Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odzysk danych z dysku SSD [GPT]

05 Gru 2018 20:35 1473 23
  • Poziom 33  
    Witam,

    Podczas instalacji systemu przez przypadek sformatowałem partycję z danymi na dysku. Dane nie zostały nadpisane, ale jak pisałem partycja szybko sformatowana. Nie mogę odzyskać danych. Programy: DMDE, OnTrack, Recuva nic nie znajdują. Podejrzewam, że problem tkwi iż to partycja GPT na dysku SSD. Czy jest jakaś szansa na odzyskanie danych?

    Dziękuję i pozdrawiam
  • Poziom 37  
    Zobacz get data back for ntfs. Jeżeli on nie znajdzie no to kicha - nic nie zrobisz. Szybkie formatowanie nie ma nic do tego. Niestety instalacja systemu powoduje nadpisanie danych i pomimo szybkiego formatowania nie zawsze daje radę wszystko odzyskać. Raz odzyskiwałem po formacie i instalacji Windowsa to odzyskałem jakieś 70% z tego co było.
  • Pomocny post
    Spec od pamięci masowych
  • Poziom 9  
    Podpisuje sie pod pytaniem, usunąłem partycje w Windows "zarządzanie dyskami" , partycja jeszcze nie sformatowana.

    Czy mogę odsysać dane?

    Program EaseUS nie dają żadnego rezultatu.

    Na razie GetDataBackUp skanuje
  • Poziom 9  
    SGdata napisał:
    Nic już nie odzyskasz.

    Dzięki za informacje, choć liczyłem na inna odpowiedź.

    400GB zdjęć poszło...

    Dodano po 28 [minuty]:

    a jak wyła czyć trim?

    fsutil behavior set disabledeletenotify 1

    polecenie nie działa odmowa dostępu

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Trzeba to zrobić z linii komend jako administrator.

    Odzysk danych z dysku SSD [GPT]
  • Poziom 37  
    Windows od VIsty do góry jest tak zaprogramowany, że konto nawet administratora, poza tym wbudowanym w Windowsa, nie ma pełnych uprawnień administratora żeby zminimalizować szkody wywołane przez malware. Dlatego masz błąd dostępu. Dlatego musisz wejść w start, wpisać w wyszukiwarkę cmd, kliknąć prawym myszki i dać uruchom jako administrator i zatwierdzić monit UAC. Wtedy będzie wszystko okej. Jak chcesz możesz to wyłączyć wył. UAC, ale ze względów pogorszenia zabezpieczeń nie radzę bo wtedy Twoje konto dostanie pełne uprawienia i jak odpali się malware z Twojego komputera to dosłownie będzie mógł zrobić wszystko z Twoim systemem. Wyłączanie TRIM też nie jest dobrym pomysłem. Zamiast tego, proponuję zakupupić dodatkowy dysk magnetyczny , albo nawet na stałe zabudować w komputerze, wgrać program do kopii zapasowej i ustawić harmonogram żeby cyklicznie robił kopię na ten dysk magnetyczny i spokój.
  • Poziom 10  
    Argennto_1 napisał:
    Witam,

    Podczas instalacji systemu przez przypadek sformatowałem partycję z danymi na dysku. Dane nie zostały nadpisane, ale jak pisałem partycja szybko sformatowana. Nie mogę odzyskać danych. Programy: DMDE, OnTrack, Recuva nic nie znajdują. Podejrzewam, że problem tkwi iż to partycja GPT na dysku SSD. Czy jest jakaś szansa na odzyskanie danych?

    Dziękuję i pozdrawiam

    SGdata napisał:
    Prawdopodobnie TRIM już dawno wyzerował Twoje dane.

    Wg. tego co wyczytałem tutaj: https://odzyskiwaniedanych.net.pl/1518/odzyskiwanie-plikow-z-ssd-windows-8-trim
    to ta funkcjonalność działa przy kasowaniu plików. Jeśli natomiast partycja została sformatowana, lub usunięta i utworzona, to podczas tej operacji raczej program by się nie zajmował czasochłonną operacją, aby dla każdego pliku, który jest/był w systemie plików, aby realizować tą operację.

    Mój problem polega na tym, że na dysku 250GB/SSD w laptopie w którym nie było możliwości odpalenia go z USB, została uruchomiona instalacja czystego systemu, z kasowanie starych danych. Stare dane, to był cały dysk, bo cały był zajęty prawie (może kilka GB wolnego), odejmując jakieś ukryte partycje pewno było ze 200GB danych. Szacuję, że kilkadziesiąt, może kilkanaście GB, to były zdjęcia, filmy itp... Przy instalacji oczywiście się pytał czy zrobić WIPE (bezpieczniejsze) i wybrałem, że nie ma być WIPE (mniej bezpieczne).

    Próby odzyskania czegokolwiek, odzyskują jakieś śmieci (w sensie pliki, który wyglądają, jak pozostałości po instalacji, PNG, to jedynie jakieś ikonki M$). Nie udało mi się znaleźć, ani jednego starego zdjęcia, czy filmu, dokumentu czy archiwum ZIP/7z. Próbowałem PhotoRec, Ontrak w wersji free, Recuva, Minitool Partition Recovery, EaseUS Data Recovery Wizard Free 12.8, TOKIWA Data Recovery. Po instalacji nowego systemu na dysku jest wolne jakieś 186GB. Coś zatem powinno się odzyskać z tych 186GB. Odzyskuje się jakieś 2GB nic nie wartych plików. Może powinienem użyć innego narzedzia?

  • Poziom 20  
    marcingebus napisał:

    Może powinienem użyć innego narzedzia?

    Tak - wehikułu czasu. Niestety to jedyna opcja. Jeśli skanowałeś cały dysk( Chociaż dziwne, że po instalacji samego systemu zostało tylko 186GB wolnych z ~250) i nic nie znalazł, to inne narzędzie tych danych nie wskrzesi.
  • Poziom 43  
    Samo sformatowanie dysku, nie usunie do końca zapisanych danych. Ale już nadpisanie danych utrudnia odzysk pierwotnych danych. Profesionalne firmy odzysku danych w wielu przypadkach dadzą radę z odzyskiem, może nie w 100% ale większość może być odzyskana, jednak w grę wchodzą koszta. :cry:
  • Poziom 10  
    Dysk fizycznie ma 250GB, ale partycja z Windowsem już tylko 212G, więc odejmując 186, system zajmuje tylko 26GB.

    Po instalacji nie podłączałem do sieci, aby nic nie ciągnął, nie nie instalowałem na dysku, nic nie konfigurowałem. Instalka poszła z ukrytej partycji fabrycznej. Komputera nie da się uruchomić, z Pendrive, mimo wszystkich ustawień w BIOS. Więc programy do odzyskiwania uruchamiam na Dysku podpiętego po USB, jeśli wymagają instalki, to instaluję na ten dysk USB i odzyskiwanie danych oczywiście na dysk USB. Dysk w tym laptopie, który został przeinstalowany jest w trybie RAID (tak był fabrycznie) i próba przepięcia go na AHCI, grozi komunikatem, że wszystkie dane zostaną utracone. Nie ma więc możliwości uruchomienia AHCI/Legacy w BIOS i taka kaplica. Co gorsza laptop nie ma numeru seryjnego naklejonego dla Windows 10, więc nie wiadomo jak się zachowa, gdyby usunąć tryb RAID (utrata danych) i włączyć startowanie z USB i zainstalować Windowsy z PenDriva jakiegoś, aby w przyszłości nie było takich jaj.... ;-(

    Dodano po 1 [minuty]:

    kokapetyl napisał:
    Samo sformatowanie dysku, nie usunie do końca zapisanych danych. Ale już nadpisanie danych utrudnia odzysk pierwotnych danych. Profesionalne firmy odzysku danych w wielu przypadkach dadzą radę z odzyskiem, może nie w 100% ale większość może być odzyskana, jednak w grę wchodzą koszta. :cry:

    Kilkukrotnie odzyskiwałem dla znajomych dane z ich dysków wcześniej, z kart pamięci itd.. i zawsze coś się uzyskało, czasami 70% (wg. reakcji znajomych) i więcej, a tutaj jestem załamany, kompletne zero. ;-(

    Dodano po 17 [minuty]:

    Jeszcze dodam, że któryś z programów pokazuje strukturę katalogów zgodną z tym co było na dysku (przynajmniej w dużej części), ale nie udaje mu się odzyskać ani jednego sensownego pliku, który jest w interesującym mnie obszarze dysku. ;-(
  • Poziom 37  
    Sorry, ale cudów nie oczekuj jak zrobiłeś pełny format i wgrałeś system. Jeżeli byś zrobił samo szybkie formatorowanie to wtedy inna gadka, ponieważ wtedy jest tylko zamazywane MFT, nie są nadpisane sektory, i można łatwo odzyskać pliki.Pytanie jeszcze jak odzyskujesz. Jeżeli spod włączonego Windowsa to w ogóle już lipa. Dane najlepiej odzyskiwać w ten sposób że spod linuxa live albo DOS-a zrobić kopię posektorową i wtedy można spod Windowsa już np. z pomocą DMDE odczytać plik kopii i bawić się w odzyskiwanie. Ja tak zrobiłem kiedyś po szybkim formacie i instalacji Windowsa, przy czym zróbiłem tak, że natychmiast po instalacji systemu wyłączyłem komputer, zbootowałem Ubuntu z cd, odpaliłem dmde z pendrive'a i zrobiłem kopię posektorową. W ten sposób udało mi się odzyskać około 90 parę procent danych.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    marcingebus napisał:

    Kilkukrotnie odzyskiwałem dla znajomych dane z ich dysków wcześniej, z kart pamięci itd.. i zawsze coś się uzyskało, czasami 70% (wg. reakcji znajomych) i więcej, a tutaj jestem załamany, kompletne zero. ;-(



    Tylko że to były dyski talerzowe a na kartach nie ma TRIM.

    Powtarzam.
    Poczytaj trochę o TRIM. Jeżeli go nie wyłączyłeś to nie masz żadnych szans na odzyskanie danych.

    Przykładowy link
    https://en.wikipedia.org/wiki/Trim_(computing)
    https://odzyskiwaniedanych.net.pl/1518/odzyskiwanie-plikow-z-ssd-windows-8-trim
  • Poziom 33  
    Zresztą jak wiadomo wyłączenie TRIM na dyskach SSD jest bardzo niepolecane. Skraca znacznie żywotność dysku

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Argennto_1 napisał:
    Zresztą jak wiadomo wyłączenie TRIM na dyskach SSD jest bardzo niepolecane. Skraca znacznie żywotność dysku


    Tego to raczej nie udowodniono.
    Z testów przeprowadzonych przez ludzi w internecie raczej nic takiego nie wynika.
    Dyski po przepracowaniu ponad roku bez trim mają status OK. Parametry pracy nie pogorszyły się jakoś znacząco.
  • Poziom 10  
    PitD napisał:
    Powtarzam.
    Poczytaj trochę o TRIM. Jeżeli go nie wyłączyłeś to nie masz żadnych szans na odzyskanie danych.

    Przykładowy link
    https://en.wikipedia.org/wiki/Trim_(computing)
    https://odzyskiwaniedanych.net.pl/1518/odzyskiwanie-plikow-z-ssd-windows-8-trim

    Poczytałem i się poddaje z odzyskiwaniem danych na moim dysku. Stawiam hipotezę, że Windows mówi dyskowi, że format, ustaw całą przestrzeń, że nieużywana i SSD, to robi. Ale budzi mi się znowu cień nadzieji teraz, bo struktura katalogów została przez jeden program pokazana, to jednak, co ocalało... k....a nie da mi to spać przez parę dni jeszcze chyba... ;-(
  • Poziom 10  
    Kilka plików udało się odzyskać (KILKA SZTUK), z jakimiś danymi tekstowymi. Żadnego zdjęcia, itp.. Gdybym był właścicielem wątka, to bym go zamknął, bo rozpocząłem normalną eksploatację dysku, więc już żadnych prób odzyskania, nie podejmę, nie będę podejmował. Ponieważ kilka się udało odzyskać i widać było w większości strukturę katalogu w Moje dokumenty, to za straty chyba nie jest odpowiedzialny TRIM jak napisałem wyżej, ale instalka systemu, trzeba było tego niestety nie robić. Przechodzę z drugiej grupy ludzi, którzy będą robić Backup, do pierwszej, którzy robią. ;-)

    Dla potomnych napisze ostatni raz: odpiąłem konto M$-Live od konta lokalnego i nie pamiętałem hasła do konta lokalnego, tym samym nie mogłem się zalogować do Windowsów. Kilkugodzinne próby wystartowania systemu z różnych pendrivów, spełzły na niczym. Trzeba było jeszcze kilk prób zrobić z opcjami w BIOS, bo teraz mi się już udaje startować z zewnętrznych nośników.

    Dziękuję wszystkim za chęci pomocy. Do następnego, przyjemniejszego posta.

  • Poziom 27  
    TRIM operuje na fizycznych blokach, a nie na plikach. Nie ma żadnej różnicy, czy pliki zostały skasowane poleceniem del, czy dysk został sformatowany. Układy NAND nie rozumieją takich pojęć, jak partycja, plik, czy sektor. Przeczytaj np. to:
    http://architektpc.pl/articles/article10/pred...ulozonych-liniowo-i-danych-rozproszonych.html
    a zwłaszcza drugą część artykułu.
    W przypadku układów NAND nie ma możliwości prostego nadpisania, jak w przypadku nośników magnetycznych. Blok pamięci żeby mógł zostać zapisany musi być najpierw skasowany - tj. bramki pływające wszystkich tranzystorów w danym bloku muszą zostać opróżnione z ładunku. Jest to operacja powodująca zużycie układu, ale musi być i tak wykonana obojętnie, czy TRIM jest włączony czy nie. Dlatego TRIM nie wpływa na żywotność układów, ale pilnując wcześniejszego kasowania bloków wpływa na wydajność nośnika...i bardzo często uniemożliwia odzyskanie danych.
    Możliwe do odnalezienia luźno porozrzucane fragmenty plików, to losy na loterii. W praktyce nie ma czegoś takiego, że używając lepszego programu albo oddając dysk komuś mądrzejszemu uzyskasz lepszy rezultat. To, co zostało fizycznie skasowane przepadło i nikt już tego nie wyciągnie.

    kokapetyl napisał:
    Samo sformatowanie dysku, nie usunie do końca zapisanych danych. Ale już nadpisanie danych utrudnia odzysk pierwotnych danych. Profesionalne firmy odzysku danych w wielu przypadkach dadzą radę z odzyskiem, może nie w 100% ale większość może być odzyskana, jednak w grę wchodzą koszta.



    Czy możesz podać choć jeden przykład, kiedy komuś udało się odzyskać nadpisane dane? Nadpisanie uniemożliwia odzyskanie pierwotnych danych. Książkę o tym piszę:) :
    http://kaleron.pl/Nadpisanie-danych.php
    Jeśli potrafisz podać przykład odzyskania nadpisanych danych albo wskazać profesjonalną firmę, która świadczy tego typu usługi, będę naprawdę zobowiązany.
  • Poziom 12  
    Na nośniku magnetycznym można odzyskać nadpisane dane czasami. Dlatego żeby skasować dysk magnetyczny trzeba go nadpisać zerami a potem jedynkami. Czytałem kiedyś artykuł o co to chodzi. Ogólnie zapis jest analogowy i np jak 0 nadpiszemy 1. To podczas odczytu mamy 0.995 a jeżeli zapiszemy 1 na 1 to mamy 1. Jak 0 na 1 to mamy 0.005 itp po prostu komórka jest niedoładowana albo nie do konca rozładowana.

    Moderowany przez DriverMSG:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Taką próbę odzyskiwania danych to można sobie porównać do przepisywania zamazanej 1000 lub więcej stronicowej książki. Może zgadniesz co zostało zamazane, a może nie. Podsumowując - efekt mizerny a czas stracony.

  • Poziom 27  
    Pewnie czytałeś to:
    https://www.cs.auckland.ac.nz/~pgut001/pubs/secure_del.html
    albo coś opartego na tym artykule.
    Błąd w założeniach polega na myśleniu, że na dysku są jakieś fizyczne komórki przechowujące jakieś pojedyncze stany logiczne, które podczas zapisu są przełączane z zera na jedynki albo odwrotnie...albo nie są przełączane, jeśli nie ma takiej potrzeby.
    W rzeczywistości na dysku nie ma takich komórek, tylko domeny magnetyczne, które oprócz tego, ze zmieniają swoją polaryzację, zmieniają też swoje rozmiary. Wartości logiczne nie są powiązane z konkretną polaryzacją domeny, tylko ze zmianą polaryzacji lub jej brakiem. Poszczególne domeny oddzielone są od siebie obszarami o niejednorodnym namagnesowaniu - ścianami domenowymi. Podczas odczytu te ściany dają impulsy w sygnale analogowym. Te impulsy, to logiczne jedynki. Ilość zer pomiędzy tymi jedynkami obliczana jest przez dekoder na podstawie odstępów pomiędzy jedynkami. Tak odczytany sygnał, to nie są rzeczywiste dane użytkownika, tylko kod RLL, o którym możesz trochę więcej przeczytać w artykule Petera Gutmana. I taki też kod jest zapisywany na dysku. Jeśli przeanalizujesz informację o tym kodzie, zauważysz, że nie możesz zapisać dysku ani samymi jedynkami ani samymi zerami. Dane, które wysyłasz w celu zapisania na dysku są kodowane w ten sposób, żeby ilość zer pomiędzy poszczególnymi jedynkami nie przekraczała jakiejś założonej liczby bezpiecznej ze względu na synchronizację sygnału, ale też nie może być tak, że pomiędzy dwiema jedynkami nie będzie ani jednego zera - bo nie możesz fizycznie mieć dwóch ścian domenowych bezpośrednio obok siebie. Pomiędzy nimi musi być jakaś domena magnetyczna, która koduje co najmniej jedno zero, ale może tych zer kodować kilka.
    Ten artykuł leży u podstaw większości hipotez mówiących o potencjalnej możliwości odzyskania nadpisanych danych, ale jeśli się wgłębić w fizykę zapisu na dysku, to okaże się, że punkt wyjścia do rozważań w tym artykule nie ma pokrycia w rzeczywistości. Nie musisz nadpisywać dysku ani 35 razy ani raz zerami i raz jedynkami. Wystarczy, że nadpiszesz raz czymkolwiek.