Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator gęstość elektrolitu - inna gęśtość w kilku celach

Paszczak83 18 Gru 2018 11:10 2331 36
  • #31
    Michał_74
    Poziom 19  
    Witam.
    To co napisałem o moim przypadku to jak piszecie jeden na 100tyś mógł się trafić ale taki miałem. Z drugiej strony pochwalę się zakupem Centra Futura z płytami Ca 55Ah jego żywotność od zakupu wyniosła 2 tygodnie. Po reklamacji następny już służył kilka lat. A identyczny model w innym sklepie zakupił kolega i podczas montowania pod drzwiami sklepu już był uwalony.
    Wydaje się że w tamtych zamierzchłych czasach. Wszystko co robili to było na odpierdziel ale czasem ten odpierdziel skutkował w druga stronę. takie perełki przypadku.

    Pozdrawiam.
  • #32
    andrzej20001
    Poziom 43  
    No tak jest, rzadko kto wypakuje 550 za 74Ah jak może za 300-350.
  • #33
    gimak
    Poziom 39  
    U mnie akumulatory w samochodzie wytrzymują 6-7 lat i gdy była wymiana oryginalnego, to zawsze na Centrę. Miałem jedną Centrę, która wytrzymała ponad 10 lat, ale miałem też Noak (chyba nie przekręciłem nazwy), który wytrzymał 11 lat i padł nagle. Obecnie używam oryginalny 14 letni akumulator z corolli (ten z wierconymi dziurami w pokrywie) do oświetlenia garażu - w samochodzie siedział 10 lat.
    Może dlatego u mnie tak długo akumulatory służą, że są okresowo profilaktycznie doładowywane.
  • #34
    billy1979
    Poziom 12  
    Michał_74 napisał:
    Witam.
    Z drugiej strony pochwalę się zakupem Centra Futura z płytami Ca 55Ah jego żywotność od zakupu wyniosła 2 tygodnie.
    Pozdrawiam.

    Mój kolega kupił też nowy akumulator Centra i padł szybko. Czytałem kiedyś artykuł, w którym napisali, że nie warto wydawać pieniędzy na drogie akumulatory, bo ich technologia od wielu lat jest taka sama.
    Ja kupiłem do mojego samochodu, którym jeżdżę 10 lat już dwa akumulatory firmy Dublet 80Ah. Pierwszy wytrzymał 4 lata, a drugi 6 lat i w tej chwili ma 50% swojej żywotności i dalej działa. Za akumulatory 80Ah dawałem 222 zł, co nie było wygórowaną ceną. Te akumulatory mają korki ale bez wejścia na wkrętach. Raz sprawdzałem poziom elektrolitu, a tak to nic z nimi nie robię. Warto wspomnieć, że pierwszy akumulator był kilka razy rozładowany do końca i prawdopodobnie to skróciło jego żywotność. Jeśli samochód jest długo nie używany to warto ściągnąć klemę albo zamontować odłącznik akumulatora. Warto też podłączyć akumulator pod prostownik indukcyjny. Używałem też akumulatora Varta w innym samochodzie. Wytrzymał 6 lat i padł całkiem. Był wiele razy rozładowany do końca, bo autoalarm kradł strasznie dużo prądu. Dopiero problemy ustały jak usunąłem wszystkie moduły autoalarmu i lampkę z bagażnika, która świeciła 24h.
    Mnie zastanawia czy jest sens reanimować akumulator. Np czy warto bawić się w sprawdzanie gęstości elektrolitu i wymienianie go na nowy.
  • #35
    gimak
    Poziom 39  
    billy1979 napisał:
    Mnie zastanawia czy jest sens reanimować akumulator. Np czy warto bawić się w sprawdzanie gęstości elektrolitu i wymienianie go na nowy.

    Wg mnie, w obecnych warunkach nie warto, ale warto o akumulator dbać. Okresowo go doładować, a jak są korki, to sprawdzić poziom elektrolitu.
  • #36
    ^ToM^
    Poziom 37  
    vodiczka napisał:
    [koledze gimak chodzi o czas:
    Michał_74 napisał:
    Adekwatnie mając akumulator 42Ah ładujemy prądem 4,2A przez 10h
    10 godzin to jest orientacyjny czas dla ładowania rozładowanego akumulatora - napięcie 10,8V.
    Do okresowego doładowania prostownikiem zazwyczaj wystarczają 2-3 godziny.


    Bo w zwykłym prostowniku jest tak. Zadajesz np. 5 A i zostawiasz, początkowo przez kilka h akumulator pobiera te 5 A a potem w miarę jak napięcie na biegunach rośnie to prąd maleje. Nie są dobre prostowniki, które mają stabilizację prądu, bo wtedy napięcie na biegunach rośnie ponad miarę jak zwiększa się gęstość elektrolitu a prąd jest utrzymywany na stałym poziomie.
    Zresztą, szczerze mówiąc nie spotkałem takiego prostownika, z wyjątkiem takich, które odcinają ładowanie po przekroczeniu napięcia 14,4 V. Jak mówi się, że akumulator ładować prądem C10 to znaczy, że chodzi o początkową nastawę prądu na 1/10 pojemności a nie że całe ładowania ma być prądem takim natężeniu. Tak może być, ale trzeba pamiętać, że w takim przypadku bateria będzie silnie gazować oraz grzać się, więc po tych kilkunastu h trzeba prostownik odłączyć!
    Natomiast przy klasycznym prostowniku z charakterystyką opadająca nie ma takie konieczności, bo prąd spada do kilkuset mA w miarę jak napięcie rośnie i taki prąd już nie jest szkodliwy dla baterii.
  • #37
    billy1979
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    andrzej20001 napisał:
    Do koncernu na taśmę gówna nie dadzą.
    Może być tak, że potem to użytkownik zakłada gówna czyli najtańsze.
    W moim przypadku, w tym tysiącleciu, drugi akumulator wytrzymał dłużej niż "1montaż", oba ponad 6 lat.


    Zgodzę się, że akumulatory stosowane w nowych autach są lepsze niż te później kupowane. Ja zważyłem taki akumulator i był cięższy niż np VARTA o takiej samej liczbie Ah.
    Nie zgodzę się natomiast co do stwierdzenia, że tanie akumulatory są gorsze. Pamiętajmy, że w tych drogich np, Bosch czy Varta płacimy za reklamę. Testowałem kilka marek i połowę tańszy akumulator dorównywał temu markowemu. Nawet był lepszy, bo można było w nim sprawdzić poziom elektrolitu. Bosch i Varta tak konstruuje akumulatory aby nie sprawdzić elektrolitu bez wiercenia otworów w obudowie.
    Technologia jest stara jak świat więc producenci wprowadzają jakieś marketingowe chwyty typu oczka ( wzierniki ) itp.