Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Podstawowy zarzut do oświetlenia LED.

Rhotax 11 Gru 2018 20:17 4461 86
  • #61
    kris8888
    Poziom 32  
    pikarel napisał:
    światło z LED to nie jest pełne spektrum światła białego, tylko trzy, ostre prążki R, G i B tego spektrum.
    .

    Tu się raczej mylisz. Poczytaj chociażby tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2141476.html albo tu: http://doi.prz.edu.pl/pl/pdf/elektrotechnika/58

    Co prawda daleko tu do widma światła słonecznego (brakuje nieco zieleni i głębokiej czerwieni) ale nie są to na pewno trzy ostre prążki.
  • BotlandBotland
  • #62
    pikarel
    Poziom 33  
    Tak, masz rację, mój błąd; trzy ostre prążki są jeśli biel uzyskiwana jest z diody RGB,
    i ta biel będzie poddana rozszczepieniu.
  • #63
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #64
    Borutka
    Poziom 27  
    Problemów z kiepskimi lampami LED jest więcej np. niewłaściwa prezentacja bieli.
    Pomimo że lampa wykonana jest jako ciepła, biel jest jakby relatywnie chłodna, agresywnie wybija się z całej tonacji barw (co prawda biel to nie barwa) i przez to lampa razi w oczy. Przy słabym CRI inne kolory są mniej barwne, co jeszcze pogarsza efekt. Prawdopodobnie powodem jest nieodpowiednie tłumienie niebieskiego piku. Takie światło jest niezdrowe dla oczu i psychiki.
    Następny problem to zawężona paleta widzianych barw. Mam taką marketową (polski chińczyk) zintegrowaną lampę wiszącą (żyrandol). Same diody są zimne, ale wyglądają na dobrej jakości. Natomiast ocieplenie światła do 3000K wykonano prymitywnie za pomocą mlecznego wykończenia oprawy. Skutek jest taki, że biała kartka wygląda prawidłowo, biała plastikowa torebka jest zbyt biała, a biała umywalka wpada w jakieś obce zafarby. Przy tym ogólny klimat światła nie jest właściwy, niebieski pik tłumiony jest za chyba mocno i to daje efekt, jakby wszystkie widziane kolory wywodziły się z brązu.
    Prawie idealna "żarówka" wg mojej oceny, to np ta ze zdjęcia poniżej, ale nie widzę już w sprzedaży. Takie LEDy mam w całym domu i twierdzę, że światło właściwie pod każdym względem jest lepsze niż z halogenowej żarówki z trzonkiem E.
    BC109B napisał:
    LED mają luki w widmie

    Lampy gazowe miewają większe luki w widmie, a mimo to światło jest OK.
    Problem raczej jest bardziej złożony. Przede wszystkim poprawnie wykonana lampa LED jest znacznie droższa lub w ogóle jest bardzo droga. Chcąc kupić LED w cenie świetlówki, dostajemy szmelc.
  • #65
    Rhotax
    Poziom 9  
    Borutka napisał:
    Także cieszmy się z tej technologii oświetlenia, bo ona daje niesamowite możliwości.
    Że jak :) ?
    Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale widzę temat, gdzie większość odpowiedzi to wymienianie wad, a tu jako puneta taki 'manifest programowy' :D
    Cytat:
    Prawdopodobnie trzeba też z czasem dostosowywać swoje oprawy do tych nowych źródeł światła, bo nie wszędzie taka wymiana wprost da zadowalający efekt.
    I dopisujemy kolejną wadę do listy :)

    A z tego co zrozumiałem, teoretycznym panaceum na te wszystkie wady jest rada (w skrócie) "kupujcie jeszcze droższe ledówki"

    Ale dla mnie to jest niepkojąca postawa na sytuację gdy: wymyślane jest nowe źródło światła, jest niedorzecznie drogie w stosunku do poprzednich generacji źródeł światła, plebs widzi jeszcze wiele wad i niedoróbek tego nowego oświetlenia i widzi, że nie są warte swojej ceny i wciąż kupuje te stare źródła światła. No to bierze się plebs za gębę i SIŁĄ zabrania się produkcji i sprzedaży innych źródeł światła...
    I na taką manipulację, ktoś z plebsu, nagle sam z siebie...śpiewa pochwalnie "dziękujmy za tę technologię".....No to mnie smuci :(

    Nie, dobra. To jeszcze raz spróbuję (tak jak dzisiaj kolejny raz próbowałem dać szansę komunikacji publicznej) dać szansę ledówką.
    Wybulę więcej niż zwykle na jedną ledówkę do testów.
    Z przykładów tych lepszych, które się tu pojawiały, rozumiem że ma być to ledówka firmy OSRAM?
    To jeszcze to pytanie bodaj z pierwszego mojego wpisu.
    Jakie parametry (moc, lumeny) powinna mieć ta OSRAM E27, żeby dać tak samo dużo światła co żarówka 75 W?
  • #66
    pikarel
    Poziom 33  
    Na Twoje ostatnie pytanie wydaje mi się, że nikt, kto zna rynek i jest zdrowy na umyśle
    nie da autorytatywnej odpowiedzi, bo się po prostu natychmiast ośmieszy.
    Dlaczego to tak?
    Dlatego, że nawet uznane marki przestały być wykładnikiem wiarygodności w tym, jakie parametry sprzętu i co podają w specyfikacji.
    Przykładem jest Philips z szeroką ofertą w Biedronce.
    Firmy nie ma, bo jest przekształcona w NxP, pozostała tylko marka.
    Kto i na jakiej zasadzie korzysta z niej - nie sposób się dowiedzieć, taka to wielka tajemnica.
    Mam jednak wrażenie, że nikt tym nie zarządza, jedynie producent (chiński, czy polski - nie ważne) wybiera, jaką markę chce nadać swojemu produktowi.
    Markę wybiera, kierując się popularnością, jaką cieszyła się jakaś marka 10 lat temu w kraju, na który produkcja jest przeznaczona.

    Jest firma, która posiada komorę pomiarową i wykonała pomiary niektórych sprzętów oświetleniowych dostępnych na rynku, głównie dziwaków z niewiarygodnie zawyżonymi parametrami w stosunku do ich ceny:
    https://youtu.be/Ln0oBKxc_XU
    Zawyżenie ponad 300% liczby lumenów nie wymaga komentarza.

    Wniosek jest prosty:
    -im dalej w łańcuchu produkcyjnym od pojedynczej diody LED oraz im większa ilość elementów składowych obok tej LED - tym więcej oszustwa w proponowanym produkcie, i zamiast:
    -przetwornicy - prosty układ zasilacza RC
    -radiatora - atrapa z plastiku
    -deklarowanej liczby lumenów - zaniżenie kilkukrotne

    Największe rozczarowanie zakupem to ledówki o wręcz identycznym wyglądzie, jak markowe ledówki (masowe podrabianie markowych produktów), więc i uśpienie czujności, by jednak przyrzeć się napisom na nich.
    Weryfikacja jakości światła i trwałości użytkowania następuje dopiero w domu.
  • #67
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #68
    kris8888
    Poziom 32  
    BC109B napisał:
    Trafiłem na materiały związane z oświetleniem stanowiska pracy.

    Mógłbyś podać jakieś namiary na te materiały? Z chęcia poczytam. U mnie duże różnice w jasności różnych elementów pomieszczenia nie są aż takim problemem co silne refleksy światła LED odbitego od jakichkolwiek, lekko "błyszczących" powierzchni, które choć w niewielkim stopniu odbijają to światło, np. blat biurka, klawiatura komputera itp. Na dłuższą metę to bardzo męczy wzrok. Dlatego zamieniam sobie oświetlenie przy biurku na zwykłe, halogenowe, albo chociaż próbuję mieszać światło LED z halogenowym co już nieco poprawia komfort pracy.
    Mi osobiście bardzo źle się pracuje w oświetleniu czysto LED-owym.
  • BotlandBotland
  • #70
    tomeye
    Poziom 19  
    Rhotax
    Światło z żarówki LED do porównania z tradycyjną ma wiele parametrów na które trzeba zwrócić uwagę.
    moc ... a raczej lumeny nie waty należy sprawdzać, ale żarówkę 100 W powinna zastąpić żarówka LED 12-15 W, przy czym kolejnym problemem jest kąt świecenia i barwa temperaturowa.
    1. Kąt świecenia: włókno wolframu świeci wszędzie umowne 360*, LED ma ograniczenia ze względu na płaska powierzchnie diody, dlatego np. halogeny LED trzeba gęściej ustawiać niż halogeny tradycyjne, by uzyskać równomierność natężenia oświetlenia. Większy kąt świecenia w Led -ach uzyskuje się poprzez soczewki lub ustawienie diod na materiale odpowiednio wyprofilowanym.
    2. Kolejnym problemem porównawczym jest barwa barwa temperaturowa 2700 K do 7000 K.
    Żarówka tradycyjna w zależności od temperatury żarnika ma temperaturę barwową od 2700 K do 3100 K, czyli jest to światło o barwie żółtej (z różną intensywnością ) innym określeniem jest to światło białe ciepłe.
    3200 K do 4000 K to barwa biała dzienna, 4000 K do 7000 K barwa biała zimna wpadająca w końcowym zakresie w niebieski.
    Stosowanie w/w barw do odpowiednich należy przypisać do odpowiednich funkcji użytkowych i tak:
    czytania i przebywania najlepsza barwa biała ciepła,
    do pracy i zajęć wymagających dobrego doświetlenia barwa biała dzienna (jaśniejsza),
    do ciągów komunikacyjnych i placów biała zimna (dłuższe przebywanie powoduje dyskomfort i zmęczenie oczu).
    3. Odnośnie pomiarów, należy użyć miernika natężenia oświetlenia - Luksometru.
    1 lux to ilość światła (wyrażanego w lumenach) - 1 lumen padający na podłoże z wysokości 1 metra.
    Na opakowaniach nie wszędzie jest napisane, ale to jest najlepsza skala porównawcza po korekcie kąta świecenia.

    Pamiętaj przy doborze dioda diodzie nie równa ponadto ta sama dioda może mień inny przetwornik co powoduje zmniejszenie lub zwiększenie ilości światła uzyskanego.
  • #71
    andrzej55
    Poziom 36  
    Witam.
    Do przetestowania kupiłem 2szt. "Żarówka E27 (230 V) 12 W 1521 lm Ciepła biel LEXMAN"(filament, 20zł szt.).
    Muszę przyznać że jak na razie sprawuje się świetnie, posiada kąty świecenia zbliżone do konwencjonalnej żarówki. Barwa świecenia delikatnie wpada w żółty ale wzrok b.szybko się "przyzwyczaja". Zupełnie wystarcza jako pojedyncze źródło światła w kuchni, łazience.
  • #72
    Lab75
    Specjalista elektryk
    pikarel napisał:
    Jest firma, która posiada komorę pomiarową i wykonała pomiary niektórych sprzętów oświetleniowych dostępnych na rynku, głównie dziwaków z niewiarygodnie zawyżonymi parametrami w stosunku do ich ceny: https://youtu.be/Ln0oBKxc_XU . Zawyżenie ponad 300% liczby lumenów nie wymaga komentarza.


    Pomiar kompletnie nierzetelnie wykonany. Zbyt mała średnica lumenomierza kulistego w stosunku do gabarytów oprawy. Brak wyznaczenia współczynnika samoabsorpcji. Tego typu 'badanie' można sobie wsadzić... Nie mniej jednak z własnego doświadczenia potwierdzam, że wielu 'producentów' deklaruje parametry świetlne dalekie od rzeczywistych, ale to już inna sprawa...
  • #73
    Darek A.
    Poziom 20  
    Zauważyć warto, bo nikt tu o tym nie wspomniał, że wolfram tradycyjnej żarówki widziany jest niemal sferycznie, ogranicza go jedynie cokół jej samej, całe światło wolframu obserwujemy z dowolnego kierunku patrzenia, diody zaś są bardzo kierunkowe ich kąt świecenia (pojedynczej) jest bardzo wąski, stosuje się więc mleczne bańki rozpraszające światło, soczewki i inne lustrzane ekrany odbijające. Nie ma czegoś takiego, jak zasięg światła, który nam się urywa w danej odległości "to nie miecz świetlny z Gwiezdnych Wojen". Konstrukcja żarówki, halogenu LED jest bardzo prost i niemal identyczna, jest to płaski krążek z diodami SMD, mała przetwornica zasilająca. Gdybyśmy chcieli naprawdę odwzorować tradycyjną żarówkę musielibyśmy zrobić idealną kulkę nafaszerowaną diodami świecącymi w każdą stronę, mało tego kulka to musiałaby mieć dość znaczną średnicę.
    Osobiście mam w całym domu wyłącznie LED-y, nawet w lodówce, pochłaniaczu i maszynie do szycia, efekt uważam za bardzo przyzwoity, ale na sufitach mam nie jeden centralny żyrandol, lecz wiele halogenów rozmieszczonych na całej powierzchni sufitów raz, że światło jest naprawdę lepsze dwa, że nie mam podobnie jak przy żyrandolu jednego, wyraźnego cienia. Żarówki obecnie zaczynają imitować włókna wolframowe ich konstrukcje są coraz bardziej zmyślne, niestety zalewa nas chińska tandeta, która zawyża realia odpowiedników, większa moc światła uzyskiwana jest na tych samych dioda i tej samej ilości podniesionym zasilaniem, co skraca żywotność. Mam dziesiątki uszkodzonych żarówek, halogenów LED itp, w których muszę jasno powiedzieć najczęściej padają te, które zbudowane są na diodach SMD2835 wystrzegam się, jak tylko mogę.
  • #75
    Lab75
    Specjalista elektryk
    uzi18 napisał:
    Philips produkuje żarówki LED, które pokryte są odpwiednio dobranym luminoforem aby jak najwierniej odpowiadały światłu tradycyjnych żarówek. Oczywiście koszt zakupu przez to rośnie ale zdrowiej dla oczu.


    Po pierwsze to już tylko marka 'Philips', która należy do Signify. Po drugie to żadna rewelacja czy też rewolucja technologiczna przenieść luminofor na klosz i podświetlić go niebieską diodą LED. Pomysł finalnie średnio udany, nieprzyjęty przez inne firmy. Parametry, a szczególnie generowane widmo światła nie powala... Co innego znana już od trzech lat technologia SunLike wprowadzona przez Seoul Semiconductor (http://www.seoulsemicon.com/en/product/SunLike/)...
  • #76
    pikarel
    Poziom 33  
    Lab75 napisał:
    pikarel napisał:
    Jest firma, która posiada komorę pomiarową i wykonała pomiary niektórych sprzętów (...)


    Pomiar kompletnie nierzetelnie wykonany (...)


    W którym miejscu jest jakakolwiek nierzetelność?
    Znasz znaczenie tego słowa?

    Wykonano przede wszystkim pomiary porównawcze, dla własnych potrzeb, bez zlecenia innych firm.
    Udokumentowano je i przedstawiono w filmie opublikowanym w sieci.
    O jaką więc nierzetelność Ci chodzi?
  • #77
    Siw-y
    Poziom 15  
    Darek A. napisał:
    najczęściej padają te, które zbudowane są na diodach SMD3528 wystrzegam się, jak tylko mogę.

    Jeżeli piszesz faktycznie o 3528 to mogą padać przez to, że mają małą sprawność [lm/w] i są wyżyłowane, natomiast dużo zależy od producenta diody.
    Dużo w firmie do oświetlenia awaryjnego używany diod 2835 i traktując je prądem około 60mA świecą bardzo dobrze.

    Borutka napisał:
    Jeżeli komuś zależy na 360 stopniach, niskiej cenie i wystarczy 1500 lumenów, polecam wypróbować Lexmana z Leroya.
    https://www.leroymerlin.pl/oswietlenie/zarowk...1521-lm-ciepla-biel-lexman,p431935,l2448.html
    Pewnie pożyje niedługo, ale jest realna gwarancja i w mojej ocenie bardzo dobre odwzorowanie kolorów.

    andrzej55 napisał:
    Do przetestowania kupiłem 2szt. "Żarówka E27 (230 V) 12 W 1521 lm Ciepła biel LEXMAN"(filament, 20zł szt.).
    Muszę przyznać że jak na razie sprawuje się świetnie, posiada kąty świecenia zbliżone do konwencjonalnej żarówki.

    Tu przyznaje, cena i "jakość" światła jest względnie dobra ale używam tych "żarówek" od ponad roku, 9 szt. w mieszkaniu, i niestety ale rzadko która przetrwała więcej jak 500h świecenia. Najpierw migotanie potem w ogóle się nie włącza.
    Plus taki, że LM nawet specjalnie dowodów zakupu nie potrzebuje i wymienia bez mrugnięcia.
  • #78
    Lab75
    Specjalista elektryk
    pikarel napisał:
    Lab75 napisał:
    pikarel napisał:
    Jest firma, która posiada komorę pomiarową i wykonała pomiary niektórych sprzętów (...)


    Pomiar kompletnie nierzetelnie wykonany (...)


    W którym miejscu jest jakakolwiek nierzetelność?
    Znasz znaczenie tego słowa?

    Wykonano przede wszystkim pomiary porównawcze, dla własnych potrzeb, bez zlecenia innych firm.
    Udokumentowano je i przedstawiono w filmie opublikowanym w sieci.
    O jaką więc nierzetelność Ci chodzi?


    Wskazałem swoje uwagi, na podstawie których uważam, że pomiar został nierzetelnie wykonany. Kolega przeczyta ze zrozumieniem mój wpis i nie zarzuca mi braku wiedzy na temat znaczenia słowa 'nierzetelność'. Lumenomierz pokazany na filmie ma zdecydowanie za małą średnicę w stosunku do oprawy. Powinna ona wynosić kilkukrotność największego wymiaru oprawy (uzależnione jest to m.in. od położenia detektora i wielkości przesłony; przy użyciu geometrii 4π całkowita powierzchnia badanej próbki powinna być mniejsza niż 2% powierzchni wewnętrznej kuli). Istotna jest również pozycja w jakiej oprawa została umieszczona wewnątrz lumenomierza. Dodatkowo należy wyznaczyć współczynnik samoabsorpcji, czyli tej części strumienia świetlnego, która jest pochłaniana przez oprawę, a która może wynosić kilkanaście do kilkudziesięciu procent. Z tych właśnie powodów napisałem, że pomiar został nierzetelnie wykonany i wyniki takiego pomiaru 'porównawczego' można wsadzić między bajki. Nieistotne jest dla kogo zostały przeprowadzone te badania. Fakt opublikowania ich w sieci oznacza, że wykonujący pomiary chciał je upublicznić i w ten sposób 'coś' uzyskać, więc nie były to pomiary 'dla własnych potrzeb' (chyba, że 'własną potrzebą' jest właśnie to 'coś'). To wprowadzanie zainteresowanych tym tematem w błąd i manipulacja (świadoma lub nie).
  • #79
    Borutka
    Poziom 27  
    Lab75 napisał:
    Co innego znana już od trzech lat technologia SunLike wprowadzona przez Seoul Semiconductor (http://www.seoulsemicon.com/en/product/SunLike/)...

    Ale czy Kolega widział osobiście działanie takiej lampy, jest w stanie wskazać miejsce, gdzie takie lampy pracują lub chociaż wskazać model lampy opartej na tych diodach?
  • #80
    Lab75
    Specjalista elektryk
    Borutka napisał:
    Lab75 napisał:
    Co innego znana już od trzech lat technologia SunLike wprowadzona przez Seoul Semiconductor (http://www.seoulsemicon.com/en/product/SunLike/)...

    Ale czy Kolega widział osobiście działanie takiej lampy, jest w stanie wskazać miejsce, gdzie takie lampy pracują lub chociaż wskazać model lampy opartej na tych diodach?


    Osobiście testowałem zarówno diody SunLike jak i prototypy lamp wykorzystujących tę technologię. Lampy takie produkuje m.in. nasz rodzimy ES-SYSTEM (wykorzystujące technologię Circadian).
  • #81
    pikarel
    Poziom 33  
    Lab75 napisał:
    (...) pomiar został nierzetelnie wykonany i wyniki takiego pomiaru 'porównawczego' można wsadzić między bajki.

    Pomiar porównawczy przede wszystkim wykazuje różnicę lub ich brak.
    Lab75 napisał:
    Nieistotne jest dla kogo zostały przeprowadzone te badania. Fakt opublikowania ich w sieci oznacza, że wykonujący pomiary chciał je upublicznić i w ten sposób 'coś' uzyskać.

    To Twoje "coś" - to pokazanie oszustw sprzedających LED-owy syf w internecie.
    Lab75 napisał:
    więc nie były to pomiary 'dla własnych potrzeb' (chyba, że 'własną potrzebą' jest właśnie to 'coś'). To wprowadzanie zainteresowanych tym tematem w błąd i manipulacja (świadoma lub nie).

    Przecież to ten pomiar właśnie obnaża manipulowanie przez sprzedawców lub producentów parametrami LED-owego syfu.
    Dokładniej; manipulację tego, kto nakleił fałszywe informacje.

    Jeśli w identycznych warunkach wykonano pomiary dwóch urządzeń mających mieć identyczne parametry
    - to wyniki mogą być podane nawet gruszkach na kilometr sześcienny, ważne jest stosunek tych wartości i zobrazowanie istniejącej dużej różnicy.

    Wszystkie jednostki świata są umowne.
    Jeśli ktoś wykonał/ma urządzenie pomiarowe - to go wykorzystuje w sposób do tego przeznaczony.
    Kula pomiarowa z linku nie jest wykonana dla mrówek i źródeł o powierzchni szpilki

    Na koniec:
    Kolego @"Lab75 - to co robisz postrzegam jako bezczelny trolling:
    piszesz używając specjalistycznej terminologii chcąc nadać swojej wypowiedzi poważny charakter, a tak naprawdę - ujmę to kolokwialnie
    - gadasz, jak potłuczony, czyli nie temat, nie o tym, co jest istotą wątku, odwracasz kota ogonem.

    Więcej nie będę odpowiadał na Twoje zaczepki, bo byłoby to dalszym karmieniem trolla.

    Moderowany przez Łukasz-O:


    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.
    30 dni odpoczynku od pisania na forum.

  • #82
    Lab75
    Specjalista elektryk
    Widzę, że kolega pikarel daleki jest od chęci podjęcia wartościowej konwersacji i w niezwykle bezczelny i ignorancki sposób odnosi się do forumowiczów, kompletnie niedoceniając ich wiedzy i doświadczeń. Cóż, trudno w takim przypadku prowadzić rozmowę na kulturalnym poziomie i dzielić się własną wiedzą, popartą wieloletnim doświadczeniem. Nie mniej jednak, gdyby w kolega pikarel chciał porozmawiać rzetelnie o technice świetlnej i realizacji pomiarów źródeł światła i opraw oświetleniowych to zapraszam Cię serdecznie do prawdziwego laboratorium badawczego jednej z polskich firm oświetleniowych, którego jestem kierownikiem od kilkunastu lat, gdzie dysponujemy sprzętem pomiarowym znacznie przekraczającym Twoje obecne wyobrażenia i gdzie przebadaliśmy dotychczas dziesiątki tysięcy próbek wyrobów oświetleniowych.

    Podstawowy zarzut do oświetlenia LED.

    Trochę szacunku kolego pikarel!

    Nie neguję jednocześnie, że rynek jest zalany masą totalnego oświetleniowego badziewia, z którym również walczę każdego dnia. Mnie również irytuje obecna sytuacja na rynku i bezsilność instytucji, które mają nadzorować ten rynek. Pokazując jednak jak to wygląda, bądźmy rzetelni w tym co robimy... Nie będę podnosił pod dyskusję tego co wypisujesz o 'pomiarach porównawczych' czy też 'urządzeniach pomiarowych' i sposobie ich wykorzystywania, bo nie ma to najmniejszego sensu. To tylko pozwala mi ocenić Twój poziom wiedzy w tym temacie... Dziękuję, nie pozdrawiam.
  • #83
    episkos
    Poziom 2  
    ,,Z każdą nowo kupioną żarówką LED czuję coraz większe rozczarowanie".
    Porównywalną wartością stumienia swietlnego jest ilość lumenów, która jest podawana na dobrych markowo produktach zarówno Led jak i zwykłych żarówkach.Im bardziej tandetny jest produkt Led , tym bardziej producent i sprzedawca unika podawania wartości w lumenach pisząc różne bzdury np ile ma ,, mocy" w watach lub ilości pojedyńczych diod led w żarówce co nijak się nie przekłada na wartość strumienia i jasność.Popularna nazwa ,,żarówka" jest uniwersalną formą i dlatego nadal używa się jej dla produktów Ledowych dla uproszczenia.
    Różnorodność żródeł swiatła Led jest ogromna i duże znaczenie ma ich tzw temperatura barwowa , kąt świecenia i inne parametry które w przypadku żródeł żarowych nie były brane pod uwagę bo każda żarówka miała tę samą barwę temperaturową.Od wielu lat sukcesywnie zmieniałem u siebie żarówki trdycyjne na Ledy i wiele z nich robiłem sam ze względu na lepsze parametry od dostępnych w handlu a poza tym zdecydownie tańsze od kupnych.Po prostu producenci szczególnie w początkach oświetlenia Led mieli przebitkę marżową na poziomie setek procentów.Obecnie żarówki i lampy Led niesamowicie potaniały i można kupić doskonałe oświetlenie za niewielkie kwoty i dla każdej najmniejszej nawet potrzeby oświetlenia a niedługo zastąpią całkowicie lampy w samochodach.
  • Pomocny post
    #84
    arek611
    Poziom 10  
    Dobór żarówki LED jest dość trudny. Dotyczy to także pomiaru parametrów świetlnych i link pokazany przez kolegę @pikarel pokazuje jak nie należy tego robić. Sam jakiś czas temu pracowałem w firmie produkujących lampy i wszystkie pomiary dokonywane były w kilkukrotnie większym urządzeniu niż to podane na zdjęciu. Wszystkie pomiary były porównywalne dopóki nie zaczęliśmy produkować lamp z diodami LED. Chińskie diody potrafią nawet w tej samej serii świecić inaczej, a jak diody są różne to nie ma się co dziwić iż gotowe żarówki LED są różne. Bardzo ważnym czynnikiem jest oprócz temp. barwowej kąt świecenia i strumień świetlny. Ale nawet i to nie daje pełnego obrazu, a to z tego względu iż światło BIAŁE w żarówkach LED powstaje w wyniku mieszania wąskich pasm: Red, Green i Blue. Ważne są tzw. piki czyli max wartości strumienia świetlnego o konkretnej długości fali, które powodują iż pomimo że parametry dwóch lamp wydają się identyczne- sumaryczny strumień świetlny, średnia temp. barwowa, moc, to ludzkie oko odbiera jedną za jaśniejsza, a druga za ciemniejszą lub jedną dobrą a drugą sprawiająca dyskomfort. I na tym polega sedno doboru żarówki LED. Niestety ludzkie oko przez miliony lat ewolucji dopasowało się do światła słonecznego i to także jest problem przy doborze żarówki LED. Najlepszym i najprostszym jest zakup żarówki LED do konkretnych potrzeb. Gdy żarówka ich nie spełnia to trzeba ją zwrócić i kupić inną do momentu gdy znajdzie się odpowiednią nie powodująca dyskomfortu np. rażenia, czy nierównomiernego doświetlenia konkretnego miejsca, ponieważ żarówki te są typu kierunkowego i nie nadają się do równomiernego oświetlania dużych powierzchni pomieszczenia. Ja obecnie do pracy tam gdzie potrzebuję dobrego oświetlenia punktowego używam lampy na światło neutralne o mocy 30 W i kącie 130 st. (jest 60 diod White LED) zakupioną w Polskiej firmie za 130 zł. Jak jest za słabe doświetlam dodatkowo lampą także LED o mocy 12W i wys. temp. barwową ze szkłem powiększającym zakupioną także w Polskiej firmie- NDN. Kiedyś używałem 2 reflektorów halogenowych, sufitowych o mocy 50 W i temp. 4000 K (zakupionych w polskim sklepie żarówki firmy Osram). Później jednego reflektora sufitowego metalhalogenkowego firmy Osram o mocy 75 W i temp. barwowej 5000 K. Do czytania używam światła neutralnego LED o mocy 8W/130 st. (zakupionym w Castoramie) lub neutral LED 2,5W z diodami firmy Seul (kosztował kilka lat temu około 70 zł i to w LM), które to dodatkowo oświetlają białą ścianę co powoduje brak efektu rażenia oczu. Przed snem używam innej żarówki o ciepłej barwie, która ułatwia zasypianie (żarówka na pilota zakupiona w markecie za 35 zł). Ma także możliwość ustawienia dowolnego koloru i regulację jego natężenia albo nieregularnej pracy imitującej ogień, czy regularną zmianę barwy z całej palety barw. Pilot ma dobry zasięg i jest na 2 baterie (akumulatorki) AAA. Autor tego postu powinien także poeksperymentować jak chce zamienić lampę halogenową lampą LED. Na zdjęciu gołym okiem widać iż kupił żarówkę White LED słabej jakości. Jest to właściwie Blue LED z dodatkowym wąskim pikiem zielonym, która jest często spotykana w tanich chińskich diodach White LED. Moim zdaniem ja bym użył żarówki RGB LED o odpowiednio sporej mocy (dużym strumieniu świetlnym) z możliwością dobrania różnych proporcji światła czerwonego, zielonego i niebieskiego i dużym kącie świecenia lub dodatkowym reflektorze rozpraszającym światło jak kąt byłby mały. Są takie lampy na pilota, a reflektor można wykonać z cienkiej blachy aluminiowej czy w ostateczności folii aluminiowej naklejonej na karton lub tekturę. A jak nie ma odpowiedniej żarówki to można się pobawić w programowanie np z modułem Arduino UNO czy podobnym i samemu coś takiego zrobić i wysterować po kilka diod LED R,G,B. W internecie jest dużo oprogramowania na Arduino UNO, które można wykorzystać. Mogą być także gotowe moduły lamp RGB LED- moduły do montażu produkowane przez różne firmy dla hobbystów. Są węże świetlne RGB gdzie można dowolnie ustawić proporcje tych trzech składowych. Także należy pamiętać iż kupując w markecie jakikolwiek towar, który jest zazwyczaj produktem masowym głównie chińskim. Ale bywają jeszcze gorsze Indyjskie, Wietnamskie czy wyprodukowane w Kambodży np. odzież czy obuwie, które po prostu może zabić, ponieważ zawiera substancje kancerogenne (rakotwórcze) czy metale ciężkie jak rtęć czy chrom pięciowartościowy. A jeśli chodzi o przepisy to także należ pamiętać iż firmy dopuszczające je do produkcji masowej na rynek europejski wymagają odpowiedniego ich przetestowania co kosztuje spore pieniądze. Żarówka LED, jest układem elektronicznym, który musi spełniać normy EMC (nie może zakłócać innych urządzeń). Musi być urządzeniem bezp. dla użytkownika np. nie porazić go elektrycznie i mieć odpowiednie parametry świetlne- kąt świecenia, strumień, temp. barwową. Za te wszystkie testy dopuszczające w Polsce trzeba zapłacić sporą kasę- kilkadziesiąt tyś zł i to też nie gwarantuje, że urządzenie badane zmieści się w normach co oznacza powtórzenie testu i kolejne wydatki dla producenta. Chińskie firmy dostarczając towar na rynek europejski certyfikują swoje towary w chińskich firmach, które to zdobyły odpowiednie certyfikaty w Europie. Jakość usług tych ostatnich jest diametralnie różna-słaba niż firm z Europy np z Polski. Sam pamiętam układ zasilania lampy wyprodukowany w Chinach, który miał trafić do naszych lamp. Miał bezpiecznik wykonany w postaci ścieżki miedzianej (raz gołej, a raz pocynowanej czyli miał raz większy prądy, a raz mniejszy prąd zabezpieczenia), czy posiadał kondensator przeciw zakłóceniowy pomiędzy pierwotnym, a wtórnym uzwojeniem transformatora przetwornicy, który nie posiadał z kolei odpowiednich certyfikatów bezpieczeństwa co mogło grozić porażeniem użytkownika. Po sprawdzeniu lampy i sporządzeniu uwag dla producenta by poprawił znalezione przeze mnie błędy, część błędów poprawił, a część nie. Po ponownym przesłaniu przez producenta już "poprawionej" elektroniki oraz ponownym sprawdzeniu przez zemnie i sporządzeniu raportu, ponownie chiński producent olał moje uwagi. Niestety trzeba mu było podziękować. Dlatego też trzeba patrzeć na producenta i polskiego importera chińskich produktów. Są Chińczycy, którym zależy na marce i są tacy, którzy mają to gdzieś. Z polskimi firmami importującymi chińskie towary jest podobnie. Dlatego na towary marketowe trzeba po prostu uważać, a jak chce się kupić towar wyższej jakości to trzeba odwiedzić odpowiednią firmę, która doradzi odpowiedni produkt do odpowiedniej aplikacji/zastosowania. Sprzedawcy w marketach rzadko kiedy mają choćby blade pojęcie co sprzedają, nie mówiąc już o jego odpowiednim doborze dla Klienta. Liczy się tylko ilość sprzedanych towarów od którego sprzedawca ma płaconą premię lub jej nie ma jak nie wyrobi normy. Problem jest także z brakiem odpowiednich przepisów w UE, które usunęły by wszystkie mankamenty żarówek LED. Chodzi o zawartość pełnego pasma światła widzialnego, a który to rzadko spełnia lampa LED. Co innego żarówki żarowe, metalhalogeny czy świetlówki akwarystyczne, które oprócz parametrów podstawowych jak moc, strumień świetlny i temp. barwowa posiadają wydruk graficzny całego pasma promieniowania widzialnego świetlówki i max czas użytkowania. Zazwyczaj jest to 6000 h po którym lampa powinna zostać wymieniona ze względu na emisję ultrafioletu. W LED-ach tego nie ma, a by się to przydało. Dzięki temu można by było je znacznie lepiej dobrać do swoich potrzeb. Łatwiej także można było odróżnić towar niskiej jakości lub go reklamować na podstawie tych wykresów widma. To zapewne spowodowało by iż nie było tyle LED-owego syfu w sklepach, który niby spełnia kryteria, a z którym nie do końca wiadomo co jest nie tak jak nie pokaże się wykresu całości pasma widzialnego, które bez względu na temp. barwową zawsze występują wszystkie barwy podstawowe bez żadnych dziur w widmie lub jego gwałtownych skoków. Różnica tylko polega na proporcach pasm R,G,B. Światło białe o wysokiej temp. posiada dużą zawartość składowej niebieskiej, jest cały zakres zieleni i cały zakres czerwieni ale w mniejszym natężeniu. W świetle naturalnym panuje równowaga z ówzglendnieniem charakterystyki czułości ludzkiego oka, które najczulsze jest dla zieleni. Z światłem o barwie ciepłej (niskiej temp. barwowej), jest przewaga światła czerwonego, maleje zawartość światła niebieskiego. Światło zielone też się zmniejsza wraz ze zmniejsz. temperatury barwowej. Niestety brak jest tych opracowań w przepisach UE w postaci norm i stąd są właśnie problemy z doborem żarówek LED. Problemem jest także technologia, produkcji diod LED, która nadal wymaga dopracowania u wielu producentów, nie tylko chińskich. Jest jeszcze problem z niskiej jakości soczewek, które rozpraszają światło-równomierność rozpraszania strumienia świetlnego i mieszania barw. Tutaj też jest brak przepisów UE. Najwięksi producenci pilnie strzegą technologii produkcji swoich produktów white LED i nie podają składu chemicznego struktury świecącej oraz technologii ich produkcji. Co w końcowym efekcie skutkuje ich wyższą ceną właśnie ze względu na lepsze parametry emisji, lepiej dostosowane do ludzkiego oka. Koreańska firma Seul... ma właśnie takie diody, chińczyki niestety nie, a to one są głównymi produktami w marketach.
  • #85
    Borutka
    Poziom 27  
    Panowie, wytrząsacie się nad chińskim szajsem i narzekacie że źle świeci.
    Naprawdę, w zasięgu ręki są wystarczająco dobrej jakości źródła światła. Wcześniej pisano o słabych Philipsach z Biedronki, ale czego oczekiwać od Philipsa za 7zł...?
    Ze swojego doświadczenia (do użytku domowego) polecam choćby Osram serii LedStar, czy choćby nawet najtańsze panele tej firmy. Nie razi i jest właściwy odbiór otoczenia w tym świetle. Należy mieć na uwadze, że w wielu Osramach (ale chyba innych producentów również) docelowa jakość świecenia wymaga wygrzania lampy i w zależności od modelu trwa to nawet kilkadziesiąt godzin.

    Nie mam też wątpliwości, że warto zainwestować w znacznie droższe lampy, bo dają znakomite światło, są naprawdę energooszczędne i zwrócą się w rachunkach zanim będą wymagały wymiany.
    Zakup drogich lamp można potraktować jak zakup lepszego piekarnika czy nowszego samochodu. Taka domowa inwestycja w nasze zdrowie i jakość życia. Nie poszukiwać cenowego ekwiwalentu dla klasycznej żarówki, bo tak się nie da.
    Za np. telewizor płaci się kilka tysięcy. Tyle kosztuje i basta - płaczę i płacę. Tak należałoby obecnie podejść do zakupu źródeł światła.
    A jakość światła to sprawa fundamentalna. Od niego zależy nie tylko nasze samopoczucie i zdrowie. Nowe meble czy nowy kolor na ścianach, ogólny klimat... sens tego wszystko tracony jest w słabym jakościowo świetle.

    Świetlówki energooszczędne 10 lat temu również były bardzo drogie, a jednak miały sens. Obecnie są tanie jak barszcz ale prawie nikt już ich nie używa. Niemal w każdym biurze, budynku użyteczności publicznej czy sklepie świecą LEDy. Nic nie razi, kolory są dobre lub nawet piękne i raczej nikt tam z jakością światła nie ma problemu.
  • #86
    rafael99
    Poziom 13  
    Pracuje już w oświetleniu wiele lat i naprawdę za dobrą żarówkę LED nie trzeba wydawać nie wiem ile pieniędzy. Oczywiście jest wiele gniotów, nawet Philipsy, czy Osramy, które nie świecą tak jak podaje producent, czy po roku przestają wogóle działać. Czasami nie trzeba super elektroniki, aby żarówka działała dobrze, a wystarczy prosty radiator i diody SMD.
  • #87
    Rhotax
    Poziom 9  
    Podsumowując.
    Na moje pytanie — nie ma jednoznacznej, 100% pewnej odpowiedzi.
    Jest za duży cyrk z kupieniem prostej "żarówki". Od kwestii technicznych po kwestie jakości.
    Wiedza i doświadczenie jakie do tego jest potrzebne, porównywalne z tą potrzebną do projektowania samolotów :/

    A jeszcze powtarzający się ton "trzeba płacić, musi być drogo, światło to luksus i musi kosztować i się z tym trzeba pogodzić", za bardzo niszczy moją wiarę w ludzi, więc...

    ...lepiej już zamknijmy temat, niech już nie pogrąża ledówek coraz bardziej :/