnej sprawności.
    udowodnij co piszesz , albo zmień kierunek studiów.



    https://businessfeed.sunpower.com/articles/wh...know-about-commercial-solar-panel-degradation
    Parametry przy 1000W/m² pozostają względnie bez zmian.
    Ale sprawność przy 500-600W/m² już leci.

    To jest problem metodologii.
    Pomiary zwykle mamy w laboratorium przy eleganckim 1000W/m² lub też w słoneczny dzień który występuje niezwykle rzadko. A realnych warunkach ta sprawność będzie gorsza.

    Mieliśmy to wyraźnie pokazane na wykładzie.
    Przy 1000W/m² spadek był niezauważalny, przy obniżeniu o połowę już bardzo zauważalny.

    Przy czym spadek wydajności zależy też od technologii.
    https://energyinformative.org/lifespan-solar-panels/
  • #755
    Mobali
    Level 39  
    jack63 wrote:
    Pytanie. Czy dzisiejsze, z reguły chińskie, tyle wytrzymają ?
    Czas pokaże.
    A czy dzisiejsze reaktory wytrzymają tyle? I czy w ramach planowego oszczędzania na wszystkim co się nadal będą tak solidne? Boje się, że technologia jądrowa spowszedniała na tyle, że przestajemy rozsądnie spoglądać na zagrożenie.
  • #756
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    pawelr98 wrote:

    Fukushima wynikała z tsunami.
    Jedynie Czarnobyl wynikał z czynnika ludzkiego.


    W naszym przypadku opcja awarii w wyniku tsunami to raczej realnie
    0,00001% opcja awarii w wyniku tzw. czynnika ludzkiego przy bardzo
    ostrożnym i optymistycznym szacunku 99,85%.
    Niestety z czynnikiem ludzkim będziemy mieli styczność przez wszystkie etapy tzn.
    budowę, uruchomienie, eksploatację, dostarczanie paliwa i co tam jeszcze jest potrzebne kończąc na etapie utylizacji odpadu a takie coś nie istnieje przecież.
    Jak ten czynnik ludzki się zsumuje to można pomyśleć o oszczędnościach i zamiast
    sterowni z komputerami, lampkami i innymi bajerami wystarczy pudełko z
    przyciskiem za 2 zł. opisanym w języku zgodnym z obecnym kierunkiem pt. FIRE .

    Tylko tak właściwie awaria to drugorzędna kwestia bo nawet dzieci wiedzą o
    różnicy pomiędzy RuskąBombąMałegoKalibru a PotencjalnieWybuchowymReaktorkiem.
    Ważniejsza jest wiedza i wynikający z niej niepokój związany z kosztami tej
    całej zabawy a tym samym niepokój o zasobność własnego portfela.
    Jak czytam, że EJ ma się zwrócić po więcej niż 50 latach to zaczynam się
    poważnie zastanawiać czy warto się za to zabierać.
    Może to będzie taka sama tylko druga finansowa studnia bez dna tak jak ZUS ?

    P.
  • #757
    vodiczka
    Level 43  
    Zacytowałeś kolegę pawelr98: "Fukushima wynikała z tsunami".
    Fukushima wynikła przez błąd ludzki na etapie projektowania elektrowni. Założono na podstawie obserwacji dotychczasowych podwodnych trzęsień ziemi, że tak silne tsunami nigdy nie wystąpi i wybudowano zabezpieczenia, które nie zatrzymały wysokiej fali.
  • #758
    Mobali
    Level 39  
    vodiczka wrote:
    Fukushima wynikła przez błąd ludzki na etapie projektowania elektrowni.
    Dokładnie! Znów zdecydowało zbyt optymistyczne i butne podejście do rzeczywistości oraz przekonanie, że naturę da się łatwo okiełznać. Tymczasem to region skrajnie niestabilny sejsmicznie i narażony na tak gwałtowne zjawiska, że tego typu inwestycja powstać w tym kształcie na pewno tam nie powinna.
  • Optex
  • #759
    cuuube
    Level 29  
    cuuube wrote:

    Raport napisany przez 'antyatomowców' ? Tak Twierdzą
    https://www.energetyka24.com/atom/niemcy-dezi...aK9QwzRdPAREA86tTdf2b8c#.XUQrRyAaZPw.facebook


    Tak się manipuluje faktami w drugą stronę

    Quote:
    . wskaźnik śmiertelności dla poszczególnych źródeł energii. Według jego obliczeń, wyprodukowanie jednego biliona kilowatogodzin energii dzięki technologii jądrowej (nawet wliczając w to katastrofę w Czarnobylu) pociąga za sobą mniej ofiar śmiertelnych niż wyprodukowanie takiej samej ilości energii z turbin wiatrowych, paneli fotowoltaicznych, gazu ziemnego, biomasy czy węgla. Kalkulacje te są jednym z wielu dowodów na to, że energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszym źródłem energii.




    pomóżcie ich określić ...antywiatrakowcy ? Tekst umieszczony na stronie energetyka24 to jakaś tuba propagandowa Tchórzewskiego ?

    Czy coś jednak jest w tym prawdy ?
  • Helpful post
    #760
    gaz4
    Level 33  
    pawelr98 wrote:
    Wpierw budujemy niestabilne OZE a potem narzekamy że system niestabilny.
    I będzie coraz gorzej jeśli będziemy "naginać" system energetyczny pod kątem faworyzowania OZE względem konwencjonalnych źródeł energii.

    OZE na papierze zawsze wygląda ładnie.

    Ale usiąść i policzyć to się okazuje że fotowoltaika zarabiać na siebie zaczyna po iluś latach(zwykle ok.10). Jeśli nastąpi po drodze awaria (inwerter padnie, gradobicie uszkodzi panele) to nie zwróci się wcale.


    Zapominasz o tym, że UE już w przyszłym roku zacznie nas rozliczać z 15% OZE. Prawdopodobnie będzie ok. 10% co oznacza miliardowe wydatki na transfery statystyczne. Prawdopodobnie 8 mld zł rocznie na sam "zielony papier" - jesteś tak bogaty by szastać kasą? Skoro weszliśmy między wrony musimy krakać tak jak one. 15% OZE w zużyciu energii końcowej jest koniecznością, a nie fanaberią.

    Drugi błąd wynika z założenia, że zmiany da się zatrzymać. Co mnie obchodzi sprawność PV? Na dachu mam mnóstwo amorficznych, prawie połowa używanych. Dach na tyle duży, że weszło ok. 3 kW i do końca roku dołożę jeszcze 1 kW, więcej nie potrzebuję. Czyli ok. 8% sprawnosć nie ma dla mnie żadnego znaczenia, to tylko i wyłacznie kwestia zajętej powierzchni. Tak samo jest z roczną produkcją, z 1 kW mocy zainstalowanej rocznie uzyska się ok. 1000 kWh czyli tyle prądu można zaoszczędzić. Osobiście trzymam się od polityków i ich "systemów wsparcia" tak daleko jak to jest możliwe. Zrobiłem prosty system DC do CWU + gotowanie i inne które można zrobić bez akumulatorów. Pomimo porażajacej prostoty rachunki za prąd są coraz niższe. Ostatni pokazał zużycie energii dziennej na poiomie 20 kWh/mc, 5 lat wcześniej gdy jeszcze nie miałem tak rozbudowanej PV było to 60 kWh/mc. W 10 lat całkowite zużycie prądu spadło z ponad 5 tys kWh do poniżej 3 tys. Chociaż PV amortyzuje się głównie na taryfie nocnej (ok. 30 gr/kWh) po niecałych 10 latach spokojnie na siebie zarobi gdyż 1 kW kosztował mnie ok. 2 tys zł.

    Energetyka próbuje wejść w buty XIXw luddystów niszczących maszyny. Wydaje się im, że jak nie dopuszczą PV i innych OZE do sieci to ich miejsca pracy będą niezagrożone. Nic z tego, zmiany mają cechy systemowych i bez względu na ilość kłód rzucanych pod nogi będą coraz większe. Powyżej dałem przykład swojego domu z prymitywnym off grid DC który i tak przynosi znaczące ograniczenie zużycia prądu. Jeden z kolegów zrobił u siebie zaawansowany AC z aku i już może całkowiecie odciąć się od sieci, im droższa kWh tym bardziej będzie się opłacało. Ale to nic w porównaniu z potencjałem drzemiacym w firmach. Przy zbyt wysokich cenach energii elektrycznej oraz niskiej cenie gazu coraz bardziej opłaca się kogeneracja. Limit emisji CO2 przy którym wchodzi się w EU ETS jest dosyć wysoki więc małe i średnie firmy mogą zacząć patrzeć w tę stronę. Nawet duże mogą oszcządzać gdyż zestawienie PV pracujących latem + mała elektrociepłownia dająca zimą ciepło i przy okazji tańszy prąd może okazać się atrakcyjnym wyborem. Jak nie przekroczą limitu koszt emisji CO2 będzie zerowy! Każde tego typu działanie zabiera energetyce miejsca pracy i jedyną obroną jest dopasowanie się do zmian. Np. poprzez wprowadzenie dynamicznych taryf co pozwoliłoby im dużo zarobić na chwilach gdy nie świeci. Jeżeli energetyka nie zrozumie, że luddyzm skierowany przeciwko OZE nie ma sensu to zbankrutuje. Bez wzgledu na to czy będą opusty lub inne wsparcie czy nie moc PV i tak wzrośnie. Energetyka i tak utraci klientów na letnią energię co znacząco pogorszy ekonomię każdej elektrowni pracujacej w podstawie. Jak chcą się o tym przekonać na własnej skórze ich wybór, byleby później nie próbowali nacjonalizacji strat. Enron pokazał, że nawet duże firmy energetyczne mogą upaść, a prąd w gnizadku będzie.
  • #761
    Mobali
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    Nic z tego, zmiany mają cechy systemowych i bez względu na ilość kłód rzucanych pod nogi będą coraz większe.
    I bez wątpienia są już nie do zatrzymania, na szczęście! Jeśli zawodowa energetyka nie wyciągnie w miarę szybko konstruktywnych wniosków, to nadejdzie czas na jej powolne zwijanie i chyba cofniemy się do czasów zanim sieci energetyczne zdobyły monopol. No ale... Może świat na tym jednak skorzysta?
  • #762
    cuuube
    Level 29  
    gaz4 wrote:
    nawet duże firmy energetyczne mogą upaść, a prąd w gnizadku będzie.
    u nas i tak będzie ...bez atomu , bez węglowych i wiatraków czy Pv , ponieważ minister załatwił energię w postaci łaski Boskiej , także możemy spać spokojnie . Podobnie zrobił minister zdrowia...
  • #763
    cuuube
    Level 29  
    Quote:
    SZANOWNI ZWOLENNICY POLSKIEGO ATOMU!
    W dniu 14 września (sobota) o godzinie 13:00 zbieramy się nie jak wcześniej podawałem pod pomnikiem M. Kopernika, ale pod pomnikiem Marii Curie Skłodowskiej, która dla nas jest postacią symboliczną! Po krótkich przemówieniach wyruszamy pod Ministerstwo Energii. Będą odczytane dwie petycje, jedna do strony rządowej, druga do polityków opozycji. Obie one zostaną przekazane im w poniedziałek. Pod każdą z nich można się będzie podpisać. Apeluję o udział wszystkich, którym bliska jest sprawa unowocześnienia i gruntownej modernizacji naszego kraju, wyjścia z energetycznego średniowiecza, w którym od dziesiątków lat tkwimy. Elektrownie jądrowe to jeden z nieodłącznych elementów tej modernizacji. To czysta i tania energia dla wszystkich na trzy pokolenia. Jest więc o co walczyć. Zapraszam! Przyjedźcie! ZIELONE ŚWIATŁO DLA POLSKIEGO ATOMU! Tania i ekologiczna energia także dla CIEBIE, Twoich dzieci i wnuków!


    Quote:
    W związku planowana na 14 września akcją protestacyjną "Zielone światło dla polskiego atomu" skierowaną przeciwko grupom interesu i egoistycznym lobby działającym w sektorze energetyki dążących do uwalenia programu budowy elektrowni jądrowych a także przeciwko zwlekaniu przez rząd z podjęciem decyzji o budowie elektrowni jądrowej, apeluje do tych spośród zwolenników Polskiego Atomu, którzy mogą sobie na to pozwolić o dobrowolne wpłaty na konto Stowarzyszenia. Gromadzimy tam pieniądze potrzebne na sfinansowanie banera reklamującego protest przy Metrze Centrum w Warszawie, a także na innego rodzaju reklamy demonstracji. Sam baner to koszt ok 3600 zł brutto, bedzie wisiał miesiąc czasu. W pobliżu metra przewija się codziennie tysiące ludzi. Według mojej oceny caly koszt naszych działań do 14 września wyniesie między 5 a 6 tys. zł. Obejmuje on też koszt materiałów typu ulotki, plakaty, kampania reklamowa w internecie.
    Nie ma szans na dofinansowanie tego typu działalności przez jakąkolwiek instytucję rządową, ani też przez spółkę PGE EJ1. I to nawet mimo tego, że reprezentujemy głęboko pojętą Rację Stanu Państwa Polskiego i społeczeństwa polskiego jako całości. Bo taką Racją Stanu jest wprowadzenie u nas nowoczesnej bardzo wydajnej, ekologicznej technologii i nowej dziedziny gospodarki jaka jest przemysł jądrowy i energetyka jądrowa. Niestety klasa polityczna jaka jest, każdy widzi ... brakuje jej zarówno odwagi jak i konsekwencji w działaniu, nie wnikam w przyczyny, ale tak jest. O energetykę jądrową zarówno jak i inne elementy niezbędne do szybkiego rozwoju Polski przestawiające nas na tory nowoczesnych technologii, musi się dziś upomnieć przeciętny Kowalski i Nowak działając i organizując się w ruchach obywatelskich. Innego lepszego wyjścia w tej sytuacji nie ma! Niestety również za prywatne pieniądze, pochodzące od osób, którym nie obojętny jest los kraju, jego przyszłość, stan ekologii, przyszłe miejsce w świecie i wreszcie jakość życia nie tylko tego, lecz i przyszłych pokoleń! Dlatego apeluje o wpłaty na rachunek: 86 2130 0004 2001 0840 9930 0001.
    Od razu mówię, nie chce, by ktoś spośród zwolenników atomu wpłacał kwoty, które zmuszałby go do zaciskania pasa, a więc nie kosztem swojego poziomu życia i swojej rodziny. A jedynie takich kwot, bez których sam czujesz że możesz się w zasadzie obejść. Dla jednego to może być np 10 zł, dla drugiego i kilkaset. Za wszystkie wyrażamy w imieniu Stowarzyszenia, oraz organizatorów protestu 14 września ogromną wdzięczność i serdeczne podziękowanie. Pozdrawiam zwolenników atomu - Jerzy Lipka





    tak nawołuje na FB, Obywatelski Ruch Na Rzecz Energetyki Jądrowej
  • #764
    vodiczka
    Level 43  
    cuuube wrote:
    Obywatelski Ruch Na Rzecz Energetyki Jądrowej
    Ilu członków liczy Ruch Obywatelski? Gdyby było ich przynajmniej 1000 osób to wystarczy, że zrzucą się po 6 zł od łebka. ;)
    Jeżeli natomiast znajdą przynajmniej drugie 1000 chętnych, którzy wesprą ich finansowo to znaczy, że choć niewielka część obywateli RP, poza działaczami ruchu, popiera projekt budowy EJ.
  • #765
    cuuube
    Level 29  
    Quote:
    W fundamentach elektrowni jądrowej Akkuyu pojawiły się szczeliny - poinformowała turecka Agencja Energii Atomowej (TAEK). Elektrownię budują rosyjscy specjaliści z Rosatomu. Ta sama firma buduje również pierwszą białoruską elektrownię atomową 250 km od polskich granic.

    ...

    w lipcu 2018 r. - zauważono pierwsze pęknięcia.



    Wylali nowy beton, ale znowu popękał


    jak tak budują , to ja czuje się 'bezpiecznie'

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-05-1...ej-w-turcji-jadrowa-silownie-buduja-rosjanie/
  • Helpful post
    #766
    gaz4
    Level 33  
    Nie takie cuda Rosjanie odstawiają. Już tu pisałem, że elektrownia jądrowa w obwodzie kaliningradzkim nie powstanie. Zrobiono błąd w założeniach więc projekt jest w 100% martwy. Pozostały po niej jedynie fundamenty, po klilku latach na mrozie zupełnie bezuzyteczne. I niebezpieczne bo okoliczna dzieciarnia wykorzystywała je do zabawy, z tego co pamietam był nawet wypadek śmiertelny. Ale w rosyjskiej prasie pojawiają się informacje o tej elektrowni, nawet zdjęcia pokazujące jak pracuje.

    A'propos Rosji:

    https://www.energetyka24.com/wiadomosci/ekspo...yjskiego-gazu-do-europy-moze-gwaltownie-spasc

    Niedawno napisałem o propagandowej wrzucie jakoby europejskie magazyny gazu były napełniane w ekspresowym tempie. Minęło trochę czasu i nawet Rosja pośrednio przyznaje, że jest inaczej. Co prawda cytowana gazeta słynie z tekstów dalekich od oficjalnej propagandy ale mają ściśle wyznaczone zadanie. Szykują grunt dla złych informacji które prędzej czy później pojawią się w oficjalnym obiegu. A tu sprawa jest banalnie prosta: w tej chwili europejskie magazyny mają ok. 2 mld m3 mniej niż na początku ubiegłego sezonu grzewczego. Największe są napełnione w ok. 90% i część z przyczyn technicznych wkrótce przestanie przyjmować gaz. Nawet gdyby jakimś cudem udało się napełnić je w 100% przyjmą jeszcze 12 mld m3. Przy zachowaniu obecnego tempa zapełni się je najpóźniej w pierwszej połowie września podczas gdy opróżnianie zaczyna się nie wcześniej niż pod koniec października. Ma to olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw w czasie największych mrozów. Odcięcie Ukrainy pozbawi Europę ok. 20 mld m3 magazynów wspomagających tranzyt. Dodatkowo Gazprom nie sprzeda Europie 10 mld m3 + ok. 5 mld m3 dla Turcji co dla tej firmy będzie gigantycznym obciążeniem finansowym. Z tego powodu trudno spodziewać się niższych cen gazu nawet w obliczu spadku cen ropy. Straty odbije w inny sposób, np. podnosząc ceny dla Białorusi i dajac zielone światło do podniesienia przez to państwo opłat tranzytowych. Albo znajdzie inny sposób, ostatnio ropa tanieje więc z pewnością już nad tym myślą.

    Jerzy Lipka to bardzo specyficzny zwolennik energetyki jadrowej. Całkowicie odporny na argumenty natury technicznej i ekonomicznej ale ma asa w rękawie. Jego zdaniem EJ powinna zostać wykorzystana do budowy broni jądrowej! Trudno to skomentować więc zajmę się tym newsem:

    https://www.energetyka24.com/wiadomosci/koali...elonych-po-nie-popiera-juzenergetyki-jadrowej

    PO porzuciła swoje własne dziecko ale nie jest ono sierotą. Jak długo będzie generowało dobrze opłacane stołki dla krewnych i znajomych królika chętnych do adopcji nie zabraknie. W zacytowanych wypowiedziać wyraźnie widać, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Najlepsze pole widzenia ma szef PGE EJ1 - siedzenie na stołku z zagwarantowaną kilkuset tysięczną pensją i zerowym zakresem obowiązków oraz odpowiedzialności z pewnoscią wyostrza wzrok.
  • #767
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    gaz4 wrote:
    Najlepsze pole widzenia ma szef PGE EJ1 - siedzenie na stołku z zagwarantowaną kilkuset tysięczną pensją i zerowym zakresem obowiązków oraz odpowiedzialności z pewnoscią wyostrza wzrok.


    No i teraz wiadomo o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.
    Szef PGE EJ1 może ma najlepsze miejsce ale ten kasowy "pierwszy rząd"
    nie ograniczy się chyba tylko do niego.

    P.
  • #768
    Pi111
    Level 23  
    Znaleziona w internecie.

    Analiza efektywności ekonomicznej różnych wariantów budowy elek-trowni jądrowej w Polsce
    Celem opisanych w artykule badań jest ocena opłacalności ekonomicznej inwestycji w budowę elektrowni jądrowej w Polsce wraz z analizą wrażliwości. Do obliczeń wykorzysta-no dwie grupy metod oceny opłacalności ekonomicznej: dynamiczne oraz statyczne. Opracowano trzy scenariusze: scenariusz bazowy, a także scenariusz niski i wysoki, czyli odpowiednio maksymalnie korzystny i niekorzystny wariant obliczeniowy, utworzony na podstawie badanych zmiennych (stopa dyskonta, jednostkowe nakłady inwestycyjne, koszty utrzymania i remontów, cena sprzedaży energii elektrycznej).

    https://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2019%252Fartykul_ej_final.pdf
  • #769
    Mobali
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    Nie takie cuda Rosjanie odstawiają.
    No właśnie, kolejny kwiatek z 8 sierpnia:
    Zagadkowy wybuch na poligonie. "Łańcuch wydarzeń przypomina katastrofę w Czarnobylu" albo Buriewiestnik czyli "zwiastujący burzę". Na poligonie mogła wybuchnąć broń przyszłości Szczegóły tu:
    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/r...uchnac-rakieta-z-napedem-jadrowym,960399.html
    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/n...buchnac-rosyjska-bron-przyszlosci,960779.html
    ... ale także w znacznie poważniejszych serwisach. No i jak tu nie bać się atomowych zabawek?
  • #770
    cuuube
    Level 29  
    Pi111 wrote:


    Quote:
    Typ reaktora i nakłady inwestycyjne
    W związku z tym, iż w dalszym ciągu nie została wybrana technologia konstrukcji reaktora jądrowego w Polsce, w niniejszej analizie rozpatruje się reaktor wodno-ciśnieniowy trzeciej generacji
    – EPR (ang. European Pressurized Reactor), rozwijany między innymi przez francuski koncern EdF
    i budowany w Chinach we współpracy z CGN.
    Za punkt odniesienia służy chiński reaktor Taishan (chiń. 台山). 14 grudnia 2018 roku został on
    oddany do użytku komercyjnego jako pierwszy reaktor EPR na świecie [9]. Docelowo jest planowane oddanie do użytku kolejnych dwóch bloków o mocy zainstalowanej 1750 MW każdy. Przyjmuje
    się, iż będą one eksploatowane przez 60 lat. Zużycie bloku na potrzeby własne wynosi 90 MW. Całkowite nakłady na wybudowanie kolejnych dwóch bloków tej elektrowni jądrowej to 7,5 mld USD,
    co daje jednostkowy nakład inwestycyjny w wysokości ok. 8 tys. zł/kW. Jednak z drugiej strony
    budowa reaktora EPR Flamanville III, który również jest budowany przez koncern EdF, ma kosztować ponad 10,9 mld EUR za 1650 MW [10]. Jest to kwota znacznie przekraczająca planowany budżet, w związku z odkrytymi błędami w konstrukcji. Kwota za budowę reaktora Taishan jest stosunkowo niska w porównaniu z szacowanymi kosztami budowy elektrowni jądrowej w Polsce, które
    wahają się od 10 tys. do 25 tys. zł/kW
    i właśnie takie nakłady przyjęto w niniejszej pracy, odpowiednio 10, 17 i 25 tys. zł/kW



    nie przeliczałem tego nigdy na kilowaty
    :crazyeyes:

    koszt kWp PV to 4/5 tysięcy , robiony ''tymi ręcami'' 3 tysiące , by dobić do pułapu nawet tylko 20 tysięcy/kW EJ , to można niezły magazyn w domu zamontować do instalacji
  • #771
    User removed account
    Level 1  
  • #773
    User removed account
    Level 1  
  • #774
    Mobali
    Level 39  
    MAŁSZYK wrote:
    kilka niewielkich pod niszowe zapotrzebowanie na prąd województw
    Porównaj proszę, jakie jest realne zapotrzebowanie średniego województwa, a jaka jest moc naukowo-doświadczalnego reaktora? Podpowiem, że te polskie instalacje w instytucie w Świerku mają (a właściwie miały) moce od zaledwie 100W do ok. 40kW. I to tyko teoretycznie, bo mniejsze stosy często pracowały z zerową mocą (podkrytyczne). Nie wiem czy tej energii łącznie wystarczyłoby na jedną wieś, i to niewielką. No i to moc cieplna, oczywiście.

    Dla porównania, z jednej turbiny wiatrowej można uzyskać wielokrotnie więcej, niż jądrowe te instalacje doświadczalne. I to przy znacznie mniejszych kosztach inwestycji. Największe obecnie wykorzystywane turbiny wiatrowe mają prawie 5 MW, a model MHI Vestas V164 ma oferować nawet moc 80 MW dla każdej z turbin. A to już moce porównywalne z blokami zawodowych EJ.

    źródło:
    https://globenergia.pl/najwieksza-turbina-wiatrowa-na-ladzie-o-mocy-4-8-mw/
  • #775
    User removed account
    Level 1  
  • #776
    Mobali
    Level 39  
    MAŁSZYK wrote:
    ...ale nie w każdym regionie one się sprawdzą tak więc patrząc na przykład na mapę POLSKI wiatrów na terenach które zamieszkuję się nie opłaca.
    Jest jeszcze słońce, jest geotermia, są małe hydroelektrownie czy biogazownie.... Technologii uzyskiwania czystej energii naprawdę nie brakuje i da się je dopasować do większości lokalizacji. I na pewno będzie z tym łatwiej, niż z ulokowaniem reaktora - nawet małej mocy ;-)
  • #777
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #778
    Pi111
    Level 23  
    Znalezione w internecie.

    USA odtajniły swój raport o Czarnobylu
    Amerykańskie The National Security Archive odtajniło raport tamtejszego wywiadu na temat liczby ofiar śmiertelnych katastrofy w Czarnobylu. Stwierdzono w nim, że dane przedstawiane przez Związek Radziecki są niedorzeczne - czytamy w BiznesAlert.pl.

    Datowany na 2 maja 1986 roku raport został sporządzony przez Mortona Abramowitza. Dokument miał trafić do ówczesnego sekretarza stanu George'a Shultza. Został on sporządzony w związku z publikacją książki dziennikarki i byłej członkini rady prezydenckiej przy Borysie Jelcynie, Ałly Jaroszinskiej, na temat katastrofy w Czarnobylu.
    Opublikowany przez The National Security Archive raport zawiera przegląd pierwszych danych zgromadzonych przez Sowietów oraz informacji pozyskanych przez amerykański wywiad. Jego autorzy spekulowali na temat możliwych ofiar katastrofy elektrowni jądrowej w Czarnobylu z 26 kwietnia 1986 roku. Stwierdzili w nim, że zdaniem społeczności wywiadowczej podawana przez Sowietów liczba ofiar awarii, czyli dwóch, jest niedorzeczna. Według wyliczeń zespołu Abramowitza w dniu awarii w trakcie dziennej zmiany na reaktorze RBMK-1000 znajdowało się ok. 100 osób. Nocą powinno pracować tam ok. 25-30 pracowników. - Ze względu na to, że reaktory nr 3 i 4 znajdowały się obok siebie to w dzień pobliżu reaktora mogło znajdować się ok. 200 osób, a nocą do 70 - stwierdził Abramowitz. Według przedstawionych w raporcie wyliczeń w momencie wybuchu w budynku reaktora mogło znajdować się ok. 100 osób. Zdaniem Abramowitza po analizie zdjęć, na których widać zniszczenia powstałe w wyniku wybuchu, wszyscy którzy znajdowali się w pobliżu bloku nr 4 zmarli natychmiast lub otrzymali śmiertelne dawki promieniowania - czytamy w BiznesAlert.pl.

    https://nsarchive2.gwu.edu//dc.html?doc=62790...tional-Security-Archive-Doc-9-INR-Information

    Strupczewski: w lipcu 2019 r. odnawialne źródła energii spowodowały w Niemczech straty gospodarcze wynoszące 1,8 miliarda euro

    https://www.cire.pl/item,185019,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • #779
    gaz4
    Level 33  
    W powyższym tekście Strupczewskiego widzę kilka niejasności:

    "Organizacje pozarządowe zwracają uwagę, że w odniesieniu do całkowitego bilansu energii dostarczanej ze źródeł mechanicznych, termicznych, chemicznych i fizycznych wkład OZE wynosi od 3 do 4%. Za tę odrobinę energii niemieccy odbiorcy prądu zapłacili już subwencje wynoszące 250 miliardów euro."

    Jak oni to policzyli skoro w/g Eurostat udział OZE w zużyciu energii końcowej wynosi 15%?

    Obliczenia dopłaty do OZE też się słabo mają np. do tego:

    https://www.gramwzielone.pl/trendy/101337/nie...plat-do-oze-wkrotce-osiagna-szczytowa-wartosc

    Jak widać maksimum ma wynosić 7 eurocentów za kWh czyli 70 euro/MWh. Średnia cena prądu na giełdzie wynosi ok. 50 euro, w sumie ok. 120 euro czyli zielona energia jest ok. 40% droższa. Zatem nie 1.8 mld ale najwyżej 900 mln. Najwyżej gdyż w czasach gdy OZE miały mały udział w ich miksie prąd był droższy niż obecnie, zwłaszcza latem. W czasie upałów ciągle brakowało wody do chłodzenia elektrowni cieplnych więc dzienne ceny w okolicy 100 euro/MWh nie było wyjątkiem. Obecnie dzieki PV Niemcy latem mają taki nadmiar, że prąd jest wyjątkowo tani (częste ujemne ceny) i chyba dlatego Strupczewskiemu wyszło 1.8 mld strat. Dziwne to straty: ponieważ PV zmniejsza ceny prądu na giełdzie to z powodu PV Niemcy tracą niemal 2 mld w miesiąc :)

    Przy okazji warto zobaczyć co się dzieje w atomowym raju czyli Francji. Tam udział OZE w miksie ciagle jest bardzo mały (ok. 17%, cel 23%), od 2020r będą płacili za transfery więcej niż Polska. Ale atom w niczym im nie pomaga bo nadwyżki OZE u ich sąsiadów znacząco wpływają na wykorzystanie EJ. W tej chwili nawet w dni robocze ich moc rzadko przekracza 35 GW (na ok. 60 GW dostępnej), w weekendy potrafi spaść poniżej 30 GW. Ekonomika budowy EJ która latem pracuje na pół gwizdka jest zerowa ale zwolennicy EJ ciągle czepiają się "słabego wykorzystania mocy zainstalowanej PV". Jak wyżej napisał @cuuube różnica w cenie 1 kW EJ i PV jest zbyt duża aby mówić o opłacalnosci atomu. I nie ma szans na to, że PV ustawowo wytnie się z systemu tak łatwo jak wiatraki - nie ma puktu przyczepienia typu hałas czy wibracje. A że jest tania i łatwo skalowalna ludzie będą ją montowali bez względu na to czy dotacje są czy ich nie ma. Nie ma co się czarować, EJ latem zawsze przegrają z PV. Jeżeli koszt budowy atomu nie bedzie na tyle niski by opłacało się ją wykorzystywać w 50% to lepiej sobie odpuścić.
  • #780
    Mobali
    Level 39  
    gaz4 wrote:
    Ale atom w niczym im nie pomaga bo nadwyżki OZE u ich sąsiadów znacząco wpływają na wykorzystanie EJ.
    Właściwie trudno wskazać jakikolwiek kraj, gdzie energetyka jądrowa skutecznie rozwiązała problemy, a uzyskiwana energia może być rynkową konkurencją dla innych źródeł zawodowych.
    gaz4 wrote:
    jest tania i łatwo skalowalna ludzie będą ją montowali bez względu na to czy dotacje są czy ich nie ma.
    Dokładnie! Ponadto jest to technologia łatwa i możliwa do zastosowania w indywidualnych instalacjach. Poza wskazanymi przez Ciebie korzyściami, wielu inwestorów ceni sobie także potencjalną niezależność i realny wpływ na ekologiczne zmiany świata.