Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz impulsowy podaje na wyjściu połowę napięcia.

01 Gru 2018 22:25 696 25
  • Poziom 14  
    Dzień dobry.

    Z pewnym wstydem piszę w tym dziale, ale jeśli chodzi o zasilacze impulsowe to właściwie jestem całkiem zielony.
    Gdyby zupełnie nie dawał znaku życia to może byłoby łatwiej, ale to inny problem.

    W takim modnym teraz zestawie głośnikowym 2.0 (T-30x) jest impulsowy zasilacz, który nie wstaje pod obciążeniem, natomiast na jałowym ma około połowę napięcia (coś koło 7V z groszami, podczas gdy potrzebne jest 15V). Może nie byłoby to czymś szczególnym, gdyby nie fakt, że po wyłączeniu na jakiś czas pojawia się upragnione równiutkie 15V, które tam jest, dopóki jest napięcie na dużym kondensatorze na stronie pierwotnej. Średnio znam się, wróć, w ogóle nie znam się na zasilaczach impulsowych, a używanie ich w sprzęcie audio traktuję jak herezję, (choć to wzmacniacz klasy D, z kolosalnymi zniekształceniami do odtwarzania plików MP3) ale chciałbym naprawić tą padlinę.
    Oczywiście elektrolity wymienione (dwa na wejściu i dwa na wyjściu), choć na mierniku oczywiście pojemność właściwa. Jedna z dwóch szybkich diod na wyjściu (równolegle spiętych) uszkodzona, więc wymienione obie (na inne, też schottky`ego, ale chyba to nie ma większego znaczenia?). Diody Zenera na wyjściu nie było, rezystory po stronie wtórnej trzymają wartości.
    Liczę na to, że ta połowa napięcia coś znaczy (oraz to właściwe po wyłączeniu zasilania) i ktoś na jakiś pomysł wpadnie.
    Schematu brak, w razie czego zdjęciem służę,ale zasilacz zwykły, typowy do bólu.
    Może ktoś coś? Co przeoczyłem?
  • Poziom 12  
    Uzupełnij brakujące 2 kondensatory elektrolityczne na wtórnym oraz daj dobre zdjęcie drugiej strony PCB.
  • Poziom 14  
    Ale szybko...

    Brakujące kondensatory na wtórnej to te o których pisałem, że wymieniałem. Na zdjęciu są wylutowane, ale nie zapomniałem o nich, po prostu podstawiałem inne i tak jakoś zostało, a warsztat zwinąłem.
    Zdjęcie tylko takie, jutro może być lepsze. Nie wstawiałem, bo płytka z topnika nie umyta... Niby nie wymaga, ale nie fotogeniczna taka.
  • Poziom 43  
    MOSFET - klucz zintegrowany z generatorem ...tez niezły wynalazek. Ale do rzeczy, sprawdź diode Zenera przed transoptorem, bo musi tam być, sam transoptor także. Jak nie, to własnie to ,,cudo" na radiatorze padło. Jak ono się zowie ? Czy zamazali :cry: ?
  • Poziom 12  
    A ja patrząc na PCB myślę, że generatorem jest układ U2 - do niego jest podłączony transoptor U1 oraz steruje tranzystorem kluczem Q1. U3 to znany TL431.
  • Poziom 14  
    Kiedy właśnie diody fabrycznie nie było... Chyba, że mowa o tych po stronie pierwotnej.

    Tranzystor to CS7N65f A9D. Rozumiem, że można dać inny typu N o prądzie minimum 7A i mocy 40W. Tylko to właściwe napięcie pojawiające się po odłączeniu układu od zasilania... Czy z uszkodzonym tranzystorem byłoby to możliwe?

    Jeszcze jedno: Czy dobrze rozumiem? Jeśli moc tego MOS-FETa to 40W, to i taka będzie moc zasilacza? Przy 15V da jakieś 2,5A?
  • Poziom 36  
    Witam

    W przypadku uszkodzenia tranzystora najprawdopodobniej nie było by napięcia na wyjściu transformatora przetwornicy impulsowej.

    paszczak1 napisał:
    Tranzystor to CS7N65F A9D. Rozumiem, że można dać inny typu N o prądzie minimum 7A i mocy 40W.


    Można, ale trzeba pamiętać że to tranzystor w obudowie izolowanej. Warto zajrzeć do not katalogowych tych elementów i porównać.

    paszczak1 napisał:
    Jeszcze jedno: Czy dobrze rozumiem? Jeśli moc tego MOS-FETa to 40W, to i taka będzie moc zasilacza?


    Nie ma ona większego znaczenia w układach impulsowych. Moc podana w parametrach tranzystora mocy jest maksymalną jaką może rozproszyć przy temperaturze obudowy 25°C i jest związana z rezystancją termiczną. Podczas pracy jako element kluczujący w zasilaczu impulsowym wydziela się na nim nieduża moc rzędu pojedynczych watów.
  • Poziom 12  
    @paszczak1 czy ty czytasz co się do ciebie pisze?...
    "Diodą Zenera" jest to maleństwo U3.
    Tranzystor Q1 masz sprawny. A jeśli chcesz się przekonać to go wylutuj (tylko 3 piny) i zmierz.
    I nie zaprzątaj teraz sobie głowy mocami rozproszonymi, lecz skup na uszkodzonym zasilaczu.
  • Poziom 14  
    Czytam, czytam, tylko posta zacząłem pisać wcześniej i na raty jakoś tak zeszło...
    Faktycznie siedzi tam TL431.

    A o tą moc pytam, bo gdyby przyszło mi zasilacz innym zastąpić, to nie chciałbym za dużego kupować.

    Rezystory w okolicy U3 wylutowane do sprawdzenia i są ok.

    Czemu po wyłączeniu jest dobrze?
    Wymienić jeszcze raz kondensatory?
  • Spec od sprzętu Unitra
    paszczak1 napisał:
    Rezystory w okolicy U3 wylutowane do sprawdzenia i są ok.
    A w okolicy U2 też wszystko sprawdzone i co tam w ogóle siedzi za tego U2 nie czasem NCP1251 ?
  • Poziom 12  
    Aby U2 pracował prawidłowo musi też mieć właściwe napięcie zasilające.
  • Poziom 43  
    paszczak1 napisał:
    Czemu po wyłączeniu jest dobrze?
    Bo napięcie na kondensatorze spada powoli w nieobciążonej przetwornicy i poniżej jakiejś wartości zaczyna ona na chwilę poprawnie pracować.
  • Poziom 14  
    To znaczy, że jakbym napięcie obniżył np do 14V to by dobrze było?
  • Poziom 12  
    Kolego paszczak1, nie gniewaj się, ale czytając co piszesz to nie potrafię już ci pomóc.
    Może tylko lekko nakieruję - znajdź schemat podobnie prostego zasilacza, ze znanym układem sterującym kluczem, popatrz na jego aplikację, na parametry tam zawarte i pomyśl.
    Pomyśl skąd układ wie jakie jest napięcie na wyjściu, co go o tym informuje. Pomyśl skąd też ten układ ma dostać napięcie, aby samemu prawidłowo pracować i jakiej wartości musi być to napięcie.
    Pomyśl też skąd układ wie, że tranzystor nim sterowany (tutaj Q1) pracuje prawidłowo, czy nie jest przeciążony i jak zwrotnie z tego tranzystora idzie to do układu scalonego.
    Krótko mówiąc - przeanalizuj aplikację dla jakiegoś układu scalonego pracującego jako przetwornica PWM.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Przede wszystkim to ty znajdź co tam jest jako U2 i odpowiadaj na zadane pytania jak chcesz uzyskać pomoc.
  • Poziom 14  
    To U2 to sześcionożne coś z oznaczeniem 281120 i dalej 460Ap. nic podobnego w necie nie znalazłem.

    o.Tadeusz - spoko, nie gniewam się.

    marian1981.02 - wybacz, umknęło mi Twoje pytanie.


    O! Napięcie mi się pojawiło... We właściwym momencie do tego.
    Stało się to, kiedy wylutowałem dwie sztuki zakupionych jako zamiennik 1N5822 a wstawiłem jedną ocalałych oryginalne będących SR5100.
    Pomijając prąd, myślałem, że będą zamienne. Nic innego z resztą w sklepie nie było.
    Mam specyfikację obu, ale nie widzę nic, co by dyskwalifikowało 1N5822.
  • Spec od sprzętu Unitra
    paszczak1 napisał:
    Pomijając prąd, myślałem, że będą zamienne.
    A prąd to co mniej ważny?
    paszczak1 napisał:
    Mam specyfikację obu, ale nie widzę nic, co by dyskwalifikowało 1N5822

    Żartujesz, prawda? A w napięciach nie widzisz różnic? Pewnie te diody już odleciały.
    paszczak1 napisał:
    To U2 to sześcionożne coś z oznaczeniem 281120

    Dobrze odczytałeś?
  • Poziom 12  
    @marian1981.02 skoro autor przez przypadek znalazł uszkodzony element, który sam tam wlutował jako "odpowiednik" to trzeba uznać to za sukces w naprawie i odpuścić nazwę układu przetwornicy.
    A na przyszłość należy przywiązywać znaczną uwagę do parametrów zamienników gdy nie posiada się oryginału. Lepiej dać ciut lepszy element niż o połowę słabszy (oryginalne diody są na 100V, wlutowane zamienniki na 40V).
    Te diody wysyłkowo kosztują grosze, lepiej ich kupić z 10 sztuk (polecam SR5200), bo są popularne w sprzęcie RTV, np. zasilaczach/inverterach TV LED.
  • Poziom 14  
    marian1981.02 nie, pąd nie jest mniej ważny, ale chyba układ powinien pracować.
    Jeśli chodzi o różnice w napięciu, to faktycznie są, nie pisałem, że ich nie widzę, tylko, że nie widzę nic, co by je (diody) dyskwalifikowało. To, że są na 40V ma znaczenie?
    Mierzone miernikiem pokazują to samo co po zakupie, chyba jeszcze dobre, bo zwarć i przerw brak, ot, tak jak zwykła dioda. Z resztą jakieś tam napięcia na wyjściu się pojawiały, a bez nich nie.

    Docelowo oczywiście diody do wymiany, ale póki co nie zostawię niezdiagnozowanego sprzętu, bo jeśli to nie wszystko i trzeba jeszcze coś zamawiać, albo naprawę ze względu na koszt odpuścić?

    Układ odczytany prawidłowo.
  • Poziom 38  
    Witam,
    a jak wyglada glowny kondensator elektrolityczny? Jak on nie ma odpowiedniej pojemnosci przetwornice warjuja zwlaszcza pod obciazeniem sa "martwe"
    Pozdrawiam
  • Spec od sprzętu Unitra
    viayner napisał:

    a jak wyglada glowny kondensator elektrolityczny?
    Przecież pisał, że wymienił.
    o.Tadeusz napisał:
    odpuścić nazwę układu przetwornicy
    Przyda się dla potomnych.
    paszczak1 napisał:
    To, że są na 40V ma znaczenie?
    Z jakiegoś powodu włożyli tam na 100V a nie na 40V.
    paszczak1 napisał:
    Mierzone miernikiem pokazują to samo co po zakupie, chyba jeszcze dobre, bo zwarć i przerw brak, ot, tak jak zwykła dioda. Z resztą jakieś tam napięcia na wyjściu się pojawiały, a bez nich nie.

    To akurat dziwne, skoro są dobre to musiałoby działać bo przecież przetwornica "nie wie" na jakie napięcie ma włożone diody.
  • Poziom 14  
    No więc właśnie to jest mylące. Poza tym jakoś tak utarło się że dioda działa albo nie działa. Jeśli nie, to albo zwarcie, albo przerwa. Te oryginalne to jakieś prostownicze, barierowe. O co chodzi z tą barierą? Znalazłem w sklepie SB5100 niby 5A i 100V może przypasują, zaraz po nie jadę.

    Tak mi przyszło do głowy: może te moje diody to jakieś przemalowane prostownicze?
  • Spec od sprzętu Unitra
    paszczak1 napisał:
    to albo zwarcie, albo przerwa.
    Albo upływność. Musiały te diody się w jakiś sposób uszkodzić. Zmierz ją w kierunku zaporowym na zakresie 2M czy coś miernik wskaże. Jeszcze jest opcja, że dopiero pod napięciem fiksuje.
    paszczak1 napisał:
    oryginalne to jakieś prostownicze, barierowe.
    Jakie barierowe? Normalne diody schottkiego.
  • Poziom 14  
    Tak, czy inaczej od wczoraj sprzęt na nowych diodach działa, zasilacz napięcia trzyma. Z ciekawości podmieniałem diody pojedynczo (te felerne mieszałem z tymi nowymi) i w każdej kombinacji było 7,6V.
    Te niedobre idą do kosza, bo nawet jeśli są sprawne, wygląda na to, że nie są tymi, którymi powinny być.

    Za pomoc i zainteresowanie dziękuję a za moje chaotyczne pisanie i skróty myślowe przepraszam.