Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5.

Marian B 16 Dec 2018 16:01 14742 55
Helukabel
  • #31
    Marian B
    Level 37  
    Miałem o tym napisać w opisie, ale nie napisałem, bo myślałem że to nie będzie potrzebne. W silnikach gdzie niema elektrycznej pompy paliwa, trzeba dobudować układ dający logiczną jedynkę gdy istnieją obroty, np. biorąc dane z układu zapłonowego.
    Prosty detektor typu rezystor, dioda i kondensator podłączone do przerywacza, albo kilka zwojów nawinięte na kabel wysokiego napięcia i podobny detektor da "jedynkę" informującą o obrotach.

    Można też nie stosować żadnego "wykrywacza" obrotów, tylko wejście 2 (rezystor R13) podłączyć bezpośrednio do QA, (do nóżki 1 przerzutnika A). Wtedy włączenie zapłonu podtrzyma układ. W wersji pierwotnej schematu nawet przewidywałem w tym miejscu specjalną zworę (ZP). W tej pierwotnej wersji jest inne (odwrotne) nazewnictwo przerzutników A,B niż w schemacie końcowym.
    Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5.
    Aby nie stosować przeróbek wewnątrz modułu, ten sam efekt można uzyskać łącząc wejście 2 do napięcia pojawiającego się po włączeniu zapłonu przez przekażnik Z, czyli do "15".

    Trzeba wtedy zawsze pamiętać o wyłączeniu zapłonu, gdyż samoczynnie nie wyłączy się po czasie tz.
  • Helukabel
  • #32
    elektryku5
    Level 39  
    Bullseye wrote:
    To jak na drugie Ci nie starcza to raczej wymień akumulator a nie staraj się wyczuć moment odpalenia

    tzok wrote:
    Raczej sugerowałbym remont silnika. Jak za 3cim obrotem nie odpali, to coś jest bardzo nie tak. Jak jest duży mróz, tak poniżej -15 to warto przejść dwa cykle grzania świec i musi zapalić... no właśnie - jak ten automat radzi sobie z dieslami i grzaniem świec? Osobiście nie tęsknię za przyciskiem "start", ale doceniam wkład autora.


    Spokojnie, akumulator był wymieniany, ale patent z przekaźnikiem i tak się sprawdza.
    Tutaj akurat miałem na myśli silniki trochę bardziej toporne jak w Lublinie, w osobowym jeżdżę na benzynie (tu mimo wszystko czasem patent też się przydaje, bo zimny silnik kręci trochę dłużej a na lekko zagrzanym praktycznie starczy dotknąć kluczyka).

    kris8888 wrote:
    Zapytam przekornie, a co jeśli chcielibyśmy ten układ zastosować do jakiegoś youngtimera typu Maluch, gdzie nie ma elektrycznej pompy paliwa? Jak układ "zbada" że silnik pracuje?


    Ja tak jak pisałem biorę sygnał ładowania, ręcznie da się lepiej wyczuć moment odpalenia, ale jako zabezpieczenie starcza.
  • #33
    tzok
    Moderator of Cars
    Marian B wrote:
    Zmodernizowany układ można bez przeszkód stosować do silników wysokoprężnych.
    Tylko, jak pisałem w starszych dieslach, na dużym mrozie, czasem trzeba przejść 2-3 cykle grzania świec i szkoda akumulatora na próby rozruchu.
  • #34
    Marian B
    Level 37  
    tzok wrote:
    na dużym mrozie, czasem trzeba przejść 2-3 cykle grzania świec i szkoda akumulatora na próby rozruchu.

    Na to jest bardzo prosty sposób, wspominałem o tym w cytacie z mod.1.
    Nacisnąć przycisk bez naciskania sprzęgła, włączy się zapłon i grzanie świec. Po zgaśnięciu kontrolki świec nacisnąć przycisk (bez sprzęgła) i wyłączyć zapłon, a następnie znowu nacisnąć przycisk (bez sprzęgła) zapłon włączony świece znowu grzeją. Tak można zrobić kilka razy w razie potrzeby, za kolejnym razem przycisk i sprzęgło i uruchomić silnik.
  • Helukabel
  • #35
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 37  
    tzok wrote:
    Nie ma - w automacie nie da się włączyć rozrusznika na biegu innym niż P lub N (nawet przy tradycyjnej stacyjce) i bez wciśniętego pedału hamulca.

    No nie do końca jest to prawda. Blokada od "P" lub "N" jest w każdym, ale od hamulca to nie wszędzie.
  • #36
    bsw
    Level 18  
    kris8888 wrote:
    a co jeśli chcielibyśmy ten układ zastosować do jakiegoś youngtimera typu Maluch ?

    Maluch ma już taki przycisk - a raczej dźwignię - "start" :-)
  • #37
    andrzejlisek
    Level 28  
    Od początku, jak zacząłem jeździć samochodem (już prawie 8 lat), marzyłem o takiej funkcjonalności, że elektronika (z ręczną skrzynią biegów) czuwa, czy silnik pracuje i uruchamia go natychmiast po zatrzymaniu. Ja sam doświadczyłem, że jest to stresująca sytuacja, pierwszym odruchem przy "dławiącym się" silniku jest naciśnięcie sprzęgła, żeby odciąć obciążenie (zdarza się, że w takim przypadku silnik pracuje dalej i można dodać gazu i puścić sprzęgło i jechać dalej). Układ działałby tak, że jeżeli silnik sam zgaśnie, a kierowca naciśnie sprzęgło, to sam będzie się uruchamiać. Można to przyrównać do świetlówki pracującej w układzie z dławikiem i starterem. Starter nie jest potrzebny do świecenia świetlówki, ale jak ona zgaśnie (na przykład z powodu chwilowego zaniku prądu), to sam ją odpali. Próbowałem się dowiedzieć, czy istnieje chociaż jeden model samochodu z takim rozwiązaniem, które z całą pewnością ułatwiłoby życie kierowcy i nie znalazłem.

    Prezentowana konstrukcja jest przybliżeniem tego, ale czy nie myślałeś o tym, żeby nie trzeba było wciskać czegokolwiek oprócz pedału w celu uruchomienia silnika po niespodziewanym zatrzymaniu? Z tego, co się doczytałem, przy zgaśnięciu silnika, oprócz wciśnięcia sprzęgła należy też wcisnąć przycisk START/STOP. Moim zdaniem wystarczy śledzić stan pedału sprzęgła i w ten sposób można wyeliminować wciskanie przycisku.

    Nigdy nie prowadziłem samochodu z automatyczną skrzynią biegów, ale myślę, że w takim samochodzie też można zrobić automatyczne startowanie silnika zaraz po zgaśnięciu i odcięciu obciążenia od niego (w automacie też musi być sprzęgło, tyle, że nie jest ręcznie sterowane, bo nie ma pedału sprzęgła). Z pedałem hamulca byłoby prościej, bo można by się podpiąć pod istniejący obwód świateł STOP i wychwycić, czy ten obwód jest otwarty, czy zamknięty.
  • #38
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 37  
    andrzejlisek wrote:
    Nigdy nie prowadziłem samochodu z automatyczną skrzynią biegów, ale myślę, że w takim samochodzie też można zrobić automatyczne startowanie silnika zaraz po zgaśnięciu i odcięciu obciążenia od niego (w automacie też musi być sprzęgło, tyle, że nie jest ręcznie sterowane, bo nie ma pedału sprzęgła).

    Nie ma potrzeby robić automatycznego startu silnika po zgaśnięciu z jednego powodu. Zgaśnięcie silnika podczas ruszania, w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów jest... niemożliwe :-)
    Oczywiście w sprawnym samochodzie.
  • #39
    Marian B
    Level 37  
    andrzejlisek wrote:
    żeby nie trzeba było wciskać czegokolwiek oprócz pedału w celu uruchomienia silnika po niespodziewanym zatrzymaniu? Z tego, co się doczytałem, przy zgaśnięciu silnika, oprócz wciśnięcia sprzęgła należy też wcisnąć przycisk START/STOP. Moim zdaniem wystarczy śledzić stan pedału sprzęgła i w ten sposób można wyeliminować wciskanie przycisku.

    Jest to możliwe do zrealizowania, ale moim zdaniem było by to rozwiązanie nie pewne i bardziej skomplikowane, bo wtedy obowiązkowym wyposażeniem będzie automatyczny wyłącznik rozrusznika, oraz grożba włączenia rozrusznika przy kążdym naciśnięciu sprzęgła, a sprzęgło jest w czasie jazdy częściej używane niż hamulec, bo przy każdej zmianie biegów.
    Podobny system istnieje, jest to "system start-stop", gdzie silnik wyłącza się na każdym skrzyżowaniu, na kążdych światłach, przy każdym zatrzymaniu w "korku" i każdy użytkownik go przeklina, i gdy tylko może (jeżeli jest taka możliwość) to wyłącza.
    Proponuję umieścić przycisk na końcu dzwigni biegów, wtedy naciśnięcie przycisku, to tylko drobny ruch palca, bo gdy silnik zatrzyma się i tak trzeba manipulować sprzęgłem i biegami.
    Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5. Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5.
  • #40
    andrzejlisek
    Level 28  
    Marian B wrote:
    andrzejlisek wrote:
    żeby nie trzeba było wciskać czegokolwiek oprócz pedału w celu uruchomienia silnika po niespodziewanym zatrzymaniu? Z tego, co się doczytałem, przy zgaśnięciu silnika, oprócz wciśnięcia sprzęgła należy też wcisnąć przycisk START/STOP. Moim zdaniem wystarczy śledzić stan pedału sprzęgła i w ten sposób można wyeliminować wciskanie przycisku.

    Jest to możliwe do zrealizowania, ale moim zdaniem było by to rozwiązanie nie pewne i bardziej skomplikowane, bo wtedy obowiązkowym wyposażeniem będzie automatyczny wyłącznik rozrusznika, oraz grożba włączenia rozrusznika przy kążdym naciśnięciu sprzęgła, a sprzęgło jest w czasie jazdy częściej używane niż hamulec, bo przy każdej zmianie biegów.

    Może nie napisałem tego wprost, ale miałem na myśli, że układ sam uruchomi rozrusznik wtedy i tylko wtedy, gdy są jednocześnie spełnione 3 warunki:
    1. Układ jest w stanie "samochód jedzie", czyli po naciśnięciu "start" przy rozpoczynaniu podróży
    2. Silnik nie pracuje
    3. Jest naciśnięty pedał sprzęgła
    Jeżeli miałeś na myśli zawodność wykrywania pracy silnika (uznanie, że silnik nie pracuje, pomimo, że on pracuje), to rzeczywiście jest to ryzyko, ale na przykład śledząc pracę jakiejkolwiek pompy nie widzę problemu z niezawodnością. Co do wyłączania rozrusznika, to ja nie wiem, czy w istniejących rozwiązaniach START trzeba trzymać i puścić w momencie uruchomienia silnika (tak, jak trzymanie kluczyka), czy trzeba po prostu wcisnąć, jak każdy przycisk sterujący, a rozrusznikiem steruje komputer. Jeżeli to pierwsze, to faktycznie, musi być jakieś niezawodne wykrycie, że silnik pracuje i odłączać rozrusznik.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Marian B wrote:
    Podobny system istnieje, jest to "system start-stop", gdzie silnik wyłącza się na każdym skrzyżowaniu, na kążdych światłach, przy każdym zatrzymaniu w "korku" i każdy użytkownik go przeklina, i gdy tylko może (jeżeli jest taka możliwość) to wyłącza.
    Proponuję umieścić przycisk na końcu dzwigni biegów, wtedy naciśnięcie przycisku, to tylko drobny ruch palca, bo gdy silnik zatrzyma się i tak trzeba manipulować sprzęgłem i biegami.

    O takim rozwiązaniu słyszałem, na zasadzie, że znajomy znajomego o tym słyszał, ale słyszałem o tym, że komputer ustawia wał korbowy krótko przed suwem pracy i dzięki temu uruchamianie to tylko odpalenie świecy i silnik pracuje, że nie jest to kręcenie rozrusznikiem i zwiększone zużycie paliwa. Z drugiej strony, jeżeli rzeczywiście jest możliwe takie rozwiązanie, to ciekawe, dlaczego nie jest możliwe zastosowanie przy każdym wyłączaniu silnika, także po zakończeniu jazdy. Dopiero, jak silnik nie odpali, to wtedy jest uruchamiany klasyczną procedurą.
  • #41
    tzok
    Moderator of Cars
    Marian B wrote:
    Podobny system istnieje, jest to "system start-stop", gdzie silnik wyłącza się na każdym skrzyżowaniu, na kążdych światłach, przy każdym zatrzymaniu w "korku" i każdy użytkownik go przeklina, i gdy tylko może (jeżeli jest taka możliwość) to wyłącza.
    Mam i wcale go nie przeklinam, oszczędności paliwa w zakorkowanym mieście są ogromne. Poza tym w każdym nowym aucie ten system jest obowiązkowy. Przy skrzyni automatycznej bywa trochę denerwujący, ale można się przyzwyczaić, przy skrzyni manualnej nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Na manulalu wystarczy nie puścić sprzęgła lub wręcz zostać na biegu, w automacie jest gorzej bo trzeba w końcowej fazie odpuścić hamulec i trzymać go bardzo delikatnie, niestety wtedy sprzęgło ciągnie i niepotrzebnie się zużywa, no i spalanie jest większe niż na całkowicie rozpiętym sprzęgle i wyłączonym Start-Stop.

    andrzejlisek wrote:
    O takim rozwiązaniu słyszałem, na zasadzie, że znajomy znajomego o tym słyszał, ale słyszałem o tym, że komputer ustawia wał korbowy krótko przed suwem pracy i dzięki temu uruchamianie to tylko odpalenie świecy i silnik pracuje, że nie jest to kręcenie rozrusznikiem i zwiększone zużycie paliwa.
    Takie palenie ze świecy to było w Fordzie... model T.

    andrzejlisek wrote:
    Od początku, jak zacząłem jeździć samochodem (już prawie 8 lat), marzyłem o takiej funkcjonalności, że elektronika (z ręczną skrzynią biegów) czuwa, czy silnik pracuje i uruchamia go natychmiast po zatrzymaniu. Ja sam doświadczyłem, że jest to stresująca sytuacja, pierwszym odruchem przy "dławiącym się" silniku jest naciśnięcie sprzęgła, żeby odciąć obciążenie (zdarza się, że w takim przypadku silnik pracuje dalej i można dodać gazu i puścić sprzęgło i jechać dalej).
    8 lat za kółkiem i gaśnie Ci auto przy ruszaniu?!? Nie pamiętam, kiedy udało mi się zdławić silnik przy ruszaniu (nie licząc motocykla 125 zasilanego gaźnikiem). Nowsze samochody same podnoszą obroty, gdy wykryją odpuszczenie pedału sprzęgła. Jak nie masz "drewnianej nogi" to każdy silnik na wtrysku doda gazu gdy zauważy zwiększone obciążenie silnika. Starym Puntem I z silnikiem 1.2 bez problemu można było ruszyć nawet na wzniesieniu nie dotykając pedału gazu. Jedyne co można łatwo zgasić to mała benzyna na wtrysku przerobiona na gaz na gaźniku (mikserze) i moim zdaniem powinni tego typu konwersji zakazać.
  • #42
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 37  
    tzok wrote:
    Przy skrzyni automatycznej bywa trochę denerwujący, ale można się przyzwyczaić, przy skrzyni manualnej nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Na manulalu wystarczy nie puścić sprzęgła lub wręcz zostać na biegu, w automacie jest gorzej bo trzeba w końcowej fazie odpuścić hamulec i trzymać go bardzo delikatnie, niestety wtedy sprzęgło ciągnie i niepotrzebnie się zużywa, no i spalanie jest większe niż na całkowicie rozpiętym sprzęgle i wyłączonym Start-Stop.

    Możesz nieco rozwinąć temat co jest uciążliwego w Start-stop w samochodach z automatem?
  • #43
    tzok
    Moderator of Cars
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    Możesz nieco rozwinąć temat co jest uciążliwego w Start-stop w samochodach z automatem?
    Czasem nie chcesz aby silnik się wyłączył, bo wiesz, że za chwilę będziesz potrzebował szybko ruszyć. W automacie musisz pamiętać by wyłączyć system ręcznie (w manualu wystarczy, że przytrzymasz sprzęgło), bo w przeciwnym razie jak tylko mocniej zahamujesz to silnik gaśnie, a jednak potrzebuje on chwili by ponownie zapalić. Teoretycznie możesz ruszyć prawie od razu (na rozruszniku), ale będzie się to wiązało z nieprzyjemnym szarpnięciem. Normalne ruszanie z S&S to lekkie odpuszczenie hamulca by silnik zapalił i jak już chodzi puszczasz hamulec do końca i ew. dodajesz gazu (jeśli aktywny był hill holder to bez gazu nie ruszy, na płaskim ruszy po zdjęciu nogi z hamulca, bez dotykania pedału gazu).
  • #44
    andrzejlisek
    Level 28  
    tzok wrote:
    andrzejlisek napisał:
    Od początku, jak zacząłem jeździć samochodem (już prawie 8 lat), marzyłem o takiej funkcjonalności, że elektronika (z ręczną skrzynią biegów) czuwa, czy silnik pracuje i uruchamia go natychmiast po zatrzymaniu. Ja sam doświadczyłem, że jest to stresująca sytuacja, pierwszym odruchem przy "dławiącym się" silniku jest naciśnięcie sprzęgła, żeby odciąć obciążenie (zdarza się, że w takim przypadku silnik pracuje dalej i można dodać gazu i puścić sprzęgło i jechać dalej).

    8 lat za kółkiem i gaśnie Ci auto przy ruszaniu?!? Nie pamiętam, kiedy udało mi się zdławić silnik przy ruszaniu (nie licząc motocykla 125 zasilanego gaźnikiem). Nowsze samochody same podnoszą obroty, gdy wykryją odpuszczenie pedału sprzęgła. Jak nie masz "drewnianej nogi" to każdy silnik na wtrysku doda gazu gdy zauważy zwiększone obciążenie silnika. Starym Puntem I z silnikiem 1.2 bez problemu można było ruszyć nawet na wzniesieniu nie dotykając pedału gazu. Jedyne co można łatwo zgasić to mała benzyna na wtrysku przerobiona na gaz na gaźniku (mikserze) i moim zdaniem powinni tego typu konwersji zakazać.

    Teraz już nie gaśnie w czasie jazdy, ale początkowo zdarzało się to częściej, a czasami, jak miałem źle dobrany bieg (za wolne obroty), ale nie zmienia to faktu, że można wymyślić automat odpalający silnik w takiej sytuacji działający praktycznie bez udziału użytkownika. Wtedy to było Fiat Seicento 900.
  • #45
    kris8888
    Level 35  
    tzok wrote:
    Na manulalu wystarczy nie puścić sprzęgła lub wręcz zostać na biegu

    Trochę offtop, ale czy takie postępowanie w celu unikania zadziałania systemu start-stop nie przyczynia się do szybszego zużycia łożyska oporowego sprzęgła?
    Czy system start-stop na pewno ma więcej zalet niż wad?
    Tak pytam, bo ja go u siebie zawsze wyłączam i tylko czekam aż skończy się gwarancja na samochód i będę mógł go wyłączyć na stałe. Denerwuje mnie jego działanie i nie jestem też pewien czy częste gaszenie nawet dobrze rozgrzanego silnika w ruchu miejskim nie skraca jego życia. W moim samochodzie ten system "nie rozpoznaje" że mam włączoną klimatyzację i wyłącza silnik przy okazji wyłączając też kompresor.
  • #46
    tzok
    Moderator of Cars
    kris8888 wrote:
    Trochę offtop, ale czy takie postępowanie w celu unikania zadziałania systemu start-stop nie przyczynia się do szybszego zużycia łożyska oporowego sprzęgła?
    Trochę tak ale jakoś specjalnie bym się tym nie martwił.

    kris8888 wrote:
    nie jestem też pewien czy częste gaszenie nawet dobrze rozgrzanego silnika w ruchu miejskim nie skraca jego życia.
    Zależy czy silnik ma ten system dołożony "na siłę" czy był z myślą o nim projektowany i posiada np. dodatkowe elektryczne pompy chłodziwa i oleju. Klimatyzacje jak najbardziej rozpoznaje (choć zależy od wybranego profilu) jak w zimie ustawię bardzo ciepło to nie zgaśnie, podobnie latem bardzo zimno - też nie, ew. na chwilę zgaśnie i ponownie się uruchomi kiedy ciśnienie w układzie klimatyzacji spadnie, a temperatura parownika wzrośnie.
    W pierwszym dniu też mnie ten system denerwował, mimo to postanowiłem go nie wyłączać. W efekcie szybko się do niego przyzwyczaiłem i, że tak to ujmę, "dogadujemy się". W korkach benzyna ze start-stop pali mniej niż diesel bez tego systemu...
  • #47
    Bullseye
    Level 27  
    tzok wrote:
    Zależy czy silnik ma ten system dołożony "na siłę" czy był z myślą o nim projektowany i posiada np. dodatkowe elektryczne pompy chłodziwa i oleju.

    Posiadałem dwa auta z fabrycznym start/stopem i żaden z nich nie miał dodatkowej pompy chłodzenia czy to chłodziwa czy oleju, jedyną różnicą była pompa wspomagania elektryczna zamiast hydraulicznej na silniku.
    Ba, więcej powiem, jechałem autostradą dość szybko bo 160km/h (co przy busie jest sporą prędkością), i po zatrzymaniu na bramkach silnik jak gdyby nigdy nic gasł, co przy dwóch turbosprężarkach chyba za zdrowe nie jest (tak, było po zgaszeniu lekko słychać że jeszcze schodzą z obrotów gdzie silnik już oleju nie pompował). Więc na pewno nie wydłuża ten system żywotności silnika.
  • #48
    tzok
    Moderator of Cars
    Fabryczny system start-stop też może być dołożony na siłę. Ważne jest czy silnik był projektowany po wprowadzeniu obowiązkowego start-stop, czy jest to starsza konstrukcja, do której dołożono ten system, bo powstał taki wymóg.

    Natomiast wracając do tematu to fabryczny system S&S, po wciśnięciu sprzęgła, uruchomi silnik który zgasł (nie ważne z jakiego powodu, poza awarią i brakiem paliwa, rzecz jasna).
  • #49
    kris8888
    Level 35  
    Bullseye wrote:

    Posiadałem dwa auta z fabrycznym start/stopem i żaden z nich nie miał dodatkowej pompy chłodzenia czy to chłodziwa czy oleju,

    Ja też nie spotkałem się z takimi ulepszeniami w żadnym z samochodów którymi jeździłem z systemem Start/Stop. Nie sądzę, żeby poza może lepszym akumulatorem i może lepszym rozrusznikiem samochody były jakoś mechanicznie przystosowywane do tego systemu.
    Natomiast w jednym z samochodów spotkała mnie niemiła niespodzianka. Po wjeździe do garażu i wciśnięciu sprzęgła zadziałał system start/stop i wyłączył silnik. Ja chcąc wysiąść nieświadomy wyjąłem w tym momencie kartę (auto obsługiwane kartą kodową immo i przyciskiem start-stop a nie zwykłym kluczykiem) przeświadczony że to wystarczy, żeby ostatecznie odciąć zapłon. Jakie było moje zdziwienie jak puściłem sprzęgło i silnik ponownie zaskoczył. Gdybym miał go na biegu to skończyłoby się to kiepsko. Okazało się, że w tym modelu nie wystarczy wyjąć karty kodowej, trzeba jeszcze nacisnąć przycisk Stop nawet jak silnik już nie pracuje, żeby ostatecznie odciąć zapłon.
  • #50
    Bullseye
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    Jakie było moje zdziwienie jak puściłem sprzęgło i silnik ponownie zaskoczył. Gdybym miał go na biegu to skończyłoby się to kiepsko.

    Musiałbyś mieć jeszcze nie sprawny czujnik biegu, inaczej nie odpali jak zobaczy że masz wrzucony bieg :)
  • #51
    kris8888
    Level 35  
    Bullseye wrote:

    Musiałbyś mieć jeszcze nie sprawny czujnik biegu, inaczej nie odpali jak zobaczy że masz wrzucony bieg :)

    No tak, masz rację. Ja chyba źle opisałem tą sytuację. Musiałem raczej wjechać do garażu, wrzucić luz i puścić sprzęgło. Wówczas zadziałał system start/stop i wyłączył silnik. Ja wyjąłem kartę, chciałem wysiadać i w tym momencie silnik ponownie się odpalił, co mnie zaskoczyło. Przypominam sobie, że pojawił się też komunikat w stylu, że muszę wcisnąć przycisk stop jeśli chcę wyłączyć silnik i opuścić pojazd. Tak czy inaczej nie lubię tego systemu.
  • #52
    elektryku5
    Level 39  
    Rzeczywiście w niektórych autach system ten da się wyłączyć albo pomaga trzymanie sprzęgła, ale już w takim wynalazku jak Honda CRZ nie widziałem opcji by to wyłączyć i samo trzymanie sprzęgła z tego co pamiętam też nie wystarczy do tego by silnik się nie wyłączył samoczynnie, przy zduszeniu silnika i tak trzeba było wcisnąć przycisk (chyba że po dłuższych kilku sekundach by się sam zorientował, nie sprawdzałem).

    Swoją drogą niby hybryda i jeszcze ze wspomnianym system, a średnie spalanie wcale nie było tam mniejsze niż w silnikach porównywalnej wielkości (1.5l) bez powyższych bajerów.
  • #53
    Bullseye
    Level 27  
    elektryku5 wrote:
    Swoją drogą niby hybryda i jeszcze ze wspomnianym system, a średnie spalanie wcale nie było tam mniejsze niż w silnikach porównywalnej wielkości (1.5l) bez powyższych bajerów.

    A powiedz mi jakim cudem miałoby być mniej ? Przecież Hybryda samym odzyskiwaniem energii nie dostarczy jej na tyle byś miał ją w pełni naładowaną ciągle - to coś co ją ładuje to silnik benzynowy 1.5L który w momencie ładowania musi też napędzić auto - chyba że nowe auta przez silnik elektryczny tworzą więcej energii niż jej potrzebują :)
    Stąd Hybrydy są mniej ekologiczne jak same benzynowe silniki - gdzie nie musisz dodatkowo produkowac i baterii i silników DC i całej elektroniki obok silnika spalinowego.
  • #54
    tzok
    Moderator of Cars
    kris8888 wrote:
    Przypominam sobie, że pojawił się też komunikat w stylu, że muszę wcisnąć przycisk stop jeśli chcę wyłączyć silnik i opuścić pojazd.
    System S&S wyłącza się po otwarciu drzwi kierowcy, dlatego silnik uruchomił się... a karta nie musi być włożona, wystarczy, że jest w pojeździe.
  • #56
    Marian B
    Level 37  
    Przycisk "start-stop". Modernizacja 6.

    Przedstawiam kolejną (6) modernizację urządzenia "przycisk start-stop w samochodzie".
    Układ scalony US3 - CD40106 (6 inwerterów) został zamieniony na CD4093 (4 bramki NAND). W układzie CD40106 dwa inwertery były nie wykorzystane/zbędne. Bramki NAND w układzie CD4093 pracują w połączeniu jako inwertery. Zasada działania oczywiście taka sama. Układ ogólnie jest "bardziej elegancki", niema nie wykorzystanych elementów.

    Zaletą takiego rozwiązania jest brak możliwości pomyłki przy obsadzie układów scalonych w podstawki w warunkach "polowych", gdyż dwa jednakowe układy CD4093 mają po 14 nóżek, a układ CD4027 ma 16 nóżek. Nie trzeba "patrzeć na napisy" na układach i nie można się pomylić. Oczywiście na wszelki wypadek należy wozić w zapasie układy scalone i przekażnik. Przekażnik też jest obsadzony w podstawce.
    Modernizacja jest bardzo prosta, gdyż wystarczy tylko zmienić kilka połączeń/ścieżek na płytce montażowej i wstawić "nowy" układ scalony. Tu ujawnia się duża zaleta płytki uniwersalnej.

    Ta ostatnia wersja urządzenia "przycisk start-stop" sprawuje się bez zarzutu już kilka lat, a więc był i upał, i mróz, oraz wilgoć w powietrzu, słaby akumulator, itp. Jak ogólnie wiadomo, nic tak nie weryfikuje poprawności działania urządzeń w samochodzie jak zima.
    Jak na razie żadnych problemów. Nie było też problemów z poprzednimi wersjami. Ogólnie przez ponad 20 lat użytkowania przycisku "start stop" nie było z nim żadnych kłopotów. No może za wyjątkiem awarii wyłącznika przy pedale sprzęgła, ale to była awaria osprzętu, a nie właściwego urządzenia. (Opis zdarzenia w modernizacji 3).

    Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5.
    Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5. Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5. Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5. Przycisk "start-stop" w samochodzie. Modernizacja 5.