Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia SEP
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sąsiadowi odcięto licznik, ale i ja nie mam prądu!

01 Gru 2018 19:35 3528 67
  • Poziom 9  
    Mieszkam w bloku, na klatce mam 2 sąsiadów, nie jestem elektrykiem ale jakąś wiedzę podstawową o prądzie mam.
    Wczoraj jeden z sąsiadów się wyprowadził i elektrycy ściągnęli licznik energii.
    Od tej pory w moim mieszkaniu działa tylko oświetlenie w 2 pokojach.
    Wszystkie pozostałe pomieszczenia nie mają prądu (niżej jeszcze to wyjaśnię).

    Wezwany technik administratora stwierdził, że z punktu widzenia administracji wszystko jest OK i sobie poszedł.
    Wezwałem pogotowie energetyczne.
    Pogotowie stwierdziło, że to nie ich sprawa bo z ich punktu widzenia wszystko jest OK, na liczniku widać wskazania.
    Oczywiście zwróciłem ich uwagę, że awaria nastąpiła po wypięciu licznika sąsiada.
    Zbadali sterczące kable do licznika sąsiada - na jednym kablu była faza, pomimo wykręcenia bezpiecznika.
    Zaszli, więc do mnie do domu - okazało się, że np. w łazience w 2 dziurkach gniazdka była faza.
    Poprosiłem grzecznie, żeby zasymulowali obecność licznika sąsiada.
    Połączyli 2 przewody do licznika sąsiada i wszystko w moim domu ruszyło.
    Stwierdzili, że ktoś pomylił przewody zerowe przy instalacji szafki, zostawili połączone 2 przewody od licznika sąsiada (bo idzie weekend) ale nakazali zgłosić sprawę do naprawy przez administratora bo obecny stan grozi porażeniem.

    Moje 3 pytania:
    1. Mam licznik 1 fazowy - skoro był problem wyżej opisany dlaczego świeciło się światło w 2 pokojach?
    2. Czy tego typu pomyłka (zamienione zero z sąsiadem) może mieć wpływ na zawyżenie rachunków za prąd?
    3. Jak najlepiej dalej postąpić? Dzisiaj już ktoś się wprowadza do mieszkania sąsiada, być może w poniedziałek podłączą nowy licznik i niby wszystko będzie nadal działać!

    Z góry dzięki za pomoc.
  • Szkolenia SEP
  • Poziom 43  
    Tak na szybko, wychodzi że to Ty pobierałeś (częściowo) prąd od sąsiada.
    Trzeba wezwać kwalifikowanego elektryka, niech to wszystko sprawdzi.
  • Poziom 16  
    1. Elektrycy Ci wyjaśnili, pociągnięta Nka od sąsiada i u niego się rozłącza, to u Ciebie też.
    2.Nie, prąd ma wspólny powrót a nie źródło, jedyne co to mogło różnicówkę obalić.
    3.Elektryk Ci wyjaśnił, do Administracji bo grozi pożarem
  • Poziom 38  
    Gdyby była to pomyłka, to pradu by nie było w całym lokalu.
    Zostały przełączone tylko obwody tylko gniazdowe- wymowne.
    To nie jest pomyłka tylko celowe dzianie.
    Kiedyś wystarczyło, że przewód N był pociągnięty z zewnątrz i licznik nie naliczał opłat za energię.
    To niedopuszczalne, bo przewód.PEN, czy "zero"(jak wolą koledzy) służy do ochrony przeciwporażeniowej.
    Jak widać w obecnej sytuacji grozi porażeniem.
    Przewód z licznika powinien być ciągły do twojej rozdzielnicy.
    Nie jest, na dodatek są podłączenia do sąsiada w ścianach.
    Nie jest to pomyłka,tylko celowe działanie.
    Kiedyś wystarczyło że przewód N omijał licznik i licznik nie naliczał opłat za energię.
    Tu przewód N omjja licznik kolegi.
    Należy koniecznie wymienić WLZ z licznika do rozdzielnicy mieszkaniowej.
    Jak przyjdzie kontrola to ci zarzucą kradzież prądu.
    Bo prąd L1≠ prądowi N
    Finansowe kary za to są bardzo duże.
    Właściciel lokalu za obecny stan odpowiada- niezależnie kto to zrobił.

    Dodano po 3 [minuty]:

    RebellionArts napisał:
    1. Elektrycy Ci wyjaśnili, pociągnięta Nka od sąsiada i u niego się rozłącza, to u Ciebie też.
    Zrobili to to tylko na obwody gniazdowe ?
  • Szkolenia SEP
  • Poziom 9  
    Mam jedynie podstawową wiedzę na temat prądu ale wiedząc, że mam licznik 1 fazowy przy opisywanej kombinacji, jest dla mnie wielką zagadką dlaczego działało światło tylko w 2 pokojach, a wszystkie inne gniazda i światło padły. Stąd moje 1 pytanie - jak to możliwe?
    Tak dla wyjaśnienia jestem 1 i jedynym najemcą mieszkania, nigdy nic nie mieszałem z prądem. Mam nadzieję że to prosta pomyłka monterów z czasów inwestycji.
    W każdym razie jutro będzie elektryk, który będzie rozwiązywał problem. Mam nadzieję coś się dowiedzieć o stanie rzeczy. Dam znać na forum.
  • Poziom 38  
    zbychlew napisał:
    Stąd moje 1 pytanie - jak to możliwe?
    Napisałem koledze jak to powinno być, przewód ciągły do rozdzielnicy.
    A jest „wcinka” WLZ do sąsiada.
    Tylko na gniazdka – bo z gniazdek się ciągnie dużo prądu.
    zbychlew napisał:
    Tak dla wyjaśnienia jestem 1 i jedynym najemcą mieszkania, nigdy nic nie mieszałem z prądem
    Tekst nie jest przekonujący.
    zbychlew napisał:
    Mam nadzieję że to prosta pomyłka monterów z czasów inwestycji.
    Wygląda to na celową akcję.
    Jest „wcinka” do WLZ do sąsiada – jak to potraktuje nowy nabywca lokalu sąsiada ?
    Będzie przekonany, że tylko za swoją energię płaci ?
  • Specjalista elektryk
    CYRUS2 napisał:
    Wygląda to na celową akcję.
    Jest „wcinka” do WLZ do sąsiada – jak to potraktuje nowy nabywca lokalu sąsiada ?
    Będzie przekonany, że tylko za swoją energię płaci ?


    Niekoniecznie celowa akcja. Może zwykłe niedbalstwo i pójście na skróty. Nastąpiła przerwa w obwodzie gniazd, a było prościej podłączyć się pod przewód 0 sąsiada, więc tak zrobiono. I było git ;-) do czasu.
  • Poziom 9  
    Dzisiaj pojawił się elektryk z uprawnieniami. Po naprawie uzyskałem pismo o takiej treści (wyrzuciłem nazwę ulicy):

    "W dniu 4 grudnia 2018 dokonano przeglądu instalacji WLZ zasilającej układy pomiarowe lokali mieszkalnych w Słupsku przy ul. xxxx 11 – 19/20/21 i stwierdzono nieprawidłowości w układach połączeń przewodów WLZ na odcinku wyjście z układu pomiarowego – zasilanie lokali mieszkalnych 19/20/21.
    Powodem dokonania przeglądu było zgłoszenie lokatora mieszkania xxxx 11/21, po demontażu układu pomiarowego z lokalu mieszkalnego xxxx 11/19 wykonanego w dniu 30 listopada 2018r. Efektem demontażu układu pomiarowego był brak napięcia w obwodzie oświetlenia i gniazd sieciowych w lokalu xxxx 11/21, a mimo wszystko w 2 pokojach w obwodzie oświetlenia napięcie występowało – normalnie świeciły się żarówki. W gniazdach sieciowych występowały dwa bieguny dodatnie.
    W wyniku przeglądu stwierdzono, że przewody „ZERO” wychodzące z układów pomiarowych lokali mieszkalnych 19 i 21 były zamienione."

    Niestety, także dla elektryka było zagadką dlaczego świeciły się żarówki, nie uzyskałem na to odpowiedzi.
    Po zamianie przewodów na właściwe wszystko działa, a efekt ze świecącym światłem zniknął.

    Czy powinienem dalej drążyć temat, a jeśli tak, to jaką ścieżką?
    Czy potrafi ktoś wyjaśnić świecące żarówki po zamianie przewodów "ZERO" z sąsiadem kiedy u niego jest odłączony licznik i główny bezpiecznik?
  • Poziom 21  
    zbychlew napisał:
    Czy potrafi ktoś wyjaśnić świecące żarówki po zamianie przewodów "ZERO" z sąsiadem kiedy u niego jest odłączony licznik i główny bezpiecznik?

    Przecież masz odpowiedź powyżej. Pomieszane przewody zerowe obwodów. Część obwodów zamykała się przez przewód zerowy WLZ twojego mieszkania, a część przez WLZ sąsiada.
  • Poziom 43  
    opornik7 napisał:
    Przecież sąsiad ma zdemontowany licznik czyli jego wlz wisi w powietrzu.

    I być może z tego powodu (demontażu licznika sąsiada) autor ma zasilanie tylko w określonej części mieszkania, a nie na całości. (post #1)
  • Specjalista elektryk
    kokapetyl napisał:
    autor ma zasilanie tylko w określonej części mieszkania, a nie na całości. (post #1)

    Ja odni0słem się do wpisu
    kSmuk napisał:
    Część obwodów zamykała się przez przewód zerowy WLZ twojego mieszkania, a część przez WLZ sąsiada

    Nic się nie zamyka przez wlz sąsiada bo teoretycznie nie ma takiej opcji.
  • Poziom 9  
    Sorry za upierdliwość ale ja nadal tego nie rozumiem.
    Czy nie jest tak, że obwody w mieszkaniu buduje się na rozdzielnicy w tym mieszkaniu, a między rozdzielnicą a licznikiem jest 1 przewód zasilający?
    Z pisma wynika że były zamienione "ZERA" za licznikiem, ale przed rozdzielnicą w mieszkaniu.
    Wg mnie, to chyba jest logiczne, że powracające "ZERO" ze wszystkich obwodów w mieszkaniu wraca ostatecznie do tego samego punktu i przy liczniku to jest 1 przewód?
    Zatem jak to możliwe, że część moich obwodów zamknęło się w moim przewodzie a inna część w obwodzie sąsiada?
  • Poziom 43  
    opornik7 napisał:
    kSmuk napisał:
    Część obwodów zamykała się

    Zamykała się (czas przeszły) i było wszystko "OK" po zdemontowaniu licznika już się ne zamyka i powstał problem.
  • Specjalista elektryk
    zbychlew napisał:
    Zatem jak to możliwe, że część moich obwodów zamknęło się w moim przewodzie a inna część w obwodzie sąsiada?

    Upierdliwy ;) ale mądrze pisze. Narysujcie sobie schemat zasilania dwóch mieszkań i pokażcie w jaki sposób i gdzie mogą spotkać się te dwie instalacje po demontażu jednego licznika. Nie ma opcji aby część instalacji była pod napięciem po zdjęciu licznika poza nielegalnymi połączeniami w instalacji wewnętrznej.
    kokapetyl napisał:
    Zamykała się

    Masz rację, przegapiłem ten czas przeszły przed demontażem licznika.
  • Poziom 38  
    zbychlew napisał:
    Zatem jak to możliwe, że część moich obwodów zamknęło się w moim przewodzie a inna część w obwodzie sąsiada?


    Rzecz w tym że masz pewnie nie sprawną instalację, chodzi o część która działała po demontażu licznika.... Zamiana przewodów "zerowych" WLZ to jedna sprawa ale jeśli tyczyło by się to tylko zamiany przewodów zerowych to teraz nie powinno świecić światło w pomieszczeniach w których świeciło po demontażu licznika.

    Myślę że jest tu trzeci przewód "zerowy" albo co gorsza "zero" dla tych opraw przychodzi z innych instalacji np. wodnych, CO., gaz, lub zbrojenie itp.
  • Specjalista elektryk
    mawerix123 napisał:
    Myślę że jest tu trzeci przewód "zerowy" albo co gorsza "zero" dla tych opraw przychodzi z innych instalacji np. wodnych, CO., gaz, lub zbrojenie itp.

    Autor pisze
    zbychlew napisał:
    "W dniu 4 grudnia 2018 dokonano przeglądu instalacji WLZ zasilającej układy pomiarowe lokali mieszkalnych w Słupsku przy ul. xxxx 11 – 19/20/21 i stwierdzono nieprawidłowości w układach połączeń przewodów WLZ na odcinku wyjście z układu pomiarowego – zasilanie lokali mieszkalnych 19/20/21.
    Powodem dokonania przeglądu było zgłoszenie lokatora mieszkania xxxx 11/21, po demontażu układu pomiarowego z lokalu mieszkalnego xxxx 11/19 wykonanego w dniu 30 listopada 2018r. Efektem demontażu układu pomiarowego był brak napięcia w obwodzie oświetlenia i gniazd sieciowych w lokalu xxxx 11/21, a mimo wszystko w 2 pokojach w obwodzie oświetlenia napięcie występowało – normalnie świeciły się żarówki. W gniazdach sieciowych występowały dwa bieguny dodatnie.
    W wyniku przeglądu stwierdzono, że przewody „ZERO” wychodzące z układów pomiarowych lokali mieszkalnych 19 i 21 były zamienione."

    Moim zdaniem interpretacja tego elektryka jest błędna albo niepełna.
    zbychlew napisał:
    Niestety, także dla elektryka było zagadką dlaczego świeciły się żarówki, nie uzyskałem na to odpowiedzi.

    Bo ten elektryk nie do końca rozeznał problem, moim zdaniem.
  • Poziom 38  
    opornik7 napisał:
    Moim zdaniem interpretacja tego elektryka jest błędna albo niepełna.


    Zrobił co mu kazano i nie wgłębiał się w poważniejszy problem ponieważ

    zbychlew napisał:
    Niestety, także dla elektryka było zagadką dlaczego świeciły się żarówki, nie uzyskałem na to odpowiedzi.


    I zostawił autora wszak wszytko już działa ;)
  • Poziom 43  
    Możemy tu sobie dyskutować do woli. Wiadomo jest że coś jest nie tak. Domyśleń może być wiele, i bez dokładnego zbadania instalacji, na odległość nic się nie wymyśli.
    Wezwany elektryk stwierdził cyt."połączeń przewodów WLZ na odcinku wyjście z układu pomiarowego – zasilanie lokali mieszkalnych" Może jestem w błędzie, ale WLZ chyba nie istnieje po wyjściu z układu pomiarowego.
    Dlaczego nie ustalił miejsca/punktu błędu instalacji ?
    Trzeba wezwać elektryka, który zdiagnozuje i usunie usterkę.
  • Poziom 43  
    zbychlew napisał:
    Od tej pory w moim mieszkaniu działa tylko oświetlenie w 2 pokojach.
    Wszystkie dotychczasowe wyjaśnienia są nieprzekonywujące. Usciślijmy fakty autor tematu niech mnie poprawi jeżeli się mylę:

    1. Obie instalacje jednofazowe.
    2. W instalacji sąsiada zdjęto licznik.
    3. Pomylone (zamienione) przewody N
    4. Mimo odłączenia przewodu N w dwóch pokojach świecą się żarówki a w gniazdku w łazience jest L i L na obu elementach gniazda.

    Proszę odważnego kolegę/kolegów a naszkicowanie schematu połączeń, które zrealizują takie zachowanie opraw oświetleniowych i gniazdek.

    Ja się nie podejmuję bo nie widzę takiej możliwości a wytłumaczenie o nielegalnych połączeniach do mieszkania sąsiada, moim zdaniem też nie wyjaśnia sprawy bo gdyby to przez nie N w mieszkaniu autora tematu łączyłby się z N na klatce to zasilanie powinno być we wszystkich pomieszczeniach a nie tylko w dwóch.

    Z drugiej strony skoro autor pisze:
    zbychlew napisał:
    Po zamianie przewodów na właściwe wszystko działa, a efekt ze świecącym światłem zniknął.
    to musi być racjonalne wytłumaczenie i schemat "lewych" połaczeń da się narysować.

    Dodano po 3 [minuty]:

    mawerix123 napisał:
    Myślę że jest tu trzeci przewód "zerowy" albo co gorsza "zero" dla tych opraw przychodzi z innych instalacji np. wodnych, CO., gaz, lub zbrojenie itp.
    Nawet w tym przypadku nie tłumaczy to dlaczego w gniazdku było L+L zamiast L+N.
  • Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    Nawet w tym przypadku nie tłumaczy to dlaczego w gniazdku było L+L zamiast L+N.


    Przecież przewód fazowy zamykał się przez urządzenia więc w obu otworach gniazda było L+L co gorsza jeśli było zerowanie faza była na obudowach urządzeń w I klasie ochronności.

    EDIT: Kolega wyżej był szybszy ;)
  • Poziom 43  
    kkas12 napisał:
    Ależ może. Jakikolwiek odbiornik wpięty w inne gniazdo tego obwodu i masz L i L w pozostaych gniazdach.
    mawerix123 napisał:
    Przecież przewód fazowy zamykał się przez urządzenia więc w obu otworach gniazda było L+L
    Może tak być gdy N gniazdek wisi w powietrzu lub jest połączone z N reszty instalacji przez relatywnie dużą rezystancję, powiedzmy minimum 30% rezystancji wpiętych odbiorników.
    Skoro żarówki w pokojach świeciły się pełnym światłem (jeżeli nie to niech autor sprecyzuje) to N powinno być również w gniazdkach.
    Mimo ewentualnego rozdzielenia obwodów oświetlenia i gniazdek nie wyobrażam sobie rozdzielenia N i łączenia ich dopiero na zaciskach licznika zamiast w rozdzielnicy.
  • Poziom 42  
    Nie, bo idąc tropem kolegi mawerix uszkodzenie/przerwa mogło wystąpić w obwodzie gniazd a ,,nowe zero,, ma połączenie za przerwą.

    zbychlew napisał:
    Zbadali sterczące kable do licznika sąsiada - na jednym kablu była faza, pomimo wykręcenia bezpiecznika.
    Ta sama co na dwóch stykach gniazd u autora wątku.
  • Poziom 22  
    Jeśli oświetlenie to lampy LED-owe (znikomy pobór prądu), to nawet połączenie przez sporą rezystancję (na przykład przez instalację gazową) może skutkować całkiem jasnym światłem (choć inne odbiorniki już nie zadziałają).
    Dwie fazy w gnieździe i przewodzie sąsiada to może nic innego, jak nieumiejętnie użyty wskaźnik neonowy.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    kkas12 napisał:
    Nie, bo idąc tropem kolegi mawerix uszkodzenie/przerwa mogło wystąpić w obwodzie gniazd a ,,nowe zero,, ma połączenie za przerwą.
    Też nie bo w takim razie prawidłowe wpięcie N do licznika nie zmieniłoby sytuacji w gnieździe. Oczywiście możliwe jest, że uszkodzenie obwodu gniazd wystąpiło niezależnie od sytuacji związanej z odłączaniem licznika sąsiada a po prawidłowym podłączeniu nikt tego gniazda nie sprawdził ale stoi to w sprzeczności z wpisem autora:
    zbychlew napisał:
    Po zamianie przewodów na właściwe wszystko działa,
    Nie tłumaczy też dlaczego część oświetlenia działała a część nie. Czyżby "nowe zero" było aż tak selektywne, że nie obsługiwało całości obwodu oświetleniowego?

    mar_uda napisał:
    Jeśli oświetlenie to lampy LED-owe (znikomy pobór prądu), to nawet połączenie przez sporą rezystancję
    To jest możliwe i tłumaczy sytuację gdyby w pozostałych pokojach były tradycyjne żarówki. Proszę autora tematu o wyjaśnienie jakie ma oświetlenie.
  • Specjalista elektryk
    kkas12 napisał:
    A połączenie przewodów zerowych pod licznikiem sąsiada ostarczyło ,,nowe zero,, do drugiego mieszkania.

    Krzyśku, narysuj proszę Twoje słowa (wersję praktyczną a nie teoretyczną) bo wyobraźnia moja poległa. :( Ile w końcu było tych przewodów "zerowych" i gdzie były podłączone?
  • Poziom 42  
    Nie będę rysował bo mi się nie chce i siły nie mam :) a poza tym nie jestem w kraju i nie bardzo mam czym rysować. Więc sorry, ale naprawdę dużo mnie kosztuje stosowanie polskich liter.

    Przerwa w N czy przewodu zerowego w obwodzie gniazd połączonych z częścią oświetlenia.
    Za miejscem przerwy połączenie z zerem/N sąsiada.
    Dopóki wisiał jego licznik wszytko działało. Jak został zdjęty przestało.