Witam,
Pod falownik KEB o typu wejścia '230V AC/DC, 1/3 fazy' podałem zasilanie 3x380V i zaiskrzyło ... :/
Po wstępnych oględzinach uszkodzony jest warystor i termistory ale chyba reszta jest ok, ścieżek popalonych też nie widać.
Czy jest sens oddawać do naprawy taki falownik czy na złom?
Pod falownik KEB o typu wejścia '230V AC/DC, 1/3 fazy' podałem zasilanie 3x380V i zaiskrzyło ... :/
Po wstępnych oględzinach uszkodzony jest warystor i termistory ale chyba reszta jest ok, ścieżek popalonych też nie widać.
Czy jest sens oddawać do naprawy taki falownik czy na złom?