Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Viessmann Vitodens 111 - taktuje...

kimosp 21 Dec 2018 19:02 3570 7
Tespol
  • #1
    kimosp
    Level 2  
    Witam.
    Dużo czytałem na forach odnośnie mojego problemu, ale jeszcze chcę popytać kolegów co myślą o moim przypadku.
    A więc zamontowałem kocioł Vitodens 111 (6,5-26 kW) ze względu na brak możliwości ustawienia kotła z oddzielnym zasobnikiem wodnym (musiał być wiszący z mniej więcej zasobnikiem c.w.u. ok. 50 l). Instalację mam grzejnikową bez podłogówki. Dom piętrowy w starym budownictwie, ocieplony. Powierzchnia grzewcza ok. 160 m2. Kocioł wisi na ścianie i nie ma żadnych dodatkowych zaworów, mieszaczy itd (oprócz odcinających przy kotle). Instalacja stalowa, rury przy kotle do pionów z 21, a przy grzejnikach 15. Po dwóch miesiącach szukania w necie i obserwacji pracy kotła wiem jaka jest zasada działania itd.
    Chodzi mi o to, że przy ustawionej temperaturze zasilania np. 37-40 stopni kocioł włącza się i zaraz osiąga temperaturę przy której następuje wyłączenie (po odpaleniu palnik nie zdąży zejść do mniejszej mocy). Przy pracy kotła bez pogodówki pompa pracuje na 90% (wg instrukcji) czyli wg mnie powinna chyba pchnąć wodę "na bieżąco" żeby palnik mógł zejść do mniejszej mocy. Co do instrukcji to nie ma tam za dużo możliwości zmiany parametrów oprócz max. mocy grzewczej c.o. i obniżenia mocy pracy pompy. (Jeśli ktoś ma jakieś instrukcje serwisowe czy coś co pozwoli na lepsze dopasowanie parametrów do budynku do proszę o podanie.)
    Interesuje mnie też czy można zastosować jakiś w miarę tani sterownik, żeby można było spłaszczyć krzywe grzewcze (które są ustawione fabrycznie w kotle), bo po podłączeniu pogodówki kocioł lepiej działa, ale przy skokach temp. z +5 do -5 czy -10 to jest porażka tak mocno podnosi temperaturę....
    Moje kolejne pytanie to czy lepiej ustawić max. moc grzewczą kotła na c.o. powiedzmy na 25% żeby długo rozgrzewał instalację czy np. na 30-50% żeby w pierwszej fazie szybko podgonił temp. a później żeby modulował po osiągnięciu zadanej temp?
    Wiem, że lepiej by było mieć kocioł z min. mocą grzewczą od 1,5 czy 2 kW ale cóż, teraz muszę ogarnąć ten kocioł, a następny będzie lepiej dobrany-dopasowany.
    Proszę o rady, sugestie jak sobie poradzić z ustawieniami.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Tespol
  • #2
    kiltel
    Level 14  
    Masz zbyt dużą moc minimalną. Wiec jedyne wyjście to grzanie wyższą temperaturą na kotle.
  • Tespol
  • Helpful post
    #3
    TomekO1976
    Level 16  
    Wystarczy termoregulator w domu włącz/wyłącz. Po osiągnięciu zadanej temperatury w domu taki termoregulator wyłączy kocioł. Na kotle należałoby ustawić taką temperaturę przy której moc grzejników będzie powyżej minimum kotła 6,5 kW. Wówczas kocioł powinien grzać jednym ciągiem do osiągnięcia temperatury na termoregulatorze. Problemem będzie to, że grzejniki raz będą ciepłe raz zimne. Żeby mieć stałą temperaturę grzejników przydałby się zasobnik buforowy na którego nie masz miejsca. Można też ustawić niższą krzywą grzewczą. Kocioł będzie taktował ale grzejniki będą ciepłe.
  • #4
    kimosp
    Level 2  
    Dzięki za odpowiedzi, chyba tylko tak można poradzić sobie z tym problemem.
  • Helpful post
    #5
    Prof. SpecMiernik
    Level 26  
    kitel skąd my to znamy :)

    kimosp

    Sprawdź jaką moc minimalną ustawił serwisant - może da się zjechać niżej ale to musi zrobić on (pomiar mieszanki itd.).
    Moim zdaniem kocioł powinien startować z wyższą mocą i w zależności jaka jest temperatura powrotu obniżać moc. Moją mocą max jest moc minimalna (tak ustawiłem) ale i tak jest za duża na obecne warunki więc mój kocioł startuje z mocą minimalną.
    Jeśli wszystkie grzejniki masz ciepłe (tzn. woda krąży odpowiednio szybko i dociera w każde miejsce - co u mnie jest kolejnym problemem) to zostaje Ci bufor ciepła (baniak-mnie też to czeka.) który zwiększy zład wody. Inaczej tego nie rozwiążesz. Chyba, ze będziesz grzał i wietrzył :) Możesz jeszcze wydłużyć postoje kotła jeśli się da tylko czy wtedy dogrzejesz mieszkanie bo przerwy w cyklach będą dłuższe i woda bardziej się wychładzała........
    Generalnie poczytaj posty kolegi Plumpi :)
  • #6
    kimosp
    Level 2  
    Ok. Czyli wszystko już wiem. Temat do zamknięcia. Spokojnych, radosnych Świąt życzę wszystkim i jak najmniej rozczarowań z naszymi urządzeniami
  • Helpful post
    #7
    BUCKS
    Level 39  
    kimosp wrote:
    czy lepiej ustawić max. moc grzewczą kotła na c.o. powiedzmy na 25% żeby długo rozgrzewał instalację czy np. na 30-50% żeby w pierwszej fazie szybko podgonił temp. a później żeby modulował po osiągnięciu zadanej temp?

    Co do założenia to jeśli masz kocioł dobrany mocą to lepiej jest szybciej podgrzać wodę do temperatury roboczej, a potem ja tylko utrzymywać.
    W przypadku przewymiarowanego to musisz sam zobaczyć co będzie u Ciebie lepszym rozwiązaniem.
    U mnie z racji, że najzimniejszy pokój ma zarazem najdłuższy obieg grzewczy to lepiej gdy kocioł grzeje słabiej i dłużej, bo wtedy jest więcej czasu na to, aby ten najdalszy grzejnik miał czas na nagrzanie się.
    Jesli miałem większą moc i krótsze działanie palnika to wzrastało ryzyko, że podczas jednego cyklu grzania temperatura w pokoju nie zdołała podnieść się o histerezę 0,5 stopnia na regulatorze.
    Ja mam nieocieplony budynek, więc większe straty i trudniej dogrzać pomieszczenia.
    Jeśli masz budynek ocieplony to zmienia się charakterystyka pracy kotła.

    Obecnie mam tak, kocioł atmosferyczny, moc minimalna kotła 9,5kW, a maks dla c.o. to ok. 10kW. Kocioł grzeje kilka minut dłużej niż gdy miałem maksa dla c.o. ustawionego na ok. 14kW oraz nie ma efektu skakania mocy przy zbliżaniu się do zadanej temperatury, czyli palnik grzeje stabilnie i nie ma tzw. sinusoidy.
    Przyrost temperatury jest mniejszy, więc jest też ciut mniejsze pulsowanie ciepła.
    Na kotle ustawiłem sobie 60 stopni, bo nie chce mi się kręcić i regulować przy zmianie temperatury zewnętrznej.
    Na zużycie nie patrzę, bo cudów i tak nie osiągnę, a regulowanie kotła pod kątem zużycia zawsze oznaczało u mnie pogorszenie komfortu cieplnego.
    Musiałbym mieć ocieplony budynek ale na to nie ma szans, więc nie mam co liczyć na cuda ;)

    Generalnie musisz zwracać uwagę na to, abyś miał zapewnione odpowiednie przepływy wody przez grzejniki w czasie pracy palnika na kotle, a ustawiając maksymalną temperaturę regulujesz czas pracy palnika zanim przejdzie w tryb blokady palnika.
    Jeśli masz 160m2 i ocieplony budynek to strzelam, że potrzebujesz np. 60W/m2, daje to 9,6kW na mrozy -20, czyli przy ok. 0 stopni będzie to 4,8kW, a kocioł ma minimalnie 6,5kW.
    Moc dobierz sobie eksperymentalnie tak, aby przy zbliżaniu się do zadanej temperatury kocioł nie pulsował za bardzo modulacją tylko miał ją mniej więcej równą.
    Obserwuj zachowanie kotła i staraj się tak dobierać parametry kotła i ustawienia kryz itp., aby praca palnika była możliwie równa przy zachowaniu odpowiedniego komfortu cieplnego.
  • #8
    kimosp
    Level 2  
    Jak się zrobiło około -2 stopnie to kociolek dłużej pracuje oczywiście temperaturę mam na 50-52 i jest dobrze. Jak był mróz - 10 to kocioł utrzymywał zadaną temperaturę. W zimnym ganeczku ustawiłem glowicę na 2,5 i woda w instalacji teraz dłużej się nagrzewa. Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.