Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie w samochodzie - Żarówki zapalają się podczas jazdy

30 Lis 2018 11:09 474 12
  • Poziom 3  
    Witam, ostatnio wymieniłem sobie oświetlenie wewnętrzne samochodu na żarówki LED. Mam problem ponieważ zauważyłem, że zapalają się na chwilę podczas jazdy i szybko gasną. Czy ma na to wpływ wzrostu napięcia podczas pracy alternatora? Czy pomógłby może jakiś stabilizator napięcia? Jak tak to jaki?
  • Poziom 25  
    szwagier87 napisał:
    ... Czy ma na to wpływ wzrostu napięcia podczas pracy alternatora?...


    Raczej na stany nieustalone w instalacji.
  • Poziom 27  
    Witam.
    W pierwszej kolejność sprawdź, podmień czujnik temperatury.
    Dzieje się tak zarówno na zimnym jak i ciepłym silniku?


    Moderowany przez T5:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    Ostrzeżenie.

  • Poziom 26  
    Słabiej jakości ledy założyles. Zamontuj ponownie oryginalne żarówki i zobaczysz że będzie ok.
  • Poziom 43  
    szwagier87 napisał:
    Czy ma na to wpływ wzrostu napięcia podczas pracy alternatora?

    Nie, to uplywy w otwartych stykach wyłącznikow drzwiowych. Co to za ,,wehikul czasu" ? Ma moduł sciemniacza oświetlenia kabiny ?
  • Poziom 3  
    Jest to reno scenic 1 ,dodatkowo zauważyłem że kiedy żarówka mignie to zapali się czujnik jakby któreś drzwi lub bagażnik były nie zamknięte. Co do modułu to nie wiem czy go posiadam.
  • Poziom 3  
    Krzysztof Kamienski jak je wyjąć? Nie widze żadnych wkrętów, wygląda jakby były wciskane.
  • Poziom 3  
    Krzysztof Kamienski dzięki za pomoc.
  • Spec od Mercedesów
    szwagier87 napisał:
    dodatkowo zauważyłem że kiedy żarówka mignie to zapali się czujnik jakby któreś drzwi lub bagażnik były nie zamknięte

    No to mam przypowieść na tą okoliczność.
    Przyjechał facet autem, i zeznaje, że powyżej 200 km/h zapala mu się światło w kabinie. Ki czort? Albo raczej anioł stróż? Siadamy do maszyny, jedziemy - faktycznie: powyżej 200 światło się zapala, jak się zwolni - to gaśnie. Pominę tutaj poszczególne teorie i etapy sprawdzania tych teorii i przejdę do meritum: okazało się, że facet miał założony dodatkowy alarm (założony byle jak zresztą) i problem robiła domontowana krańcówka maski silnika: przy dużej prędkości maska unosiła się (w granicach luzu) na tyle do góry, że wyłącznik maski zwierał. Ponieważ natomiast poszczególne obwody nie były rozdzielone diodami - to sygnał z maski zapalał światło w kabinie. :)
  • Poziom 26  
    Powiem szczerze że czapki z głów😀Długo szukaliscie?