Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czego brakuje w Waszym warsztacie elektronicznym?

And! 23 Gru 2018 15:05 6453 78
  • #1
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Czego brakuje w Waszym warsztacie elektronicznym?
    Warsztat hobbysty powstaje często przez długie lata, inaczej bywa z warsztatem komercyjnym gdzie zwykle mamy jakiś budżet na start, jednak w obu przypadkach zwykle czegoś brakuje.

    Czego brakuje w Waszym warsztacie elektronicznym?

    Pamiętam czasy gdy zdobycie multimetru wymagało nieco wysiłku. Oscyloskop wymagał jeszcze więcej zachodu, jednak z czasem udawało się pozyskać potrzebne urządzenia.

    Obecnie znaczenie lepiej jest zarówno z dostępnością jak i ceną używanego i nowego sprzętu kontrolno-pomiarowego. Dużo sprytnych chińskich tanich urządzeń posiada umiarkowaną jakość, jednak często są one wystarczające "na początek" (ważne aby były bezpieczne w użytkowaniu).

    Być może rozwiązaniem jest także czasowy dostęp do urządzeń np. w fablabach i hackerspace'ach?

    Początek roku to często czas różnych postanowień i symboliczny nowy start, z budżetem w styczniu bywa różnie, ale może planujecie nowy sprzęt do swoich warsztatów? Warto podzielić się co warto a co nie warto nabyć, co się sprawdza i przydaje.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • BotlandBotland
  • #2
    Macosmail
    Poziom 34  
    W moim warsztacie brakuje analizatora widma z TG, oscyloskopowej sondy różnicowej oraz wysokonapięciowej (prądowe posiadam) może analizatora impedancji.
  • #3
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Ciekawa sprawa, właśnie analizator widma z generatorem śledzącym to coś czego mi brakuje. Ceny oscyloskopów cyfrowych spadły już znacząco, niestety analizatory widma z dolnej półki nadal trzymają się na na poziomie cenowym całkiem dobrego oscyloskopu. Sondy różnicowe przydają się czasem, być może nawet częściej niż analizator widma, ale to wszystko zależy od tego czym się ktoś zajmuje.
  • BotlandBotland
  • #5
    Rezystor240
    Poziom 39  
    And! napisał:
    Czego brakuje w Waszym warsztacie elektronicznym?


    Z przyrządów i narzędzi:

    -Częstościomierza, prawdopodobnie złoże sobie sam.
    -Rozlutownicy.
    -Porządnego zasilacza DC, ten co mam obecnie nie może doczekać się złożenia do końca.
    -Przydał by się jeszcze jakiś generator sinusa 1kHz wzwyż, również jak częstościomierz. Schemat jest już upatrzony.
  • #6
    dareckij

    Poziom 11  
    Witam
    W moim warsztacie najbardziej brakuje JEJ.
    Teraz z dostępnością nie jest najgorzej, jednak ciężko wybrać coś dla siebie z czego człowiek będzie zadowolony. Miałem 2 wcześniej ale zupełnie nie spełniały swojego zadania i musieliśmy się rozstać.. Pewnie z nowym rokiem pojawi się na horyzoncie coś ciekawego.
  • #8
    DiZMar
    Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    @dareckij Frezarki ?

    Oj tam od razu frezarki. Zgagi mu brakuje.
  • #11
    prosiak_wej
    Poziom 32  
    W przeciwieństwie do kol. @dareckij , mi brakuje JEGO.


    Oczywiście oscyloskopu ;)
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #13
    prosiak_wej
    Poziom 32  
    Ja na swoje 12 metrów kwadratowych mam sześć opraw rastrowych 4x18W. W ciągu ostatnich dwóch tygodni wymieniłem chyba 9 świetlówek, dwa gniazda w lampach się stopiły. Wadliwe żarówki, czy elektroniczne zapłonniki? Po Nowym Roku chyba kupię 12 rur LED 120cm i zmienię oświetlenie.

    P.S.
    Barwa naturalnie 6500K ;)
  • #14
    pawelr98
    Poziom 38  
    Oscyloskopu cyfrowego oraz rozlutownicy.

    Obecnie używam rosyjskiego C1-107 (1x5MHz + wejście X) oraz Schlumbergera 5228 (3x250MHz).
    Ale brakuje mi tych "bajerów" znanych z oscyloskopów cyfrowych.
    Tryb single shot(schlumberger ma ale trzeba by aparatu do "złapania" przebiegu), automatyczny pomiar wartości średniej oraz RMS czy pomiar częstotliwości.

    Jak dobrze pójdzie to dorobię się Rigola 1054Z gdzieś na początku przyszłego roku.
    Przyda się do pracy inżynierskiej.

    Rozlutownica bardzo by mi się przydała bo sporym źródłem darmowych części są dla mnie elektrośmieci. Niejednokrotnie rozbieram sprzęty do gołego PCB. Nie tak dawno płytę główną z telewizora Unimor(znaleziony na śmietniku) ogołociłem do czysta w nieco ponad 2 godziny.
    Ale w procesie zdarzyło się uszkodzić niektóre demontowane elementy.
    Zwłaszcza szkoda urwanych nóżek w tranzystorach z serii BD13X produkcji CEMI. Dziś nieco trudno o oryginały tych tranzystorów. Chociaż może powalczę i wlutuję z powrotem (nie wywaliłem ich).
  • #18
    pawelr98
    Poziom 38  
    Rezystor240 napisał:
    pawelr98 napisał:
    Niejednokrotnie rozbieram sprzęty do gołego PCB.


    Zwykłym odsysakiem i lutownicą?

    Podziw.

    Dokładnie.

    Chyba tylko do dużych scalaków używam chińskiej stacji hotair( takiej najtańszej za ~100zł).
    Coś pokroju DIP16 albo więcej.

    Ale mam też bardzo wyrafinowane narzędzia do takich robót.

    Okazuje się bowiem że bardzo przydatne w warsztacie elektronicznym są narzędzia chirurgiczne.
    Skalpel to wprost marzenie jeśli chodzi o usuwanie/cięcie izolacji czy podważanie elementów. Zaciski chirurgiczne są niezastąpione do trzymania nóżek elementów czy podnoszenia gorących podzespołów.

    O takiej wygodzie można zapomnieć w przypadku zwykłych szczypiec płaskich.
    Ergonomia też jest moim zdaniem dużo lepsza.

    Przy montażu też je stosuję. Mam też różne narzędzia chirurgiczne "zagięte" więc można wygodnie pracować kiedy brakuje miejsca.
  • #19
    Rezystor240
    Poziom 39  
    pawelr98 napisał:
    Okazuje się bowiem że bardzo przydatne w warsztacie elektronicznym są narzędzia chirurgiczne.


    Z narzędzi chirurgicznych posiadam nożyczki, idealne przeżyły już nie jedne chińskie.
    Co najważniejsze nie tępią się.
    Co prawda nie są szczególnie wykorzystywane w warsztacie, lecz jako ogólno domowe.
  • #20
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #21
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Przydałby się porządny zasilacz i generator przebiegów... A może by tak sobie zbudować jedno z drugim? Może nawet je połączyć
    ...ze spawarką na przykład ? Kup inwerterową - bedziesz miał wszystko, spawarkę zasilacz i generator, tylko wyprowadzenia podoprawiaj na osobnych gniazdach. :D
  • #22
    pawelr98
    Poziom 38  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Mi brakuje porządnej spawarki, bo stara transformatorowa ledwo daje radę i co chwila pali bezpieczniki. Przydałby się porządny zasilacz i generator przebiegów... A może by tak sobie zbudować jedno z drugim? Może nawet je połączyć ;)
    Panowie! Elementów mi zawsze brakuje! Ciekawe komu nie brakuje ;P


    Chiński inwerter potrafi być zaskakująco skuteczny.
    ~300zł za 180/200A.

    Spawałem tym nawet po kilka godzin bez zarzutu.
    Tylko polecam dać nieduży dławik(kilka zwojów grubego drutu/przewodu na pierwszym lepszym rdzeniu) na linii zasilającej.
    Nie mają softstartu i lubi czasem wybijać bezpieczniki przy włączaniu do sieci.


    Zasilacz zbudowałem sam na podstawie nieśmiertelnego uA723.
    Teraz w sumie bym jedynie zamówił sobie profesjonalnie wykonaną płytkę do niego.

    Obecna wersja to taka trochę "prowizorka" na płytkach uniwersalnych.
    Ale działa już od półtora roku i nie jedno już zasilał.

    Generator przebiegów mam "elektrodowy". Używałem sporadycznie do sprawdzania różnych układów.
  • #23
    rynio_di
    Poziom 26  
    Marzeniem moim jest posiadanie mikrospawarki , Co prawda kolega wykonuje mi taką spawarkę ale ja w dalszym ciągu szukam rysunków /schematów uchwytu do takiej spawarki .Potrzebny mi taki z chowającą się elektrodą ( ten z jportal.ru nie chce ładnie pracować). Może ktoś posiada takowe . Albo china pozostanie do kupienia ..
  • #24
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    rynio_di napisał:
    Marzeniem moim jest posiadanie mikrospawarki , Co prawda kolega wykonuje mi taką spawarkę ale ja w dalszym ciągu szukam rysunków /schematów uchwytu do takiej spawarki .Potrzebny mi taki z chowającą się elektrodą ( ten z jportal.ru nie chce ładnie pracować). Może ktoś posiada takowe . Albo china pozostanie do kupienia ..


    Zapytaj w firmach zajmujących się zaopatrzeniem zakładów jubilerskich np. https://nowa.e-pat.pl/spawarki-precyzyjne-jubilerskie
    Być może jest możliwość zakupu samego uchwytu jako część zamienna, a wbrew pozorom jest on dość skomplikowany. Po dotknięciu elektrodą do drugiego bieguna uruchamia się podawanie argonu poprzez ten uchwyt, a następnie po odmierzeniu określonego czasu, następuje "strzał" oraz cofnięcie elektrody. Wewnątrz znajduje się elektromagnes, który cofa elektrodę. Cały mechanizm nie może być zbyt ciężki, aby elektroda w chwili wyzwolenia łuku elektrycznego była już lekko cofnięta. Mechanizm nie może mieć zbyt dużej bezwładności.
    Wbrew pozorom niby całość jest dość prosta w konstrukcji, bo jest tam tylko zasilacz, bateria kondensatorów oraz elektronika sterująca, ale bardzo ważne są tam odpowiednie zależności czasowe oraz kształtowanie impulsu.
    Powiem tylko, że jakiś czas temu chciałem właśnie takie urządzenie zbudować samemu, ale po wielu nieudanych próbach zakończyło się na zakupie oryginalnej spawarki PUK.

    Pytanie jeszcze do czego tego potrzebujesz?
    W elektronice raczej trudno jest to wykorzystać.
  • #26
    rynio_di
    Poziom 26  
    No tak ale przy cenie sprzętu 14-25 k to i uchwyt nie będzie tani ( u chińczyka 70 dolców) , Bateria kondensatorów + elektronika próby spełzły na niczym nie można było panować nad wyładowaniem ( nie było powtarzalności strzałów. Obecnie będzie to TIG . Wykonanie uchwytu jest w 80 % proste i łatwe problem pojawił się wtedy gdy doszedłem do : zasilania elektrody , jej ruchomości , i podawanie gazu . Zrobiłem to na dławicy z grafitu , frezowane kanały gazowe ( 6 szt ). Grafit przewodził do ruchomej elektrody , ale zdarzały się wyładowania wewnątrz uchwytu. Czasy podania gazu , impulsu , uruchomieniu jonizatora to wszystko przejmuje spawarka . A może zamiast dławicy grafitowej podać zasilanie miękką linką miedzianą , Tak aby nie utrudniała cofnięcia elektrody , Był kiedyś temat budowy spawarki ale , zastój już długo trwa. To urządzenie jest mi potrzebne przy renowacji antyków .
  • #27
    TvWidget
    Poziom 34  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Mi najbardziej brakuje (wstyd się przyznać) porządku :-D
    Ciekawe czy zmienię to z nowym rokiem?

    Nie rób porządku !!!
    Niczego później nie będziesz mógł znaleźć.
  • #28
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Tydzień po sprzątaniu znowu mam elektroniczny bałagan.
    I chyba juz tak zostanie.
    Gdyby nie opisane pojemniki to bym przepadł.
    A najbardziej brakuje mi przestrzeni na rozpoczęte roboty.
  • #29
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Widzę że filozoficzne tematy poruszyliście :) co do porządku wg. mnie trzeba utrzymywać optymalny bałagan ;) po sprzątaniu nie można nic znaleźć, ale przekroczenie pewnego punktu bałaganu również utrudnia. Podczas sprzątania można się czasami zdziwić co kryje się w czeluściach warsztatu.

    Rozlutownica to kolejna rzecz, która by się przydała. Jest wiele takich narzędzi które wykorzystuje się rzadko, warto je mieć, ale człowiek się waha czy dokonać zakupu. W takim przypadku przydało by się miejsce gdzie można skorzystać z rozlutownicy, spawarki, zgrzewarki lub drukarki 3D.

    Niebawem będzie można pochwalić swoim warsztatem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3530233.html
  • #30
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 36  
    TvWidget napisał:
    Nie rób porządku !!!
    Niczego później nie będziesz mógł znaleźć.

    Czyli jednak mam twarde usprawiedliwienie dla mojego nieładu ;-)
    Zbigniew 400 napisał:
    A najbardziej brakuje mi przestrzeni na rozpoczęte roboty.

    O właśnie! Ogłaszam wszem i wobec postanowienie na Nowy Rok, że nie ruszę nic nowego, póki nie pozamykam tematów już "rozgrzebanych" :-D