Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

retrofood 30 Sep 2019 20:18 117162 4253
Optex
  • #871
    vodiczka
    Level 43  
    Grzegorz_madera wrote:
    Zmielenie czegoś i użycie w innym miejscu to nie jest recykling
    Kolega myli ogólną definicję recyklingu
    recykling to proces, który polega na powtórnym wykorzystaniu odpadów do produkcji nowego produktu
    z defincją recyklingu surowcowego, który polega na przetworzeniu odpadów do ich pierwotnej postaci, np. przetworzenie odpadów z tworzyw termoplastycznych na granulat do wtrysku czy przetopienie złomu metali.
    Rozdrabnianie i mielenie to jeden z etapów przetwarzania zużytych produktów w ramach recyklingu. Wbudowanie przemiału jednego odpadu w nawierzchnię drogi a innego w ekran akustyczny to końcowy etap recyklingu.
  • Optex
  • #872
    Mobali
    Level 39  
    Doszliśmy właśnie do klasycznego dzielenia włosa na czworo. Argumentem na ustach zwolenników EJ ma być to, że zmielenie i ponowne wykorzystanie resztek starego wirnika w rozsądny sposób to nie jest recykling. Przy czym dyskutantom zupełnie nie przeszkadza, że dokładnie ten sam materiał jest wykorzystywany w naprawdę ogromnych ilościach w wielu innych kluczowych działach gospodarki. Setki razy więcej tego materiału pakuje się w samochody, jednostki pływające, elektronikę czy budownictwo... No, ale tam jest OK.

    Nie przeszkadza Wam także fakt, że znacznie bardziej kłopotliwym odpadem może się okazać zwykły kartonik po soku czy mleku. Niekoniecznie dlatego, że opakowania wielowarstwowe wymagają "kosmicznej technologii". Ale raczej ze względu ma ich ilość i masowe stosowanie tej formy pakowania, która prowadzi wprost do śmieciowej apokalipsy. No, ale to także problemem nie jest. Tak samo jak nuklearne odpady, które będą stanowiły problem przez setki czy tysiące lat, a więc dla wielu kolejnych pokoleń. Za to łopata wirnika, którą da się po zmieleniu wykorzystać ponownie jest "be"? Dlatego, że nie do końca pasuje do jednej z definicji recyklingu?
  • #873
    cuuube
    Level 29  
    Grzegorz_madera wrote:
    No przecież o tym pisałem, że nie są. Zmielenie czegoś i użycie w innym miejscu to nie jest recykling. Równie dobrze można by te łopaty składować na placu. To tak jak z oponami. Guma z opon nie jest w żaden sposób przetwarzana, tylko mielona i dodawana do masy asfaltowej, którą wylewa się na drogi. Ale to nadal guma.


    Kto rozdaje plusy za taki bełkot ?
    Czy widziałeś kiedyś na oczy definicję recyklingu ?
  • Optex
  • #875
    Mobali
    Level 39  
    A tu jeszcze w temacie recyklingu łopat. Z tego samego "niemożliwego do recyklingu" materiału wykonuje się kadłuby okrętów. To jednak nieco większy problem, bo w tym wypadku mamy do czynienia z masą kilkuset ton. I też jest rozwiązanie:
    Recykling....łowców.pdf Download (166.88 kB)
  • #877
    Mobali
    Level 39  
    cuuube wrote:
    Rozwiązań jest dużo więcej...
    Na przykład koncepcja ze Szwajcarii, gdzie strzępiony laminat mieszany z granulatem styropianowym, wykorzystywany jest do produkcji "ciepłych" elementów betonowych. A tu jeszcze dwa materiały dla zainteresowanych:
    Technologi...cji....pdf Download (176 kB)
    Recyklat....pdf Download (536.98 kB)
  • #878
    cuuube
    Level 29  
    Quote:
    W miejscu najstarszej elektrowni jądrowej we Francji, w Fessenheim przy granicy z Niemcami, powstanie duża elektrownia fotowoltaiczna. Francuzi zrobili kolejny krok w kierunku jej budowy, ogłaszając wyniki specjalnie przeprowadzonej w tym celu aukcji.

    http://gramwzielone.pl/energia-sloneczna/1016...zne-w-miejsce-francuskiej-elektrowni-jadrowej
  • #879
    stomat
    Level 37  
    cuuube wrote:
    stomat wrote:
    a w praktyce się je po prostu zakopuje? Witamy w realnym życiu.
    niestety żyjesz chyba w innym świecie niż my . Przeczytaj post 860 , tam jest przykład co robią Duńczycy i przestań sprzedawać te bajki , albo pokaż dowody

    Czytałeś artykuł który zalinkowałem w poście 858? Chyba nie. Tam jest wyraźnie napisane że łopaty tnie się na kawałki żeby ułożyć te kawałki jeden na drugim żeby zajmowały mniej miejsca po zakopaniu. Jest nawet zdjęcie. Jakich chcesz jeszcze dowodów? Mam pojechać do Ameryki zrobić z ukrycia takie samo zdjęcie? Tu masz zdjęcie ładnie przygotowanych do zakopania.
    Fajnie jest żyć w wyobrażonym idealnym świecie, gdzie wszystkie odpady są usuwane i zmieniają się w pożyteczne rzeczy, gdzie ropa nie wycieka, lasy są czyste, ścieki płyną do oczyszczalni, ale czasem jednak trzeba zderzyć się z rzeczywistością. Skoro wielu tak się martwi o tę odrobinkę odpadów z elektrowni jądrowych i proponuje je zastąpić wiatrakami czy panelami (pomijając techniczną niemożliwość takiej operacji) to wypadałoby się też pomartwić o hałdy odpadów powstających z tych technologii. Wiem że to głos wołającego na puszczy ale spójrzcie na sprawę z dwóch stron.
  • #880
    tplewa
    Level 39  
    cuuube wrote:
    Rozwiązań jest dużo więcej , tak samo jak z magazynowaniem energii z OZE , tylko trzeba chcieć .


    Owszem kolego - zapominasz tylko o kosztach tych rozwiązań... Inna sprawa zapominasz o tym że my się może w wielu wypadkach nie trujemy bo syf z tych rozwiązań pozostaje w Azji ;)

    Natomiast co do utylizacji to właśnie kolego zejdź na ziemię. Niestety utylizacja to często spore koszta i wiele odpadów często jest nielegalnie wywożone do innych krajów w tym Polski i zakopywane itp. itd. (ot taki biznes się niektórym opłaca)

    Mówisz że trzeba chcieć owszem bo kto bogatemu zabroni, bierz tylko pod uwagę czy obywateli na to stać. Mnie osobiście obecnie stać i zapłacić za prąd dwa razy tyle, tylko większość w tym kraju przy takich cenach będzie szukać raczej sznurka by się powiesić bo to im zostanie jak wydadzą sporą część pensji na opłaty...
    Właśnie to jest problem wszelkich "ekologów" czy bezkrytycznych zwolenników OZE - brak im trochę wiedzy z ekonomii i tego że czasem ze względu na koszta trzeba iść na jakieś kompromisy niekoniecznie ekologiczne (taki jest koszt postępu). Niestety tak smuta prawda, albo i nie smutna... w sumie większość osób ma szansę umrzeć w wypadku na drodze niż od tych problemów ekologicznych, a jednak tutaj jest trochę racjonalniej i nie zakazujemy samochodów (choć w Skandynawii podobno mają takie plany - ale tego nie liczę bo tam już dawno zwariowali).
  • #881
    cuuube
    Level 29  
    stomat wrote:
    Tam jest wyraźnie napisane że łopaty tnie się na kawałki żeby ułożyć te kawałki jeden na drugim żeby zajmowały mniej miejsca po zakopaniu.
    wy czytaliście ?
    Quote:
    Ninety percent of the turbines are completely reclaimed recycled, and reused,


    No i najlepsze jest to
    Quote:
    Langston said that though the motor houses can be crushed, the blades are too strong.
    jak już zostało wyżej napisane to się kupy nie trzyma , bo wystarczy koparka do pokruszenia , nie zakopania . Tym bardziej ,że da się
    Quote:
    they cut each blade into three separate parts


    Dodano po 20 [minuty]:

    tplewa wrote:
    zapominasz tylko o kosztach tych rozwiązań
    a EJ to niby ile ma kosztować (budowa i rozbiórka) ? Za tę kasę jak napisałem poniżej da się wybudować wiatraki i pv + magazyny i pewnie jeszcze zostanie na demontaż - recykling/utylizację .

    tplewa wrote:
    Inna sprawa zapominasz o tym że my się może w wielu wypadkach nie trujemy bo syf z tych rozwiązań pozostaje w Azji
    inna sprawa ,że zapominasz ,że ktoś będzie musiał rozebrać EJ tutaj w Polsce .

    tplewa wrote:
    Mówisz że trzeba chcieć owszem bo kto bogatemu zabroni, bierz tylko pod uwagę czy obywateli na to stać.
    jw , zamiast inwestować w atom kosmiczne pieniądze , można zainwestować w rozproszone zródła energi , które w przypadku problemów nie pozbawią pół Polski prądu lub miejsca do bytowania .

    Tu masz zestawienie kosztów , w zasadzie bardziej zderzanie
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18176539#18176539

    Przeczytaj jeden z drugim analize kosztów budowy EJ
    https://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2019%252Fartykul_ej_final.pdf


    pózniej polecam poszukać info o kosztach rozbiórki EJ w Ignalinie .
  • #882
    Mobali
    Level 39  
    tplewa wrote:
    Właśnie to jest problem wszelkich "ekologów" czy bezkrytycznych zwolenników OZE - brak im trochę wiedzy z ekonomii
    No właśnie! Dziwnym trafem, jak tylko przychodzi do podliczenia WSZYSTKICH kosztów EJ, to problem pomijania elementarnych zasad ekonomii pojawia się po drugiej stronie sporu. Nie mówiąc już o tym, że w dyskusjach zwykle rozważa się wyłącznie koszty budowy. Ale jakoś nikt nie liczy znacznie droższej eksploatacji czy astronomicznych kosztów rozbiórki obiektów i utylizacji tej "miny", którą podrzuca się własnym wnukom.
  • #883
    tplewa
    Level 39  
    Mobali wrote:
    tplewa wrote:
    Właśnie to jest problem wszelkich "ekologów" czy bezkrytycznych zwolenników OZE - brak im trochę wiedzy z ekonomii
    No właśnie! Dziwnym trafem, jak tylko przychodzi do podliczenia WSZYSTKICH kosztów EJ, to problem pomijania elementarnych zasad ekonomii pojawia się po drugiej stronie sporu. Nie mówiąc już o tym, że w dyskusjach zwykle rozważa się wyłącznie koszty budowy. Ale jakoś nikt nie liczy znacznie droższej eksploatacji czy astronomicznych kosztów rozbiórki obiektów i utylizacji tej "miny", którą podrzuca się własnym wnukom.


    A jaką masz wiedzę na temat kosztów EJ ? Z TVP, TVN czy innego źródła ?

    Kolejna sprawa zapomina się że EJ może produkować dowolną ilość energii (oczywiście do mocy maksymalnej jaką posiada) w dowolnej chwili gdy jest to potrzebne w przeciwieństwie do OZE bez magazynów energii (które nie są tanie, ani ekologiczne w produkcji) - nie wspomnę o utylizacji ogniw... Generalnie całość powinna być liczona w skali kosztów całej sieci energetycznej, a nie jednego reaktora czy jednego wiatraka lub jednej "farmy" PV.


    Już to wspomniałem Arabia Saudyjska ma największą obecnie elektrownie słoneczną i idą w EJ (a stać ich na tysiące innych rozwiązań i raczej nie pchają się w coś co jest nieopłacalne). Nie robią tego też w celach militarnych bo akurat te reaktory nie nadają się do użycia w takim celu... itd. itp.

    Generalnie jest to co napisałem nie ma idealnych metod pozyskiwania energii i są zawsze pewne kompromisy, natomiast wszędzie jest ślepe pakowanie się w OZE bez przemyślenia wszystkiego od strony technologicznej, oraz kosztów - w tym tych dla środowiska bo produkcja paneli robi syf w Azji - a tam to już syfić można i to co tam się dzieje wcale na ekologię w skali planety nie wypływa...

    Ostatnio akurat załatwiam sobie import przyzwoitych paneli PV z azji (pomijam to że muszę wywalić na to około 100k zł z własnej kieszeni) - panele rozejdą się po znajomych (ot zamówienie grupowe) ale kij z tym... to tylko po to by uzyskać realny termin zwrotu inwestycji (bo jakieś abstrakcje zwrotu na poziomie 10 lat i więcej mnie nie bawią). Kolejna sprawa liczyłem potencjalne koszta uniezależnienia się od energetyki czyli magazynowanie, ot można - tylko prawnukowie jeszcze by ta inwestycję spłacali...

    Rozproszona energetyka ok ? Ale wiesz jakie to problemy ? Zdobędziesz i kupisz działki ziemi na których to postawisz (liczysz koszta ziemi potrzebnej pod to ?) Wiesz ile będziesz miał protestów i ile takich działek nie powstanie (liczysz koszt na prawników itd.) ? Sorry u nas problem jest postawić płot czy cokolwiek aby cię ktoś nie podjebał do nadzoru budowlanego, a co dopiero postawić setki czy tysiące małych elektrowni (tutaj już przy wyliczeniach o tym się zapomina).
  • #884
    Mobali
    Level 39  
    tplewa wrote:
    A jaką masz wiedzę na temat kosztów EJ ? Z TVP, TVN czy innego źródła ?
    Nie wiem czy sprowadzenie argumentacji do tego poziomu posunie nas nieco dalej ;-)
    Ale wracając do tematu: nieco wyżej w tej dyskusji wiele osób podało dość silne argumenty na to, że EJ to baaardzo droga inwestycja. I Polskę na dorobku niekoniecznie stać na takie inwestycje. Masz inne zdanie? To Twoje prawo. Ale ja pozostanę przy swojej ocenie. Nawet jesli jest ona budowana na podstawie "wiedzy" z TVN.
    tplewa wrote:
    Już to wspomniałem Arabia Saudyjska ma największą obecnie elektrownie słoneczną i idą w EJ (a stać ich na tysiące innych rozwiązań i raczej nie pchają się w coś co jest nieopłacalne).
    Argument przedziwny. I budowany na zasadzie stwierdzenia (bez obrazy) "Jedzmy kupy, bo miliard much nie może się mylić". Skoro mamy wzorować się na innych, to dlaczego akurat na Arabii Saudyjskiej? Nie lepiej szukać przykładów znacznie bliżej? Na przykład w bogatszych od Polski Włoszech, gdzie społeczeństwo definitywnie odeszło od atomu. Czy w RFN - najbogatszej gospodarce UE. Ich też na pewno na to stać, mają spore doświadczenie i bazę, ale... Rezygnują z energetyki jądrowej. Znaczy się oni też błądzą?
  • #885
    tplewa
    Level 39  
    @Mobali

    Owszem można mieć zdanie. Ale jak piszemy o wzorcach to kiepsko jest się wzorować na krajach zwłaszcza takim jak Włochy które niedługo mogą mieć sytuację taką jak w Grecji.

    Natomiast co do rezygnacji z energii atomowej w EU to należy znać jej przyczyny. Przykładowo Niemcy i tak musiały by te elektrownie zamknąć z powodu wieku (zobacz kiedy te elektrownie były budowane).

    Pytasz się czy błądzą - tak zobacz na to co się dzieje w tych pięknych krajach, wszystko się zwija zamiast rozwijać. Przejadają w sumie to co wypracowały wcześniejsze pokolenia. Powiem ci jedno o tym RFN. Przykładowo jeśli chodzi o elektronikę i technologię mikrofalową, to tam są obecnie w firmach inżynierowie mający po 50-60lat, jak oni odejdą z tego świata to wszystko w tej dziedzinie u nich padnie (a obecnie są jednymi z lepszych w tej dziedzinie)... Dlaczego bo taki jest efekt ich działania i nie ma młodego pokolenia które by uch zastąpiło... Niedługo w tych twoich pięknych krajach to buraki będą jedynie produkować...

    Niestety ale ja dziękuję iść w takim kierunku...

    Elektrownia atomowa - owszem nie jest czymś idealnym i ma wiele wad, ale realnie wszystko oceniając + możliwe terminy realizacji jest to jedna z niewielu możliwości jakie mamy. Niestety na chwile obecną można między bajki włożyć budowę energetyki rozproszonej. Dlaczego bo może ze względów prawnych i innych przeszkód udało by się to zrealizować do końca tysiąclecia - ot takie mamy realia. Dlatego piękne ideały często nie są z takich powodów realizowane i idzie się na pewne kompromisy (nie zawsze wszystkich uszczęśliwiające).

    Natomiast co do obliczeń naukowych itp. to wszystko zależy od punktu siedzenia... obecnie na uczelniach dla grantów można wszystko udowodnić. Nawet to że w parach typu dwóch facetów rodzi się więcej dzieci niż w normalnych związkach...

    Niestety realia są często trochę inne niż opracowania naukowe, może dlatego wielu naukowców nie radzi sobie na rynku biznesowym i wiele projektów i ciekawych technologii przepada...

    Inna sprawa nawet jak twierdzimy że EJ jest droga to w stosunku do czego i gdzie są realne wyliczenia innych rozwiązań. Porównywanie do tego że EJ buduje się w Indiach itp. taniej - to jest bzdura. Dlaczego bo nie uwzględnia się kosztów jakie pochłania system podatkowy, prawny itd. U nas znaczna część kosztów przy jakiejkolwiek inwestycji to są koszty tzw. papierologii które są abstrakcyjne... no ale idziemy w tym kierunku UE promuje takie rozwiązania aby zezwolenie było potrzebne nawet na zrobieniu kupy, na certyfikowanym kibelku co by za dużo wody nie marnował... Sorry akurat siedzę w produkcji elektroniki (i to bardzo skomplikowanej) w PL i to takiej która musi spełniać restrykcyjne normy (nie konsumencie) itd. itp. w tym czasem wojskowe - realnie około 60% kosztów to biurokracja, 30% to prace rozwojowe + badania pod kątem zgodności z normami (w własnym zakresie). Czy to się opłaca - w sumie normalnie nie powinno, ale że odbiorcami są instytucje rządowe to się opłaca bo w sumie podatnik za to płaci (ot zgodnie z tym co jest w tych bogatszych krajach)...

    Więc jak chcemy mieć przyzwoitą energetykę bez EJ, to może najpierw powinniśmy się takimi problemami zająć jak przerost biurokracji czy nadmierne opodatkowanie pracy (co podnosi koszt każdej inwestycji). Nie wspomnę o karach za CO2 które zamiast płacić komuś i nabijać biurokratą kieszenie zainwestować w rozwój tej energetyki... No ale tutaj trzeba obrać niestety zupełnie inny kierunek niż obrały Niemczy czy Włochy..
  • #886
    Mobali
    Level 39  
    tplewa wrote:
    Owszem można mieć zdanie.
    A można, ale najpierw trzeba poznać rozsądne argumenty. Jak dotąd żadne z ich nie przekonały mnie do poparcia idei EJ.
    tplewa wrote:
    Niedługo w tych twoich pięknych krajach to buraki będą jedynie produkować...
    To nie są MOJE kraje, tak na marginesie. Tak jak Arabia Saudyjska nie jest prawdopodobnie "Twoim krajem", choć równie chętnie posłużyłeś się tym akurat przykładem.
    tplewa wrote:
    Elektrownia atomowa - owszem nie jest czymś idealnym i ma wiele wad, ale realnie wszystko oceniając + możliwe terminy realizacji jest to jedna z niewielu możliwości jakie mamy.
    Zdecydowanie nie zgodzę się - to właśnie przykład zupełnie innej optyki.
    tplewa wrote:
    Więc jak chcemy mieć przyzwoitą energetykę bez EJ, to może najpierw powinniśmy się takimi problemami zająć jak przerost biurokracji czy nadmierne opodatkowanie pracy (co podnosi koszt każdej inwestycji). Nie wspomnę o karach za CO2 które zamiast płacić komuś i nabijać biurokratą kieszenie zainwestować w rozwój tej energetyki...
    Pod powyższym podpisuję się chętnie, i to wszystkimi posiadanymi kończynami. Szczególnie w kwestii biurokracji i zbędnych regulacji mamy naprawdę wiele do zrobienia.
    tplewa wrote:
    No ale tutaj trzeba obrać niestety zupełnie inny kierunek niż obrały Niemczy czy Włochy..
    Tylko tam widać te grzechy? Wydaje się, że to kierunek, w którym od lat podąża polityka UE.
  • #887
    tplewa
    Level 39  
    @Mobali

    Argument jest prosty - jedna budowa jest patrząc realnie tańsza niż przewrócenie całej energetyki do góry nogami idąc w całkiem innym kierunku... czyli energetyka rozproszona która będzie wymagała wielu inwestycji w całym kraju (tutaj już można sobie wyobrazić jakie to będą ogromne koszta - zakładając jeszcze wszelkie opóźnienia i inne czynniki jakie u nas są normą) wyjdzie że zrobimy misia na miarę wszech czasów do tego jak wspomniałem może do 3000 roku się z tym wyrobimy...

    Do tego czasu zanim to ruszy to będziemy mieli problem w sumie z głowy bo zostanie nam siedzenie przy świeczkach.

    Niestety energetyka u nas była od lat zaniedbywana i obecnie nie mamy jakiegoś sensownego wyjścia, a EJ wydaje się najbardziej realna. Choć tutaj mam pewne wątpliwości co do wyboru technologii IMHO USA/Francja itp. to zły kierunek (obecnie są firmy posiadające znacznie bardziej nowoczesne reaktory).

    Ot z mojej strony to jest czysta zdroworozsądkowa kalkulacja co jesteśmy w stanie zbudować, a co nie. Choć i przy tym projekcie mam wątpliwości bo u nas jest problem wybudować kilka kilometrów drogi... a co dopiero EJ nie wspominając już o projekcie energetyki rozproszonej... W przypadku EJ jest jeszcze jeden plus - nadzorować to będzie firma dająca technologię - więc mniejsza szansa na zrobienie bulba bo tego typu firmy nie mogą sobie pozwolić. W razie jakichkolwiek problemów mogły by zwijać swoje interesy bo nikt by już od nich reaktora nie kupił.

    Inna sprawa to co mówiłem protesty ludności, przy EJ będą w jednym miejscu, przy energetyce rozproszonej w całym kraju niezależnie czy będziemy chcieli postawić wiatraki, tamę czy inne rozwiązania (a to też generuje spore koszta których nikt nie uwzględnia).

    Natomiast dlaczego odnoszę się do Arabii Saudyjskiej - bo jest to kraj może dziwny jeśli chodzi o obyczaje, ale niestety mimo bogactwa jeśli chodzi o opłacalność interesów to podchodzą tam w przeciwieństwie do europy z głową. Może dlatego (poza tym że mają ropę) są bogaci... Przynajmniej mam takie odczucia po zrobieniu kilku interesów (sprzedaż kilku produktów), całkiem inne podejście do interesów niż to bywa w europie...

    Dlaczego tak podchodzę, bo życie mnie tego nauczyło czy to przy prowadzeniu firmy czy budowie domu itd. Nie fantazjuję bo coś mi się podoba lub coś bym chciał, tylko stawiam sprawy na realnym poziomie. Czasami może nie tak jak bym chciał ot to co wspomniałem pewne kompromisy. Natomiast w tym wypadku mamy jeszcze do czynienia z polityką więc skala problemów rośnie jeszcze bardziej i niezależne jest to od tego jaka ekipa jest przy władzy, więc nie wierzę że istnieje szansa na gruntowną zmianę energetyki w realnym czasie i rozsądnych pieniądzach. Natomiast projekt EJ może się udać (choć to też nie jest pewne).
    Jak bierzemy pod uwagę perspektywy czy mieć zasilanie czy siedzieć przy świeczkach to wolę już tą EJ. Natomiast tematy OZE na chwile obecną zostawiam sobie dla ludzi prywatnych - najlepiej jak by robili bez dopłat myśląc samodzielnie o terminie zwrotu inwestycji (bo to sporo uczy) - zwłaszcza jak mówimy o zakupie nowego sprzętu i to dobrej jakości,a nie najtańszej chińszczyzny czy sprzętu używanego...

    Jeszcze tak wracając to tych kosztów EJ... to ciągle mnie zastanawiają specjaliści jak oni to wyceniają nie wiedząc nawet jaki typ reaktorów będzie u nas budowany, a tutaj różnice w stosowanym paliwie, kosztach eksploatacji itd. są ogromne. Tak samo nie ma co porównywać konstrukcji obecnych do konstrukcji z lat 60tych jakie były np. w Niemczech czy na chwile obecną przestarzałej technologii Francuskiej (niestety kiedyś byli nieźli, teraz ich reaktory to zabytki).
    Jak zostanie wybrana firma i będzie znana technologia jaką kupujemy można będzie dyskutować, na razie bazowanie na wypowiedziach polityków i jakiś tam szacunkach kosztów budowy z kosmosu to równie dobrze można do wróżbity Macieja zadzwonić...

    Przynajmniej w tej analizie o tym wspomniano dla uczciwości:

    "Fakt, że budowę reaktorów w Chinach i Francji, na których oparto poniższą analizę,charakteryzują skrajnie różne parametry ekonomiczne, utrudnia jednoznacznąodpowiedź,czy analogicznainwestycja w Polsce osiągnęłaby próg opłacalnośc".

    Niestety IMHO mogli wybrać do analizy inne rozwiązania które by wyszły jeszcze lepiej pod kątem opłacalności... ewentualnie można było też zrobić ocenę reaktorów w stylu RBMK 1000 ;) to wtedy argument przeciw budowie był by niezaprzeczalny ;) Do tego nie porównujmy cen do budowy w innych krajach, bo my jesteśmy bogaci i u nas wszystko co buduje państwo za pieniądze podatników jest droższe- VAT też mamy wyższy niż Niemcy ;) Ta sama dolegliwość wysokich cen przełoży się i na budowę innych rozwiązań energetycznych...
  • #888
    cuuube
    Level 29  
    tplewa wrote:
    Niestety na chwile obecną można między bajki włożyć budowę energetyki rozproszonej.
    podawałem niedawno jakie firmy idą w OZE i co chcą osiągnąć... To nie bajki . Niestety część z tych firm uciekła z bajki pt Polski atom .

    Dodano po 2 [minuty]:

    tplewa wrote:
    tutaj już można sobie wyobrazić jakie to będą ogromne koszt
    podałem link do zderzenia farmy Pv z EJ

    Dodano po 1 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Ale jak piszemy o wzorcach to kiepsko jest się wzorować na krajach zwłaszcza takim jak Włochy które niedługo mogą mieć sytuację taką jak w Grecji.
    niedawno ktoś sugerował wzorowannie na Indiach i Pakistanie - EJ

    Dodano po 2 [minuty]:

    tplewa wrote:
    A jaką masz wiedzę na temat kosztów EJ ? Z TVP, TVN czy innego źródła ?
    np raport ze strony Cire i wiele innych z życia wziętych o kosztach przekraczających założone budżety po 2 nawet 3 razy .

    Dodano po 17 [minuty]:

    tplewa wrote:
    kosztów - w tym tych dla środowiska bo produkcja paneli robi syf w Azji - a tam to już syfić można i to co tam się dzieje wcale na ekologię w skali planety nie wypływa...
    płynie do nich strumień pieniędzy , więc mogą uzdrawiać procesy produkcyjne .

    Dodano po 4 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Ostatnio akurat załatwiam sobie import przyzwoitych paneli PV z azji (pomijam to że muszę wywalić na to około 100k zł z własnej kieszeni) - panele rozejdą się po znajomych (ot zamówienie grupowe) ale kij z tym
    no tak bo
    tplewa wrote:
    tam to już syfić można


    Dodano po 5 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Zdobędziesz i kupisz działki ziemi na których to postawisz (liczysz koszta ziemi potrzebnej pod to ?)

    https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna...olorz-zak-zbuduje-wielka-farme-fotowoltaiczna

    Nieopodal...


    https://portalkomunalny.pl/najwieksza-farma-f...-powstanie-we-wschodniej-wielkopolsce-395202/


    Itd
    https://www.money.pl/gielda/pge-buduje-najwie...row-paneli-slonecznych-6382987606292097a.html

    Dodano po 3 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Sorry u nas problem jest postawić płot czy cokolwiek aby cię ktoś nie podjebał do nadzoru budowlanego, a co dopiero postawić setki czy tysiące małych elektrowni (tutaj już przy wyliczeniach o tym się zapomina).
    dachów mamy sporo , pokazywałem wcześniej jak są lub mogą być wykorzystywane.

    Dodano po 3 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Inna sprawa nawet jak twierdzimy że EJ jest droga to w stosunku do czego i gdzie są realne wyliczenia innych rozwiązań. Porównywanie do tego że EJ buduje się w Indiach itp. taniej - to jest bzdura. Dlaczego bo nie uwzględnia się kosztów jakie pochłania system podatkowy, prawny itd. U nas znaczna część kosztów przy jakiejkolwiek inwestycji to są koszty tzw. papierologii które są abstrakcyjne...
    nawet gdyby policzyć inwestycje w Indiach X2 uwzględniając papierologię to i tak ma się nijak do wydatków na EJ.

    Dodano po 6 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Nie wspomnę o karach za CO2 które zamiast płacić komuś i nabijać biurokratą kieszenie zainwestować w rozwój tej energetyki...
    ehh , kolejny raz pokazujesz swoją niewiedzę w temacie :shii:
    Quote:
    Zgodnie z unijną dyrektywą połowę tej kwoty możemy przeznaczyć, na co chcemy, a drugą połowę powinniśmy przeznaczyć na realizację celów polityki energetyczno-klimatycznej UE, czyli budowę odnawialnych źródeł energii czy ocieplanie budynków.


    Dodano po 2 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Elektrownia atomowa - owszem nie jest czymś idealnym i ma wiele wad, ale realnie wszystko oceniając + możliwe terminy realizacji jest to jedna z niewielu możliwości jakie mamy.
    10 lat budowy EJ , wtedy świat będzie już zupełnie inny , a może nie być go wcale.niemcy na początku roku postawili 1GW Pv w dwa miesiące , u nas na prywatnych dachach zajęło to trochę dłużej , bo dopiero dobijamy do takiej , ale gdyby nie niechęć Big Energy już dawno poziom przyrostu byłby taki jak obecnie poszukaj ile...

    Dodano po 7 [minuty]:

    tplewa wrote:
    W przypadku EJ jest jeszcze jeden plus - nadzorować to będzie firma dająca technologię - więc mniejsza szansa na zrobienie bulba bo tego typu firmy nie mogą sobie pozwolić. W razie jakichkolwiek problemów mogły by zwijać swoje interesy bo nikt by już od nich reaktora nie kupił.
    a co ruski robią w Turcji na pękniętym fundamencie ? Już pisałem jak tak mamy budować...
  • #889
    Pi111
    Level 22  
    Energia jądrowa to szybka droga do dekarbonizacji
    Po szczycie klimatycznym ONZ w Nowym Jorku i publikacji nowych raportów Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) i Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), Agneta Rising ze Światowego Stowarzyszenia Energii Atomowej (WNA) podkreśla, że energia jądrowa jest "nieznanym bohaterem" w globalnych wysiłkach na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla.

    Dyrektor generalna WNA przypomina stanowisko Międzynarodowej Agencji Energii, że bez większego udziału energii jądrowej, i tak już ogromne wyzwanie związane z redukcją emisji, stanie się drastycznie trudniejsze i bardziej kosztowne.

    "Reaktory jądrowe to nieznani bohaterowie, gdy chcemy odpowiedzieć na wyzwanie związane ze zmianami klimatu. Potrzeba rozwoju energetyki jądrowej nigdy nie była większa - po prostu nie ma innego źródła energii, które mogłoby zapewnić głęboką dekarbonizację w wymaganych ramach czasowych" - podkreśla Agneta Rising.

    Szczytowi ONZ towarzyszył światowy strajk klimatyczny, w którym miliony ludzi wezwały do działań na dużo większą skalę. To publiczne wezwanie do działania jest poparte nauką. Raport "United in Science", koordynowany przez WMO stwierdził, że redukcja emisji gazów cieplarnianych musi być trzy do pięciu razy większa, aby ograniczyć szkodliwe skutki zmian klimatu. Gdy Sekretarz Generalny ONZ António Guterres wezwał do zakazu budowy nowych instalacji na węgiel, raport WMO idzie dalej, stwierdzając, że neutralność klimatyczna wymaga przyspieszenia w wykorzystywaniu niewęglowych źródeł energii i szybkiego spadku globalnego udziału paliw kopalnych w miksie energetycznym.
    Z kolei najnowszy Raport Specjalny IPCC o stanie klimatu - ze szczególnym uwzględnieniem oceanów - wyraźnie pokazuje, że musimy osiągnąć głęboką i szybką redukcję emisji dwutlenku węgla. Pierwszy raport z tej serii, w sprawie globalnego ocieplenia o 1,5şC, został opublikowany w październiku
    2018 r. W scenariuszu odniesienia, w którym ograniczamy globalne ocieplenie do 1,5şC i nie wprowadzamy żadnych poważnych zmian w naszym nowoczesnym stylu życia, udział energii jądrowej na świecie będzie musiał wzrosnąć 5-krotnie do 2050 r.

    Odpowiedzią na te raporty jest cel Harmony przemysłu jądrowego, który zakłada, że aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na zrównoważoną energię elektryczną, energia jądrowa będzie musiała zapewnić globalnie 25% prądu do
    2050 r.

    "Każdy zakątek świata potrzebuje zrównoważonej, niezawodnej i niedrogiej energii elektrycznej. Zaspokojenie tych potrzeb będzie wymagało znacznego udziału energii jądrowej. Rządy muszą podjąć działania, aby usunąć bariery we wprowadzaniu tego źródła energii" - apeluje dyrektor generalna Światowego Stowarzyszenia Energii Atomowej.
    World Nuclear Association , CIRE.PL

    Amerykanie ostrzegają przed wzrostem zależności Europy od gazu z Rosji
    U.S. Energy Information Administration ostrzega, że Europa może zwiększyć zależność od gazu z Rosji wbrew założeniom Komisji Europejskiej - czytamy w BiznesAlert.pl.

    Z wyliczeń U.S. Energy Information Administration wynika, że Unia Europejska zwiększy zależność od importu gazu z Rosji do 2050 roku. Zużycie na kontynencie liczonym wraz z Norwegią, Szwajcarią i Islandią wzrośnie o 9,7 procent do 605 mld m sześc.
    Import gazu netto wzrośnie o prawie 70 proc. do 495 mld m sześc. Rosja ma odpowiadać za dostawy w wysokości do 492 mld m sześc. w 2050 roku i pozostać głównym dostawcą na kontynent. Ta prognoza uderza w plany unijne, które zakładają spadek konsumpcji gazu wywołany rozwojem Odnawialnych Źródeł Energii. Komisja Europejska zakłada spadek zużycia gazu o 16 procent do 2050 roku. Wzrost importu nie powinien zaś przekroczyć do wtedy 19 procent.

    Znad Loary nad Wisłę. Trzy kroki w planowaniu transformacji energetycznej
    Autorka analizy przytacza przykład Francji jako kraju, w którym jak w soczewce widać tarcia polityczne związane z transformacją energetyczną. Ambitne cele klimatyczne i strategie napotykają opór społeczny lub nie przynoszą efektów. Wymagają korekt i zmiany podejścia. Można doszukiwać się tu niestabilności, ale można też znaleźć inspirującą próbę zarządzania konfliktem interesów i tworzenia polityk publicznych.

    https://www.cire.pl/item,187099,2.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • #890
    cuuube
    Level 29  
    Pi111 wrote:
    Potrzeba rozwoju energetyki jądrowej nigdy nie była większa - po prostu nie ma innego źródła energii, które mogłoby zapewnić głęboką dekarbonizację w wymaganych ramach czasowych" - podkreśla Agneta Rising.
    w tym samym czasie co trwa budowa EJ , według choćby deklaracji na dziś dzień spółek energetycznych w Pl powstanie 2x lub 3x tyle mocy w OZE .
    Quote:
    . PGE, którego celem jest osiągnięcie do 2030 r. ok. 2,5 GW mocy z energii słonecznej. Wpisuje się także w przygotowany przez Ministerstwo Energii projekt „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.”, który zakłada, że do 2030 r. moc instalacji PV w naszym kraju ma wynieść 10,2 GW, a w 2040 r. - 20,2 GW

    Quote:
    . zainstalować moce rzędu 4,6 GW do 2030 r., Polska stanie się jednym z kluczowych graczy w europejskim sektorze offshore


    A gdzie cała masa firm , które już też deklarują , przejście na OZE . Tu już nie ma miejsca dla taniego atomu ( https://www.gramwzielone.pl/trendy/101596/raport-oze-szybsze-i-tansze-od-atomu )witamy w rzeczywistości 2019/20
    Quote:
    . Sorry taki mamy klimat


    Pytanie czy to dotrze do zarządzających projektem za wczasu by nie wtopić drugi raz na rozgrzebaniu budowy. Miliardzik już wydali...to równowartość programu mój prąd zakładającego montaż 200 000 instalacji pv

    Samych magazynów energii do 2024r ma powstać 5Gw , czy to nie tyle co nieszczęsna EJ https://wysokienapiecie.pl/18396-magazyny-energii-w-polsce-akumulatory-elektryczne/
  • #891
    Mobali
    Level 39  
    Pi111 wrote:
    Energia jądrowa to szybka droga do dekarbonizacji
    Są jeszcze szybsze, znacznie tańsze, o wiele łatwiejsze i bezpieczniejsze - co bardzo istotne. To przede wszystkim zmiana filozofii i uzdrowienie Big Energy, działania w kierunku rozproszenia struktury, czy stałe rozwijanie PV. Budowa EJ w polskich warunkach to minimum kilkanaście lat - i to optymistycznie licząc. W tym samym okresie czasie w zawodowej energetyce da się zrobić sporą rewolucję. Nie mówiąc już o tym, że da się postawić wielokrotnie większe moce w PV za znacznie mniejsze pieniądze. Co ważne, ten kierunek nie niesie ze sobą zagrożeń i ma szansę realnie wspierać wiele sektorów naszej gospodarki.

    Pi111 wrote:
    Z wyliczeń U.S. Energy Information Administration wynika, że Unia Europejska zwiększy zależność od importu gazu z Rosji do 2050 roku.
    Jak pokazuje praktyka, nikt nie zmusza UE do uzależniania się od Rosji. Po prostu niektóre kraje UE mają akurat taki a nie inny pomysł na kręcenie własnych lodów. Czy lekarstwem na uzależnienie się od ruskiego gazu ma być inny import? Na przykład od równie obcego paliwa jądrowego? To znaczy że jedno uzależnienie jest dobre, a drugie już nie?

    Pi111 wrote:
    Amerykanie ostrzegają przed wzrostem zależności Europy od gazu z Rosji
    Takie ostrzeżenia z Polski było słychać od kilkunastu. No, ale jak widać jakoś nie dociera...
  • #892
    vodiczka
    Level 43  
    Amerykanie nie ostrzegali gdy nie eksportowali własnego gazu ;)
    Teraz mają interes by zniechęcać do rosyjskiego.
  • #894
    tplewa
    Level 39  
    @cuuube

    Kolego proszę cię nie mów mi o PV bo akurat stwierdziłem że zmarnuję trochę kasy i postawię sobie jakieś panele myślę o zakresie 10-20kW. Rozmawiam z producentami w Azji itd. bo mam zamiar sprowadzić paneli na kilkanaście takich instalacji (do odsprzedania znajomym którzy też chcą się pobawić). Więc nie pisz mi bzdur - jeden nie ten klimat, dwa co z magazynowaniem ? Już ci pisałem że liczyłem to pod kątem tylko jednego domu i jest to tak opłacalne (choć mogę to zrealizować bo mnie na to stać) - problem w tym że jeszcze moim prawnukom by się ten interes nie zwrócił. Powiem ci tak sorry może ja jestem czasem szalony jeśli chodzi o jakieś projekty i wywalanie na nie kasy, ale mimo tego jeszcze nie zwariowałem by pchać się w takie rozwiązania - sorry na chwile obecną wolę jednak inwestować trochę lepiej tak dużą kasę.

    Jak masz inne rozwiązanie zapraszam na PW - może sobie trochę zarobisz przy mojej instalacji - chyba że jak wielu teoretyzujesz. Powiem ci jedno życie to nie bajka i wypowiedzi na forum. Zrób coś realnego - pokaż że można... a nie dawaj linków do jakiś stronek.

    Wisz czym się różnimy że jak coś robię i czasem eksperymentuję aby zbadać temat, takim eksperymentem są PV. Powiem tak w małej skali może uda mi się uzyskać zwrot inwestycji na poziomie około 6 lat... w dużym zakresie w naszym klimacie na chwile obecną tego nie widzę. Do tego ten zwrot jest tylko dzięki regulacją prawnym które z ekonomią nie mają nic wspólnego tzn. to że część energii będę mógł oddać czyli niejako zmagazynować.

    Już ci pisałem życie nie polega (choć wiem teraz to norma), na dotacjach, dopłatach, żebraniu kasy z UE itd. tylko na działaniu za swoje pieniądze - wtedy człowiek uczy się najlepiej co jest realne, co jest opłacalne.

    Powiem ci tak sorry ekologia tak... ale nie pseudo ekologia głoszona przez jakiś nawiedzonych wyznawców neomarksizmu którzy nie mają pojęcia od strony technologii...

    Ta z ciekawości powiedz mi jaki obszar zajmie farma PV o mocy budowanej elektrowni EJ. Powiedz mi ile będzie kosztować działka ziemi którą zajmą te PV. Następnie powiedz w jakich godzinach i w jakich miesiącach możemy liczyć na deklarowaną moc - dodam że dla EJ nie ma problemu czy świeci słońce czy nie. Ewentualnie podaj jak chcesz zrealizować magazyny energii (jakie ogniwa chcesz użyć) aby zmagazynować energię dla takich mocy... Sorry i nie linki... piszesz że się znasz to wylicz i pokaż...

    Powiedz jeszcze jak będziesz te działki zdobywał - kupisz od ludzi czy może wywłaszczysz setki osób z ziemi jaką posiadają ? A może lasy państwowe wytniesz i tam postawisz te panele ? Zastanawiałeś się nad czymś takim ? Sorry obecnie to nie PRL i większość ziemi jest w rękach prywatnych i nie każdy będzie chciał sprzedać abyś tam sobie jakieś PV czy wiatraki stawiał...

    Natomiast dla porównania znowu masz kraj o którym wspomniałem gdzie masz klimat idealny do budowy elektrowni słonecznych, mają największą taką elektrownie. Zobacz jaką ona ma moc i jaki ogromny obszar zajmuje. Potem pomyśl sobie jak to będzie wyglądać w naszym klimacie gdzie słońca to u nas prawie nie ma w stosunku to tego arabskiego kraju ;)

    Sorry gdyby nie przymus komunistycznej UE do kupowania energii z OZE to nikt by tego nie robił - bo nie jest to opłacalne ekonomicznie (jak mówimy o dużej skali), co innego PV w domku co innego energetyka o to oparta gdzie problemów do rozwiązania jest znacznie więcej. Potem przez takie pomysły dochodzi do absurdów jak w Hiszpanii gdzie na farmach PV odpalali agregaty prądotwórcze i sprzedawali prąd niby z OZE bo się opłacało...

    Prawda jest taka że tą pseudo ekologią świata nie zbawimy, a kraje Azjatyckie czy USA się do tego nie dołączą bo nikt im jeszcze (nawet w Chinach gdzie u władzy są komuniści) tak w głowach nie namieszał. Generalnie zakończymy swoją karierę jako zadupie technologiczne siedząc przy świeczkach...

    Wracając jeszcze do tych cudownych firm które uciekły z PL z swoją magiczną technologią. Skoro to takie super dlaczego same nie postawiły kilku sporych farm PV i nie sprzedawały prądu okolicznym wioską, małym miejscowością? Dlaczego kolega nie wchodzi w taki super biznes? Jaki problem tylko spełnić pewne wymagania prawne i możesz zostać dostawcą energii - przy takim świetnym biznesie aż dziw że brakuje chętnych... Banki jak zobaczą taki super biznes plan to też chętnie kredytu udzielą...

    Czy to może jednak tak jak z koparkami do kryptowalut, kup p Pan będziesz milionerem ;) Tylko żaden idiota nie zastanowi się dlaczego oni sprzedają koparki, a nie siedzą na jachcie paląc cygara - rozwalając te miliony z ich koparek ;)

    Mobali wrote:
    Pi111 wrote:
    Energia jądrowa to szybka droga do dekarbonizacji
    Są jeszcze szybsze, znacznie tańsze, o wiele łatwiejsze i bezpieczniejsze - co bardzo istotne. To przede wszystkim zmiana filozofii i uzdrowienie Big Energy, działania w kierunku rozproszenia struktury, czy stałe rozwijanie PV. Budowa EJ w polskich warunkach to minimum kilkanaście lat - i to optymistycznie licząc. W tym samym okresie czasie w zawodowej energetyce da się zrobić sporą rewolucję. Nie mówiąc już o tym, że da się postawić wielokrotnie większe moce w PV za znacznie mniejsze pieniądze. Co ważne, ten kierunek nie niesie ze sobą zagrożeń i ma szansę realnie wspierać wiele sektorów naszej gospodarki.


    Kolego ale to co pisałem to są twoje pobożne życzenia. Wierzysz w to że którakolwiek ekipa która wygra te i następne wybory będzie to w stanie zrealizować ? Przecież tam są tylko przekrzykiwania kto da więcej (czyli więcej zabierze w podatkach) i kto więcej wyżebra kasy z UE...

    Ja wiem że technologicznie jest to realne i było by lepsze (energetyka rozproszona - ale znowu nie na PV itp. nie ten klimat i zakończmy te europejskie brednie o OZE tego typu - może za X lat jak będzie realna i tania metoda magazynowania energii - a nie teoretyczne rozważania), ale nie jest to do zrealizowania powiedzmy sobie ze względów politycznych itd. itp. Więc myśląc o energetyce proszę myśl realnie to co można zrealizować też biorąc pod uwagę takie kwestie jak polityka itd.

    BTW o jakich sektorach naszej gospodarki mówisz tak z ciekawości... Sorry u nas prawie nic nie ma poza zachodnimi sklepami i marketami. Jest trochę małych firm technologicznych, reszta wywaliła i tak do innych krajów bo tutaj się nie da normalnie prowadzić biznesu... Większość PKB to są średnie i małe firmy i większość to niestety nie nowoczesne technologie które są tutaj potrzebne. Poziomem nauczania już dogoniliśmy EU - bo poziom dna obserwuję ostatnio próbując skompletować dwa zespoły po dziesięć osób i to oferując kasę jaką oferują firmy na zachodzie... Powiem ci tak zarówno elektroników konstruktorów z prawdziwego zdarzenia jak i programistów po prostu nie ma na rynku. Więc kto się zajmie tymi PV ? hurtownie warzywnicze ? Sorry w EU jest podobnie... jest nawet wielki problem wyprodukować PCB pod nowoczesne układy scalone (mowa o PCB HDI - tylko azja jak na chwile obecną).

    Zresztą i tak cała ta dyskusję można o kant kuli potłuc. Ekipy u władzy zrobią co będą chciały, a wypowiedzi "specjalistów" z takiego forum ich średnio interesują. Więc wszyscy możemy co najwyżej ich w pupę pocałować.

    Choć tutaj mnie jedno zastanawia dlaczego ci najlepsi specjaliści od PV itd. piszą na jakimś forum którego nikt z władnych i tak nie czyta... Przecież z taką wiedzą mogli by spokojnie doradzać ekipie rządzącej czy firmą energetycznym... Ot dziwny jest ten świat...
  • #895
    Mobali
    Level 39  
    tplewa wrote:
    ...może za X lat jak będzie realna i tania metoda magazynowania energii - a nie teoretyczne rozważania), ale nie jest to do zrealizowania powiedzmy sobie ze względów politycznych itd. itp. Więc myśląc o energetyce proszę myśl realnie to co można zrealizować też biorąc pod uwagę takie kwestie jak polityka itd.
    Myślę realnie. A opisane procesy już się dzieją. Po prostu przejedź się po Polsce i zobacz, ile instalacji solarnych jest na dachach, ile jest wiatraków dużych i małych. Tego już nie da się zatrzymać. I sądzę, że właśnie ten fakt wymusi zmiany znacznie szybsze i głębsze. Na tyle rozległe, że nie zdołają już tego powstrzymać żadni politycy ;-)
    tplewa wrote:
    BTW o jakich sektorach naszej gospodarki mówisz tak z ciekawości... Sorry u nas prawie nic nie ma poza zachodnimi sklepami i marketami.
    No to chyba mówimy o jakimś innym kraju. A instalacje, o których pisałem akapit wyżej, chyba nie instalują... Na przykład Hindusi?
    tplewa wrote:
    ...poziomem nauczania już dogoniliśmy EU - bo poziom dna obserwuję ostatnio próbując skompletować dwa zespoły po dziesięć osób i to oferując kasę jaką oferują firmy na zachodzie... Powiem ci tak zarówno elektroników konstruktorów z prawdziwego zdarzenia jak i programistów po prostu nie ma na rynku.
    Taaa... A na 2021 zaplanowano kolejny koniec świata ;-)
  • #896
    Pi111
    Level 22  
    Znalezione w internecie.
    FT: kto zapłaci za niestabilność OZE?
    Koszty Odnawialnych Źródeł Energii stale spadają, ale te źródła nadal będą potrzebować wsparcia finansowego. Według EDF koszt budowy magazynów energii może iść w biliony funtów - czytamy w BiznesAlert.pl.

    Departament Biznesu, Energetyki i Strategii Przemysłowej w rządzie brytyjskim opublikował stanowisko, z którego wynika, że OZE mają być instalowane poniżej cen rynkowych i bez dodatkowych subsydiów. To reakcja na informację o tym, że nowe morskie farmy wiatrowe będą powstawać przy cenach gwarantowanych w wysokości 39,65-41,61 funtów. Jeszcze w 2014 roku ta cena musiała wynosić 15 funtów, aby inwestycje były rentowne. Obecna cena gwarantowana jest niższa od rynkowej, planowanej w 2023 roku. Jeżeli prognoza się sprawdzi, będzie wtedy możliwa budowa offshore bez subsydiów.

    Financial Times podkreśla jednak, że projekty offshore o planowanej mocy 6 GW wciąż będą korzystać z subsydiów w postaci wspomnianej ceny gwarantowanej finansowanej przez konsumenta. Do tego dojdą opłaty za zatrzymanie pracy turbin w czasie nadmiernej produkcji energii i dostaw z nich do oddalonych części Wysp. Według OECD Nuclear Energy Agency koszty systemowe źródeł odnawialnych mogą wzrosnąć z 7 dolarów (5,68 funtów) za MWh przy 10-procentowym udziale w miksie do nawet 50 dolarów przy wysokim udziale (40,63 funtów). Przy obecnej cenie kontraktów na dostawy energii na poziomie około 39,65 funtów, koszty energii z OZE wraz z systemowymi nie jawią się jako konkurencyjne, choć wciąż są niższe od prognozowanej ceny gwarantowanej energii z elektrowni jądrowej Hinkley Point szacowanej na 92,50 funtów za MWh.
    Obniżenie kosztów wynikających z niestabilności OZE będzie możliwe dzięki znacznym inwestycjom w magazyny energii. Francuski EDF biorący udział w projekcie Hinkley Point szacuje, że koszt magazynów pozwalających zapewnić tygodniowe dostawy energii w Wielkiej Brytanii wyniósłby bilion funtów. Financial Times sugeruje, że te koszty powinny zostać zrzucone na inwestorów OZE, których źródła są potem powodem niestabilności, albo proponowana przez Dietera Helma aukcja na dostęp do sieci z uwzględnieniem "pewnych dostaw" z OZE, czyli takich, których nie zakłócą zmiany pogodowe.

    Cichy gigant
    Agneta Rising, dyrektor generalna World Nuclear Association, prezentuje konieczność wdrażania energii jądrowej, aby jutro było jaśniejsze.

    Elektryczność jest niezbędna w nowoczesnym życiu. Zapotrzebowanie na energię elektryczną stale rośnie od ponad 100 lat, a prognozy pokazują, że będzie się ono utrzymywać, gdyż wiele części świata będzie się nadal rozwijać i ponieważ większe wykorzystanie energii elektrycznej toruje drogę do dekarbonizacji. Ponad miliard ludzi na całym świecie wciąż żyje w ciemności, bez dostępu do prądu elektrycznego. Ludzkość ma obowiązek uczenia się i wyciągania wniosków ze swojej przeszłości - każdy ma prawo cieszyć się nowoczesnym stylem życia, nie wyrządzając przy tym szkody ani sobie ani planecie.

    https://www.cire.pl/item,187193,13.html?utm_s...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

    Gazprom poinformował o zbudowaniu 83 proc. gazociągu Nord Stream 2
    Budowa gazociągu Nord Stream 2, który ma biec z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku, została wykonana w 83 procentach, ułożono dotąd 2 042 km tej magistrali - poinformował we wtorek w komunikacie rosyjski koncern Gazprom. Zaznaczył, że budowa gazociągu trwa.

    "Do chwili obecnej po dnie Morza Bałtyckiego ułożono 2 042 kilometrów gazociągu - 83 proc. jego łącznej długości" - głosi komunikat.
    19 września szef Gazpromu Aleksiej Miller poinformował, że budowa Nord Stream 2 toczy się ściśle według harmonogramu. Przyznał, że kluczową kwestią pozostaje stanowisko Danii, która nadal nie wydała zgody na ułożenie gazociągu w swej wyłącznej strefie ekonomicznej. Zapewnił jednak, że "jest szansa" na wprowadzenie Nord Stream 2 do eksploatacji do końca roku. Gazprom planował pierwotnie, że po uruchomieniu tego gazociągu zaprzestanie tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. PAP
  • #897
    cuuube
    Level 29  
    Pi111 wrote:
    EDF
    Pi111 wrote:
    OECD Nuclear Energy Agency
    przecież nie nasr...ą we własne gniazdo i nie przypucują się ,że Hinkley Point wynegocjował GWARANCJĘ w 2014r
    Quote:
    Przewidziana w nim cena wykonania to 92,5 funta za megawatogodzinę energii. Jeśli w ciągu 35 lat po uruchomieniu siłowni rynkowa cena na Wyspach będzie spadać poniżej tego poziomu, operator elektrowni dostanie wyrównanie.
    w poniższym linku sprawdź cenę za MWh i wyjdzie na jaw kto komu bedzie dopłacał i ile .
    https://www.gramwzielone.pl/trendy/101596/raport-oze-szybsze-i-tansze-od-atomu , do którego

    My w Polsce też będziemy dopłacać ,wróble cwierkają ,że opłaty wyniosą coś w ty zakresie 10złx15mln liczników = 1,8 mld/rok , 30zł x 15 mln liczników 5,5 mld/rok .

    Opłaty OZE wynosiły 2,5zł poźniej 3,7 obecnie zero

    Dodano po 23 [minuty]:

    tplewa wrote:
    jeden nie ten klimat
    skoro nie ten i nie możesz zdzierżyć
    tplewa wrote:
    bo produkcja paneli robi syf w Azji - a tam to już syfić można i to co tam się dzieje wcale na ekologię w skali planety nie wypływa...
    to jak mozesz spojrzeć w lustro po stwierdzeniu
    tplewa wrote:
    postawię sobie jakieś panele


    Dodano po 1 [minuty]:

    tplewa wrote:
    dwa co z magazynowaniem ?
    podawałem z dwa razy w ciagu ostatniego miesiąca .

    Dodano po 7 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Powiem ci tak sorry może ja jestem czasem szalony jeśli chodzi o jakieś projekty i wywalanie na nie kasy, ale mimo tego jeszcze nie zwariowałem by pchać się w takie rozwiązania - sorry na chwile obecną wolę jednak inwestować trochę lepiej tak dużą kasę.
    póki co magazynem jest sieć , za klika lat o czym pisałem , przepraszam podałem linka powstane 5GW magazynów , ile jest obecnie doszukaj ... to oczywiście kropla w morzu , ale jak już pisałem OZE + MAGAZYNY wyjdą taniej niż atom , takie mamy realia na dziś .

    Dodano po 13 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Zrób coś realnego - pokaż że można... a nie dawaj linków do jakiś stronek.
    pv na moim dachu leży już drugi rok i to nie jako eksperyment , ani fanaberia
    tplewa wrote:
    bo mnie na to stać
    . Brałem też udział w stawianiu farm wiatrowych na początku boomu , także daruj sobie...

    Dodano po 3 [minuty]:

    tplewa wrote:
    życie nie polega (choć wiem teraz to norma), na dotacjach, dopłatach, żebraniu kasy z UE itd. tylko na działaniu za swoje pieniądze - wtedy człowiek uczy się najlepiej co jest realne, co jest opłacalne.
    mam pv za swoje pieniądze , to o niebo lepsza inwestycja niż trzymanie kasy w skarpecie , czy na koncie oszczędnościowym i pewnie nie jedna inwestycja w jakiś 'złoty interes' .

    Dodano po 1 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Ta z ciekawości powiedz mi jaki obszar zajmie farma PV o mocy budowanej elektrowni EJ. Powiedz mi ile będzie kosztować działka ziemi którą zajmą te PV. Następnie powiedz w jakich godzinach i w jakich miesiącach możemy liczyć na deklarowaną moc
    siedzisz w temacie to powinienes wiedzieć .

    Dodano po 4 [minuty]:

    tplewa wrote:
    dodam że dla EJ nie ma problemu czy świeci słońce czy nie.
    ma za to inne problemy , np chłodznie , pewnie nie słyszałeś ,że Wisła miała w tym roku 40cm , toż to strumyk . Którys rok wstecz z tego powodu ograniczano moce w elektrowniach weglowych . Co mieli Francuzi w tym roku pewnie tez nie wiesz...
    Quote:
    Agencja Reutera zbyt wysoka temperatura wody i zbyt powolny przepływ sprawiły, że produkcja prądu przez sześć reaktorów atomowych została ograniczona 25 lipca rano, a dwa zostały wyłączone, ponieważ nie można ich wystarczająco ochłodzić.

    https://www.wnp.pl/energetyka/francja-wylacza...owe-z-powodu-upalow-i-suszy,350157_1_0_0.html

    ale co tam idźmy w atom :lol: bo jest 'the best' .

    Dodano po 1 [minuty]:

    tplewa wrote:
    magazyny energii (jakie ogniwa chcesz użyć)
    żadne , nie tędy droga .

    Dodano po 6 [minuty]:

    tplewa wrote:
    jak będziesz te działki zdobywał - kupisz od ludzi czy może wywłaszczysz setki osób z ziemi jaką posiadają ? A może lasy państwowe wytniesz i tam postawisz te panele ? Zastanawiałeś się nad czymś takim ?
    oczywiście i już o tym nawet pisałem w postach (z linkami ) nikt nikogo nie bedzie przesiedlał jak pod drogi
    https://www.polska2041.pl/finanse/news-pge-idzie-w-oze,nId,3189127

    w poscie 888 masz kolejne trzy lokalizacje ( w linkach) wystarczy zerknąć , ale nie nie będziesz się zniżał do mojego poziomu :please:

    Dodano po 3 [minuty]:

    tplewa wrote:
    Natomiast dla porównania znowu masz kraj o którym wspomniałem gdzie masz klimat idealny do budowy elektrowni słonecznych, mają największą taką elektrownie.
    siedząc w temacie pv powinienes wiedziec ,że goracy klimat nie jest najlepszy , pokazałes kolejny raz braki w wiedzy ,a innych sie czepiasz
    tplewa wrote:
    Poziomem nauczania już dogoniliśmy EU - bo poziom dna obserwuję ostatnio próbując skompletować dwa zespoły po dziesięć osób i to oferując kasę jaką oferują firmy na zachodzie...


    Dodano po 4 [minuty]:

    tplewa wrote:
    gdyby nie przymus komunistycznej UE do kupowania energii z OZE to nikt by tego nie robił - bo nie jest to opłacalne ekonomicznie (jak mówimy o dużej skali)
    tak , tak , a świstak siedzi i zawija te sreberka :lol:

    Quote:
    Według raportu, obecnie koszt wytwarzania energii z elektrowni fotowoltaicznych sięga 36-44 USD/MWh, koszt energii wiatrowej na lądzie wynosi 29-56 USD/MWh, natomiast koszt energii z elektrowni jądrowych szacowany jest na 112-189 USD/MWh.


    Dodano po 12 [minuty]:

    Pi111 wrote:
    Elektryczność jest niezbędna w nowoczesnym życiu. Zapotrzebowanie na energię elektryczną stale rośnie od ponad 100 lat, a prognozy pokazują, że będzie się ono utrzymywać, gdyż wiele części świata będzie się nadal rozwijać i ponieważ większe wykorzystanie energii elektrycznej toruje drogę do dekarbonizacji. Ponad miliard ludzi na całym świecie wciąż żyje w ciemności, bez dostępu do prądu elektrycznego. Ludzkość ma obowiązek uczenia się i wyciągania wniosków ze swojej przeszłości - każdy ma prawo cieszyć się nowoczesnym stylem życia, nie wyrządzając przy tym szkody ani sobie ani planecie.
    no tak , postawmy kilkadziesiąt EJ w Afryce (bez wody) i ciagnijmy kabelki do każdej wioski , albo jeszcze lepiej ciągnijmy te kabelki za ludami wędrownymi . A może chcecie ładować ich wioski bezprzewodowo (jeśli taka technologia istnieje) :lol:

    A tym czasem
  • #898
    gaz4
    Level 33  
    tplewa wrote:
    Inna sprawa nawet jak twierdzimy że EJ jest droga to w stosunku do czego i gdzie są realne wyliczenia innych rozwiązań.


    Jest droga w stosunku do wymagań UE dot OZE. Już w przyszłym roku będziemy z tego rozliczani, a jest bardzo, bardzo krucho. I co gorsza nie widać szans na poprawę bo skostniały system nie wchłonie tyle "zielonej" energii ile musimy wytworzyć.

    UE wymaga aby Polska miała 15% OZE w stosunku do energii końcowej. Tej zużywamy ok. 800 TWh rocznie, a obecny udział OZE wynosi ok. 10%. Czyli brakuje ok. 40 TWh "zielonej" energii i jeżeli jej nie wytworzymy zapłacimy za transfery statystyczne. Większość szacunków krąży wokół 8 mld zł rocznie ale fakt, że Niemcy, Francja i kilka inny dużych konsumentów energii też nie wykonają swoich norm można te obliczenia zweryfikować. W górę, osobiście obawiam się wytransferowania kilkunastu mld w 2020r!

    Zdrowy rozsądek nakazuje najpierw wykonać to czego pod groźbą kary od nas wymagają. A tu jest tak źle, że gorzej już chyba być nie może. OZE w ciepłownictwie sieciowym doszło do ściany i niewiele już da się tam zrobić. W transporcie jest na szczątkowym poziomie, a 10% udział biopaliw wywoła taki wzrost cen benzyny i ON, że kierowcy zrobią rewolucję. Indywidulanie spalane gaz, węgiel itp niczego w OZE nie muszą robić więc wytworzenie brakujących 40 TWh spadnie wyłacznie na elektroenergetykę. Jak je wytworzyć? Wiatraki lądowe zostały wycięte z rynku ustawą odległościową. Morskie na razie są tak drogie, że płacenie za transfery bardziej się kalkuluje. Sucha biomasa jest wykorzystana w niemal maksymalnym stopniu, a mokra może być używana w bardzo drogich biogazowniach. Na dodatek nie da się z tego źródła dużo uzyskać więc zostaje PV.

    Teraz kilka liczb. Brakuje 40 TWh, wkrótce mają się pojawić aukcje na wiatraki które dostały pozwolenie na budowę przed wejściem ustawy 10H. Do tego trochę biomasy itp drobiazgów, w sumie może uzyskamy z tego 10 TWh. Dla brakujących 30 TWh zostaje PV - mamy 5 mln prywatnych dachów, wystarczy 4 kW na każdym i mamy 20 TWh rocznej produkcji. 10 GW PV na nieużytkach, fabrykach, parkingach więc teoretycznie bez żadnego problemu dałoby się zrobić unijną normę.

    W praktyce niemożliwe bo maksymalny popyt na moc latem wynosi ok. 25 GW. Czyli gdybyśmy mieli 30 GW w PV to notorycznie byłaby ona odłączana od sieci co zredukuje produkcję o kilka TWh. Dodajmy do tego wiatraki i inne OZE które latem nie będą miały gdzie sprzedać produkcji i braki sięgną kilkunastu TWh, a to oznacza ponad 2 mld zł transferów. Wstawmy do tej układanki EJ, a okaże się, że 6 miesięcy będzie stała bezczynnie bo Polska musi stawać na głowie aby wykonać zaledwie 15% udział OZE w miksie. A UE ma coraz większy apetyt i w 2030 mogą karać za mniej niż 30%. Bez poważnej reformy naszej infrastuktury energetycznej będziemy skazani na nieustanne płacenie kar. Ew. można dokonać zmiany prawa by opłatami za OZE obciążyć także gaz i inne zwolnione do tej pory paliwa, a nie wszystko wrzucać na prąd gdzie nota bene w 2020 będzie ok. 15% OZE. Jak gaz, paliwa itp podrożeją konsumpcja z pewnoscią spadnie więc może (z naciskiem na może) uda się wykonać cel. Na razie wszystko to mrzonki, transfery statystyczne są nieuniknione.

    Czy zwolenników EJ stać na wyrzucanie pieniędzy w błoto czyli zakup li tylko papieru za grube miliardy? To jest ukryty koszt wszystkich inwestycji wypychajacych z rynku OZE, EJ nie wyłączając. Konsekwencje transferów dla polskiej gospodarki bedą bardzo, bardzo dotkliwe.

    https://pl.tradingeconomics.com/poland/current-account

    Odejmijmy od tego 2 mld euro i mocno spadamy pod kreskę. Po pewnym czasie może być jak w Turcji która kilkanaście lat temu zeszła pod kreskę i tak jej zostało:

    https://pl.tradingeconomics.com/turkey/current-account

    Doprowadziło to do załamania kursu ich waluty co znowu wyrównało bilans. Bo ten jak w piosence Jana Kaczmarka zawsze musi wyjść na zero. Jak od 2020r nie bedziemy eksportowali na dodatkowe 2 mld euro kiedyś złoty zacznie się osłabiać i w konsekwencji będziemy importowali mniej na ok. 2 mld euro. Który scenariusz wybierają przeciwnicy OZE: będą więcej produkowali w zamian za "zielony" papier czy w związku z koniecznością jego zakupu ograniczą kupno zagranicznych towarów? Od niemieckiej chemii i ruskiego gazu zaczynając na furach i komórach kończąc.