Na wstępie chciałby sie przywitać jako nowy użytkownik tego forum. Jestemmechanikiem od 15 lat ale z tak skomplikowanym a zarazem błahym problemem się nie spotkałem . Mianowicie ,mam na warsztacie forda fiestę z silnikiem 1.4 tdci ,samochód ma dość długą historie a mianowicie ,pewien pan po zakupie tego auta z komisu wybrał sie na pomorze skąd pochodzi i zatarł silnik co poskutkowało wyjściem korbowodu bokiem wiec komis zobowiązał sie do wymiany silnika . Ale zeby tego było ,poprzedni mechanik który to naprawiał źle ustawił rozrzad ponieważ ponaginał zawory przez co silnik niemial cisnienia ,i pod pretekstem elektronicznym ze niechce odpalić oddal auto do niewiadomego elektryka ,tamten zas ustawił rozrząd po czym stwierdzil to samo co ja ze niema cisnienia i oddal mechanikowi. Tak auto trafilo do mnie . Ja na wstepie wymienilem silnik na taki który ma cisnienie oscylujce około 30 atmoswer ,po ustawieniu rozrządu sam sprawdzalem ,i tak jest. I zaczely sie schody. Mianowicie ,przedzwonilem całą wiązke silnika ,wyczyscilem wtryski w boschu, przetrzepalem czujniki oscyloskopem ,bezpieczniki przekaźniki ,czujniki hala ,i wszystko co juz moglem zrobić ,i auto jak nieodpalało tak nieodpala. To znaczy na obcym paliwie czyli plaku zapala i chodzi jak zegarek ,natomiast na wtryskach nie ,dodam tylko ze ,wczoraj po naladowaniu akumlatora zapalił i chodził jakies dwie minuty ,po czym zgasl i echo . Sprawdzany był programem diagnostycznym TEXA IDC5 ,i niewykazuje żadnych błedów diagnostycznych ,na rozruszniku kręcąc gasną kontrolki łącznie z check engine ,czyli komunikacja jest ,a na wtryskiwaczach brak impulsu ,czy ktoś moze mi wyjasni co tak naprawde może być winne w tym ze tak za przeproszeniem powiem szrocie ? POMOCY!