Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz impulsowy jako wzmacniacz w klasie D

10 Gru 2018 21:09 330 8
  • Poziom 9  
    Drodzy koledzy od pewnego czasu chodzi mi po głowie taki pomysł.
    Zasilacz impulsowy jako wzmacniacz w klasie D.
    Oczywiście trzeba by trochę pogłówkować ale wydaje mi się że jest to możliwe.
    Konkretnie mam na uwadze modulację szerokości impulsów sygnałem mcz. np. układu TL494 a na wyjściu po trafie wcz. układ całkujący i na głośniki.
    Podpowiedzcie proszę co sądzicie o realności takiego pomysłu.
    Eksperymentator manek01.
  • Poziom 33  
    Pomysł jest dość ogólny i nie bardzo rozumiem w czym tkwi problem.
    Do wzmacniacza klasy D zasilacz jest także potrzebny ...gdzie by miała być ta modyfikacja? Może narysuj choć jakiś schemat blokowy o co tak właściwie chodzi i gdzie miała by być "oszczędność".
  • Poziom 9  
    Steryd3 napisał:
    Pomysł jest dość ogólny i nie bardzo rozumiem w czym tkwi problem.
    Do wzmacniacza klasy D zasilacz jest także potrzebny ...gdzie by miała być ta modyfikacja? Może narysuj choć jakiś schemat blokowy o co tak właściwie chodzi i gdzie miała by być "oszczędność".


    Nie za bardzo mam teraz czas aby narysować moją koncepcję schematu.
    Przykładowo zasilacz kmputerowy w takim przypadku zasilacz i wzmacniaczc to jedno.
    W tego typu zasilaczach szerokość impulsów jet ustalana przez stabilizator.
    A mnie chodzi o to żeby wymusić szerokość impulsów sygnałem mcz.
    A jaka szerokość impulsów taki prąd na wyjściu.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    To może działać ale chyba tylko w teorii.
    Rzeczywiście, napięcie wyjściowe zależne jest od wypełnienia impulsu i na pewno stąd wziął się pomysł.
    Z drugiej jednak strony całość obwiedziona jest pętlą sprzężenia zwrotnego zapewniającą stałość napięcia wyjściowego. Oczywiście, gdyby dodać do sygnału błędu jakiś sygnał akustyczny to można by się spodziewać, że wpłynie on na wielkość napięcia na wyjściu czyli na wypełnienie.

    Problem pojawi się już na starcie. Zwykle obwody sprzężenia zwrotnego mają swoje lokalne sprzężenia zmniejszające szybkość reakcji na zmiany napięcia wyjściowego. Chodzi tu o to, by zapobiec wzbudzeniom zapewniając równocześnie poprawne nadążanie zasilacza za zmianami obciążenia (znane są syczące czy piszczące zasilacze).

    Takie sprzężenie skutecznie ograniczy możliwość reakcji na modulację sygnałem akustycznym.

    Na pewno pojawią się inne problemy, których w tej chwili nie potrafię nazwać ale intuicyjnie je wyczuwam. :cry:
  • Poziom 9  
    Dziękuję koledze W.P. za konstruktywne uwagi.
    Ja również intuicyjnie wyczuwam iż nie będzie to bułka z masłem.
    Ale chciałbym poeksperymentować z zasilaczem ATX i modulacją PWM w TL494.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Tak właściwie to dość ciekawy pomysł i jak się zastanowić, to może się to udać.
    Oczywiście do celów czysto poznawczych. To trochę tak jak byśmy chcieli zainstalować w pralce silnik spalinowy. Czemu nie?

    Jeśli chcesz się pobawić to najpierw musisz znaleźć stary zasilacz na TL494 zmontowany na elementach przewlekanych. Potem rozpoznać jego układ połączeń gdyż każdy jest inny choć zasada działania oparta na tej samej idei.

    Następnym krokiem będzie odłączenie układu kontroli napięć. Jego wyjście podłączone jest do nóżki 4 kontrolera przetwornicy.

    Potem niewielkie obniżenie napięcia w torze +12V przynajmniej do 8V.

    Następny krok to wprowadzenie sygnału akustycznego. Musisz zmodyfikować nieco obwody sprzężenia zwrotnego tak, by do wejścia TL494 dochodził sygnał z pętli napięciowej oraz sygnał akustyczny.

    Składowa zmienna akustyczna nie zmieni wartości napięcia wyjściowego (+8V). Tego pilnują kondensatory na wyjściu. Jednak na wyjściu transformatora wypełnienie powinno się zmieniać w takt zmian sygnału akustycznego.

    To tak w ogólnym zarysie. Mam cichą nadzieję, że odwiodłem Cię od tego pomysłu :D :D :D
  • Poziom 9  
    Witam !
    Dzięki W.P. za cenne i fachowe informacje
    oraz za uwagi dające mi wiatr w żagle
    W.P. napisał:
    Tak właściwie to dość ciekawy pomysł i jak się zastanowić, to może się to udać.

    oraz te delikatnie sabotujące mój ponysł :D :D :D
    W.P. napisał:
    Mam cichą nadzieję, że odwiodłem Cię od tego pomysłu :D :D :D

    Jeżeli moje projekty wypalą na pewno opiszę je na ELEKTRODZIE
    z pożytkiem mam nadzieję dla posiadaczy takich starych AT i ATX.
    W czasopismach i na portalach elektronicznych można spotkać opisy wykorzystania takich zasilaczy jako "zasilacz warsztatowy".
    Ja akurat nie popieram bo wg. mnie zasilacz warsztatowy powinien być
    na solidnym tradycyjnym trafie z możliwością płynnej regulacji itd.
    w mojej opinii zasilacze impulsowe m.innymi komputerowe
    są mniej przewidywalne od tradycyjnych.
    I przy uruchamianiu nowych zaawansowanych projektów
    moga przynie

    Dodano po 9 [minuty]:

    moga przynieść kłopoty.
    Ale to jest moja opinia .
    Natomiast widzę duże możliwości wykorzystania takich zasilaczy na innych polach.
    Więc teraz nie pozostaje mi nic innego jak wziąć się do roboty.
    Jak będą efekty poinformuję z pożytkiem mam nadzieję dla innych
    posiadaczy starych AT i ATX.
    Pozdrawiam EKSPERYMENTATOR manek01.
  • Pomocny post
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Problem z wykorzystaniem zasilacza powstałego z przeróbki ATX-a na zasilacz warsztatowy bierze się z samej konfiguracji zasilacza.
    Całość pracuje w pętli sprzężenia zwrotnego "pilnującego" zadanego napięcia i prądu. I dotąd jest dobrze.

    Problem w tym, że na wyjściu jest kondensator o dużej pojemności. I co z tego, że możemy sobie ustawić wstępnie prąd wyjściowy na np. 50mA kiedy jeśli coś "nie wyjdzie" w uruchamianym układzie to najpierw musi się rozładować pojemność wyjściowa a potem prąd spadnie do 50mA. Trochę za późno.
  • Poziom 9  
    Na razie wertuję schematy zasilaczy AT są prostsze od ATX
    i dataschety układów TL494 i KA7500 może coś z tego wyciągnę.

    Gdyby Kopernikowi powiedzieli daj se spokój , to widać że to słońce krąży a nie ziemia
    to tak myśleli byśmy do dziś :D :D :D
    pozdrawiam optymistyczny experymentator manek01