Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

CMS 20 Gru 2018 13:32 3684 29
  • Od jakiegoś czasu, na naszym rynku, zyskują na popularności wszelkiej maści domowe oczyszczacze powietrza.
    Nie wiem, czy faktycznie jest aż tak źle z powietrzem, którym oddycham na co dzień w mieszkaniu, czy może to tylko czcze gadanie.

    Moje wątpliwości być może rozwieje urządzenie, dostarczone mi do testów przez polską firmę Piri (której to, produkty były już prezentowane na łamach naszego forum).

    Mowa o modelu o brzmiącej miło dla ucha nazwie "Mila".
    Ale co to właściwie jest ten oczyszczacz powietrza, do czego to służy i jak tak naprawdę działa?

    Tutaj zacytuję producenta:

    Cytat:
    Teraz w łatwy sposób możesz zadbać o świeże powietrze

    Niezależnie od tego, czy chodzi o zanieczyszczenia, smog, pyłki czy zwierzęta, oczyszczacze powietrza stały się koniecznością dla współczesnych rodzin miejskich. Ale kupowanie drogich urządzeń do całego domu to duży koszt, pilnowanie wymian filtrów to tylko niepotrzebne obciążenia. Zarejestruj się w Mila, a my wyślemy ci odpowiednio dobrany oczyszczacz lub zestaw oczyszczaczy, zadbamy też o regularne wymiany Twoich filtrów.


    Z pewnością, do popularności tego typu urządzeń, przyczyniły się media, które co chwilkę informują o przekroczonej granicy stężenia pyłków takich czy innych.

    Na początek standardowo kilka zdjęć:

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Jak widać na powyższym obrazku - mamy tutaj kilka stopni filtracji zanieczyszczeń...
    Na ilustracjach wygląda to zachęcająco, ale jak będzie w praktyce?

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Tutaj z kolei mamy prezentację , mnie najbardziej interesują "sensory" (choć nie wiem czy WiFi, to może się do tej grupy zaliczać). Po rozmowie z przedstawicielem producenta, nie mogłem się wręcz doczekać, aby sprawdzić ich obiecywaną czułość... Ale potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności i poczęstuję kolejną porcją zdjęć.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Musicie przyznać, że prezentuje się całkiem ciekawie.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Jest też aplikacja do podglądania na żywo jakości powietrza i pracy oczyszczacza.
    No ale co nam właściwie ma dać taki nowy mebelek?

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Ani to ładne, ani brzydkie, jednak zajmuje trochę miejsca, ale nie zepsuje z pewnością wystroju oczyszczanego pomieszczenia, niezależnie od stylu w jakim jest ono urządzone. Ot, po prostu nie bardzo rzucający się w oczy mebelek. I o to właściwie chodzi, nie chciałbym migających, czy nawet świecących diodek, zwłaszcza ultra jasnych niebieskich. To ma robić swoją robotę, od świecenia jest choinka.

    Sprawdźmy zatem, jak się to urządzonko sprawuje. Czy faktycznie jest tak czułe na wszelkie zanieczyszczenia unoszące się w powietrzu? Czy w ogóle takowe wykryje i czy faktycznie warto wydać dwa tysiące złotych na taki gadżet?

    Testy czas rozpocząć...

    Po rozmowie z Jarkiem (przeszliśmy na "Ty", więc pozwolę sobie pisać w takiej formie), przedstawicielem producenta, dostałem zgodę, na rozebranie urządzenia. Nie oszukujmy się, z wierzchu nic przecież nie widać, a wiem, że tak samo jak ja, jesteście ciekawi, co tam siedzą za sensory/czujniki.

    Zaczynamy zatem demontaż, nie będę tutaj robił "tutoriala" krok po kroku, bo raz, że nie widzę takiej potrzeby, a dwa, to, że byłoby to według mnie trochę jak "naruszanie prywatności" :).

    Jak wiemy - jeden obraz zastąpi tysiąc słów, więc zacznijmy "fotostory":

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Tyle, albo AŻ tyle, zobaczymy, zaglądając do wnętrza komory na filtry.
    Z pewnością zauważyliście "jakieś takie blaszki" na łopatach wirnika turbiny. Moim zdaniem służą one wyważeniu łopat, co bardzo się chwali, bo rzadko kiedy ktoś się aż tak przykłada w kwestii wyważenia wirnika.

    Martwi mnie natomiast to, że na tych "blaszkach" prędzej czy później (raczej prędzej) może zgromadzić się "buła" z kłaków domowych pupili i przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

    Na przedniej ściance, po zdjęciu pokrywy filtra, znajdziemy kilka czujników.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Tutaj widzimy otworki dla czujnika wilgotności/ciśnienia oraz termistora, a także, w "kwadratowych otworkach" dwie tak zwane krańcówki, odłączające oba bieguny od zasilacza, gdy pokrywa jest otwarta.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Po lewej stronie znajdziemy małą klapkę, a po jej otwarciu ukaże nam się jakiś czujnik optyczny.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Na podstawie tego urządzenia znajdziemy tabliczkę znamionową oraz całkiem sporo wkrętów...
    No to rozkręcamy. :D Tutaj wielki plus dla producenta. Nie ma ukrytych ciężkich do znalezienia i otwarcia zatrzasków, które w dodatku łatwo uszkodzić, gdy nie wiemy, gdzie się znajdują ani "w którą stronę" się otwierają. Tutaj wszystko jest na wkrętach.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    W podstawie znajdziemy, zasilacz, moduł WiFi oraz mikrokontroler, który tym wszystkim zawiaduje.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Rozbieramy dalej i mamy okazję dokładniej obejrzeć sobie tą piękną turbinę.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Po zdemontowaniu płyty, nazwijmy ją "czołową", ukazały się czujniki.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Co my tutaj mamy...?

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Jak na moje oko, to jest prawdopodobnie jakiś czujnik "zanieczyszczeń".

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Tu bez wątpienia mamy czujnik wilgotności powietrza (ewentualnie zintegrowany z barometrem) oraz termistor odpowiadający za pomiar temperatury otoczenia.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Pozostaje jeszcze tajemniczy czujnik optyczny. Nie ma za wielkiej styczności z powietrzem otaczającym oczyszczacz, nie widzi też bezpośrednio filtrów. Nie mam pomysłu, "co on robi". :D

    I to by było właściwie na tyle, jeśli chodzi o elektronikę. W górnej części jest tylko wyświetlacz 7-segmentowy scalak nim sterujący, kwarc i impulsator.
    Składamy zatem całość do kupy i zaczynamy testy...

    Albo jeszcze nie, najpierw filtry:

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Podobno w wersji "sklepowej" (ja dostałem, powiedzmy przedsprzedażową), ta informacja jest już po polsku.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Filtr trzeba wyjąć z tej czarnej ramki, aby go "odfoliować". Wbrew pozorom, wydobycie filtra nie jest takie proste. Przydałyby się "łapki". Bo te "uchwyty" widoczne na zdjęciu są pod folią i służą do wyjęcia zużytego filtra.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    A tak wygląda sam filtr.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    W samej ramce także znajduje się filtr, z bardzo drobnej (prawdopodobnie nylonowej) siateczki. Niestety nie byłem w stanie złapać ostrości.

    Wcześniej wspomniałem o aplikacji mobilnej oraz o WiFi w samym oczyszczaczu. Jednak z tego, co zauważyłem, to oczyszczacz łączy się po WiFi bezpośrednio z telefonem. Co za tym idzie, mamy ograniczone możliwości, jeśli chodzi o odczyt danych o powietrzu. Także jeśli siedząc w pracy, chcemy sprawdzić, czy żona naprawdę właśnie zamiata lub odkurza (czy jednak siedzi na FB i puszcza z głośników dźwięk odkurzacza) i chcemy w tym celu połączyć się z czujnikami naszego oczyszczacza, to niestety nic z tego nie wyjdzie.

    Tak przynajmniej myślałem do czasu, aż Jarek przeczytał ten akapit i wyprowadził mnie z błędu. Okazuje się bowiem, że jakość powietrza i parametry pracy oczyszczacza, możemy sobie sprawdzić z dowolnego miejsca na świecie. Nie mam pojęcia, jak to jest rozwiązane. Aplikacja sprawia wrażenie, jakby łączyła się bezpośrednio z oczyszczaczem. Nie podawałem hasła do do firmowej sieci WiFi, wystarczyło, że byłem z nią połączony podczas parowania urządzenia z telefonem. Tutaj pojawia się ciekawostka. Napisałem, że nie można zdalnie sprawdzić, co robi oczyszczacz, ponieważ korzystałem aktualnie z połączenia LTE. Tutaj, też wkradła się nieścisłość. Faktycznie, gdy telefon nie jest podłączony do WiFi, mamy dostęp do informacji o parametrach takich jak PM, temperatura, wilgotność i VOCS, nie widzimy natomiast szybkości obrotów wentylatora i nie mamy możliwości zdalnie włączyć/wyłączyć urządzenia. Wystarczy jednak połączyć się z dowolną siecią WiFi i po kilku sekundach, mamy już dostęp do wszystkich danych, które sczytuje pochłaniacz. Poza włączeniem i wyłączeniem, bo ta opcja działa tylko w sieci, do której podłączony jest oczyszczacz.

    No dobra, koniec gadania. Zobaczmy, jak te czujniki radzą sobie w praktyce. Tutaj ani opis słowny, ani fotostory się nie sprawdzi. Trzeba po prostu zobaczyć i usłyszeć reakcję oczyszczacza na różne substancje. No to zaczynamy:


    Link

    Najtańsze sprężone powietrze (skład: w większości metan).


    Link

    Dym ze zwykłego papierosa.


    Link

    Dym (a właściwie para z roztworu 50/50% Gliceryna - Glikol Polipropylenowy (czy jakoś tak).


    Link

    Na koniec zwykły dezodorant.

    Jak widać i słychać, urządzenie dość szybko reaguje na "rozpylone w pobliżu zanieczyszczenia". O ile tych najdrobniejszych z pewnością nie wypatrzymy, o tyle zwykły kurz z powietrza powinien być widoczny na tym pięknym białym filtrze już po kilku dniach. Zaczynamy 10.12.2018; 14:00.

    Od samego początku byłem do tego typu urządzeń nastawiony sceptycznie. W końcu jakby nie patrzeć to tylko trzy filtry i wentylator zamknięte w średnio ładnym (ja wiem - o gustach się nie dyskutuje, wrażam tylko swoja opinię), w tym wypadku - pudełku. Czy takie urządzenie naprawdę może oczyścić powietrze w pomieszczeniu? Jak dla mnie odpowiedź była jasna i brzmiała NIE - to pic na wodę...

    Po testach, które widzieliście na filmikach, postanowiłem wstawić oczyszczacz do magazynku w firmie. Jest tam DUŻO kurzu, a zapach w powietrzu to coś jak połączenie lekko wilgotnej piwnicy i próchniejącego strychu, albo coś w tym stylu. Jego wymiary to jakieś 3,5m x 1,8m.
    Postawiłem oczyszczacz, włączyłem, a następnie przy pomocy kompresora "pobudziłem do ruchu" cały kurz jaki był w pomieszczeniu. Następnie szybko uciekłem i zamknąłem drzwi. Miało to miejsce około godziny piętnastej. Niedługo potem opuściłem firmę, zostawiając oczyszczacz włączony na całą noc...
    Gdy następnego dnia przyszedłem do pracy, natłok obowiązków spowodował, że całkowicie zapomniałem o rozpoczętym eksperymencie i do magazynku wszedłem dopiero około godziny dziesiątej rano...

    Pierwsze co mnie uderzyło to zapach. A ściślej mówiąc, jego brak. Aż się chciało wziąć głęboki oddech, mimo iż zwykle dla bezpieczeństwa wchodziłem tam raczej na wdechu. Popędziłem po księgową, bo jest alergiczką gorszą ode mnie i poprosiłem o inspekcję nosowo-ustną powietrza w tym pomieszczeniu.
    Potwierdziła moją opinię, tam po prostu powietrze zrobiło się czyste.

    Po tym doświadczeniu koleżanka księgowa poprosiła, aby ustawić jej ten oczyszczacz przy biurku. Już po kilku godzinach przestała się uskarżać na notoryczne drapanie w gardle i cieknący nos.

    Podsumowując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym produktem, mimo moim zdaniem dość wygórowanej ceny...
    No dobra, powiem otwarcie, po teście w magazynku, zbierałem szczękę z podłogi. Tam było najczystsze powietrze w całej firmie, a jeszcze dzień wcześniej było najgorsze w okolicy, nie licząc lakierni na przeciwko.

    Żałuję, że dostałem ten produkt tylko do przetestowania i muszę go odesłać, bo z pewnością takie urządzenie przydało się u mnie w sypialni.

    Na koniec macie jeszcze kilka screenshootów z aplikacji. Jak dla mnie to w tej formie jest ona całkowicie zbędna i mam nadzieję, że zostanie rozbudowana o większą funkcjonalność niż odczyt danych. Jak już ma się toto łączyć ze smartfonem, to byłoby miło, aby tenże dawał jakąś możliwość kontroli oczyszczacza.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    Tym czasem nie pozostaje mi nic innego niż powiedzieć, że to NIE JEST KIT, To (mimo, iż nadal w to nie wierzę) DZIAŁA.

    Pozdrawiam.
    CMS

    Artykuł sponsorowany


    Fajne! Ranking DIY
  • #2 20 Gru 2018 16:01
    bialy20
    Poziom 20  

    Mnie by wystarczył jeden czujnik, i te filtry! Reszta to całkowicie zbędna "nadbudowa"...

  • #3 20 Gru 2018 16:24
    CMS
    Administator HydePark

    Coś mi mówi, że sam czujnik zanieczyszczeń by nie wystarczył. Aby obliczenia były poprawne należy znać temperaturę i wilgotność powietrza.
    Dla przykładu, ultradźwiękowy dalmierz, który swego czasu opisywałem, przed pomiarem odległości, dokonywał pomiaru temperatury, bo od temperatury (gęstości) powietrza, zależy prędkość dźwięku.
    Także Tobie faktycznie pozostałe czujniki mogą być zbędne, ale oczyszczacz i potrzebuje.

  • #4 20 Gru 2018 16:48
    E8600
    Poziom 36  

    Obiło mi się o uszy, że zbyt czyste powietrze jest przyczyną powstawania alergii dróg oddechowych. Ogólnie alergie określane są jako choroba "czystych rąk" i raczej nie zafundował bym takiego wynalazku do pokoju dziecka, natomiast jeśli ktoś już ma alergie (prawdopodobnie z powodu nadgorliwości rodziców) to może trochę pomóc złagodzić objawy.
    Nie wróże długiej trwałości filtra hepa przy ilości kurzu w powietrzu w domach/mieszkaniach.

  • #5 20 Gru 2018 17:06
    CMS
    Administator HydePark

    E8600 napisał:
    Obiło mi się o uszy, że zbyt czyste powietrze jest przyczyną powstawania alergii dróg oddechowych.


    Gdzieś dzwoni, tylko nie wiadomo, w którym kościele.
    Pragnę przypomnieć, że żyjemy w Polsce, a nie w Szwajcarii...

  • #6 20 Gru 2018 17:30
    bialy20
    Poziom 20  

    CMS napisał:
    Coś mi mówi, że sam czujnik zanieczyszczeń by nie wystarczył. Aby obliczenia były poprawne należy znać temperaturę i wilgotność powietrza.

    Sorry, ale dalej nie bardzo rozumiem, o jakich obliczeniach mówisz... To jest mechaniczny oczyszczacz powietrza, tak? Więc przepycha powietrze przez filtr, aż będzie czyste...

  • #7 20 Gru 2018 17:42
    CMS
    Administator HydePark

    bialy20 napisał:
    Więc przepycha powietrze przez filtr, aż będzie czyste...


    No tak, ale najpierw musie wiedzieć, że jest brudne. A ta sama ilość zanieczyszczeń będzie miała różny wpływ na organizm w zależności od na przykład temperatury powietrza. W temperaturze 30°C w jednym decymetrze sześciennym będzie mniej cząsteczek powietrza, niż przy temperaturze na przykład 0°C. Co przekłada się bezpośrednio na procentowy skład zanieczyszczeń, który będzie zależny o temperatury.

    Oczywiście, można by to zrobić "zero-jedynkowo" i ustawić jakiś poziom powyżej którego wentylator zwiększałby obroty. Oczywiście wszystko można... Ale omawiamy gotowy produkt, a nie konstrukcję DIY.

  • #8 20 Gru 2018 20:45
    Kraniec_Internetów
    Poziom 40  

    Są też podobne urządzenia, ale dużo mniejsze, zawierające zamiast filtrów uwaga, diody "UV" :) Oczywiście skuteczność jest wiadoma. Odnośnie testowanego urządzenia, to kosztuje ono prawie 2 tysiące złotych. Jeden filtr kosztuje 200 zlotych. Na ile wystarczy? Podobne urządzenie, w wersji uproszczonej, możnaby zbudować do tych 200 pln, plus zastosować oryginalny filtr. Sterowanie chociażby czasówką, efekt byłby taki sam. Przecież nie da razy wyciągnąć z powietrza więcej niż 100% zanieczyszczeń w nim zawartych, a więc tylko z przyczyn ekonomicznych wentylator nie może pracować non stop.

  • #9 20 Gru 2018 21:54
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    W kwestii nieznanego czujnika to raczej jest to coś co szacuje ile jest pyłu w powietrzu.
    Diody UV,a dokładniej UVC istnieją i idą do przodu.

  • #10 21 Gru 2018 10:50
    Sareph
    Poziom 19  

    Cytat:
    Pozostaje jeszcze tajemniczy czujnik optyczny. Nie ma za wielkiej styczności z powietrzem otaczającym oczyszczacz, nie widzi też bezpośrednio filtrów. Nie mam pomysłu, "co on robi".

    To jest PPD42NS, do pomiaru stężenia pyłu zawieszonego. A styczność ma pewno wystarczającą, bo obieg powietrza w nim wymusza 1W rezystor. ;)

  • #11 21 Gru 2018 12:52
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 33  
  • #12 21 Gru 2018 17:47
    CMS
    Administator HydePark

    W instrukcji obsługi, nic na ten temat nie znalazłem. Zaraz napiszę do Jarka.

    Dodano po 23 [minuty]:

    Dostałem odpowiedź, że nie ma informacji o potrzebie wymiany filtra.

  • #14 22 Gru 2018 22:05
    Piri Polska

    Poziom 4  

    Wiemy jak działają filtry, nie ma informacji w oczyszczaczu kiedy należy zmienić filtr co nie znaczy ze nie trzeba go wymieniać. Wymiana zależy od stopnia zabrudzenia filtra. Stopień zabrudzenia należy ocenić organoleptycznie. To jeśli chodzi o filtr Hepa natomiast filtr wstępny wystarczy przemyć raz na jakiś czas woda aby usunąć większe zabrudzenia które tam się zebrały.

  • #15 22 Gru 2018 22:12
    Frog_Qmak
    Poziom 25  

    Ciekawi mnie, jak to jest, że czujnik zapylenia sam z siebie się nie zapyla po jakimś czasie, przecież w tego typu urządzeniach kurz osadza się wszędzie (kwestia czasu), więc w jaki sposób optyczne przecież urządzenie może działać w dłuższy sposób?

  • #16 22 Gru 2018 22:29
    Sareph
    Poziom 19  

    Frog_Qmak napisał:
    Ciekawi mnie, jak to jest, że czujnik zapylenia sam z siebie się nie zapyla po jakimś czasie, przecież w tego typu urządzeniach kurz osadza się wszędzie (kwestia czasu), więc w jaki sposób optyczne przecież urządzenie może działać w dłuższy sposób?
    Nie wiem jak w wypadku tego konkretnego czujnika, ale PMS brudzą się tak (czyli w zasadzie się nie brudzą):

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

    https://aqicn.org/sensor/pms5003-7003/

    Poza tym, ten PPD ma po to te dziurę przy soczewce aby go od czasu do czasu mozna było przeczyścić.

  • #17 23 Gru 2018 17:03
    also
    Poziom 15  

    [quote="CMS"]Gdzieś dzwoni, tylko nie wiadomo, w którym kościele.
    Pragnę przypomnieć, że żyjemy w Polsce, a nie w Szwajcarii...

  • #18 23 Gru 2018 20:06
    Kraniec_Internetów
    Poziom 40  

    Piri Polska napisał:
    Stopień zabrudzenia należy ocenić organoleptycznie. To jeśli chodzi o filtr Hepa

    Czyli wtedy gdy powietrze zacznie mieć zapach?
    Nadal uważam, że lepiej kupić filtry, a resztę dobudować sobie we własnym zakresie. Urządzenie mi się podoba, ale cena 2k pln za filtr z wentylatorem i stertą niezbyt potrzebnej elektroniki to sporo za dużo. Gdybyście mieli w ofercie podobne urządzenie ale bez bajerów, powiedzmy sam silnik, obudowa i filtr, plus prosta czasówka, i kosztowałoby to 500pln, to bym się zastanowił nad kupnem. Teraz gdybym bardzo potrzebował takiego rozwiązania to bym sobie zbudował. I do mebli ładnie by pasowało :)

  • #19 24 Gru 2018 12:15
    OldSkull
    Poziom 27  

    CMS napisał:
    Coś mi mówi, że sam czujnik zanieczyszczeń by nie wystarczył. Aby obliczenia były poprawne należy znać temperaturę i wilgotność powietrza.

    Pytanie na ile to jest niezbędne aby znać wszystkie te parametry. Dla samego sterowania oczyszczacza chyba nie jest niezbędne. Sam mam oczyszczacz Xiaomi, który wizualnie ma tylko jeden czujnik (identyczny wizualnie z tym trzecim pokazanym tutaj, to jest właśnie czujnik pyłu zawieszonego). Dla użytkownika różnica będzie czy oczyszczacz wyfiltruje to poziomu X czy 20% niższego (gdzie X to i tak bardzo dobra jakość powietrza).

    Piri Polska napisał:
    Stopień zabrudzenia należy ocenić organoleptycznie.

    To jest kpina jakaś. Xiaomi mruga diodą lub można sprawdzić przez aplikację. Jak użytkownikowi nie powiecie o wymianie to będzie i 3 lata używał w Krakowie czy innym Rybniku (bez urazy dla mieszkańców tych miast). Na ile mniej więcej starczy ten filtr?

    Frog_Qmak napisał:
    Ciekawi mnie, jak to jest, że czujnik zapylenia sam z siebie się nie zapyla po jakimś czasie, przecież w tego typu urządzeniach kurz osadza się wszędzie (kwestia czasu), więc w jaki sposób optyczne przecież urządzenie może działać w dłuższy sposób?

    Odniosę się podobnie do Xiaomi - tam jest dostęp przez zdejmowaną klapkę i można przedmuchać/odkurzyć/wacikiem przetrzeć.

    Kraniec_Internetów napisał:
    Nadal uważam, że lepiej kupić filtry, a resztę dobudować sobie we własnym zakresie.

    Nie wiem czy warto. Ja po sezonie kupiłem oczyszczacz Xiaomi za 600zł (z VAT), potem jeszcze trochę spadła cena. A filtr to 140-180zł, wentylator z 40-60zł (jak nie więcej aby był porównywalny). Czujnik też jest drogi (dobrze aby wykrywał PM2.5, albo i mniejsze). Do tego obudowa. Wyjdzie prawie tyle samo, narobisz się i dalej nie będziesz miał aplikacji do sterowania a i wygląd może być średni.

    2000zł to ciut drogo jak za podane możliwości, ale jest szczyt sezonu na oczyszczacze i nawet wspomniany Xiaomi kosztuje nie 600 a prawie 900zł. Ciekawe ile ten Piri będzie kosztował pod koniec wiosny.

  • #20 24 Gru 2018 12:44
    Kraniec_Internetów
    Poziom 40  

    OldSkull napisał:
    A filtr to 140-180zł, wentylator z 40-60zł

    No to masz 210pln. Dostosuj jakąś szafkę przy użyciu kilku płyt wiórowych za 50, i czasówka za 40. Łącznie masz sprawne urządzenie za 300pln.
    No dobra, w porównaniu do Xiaomi za 600 szału nie ma, ale jako zastępstwo Piri za 2000 zaoszczędzone 1700pln to dużo, i na pewno dłużej podziała. W końcu silnik indukcyjny małej mocy będzie działał prawie wiecznie.

  • #21 24 Gru 2018 19:01
    sdfgerrtefrg
    Poziom 9  

    Witam,
    Codziennie, z dużym nasileniem w okresie grzewczym po nocy budziłem się z obrzękiem nosa zawrotami głowy, słaby ledwo żywy itd itp, leki alergiczne nie pomagały, bo w gruncie rzeczy chodziło o niedotlenienie na skutek obrzęków.

    Kupiłem największy filtr HEPA w cenie jaką uznałem za rozsądną (chyba 80zł), matę filtra węglowego, wentylator kanałowy, niespodziewanie filtr przyszedł w dość dużym kartonie, wentylator się w nim zmieścił, nożyk taśma klejąca, kabel z wtyczką i filtr gotowy. Urządzenie jest niestety trochę głośne nawet na niższych obrotach mimo że wentylator w wersji "silent", może trzeba by dodać regulator obrotów. Sprzęt jest włączony właściwie cały czas, działa bez czujników. Całość około 300zł, najdrożej kosztował wentylator kanałowy, taki "łazienkowy" na oko mi za słabo działał. Docelowo mam zamiar wykonać wentylację mechaniczną (będzie łatwo bo mieszkam na poddaszu), trochę rury 2 anemostaty, i nie będzie się pudło walało po mieszkaniu, a całość trafi gdzieś nad sufit.

    Tak więc Tak, to działa, obrzęki przeszły, budzę się jak człowiek a nie jak zombi.
    Mały gratis, kurzu jest dużo mniej. Te szare pomazane z boku to właśnie zewnętrzny wstępny czarny filtr węglowy obklejony kurzem. Wymiary 40x50cm.
    A jak by ktoś się chciał czepiać że za tyle to można już kupić fabryczny to niech porówna wydajność.

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

  • #22 25 Gru 2018 18:19
    OldSkull
    Poziom 27  

    sdfgerrtefrg napisał:
    A jak by ktoś się chciał czepiać że za tyle to można już kupić fabryczny to niech porówna wydajność

    A jaką masz wydajność? Xiaomi AP2 ma CADR 310m3/h. Piri Mila ma przepływ 265 m3/h. (nie określa to, który jest lepszy, bo dużo zależy od głośności, maksymalny przepływ nie jest często potrzebny). Wentylator kanałowy ma przepływ na poziomie 100-150 o ile nie jest zdławiony. Tutaj przepychajac przez filtr będzie mieć z 50m3/h, jeśli masz jakiś lepszy niż typowy kanałowy to może 100m3/h wyciągniesz. No i najważniejsze: jak bardzo to jest hałaśliwe? Bo oczyszczacze z czujnikiem około 99% czasu są praktycznie niesłyszalne, bo akurat stężenie pyłów jest już odpowiednio niskie.

    Dorabianie do wentylacji mechanicznej uważam za dobry pomysł, ale dalej uważam, że lepiej aby był dodatkowy wentylator na sam filtr, a sam filtr miał czujnik i był zbocznikowany przepustnicą.
    Względy estetyczne też są istotne. Jeśli Oczyszczacz ma działać to nie możemy się go wstydzić postawić w dobrze odsłoniętym miejscu w mieszkaniu/domu.

  • #23 25 Gru 2018 22:29
    sdfgerrtefrg
    Poziom 9  

    Tak, oczywiście zgadzam się.
    Tyle że ja mam taki, i działa mi dobrze.
    A z moją rentą, jak będę miał luźne 2000 zł to i tak mam inne wydatki niż ładna obudowa.

  • #25 27 Gru 2018 20:36
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Wracając do LED UV idą one do przodu, nawet tak mocno że są one w stanie utwardzić wypełnienie dentystyczne w zębie, więc być może dadzą radę sterylizować powietrze?

  • #26 27 Gru 2018 20:43
    Kraniec_Internetów
    Poziom 40  

    And! napisał:
    Wracając do LED UV idą one do przodu, nawet tak mocno że są one w stanie utwardzić wypełnienie dentystyczne w zębie, więc być może dadzą radę sterylizować powietrze?

    Byćmoże. Ale czy takie diody wchodzą w skład urządzenia za 50 pln? Są wielkości normalnych 5mm THT. Także chyba nie ta technologia.
    Od dawna stosuje się w oczkach wodnych lampy UV przy pompach do mordowania bakterii i glonów, i to działa. Nie wiem tylko czy są tam LEDy, chociaż lampy wyładowcze wydają się bardziej prawdopodobne. Pewnie najwydajniejszym rozwiązaniem byłby palnik z lampy wysokoprężnej rtęciowej, tylko pobór mocy trochę za duży.

  • #27 27 Gru 2018 20:49
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Tak, takie UV LED to większy kaliber, kilka kilkanaście zł oraz wielkość typowego power LED na radiatorze. Zresztą sterylizacja powietrza to inne działanie niż filtracja.

  • #28 27 Gru 2018 21:14
    Adamcyn
    Poziom 34  

    And! napisał:

    Wracając do LED UV idą one do przodu, nawet tak mocno że są one w stanie utwardzić wypełnienie dentystyczne w zębie, więc być może dadzą radę sterylizować powietrze?

    Oczywiście.
    Najlepsze powietrze uzyskamy stosując LEDY UV wraz z tym jonizatorem.
    (zastosowany w oczyszczaczu Beurer i zapewne w innych)
    :D

    Oczyszczacz powietrza Mila, od firmy Piri - Test / Recenzja / Opis

  • #29 02 Sty 2019 14:47
    Qdlaty78
    Poziom 12  

    Ludzie, zacznijcie myśleć.. proszę. Co ma nie zadziałać w filtrze HEPA? To musi działać. Zastanowiliście się jaką objętość miało pomieszczenie "testowe" 1,8m x3,5m. Wysokości nie znamy, ale niech będzie 4m nawet. To daje ok. 25m3 w ciągu godziny zatem maszynka obróciła całe powietrze 10 razy (wiem, że to pewne uproszczenie, ale autor eksperymentu wspomniał o "podniesieniu" kurzu powietrzem z kompresora). A pracowała kilkanaście godzin. Efekt może i spektakularny, ale spodziewany.
    Temat chwytliwy i emocjonalny, sprzedawcy często bazujący na braku wiedzy u klienta.. Umówmy się. Taki mebelek to może 300-400zł jest wart, mając na uwadze koszta produkcji i zysk producenta. Cała reszta to kwestia różnicy między ceną a wartością.. jak ktoś chce dać 2000zł za urządzenie, to znajdzie się inny ktoś, kto to za takie pieniądze będzie sprzedawać. Do tego pseudonaukowa techno-gadka, efekt snoba i mamy wspaniałe źródło zysku. Być może ten konkretnie sprzedawca nie wykorzystuje ludzi w taki sposób, wtedy chwała mu za to. Niestety regułą jest czerpanie z niewiedzy klienta pełnymi garściami..
    Szczerze mówiąc w sprzęcie za 2.000 zł spodziewałbym się wiadomości na telefonie o stanie zabrudzenia filtra. Tym bardziej, że jest to informacja o wiele bardziej ważna niż "stan powietrza" w jakichś nieokreślonych jednostkach (znów emocje).
    Urządzenia z diodami UV i jonizatorami należy wsadzić między bajki. Jonizator i filtr - chętnie, zwiększy skuteczność filtra. Diody UV, jonizator, a filtra brak? Po co? Żeby oddychać "zdezynfekowanym" kurzem z dodatkiem ozonu (przypominam, ozon jest szkodliwy!) Dodatkowo skuteczność tych ledów jest znikoma. Medyczne lampy przepływowe mają źródła UV-C (253,7nm), często promienniki mają moce kilkadziesiąt watów. Sorry, ale z 3W diody 385nm to bakterie czy grzybki będą miały świetny ubaw.
    Btw. co do utwardzenia wypełnień światłoutwardzalnych: stosuje się gęstości mocy minimalnie np. 0,4W/cm2 w miejscu nałożenia materiału, czyli w odległości ok. 1cm od końcówki światłowodu aplikacyjnego. Niech będzie że 7cm od samej diody. Powiedzmy, że niezła lampa ma 1,8W/cm2 przy dł fali 460nm. Proszę policzyć, jaka jest gęstość mocy tej samej diody w odległości 1m.. prawda, że nie tak imponująco? Efekt bakteriobójczy osiąga się przy 0,9W/m2 w odl. 1m od lampy przy UV-C.
    O matko, znowu się rozpisałem.

  • #30 03 Sty 2019 11:23
    Adamcyn
    Poziom 34  

    Qdlaty78 napisał:
    Urządzenia z diodami UV i jonizatorami należy wsadzić między bajki.

    I tak właśnie miał być zrozumiany mój wpis:
    Adamcyn napisał:
    Najlepsze powietrze uzyskamy stosując LEDY UV wraz z tym jonizatorem.
    (zastosowany w oczyszczaczu Beurer i zapewne w innych) :D

    Zmierzyłem właśnie napięcie na "pędzelku" jonizatora z 28#.

    3,3 kV - niewiele, prawda?