Witam,
Któregoś pięknego ranka BMW nie miał prądu, żeby odpalić...
Ponieważ mocno się spieszyłem, odpaliłem od prostownika. Po kilku minutach alternator się zadymił i przestał ładować. Założyłem używkę, ponieważ ten zaczął się równierz grzać, zmierzyłem cęgami prąd.
Na wyjściu z alternatora miernik pokazał 65A, na wejściu do akumulatora było 45A. Pomijając wymianę akumulatora nurtuje mnie gdzie się podziewa 20A??? Dodam, że wyjąłem bezpiecznik od Webasto i odłączyłem sterownik świec żarowych. Napięcie ładowania to 14,3V.
Wentylator w środku wyłączony, palą się tylko oryginalne dzienne światła z przodu.
Może ja jestem przewrażliwiony, ale czy nie jest to zbyt duży prąd?
Wymianę alternatora tłumaczyłem sobie, tym że prostownik rozruchowy zabił regulator ładowania. Czy to jest wogóle możliwe?
Któregoś pięknego ranka BMW nie miał prądu, żeby odpalić...
Ponieważ mocno się spieszyłem, odpaliłem od prostownika. Po kilku minutach alternator się zadymił i przestał ładować. Założyłem używkę, ponieważ ten zaczął się równierz grzać, zmierzyłem cęgami prąd.
Na wyjściu z alternatora miernik pokazał 65A, na wejściu do akumulatora było 45A. Pomijając wymianę akumulatora nurtuje mnie gdzie się podziewa 20A??? Dodam, że wyjąłem bezpiecznik od Webasto i odłączyłem sterownik świec żarowych. Napięcie ładowania to 14,3V.
Wentylator w środku wyłączony, palą się tylko oryginalne dzienne światła z przodu.
Może ja jestem przewrażliwiony, ale czy nie jest to zbyt duży prąd?
Wymianę alternatora tłumaczyłem sobie, tym że prostownik rozruchowy zabił regulator ładowania. Czy to jest wogóle możliwe?