Akumulator ma 12-12,1Volta, odkręciłem cele żadnych dziwnych osadów nie widać, elektrolit przejrzysty tyle że do środkowych czterech celi musiałem dolać jakieś 10ml wody (żeby zakryło elektrodę) do jednej skrajnej celi weszło jakieś 20ml ale druga skrajna to aż 100ml - czy to dużo?
Prostownik ruszył i na razie po godzinie ładowania największe napięcie to 12,9-13,1V,
nie grzeje się nie syczy. Korki zostawiłem lekko poluzowane i minimalnie się pocą na obwodzie także jakiś proces zachodzi w środku
Akumulator parę lat ma jest nieznanej mi marki Topla pojemności 50Ah, i prądzie 420A. Auto to tylko 1,4 55KM więc taki wystarczy
Dodano po 9 [minuty]: elel napisał: Ogólnie akumulator powinno się ładować w przewiewnych pomieszczeniach. Zresztą prostowniki i akumulatory sprzedają z instrukcją obsługi więc powinieneś sobie poradzić.
w domu nie odważyłem się, jest w piwnicy, zamkniętej ale sporej i średnio ciepłe j ok 15st