Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Montaż uziemienia w domku jednorodzinnym -raz jeszcze...

Lucio96 16 Gru 2018 20:16 258 7
  • #1 16 Gru 2018 20:16
    Lucio96
    Poziom 10  

    Witam,

    Tematów było setki , więc z góry przepraszam za poruszanie go jeszcze raz, ale o co chodzi. Więc zakupiłem sobie lampowy wzmacniacz do gitary. Mam dość starą instalacje i nie mam w gniazdkach uziemienia. Jest to od razu zaznaczam dobra instalacja nie jakieś totalne truchło, nigdy nie było z nią problemów . Gdy grałem na kombo tranzystorowym niestety słyszalny był szum zanikający przy dotknięciu klucza gitary czy też jej metalowych elementów - normalka dla instalacji bez uziemienia. Teraz gdy już czekam na lampę to aż mnie skręca, aby te uziemienie podłączyć . Od razu mówię , że nie jestem totalnym idiotą i z elektroniką miałem do czynienia (ale nie jakoś super dużo stąd pytanie ). Mieszkam w domku jednorodzinnym i ćwiczę sobie w przydomowym warsztacie, gdzie instalacja jest dość świeżo położona na pożądanych grubych kablach oraz są już gniazdka z bolcami , więc pozostaje tylko podłączenie uziemienia - zależy mi tylko i wyłącznie na jednym gniazdku , nic więcej dla wyłącznie tego wzmacniacza. Myślę o nie podłączaniu się do zera i potem rozkimianiu co będzie w przypadku awarii, lecz o wykopaniu dołu i zakopaniu tam solidnego kawałka żelastwa i podłączenia go przewodem do bolca . Co myślicie o takim rozwiązaniu ? Dzięki za odpowiedzi.

    0 7
  • Megger
  • #2 16 Gru 2018 20:22
    karolark
    Poziom 40  

    Lucio96 napisał:
    Witam,

    Tematów było setki , więc z góry przepraszam za poruszanie go jeszcze raz, ale o co chodzi. Więc zakupiłem sobie lampowy wzmacniacz do gitary. Mam dość starą instalacje i nie mam w gniazdkach uziemienia. Jest to od razu zaznaczam dobra instalacja nie jakieś totalne truchło, nigdy nie było z nią problemów . Gdy grałem na kombo tranzystorowym niestety słyszalny był szum zanikający przy dotknięciu klucza gitary czy też jej metalowych elementów - normalka dla instalacji bez uziemienia. Teraz gdy już czekam na lampę to aż mnie skręca, aby te uziemienie podłączyć . Od razu mówię , że nie jestem totalnym idiotą i z elektroniką miałem do czynienia (ale nie jakoś super dużo stąd pytanie ). Mieszkam w domku jednorodzinnym i ćwiczę sobie w przydomowym warsztacie, gdzie instalacja jest dość świeżo położona na pożądanych grubych kablach oraz są już gniazdka z bolcami , więc pozostaje tylko podłączenie uziemienia - zależy mi tylko i wyłącznie na jednym gniazdku , nic więcej dla wyłącznie tego wzmacniacza. Myślę o nie podłączaniu się do zera i potem rozkimianiu co będzie w przypadku awarii, lecz o wykopaniu dołu i zakopaniu tam solidnego kawałka żelastwa i podłączenia go przewodem do bolca . Co myślicie o takim rozwiązaniu ? Dzięki za odpowiedzi.


    Kto układał te przewody?
    Dwużyłowe ?

    0
  • #3 16 Gru 2018 20:36
    masonry
    Poziom 29  

    Lucio96 napisał:
    Myślę o nie podłączaniu się do zera i potem rozkimianiu co będzie w przypadku awarii

    Kolego lepiej teraz rozkmiń sobie co się stanie gdy teraz będzie awaria we wzmacniaczu i czym to grozi gdy korzystasz z gniazda bez podłączonego styku ochronnego.
    Kilku gitarzystów właśnie w ten sposób przedwcześnie zakończyło swoją karierę.
    Kawałek żelastwa nawet solidny nic nie zmieni w brumieniu i nie poprawi twojego bezpieczeństwa.
    Aby w ogóle można było Ci cokolwiek poradzić musisz podać w jakim systemie pracuje sieć zasilająca twój dom.
    Informację taką można wyczytać z warunków przyłączenia, lub uzyskać w lokalnym zakladzie energetycznym.

    0
  • Megger
  • #4 16 Gru 2018 21:18
    Lucio96
    Poziom 10  

    Więc tak - wiem, że nie jest to takie proste i łatwe jak opisuje. To co napisałem chciałem, aby służyło za wyjście do dyskusji. Niestety nie znam pełnej specyfiki sieci , co już pewnie według was wyklucza dyskusje , lecz jest to sieć jednofazowa. Nie dawno był wymieniany licznik mierzący prąd i wszystko w tej sieci się zgadza , a niestety brak uziemienia jest dość powszechny w mojej miejscowości , więc nikt na to nie patrzy w sposób "O nie, nie ma uziemiania , nie dostanie pan prądu" . Z tego co bezpośrednio wiem od bliskich mi osób uziemienie montowane było w instalacjach dość nowych pobliskich, domów budowanych już w XXI w. Przez elektryków do zera i nic przez całe lata się z tymi instalacjami nie dzieje.

    0
  • #5 16 Gru 2018 22:34
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Lucio96 napisał:
    Niestety nie znam pełnej specyfiki sieci

    No to zajrzyj do umowy albo warunków przyłączenia i znajdziesz tam informację czy sieć rozdziecza 0,4kV pracuje w układzie TT czy TN.

    0
  • #6 17 Gru 2018 09:23
    retrofood
    Moderator

    Lucio96 napisał:
    Nie dawno był wymieniany licznik mierzący prąd i wszystko w tej sieci się zgadza
    Nie łudź się. Liczniki wymieniają najczęściej firmy zewnętrzne. Oczekiwanie od nich czegokolwiek innego... To tak jakby listonosz przyniósł do domu list, a Ty twierdzisz, że dom jest posprzątany, bo nie powiedział, że widział bałagan.

    A odpowiadając na pytanie podstawowe. Twoją instalację musi doprowadzić do ładu i składu ktoś kompetentny i ze stosownymi kwalifikacjami. . Nie zabieraj się do tego sam, bo z Twoją wiedzą będzie to bardzo niebezpieczne. Nie tylko dla Ciebie.
    I żadne rady na forum niczego tu nie zmienią.

    0
  • #7 17 Gru 2018 14:40
    Lucio96
    Poziom 10  

    Więc już nie przesadzajmy , że moja sieć jest totalnie bez ładu i składu, nie mieszkam w domu z przedwojenną instalacja, nie było z nią nigdy żadnych problemów. Moje przypuszczenia co do łączenia uziemienia z przewodem PEN w tutejszych Nowszych domach się sprawdziły. W umowie zapisany jest, że to układ TN. Mało tego , aby nikt mi nie zarzucał, iż może być tak tylko napisane , zadzwoniłem do elektrowni , gdzie również potwierdzono , że jest to układ TN, z przewodem zerowym PEN. Moje pytanie teraz dotyczy takiej rzeczy. Czy łącząc układ według zaleceń, czyli - PEN do bolca od uziemienia , a następnie robiąc mostek do zera , będzie to rozsądne . Wiem również , że należałoby to zrobić we wszystkich gniazdach w danym pomieszczeniu. Zaznaczam, że nie jestem takim idiotą i nie pomyle "plusa" z zerem, mam dobry miernik elektryczny , probówkę itd. Liczę na odpowiedzi bez wyszydzania, pozdrawiam.

    Mam na myśli układ b) z załącznika :

    0