logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaki drugi samochód do 4500 zł? Golf IV vs Passat - opinie i silniki

filip2431 09 Gru 2018 22:04 4470 57
REKLAMA
  • #1 17616460
    filip2431
    Poziom 3  
    Witam.
    Zaczynam się zastanawiać nad drugim samochodem. Budżet: 2900 - 4500. Poczytałem trochę na stronach internetowych, wiem, że za takie pieniądze nie kupi się w bardzo dobrym stanie ale zawsze. Wiem, że muszą być to modele jakieś popularne żeby nie było problemu z częściami. Może jakiś japończyk ale chyba najlepiej by było jakiego golfa IV albo passata. Jakie są wasze propozycje i dlaczego? Podobno w golfie IV jest pękająca miska olejowa a przynsniej tak słyszałem.

    Pozdrawiam.

    Dodano po 6 [minuty]:

    I jakich silników się wystrzegać.
  • REKLAMA
  • #2 17616652
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    Zakładając, że masz standardowe potrzeby, szukasz samochodu który jeździ i nie będzie z nim kłopotów i nie będzie kosztowny w naprawach, odpowiadam:

    Jest to samochód używany, w tej kwocie możesz spodziewać się na rynku wtórnym wszystkiego.
    Osobiście sam bazuje na samochodach w podobnych cenach i:
    Moim poprzednim samochodem był opel corsa 1.0 9 letnia biały golas za 6400. Samochód nie był tragicznym ale nie był też dobry. Dużo palił, miał krzywe podłużnice było trochę problemów ze silnikiem.
    Aktualnie mam 20 letniego focusa 1,6- jest z nim mniej problemów. Dlaczego:
    Kupiłem corsę za 6400, wartą jakieś 12000.
    FOcusa kupiłem rok temu za 7000, wartego na rynku 3000. Kupiłem go od pasjonaty motoryzacji. Do samochodu jest czasem wkład, ale nie robisz wszystkiego naraz. silnik pali o 1l więcej, ale nie ma z nim kłopotów.

    W tej cenie kieruj się:
    tym, czego jeździ dużo, będzie Cię stać utrzymać, Opinie są nienaganne, ale przede wszystkim STANEM TECHNICZNYM!!!. Do zadbanej alfy 156 włożysz mniej pieniędzy niż do zajeżdżonej corolli.
    Kupując samochód za 5000 nie ma znaczenia czy ma 10/15/czy 20 lat. Patrz na to jak wyglądają podzespoły. Np w 10 letnim aucie jeżdżonym w zimie po soli po mieście będą padać amory, kable, uszczelki i będzie korodował bez względu na markę, jeśli nie był konserwowany.
    W 25 letnim aucie jeżdżonym po trasie we Włoszech nie będzie się działo praktycznie nic.
    Apropo. Focusa mam z Włoch z fabryczną konserwacją bez korozji. Jednynie drobne naloty wielkości 0,5 czy 1 cm gdzieś ze spodu.
    Druga sprawa nie kupuj auta segmentu d passata mondeo czy a4, bo części Cię wykończą.
    Powiedzmy do polo wartego 20000 za zawieszenie dasz parę stówek, a za podobną naprawę do 20 letniego passata wartego 3000 dasz 1500.
    Jeśłi nie masz wymagań, kup sobie małolitrażową benzynę wolnossącą polo, fabię, ibizę, corsę, fiestę, punto, czy yaris. Nie pchaj się w 20 letnie diesle przy wartości auta 5000.

    Udanego zakupu!
  • #3 17616727
    zed71
    Poziom 23  
    poprzednik ma rację- poszukaj stanu technicznego a nie konkretnego auta. celuj też raczej w segment małych samochodów (i tak masz drugi). ale z wolnossącym silnikiem: matiz, seicento, atos, accent, swiift, micra - tych aut bym się raczej trzymał. najlepiej od pierwszego właściciela (uwierz mi że takie się trafiają). sam miałem taki problem: szukałem dość długo (ponad 4 miesiące) ale trafiłem: hyundai atos z 2000r., pierwszy własciciel, przebieg 145000 za 3000zł. co prawda musiałem trochę dołożyć i pare cześci wymienić ale było warte ( amorki z przodu i tyłu, wahacz - zaczęła brać je rdza,. oczywiście też pełen serwis (oleje i filtry) ale i tak wyszło taniej niż reanimacja trupa.
  • #5 17619625
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    mam też cinquecento 900. Kupiłem jako druie auto do pracy. Chciałem coś nowszego, ale w przedziale do 3000zł i do 50 km tylko ten egzemplarz miał podłogę :p
    Fajne, małe, tanie, ale mając wybór wziąłbym 1.1. Przepaść w mocy ogromna.
  • #6 17619703
    ^ToM^
    Poziom 42  
    barzwiszc93 napisał:
    mam też cinquecento 900. Kupiłem jako druie auto do pracy. Chciałem coś nowszego, ale w przedziale do 3000zł i do 50 km tylko ten egzemplarz miał podłogę :p
    Fajne, małe, tanie, ale mając wybór wziąłbym 1.1. Przepaść w mocy ogromna.


    CQ jest fajne, ale może lepiej poszukać ulepszonej jego wersji czyli SC. Jednak komfort w SC jest większy niż CQ a koszt części zamiennych podobnych. CQ szukaj na wtrysku a nie na gaźniku.
  • #7 17619761
    Kantylena
    Poziom 23  
    filip2431 napisał:
    Wiem, że muszą być to modele jakieś popularne żeby nie było problemu z częściami.


    Mamy XXI wiek, internet na każdym rogu ulicy, części tysiące, także nie wiem jaki to by musiał być model żeby był problem z częściami.


    Przy takim budżecie to chyba Golfa III, bo IV to może jakieś 1,4 które nie jedzie, pali jak 1,8T i do tego te silniki tez cudowne nie były.
    A Passat to na dzień dobry zawias za drugie tyle.

    Zamiast Seicento, lepiej Punto albo Corsę, bo Seicento to jest samochód gdzie przy drobnej kolizji można się w szpitalu znaleźć.
    To jest puszka mega niebezpieczna.


    Najlepiej chyba celować w segment miejski B, bo kompakty to starocie, segment D to zajechane trupy, z kolei puszki segmentu A to przesada.

    Czyli Polówki, Punto, Corsa, Clio...ewentualnie z kompaktów zamiast Golfa to Astra G, na styk może da radę bo trochę inna "renoma" niż VW.

    ale segment B będzie mniej zjechany, młodszy i ogólnie lepszy.
    Najlepiej przefiltrować swoje rejony zamieszkania i w tym budżecie realnie szukać aut, oglądać - kupować.
  • REKLAMA
  • #9 17620068
    Eidems
    Poziom 29  
    W tej kwocie szukałem auta, polecam clio 2 silnik 1.2/1.4 8v/16v, dlaczego? Auto po lifcie nie ma problemu z korozją, mało awaryjne, wtrysk pośredni (można spokojnie jeździć na LPG), części tanie (tańsze niż do yarisa czy golfa 4). Pozdrawiam
  • #11 17621002
    Marian B
    Poziom 38  
    "Drugi samochód" to przede wszystkim mały samochód i to dosłownie pod względem wymiarów. Mam Octavię, powiedzmy że to jest średni samochód. Na co dzień już dają się odczuć kłopoty z parkowaniem. Też myślę że w codziennym użytkowaniu przydało by się coś mniejszego, typu seicento, albo nawet jeszcze mniejszy, tylko na dwie osoby. Niestety u nas nie są popularne tanie trójkołowce, jak np. w Indiach. A rozwiązały by one wiele problemów codziennego użytkowania typu zakupy, płacenie rachunków, załatwiania rożnych innych spraw, itp. Pokutuje stereotyp, że samochód to przede wszystkim prestiż.
  • #12 17621191
    filip2431
    Poziom 3  
    Do Marian B:
    Drugi czyli po tym co mam teraz. Tego pewnie zezlomuje, bo był odratowany z granicy złomu ale mam przypuszczenia, że jakbym zaczął go rozbierać ( w sensie, wymiana części np.) to bym miał tak, że nie wymieniam tylko jednej np. jednego stabilizatora tylko pewnie łącznie z nim to co jest do niego przykręcone i nawet " lepiej " i pewnie żeby to działało trzeba by pewnie 3 tys. zainwestować albo i więcej. Booze tak być ruszysz jedna część a 3 kolejne są do wymiany. Zresztą tam jest dużo rdzy więc było by naprawdę ciężko.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Do Kantylena:
    Astra G w każdym nadwoziu czy tylko w jednym konkretnym? Jakim? Z jakim silnikiem?
  • REKLAMA
  • #13 17621200
    Marian B
    Poziom 38  
    Miałem na myśli "drugi"samochód, dla wygody obok pierwszego, a nie następny, bo pierwszy się sypie i trzeba go wyrzucić. Tak to jest, jeżeli nie precyzyjnie podaje się co ma się na myśli.
  • REKLAMA
  • #14 17621345
    sebap
    Poziom 41  
    Czyli zamiast rdzewiejącego trupa chcesz kupić następnego rdzewiejącego trupa?
    Szukaj Francuza po 2000 roku, jeśli nie bite mocno to będzie mało rdzy.
    Astry G w dużej większości to będą zgniłki.
  • #15 17622527
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    Eidems napisał:
    W tej kwocie szukałem auta, polecam clio 2 silnik 1.2/1.4 8v/16v, dlaczego? Auto po lifcie nie ma problemu z korozją, mało awaryjne, wtrysk pośredni (można spokojnie jeździć na LPG), części tanie (tańsze niż do yarisa czy golfa 4). Pozdrawiam


    Z tym lpg też bym uważał. Bo np przy małym silniku jeżdżąc po mieście, serwis Cię zje. Ja jestem np z miasta takiego, że tu każdy mechanik odradza lpg. Nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że nie ma porządnego serwisu do gazu. Pierwszy porządny zakład do lpg jest 70 km od miasta.

    Dodano po 6 [godziny] 19 [minuty]:

    Ja np kupiłem fiata cc 900 na wtrysku, nie patrząc na nic tylko stan techniczny. Mam taką pracę, że muszę do niej dojechać na czas. Ok 10 km od domu jadąc po mieście. Na codzień mam focusa mk1. Tu nie chodzi o to, że się jakoś wybitnie psuje. Ale czasem trzeba zmienić olej, klocki itd. Przeważnie auto ustoi kilka dni u mechanika. 1-3. Fiata kupiłem, żeby mieć auto awaryjnie jak nie mam innego. Dlatego dałem za niego pół wypłaty, Mam założenie, że jeżdżę nim przynajmniej raz w tygodniu, nawet jak nie muszę, żeby nie stąło. Opłaty ok 500 zł rocznie, a komfort taki, że nie idę w skórzanych butach i spodniach w kantkę po lodzie/ śniegu o 6:00 na busa.
    Podejrzewam, że koledze chodzi o to samo. Jeśli tak, nie ma znaczenia, jakie to auto wielkościowo itd.
    Szukać dobrego stan technicznego, a przy mełej ilości kilometrów nie odczujesz, czy to golf 2.0 czy fiat seicento 900. Najwyżej zamiast lać za 100 żł miesięcznie będziesz lał za 200.
    Ja jak jeździłem cąły miesiąc fiatem, to na paliwie oszczędzałem tylko 100 zł. Co z tego, że bardzo mały silnik, jak trzeba gi kręcić do 3000, a czasem, żeby wyprzedzić autobus pod górę to do 4 tys. Mieszkam w Zako.
  • #16 17623598
    Kantylena
    Poziom 23  
    filip2431 napisał:
    Do Kantylena:
    Astra G w każdym nadwoziu czy tylko w jednym konkretnym? Jakim? Z jakim silnikiem?


    Ja bym szukał zwykłego hatchback-a, chyba że ma być kombi, no coupe raczej odpada i nie ma sensu, jaki silnik? już fajnie wg mnie pojedzie 1,4 90 konne albo 1,6

    znam osobę co kupiła 2007 1,4 90 koni, za 6500, fakt - nie ma klimy no ale to już zależy co kto woli, za to zdrowy jak roczne auto i polski salon do tego.
    z Golfem IV była by masakra
  • #17 17625206
    Eidems
    Poziom 29  
    barzwiszc93 napisał:
    Eidems napisał:
    W tej kwocie szukałem auta, polecam clio 2 silnik 1.2/1.4 8v/16v, dlaczego? Auto po lifcie nie ma problemu z korozją, mało awaryjne, wtrysk pośredni (można spokojnie jeździć na LPG), części tanie (tańsze niż do yarisa czy golfa 4). Pozdrawiam


    Z tym lpg też bym uważał. Bo np przy małym silniku jeżdżąc po mieście, serwis Cię zje. Ja jestem np z miasta takiego, że tu każdy mechanik odradza lpg. Nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że nie ma porządnego serwisu do gazu. Pierwszy porządny zakład do lpg jest 70 km od miasta.

    Dodano po 6 [godziny] 19 [minuty]:

    Ja np kupiłem fiata cc 900 na wtrysku, nie patrząc na nic tylko stan techniczny. Mam taką pracę, że muszę do niej dojechać na czas. Ok 10 km od domu jadąc po mieście. Na codzień mam focusa mk1. Tu nie chodzi o to, że się jakoś wybitnie psuje. Ale czasem trzeba zmienić olej, klocki itd. Przeważnie auto ustoi kilka dni u mechanika. 1-3. Fiata kupiłem, żeby mieć auto awaryjnie jak nie mam innego. Dlatego dałem za niego pół wypłaty, Mam założenie, że jeżdżę nim przynajmniej raz w tygodniu, nawet jak nie muszę, żeby nie stąło. Opłaty ok 500 zł rocznie, a komfort taki, że nie idę w skórzanych butach i spodniach w kantkę po lodzie/ śniegu o 6:00 na busa.
    Podejrzewam, że koledze chodzi o to samo. Jeśli tak, nie ma znaczenia, jakie to auto wielkościowo itd.
    Szukać dobrego stan technicznego, a przy mełej ilości kilometrów nie odczujesz, czy to golf 2.0 czy fiat seicento 900. Najwyżej zamiast lać za 100 żł miesięcznie będziesz lał za 200.
    Ja jak jeździłem cąły miesiąc fiatem, to na paliwie oszczędzałem tylko 100 zł. Co z tego, że bardzo mały silnik, jak trzeba gi kręcić do 3000, a czasem, żeby wyprzedzić autobus pod górę to do 4 tys. Mieszkam w Zako.

    Ludzie i opony 20 letnie w aucie też masz? OC to nie wszystkie opłaty, jak masz kupić CC za 1500zł to lepiej dołożyć do clio 2 za 3K...
  • #18 17625836
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    Jesne, że lepiej. Nie będę się kłócił o to, czy clio jest lepsze od cc przy przeskoku kilkuset złotych. Każde auto segmentu b będzie lepsze. Nawet jeśli będzie starsze i w odobnym stanie. Nie mówię, żeby fiata cc kupić i nic innego. Kupiłem go tylko dlatego, że to było jedyne auto w pobliżu warte obejrzenia za te pieniądze.
    Jeśłi mam wybierać - fiat cc z podłogą i podłużnicami, albo np golf bez, to wybieram stan techniczny, a nie markę. Gdyby było clio w takim stanie, kupiłbym clio. Gdyby był civic nie zgnity, penie wolałbym hondę np w silniku 1.3 itd...

    Za te pieniądze kupijesz auto stare. A to czy będzie się psuć większość przy tym wieku nie zależy od marki, a od stanu technicznego i blacharskiego.
    Są auta starsze, które królują na polskich drogach- bez wątpienia golf 2 czy audi 80, ale umówmy się. Nikt ładnej audi 80 nawet b3 taniej niż za 6000 nie odda, bo woli nią jeździć kolejne 5-10 lat.

    Ja szukałem parę lat temu (2- 3 lata temu) audi 80. Trafiłem w silniku 1.6 lub 1.8 nie pamiętam na piękny- idealny egzemplarz. Cena- 12 tys bez nego. Gość powiedział, że nie spuści taniej bo i tak ją sprzeda za te pieniądze do tygodnia czasu. I tak się stało.
  • #19 17627310
    Eidems
    Poziom 29  
    Chcesz jeździć autem za 3K który ktoś sprzedaje, bo nie chce w nie wkładać pieniędzy, to musisz trochę dorzucić, oprócz OC:
    - opony (chociażby całoroczne)
    - wymiana oleju filtrów, ewentualnie rozrząd
    - weryfikacja i ewentualna wymiana płynów eksploatacyjnych
    - naprawa zawieszenia (zawsze w takim aucie jest coś do wymiany) + sprawdzenie i naprawa hamulców (w prawie 20 letnim aucie, szczęki z tyłu mogą się już odklejać, a cylinderki pocić, przewody mogą być skorodowane itd).
    Nie mówimy tutaj o wielu innych rzeczach jak świece, akumulator itd. Więc z takiego auta za 3K robi się już 6K i nadal masz stare auto, kupić to jedno utrzymać to drugie.
  • #21 17627549
    Eidems
    Poziom 29  
    filip2431 napisał:
    A za 6 tys co polecacie? Tu akurat ciekawość.

    Może jakaś astrę G znajdę bo bardziej mu zależy na czymś większym niż Clio, CC itd, ale jeśli będą tylko takie to trudno. Astra jakie ma najczęstsze usterki?

    Lagune z 1.8 znajdziesz, ale koszta czegokolwiek są wyższe niż w przypadku CC;). Jeżeli chodzi o opla, to największy minus to rdza, i PB piją olej, 1.4 słaby silnik do kombi, 1.6 16v regulacja luzów na szklankach i pije olej, dobra jest jednostka 1.8 = ale będzie większe OC. Plus to najtańsze części zamienne.
  • #22 17627588
    sebap
    Poziom 41  
    W Astrze G 1.8 sterowniki silnika padają jak muchy.
  • #23 17627725
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    Astra g bardzo fajny wybór. Proste auto. Belka z tyłu. Jak trafisz na silnik 8 zaworów, tąńsze naprawy. 16 zaworów większa przyjemność. Celuj w 1.4/ 1.6 wydaje mi się że większa pojemność i jako drugie auto .w tym przedziale cenowym nie ma sensu.
    Silnik 1.2 w tej budzie nie wiem czy podoła. Ale jeśli samochód ma tylko jechać, to jest bardzo dobry.
    Znam Pana, któ©y z silnikiem 1.2 jeździ kilka lat. Ma go w corsie c. Kupił- było 70 tys, teraz jest 250. Robiona ostatnio głowica. Koszt 2000 i lata dalej.
  • #24 17627753
    Kantylena
    Poziom 23  
    Eidems napisał:
    dobra jest jednostka 1.8 = ale będzie większe OC.

    Bez przesady, OC zależy od bardzo wielu rzeczy m.in miejsca zamieszkania, zniżek, szkód, marki pojazdu, jego rocznika, towarzystwa ubezpieczeniowego.
    Co innego 1,4 a 4,2 V8 ale między 1,4..1,6..1,8 różnica to max 50 zł.
  • #26 17629732
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    filip2431 napisał:
    To prawda z tymi sterownikami w 1.8? Że padają jak muchy.

    Dodano po 9 [minuty]:

    A Volvo S40 albo opel Vectra? Oby dwa w benzynie. Szukam teraz tylko benzyniakow


    Fajne, ale jako drugie auto... zadaj sobie pytanie. Czy warto. Czy Ty sprzedałbyś ładną vectrę, lub s40 nie zgnitą i bez większego wkładu za sume 4000?
    Takie auta, jeśli ktoś sprzedaje, to albo są wyeksploatowane i nie warto do nich dokładać, albo są wystawione za duże pieniądze.

    Druga sprawa kupisz auto starsze, bardziej zużyte i z drogimi częsiciami. Porównaj sobie ile kosztują tarczę do np vectry, a ile do corsy. Jak chcesz duże auto to może octavia? Jest na częściach z golfa, a jest dosyć duża. Części proste i jeździ tego dużo. Vectry wyginęły przez blachy...
  • #27 17630156
    Kantylena
    Poziom 23  
    filip2431 napisał:

    A Volvo S40 albo opel Vectra? Oby dwa w benzynie. Szukam teraz tylko benzyniakow


    Jak dla mnie spoko tylko że szukaj S40 z lat 90 z podstawowymi benzynami, a Vectra to tylko "B", coś znajdziesz.

    Z Octavią byłbym ostrożny 90% to oferty z DE, jeszcze na niemieckich blachach, więc kupujesz auto za 5 tys za które ktoś dał 800€ Turkowi w Berlinie, do tego silnik 1,6 który niejedzie a pali tyle co 1,8 alb0 2,0 i pewnie koroduje tu i ówdzie. Niestety to jest VAG, ten koncern trzyma cenę nawet w przypadku takiej skody.
    Prywatnie dobrej Skody Octavii salon PL nikt w tym budżecie nie sprzeda raczej.
  • #28 17630225
    sebap
    Poziom 41  
    Skody nie a inne dobre auto kto sprzeda? Do każdego trzeba dołożyć po zakupie.
  • #29 17630420
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    [quote="Kantylena"]
    filip2431 napisał:



    więc kupujesz auto za 5 tys za które ktoś dał 800€


    Chyba ci się żarty trzymają, takie cuda to chodzą po 100 euro. Ostatnio mój koleżka przywiózł lagunę z 2001 roku 1,8 benzyna, xenony, TPMS właśnie za 100 euro. Do roboty była tylna wycieraczka (zardzewiała ośka w tuleji) oraz zgnity włącznik otwierania tylnej szyby (kombi). Samochodzik bez grama rdzy z przebiegiem 160 tysi. Autko poszło do innego koleżki za 5000 zł (oczywiście całkowicie opłacone).
  • #30 17630706
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    [quote="Aleksander_01"]
    Kantylena napisał:
    filip2431 napisał:



    więc kupujesz auto za 5 tys za które ktoś dał 800€


    Chyba ci się żarty trzymają, takie cuda to chodzą po 100 euro. Ostatnio mój koleżka przywiózł lagunę z 2001 roku 1,8 benzyna, xenony, TPMS właśnie za 100 euro. Do roboty była tylna wycieraczka (zardzewiała ośka w tuleji) oraz zgnity włącznik otwierania tylnej szyby (kombi). Samochodzik bez grama rdzy z przebiegiem 160 tysi. Autko poszło do innego koleżki za 5000 zł (oczywiście całkowicie opłacone).


    Jeśli chodzi o Lanuny z 2001 roku, to każdy chyba temat zna. Jeśli ktoś odrobinę zna się na motoryzacji nie kupi tego auta. Naprawiać szkoda, a złomować też szkoda. Wartość rynkowa kilka tysięcy, wartość użytkowa- żadna. Nielicznych stać na serwis takiego auta. Na robotę z tym samym co kilka tysięcy km. Chodzi głównie o elektrykę.
    Ilu znam użytkowników tych lagun, tylu chce je sprzedać. Kolega kupił za kilka tys, i już 2 kredyt wziął na serwis.
    Dla mnie to auto jest warte tyle ile waży.
    Co ciekawe, te auta, które znam, są zadbanymi egzemplarzami. Nic im nie brakuje.
    Pisałem, że patrzy się na stan techniczny. ALe w wypadku tego auta, chyba wolałbym zajeżdżoną audi 80. Bo jak coś jest zajeżdżone, naprawiam i wiem że jest już ok. To co włożysz, inwestujesz raz, a nire robisz z tym za kilka miesięcy drugi raz.
REKLAMA