Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Usmażona skrzynka z bezpiecznikami w domu

prociomen007 20 Dec 2018 08:47 2586 12
Wago
  • #1
    prociomen007
    Level 18  
    Witam, problem aby opisać należało by wydać chyba powieść 2 tomową gdyż jest to temat strasznie rozbudowany, postaram się go maksymalnie jednak uprościć.

    Otóż teściowa ( teść niestety nie żyje ) mieszka w domu ( stara budowa kable i elektryka pamiętają zapewne jeszcze niemca ) no i wymyśliła sobie iż na tym domku założy fotowoltaike. Motyw działania pomijam bo jest równie śmieszny jak ta inwestycja ( między innymi ze względu na stan obecnego budynku ). Procedura się zakończyła, przyszła zima i z racji tego iż wyprodukowała tak duża ilość prądu postanowiła dogrzewać się grzejnikami elektrycznymi. Włączyła tam około łącznie 10 kW grzejnika . Ostrzegałem że instalacja tego nie udźwignie ale ona kieruje się swoimi prawidłami logiki i któregoś pięknego ranka odbieram telefon iż w domu a w zasadzie jego części nie ma prądu. Kable tam prowadzone są strasznie chaotycznie, nie mogłem doszukać się żadnej logiki a prądu nie ma. Bezpieczniki nie rozłączyły żadne a w części gdzie prądu nie było na obydwu kablach występowała faza. ( według mnie upaliła się gdzieś masa , trzeba dzwonić po elektryka ). Coś mnie jednak podkusiło zajrzeć do skrzynki z bezpiecznikami a tam zgroza. Trzy bezpieczniki ( a w zasadzie wyłączniki nad prądowe - te nowoczesne przełączane góra/dół ) dosłownie stopione w górnej ich części. Kable również stopione i aż zgrzane ze sobą. Jest tam jeszcze ciekawy kwiatek bo do domu dochodzą trzy fazy. Każda założona na osobnym bezpieczniku 25A to rozprowadzone po mieszkaniu i do tego jeszcze wpięta fotowoltaika. Wygląda to mniej więcej tak jak na załączonym obrazku:

    Usmażona skrzynka z bezpiecznikami w domu

    I teraz na brązowo zaznaczyłem miejsce gdzie bezpieczniki się wypaliły.

    Pytanie moje jest takie jak to możliwe że bezpieczniki się smażyły ( według mnie płynąć musiał jakiś okropny prąd aż nad ich wartość znamionową i to grubo) a nie wyłączały.
    Czy taka instalacja w ogóle może istnieć że na różne części budynku rozprowadzone są różne fazy?

    Obecnie prąd jest odcięty na całe mieszkanie. Trzeba wezwać elektryka. Mam tylko obawę że przyjedzie wymieni bezpieczniki i pojedzie. Przecież tą skrzynkę i ten system podłączenia wykonał jakieś 2 lat temu fachowiec z uprawnieniami.
    Może się jednak mylę i zasada prowadzenia połączeń i skrzynki jest prawidłowa - dlaczego w takim razie nie wystrzeliły zabezpieczenia tylko się smażyły?
  • Wago
  • #2
    volt1
    Level 30  
    To że na różne części budynku są rozprowadzone różne fazy jest możliwe, a nawet prawidłowe, ponieważ równomiernie rozkłada obciążenie na wszystkie fazy. A to że wyłączniki nadprądowe się stopiły, a nie zadziałały było najprawdopodobniej spowodowane słabym stykiem na złączu lun słabej jakości przewodów, ew. zbyt małym przekroju i to się grzało, po stopieniu obudowy ES już nie miał możliwości się rozłączyć.
  • Wago
  • #3
    stanislaw1954
    Level 43  
    Odniosę się tylko do jednej kwestii
    prociomen007 wrote:
    jak to możliwe że bezpieczniki się smażyły
    prociomen007 wrote:
    Przecież tą skrzynkę i ten system podłączenia wykonał jakieś 2 lat temu fachowiec z uprawnieniami.
    Uprawnienia pewnie miał, tylko jakość wykonania...albo niedokręcone solidnie zaciski, albo, jak wielu to potrafi, nieprawidłowo zakończone przewody w zacisku. Zakładam, nie wiem czy słusznie, że wszystkie przewody, jeśli było kilka w zacisku, były z jednego materiału, a nie pomieszane Cu z Al.
  • #4
    prociomen007
    Level 18  
    Materiały były niestety pomieszane. Instalacja niemiecka była aluminiowa a to co dołożył elektryk miedziane. Czy wyłącznik trzy fazowy nie powinien być zespolony razem. Chodzi mi o taki wyłącznik:

    Usmażona skrzynka z bezpiecznikami w domu

    I potem osobny na każdą fazę? Czy można go pominąć tak jak to było zrobione i zwykły 25amper na każdą fazę też wystarczy. ?
  • #5
    stanislaw1954
    Level 43  
    prociomen007 wrote:
    Materiały były niestety pomieszane. Instalacja niemiecka była aluminiowa a to co dołożył elektryk miedziane.
    To już masz część odpowiedzi, bo dalszy ciąg, to np. zbyt cienkie przekroje przewodów do dużego obciążenia.
    prociomen007 wrote:
    Czy wyłącznik trzy fazowy nie powinien być zespolony razem.
    Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź nie znając całości instalacji.
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    prociomen007
    Level 18  
    To jeszcze dla jasności dopytam czy dobrze to rozumiem. Jeśli chciałbym w każdym pokoju korzystać z grzejnika o mocy 3 kW. Trzy pokoje to mam 9kW. Taka linia przy 230 woltach ciągła by około 40 Amper. Oczywiście nowa instalacja gruby kabel i aż taki duży bezpiecznik ( o wartości nominalnej 40 Amper )? Wtedy to przy uruchomieniu światła, lodówki jakiś tam innych pierdół ciągnąc będzie z cieci ponad 50 amper. Oczywiście instalacja jest 3 fazowa więc można to jakoś rozsądnie rozłożyć.
  • #8
    kkas12
    Level 43  
    Kolego, chcesz obwód zabezpieczyć wartością 40A a zabezpieczenie przedlicznikowe jaką ma wartość?
    Na pewno poniżej 40A.
    Więc pomysł chybiony.
    Nic nie piszesz też na temat sposobu przyłączania grzejników.

    Tego nie da się ot tak po łebkach rozwiązać.
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Zamiast montować fotowoltaikę, teściowa powinna była zrobić remont/zmodernizować istniejącą instalację elektryczną.
  • #11
    sp3ots
    Level 38  
    Witam !
    arturavs wrote:
    Zamiast montować fotowoltaikę, teściowa powinna była zrobić remont/zmodernizować istniejącą instalację elektryczną.

    Jak dom się spali to zrobi remont.
  • #12
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    sp3ots wrote:
    Witam !

    arturavs napisał:
    Zamiast montować fotowoltaikę, teściowa powinna była zrobić remont/zmodernizować istniejącą instalację elektryczną.


    Jak dom się spali to zrobi remont.


    Domu już nie będzie. I być może nowa kwatera na cmentarzu ( czego nie życzę nikomu).
    Dziwi mnie, że firma montująca fotowoltaikę w ogóle się tego podjęła.

    Tak w zasadzie to bym nasłał na teściową jakąś kontrolę z PPOŻ.
    Byłby pewnie zakaz używania tej instalacji do czasu remontu i przejścia odbioru( badań).
  • #13
    kSmuk
    Level 21  
    Bo to nie była firma, tylko pan Heniu z pod sklepu.
    Żaden szanujący się elektryk, nie podłączył by inwertera w ten sposób.