Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sonel MPI 540Sonel MPI 540
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego są dwa gniazda pomiaru natężenia prądu w multimetrze?

15 Gru 2018 20:19 993 23
  • Poziom 7  
    Dzień dobry

    Chciałbym poruszyć temat związany z multimetrem gdyż w sieci nie znalazłem informacji. Zastanawia mnie budowa multimetru, dokładniej chodzi mi o dwa wydzielone gniazda pomiaru prądu najczęściej podzielone (10A, 20A) i (uA mA). Dlaczego nie ma wspólnego gniazda tak po prostu dla pomiaru prądu. Czy istnieją takie multimetry? Wiem że stosuje się oddzielne bezpieczniki ale nie dało by się w konstrukcji multimetru zrobić wspólnego gniazda? Proszę o jakieś podpowiedzi, linki które mnie naprowadzą. Jeśli temat w zły dział trafił to przepraszam bo dawno posta jakiegoś wstawiałem z resztą widzicie nie jestem doświadczony. Drobna podpowiedź na pewno zmotywuje mnie do myślenia. Dziękuję
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Moderator Akustyka
    Sam sobie odpowiedziałeś. Gniazdo niskoprądowe jest zabezpieczone wkładką topikową. Gniazdo wysokoprądowe albo nie ma żadnego bezpiecznika albo ma wkładkę na 10A.
    Oczywiście że można zrobić to tak, aby było jedno gniazdo, chociażby poprzez przekaźnik przełączający się po ustawieniu zakresu, ale to jest też dobre zabezpieczenie. Prąd o takim natężeniu może zrobić krzywdę, więc masz osobne wejście żeby mieć pewność że wiesz co robisz.
    Kolejna rzecz. Jeżeli masz tak duży prąd i ustawisz na inny tryb pracy, to spalisz miernik. Mając osobne gniazdo możesz sobie kręcić ile chcesz i nic się nie stanie.
  • Moderator Projektowanie
    Podstawową przyczyną jest to, iż przełączanie zakresów prądowych o takiej wartości (10-20A) jest trudne, i na pewno nie jest tanie.
    Spotykany zwykle w multimetrach przełącznik obrotowy nadaje się do prądów nie przekraczających kilkadziesiąt - kilkaset mA - przy 10A by uległ wypaleniu. Przekaźnik pobiera zbyt dużo prądu (zwłaszcza taki ze stykami 20A/kilkaset V) i szybko by "zjadł" baterię zasilającą, łączniki półprzewodnikowe się tu nie nadają...
  • Moderator Akustyka
    Dodam tylko że istnieją mierniki stołowe które mają tylko jedną parę gniazd. Ale takie mierniki kosztują kilka(naście) tysięcy złotych i tam inwestycja w przekaźniki nie jest problemem, podobnie jak użycie baterii. Jednak nadal standardem jest montowanie dodatkowego zacisku do pomiaru wysokich prądów, nie tyle ze względu na koszty czy zużycie energii, a co na bezpieczeństwo i niezawodność sprzętu.
  • Poziom 18  
    Witam kolegę najprościej na przykładzie jak woltomierzem na zakresie 1kV zmierzyć mili wolty lub mikro wolty , dlatego stosuje się zakresy od do przez co jest możliwy dokładny pomiar danego parametru pozdrawiam Robert.
  • Poziom 17  
    Tutaj nie chodzi o bezpieczniki, tylko o oporniki. Poczytaj o budowie
    amperomierza Poczytaj
  • Poziom 7  
    telecaster1951 napisał:
    Jeżeli masz tak duży prąd i ustawisz na inny tryb pracy, to spalisz miernik. Mając osobne gniazdo możesz sobie kręcić ile chcesz i nic się nie stanie.


    Takim zdaniem nasuwają mi się dwie myśli, nie wiem która jest bardziej trafna:

    1. Mając oba gniazda niskoprądowe i wysokoprądowe to "moge sobie kręcić ile chce" oczywiście w znaczeniu przypadkowego pomylenia, nie umyślnego bo multimetr nie służy do zabawy, w sensie nic się nie stanie przepali się bezpiecznik (powinien).

    CZY

    2. Chodzi autorowi WPROST o tą sytuacje każdego (większości) multimetrów że w przypadku dużego przepływu prądu i zmianie trybu pracy na nieodpowiedni uszkadzam miernik i narażam siebie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia.

    Generalnie chodzi mi po głowie czemu nie można zbudować pojedynczego gniazda nisko/wysoko prądowego dla dość niedoświadczonej osoby, ale jeśli bezpieczniki chronią (przed pomyłką w nastawie multimetru i usytuowaniu sondy) i jest to prawda to jest to pewnego rodzaju nauka (i zabezpieczenie). Tak to rozumuje, proszę mnie poprawić jeśli nie tak myślę. Mam także jednak kolejne pytanko to w takim razie jakie jest realne zagrożenie w przypadku multimetru z (4 gniazdami, 2 bezpiecznikami), czy istnieje oprócz uszkodzonego bezpiecznika lub jego niezadziałania w porę jakieś realne zagrożenie wybuchem multimetru ZAWSZE.
  • Sonel MPI 540Sonel MPI 540
  • Poziom 7  
    W sumie to teraz tak sobie pomyślałem nawet jak ktoś nie ma pojęcia (chodź powinien mieć używając multimetru) ale zakładając że nie wie ile przepływa prądu (jakiej wielkości) to powinien zacząć mierzyć na początku podłączając sonde pod zakres wysokoprądowy jeśli nie ma określonej wartości to wpina sonde na zakresie niskoprądowym (rzędu uA, mA). Jeśli wgl. nie ma żadnych wartości to osoba wykonująca pomiar może robić coś źle lub badany układ (ścieżka) jest po prostu uszkodzony(a).
  • Moderator Akustyka
    Robert5 napisał:
    Witam kolegę najprościej na przykładzie jak woltomierzem na zakresie 1kV zmierzyć mili wolty lub mikro wolty , dlatego stosuje się zakresy od do przez co jest możliwy dokładny pomiar danego parametru pozdrawiam Robert.
    viktor1950 napisał:
    Tutaj nie chodzi o bezpieczniki, tylko o oporniki. Poczytaj o budowie
    Nie rozumiecie problemu. Nie chodzi o zakres a osobne gniazdo do zakresu wysokoprądowego.
    Dzalmen napisał:
    W sumie to teraz tak sobie pomyślałem nawet jak ktoś nie ma pojęcia (chodź powinien mieć używając multimetru) ale zakładając że nie wie ile przepływa prądu (jakiej wielkości) to powinien zacząć mierzyć na początku podłączając sonde pod zakres wysokoprądowy jeśli nie ma określonej wartości to wpina sonde na zakresie niskoprądowym (rzędu uA, mA). Jeśli wgl. nie ma żadnych wartości to osoba wykonująca pomiar może robić coś źle lub badany układ (ścieżka) jest po prostu uszkodzony(a).
    Zawsze tak każę robić studentom na laboratorium. Wtedy mam pewność że miernik nie wybuchnie.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    @Robert5 Bo najłatwiej wbudować stały bocznik pomiędzy gniazdem (-) wspólny a 10 amperowym.
    W miernikach za 6zł sztuka z baterią to nawet nie ma co się zastanawiać bo tam wszystko jest jak najtańsze. Tam nawet nie ma bezpiecznika i jak się miernik pali to w całości z efektami świetlno-dźwiękowymi.
    W profesjonalnych miernikach stosuje się obie konstrukcje. Jeżeli miernik jest w pełni automatyczny, to stosowanie gniazda wysokoprądowego nie ma sensu, bo miernik sam ustawi sobie odpowiedni zakres.
    W miernikach stołowych, ale obsługiwanych ręcznie, nadal się stosuje to dodatkowe gniazdo, właśnie po to aby mieć pewność że wiemy co robimy.
  • Poziom 7  
    @telecaster1951 Dokładnie chodzi mi o to czy jest możliwość zbudowania multimetru z jednym gniazdem do pomiaru natężenia prądu na zakres od rzędu Amperów do mikro,mili Amperów dla bezpieczeństwa osób z pierwszą stycznością bez żadnej podstawowej wiedzy.

    Reasumując odpowiedzi pewnie jest to możliwe ale kosztowne, skomplikowane, drogie i pewnie gabarytowe dlatego współczesne multimetry mają osobne gniazda (zakresy) i zabezpieczenia (pomijam multimetr za 10zł), pomijam również starą technikę osobnych amperomierzy i woltomierzy, które znajdują się najczęściej na studiach.

    Tak więc multimetr sam w sobie nie jest "jakąś zabawką" a początkujące osoby które zaczynają praktykę powinni zainwestować w multimetr z 2 bezpiecznikami no i może oddzielnym gniazdem na pomiar prądów i napięcia (4 gniazda), stosowną WIEDZĘ (będę to zagłębiać). Bo szkoda kupować super dobry i drogi (np. fluke) multimetr nie posiadając wiedzy kosztem palenia wielkich bezpieczników ceramicznych.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    1. Mając oba gniazda niskoprądowe i wysokoprądowe to "moge sobie kręcić ile chce" oczywiście w znaczeniu przypadkowego pomylenia, nie umyślnego bo multimetr nie służy do zabawy, w sensie nic się nie stanie przepali się bezpiecznik (powinien).
    Zabezpieczenia też nie są za darmo, dobry multimetr ma wiele zabezpieczeń, tani tylko niektóre i nie mówię tu o bezpieczniku, w wielu multimetrach podanie napięcia na zakresie omomierza powoduje uszkodzenie i to nie tylko omomierza, w instrukcji wielu mierników jest napisane żeby zakresów (mili)amperomierza nie przełączać pod prądem, w niektórych miernikach równolegle do wejścia amperomierza są diody które przejmą nadmierny prąd kiedy ustawisz za mały zakres, w innych nie ma.

    Cytat:
    2. Chodzi autorowi WPROST o tą sytuacje każdego (większości) multimetrów że w przypadku dużego przepływu prądu i zmianie trybu pracy na nieodpowiedni uszkadzam miernik i narażam siebie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia.
    Jeśli nie jesteś pewien czy dobrze robisz, nie rób! 99% urządzeń elektronicznych "nie lubi" metody prób i błędów i mierniki nie są tu wyjątkiem. Każde zabezpieczenie jest skuteczne tylko do pewnego prądu/napięcia.

    Cytat:
    W sumie to teraz tak sobie pomyślałem nawet jak ktoś nie ma pojęcia (chodź powinien mieć używając multimetru) ale zakładając że nie wie ile przepływa prądu (jakiej wielkości) to powinien zacząć mierzyć na początku podłączając sonde pod zakres wysokoprądowy jeśli nie ma określonej wartości to wpina sonde na zakresie niskoprądowym (rzędu uA, mA).
    Widziałem jak kolega podłączył tani miernik (bez bezpiecznika na zakresie 10A) równolegle do akumulatora, w ułamku sekundy izolacja z przewodów spłynęła a przewody rozgrzały się do czerwoności, przewody miały może z 0,5mm2 (nawet dla 10A za mało ale takie dają do tanich mierników). Właściwie to chciał zmierzyć napięcie, wziął miernik ze stołu i podłączył, ale zapominał przełożyć przewody, dlatego ja kiedy odkładam miernik staram się żeby nie zostawić go na zakresie prądowym.
    Cytat:
    Zawsze tak każę robić studentom na laboratorium. Wtedy mam pewność że miernik nie wybuchnie.
    Słusznie, tylko że dla studenta ktoś zaprojektował doświadczenie tak aby prądy nie były zbyt wysokie, jeśli nie znamy nawet rzędu wielkości to lepiej niczego nie mierzyć, ja na co dzień pracuję z układami które potrafią dostarczyć wystarczającej energii do ubicia każdego przyrządu, więc nie mogę "najpierw podłączyć, później pomyśleć" muszę wiedzieć gdzie, co i kiedy mogę zmierzyć, pisząc to ostatnie mam na myśli układy z dużym prądem rozruchowym, wystarczającym żeby przepalić bezpiecznik w mierniku.
    Cytat:

    Jeśli wgl. nie ma żadnych wartości to osoba wykonująca pomiar może robić coś źle lub badany układ (ścieżka) jest po prostu uszkodzony(a).
    Czyli przed pomiarem i po niczego nie wiadomo do końca, a jeszcze sprzęt może uszkodzić, nie chciał bym takiego pomocnika. Elektronika to dziedzina ścisła, tu wszystko można wiedzieć z pewnością, więc robi się tak aby mieć pewność zarówno co do tego co się robi, jak i tego czy sprzęt jest sprawny.
  • Moderator Akustyka
    jarek_lnx napisał:

    Słusznie, tylko że dla studenta ktoś zaprojektował doświadczenie tak aby prądy nie były zbyt wysokie, jeśli nie znamy nawet rzędu wielkości to lepiej niczego nie mierzyć, ja na co dzień pracuję z układami które potrafią dostarczyć wystarczającej energii do ubicia każdego przyrządu, więc nie mogę "najpierw podłączyć, później pomyśleć" muszę wiedzieć gdzie, co i kiedy mogę zmierzyć, pisząc to ostatnie mam na myśli układy z dużym prądem rozruchowym, wystarczającym żeby przepalić bezpiecznik w mierniku.
    Studentom daje takie ćwiczenia, żeby prąd nie przekroczył 300mA. Zatem na tyle dużo żeby musieli mierzyć na zakresie 10A, a na tyle mało że nic im nie grozi. Jednak i tak średnio jeden miernik na tydzień jest palony.
    Ja pracuję na urządzeniach przez które płynie do 300A przy 5 woltach. Wiem o czym mówisz.
  • Moderator Projektowanie
    telecaster1951 napisał:
    W miernikach stołowych, ale obsługiwanych ręcznie, nadal się stosuje to dodatkowe gniazdo, właśnie po to aby mieć pewność że wiemy co robimy.

    No, nie wiem czy rozumiem?
    Jak dla mnie takie dodatkowe gniazdo to zwiększony stopień komplikacji (konieczność przełączania) - a więc zwiększone ryzyko pomyłki.
    Takie dodatkowe gniazdo 20A stosuje się raczej dlatego, że można je wtedy zabezpieczyć osobnym bezpiecznikiem 20(25)A, a wejście 200mA (i niższe) - osobnym bezpiecznikiem 250mA. W przypadku wspólnego wejścia bezpiecznik 20A nie zabezpieczyłby zakresów ≦200mA.
    jarek_lnx napisał:
    Widziałem jak kolega podłączył tani miernik (bez bezpiecznika na zakresie 10A) równolegle do akumulatora, w ułamku sekundy izolacja z przewodów spłynęła a przewody rozgrzały się do czerwoności, przewody miały może z 0,5mm2

    Przy pomiarze dużych prądów w niskonapięciowym obwodzie będą duże błędy - rezystancja cienkich przewodów, bezpiecznika...
    W ogóle to śmiesznie wyglądają mierniczki o zakresie 10A czy 20A z przewodami 0,5mm.kw. A zastąpić je grubszymi trudno, bo gniazda nietypowe.
    jarek_lnx napisał:
    dobry multimetr ma wiele zabezpieczeń, tani tylko niektóre i nie mówię tu o bezpieczniku,

    W multimetrze, który zrobiłem 30 lat temu zastosowałem kilka zabezpieczeń - wspomniane diody na bocznikach, nadnapięciowe na we. wzmacniacza i przetwornika R/U - ale też osobne gniazdo 2A. Działanie tych zabezpieczeń - niektóre sprawdziłem, inne - nie, bo się bałem. Do dzisiaj awarii nie było więc albo działają, albo nie popełniam błędów przy pomiarach.
  • Poziom 7  
    To na co zwrócić uwagę przy zakupie multimetru dla niedoświadczonej osoby oraz jakie treści uzupełniać tak aby np. w układach 12-24V przeprowadzać różnego typu pomiary z głową. Bo przecież jakoś trzeba zacząć.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    To na co zwrócić uwagę przy zakupie multimetru dla niedoświadczonej osoby oraz jakie treści uzupełniać tak aby np. w układach 12-24V przeprowadzać różnego typu pomiary z głową. Bo przecież jakoś trzeba zacząć.
    Dobrze zaczynać od taniego miernika, nie będzie szkoda jak zepsujesz.
  • Poziom 32  
    Dzalmen napisał:
    To na co zwrócić uwagę przy zakupie multimetru dla niedoświadczonej osoby oraz jakie treści uzupełniać tak aby np. w układach 12-24V przeprowadzać różnego typu pomiary z głową. Bo przecież jakoś trzeba zacząć.

    Na początek kup 3 sztuki po 10 złotych i eksperymentuj, oczywiście znajdź też czas na czytanie (zadawanie pytań świadczy tylko o Twoim braku "ogarnięcia" lektury w temacie pomiarów).
    Jeśli trzeci multimetr będzie wciąż sprawny i zacznie Ci brakować precyzji pomiarów lub któregoś z zakresów - wtedy poszukaj innego, bo już będziesz miał zielone pojęcie o pomiarach.
  • Poziom 21  
    Dzalmen napisał:
    Dokładnie chodzi mi o to czy jest możliwość zbudowania multimetru z jednym gniazdem do pomiaru natężenia prądu na zakres od rzędu Amperów do mikro,mili Amperów

    A po co, skoro tak jak jest to jest właśnie dobrze i bezpieczniej?

    Dzalmen napisał:
    dla bezpieczeństwa osób z pierwszą stycznością bez żadnej podstawowej wiedzy.

    Właśnie po to są osobne gniazda dla zakresu wysokoprądowego i niskoprądowego, dla bezpieczeństwa.
  • Poziom 32  
    Piottr242 napisał:

    Właśnie po to są osobne gniazda dla zakresu wysokoprądowego i niskoprądowego, dla bezpieczeństwa.

    Moim zdaniem nie chodzi o bezpieczeństwo a fakt, że potrzebne są różne boczniki, jeden (o bardzo małej rezystancji) do pomiaru prądów o dużym nateżeniu i pozostałe, o większej rezystancji, do pomiaru mniejszych prądów. Dodatkowo ten bocznik do pomiaru dużych prądów nie obciąża styków przełącznika zakresów. Może być też zabezpieczony wkładką o bardzo dużym amperarzu co się w niektórych multimetrach spotyka.
    Gdyby chcieć mierzyć niewielkie prądy jednym, uniwersalnym bocznikiem o małej rezystancji to pomiar byłby obarczony dużym błędem.
  • Specjalista elektronik
    w instrukcji wielu mierników jest napisane żeby zakresów (mili)amperomierza nie przełączać pod prądem

    A ja miałem miernik firmy EAW, w którym nie było z tym problemu - miał odrębne gniazda prądowe i napięciowe (można było nie zmieniając połączeń zmierzyć i prąd, i napięcie, tylko się przełączało zakresy), i przy przełączaniu zakresów, albo ustawieniu zakresu napięciowego gniazda prądowe były ze sobą zwarte - włączenie zakresu prądowego zastępowało to zwarcie opornikiem (i to włączenie, nie samo nastawienie - trzeba było nastawić i wcisnąć, żeby włączyć); gniazda napięciowe były odłączone, włączenie zakresu napięciowego podłączało je poprzez opornik.

    Inne mierniki przy przełączaniu zakresów prądowych robiły przerwę - co było bardzo niedogodne, jak się mierzyło prąd w układzie i zrobienie przerwy mogło spowodować uszkodzenie.
  • Poziom 1  
  • Specjalista elektronik
    Jakieś UM-3 miały 3 gniazda - oddzielne gniazdo do prądów i do napięć + wspólne; potrafiły mieć odrębne gniazdo do najczulszego zakresu. Miałem EAW z 4-gniazdami - całkowicie niezależne gniazda do prądów i do napięć, jak nie był włączony pomiar prądu, to gniazda prądowe były zwarte. A LAVO-2 miał 19.
  • Moderator Akustyka
    Ja bym powiedział że większość multimetrów analogowych miała co najmniej 3 gniazda. Osobne dla woltomierza i omomierza, osobne dla amperomierza i wspólną masę. Wiele miało 4 czy nawet 5 i 6 gniazd. Osobne dla każdego miernika. Niektóre miały oddzielne gniazda dla każdego zakresu pomiarowego.