Witam,
Ostatnio z szafy wygrzebałem starego PS'a One w wersji Slim. Podłączyłem i na początku nie było obrazu ale był dźwięk. Coś jest na wyjściu od konsoli lub na kablu aczkolwiek wystarczy go lekko wygiąć i działa. Po włożeniu płyty laser się uruchamia widać taki czerwony punkt i działa przez 10 sekund. W tym czasie napęd robi 2 obroty. Jeden i słychać taki charakterystyczny dźwięk ocierania i drugi raz. Po drugim razie laser gaśnie. Nie zależnie od tego czy jest płyta czy nie. Próbowałem kalibrować laser pod koniec ale nic to nie dało ani zepsuło po prostu nic. Konsola jest przerobiona jest tam wlutowany paroma kabelkami mikro kontroler. Nie miałem gry to próbowałem uruchamiać audio ale pamiętam, że akurat ta płyta działała. Czy jest jakiś sposób regeneracji tego lasera czy niezbyt? Ogólnie pod płytą jest taki dziwny ślad jakby zalany czymś słodkim. Ale po umyciu benzyną ekstrakcyjną jest czysto. Ktoś coś pomoc?
Ostatnio z szafy wygrzebałem starego PS'a One w wersji Slim. Podłączyłem i na początku nie było obrazu ale był dźwięk. Coś jest na wyjściu od konsoli lub na kablu aczkolwiek wystarczy go lekko wygiąć i działa. Po włożeniu płyty laser się uruchamia widać taki czerwony punkt i działa przez 10 sekund. W tym czasie napęd robi 2 obroty. Jeden i słychać taki charakterystyczny dźwięk ocierania i drugi raz. Po drugim razie laser gaśnie. Nie zależnie od tego czy jest płyta czy nie. Próbowałem kalibrować laser pod koniec ale nic to nie dało ani zepsuło po prostu nic. Konsola jest przerobiona jest tam wlutowany paroma kabelkami mikro kontroler. Nie miałem gry to próbowałem uruchamiać audio ale pamiętam, że akurat ta płyta działała. Czy jest jakiś sposób regeneracji tego lasera czy niezbyt? Ogólnie pod płytą jest taki dziwny ślad jakby zalany czymś słodkim. Ale po umyciu benzyną ekstrakcyjną jest czysto. Ktoś coś pomoc?