Pomijając fakt możliwości realnego działania urządzeń MacGyvera, praktycznie każdemu zdarza się czasami zrobić coś kreatywnego co tymczasowo działa. Taka prowizorka często nie jest powodem do dumy, ale można tak chwilowo uratować sytuację, coś sprawdzić. Oczywiście nie zawsze można (i wolno) wykonać taki pokaz swojej twórczości
Czy uruchomiliście coś prowizorycznie stosując rozwiązania "w stylu MacGyvera"?
Z rozwiązań terenowych, które niestety pamiętam
to lutowanie zapalniczką, aspiryna do usuwania izolacji z drutów nawojowych, stosowanie zasilaczy zewnętrznych aby "uzupełnić" jedno z brakujących napięć uszkodzonego oryginalnego zasilacza, oraz stosowanie przewodu koncentrycznego jako odsysacza do cyny i wszelkiego rodzaju anteny z kawałka drutu aby sprawdzić czy odbiornik działa poprawnie bez dostępu do prawdziwej instalacji antenowej. Do tego oczywiście taśma klejąca, "trytki" i klej termiczny.
Działało, ale ważne aby po takim prowizorycznym sprawdzeniu, poprawić odpowiednimi środkami...
Tutaj przykład jak zrobić "lutownicę" transformatorową z transformatora toroidalnego:
Źródło:
https://www.youtube.com/watch?v=F2GywQ10dZI
Czy uruchomiliście coś prowizorycznie stosując rozwiązania "w stylu MacGyvera"?
Z rozwiązań terenowych, które niestety pamiętam
Działało, ale ważne aby po takim prowizorycznym sprawdzeniu, poprawić odpowiednimi środkami...
Tutaj przykład jak zrobić "lutownicę" transformatorową z transformatora toroidalnego:
Źródło:
https://www.youtube.com/watch?v=F2GywQ10dZI
Fajne? Ranking DIY