Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

retrofood 13 Oct 2019 20:58 112854 4253
Fluke Kamera Termowizyjna
  • #931
    Mobali
    Level 38  
    _jta_ wrote:
    Nigdy w porównywalnym tempie.
    Wielokrotnie, bywało też że nawet w szybszym tempie.
    _jta_ wrote:
    Tylko drobna część zmian jest efektem przemian naturalnych...
    A skąd o tym wiesz?
    _jta_ wrote:
    ..nauka to rzetelnie zbadała i ustaliła
    Wszystko zależy od tego, z jakiej "nauki" się korzysta. Akurat w tej kwestii środowisko badaczy jest dość mocno podzielone.
  • Fluke Kamera Termowizyjna
  • #932
    _jta_
    Electronics specialist
    Mobali wrote:
    Wielokrotnie, bywało też że nawet w szybszym tempie.

    A kiedy? I skąd masz taką informację? Tylko chodzi o zmiany klimatu, nie lokalne podgrzanie przez np. uderzenie asteroidy.

    Mobali wrote:
    A skąd o tym wiesz?

    Zobaczyłem dane z badań naukowych. Zmierzono (pomiary spektroskopowe promieniowania Ziemi w podczerwieni ze sztucznych satelitów, porównanie danych z1980 i 1997), o ile więcej ciepła nie ucieka w Kosmos z powodu gazów cieplarnianych i zestawiono to ze wzrostem temperatury wody w oceanach, zmierzonym przez pływające w nich sondy głębinowe - okazało się, że jest piękna zgodność - dowód na to, że Ziemia nagrzewa się z powodu gazów cieplarnianych. Zbadano skład izotopowy tych gazów - przyrost okazał się mieć taki, jak w paliwach kopalnych.

    Mobali wrote:
    Wszystko zależy od tego, z jakiej "nauki" się korzysta. Akurat w tej kwestii środowisko badaczy jest dość mocno podzielone.

    Mam wrażenie, że nie badaczy, co najwyżej pseudonaukowców. Masz może namiary na tezę, jakoby ocieplenie nie było głównie "zasługą" działalności człowieka, postawioną przez badacza klimatu (takiego, który zapoznaje się z aktualnymi wynikami pomiarów) w ostatnich latach? Tylko nie przytaczaj tez postawionych pół wieku temu i dawno obalonych przez wyniki pomiarów, bo istotnie było takich w przeszłości sporo - dopiero dokładniejsze pomiary rozstrzygnęły, które tezy były prawdziwe, które nie.

    Wrócę jeszcze do określenia o ocaleniu Ziemi - chodzi o ocalenie jej jako planety nadającej się do życia na niej ludzi - takiej, jaką jeszcze dzisiaj mamy.
  • #933
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Xantix wrote:
    Czy zagłada gatunku ludzkiego równa się zagładzie Ziemi?

    Dla mnie tak, dla Ciebie (i kilku innych) pewnie się nie równa, ale tak naprawdę nie ma to najmniejszego znaczenia.

    Dodano po 4 [minuty]:

    _jta_ wrote:
    okazało się, że jest piękna zgodność - dowód na to, że Ziemia nagrzewa się z powodu gazów cieplarnianych.

    To też nie ma najmniejszego znaczenia czy "z powodu" czy tylko "z częściowego powodu". Tak czy inaczej, gazy cieplarniane "dokładają" cegiełkę do wzrostu temperatury, a przypominam sceptykom, że osiągnięcie pułapu krytycznego zapoczątkuje proces samoistny uwalniania metanu z oceanów oraz wiecznej zamarzliny w takiej ilości, że już się niczego cofnąć nie da. Nawet rezygnując z ognisk.
  • #934
    Sstalone
    Level 30  
    To jak to jest? Czy ocieplenie klimatu zmniejszy zapotrzebowanie na energię i elektrownię...

    Może ja się mylę, ale również OZE które ma być magazynowane wpływa na nagrzewanie się Ziemii, a elektrownia jądrowa jest przecież chłodzona, gdzieś to wszystko również jest uwalniane do atmosfery, więc moim zadaniem cynizmem jest ograniczanie się do gazów cieplarnianych, a niby jak ograniczyć produkcję metanu przez stada zwierząt i ludzi...
  • #935
    _jta_
    Electronics specialist
    Sstalone wrote:
    To jak to jest? Czy ocieplenie klimatu zmniejszy zapotrzebowanie na energię i elektrownię...

    Raczej zwiększy - energia będzie potrzebna do zasilania klimatyzacji.

    Sstalone wrote:
    Może ja się mylę, ale również OZE które ma być magazynowane wpływa na nagrzewanie się Ziemii,

    Tu może być różnie: jeśli wykorzystuje się energię wiatru, wody w rzekach, falowania mórz, to od tego energii, która ostatecznie przemieni się w ciepło, nie przybywa. Z fotowoltaiką może być inaczej, jeśli umieści się ją na jasnym podłożu - będzie pochłaniać więcej światła, a więc ostatecznie będzie dodawać ciepła na Ziemi - i to głównie poprzez nagrzewanie się od Słońca, energia wytworzonego prądu, która ostatecznie przemieni się w ciepło, da go znacznie mniej (do rozważenia: jakby tak zbudowano fotowoltaikę, która by wypromieniowywała ciepło w Kosmos?). Magazynowanie ciepła przez kolektory słoneczne raczej będzie wymagało zwiększenia pochłaniania światła Słońca, więc od tego ciepła będzie przybywać. Elektrownia atomowa wytwarza chyba ze 2-3 więcej ciepła, niż energii elektrycznej.

    Ale we wszystkich tych przypadkach wytwarzanie ciepła towarzyszy produkcji energii elektrycznej - można zlikwidować taką elektrownię, i wtedy dalszy dopływ ciepła ustaje, ciepło ucieka w Kosmos i wracamy do sytuacji początkowej. W przypadku CO2 jest inaczej: spalony węgiel daje CO2, który zatrzymuje na Ziemi ciepło, w ilości około 12 razy większej od wytworzonego przez samo spalanie, na setki lat. To ma wpływ grube setki, a może i tysiące razy większy, niż ciepło towarzyszące działaniu elektrowni OZE/atomowych.

    Sstalone wrote:
    niby jak ograniczyć produkcję metanu przez stada zwierząt i ludzi...

    Oby tylko ich nie karmić paszą wytworzoną przy użyciu paliw kopalnych, to węgla w obiegu od tego nie przybędzie. Jak zaczną np. ropę przetwarzać na margarynę, to będzie to wprowadzać węgiel z ropy do atmosfery. Ale dopóki węgiel zawarty w paszach pochodzi z roślin, które uprawia się obecnie, to ten metan zawiera tylko węgiel, który te rośliny wyłapały z atmosfery - nie przybywa go tam, on tylko wraca na swoje miejsce, by następne rośliny go wyłapywały. Hm... ktoś się orientuje, z czego jest produkowana margaryna? Bo może to już jest pochodna ropy?
  • Fluke Kamera Termowizyjna
  • #936
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    _jta_ wrote:
    Sstalone wrote:
    To jak to jest? Czy ocieplenie klimatu zmniejszy zapotrzebowanie na energię i elektrownię...

    Raczej zwiększy - energia będzie potrzebna do zasilania klimatyzacji.

    Też uważam, że zwiększy, nie tylko na klimę. Również na ogrzewanie, bo wahania temperatur będą wyższe, dojdzie też nawadnianie itd.

    Dodano po 1 [minuty]:


    Sstalone wrote:
    niby jak ograniczyć produkcję metanu przez stada zwierząt i ludzi...

    Wystarczy jeść mniej mięsa, czyli ograniczyć popyt. Produkcja (hodowla) szybko spadnie.
  • #937
    gaz4
    Level 33  
    _jta_ wrote:
    Sstalone wrote:
    niby jak ograniczyć produkcję metanu przez stada zwierząt i ludzi...

    Oby tylko ich nie karmić paszą wytworzoną przy użyciu paliw kopalnych, to węgla w obiegu od tego nie przybędzie. Jak zaczną np. ropę przetwarzać na margarynę, to będzie to wprowadzać węgiel z ropy do atmosfery. Ale dopóki węgiel zawarty w paszach pochodzi z roślin, które uprawia się obecnie, to ten metan zawiera tylko węgiel, który te rośliny wyłapały z atmosfery - nie przybywa go tam, on tylko wraca na swoje miejsce, by następne rośliny go wyłapywały. Hm... ktoś się orientuje, z czego jest produkowana margaryna? Bo może to już jest pochodna ropy?


    Na razie wyłacznie z ropy (oraz wody, to jedyny naturalny składnik) robi się sztucznie barwione i słodzone słodzikami kolorowe napoje. Ale kto wie, za jakiś czas może dojdziemy do margaryny ;)

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18050185#18050185

    W tym temacie na bazie danych IPCC policzyłem wpływ najważniejszych gazów na globalne ocieplenie. Przy czym od razu zaznaczę, że nie brałem pod uwagę gazów "ochładzajacych" klimat, a ich wpływ jest wyraźny. Zrobiłem tu 3 różne obliczenia:

    1) Wpływ dwutlenku węgla, metanu, ozonu oraz podtlenku azotu na wzrost temperatury na Ziemi. Tu wyraźnie przoduje CO2 z 0.73°, dalej CH4 z 0.24° oraz O3 z 0.17°.
    2) Wpływ poszczególnych kopalin na wzrost temperatury na świecie. Tu największy wkład ma ropa naftowa z 0.45°, na drugim miejscu węgiel z 0.33° na końcu gaz ziemny z 0.2°. Oczywiście nie miałem dostępu do pełnych danych więc można założyć spore odchyłki od uzyskanych wyników ale dopiero ±20% może zmienić kolejność!
    3) Rozkład udziału poszczególnych kopalin na globalne ocieplenie gdyby na świecie z węgla produkowano tyle energii ile obecnie z gazu i odwrotnie, z gazu tyle co obecnie z węgla. W takim wypadku ciągle przoduje ropa naftowa z 0.45°, na drugim miejscu plasuje się gaz ziemny z 0.3° i na końcu węgiel z 0.26°.

    Cała histeria związana z CO2 wynika z niezrozumienia tematu od chemii zaczynając. Winny jest dwutlenek węgla więc należy zlikwidować węgiel aby uratować planetę... A tu okazuje się, że głównym dostawcą gazów cieplarnianych jest ropa naftowa! Gdyby z węgla uzyskiwano tak mało energii jak z gazu to ta kopalina przestałaby się liczyć. Niestety wszelkiego rodzaju młodzieżowe "strajki klimatyczne" zamiast lekcji chemii pod chmurką bazują na nośnych hasłach typu "bilet na Marsa" i "Bełchatów największym trucicielem w Europie". A po protestach tatusiowie i mamusie zabierają swoje dzielne pociechy do samochodów i w najlepszym wypadku jadą do domu. Ale częściej do sklepu by kupić modny gadget sprowadzony z drugiego krańca świata lub inną paliwożerną zabawkę. Myślę, że tym można zakończyć temat przyszłych pokoleń i zakazu używania węgla jako zbiawienia dla świata. A może pomyliłem się w obliczeniach?
  • #938
    _jta_
    Electronics specialist
    Jakbyś prawidłowo policzył, to uzyskanie tej samej ilości ciepła ze spalenia węgla powinno dać prawie 2x większy wpływ na ocieplenie, niż gdyby spalono gaz, albo węglowodory. Dokładny współczynnik zależy od wartości opałowej - np. dla gazu ziemnego i węgla brunatnego z danych w Wikipedii wychodzi 1.979, ale dla węgla kamiennego już tylko 1.686. A z twoich wyników wychodzi 1.196, i że z węgla wytwarza się 1.38x więcej energii, niż z gazu.

    A że ropa naftowa też zawiera głównie węgiel (w ilości podobnej do typowego węgla kamiennego), to i spalania ropy należy zaprzestać (Greta Thunberg konsekwentnie odmawia latania samolotami ze względu na to, że spala się przy tym dużo ropy) - jakkolwiek ropa ma wartość opałową 2x większą od węgla kamiennego, 5x większą od brunatnego, więc przejście z węgla na ropę znacznie zmniejszy emisję CO2 - może między innymi dlatego obecnie z ropy uzyskuje się więcej energii, niż z węgla - przestawienie elektrowni z węgla na ropę pozwoliło łatwo zmniejszyć emisję CO2.
  • #939
    gaz4
    Level 33  
    _jta_ wrote:
    Jakbyś prawidłowo policzył, to uzyskanie tej samej ilości ciepła ze spalenia węgla powinno dać prawie 2x większy wpływ na ocieplenie, niż gdyby spalono gaz, albo węglowodory. Dokładny współczynnik zależy od wartości opałowej - np. dla gazu ziemnego i węgla brunatnego z danych w Wikipedii wychodzi 1.979, ale dla węgla kamiennego już tylko 1.686. A z twoich wyników wychodzi 1.196, i że z węgla wytwarza się 1.38x więcej energii, niż z gazu.


    Wartości opałowe dla poszczególnych paliw brałem z bazy KOBiZE. Licząc emisję z węgla najpierw sprawdziłem udział kamiennego i brunatnego, a następnie obliczyłem średnią ważoną. Sprawdziłem jeszcze raz licząc od końca i wychodzi:

    Ropa: 3491/4662=0.749 (KOBIZE 74.89 kg/GJ)
    Gaz: 1765/3309=0.533 (53.35 kg/GJ)
    Węgiel: 3490/3772=0.925 (kamienny 90.01, brunatny 114.27 kg/GJ)

    Aby uniknąć żmudnego przeliczania Mtoe na GJ uzyłem "jednostek masy CO2 na jednostkę energii" co w tym przypadku nie generuje błędów. Proporcje współczynników emisji też są zachowane więc nie wiem gdzie dostrzegasz błąd? Nie twierdzę, że go nie ma bo nikt nie jest nieomylny ale ja go nie potrafię znaleźć - w tym miejscu obliczenia są poprawne.

    Chyba wiem, przyjąłeś podaną energię jako wartości opałowe? To nie tak, podałem ile energii z poszczególnych paliw zużywa sie na świecie. Wg najnowszego raportu BP z węgla uzyskano 3772 Mtoe, a z gazu 3309 Mtoe. Czyli to nie ja się pomyliłem.

    Licząc wyłącznie emisję CO2 może wyjść, że jak zastąpimy węgiel gazem lub ropą będzie lepiej. Ale ja poszukałem informacji o emisji gazów cieplarnianych towarzyszących pozyskiwaniu w/w kopalin. I nie jest tak różowo jak się wydaje co także opisałem w tamtym temacie. Nie wspomniałem tam o sprawności która powoduje "cuda" w jakie strajkujący w imię obronyt klimatu uczeń nigdy nie uwierzy. Po prostu wiele się jeszcze musi nauczyć aby zabierać głos w tej sprawie. Typowa el. gazowo-parowa ma sprawnosć 55% co oznacza emisję na poziomie 107.9 kg CO2 na uzyskaną jednostkę energii końcowej. 107.9 kg CO2 wyemituje elektrociepłownia węglowa o sprawności ok. 84%, a w Polsce mamy nawet lepsze (np. Siekierki). Czyli w niektórych okolicznościach emisja CO2 z węgla kamiennego może być niższa niż z gazu. Dlaczego zatem tak wali się w węgiel nie patrząc na takie "oczywiste oczywistości" jak sprawnośc przetwarzania energii pierwotnej? Bo mamy zacofany system energetyczny gdzie dominują stare elektrownie więc węgiel sam się podstawia? To tak samo dobre/złe (niepotrzebne skreślić) paliwo jak gaz czy ropa. W polskich warunkach zapewnia dodatkowo bezpieczeństwo energetyczne , bezcenne w świecie gdzie surowce stają sie bronią.
  • #940
    _jta_
    Electronics specialist
    gaz4 wrote:
    Ropa: 3491/4662=0.749 (KOBIZE 74.89 kg/GJ)

    A "co tu jest co"? 74.89 kg/GJ to ilość CO2 wyemitowana podzielona przez wyprodukowaną energię? To by się z grubsza zgadzało z danymi z Wikipedii.

    Pytanie, jak liczysz sprawność dla elektrociepłowni, dla jakich warunków określasz sprawność elektrowni na gaz...? Choćby taka sprawa: elektrownia gazowa może znacznie szybciej od innych zmieniać generowaną moc (zmiana dopływu gazu robiona przez automat dokona się w sekundę, w węglowej mija trochę czasu, zanim węgiel wrzucony do pieca się rozpali), więc ma zastosowanie do szybkiego dopasowywania podaży mocy do zapotrzebowania. A to obniża sprawność.
  • #941
    elektronikq
    Level 24  
    czemu sprawność zostanie obniżona?
  • #942
    gaz4
    Level 33  
    _jta_ wrote:
    gaz4 wrote:
    Ropa: 3491/4662=0.749 (KOBIZE 74.89 kg/GJ)

    A "co tu jest co"? 74.89 kg/GJ to ilość CO2 wyemitowana podzielona przez wyprodukowaną energię? To by się z grubsza zgadzało z danymi z Wikipedii.


    Po prostu jeszcze raz dokonałem obliczeń ale w drugą stronę aby sprawdzić ich poprawność. Emisja CO2 podzielona przez energię pierwotną zawartą w danym paliwie = wskaźnik emisji na jednostkę energii.

    _jta_ wrote:
    Pytanie, jak liczysz sprawność dla elektrociepłowni, dla jakich warunków określasz sprawność elektrowni na gaz...? Choćby taka sprawa: elektrownia gazowa może znacznie szybciej od innych zmieniać generowaną moc (zmiana dopływu gazu robiona przez automat dokona się w sekundę, w węglowej mija trochę czasu, zanim węgiel wrzucony do pieca się rozpali), więc ma zastosowanie do szybkiego dopasowywania podaży mocy do zapotrzebowania. A to obniża sprawność.


    Biorę z informacji zawartych w necie. Są podawane przez inwestorów lub producentów i w tej chwili gros gazówek ma 55%. Najnowoczesniejsze konstrukcje Simensa sięgają 60% ale chyba są zbyt drogie bo mało kto je buduje. Dopasowywanie się do popytu może być zrealizowane także w EC, wystarczy ciepło magazynować w izolowanym zbiorniku i sprawność ogólna prawie się nie zmieni. Po drugie PEP 2040 uwzględnia tak duży udział el. gazowo-parowych, że nie bedą one pracowały jako stricte szczytowe. Będą tak jak we Włoszech zap... na okrągło bo komuś się zachciało walczyć z węglem zamiast zoptymalizować jego używanie. Spalany w kogeneracji czyli w bardzo wydajny sposób emituje tyle CO2 co el. gazowa.
  • #943
    Xantix
    Level 40  
    elektronikq wrote:
    czemu sprawność zostanie obniżona?

    Turbina gazowa jest silnikiem cieplnym wewnętrznego spalania analogicznie jak silnik tłokowy w samochodzie. I występują tutaj identyczne zależności. W samochodzie jazda z częstą zmianą obciążenia silnika (rozpędzanie i zwalnianie) skutkuje znacznie większym zużyciem paliwa niż jazda ze stała prędkością. Dokładnie to samo dzieje się z pracą turbiny gazowej w elektrowni na gaz.

    _jta_ wrote:
    w węglowej mija trochę czasu, zanim węgiel wrzucony do pieca się rozpali)

    W tym przypadku nie byłbym taki pewien czy sprawa z regulacją mocy węglówek rozbija się o szybkość rozpalania się węgla. Przecież elektrownie spalają pył węglowy, a więc szybkość jego spalania powinna być podobna do gazu. Moim zdaniem rzecz rozbija się o bezwładność cieplną samego kotła węglowego. Taki kocioł OP 650 ze stanu zimnego do stanu gotowości do pracy jest uruchamiany aż 12 godzin - tyle czasu trwa nagrzanie się dziesiątek ton stali z jakiej zbudowano kocioł do temperatury roboczej. Prawdopodobnie ta bezwładność cieplna przyczynia się też do tego, że elektrownia węglowa wolniej dostosowuje się do zmian obciążenia niż gazowa.
  • #944
    CHOPIN66
    Level 13  
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.
  • Helpful post
    #945
    Marcin125
    Level 21  
    CHOPIN66 wrote:
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.


    I to się nazywa 100% kłamstw...

    Dodano po 3 [minuty]:

    ... a jak tam referendum w sprawie budowy w Polsce elektrowni jądrowych na elektroda.pl? Ile osób jest za a ile przeciw i dlaczego onuce im z butów wystają?
  • #946
    CHOPIN66
    Level 13  
    Marcin125 wrote:
    CHOPIN66 wrote:
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.


    I to się nazywa 100% kłamstw...

    Dodano po 3 [minuty]:

    ... a jak tam referendum w sprawie budowy w Polsce elektrowni jądrowych na elektroda.pl? Ile osób jest za a ile przeciw i dlaczego onuce im z butów wystają?




    Niech kolega Marcin125 sobie poczyta zanim zacznie wypisywać 100% kłamstw :D
    https://wysokienapiecie.pl/10005-rekord-niemiec-100-zapotrzebowania-ze-zrodel-odnawialnych/
    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemcy-zamykaja-elektrownie-weglowe/v9db1zr
    https://gadzetomania.pl/12724,energia-atomowa-niemcy-w-2022-roku-wroca-na-drzewo
  • #947
    gaz4
    Level 33  
    Marcin125 wrote:
    ... a jak tam referendum w sprawie budowy w Polsce elektrowni jądrowych na elektroda.pl? Ile osób jest za a ile przeciw i dlaczego onuce im z butów wystają?


    Zgodnie z tą logiką absolutnej większości wystają onuce z butów. W 2018r na świecie z elektrowni jądrowych pozyskano 611.3 Mtoe (za najnowszym raportem BP). Dla porównania z elektrowni wodnych 948.8 Mtoe, a z pozostałych OZE 561.3 Mtoe. Patrząc na dynamikę na 99.9% można przyjąć, że obecnie produkcja energii z OZE jest większa niż z EJ i to już się nigdy nie zmieni.

    Gdy zobaczymy gdzie "używa się skarpetek" czyli jest więcej EJ niż OZE (bez hydro) to długo nie trzeba wyliczać: USA, Kanada, Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Węgry, Rumunia, Szwecja, Szwajcaria, Ukraina, Iran, Pakistan, Tajwan i Korea południowa. Ale trend jest taki, że coraz więcej państw uzyskuje przewagę OZE nad atomem, np. w 2018r chińskie proporcje były jak 2:1 (z hydro 6:1). Wkrótce z powyższej listy wypadnie Rumunia, Belgia i być może Finlandia - jak uruchomienie EPR będzie notowało kolejne opóźnienia stanie się to na dniach. A jak trend zostanie utrzymany w ciągu dekady w USA, Argentynie i Pakistanie też będzie więcej energii z OZE niż atomu. Nawet gdyby nasi "poszli w nowoczesność" i fundnęli nam max moc zapisaną w PPEJ to produkcja z wiatraków oraz paneli i tak będzie wyższa.

    Taka wspaniała technologia, a nawet Chiny już jej nie chcą - winne są onuce a nie koszty budowy, utrzymania w ruchu i likwidacji ;) No i oni nie budowali EJ by pozyskiwać z niej 4% prądu. Robili to by zapoznać się z technologią i zgodnie ze swoim zwyczajem sprzedawać własne wersje na całym świecie. A tu pech, nikt nie chce atomu więc im też się przyda psu na budę :)
  • #948
    Sstalone
    Level 30  
    Marcin125 wrote:
    CHOPIN66 wrote:
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.


    I to się nazywa 100% kłamstw...


    Kolego @Marcin125, nie używaj błędnych określeń, nie popartych żadnym argumentem.

    Gdzie widzisz kłamstwo w pierwszym zdaniu "Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !"? To jest wyłącznie opinia i apel autora tego zdania, ma on do tego prawo i jeżeli ten tekst jest zgodny z jego przekonaniami to na wariografie wyjdzie że mówi prawdę... :D

    Drugie zdanie jest pytaniem - "Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?" - a podobno nie ma złych pytań tylko odpowiedzi mogą być złe ... :D

    Więc Twoje "100%" mija się z prawdą, i lepiej powinieneś napisać szczegółowo z czym się nie zgadzasz, bo w taki sposób mnie Twój tekst nie przekonuje w 100%. :D
  • #949
    _jta_
    Electronics specialist
    Dobrych kilka lat temu poproszono mnie o ocenę programu energetyki jądrowej dla Polski. O ile pamiętam, nie planowano składowania odpadów u nas, tylko odsyłanie ich do przeróbki do dostawcy paliwa. Sprawa jakości wykonania jest rzeczywiście problemem. Koszt demontażu - w trakcie eksploatacji elektrownia jądrowa ma gromadzić fundusze na demontaż. Co do innych źródeł energii - oceniono, ile można uzyskać zmniejszenia emisji CO2 jakim kosztem dla każdego z tych źródeł (a także dla oszczędności, np. poprzez izolację cieplną budynków) - to są zależności nieliniowe, trochę można uzyskać małym kosztem, potem koszt rośnie szybciej, niż proporcjonalnie do tego, co się chce uzyskać - tych innych źródła i oszczędności nie wystarczy bez kosztów większych od EJ, żeby wystarczająco zmniejszyć emisję CO2.

    Ale poważnym problemem, który zasygnalizowałem, jest to, kto i jak będzie kierował EJ. Już wtedy (a to jeszcze rządziła inna ekipa, nie ta od Misiewicza) miałem powody do obaw o niestabilność naszego systemu, i możliwość obsadzenia na stanowiskach kierowniczych ludzi nieodpowiedzialnych. To, że ktoś nie ma pojęcia, jak kierować, a bierze za to pieniądze, to jeszcze pół biedy - tak bywało, gdy rządziła PZPR, ale wtedy zwykle kierujący słuchali rad mądrzejszych od siebie. Prawdziwy problem jest wtedy, gdy ideologia staje się ważniejsza od realiów, i kieruje się według ideologii - z EJ nie wolno tak robić. Już w tamtych (PZPR-owskich) czasach było powiedzenie, że partia jest jak babcia - nic nie słyszy, nic nie rozumie, a wszystkim chciałaby rządzić. Jakkolwiek w tamtych czasach rządziła mądrzej.

    W czasach PZPR uruchomiono w Polsce 5 reaktorów jądrowych (zbudowano 6) - najbardziej znane to Ewa 31 maja 1958, Maria 18 grudnia 1974; mniej znane: Anna 12 czerwca 1963, Agata w 1973, i Maryla 29 grudnia 1963; reaktor Wanda został zbudowany w Świerku, przetestowany, przewieziony do AGH w 1985 roku, i nigdy nie był używany.

    Reaktory fuzyjne to nie sprawa 30-40 lat, a raczej 80-100 - może dałoby się trochę przyśpieszyć, gdyby mieć więcej naukowców i więcej funduszy na prace nad tymi reaktorami, ale nie liczyłbym na czynnik ponad 2, może na skrócenie czasu o 20%.
  • #950
    Sstalone
    Level 30  
    gaz4 wrote:
    A tu pech, nikt nie chce atomu więc im też się przyda psu na budę :)


    To tak jak z uprawą wierzby na cele energetyczne albo strusiami na mięso..., był interes jak kupowali sadzonki albo jajka na rozmnożenie :D
  • #951
    CHOPIN66
    Level 13  
    _jta_ wrote:
    Dobrych kilka lat temu poproszono mnie o ocenę programu energetyki jądrowej dla Polski. O ile pamiętam, nie planowano składowania odpadów u nas, tylko odsyłanie ich do przeróbki do dostawcy paliwa. Sprawa jakości wykonania jest rzeczywiście problemem. Koszt demontażu - w trakcie eksploatacji elektrownia jądrowa ma gromadzić fundusze na demontaż. Co do innych źródeł energii - oceniono, ile można uzyskać zmniejszenia emisji CO2 jakim kosztem dla każdego z tych źródeł (a także dla oszczędności, np. poprzez izolację cieplną budynków) - to są zależności nieliniowe, trochę można uzyskać małym kosztem, potem koszt rośnie szybciej, niż proporcjonalnie do tego, co się chce uzyskać - tych innych źródła i oszczędności nie wystarczy bez kosztów większych od EJ, żeby wystarczająco zmniejszyć emisję CO2.

    Taki jak już wcześniej napisem koszt 17mld euro i więcej podli w filmie dokumentalnym bodajże na Planet albo National Geographic kilka lat temu . Dlatego uważam ,że nas nie stać na budowę i tyle .
    _jta_ wrote:

    Ale poważnym problemem, który zasygnalizowałem, jest to, kto i jak będzie kierował EJ. Już wtedy (a to jeszcze rządziła inna ekipa, nie ta od Misiewicza) miałem powody do obaw o niestabilność naszego systemu, i możliwość obsadzenia na stanowiskach kierowniczych ludzi nieodpowiedzialnych. To, że ktoś nie ma pojęcia, jak kierować, a bierze za to pieniądze, to jeszcze pół biedy - tak bywało, gdy rządziła PZPR, ale wtedy zwykle kierujący słuchali rad mądrzejszych od siebie. Prawdziwy problem jest wtedy, gdy ideologia staje się ważniejsza od realiów, i kieruje się według ideologii - z EJ nie wolno tak robić. Już w tamtych (PZPR-owskich) czasach było powiedzenie, że partia jest jak babcia - nic nie słyszy, nic nie rozumie, a wszystkim chciałaby rządzić. Jakkolwiek w tamtych czasach rządziła mądrzej.

    Dlatego też otym wspomniałem , wiadomo jak się to skończyło w Czarnobylu. :D
    _jta_ wrote:

    W czasach PZPR uruchomiono w Polsce 5 reaktorów jądrowych (zbudowano 6) - najbardziej znane to Ewa 31 maja 1958, Maria 18 grudnia 1974; mniej znane: Anna 12 czerwca 1963, Agata w 1973, i Maryla 29 grudnia 1963; reaktor Wanda został zbudowany w Świerku, przetestowany, przewieziony do AGH w 1985 roku, i nigdy nie był używany.

    Reaktory fuzyjne to nie sprawa 30-40 lat, a raczej 80-100 - może dałoby się trochę przyśpieszyć, gdyby mieć więcej naukowców i więcej funduszy na prace nad tymi reaktorami, ale nie liczyłbym na czynnik ponad 2, może na skrócenie czasu o 20%.


    Te 30-40 lat to nie ja wymyśliłem tylko tak podawali naukowcy jakieś 2 lata temu :D ,że w okolicach 2050-2060 reaktory fuzyjne zaczną generować więcej energii niż zużywają . Nadzieją na są tu nadprzewodniki wysokotemperaturowe mające właściwości nadprzewodzące w temperaturze pokojowej . Reaktory takie zaczną wtedy stawać się opłacalne w zastosowaniach komercyjnych . Do tego czasu zostaną też pewnie opracowane na skalę masową folie fotowoltaiczne na bazie perowskitów .
  • #952
    Marcin125
    Level 21  
    CHOPIN66 wrote:
    Marcin125 wrote:
    CHOPIN66 wrote:
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.


    I to się nazywa 100% kłamstw...

    Dodano po 3 [minuty]:

    ... a jak tam referendum w sprawie budowy w Polsce elektrowni jądrowych na elektroda.pl? Ile osób jest za a ile przeciw i dlaczego onuce im z butów wystają?




    Niech kolega Marcin125 sobie poczyta zanim zacznie wypisywać 100% kłamstw :D
    https://wysokienapiecie.pl/10005-rekord-niemiec-100-zapotrzebowania-ze-zrodel-odnawialnych/
    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemcy-zamykaja-elektrownie-weglowe/v9db1zr
    https://gadzetomania.pl/12724,energia-atomowa-niemcy-w-2022-roku-wroca-na-drzewo


    Nie tyle kłamstw co moherowych bzdur.
    Odpowiadam:

    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    -na hałdach a reszta w powietrze. Nieszkodzi że w tym jest uran i tor + pół tablicy Mendeleja
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    - wy napewno tak.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    - naprawdę??? po 50-60 latach użytkowania ?
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    - a to dlatego niemce zbudowali gazociąg nord stream... żeby walczyć z CO2!
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    - oby zamachowcy atakowali TYLKO elektrownie jądrowe, ropo i gazociągi, tankowce... OBY !!!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    - w każdej spółce skarbu państwa siedzi jakiś figurant, zarządza ktoś inny...

    Jeszcze coś? chętnie stracę czas...
  • #953
    _jta_
    Electronics specialist
    Sstalone wrote:
    w okolicach 2050-2060 reaktory fuzyjne zaczną generować więcej energii niż zużywają

    Jest duże różnica między tym, że uda się zbudować reaktor, który da więcej energii, niż się w niego włoży, a tym, że będzie można produkować reaktory nadające się do użytku. Choćby taka sprawa, jak trwałość materiałów, z których się go zrobi, gdy będzie poddawany napromieniowaniu - reaktor fuzyjny wytwarza sporo neutronów, np. D+T->He4+n, a prawie każdy materiał "naświetlony" neutronami staje się radioaktywny, do tego może się rozsypać z powodu rozpadania się atomów (powstają z nich atomy innych pierwiastków, przy rozpadzie jądro jest odrzucane - na ogół to powoduje zmniejszenie wytrzymałości materiału) - trzeba zbadać, jakie materiały zapewnią największą trwałość, i jak długo taki reaktor będzie mógł działać, zanim trzeba będzie wymieniać jego elementy na nowe. Na to trzeba dziesięcioleci...

    Rozumiem, że nadprzewodniki byłyby do elektromagnesów, żeby nie tracić w nich energii?
  • #954
    Mobali
    Level 38  
    _jta_ wrote:
    Na to trzeba dziesięcioleci...
    Dokładnie! Jest spora różnica pomiędzy teoretycznym rozwiązaniem problemu, stabilnym i działającym prototypem i wdrożeniem pewnych rozwiązań w skali przemysłowej. Warto tez brać pod uwagę kwestię kosztów w początkowym okresie upowszechniania się każdej technologii. To że "coś jest" wcale jeszcze nie znaczy, że jest realne ;-)
  • #955
    CHOPIN66
    Level 13  
    Marcin125 wrote:
    CHOPIN66 wrote:
    Marcin125 wrote:
    CHOPIN66 wrote:
    Obyśmy nigdy nie zbudowali elektrowni jądrowe !
    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    Jeśli już wracać do energetyki jądrowej to za 30-40 lat kiedy zostaną udoskonalone reaktory fuzyjne .Które są w 100% bezpieczne , i nie wytwarzają odpadów promieniotwórczych.


    I to się nazywa 100% kłamstw...

    Dodano po 3 [minuty]:

    ... a jak tam referendum w sprawie budowy w Polsce elektrowni jądrowych na elektroda.pl? Ile osób jest za a ile przeciw i dlaczego onuce im z butów wystają?




    Niech kolega Marcin125 sobie poczyta zanim zacznie wypisywać 100% kłamstw :D
    https://wysokienapiecie.pl/10005-rekord-niemiec-100-zapotrzebowania-ze-zrodel-odnawialnych/
    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemcy-zamykaja-elektrownie-weglowe/v9db1zr
    https://gadzetomania.pl/12724,energia-atomowa-niemcy-w-2022-roku-wroca-na-drzewo


    Nie tyle kłamstw co moherowych bzdur.
    Odpowiadam:

    Po pierwsze gzie miały by być składowane odpady radioaktywne ?
    -na hałdach a reszta w powietrze. Nieszkodzi że w tym jest uran i tor + pół tablicy Mendeleja
    Po drugie wątpiłbym w bezpieczeństwo takiej elektrowni znając tendencję podwykonawców do partactwa . Przecież my nie umiemy nawet zbudować drogi która wytrzyma powiedzmy 10 lat bez remontu.
    - wy napewno tak.
    Po trzecie koszt demontażu takiej elektrowni jądrowej to pond 17mld euro !
    - naprawdę??? po 50-60 latach użytkowania ?
    Po czwarte są inne bardziej wydaje ,źródła energii jak choćby : energetyka wiatrowa , słoneczna , wodna , biogazownie rolnicze , klastry energetyczne . Świadczą o tym Niemcy gdzie 80% energii jest produkowane z OZE! zresztą Niemcy do 2020 roku planują wygasić wszystkie elektrownie atomowe .Już teraz stopniowo wygaszają też elektrownie węglowe .
    - a to dlatego niemce zbudowali gazociąg nord stream... żeby walczyć z CO2!
    Po piąte staniemy się atrakcyjnym celem dla potencjalnych zamachowców!
    - oby zamachowcy atakowali TYLKO elektrownie jądrowe, ropo i gazociągi, tankowce... OBY !!!
    Po szóste zraz politycy zaczęli by kombinować jak umieścić na stanowiskach kierowniczych takich " Misiewiczów" nie mających kompletnie pojęcia jak taką elektrownią atomową zarządzać ,a byli by pierwsi do wyciągania pieniędzy.
    - w każdej spółce skarbu państwa siedzi jakiś figurant, zarządza ktoś inny...

    Jeszcze coś? chętnie stracę czas...

    To kolega pisze totalne bzdury !!! trzymała na świeżym powietrzy odpady radioaktywne ? Owszem trzyma się ale w specjalnych zbiornikach z ciężką wodą gdzie paliwo dogasa potem paliwo wywozi na składowiska podziemne , które są najczęściej robione w nieczynnych kopalniach albo zalewa się betonem w dołach.
    EJ to nie byle fabryka czy EWęg. gzie jak dojdzie do katastrofy to nic się nie stanie -nie ,stanie się - dojdzie do katastrofy ekologicznej i skażenia na co najmniej 20tys.LAT !! nie mówiąc już o masowych zachorowaniach na raka .
    Było już o tym pisane w wielokrotnie.
    _jta_ wrote:
    Sstalone wrote:
    w okolicach 2050-2060 reaktory fuzyjne zaczną generować więcej energii niż zużywają

    Jest duże różnica między tym, że uda się zbudować reaktor, który da więcej energii, niż się w niego włoży, a tym, że będzie można produkować reaktory nadające się do użytku. Choćby taka sprawa, jak trwałość materiałów, z których się go zrobi, gdy będzie poddawany napromieniowaniu - reaktor fuzyjny wytwarza sporo neutronów, np. D+T->He4+n, a prawie każdy materiał "naświetlony" neutronami staje się radioaktywny, do tego może się rozsypać z powodu rozpadania się atomów (powstają z nich atomy innych pierwiastków, przy rozpadzie jądro jest odrzucane - na ogół to powoduje zmniejszenie wytrzymałości materiału) - trzeba zbadać, jakie materiały zapewnią największą trwałość, i jak długo taki reaktor będzie mógł działać, zanim trzeba będzie wymieniać jego elementy na nowe. Na to trzeba dziesięcioleci...

    Rozumiem, że nadprzewodniki byłyby do elektromagnesów, żeby nie tracić w nich energii?

    Dlatego napisałem ,że zaczną się stawać opłacalne co nie oznacza masowego wysypu elektrowni .
    Tak , chodzi o elektromagnesy:D , z tymi neuronami nie byłbym taki pewny że będą uciekały na zewnątrz, cała plazma która powstaje w takim reaktorze jest zamknięta w pętli bardzo silnego pola magnetycznego.

    A to dobre :lol:
    https://whatnext.pl/12-latek-zbudowal-w-domu-reaktor-fuzyjny/
    https://www.parkiet.com/Gospodarka---Swiat/30...reaktor-jadrowy-za-mniej-niz-500-dolarow.html
    Wygląda na to ,że termin 30-40 lat jet jednak realny
    https://whatnext.pl/reaktor-termojadrowy-wend...-jest-bliski-osiagniecia-rekordowych-wynikow/ .
  • #957
    Marcin125
    Level 21  
    cuuube wrote:
    http://www.national-geographic.pl/ludzie/czas-polowicznego-rozpadu-smiertelna-spuscizna-amerykanskich-odpadow-nuklearnych


    ...daj mi podobny artykuł o węglu, co robi się z popiołami, spalinami z elektrowni, ile te popioły i spaliny zawierają uranu, toru itd, ile górników zginęło w kopaniach, ilu zmarło na choroby "po".

    i ile ludzi zabiła OZE z wody:
    https://businessinsider.com.pl/polityka/katas...-tamy-banqiao-zabrala-171-tys-istnien/nbzrrfp
  • #958
    _jta_
    Electronics specialist
    CHOPIN66 wrote:
    z tymi neuronami nie byłbym taki pewny że będą uciekały na zewnątrz,

    Nie mają ładunków, więc pole magnetyczne ich nie zatrzyma. I z łatwością przenikną przez np. metr ołowiu. Metr wody/parafiny, a za nim parę mm blachy kadmowej wyłapie prawie wszystkie.

    Co do tych informacji ze stron https://whatnext.pl/ i https://www.parkiet.com/ - przede wszystkim są bardzo niejasne, nie wiadomo, co poprzekręcano. Natomiast wiem, ze znacznie bardziej wiarygodnego źródła, że zbudowano miniaturowe urządzenie do przeprowadzania reakcji jądrowych (w tym możliwa jest synteza helu z deuteru), wykorzystując kryształ piroelektryczny. Takie urządzenie może być mniejsze od pudełka zapałek, i wystarczy je ogrzać (np. płomieniem świecy), żeby zaczęło działać. Ale skala uzyskiwanych reakcji jest niewielka - wystarcza na jakiś pokaz demonstrujący działanie detektora promieniowania. Zasada działania: kryształ przy ogrzaniu wytwarza silne pole elektryczne, które jonizuje atomy gazu i nadaje jonom dużą szybkość.
  • #959
    cuuube
    Level 29  
    Marcin125 wrote:
    co robi się z popiołami, spalinami z elektrowni, ile te popioły i spaliny zawierają uranu, toru itd, ile górników zginęło w kopaniach, ilu zmarło na choroby "po".
    i to wystarczy co się z nimi robi, następnych nam nie potrzeba .

    Dodano po 2 [minuty]:

    Marcin125 wrote:

    i ile ludzi zabiła OZE z wody:
    co do zapory , to podobnie jak Fukushima winna pogoda i człowiek.
  • #960
    zeppelin60
    Level 14  
    cuuube wrote:
    Marcin125 napisał:
    co robi się z popiołami, spalinami z elektrowni, ile te popioły i spaliny zawierają uranu, toru itd, ile górników zginęło w kopaniach, ilu zmarło na choroby "po".
    i to wystarczy co się z nimi robi, następnych nam nie potrzeba .

    Kolegom się najwyraźniej mylą odpady radioaktywne z wypalonym paliwem. To drugie wraca do dostawcy paliwa do przerobu.
    Te pierwsze, jak np. wymieniane napromieniowane części/urządzenia, wkłady filtrów, osady z filtracji obiegu pierwotnego (zestalone/zeszkliwione w beczkach) gromadzi się na składowiskach jak te w Różanie (oczywiście trzeba zbudować nowe). Ilość tych odpadów jest nieporównywalna z ilością popiołów i żużla z węglowej elektrowni klasycznej ( zapraszam ekologów na takie składowisko w pobliżu Bełchatowa...).