Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Izolowana przetwornica wielonapięciowa

trol.six 11 Gru 2018 12:11 3057 18
  • Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    Główne cechy:
    - zasilanie 3 - 14.4V
    - wyjścia +1V5 +3V3 +5V +10V -10V

    Ogólnie dzieli się na trzy bloki:

    1. Step-up, miał być dwufazowy, z wielu względów jest tylko jedna faza. Step-up ma zabezpieczenie zarówno prądowe jak i napięciowe. Jednak nie jest niezależny a sterowany ze strony wtórnej 5V.

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    PWM generowany jest przez porównanie na komparatorze LM393 sygnału zwrotnego oraz sygnału generowanego na kondensatorze multiwibratora 555. Nie jest to rozwiązanie perfekcyjne w tym przypadku, ponieważ step-up musi mieć ograniczenie wypełnienia. Jest ono zrealizowane przez ograniczenie napięcia podawanego na komparator. Z mojego punktu widzenia nie jest to najbardziej eleganckie, miało to być na 555 ale w czasie konstrukcji zwyczajnie nie miałem sensowej koncepcji.

    Tranzystory są małej mocy więc do kluczowania wystarczą bramki:

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    2. Transformatora izolujacego sterowanego przez ir2153 oraz dwa tranzystory mosfet typu N, czyli izolacja przez trafo przepustowe push-pull. Ponieważ wielkich mocy tu nie ma, transformator nawinąłem na rdzeniu TN20 z materiału 3E25. Pierwotne jest oczywiście przedzielone taśmą izolacyjną.

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    3. Strona wtórna i wyjściowe obwody:

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    5V jest brane bezpośrednio przez diody i stanowi punkt odniesienia stabilizowany przez step-up czyli punkt 1.

    1v5 i 3v3 maja osobne uzwojenia, w celu oszczędzania prądu i stabilizatory liniowe
    zrobione na LM2904 oraz tranzystorach BCP56

    Na schemacie nie ma dodanej w trakcie uruchamiania dodatkowo jeszcze jednej diody na linii 5V. Aby prostowanie odbywało się dwupołówkowo.

    Natomiast kondensatory wyjściowe dałem jeden tantalowy i równolegle jeden ceramiczny. Ceramiczne ze wzglądu na mniejszą rezystancje wewnętrzną.

    Na liniach wyjściowych zasilania dodałem diodki, dzięki czemu jest jakaś sygnalizacja.


    Zabezpieczenie wejściowe prymitywne na rezystorze małej mocy i rezystancji i diodzie w kierunku zaporowym.
    Izolowana przetwornica wielonapięciowa


    Przetwornica powstała do zasilania analogowo cyfrowych układów. Z założenia miała być względnie wysokosprawna. Miała być troche ambitniejsza, ale chyba przesadziłem nie w tych punktach co trzeba ;) Bo generalnie pobór przez step-up jest niski, ale już blok z trafem jest względnie prądożerny i pożera tegoż efekty pracy.

    Cały czas też zastanawiam się czy ten podział uzwojeń ma jakieś uzasadnienie, bo w końcu można było przecież zrobić synchroniczne 5V i stabilizować z tego niższe napięcia.

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa Izolowana przetwornica wielonapięciowa
    .


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2 11 Gru 2018 13:45
    arturavs
    Poziom 39  

    trol.six napisał:
    1v5 i 3v3 maja osobne uzwojenia, w celu oszczędzania prądu i stabilizatory liniowe
    zrobione na LM2904 oraz tranzystorach BCP56


    Nie prościej było np. LM1117 dać?

  • #3 11 Gru 2018 14:14
    trol.six
    Poziom 31  

    arturavs napisał:
    Nie prościej było np. LM1117 dać?

    Prościej, ale:

    1. musiałbym zamawiać ;)
    2. ten stabilizator raczej ma mniejszy dropout niż LM1117. Być może nie w całym paśmie prądowym, ponieważ jego wydajność sterująca (lm2904) jest ograniczona. A nadwyżka napięcia jest tam niewielka. Być może też by mógł być oczywiście.

  • #4 11 Gru 2018 18:37
    mkpl
    Poziom 37  

    Ta przetworniczka to PP. Jej faktyczna stabilizacja to przekładnia trafa * współczynnik wypełnienia. Brakuje tu elementu całkującego prąd. Każde załączenie klucza generuje udar prądowy w kondensatorze wyjściowym i natychmiastowe przejście do pobierania z niego energii...
    Brakuje mi tu dławika wyjściowego który pełnił by tą funkcję lub nawet szczeliny w transformatorze robiącej z niego częściowo dławik jak w flyback.

    Dzięki takiemu dławikowi i nawinięciu na nim wszystkich uzwojeń (jak w zasilaczu PC) uzyskał byś stabilizację wszystkich napięć względem napięcia głównego (o największym prądzie) i wystarczył by tylko TL na tym wyjściu lub bardziej rozbudowana gałąź obejmująca drugie dowolnie wybrane krytyczne wyjście zasilacza.

    Fajnie, że Ci się chce bo jak dalej będziesz szedł w tą stronę to pojmiesz coś co dla większości jest czarną magią i wróżeniem z fusów. Nie mówię tu o rozumieniu jak działa przetwornica a umiejętności wyliczenia jej parametrów.

    Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • #5 11 Gru 2018 19:46
    trol.six
    Poziom 31  

    Dławika nie ma tu celowo. Aby zmniejszyć udar prądowy jest prostowanie dwupołówkowo. Z tym że no właśnie, tylko na linii 5V. Natomiast tranzystory kluczujące są otwarte na ile daje IR2153. To sprawia że udary są niewielkie. W przypadku poboru prądu z linii 3V3 300mA ok 170mA.

    Co najwyżej, rzeczywiście, można dać malutkie dławiki szczególnie na dwóch pozostałych liniach.

    Taka konstrukcja jest bardziej stabilna w szerszym zakresie obciążeń. Gdyby dławik wyjściowy był, to z tego co się orientuje stabilność jest sensowna tylko podczas poboru prądu. Natomiast tutaj można obciążać linie dowolnie. Gdyby to była przetwornica dedykowana, gdzie prąd jest znany, wtedy rzeczywiście dławik jest bardzo wskazany.

    Ale znowu rośnie ilość elementów. Bo jeśli dławiki to i dioda zwrotna. Czyli na coś trzeba się zdecydować.

    mkpl napisał:
    wystarczył by tylko TL

    Jaki TL ? to ma działać od 3V. Być może jakiś dedykowany układ by się znalazł.
    .

  • #6 11 Gru 2018 23:25
    mkpl
    Poziom 37  

    Mówisz i dobrze i źle. W Twojej przetwornicy transformator robi głównie za przekładnię.
    Diody potraktujmy jako klucze podające porcje energii. Jak widzisz całość nagle przypomina zwykłą przetwornice obniżającą napięcie. Jeśli masz prostownik 2 połówkowy (trafo symetryczne) to częstotliwość pracy podwaja się i dioda "zwrotna" jest niepotrzebna. Diody w prostowniku zamieniają się rolami.

    Prąd tętnień w takim układzie jest określony wartością indukcyjności tej cewki. Współczynnik wypełnienia staje się określany wprost:
    Przykład (uproszczony)
    Transformator 1:4 diody i klucze bez spadków napięć. Napięcie wejściowe 5V wyjściowe 15V.
    Współczynnik wypełnienia:
    Napięcie za trafem Uwe 5V * 4 = 20V
    n = Uwy / Utrafa= 15V / 20V = 75%.

    Dławik liczysz równie prosto z pozostałych parametrów: Imax wyjściowy, dU (Utrafa - Uwyj) = 5V no i częstotliwość pracy która jest znana.

    Indukcyjność jest o tyle ważna, że wygładza tętnienia prądu. Wiąże się to z prądem pracy kondensatora. Dla 300mA prądu wyjściowego przy wypełnieniu np 50% w pierwszej części dostarczasz na wyjście 300mA iout + doładowanie kondensatora (prąd określony jedynie rezystancja obwodu) - prąd kondensatora gdy go nie doładowujesz.

    Z "energii" wyjdzie doładowanie kondesatora prądem 300mA i rozładowanie takim samym w następnym cyklu co da 600mApp. Jak wejdziesz w notę katalogową kondensatora zobaczysz jaki ma maksymalny dopuszczalny prąd tętnień. Dla tych pojemności może z 100mA max. Wszystko powyżej katalogu przyspiesza wręcz w kwadracie zużycie kondensatora.

    Można to sobie jeszcze inaczej wytłumaczyć. Wyjście traktujesz jako filtr dolnoprzepustowy np dla głośnika basowego. Cewka jest w szereg a kondensator równolegle do masy z głośnikiem. Twój filtr w zasilaczu składa się tylko z kondensatora (pominąłeś dławik). Taki filtr będzie działał ale z impedancją wyjściową wzmacniacza i rezystancją kabli. Będzie nieokreślony a dodatkowo obciąża wzmacniacz.

    Co do stabilizacji to mógłbyś ją zrobić z napięcia 9V. Należało by zadbać jedynie o dobre sprężenie uzwojeń dławika. Od tego zależy sztywność pozostałych napięć.

    Nie bierz tego za atak na siebie. Po prostu chcę się podzielić wiedzą byś mógł ominąć w przyszłości wiele ślepych ścieżek.

  • #7 12 Gru 2018 00:05
    trol.six
    Poziom 31  

    mkpl napisał:
    Jeśli masz prostownik 2 połówkowy (trafo symetryczne) to częstotliwość pracy podwaja się i dioda "zwrotna" jest niepotrzebna.

    Owszem, ale ja mam tak tylko dla linii 5V. Dla reszty jest zwyczajnie i diode dodać trzeba. :)

    mkpl napisał:
    Nie bierz tego za atak na siebie.

    Ależ skąd ;) Wiedza przyda się każdemu zainteresowanemu.
    .

  • #8 12 Gru 2018 11:55
    CosteC
    Poziom 27  

    Okrutnie nie podoba mi się ten projekt. Na starcie uderza brak schematu. Są kawałki schematu ale bez transformatorów, trzeba się domyślać jak to jest połączone. Potem okazuje się, ze to push-pull, ale bez dławika, więc katowane są tranzystory kluczujące, diody i kondensatory ale rzekomo stabilizacja lepsza. Push-Pull i prostowanie jedno-połówkowe to w ogóle jest herezja ale najprawdopodobniej uszła na sucho bo zastosowano rdzeń proszkowy, czyli jeszcze jedną herezję.

    Brakuje informacji jak dobra ta stabilizacja jest, jaką moc ma ten projekt. Jak zaszumione jest napięcie wyjściowe...

    Pomysł dobry, inicjatywa chwalebna. Wykonaniu zabrakło nawet chęci narysowania transformatora na schemacie. Weryfikacji projektu też próżno szukać. Niby działa ale nic nie zmierzone.

  • #9 12 Gru 2018 14:05
    trol.six
    Poziom 31  

    CosteC napisał:
    Potem okazuje się, ze to push-pull, ale bez dławika, więc katowane są tranzystory kluczujące, diody i kondensatory ale rzekomo stabilizacja lepsza.

    I co z tego że są katowane? Przecież wszystkie typowe przetwornice mają prądy impulsowe (jak nie prostokąt to sinus). Co w tym dziwnego? To jest przetwornica małej mocy.

    CosteC napisał:
    Na starcie uderza brak schematu. Są kawałki schematu

    No prosze, poprzednio ktoś narzekał że w formacie pdf a nie graficznym, teraz że schemat w graficznej oprawie w kawałkach. Nom tak już jest, wszystkim nie da sie dogodzić. I tak musiałem robić poprawki przed umieszczeniem.

    CosteC napisał:
    Wykonaniu zabrakło nawet chęci narysowania transformatora na schemacie.

    Nie mam trafa na schemacie, bo tak projektuje PCB, w tym przypadku łatwiej dostosować rozmieszczenie gniazd bo transformator nie ma standardowego wyprowadzenia. Ale moge wrzucić go odręcznie bo nie mam dobrego modelu w programie projektowym. Prosze:

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    Stabilizacja nie jest lepsza, tylko ma szerszy zakres obciążeń. To nie to samo. Dlatego 1V5 oraz 3V3 oraz -10 są stabilizowane przez stabilizatory liniowe. Stabilizacja z dławikiem wymaga określonych prądów. To jest zbyt złożony problem żeby tak ot sobie tutaj dywagować. Tutaj też możnaby zrezygnować ze stabilizatorów gdyby prąd był na w miare stałym poziomie, z tym że wtedy i dławik możnaby dać :)

    Bez dodatkowej stabilizacji zawsze są zmiany napięcia spowodowane choćby takim banalnym faktem że wraz poborem prądu zwiększa sie spadek napięcia na diodzie prostującej.

    Po prostu na coś trzeba się zdecydować. Nie ma rozwiąząń naj spełniających wszystkie kryteria, a przynajmniej ja takich nie znam.
    .

  • #10 12 Gru 2018 16:13
    CosteC
    Poziom 27  

    trol.six napisał:
    CosteC napisał:
    Potem okazuje się, ze to push-pull, ale bez dławika, więc katowane są tranzystory kluczujące, diody i kondensatory ale rzekomo stabilizacja lepsza.

    I co z tego że są katowane? Przecież wszystkie typowe przetwornice mają prądy impulsowe (jak nie prostokąt to sinus). Co w tym dziwnego? To jest przetwornica małej mocy.


    Poza spadkiem niezawodności, wzrostem emisji zakłóceń zaiste nic. TYLKO przekraczasz parametry maksymalne elementów.
    Przelicz, przesymuluj jak działa klasyczna przetwornica push-pull a jak działa twoja.
    trol.six napisał:

    CosteC napisał:
    Na starcie uderza brak schematu. Są kawałki schematu

    No prosze, poprzednio ktoś narzekał że w formacie pdf a nie graficznym, teraz że schemat w graficznej oprawie w kawałkach. Nom tak już jest, wszystkim nie da sie dogodzić. I tak musiałem robić poprawki przed umieszczeniem.


    trol.six napisał:
    CosteC napisał:
    Wykonaniu zabrakło nawet chęci narysowania transformatora na schemacie.

    Nie mam trafa na schemacie, bo tak projektuje PCB, w tym przypadku łatwiej dostosować rozmieszczenie gniazd bo transformator nie ma standardowego wyprowadzenia. Ale moge wrzucić go odręcznie bo nie mam dobrego modelu w programie projektowym. Prosze:

    Izolowana przetwornica wielonapięciowa

    Narzekam na niepełny, nieczytelny a teraz także niespójny schemat - w kawałkach u góry masz prostowniki jedno połówkowe, na kawałku odręcznym dwupołówkowy. Obojętnie czy byś to dał w PDF czy graficznie, dalej nie trzyma się kupy.

    trol.six napisał:

    Stabilizacja nie jest lepsza, tylko ma szerszy zakres obciążeń. To nie to samo. Dlatego 1V5 oraz 3V3 oraz -10 są stabilizowane przez stabilizatory liniowe. Stabilizacja z dławikiem wymaga określonych prądów. To jest zbyt złożony problem żeby tak ot sobie tutaj dywagować. Tutaj też możnaby zrezygnować ze stabilizatorów gdyby prąd był na w miare stałym poziomie, z tym że wtedy i dławik możnaby dać :)

    Bez dodatkowej stabilizacji zawsze są zmiany napięcia spowodowane choćby takim banalnym faktem że wraz poborem prądu zwiększa sie spadek napięcia na diodzie prostującej.

    Po prostu na coś trzeba się zdecydować. Nie ma rozwiąząń naj spełniających wszystkie kryteria, a przynajmniej ja takich nie znam.
    .


    Wydaje mi się, że spłyciłeś temat zakresu stabilizacji - trochę jakbyś myślał wyłącznie o trybe CCM i zakładał, że przejście w DCM likwiduje stabilizację. Co prawda stabilizacja w napięciowym Push-Pull'u jest ogólnie problematyczna, ale i u ciebie jest raczej wątpliwa bez wstępnych obciążeń.

    Wrzuć wyniki testów, będzie o czym rozmawiać.

  • #11 12 Gru 2018 17:06
    Janusz_kk
    Poziom 19  

    trol.six napisał:
    I co z tego że są katowane? Przecież wszystkie typowe przetwornice mają prądy impulsowe (jak nie prostokąt to sinus). Co w tym dziwnego?

    Ale prądy są ograniczone i kontrolowane, u Ciebie tego nie ma, po to są właśnie dławiki w przetwornicy przepustowej bo taką zrobiłeś aby ograniczyć max prąd.
    Katowanie kondesatorów szybko śię mści bo padają szybciej niż mogą, dobrze że masz małą moc bo tranzystor też by ci odfrunął.

  • #12 12 Gru 2018 18:38
    trol.six
    Poziom 31  

    CosteC napisał:
    Narzekam na niepełny, nieczytelny a teraz także niespójny schemat - w kawałkach u góry masz prostowniki jedno połówkowe, na kawałku odręcznym dwupołówkowy.

    Wszystko się zgadza, wszystkie prostowniki są jednopołówkowe (tzn mają jedną diode) poza 5V który ma dwie diody o czym wspomniałem w opisie że jest ta różnica. Natomiat na schemacie z programu nie ma kierunkowości uzwojeń więc nie może się różnić.

    Janusz_kk napisał:
    Ale prądy są ograniczone i kontrolowane, u Ciebie tego nie ma,

    Oczywiście że są, na wiele sposobów:
    1. przez stabilizatory liniowe z których nie można pobrać zbyt dużego prądu
    2. przez fakt że większe obciążenie spowoduje spadek napięcia i wyłączenie IR2153
    3. przez fakt że prąd jest skutkiem różnicy potencjałów i nie hula sobie tylko dlatego że ma tam klucze
    4. bo całość ma pewną impedancje, a uzwojenia rezystancje

    Prądy oczywiście są impulsowe. Na wyjściu są większe niż w wersji dławikowej, ale nie mogą być potężne.

    Taki ICL7660 działa sobie bez żadnych problemów i jakoś nikt nie narzeka że nie ma dławików. ;)

    Poza tym owszem, można tutaj te kwestie usprawnić i ja wcale temu nie przeczę, przecież już to napisałem :)
    .

  • #13 12 Gru 2018 19:26
    Janusz_kk
    Poziom 19  

    Mylisz pojęcia

    trol.six napisał:
    przez stabilizatory liniowe z których nie można pobrać zbyt dużego prądu

    to Ci ogranicza tylko prąd wyjściowy który jest pobierany z magazynu czyli kondesatora.

    trol.six napisał:
    przez fakt że większe obciążenie spowoduje spadek napięcia i wyłączenie IR2153

    Tak? w którym momencie? gdzie jest coś co mierzy prąd i wyłącza IR-a?

    trol.six napisał:
    przez fakt że prąd jest skutkiem różnicy potencjałów i nie hula sobie tylko dlatego że ma tam klucze

    Hula bardziej ni Ty myślisz.

    trol.six napisał:
    bo całość ma pewną impedancje, a uzwojenia rezystancje

    I o to chodzi, tu ma być dodatkowa impedacja której nie dałeś.
    Zresztą co ja się będę szarpał, rób jak uważasz tylko nie płacz potem że ci się tranzystor sfajczył albo że przetwornica sieje.

  • #14 12 Gru 2018 20:30
    trol.six
    Poziom 31  

    Janusz_kk napisał:
    to Ci ogranicza tylko prąd wyjściowy który jest pobierany z magazynu czyli kondesatora.

    Wiem że koledze chodzi o sam fakt prądu na wyjściu z diodami. Ale jeśli coś jest ograniczone zewnętrznie to i przekłada się to na ograniczenie wewnętrzne.

    Janusz_kk napisał:
    trol.six napisał:
    przez fakt że większe obciążenie spowoduje spadek napięcia i wyłączenie IR2153

    Tak? w którym momencie? gdzie jest coś co mierzy prąd i wyłącza IR-a?

    Tu się z kolega zgodze w połowie, działa tylko dla zasilania mniejszego niż IR2153. Po prostu ograniczenie prądu jest na step-up. Można pociągnąć tranzystor z tego na noge IR2153 i go wyłaczać i wtedy będzie działać w większym zakresie, bo to zaledwie jeden rezystor plus tranzystor. Ograniczenie oczywiście jest pośrednie nie bezpośrednie prądu wyjściowego. Przetwornica jest odporna na krótkotrwałe zwarcia w tym zakresie.

    Janusz_kk napisał:
    Zresztą co ja się będę szarpał, rób jak uważasz tylko nie płacz potem że ci się tranzystor sfajczył albo że przetwornica sieje.

    Przetwornica może siać, owszem, ale głównym powodem jest samo kluczowanie tranzystorów. To inny problem i może wymagać osobnego dopracowania, takiego jak: izolacja transformatora, snuberry tu i ówdzie. Również kwestia samego projektu PCB.

    Gdyby to była przetwornica większej mocy jakieś dławiki byłyby na pewno.
    .

  • #15 12 Gru 2018 22:05
    Bojleros
    Poziom 15  

    mkpl napisał:
    Brakuje mi tu dławika wyjściowego który pełnił by tą funkcję lub nawet szczeliny w transformatorze robiącej z niego częściowo dławik jak w flyback.


    Nie masz czasem negatywnych doświadczeń z z użyciem transformatorów ze szczeliną (choćby minimalną) w push-pull ? Ja uruchamiałem kiedyś układ, w którym powodowało to dodatkowe komutacje w prostowniku po stronie wtórnej. Dodatkowe komutacje miały miejsce w momencie wyłączenia klucza po stronie pierwotnej. W tym momencie resztkowa szczelina oddawała zmagazynowaną energię. Miałem efektywnie dwa razy więcej komutacji a diody się smażyły.

    trol.six napisał:
    I co z tego że są katowane? Przecież wszystkie typowe przetwornice mają prądy impulsowe (jak nie prostokąt to sinus). Co w tym dziwnego? To jest przetwornica małej mocy.


    Mają prądy impulsowe ale nikt nie powiedział że di/dt dla tych prądów osiąga niekontrolowanie wysokie wartości. Przykładowo popatrz do jakich zastosowań są sprowadzone przetwornice z pompą ładunku.

  • #16 12 Gru 2018 22:31
    Janusz_kk
    Poziom 19  

    Bojleros napisał:
    Nie masz czasem negatywnych doświadczeń z z użyciem transformatorów ze szczeliną (choćby minimalną) w push-pull ?

    Z tego co mi widomo to się nawzajem wyklucza, szczelina jest w flayback-u, a w push-pull nie może być szczeliny ale za to musi być dławik.

  • #17 13 Gru 2018 15:46
    mkpl
    Poziom 37  

    Bojleros napisał:
    mkpl napisał:
    Brakuje mi tu dławika wyjściowego który pełnił by tą funkcję lub nawet szczeliny w transformatorze robiącej z niego częściowo dławik jak w flyback.


    Nie masz czasem negatywnych doświadczeń z z użyciem transformatorów ze szczeliną (choćby minimalną) w push-pull ? Ja uruchamiałem kiedyś układ, w którym powodowało to dodatkowe komutacje w prostowniku po stronie wtórnej. Dodatkowe komutacje miały miejsce w momencie wyłączenia klucza po stronie pierwotnej. W tym momencie resztkowa szczelina oddawała zmagazynowaną energię. Miałem efektywnie dwa razy więcej komutacji a diody się smażyły.

    trol.six napisał:
    I co z tego że są katowane? Przecież wszystkie typowe przetwornice mają prądy impulsowe (jak nie prostokąt to sinus). Co w tym dziwnego? To jest przetwornica małej mocy.


    Mają prądy impulsowe ale nikt nie powiedział że di/dt dla tych prądów osiąga niekontrolowanie wysokie wartości. Przykładowo popatrz do jakich zastosowań są sprowadzone przetwornice z pompą ładunku.


    Dobrze mówisz. Szczelina w przetwornicach przepustowych to zło. Generuje szpilki napięciowe na diodach i tranzystorach niejednokrotnie osiągając setki V. Tak wysokie napięcie bierze się z napięcia samoindukcji indukcyjności rozproszenia. Prowadzi to do chwilowego przebicia półprzewodnika co widzisz jako "komutację".

    Straty tym wywołane to w zasadzie energia indukcji rozproszenia. Dlatego ważne jest by nawet dla dobrego transformatora dawać snubbery bo te szpilki zawsze będą. Nawet jakby wykonać idealny transformator to zawsze jest indukcyjność doprowadzeń itp.

    Pompy ładunkowe działają dobrze ze względu na mikro moce i duże rezystancje kluczy. Dodatkowo odpowiednio dobrany jest w nich czas otwarcia klucza (położone zbocze) by udar nie był zbyt wielki. Po trzecie są to zazwyczaj kondensatory ceramiczne w których straty wynikają z tangensa dielektryka (też się da je uszkodzić zbyt dużym prądem).

    NO ALE nie są tak tak delikatne jak elektrolity. Te mają swoje konkretne charakterystyki impedancji i konkretny maksymalny prąd tętnień. Wartości te zależą od typu i producenta więc należy być ostrożnym przy wyborze typu. Tak samo jak LOW ESR może mieć 0,6OHM jak i 0.02OHm.

  • #18 13 Gru 2018 18:18
    Bojleros
    Poziom 15  

    @mkpl Sam początkowo projektowałem i wykonywałem trafa push-pull ze szczątkową szczeliną bo takie miałem odgórne zalecenie. Twierdzono że to pomaga na nasycenie. Twierdzono także, że nie ma dostępnych kontrolerów push-pull, które zapewniają identyczny czas otwarcia kluczy w dwóch półokresach sterowania i że to możne prowadzić do nasycenia. W takim układzie nie da się przecież zapewnić, że składowa stała napięcia (za okres sterowania) po stronie pierwotnej nie jest równa zero ... Ciekawy jestem co sądzisz o takich pomysłach. Ja generalnie sterowania do push-pull robiłem potem na DSP dzięki czemu pchałem tą samą wartość do rejestrów kontrolujących dwa kolejne półokresy a pomysł ze szczeliną w push-pullu kompletnie wywaliłem do kosza.

    Co do przedstawionej przetwornicy warto chyba też dodać , że przetwornice małej mocy (do 100W) o wiele prościej jest wykonać w topologii flyback. Mniej kluczy , tylko jeden sygnał sterujący. Każde oddzielne uzwojenie wtórne wymaga tylko jednej diody i kondensatora a nie filtra z dławikiem. Jak się dobrze trafo wykona to dociążanie jednego z wyjść nie powoduje aż tak strasznego podbicia napięcia na pozostałych, które z resztą i tak powinny mieć własną stabilizację.

  • #19 13 Gru 2018 18:56
    CosteC
    Poziom 27  

    Push-pull tak jak piszesz nie wymaga szczeliny, dawanie jej raczej wynika z słabych zabezpieczeń/ kontrolera. Dawno temu miało to mnóstwo sensu: kontrolery słabe, diody powolne, bipolarne klucze z bardzo długimi i niestabilnymi czasami wyłączania i o nasycenie z powodu pełzania indukcji w transformatorze było łatwo. Teraz są szybkie MOSFETY i kontrolery z ograniczeniem prądu w każdym cyklu... Absolutnie się zgadzam z wnioskami o wielu napięciach wyjściowych. Projekt autora posta ma rację bytu jako flyback, i może przypadkiem nawet nim jest :) ciekawe ogólnie jak mu to działa, niesymetryczne obciążenie trafa, praca na zwarcie w każdym cyklu. Z drugiej strony transformator na rdzeniu z wielkim prądem nasycenia i bardzo małą indukcyjnością rozproszenia, przewymiarowany zapewne kilkanaście razy.