Mam problem z czujnikami parkowania od samego początku mojej przygody z tym samochodem. Gdy go kupowałem, system nie działał zupełnie. Po wrzuceniu wstecznego, ciągły sygnał usterki. Po podpięciu VAG pokazywał uszkodzenie 2 czujników. Kupiłem 4 nowe zamienniki. Podczas wymiany zauważyłem skorodowane styki w kostkach więc i je wymieniłem na nowe (wszystkie 4). Po złożeniu całości do kupy wszytko wydawało być się w porządku, żadnych błędów, na vagu widać pracę czujników jednak... Tylko bez zapłonu. Przy odpalonym silniku i wrzuconym wstecznym, słychać dźwięk jak by wykrywał przeszkodzę, ale tej nie ma.
Zmieniłem sterownik i sytuacja jakby lekko uległa poprawie (sterownik znacznie nowszy od mojego ale nadal od C5, może jakieś nowsze oprogramowanie) ale nadal problem występuje.
Wróciłem do oryginalnych czujników gdyż okazały się sprawne, jednak to również nie rozwiązało problemu.
Reasumując, czujniki działają prawnie bez zapłony, po odpaleniu zaczynają wariować. Gdzie jeszcze szukać przyczyny? Moze jakiś sygnał z silnika jest błędny, np prędkości pojazdu? Mogło by to mieć jakiś wpływ na takie zachowanie? Liczę na jakiekolwiek pomysły bo już zupełnie nie mam pomysłów gdzie dalej szukać.
Zmieniłem sterownik i sytuacja jakby lekko uległa poprawie (sterownik znacznie nowszy od mojego ale nadal od C5, może jakieś nowsze oprogramowanie) ale nadal problem występuje.
Wróciłem do oryginalnych czujników gdyż okazały się sprawne, jednak to również nie rozwiązało problemu.
Reasumując, czujniki działają prawnie bez zapłony, po odpaleniu zaczynają wariować. Gdzie jeszcze szukać przyczyny? Moze jakiś sygnał z silnika jest błędny, np prędkości pojazdu? Mogło by to mieć jakiś wpływ na takie zachowanie? Liczę na jakiekolwiek pomysły bo już zupełnie nie mam pomysłów gdzie dalej szukać.