Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Zlecę] Zlecę wykonanie magnetyzera do Alnico oraz ceramicznych,

japl 28 Gru 2018 12:49 1239 24
  • #1
    japl
    Poziom 9  
    Witam wszystkich.
    Potrzebuje urządzenie z parametrami jak poniżej:
    MAG24C
    Capacity : 24,500 Amp / turns
    Size : IO-I/8" Lx 5-I/8" W x 7-9/Io" H
    Weight : 40 lbs.

    Will magnetize Alnico 5 up to 2" x 3" long and Ceramic 8 upto 2" x 2-I/2" long (typically used for alnico]. Connects to standard 220 VAC (50/60 Cycles, I4 Amps) outlet. Adjust tapered pole shoes (up to 4" gap) to fit magnet length.
    The following magnetizing forces are recommended by magnet manufacturers for various magnetic materials,expressed in Amp/turns required per inch of length of 6 magnet material :

    Alnico I, 2, 3: 4000 Amp / turns / inch
    Alnico 5, 6: 6000 Amp / turns / inch
    Alnico 8, 9: I0,000 Amp / turns / inch (varies by grade)
    Ceramic: 20,000 Amp / turns / inch

    Będzie używane do magnesów Alnico 2-5 oraz ceramicznych C8. Poziom magnesowania - do nasycenia, ale z możliwością płynnej regulacji mocy, o ile to nie zmienia drastycznie koszt projektu :D.
    Poziom precyzji - nie istotnie, chodzi o to, żeby mięć możliwość regulacji od min do nasycenia.
    Wymiary magnesów:

    1. 82mmx12.8mmx5mm
    2. fi5mmx21mm


    Ilość -1szt.

    Mogę wykonać część pracy, związanej z uzwojeniem, mam zawodową nawijarkę CNC i dostęp do drutów Elektrisola.
    Generalnie korpus też mogę. :D

    Pozostaje projekt, elektronika i montaż urządzenia.
    Wygląd i sterowanie do uzgodnienia.
    Musi być prosto i skutecznie.
    Krótka dokumentacja

    Najlepiej na fakturę ale może być inaczej :D
    Budżet do 4000PLN w zależności od ostatecznych ustaleń technicznych.
    Gdańsk
    Pilnie
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    wójtaszek
    Poziom 23  
    Koszt opracowania i realizacji w terminie 3 miesięcznym określam na kwotę 25000pln z Vat.

    Dodano po 11 [godziny] 46 [minuty]:

    W kwocie 4000 pln może się uda wykonać sam obwód magnetyczny, który musi być odpowiednio przygotowany metalurgicznie. Podobna kwota to układ kluczujący i magazynujący porcję energii. Wskazane proste niekalibrowane jednozakresowe urządzenie MAG24C kosztuje 800 dolarów amerykańskich+ cło+vat i takie tam. Urządzenia z regulowanym zakresem kosztują już od 6000 euro/$ (jak kto woli) . Do tego dochodzą koszta odpowiedniego magnetowodu i baterii kondesatorowych dla poszczególnych zakresów użytkowych w szczególności dla magnesów ceramicznych.
  • Relpol przekaźniki
  • #3
    japl
    Poziom 9  
    wójtaszek napisał:
    Koszt opracowania i realizacji w terminie 3 miesięcznym określam na kwotę 25000pln z Vat.

    Dodano po 11 [godziny] 46 [minuty]:

    W kwocie 4000 pln może się uda wykonać sam obwód magnetyczny, który musi być odpowiednio przygotowany metalurgicznie. Podobna kwota to układ kluczujący i magazynujący porcję energii. Wskazane proste niekalibrowane jednozakresowe urządzenie MAG24C kosztuje 800 dolarów amerykańskich+ cło+vat i takie tam. Urządzenia z regulowanym zakresem kosztują już od 6000 euro/$ (jak kto woli) . Do tego dochodzą koszta odpowiedniego magnetowodu i baterii kondesatorowych dla poszczególnych zakresów użytkowych w szczególności dla magnesów ceramicznych.


    Chce proste urządzenie, podobne do MAG24 i nie chce czytać tych "analiz", jak zrobić z roweru odrzutowiec, tylko żeby wyjść na 25tyś. Dziękuje za poświęcony czas i "fachową" analizę.
  • #4
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Pewnie masz na myśli takie urządzenie: https://www.magnetsource.com/Solutions_Pages/magnetizrsetc.html
    Jeśli chcesz tym namagnesować magnes ceramiczny, który wymaga pola 20 000 amperozwojów na cal, i ma on mieć długość 2.5 cala, to potrzebujesz 50 000 amperozwojów - ponad 2 razy więcej, niż daje MAG24 (24 500 amperozwojów) - MAG24 może magnesować magnesy ceramiczne do 1.2 cala (3cm) długości.

    Na jaki czas ma być włączane pole (oni piszą o sekundzie), jak często? Jakie masz ograniczenia co do zasilania - czy może być gniazdo 3-fazowe, czy musi być 1-fazowe, powiedzmy z pobieraniem do 16A (standardowe gniazda 230V)? Im lżejsze ma być urządzenie, tym większa będzie potrzebna moc do jego zasilania - jak ma dawać do 50 000 amperozwojów przy zasilaniu ze 3kW, to musi ważyć nie 40 funtów, a ze 2X więcej kilogramów.
  • #5
    Marek2006
    Poziom 29  
    Szkoda, że autor nie podał do czego to ma służyć. Mam pewne podejrzenia, że chodzi o magnesy do przystawek gitarowych ale może się mylę.
    Gdyby jednak chodziło o właśnie takie magnesy, to ich długości są znacznie mniejsze - poniżej 1 cala:
    https://www.stewmac.com/Pickups_and_Electroni...rts_for_Strat/Alnico_5_Polepiece_Magnets.html
    Wtedy zapotrzebowanie na moc może być znacznie mniejsze. Zresztą w pierwszym poście źle ją zacytowano: "220V 14A". Powinno być: "120V 14A". Dla 230V będzie mniej Amperów. To jest ogólnie dość proste urządzenie i mając możliwości techniczne mógłbyś je sam sobie zrobić. No może poza regulacją siły pola.
  • #6
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Potrzebna moc zależy od potrzebnego pola (ilości amperozwojów) i od masy. Im większe ma być pole, im mniejsza masa, tym większa musi być moc. Rozmiar jest tu bardzo istotny - dla danej masy uzwojenia potrzebna moc jest proporcjonalna do kwadratu długości magnesu.

    Aha, ja na razie policzyłem tylko moc traconą na oporności uzwojeń - a jest jeszcze energia potrzebna na wytworzenie pola. Ale mam wrażenie, że przy czasie włączenia około sekundy i niezbyt wielkiej masie urządzenia tę drugą można pominąć, bo pierwsza będzie znacznie większa. I to znowu zależy od długości magnesu, bo tu jest proporcjonalność do sześcianu tej długości.
  • #7
    japl
    Poziom 9  
    _jta_ napisał:
    Pewnie masz na myśli takie urządzenie: https://www.magnetsource.com/Solutions_Pages/magnetizrsetc.html
    Jeśli chcesz tym namagnesować magnes ceramiczny, który wymaga pola 20 000 amperozwojów na cal, i ma on mieć długość 2.5 cala, to potrzebujesz 50 000 amperozwojów - ponad 2 razy więcej, niż daje MAG24 (24 500 amperozwojów) - MAG24 może magnesować magnesy ceramiczne do 1.2 cala (3cm) długości.

    Na jaki czas ma być włączane pole (oni piszą o sekundzie), jak często? Jakie masz ograniczenia co do zasilania - czy może być gniazdo 3-fazowe, czy musi być 1-fazowe, powiedzmy z pobieraniem do 16A (standardowe gniazda 230V)? Im lżejsze ma być urządzenie, tym większa będzie potrzebna moc do jego zasilania - jak ma dawać do 50 000 amperozwojów przy zasilaniu ze 3kW, to musi ważyć nie 40 funtów, a ze 2X więcej kilogramów.


    Widzę, że już po świętach, jakiś ruch w interesach. :D
    Urządzenie musi być proste i pojęcie precyzji tu bez sensu. Musi ładować do nasycenia. Dodatkowo może mieć regulator zmniejszenia mocy impulsu.
    Szerokość magnesu wzdłuż kierunku magnesowania 12,8mm dla magnesów 80mmx12,8mmx3,2mm Alnico, Ceramika lub 17mm-21mm dla fi5x17mm-21mm Alnico

    Może być 3-fazy, ale jak da się zostać przy 230V będzie dobrze. Tak, krótki impuls, bez zbytecznego obciążenia nadmiarem pracy.

    Aha, wątek ceramicznych jest dodatkowy. Jak spowoduje mocne problemy i koszty, można zostać tylko przy magnesowaniu Alnico.

    Pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    Marek2006 napisał:
    Szkoda, że autor nie podał do czego to ma służyć. Mam pewne podejrzenia, że chodzi o magnesy do przystawek gitarowych ale może się mylę.
    Gdyby jednak chodziło o właśnie takie magnesy, to ich długości są znacznie mniejsze - poniżej 1 cala:
    https://www.stewmac.com/Pickups_and_Electroni...rts_for_Strat/Alnico_5_Polepiece_Magnets.html
    Wtedy zapotrzebowanie na moc może być znacznie mniejsze. Zresztą w pierwszym poście źle ją zacytowano: "220V 14A". Powinno być: "120V 14A". Dla 230V będzie mniej Amperów. To jest ogólnie dość proste urządzenie i mając możliwości techniczne mógłbyś je sam sobie zrobić. No może poza regulacją siły pola.


    Tak, do gitar.

    Szerokość magnesu wzdłuż kierunku magnesowania 12,8mm, dla magnesów 80mmx12,8mmx3,2mm Alnico, Ceramika lub 17mm-21mm dla fi5x17mm-21mm Alnico

    Pozdrawiam
  • #8
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Namagnesowanie ceramicznego o długości 12.8mm wymaga 10100 amperozwojów, Alnico 8,9 o długości 21mm 8300 amperozwojów, Alnico 8,9 o długości 12.8mm i Alnico 5,6 o długości 21mm około 5000 amperozwojów. Moc potrzebna do wytworzenia pola przez układ zbudowany z tych samych materiałów jest proporcjonalna do kwadratu ilości amperozwojów - to oznacza, że przy tym samym koszcie materiałów urządzenie o możliwościach ograniczonych do Alnico 8,9 o długości 12.8mm i Alnico 5,6 o długości 21mm będzie potrzebowało około 36% tej mocy, co pozwalające również magnesować Alnico 8,9 o długości 21mm, a 25% tej, co nadające się do ceramicznych o długości 12.8mm. Można zmniejszyć potrzebną moc używając większej ilości materiałów, albo zmniejszyć potrzebną ilość materiałów i używać większej mocy.

    Jeśli nie planujesz robić magnesowania na masową skalę, to rozsądnie jest dobrać moc, którą łatwo można pobierać z sieci; przy masowej skali koszt energii może stać się istotny, przy mocy np. 2kW na jeden magnes zużyjesz około 0.0007 kWh - to chyba namagnesowanie około 3000 magnesów zużyje energię za złotówkę, może przy milionie warto zacząć myśleć o oszczędzaniu energii.

    Jest jeszcze jedna istotna sprawa: podczas magnesowania uzwojenie będzie się nagrzewać, i jeśli będziesz magnesować dużo magnesów w małych odstępach czasu, to przegrzejesz uzwojenie - trzeba określić, jaki ma być tryb pracy (np. 1 sekunda na magnesowanie, 30 sekund na wyjęcie magnesu i założenie następnego) i wyliczyć potrzebną grubość drutu, przy której nie będzie to groziło przegrzaniem uzwojenia przy dużej ilości magnesów - to może, przynajmniej dla niezbyt silnego pola, bardziej istotnym ograniczeniem, niż moc dostępna w gniazdku sieciowym.

    5000 amperozwojów, a nawet 10000, to nie jest strasznie dużo. Pewnie z 1000 zwojów drutu np. 0.8mm zapewni takie pole, ale nie wytrzyma "seryjnego" magnesowania co 30 sekund. I do takiego pola nie ma co kombinować z 3-fazowym zasilaniem - byłoby pożądane, gdyby pole miało być kilka razy większe.

    Rozumiem, że rozmiar "80mmx12,8mmx3,2mm" to przekrój poprzeczny do kierunku magnesowania 80mm x 3.2mm, a długość w kierunku magnesowania 12.8mm?

    Regulacja siły pola nie powinna być problemem, jeśli natężenie prądu nie będzie bardzo duże - można użyć tyrystorów, albo triaka i sterowania fazowego przez uC, który będzie miał sygnał zwrotny np. z dodatkowej cewki. Sterowanie przez uC warto zrobić, żeby mieć również np. pomiar temperatury uzwojenia - jeśli będzie mocno nagrzane, uC może zasygnalizować, że trzeba zrobić przerwę, i nie pozwolić na przegrzanie uzwojenia. Bez tego uzwojenie powinno mieć spory "zapas bezpieczeństwa", co oznacza wyższy koszt materiału.
  • #9
    japl
    Poziom 9  
    _jta_ napisał:
    Jeśli nie planujesz robić magnesowania na masową skalę, to rozsądnie jest

    W tej branży masowa skala to 200 -500 produktów na mies. Największe producenci może do 10000/mies. Produkt jest drogi.
    Ja bym już chętnie porozmawiał o konkretach, przez telefon, na przykład.
  • #10
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Rozglądałem się za producentami materiałów na rdzeń - wygląda na to, że w Polsce jedynym znanym jest https://www.stalprodukt.com.pl/ i mają biuro w Gdyni tel. +48 (58) 663 41 41 - nie wiem, czy prowadzą sprzedaż dla odbiorców detalicznych, możesz ich zapytać? Na rdzeń powinien być stop ferromagnetyczny "miękki" (magnetycznie), np. stal krzemowa - Stalprodukt na pewno produkuje z niej blachy na rdzenie transformatorów i rdzenie w różnych kształtach i rozmiarach.

    http://www.evek.pl/magnitno-myagkie-splavi.html - ta firma deklaruje, że ma atrakcyjną ofertę również dla klientów detalicznych - i to chyba jest rosyjska firma. Ta ich strona chyba była tłumaczona na polski przez Google, więc jest mało zrozumiała. Nie doszedłem, co mają - na pewno permendur, do pewnych zastosowań to jest bardzo użyteczny materiał (ma wysoką indukcję nasycenia, ale tu aż tak wysokiej nie trzeba), ale pewnie dużo droższy od stali krzemowej.

    Nie wiem, jak miałoby wyglądać wkładanie magnesu do tego urządzenia - coś na kształt imadła? To oznacza kilkanaście sekund na kręcenie śrubą. W każdym razie co najmniej jedna z płytek, pomiędzy którymi umieszcza się magnes, musi być ruchoma - żeby dopasować do długości magnesu - a tam mogą występować siły ze 30kG.

    Nie wiem, czy uda się kupić stal krzemową w postaci płytki - na pewno robią blachy o grubości do 0.35mm i z takich blach składa się rdzeń, ale w miejscu kontaktu z magnesem powinien być lity materiał, a nie składany z blach.
  • #11
    Marek2006
    Poziom 29  
    Ta stal akurat jest bardzo ważna i mi przewinęła się informacja, że to musi być stal oznaczona symbolem 1010 (to jest do sprawdzenia). Ze źle dobraną stalą urządzenie nie będzie działać.
    Jeśli chodzi o te "imadło", to przecież je widać - to są te dwa klocki na górze urządzenia. Oba są mocowane śrubami i po prostu jedną "szczękę" przesuwa się aby dopasować odstęp do szerokości magnesu.
  • #12
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie musi być konkretna stal, ale z jedną będzie działać lepiej, z inną nieco gorzej, a z jeszcze inną może działać źle, albo nie działać wcale. Najważniejsze jest, żeby to była stal dobrze przyciągana przez magnes (austenitu magnes nie przyciąga), i żeby możliwie niewiele się magnesowała - pod tym drugim względem stal krzemowa jest kilkadziesiąt razy lepsza od zwykłej konstrukcyjnej, nie mówiąc już o narzędziowej, która zazwyczaj daje się całkiem mocno namagnesować.

    Zwykła stal węglowa o małej zawartości węgla (prawie czyste żelazo) byłaby niezła, byleby nie zawierała znaczącej ilości austenitu (to jest inna struktura krystaliczna) - ale uzyskanie austenitu wymaga odpowiedniej obróbki cieplnej, albo dodatków stopowych, w stali węglowej przy powolnym stygnięciu austenit przekształca się w inne formy stali.

    Do transformatorów stosuje się stal o sporej zawartości krzemu - ze względu na magnetostrykcję (deformację pod wpływem pola magnetycznego) - transformatory z blach zawierających 6.5% krzemu nie buczą, bo przy tej zawartości krzemu stop ma zerową magnetostrykcję. Ale taka stal ma dość poważną wadę w innych zastosowaniach: jest krucha, ciężko ją uciąć. Tam, gdzie jest potrzebne cięcie na niestandardowe kształty, stosuje się blachę prądnicową zawierającą 1% krzemu.

    Wygląda na to, że na zdjęciu z linku w #4 oba te klocki są ruchome. Nie wiem, jak wygląda możliwość ich poruszania - czy mają jakieś prowadnice, czy jak się odkręci śrubę, to można przesuwać i obracać. Pewnie wygodniejsza w użyciu byłaby konstrukcja z prowadnicą pozwalającą tylko przesuwać, i to ze "śrubą" do przesuwania, tak jak się to robi w imadłach - a może nawet z dźwignią do szybkiego łapania magnesu, który się tam wkłada.

    Ale jeśli magnes nie będzie ściśle wpasowany między klocki i pozostanie niewielka szczelina, to tragedii nie będzie - tyle, że 1mm szczeliny będzie wymagał o 1000 amperozwojów więcej.

    Będę musiał policzyć, czy do tego może być rdzeń z litego żelaza, czy też trzeba go złożyć z blach, a z bloczków żelaznych zrobić tylko końce nabiegunników.

    Hm... coś mi się nie podoba na tym zdjęciu - ta obudowa wygląda na metalową, tak jakby aluminium. To może powodować problemy (powstają prądy wirowe).
  • #13
    Marek2006
    Poziom 29  
    _jta_ napisał:
    Wygląda na to, że na zdjęciu z linku w #4 oba te klocki są ruchome. Nie wiem, jak wygląda możliwość ich poruszania - czy mają jakieś prowadnice, czy jak się odkręci śrubę, to można przesuwać i obracać. Pewnie wygodniejsza w użyciu byłaby konstrukcja z prowadnicą pozwalającą tylko przesuwać, i to ze "śrubą" do przesuwania, tak jak się to robi w imadłach - a może nawet z dźwignią do szybkiego łapania magnesu, który się tam wkłada.
    Ale jeśli magnes nie będzie ściśle wpasowany między klocki i pozostanie niewielka szczelina, to tragedii nie będzie - tyle, że 1mm szczeliny będzie wymagał o 1000 amperozwojów więcej.
    Akurat na tym zdjęciu dość dokładnie widać, że w klocku jest wyfrezowana podłużna szczelina długości kilku centymetrów i po poluzowaniu śruby można ten klocek przesuwać w lewo lub w prawo. Być może są tam jakieś prowadnice ale raczej wątpię w to. Po prostu magnes wkłada się między klocki i dosuwa się jedną szczękę. Aby magnesy można było łatwo wkładać i wyjmować wystarczy razem z pierwszym magnesem włożyć cienką kartkę lub folię. Szczelina będzie wtedy rzędu ułamka milimetra. Inaczej, dość łatwo byłoby skruszyć magnes a tego nie chcemy.

    Marek
  • #14
    japl
    Poziom 9  
    Hej, hej, Ludzie!
    Może weźcie mnie do zespołu, ja też mogę coś fajnego powiedzieć i zrobić. I na temat stali i drutu oraz fizycznego wykonania elementów na różnych maszynach do obróbki metalu, nie mówiąc o tym, że na co dzień stosuje zagadnienia elektrodynamiki w swojej pracy, jakby to dziwnie nie zabrzmiało z punktu widzenia moich kolegów po fachu.
    Przyszedł czas wysłuchać autora zamieszania.
    Zaproszenia zostali wysłane.
  • #15
    Marek2006
    Poziom 29  
    _jta_ napisał:
    Będę musiał policzyć, czy do tego może być rdzeń z litego żelaza, czy też trzeba go złożyć z blach, a z bloczków żelaznych zrobić tylko końce nabiegunników.
    Powoli przekonuję się, że rdzeń powinien być jednak ze stali krzemowej a nie jak mi sie wydawało ze stali węglowej. Nie znam się na typach stali a ktoś mi powiedział, że wykonał sobie takie urządzenie używając właśnie takiego typu stali.
    Ale zastanawia mnie jak w przypadku stali krzemowej (rdzeń prawdopodobnie złożony z cienkich blaszek) ma być połączony z "bloczkami" na górze urządzenia. Czy taki rdzeń można nagwintować? W przypadku zwykłej stali ten problem nie występuje i może na zasadzie kompromisu ktoś wybrał materiał, który teoretycznie jest zły ale pozwala skutecznie zbudować urządzenie tego typu. Jakie jest rozwiązanie dla stali krzemowej?

    Marek
  • #16
    japl
    Poziom 9  
    Marek2006 napisał:
    _jta_ napisał:
    Będę musiał policzyć, czy do tego może być rdzeń z litego żelaza, czy też trzeba go złożyć z blach, a z bloczków żelaznych zrobić tylko końce nabiegunników.
    Powoli przekonuję się, że rdzeń powinien być jednak ze stali krzemowej a nie jak mi sie wydawało ze stali węglowej. Nie znam się na typach stali a ktoś mi powiedział, że wykonał sobie takie urządzenie używając właśnie takiego typu stali.
    Ale zastanawia mnie jak w przypadku stali krzemowej (rdzeń prawdopodobnie złożony z cienkich blaszek) ma być połączony z "bloczkami" na górze urządzenia. Czy taki rdzeń można nagwintować? W przypadku zwykłej stali ten problem nie występuje i może na zasadzie kompromisu ktoś wybrał materiał, który teoretycznie jest zły ale pozwala skutecznie zbudować urządzenie tego typu. Jakie jest rozwiązanie dla stali krzemowej?

    Marek


    Tak jak mówiłem, nie jest to duży problem. Są kilka sposobów bez gwintowania
    lub można tak:
    [Zlecę] Zlecę wykonanie magnetyzera do Alnico oraz ceramicznych,
  • #17
    wójtaszek
    Poziom 23  
    _jta_ napisał:
    Nie musi być konkretna stal, ale z jedną będzie działać lepiej, z inną nieco gorzej, a z jeszcze inną może działać źle, albo nie działać wcale. Najważniejsze jest, żeby to była stal dobrze przyciągana przez magnes (austenitu magnes nie przyciąga), i żeby możliwie niewiele się magnesowała - pod tym drugim względem stal krzemowa jest kilkadziesiąt razy lepsza od zwykłej konstrukcyjnej, nie mówiąc już o narzędziowej, która zazwyczaj daje się całkiem mocno namagnesować.

    Zwykła stal węglowa o małej zawartości węgla (prawie czyste żelazo) byłaby niezła, byleby nie zawierała znaczącej ilości austenitu (to jest inna struktura krystaliczna) - ale uzyskanie austenitu wymaga odpowiedniej obróbki cieplnej, albo dodatków stopowych, w stali węglowej przy powolnym stygnięciu austenit przekształca się w inne formy stali.


    Dokładnie tak czego autor zlecenia nie potrafi pojąć lub nie chce. Odpowiedni materiał stal uzyskać można w wyniku długotrwałego procesu technologicznego , wręcz laboratoryjnego. Ale o tym i czasie potrzebnym do jego realizacji pisałem na samym wstępie, ale zostałem wyśmiany tu i prywatnie przez zleceniodawcę(delikatnie to ujmując). Tylko moje dwie konstrukcje pracują w świecie od kilkunastu lat i zarabiają dla użytkowników-producentów :) .

    Marek2006 napisał:
    Powoli przekonuję się, że rdzeń powinien być jednak ze stali krzemowej a nie jak mi sie wydawało ze stali węglowej. Nie znam się na typach stali a ktoś mi powiedział, że wykonał sobie takie urządzenie używając właśnie takiego typu stali.

    Hm, powoli utwierdzasz kolego autora w błędzie i siebie samego. Problem w wykonaniu rdzenia polega a uzyskaniu powtarzalności produkcyjnej magnesów w ilości wieloseryjnej. Chyba że rozchodzi się o otrzymanie kilku sztuk na dobę i następnie z czasem selekcjonowanie poszczególnych zmiennych efektów produkcyjnych.
    Dla pojedynczego produktu amatorskiego DIY oczywiście można użyć co się ma pod ręką i po żmudnych eksperymentach, poprzedzonych obliczeniami, można uzyskać podobny zadowalający efekt kilkukrotnie w kilkunastu próbach.
    Może dlatego urządzenia o postulowanych zakresach produkowane nawet w Europie kosztują dziesięciokrotnie więcej niż proponowany tu budżet projektowy prototypu i dokumentacji. Zwykle są wykonywane indywidualnie pod zamówienie i dostosowywane do danego jednego- dwóch produktów finalnych.

    Dodano po 5 [minuty]:

    I sprawa się wyjaśnia , kolega zleceniodawca chce się bawić w Leo Fendera, ale ten ostatni tylko w materiałach reklamowych wykonywał wszystko tak prosto jak to się wszystkim wydaje. W rzeczywistości jego obwód magnetyczny do produkcji przetworników powstał w garażu ale w ciągu kilkunastu lat poprzedzających produkcję i oparty był na długotrwałym eksperymencie.
    DROGI AUTORZE SKORO WSZYSTKO NIE JEST TAKIM PROBLEMEM ,TO ZDAJE SIĘ PORA WYKONAC REALIZACJĘ SAMEMU :D I CO NAJMNIEJ PRZENIEŚĆ TEMAT DO INNEGO DZIAŁU!
  • #18
    Marek2006
    Poziom 29  
    wójtaszek napisał:
    Hm, powoli utwierdzasz kolego autora w błędzie i siebie samego. Problem w wykonaniu rdzenia polega na uzyskaniu powtarzalności produkcyjnej magnesów w ilości wielkoseryjnej. Chyba że rozchodzi się o otrzymanie kilku sztuk na dobę i następnie z czasem selekcjonowanie poszczególnych zmiennych efektów produkcyjnych.
    Przyjmuję krytykę (nie znam się na gatunkach stali, które tu byłyby odpowiednie). Ale też chciałbym usłyszeć jakiś konkret (z czego powinien być zrobiony rdzeń, jak połączyć szczęki z rdzeniem, itd). Czyli z czego powinien być rdzeń takiego urządzenia?
    Widziałem kilka takich firmowych konstrukcji i większość była zrobiona ze stali niskowęglowej mimo, że takie rozwiązanie nie jest optymalne i ma wiele wad. Ale za to upraszcza bardzo konstrukcję.
  • #19
    wójtaszek
    Poziom 23  
    Marek2006 napisał:
    Przyjmuję krytykę (nie znam się na gatunkach stali, które tu byłyby odpowiednie). Ale też chciałbym usłyszeć jakiś konkret (z czego powinien być zrobiony rdzeń, jak połączyć szczęki z rdzeniem, itd). Czyli z czego powinien być rdzeń takiego urządzenia?

    Nie w tym dziale. Tu tą wiedzę, okupioną wieloma latami doświadczenia i nauki, właśnie sprzedajemy:D.
    Oczywiście że da się wykonać czasem projekt produkcyjny oparty o gorszą technologię podpartą rozbudowanym układem elektroniki korekcyjnej, justującej, bo tą w sumie łatwiej wykonać i powtórzyć przy produkcji seryjnej(ale to nie w terminie "na już").
    Rdzeń z blachy krzemowej tylko upraszcza konstrukcję pod kątem dostępności i ceny, ale już pod kątem powtarzalności procesu długoterminowo, w ilości produkcyjnej - przy "szybkości taśmowej", to już niestety stawia nie lada wyzwania przed konstruktorami.
    Oczywiście przy przyjętych dość rygorystycznych wytycznych w tym projekcie, dodam urządzenia uniwersalnego.
    Oczywiście że magnetyzery do produkcji nieprecyzyjnych narzędzi, demagnetyzery, magnetyzery do magnesów szafkowych dajmy na to, nie wymagają precyzji i są tak wykonywane.
    Ale jak już chcemy produkować głośniki, czy mikrofony wstęgowe, pickupy, humbuckery pasywne, mikrofony instrumentalne, to urządzenie niestety musi być precyzyjne. Obrazowo rzecz ujmując mały magnes seryjnie produkowany i sprzedawany po 3-5 zł w detalu w opracowaniu produkcyjnym przygotowawczym to koszt 15000-20000 dolarów amerykańskich (wystarczy zapoznać się z ofertami produkcyjnymi renomowanych wytwórców).Skąd taka cena?
  • #20
    Marek2006
    Poziom 29  
    wójtaszek napisał:
    Nie w tym dziale. Tu tą wiedzę, okupioną wieloma latami doświadczenia i nauki, właśnie sprzedajemy
    Racja. Po prostu to mnie zaciekawiło i chętnie bym się dowiedział od bardziej doświadczonych osób jakie jest preferowane rozwiązanie.
    Ale muszę wyjaśnić kilka kwestii:
    - nie jest to projekt produkcyjny do seryjnej produkcji takich urządzeń. Wręcz przeciwnie, prawdopodobnie będzie wykonany 1 egzemplarz urządzenia na własny użytek zamawiającego.
    - nie ma tu mowy o "taśmowej produkcji" ani "taśmowej prędkości". Jak znam życie to dziennie będzie magnesowanych 40-100 (lub nawet mniej) magnesów.
  • #21
    pawem1
    Poziom 25  
    Są magnetyzery impulsowe, rozładowujesz kondensator na cewce przez tyrystor albo nawet jakiś styk mechaniczny, przekaźnik czy stycznik.
    Tu magnesuje alnico do gitary: Magnetizing guitar pickups, with impulse magnetic. Magnetizzare un pickups per chitarra https://www.youtube.com/watch?v=hXk32VkrVfg lepiej by było nawinąć dopasowaną rozmiarem cewkę do danego magnesu.

    Tutaj namagnetyzowuje neodym : How neodymium magnets being magnetized? https://www.youtube.com/watch?v=PVIAZmrQJDU

    Tutaj ceramiczne : Magnétiser des aimants https://www.youtube.com/watch?v=uh5kJbZN04U

    Albo magnesem neodymowym też magnesują alnico.
  • #22
    Marek2006
    Poziom 29  
    Dzięki za info i linki - ciekawe. Tego pierwszego gościa (Surdo Pickups) to akurat kojarzę - Włoch, który robi przystawki o niskiej oporności i minimalnej wysokości.
    Ale te przykłady nie są dokładnie tym co tu jest potrzebne. Na tych video przedstawione jest magnesowanie gotowych przystawek, a tu chodzi o namagnesowanie magnesu i dopiero zbudowanie przystawki. To jest zupełnie odwrotna kolejność. No i w większości przykładów nikt nie mierzy wartości namagnesowania (czyli nie sprawdza powtarzalności) a jedynie kierunek namagnesowania przy pomocy kompasu.
  • #23
    wójtaszek
    Poziom 23  
    Marek2006 napisał:
    Ale muszę wyjaśnić kilka kwestii:
    - nie jest to projekt produkcyjny do seryjnej produkcji takich urządzeń. Wręcz przeciwnie, prawdopodobnie będzie wykonany 1 egzemplarz urządzenia na własny użytek zamawiającego.
    - nie ma tu mowy o "taśmowej produkcji" ani "taśmowej prędkości". Jak znam życie to dziennie będzie magnesowanych 40-100 (lub nawet mniej) magnesów.

    Niestety wytyczne zlecenia przeczą zastosowaniu nie komercyjnemu.
  • #24
    pawem1
    Poziom 25  
    Zrobiłem tester z gołego czujnika hall-a, z czterema wyprowadzeniami, o rezystancji 300 om i 295 om, z jakiegoś silnika, podłączonego przez rezystor 1k do stabilizowanego napięcia 2,5V, zasialane wyprowadzenia 300 om, z stabilizatora lm336 Z2.5, pole magnetyczne ziemi daje wahania 0,3 mV czyli 150 mikroV na biegun.
    [Zlecę] Zlecę wykonanie magnetyzera do Alnico oraz ceramicznych,
    Zrobiłem test z magnesem z starego głośnika chyba AlNiCo o wymiarach 13 mm x 10 mm, i z magnesem ferryt 12,1 mm x 3,8 mm, nawinąłem cewkę 42 zwoje drutem emaliowanym o średnicy 0,5 mm, i rozładowywałem kondensator 220 mikro Farad przez przekaźnik, a wyniki są takie że, alnico rozmagnesowuje się (przemagnesowuje się z bardzo słabym polem) już przy rozładowaniu kondensatora naładowanego do 30 V, a przy 40 V namagnesowuje się już prawie całkowicie, to znaczy podwyższając napięcie do 330V nie zauważam większej różnicy w polu magnetycznym magnesu, badając go halotronem wykazuje około 160 mV na krawędzi na środku mniej, a ustawiając na krawędzi pod katem jest nawet 220 mV. Ferrytowy magnes rozmagnesował (przemagnesował) się dopiero przy 110 V, a namagnesował przy 120 V, czujnik hall pokazuje 80 mv do 140 mV pod katem na krawędzi. Na środku magnesu mniejsze natężenie pola. Na koniec podłączyłem jeszcze razem 800 uF + 220 uF + 220 uF i rozładowałem na magnesach, nie namagnesowały się już bardziej.

    A co do magnetyzera do gitary Włocha to nie wiem czy on mierzy stopień namagnesowania alnico ale jak widać wystarczająco to namagnesował skoro gra gitara :-).
  • #25
    vodiczka
    Poziom 43  
    japl napisał:
    Aha, wątek ceramicznych jest dodatkowy. Jak spowoduje mocne problemy i koszty, można zostać tylko przy magnesowaniu Alnico.
    Jeżeli tak to nie widzę dużego problemu. W Fonice mieliśmy magneśnicę do magnesowania magnesów Alnico V (huta Baildon) stosowanych we wkładkach gramofonowych serii MF-100/102. Wymiar magnesów: L = 10mm, Φ =4,5 mm.
    Prosta magneśnica na blachach transformatorowych, magnesy wsuwane w szczelinę po 20 szt jednocześnie. Ładowanie kondensatora i wyzwalany ręcznie strzał po kilku sekundach. Trzy kontrolki - jedna przepływu prądu ładowania, druga naładowania kondensatora, trzecia oddania strzału.
    Bez docisku magnesów w rodzaju imadeł, ruchomych szczęk i innych dupereli.
    Szczelina była większa od długości magnesu o tolerancję jego długości.
    Też były głosy, że zbyt duży luz czyli szczelina powietrzna pomiędzy magnesem a magnetowodem spowoduje niedomagnesowanie.
    Przeprowadziliśmy prosty test - wyselekcjonowaliśmy 40 magnesów w dolnej i 40 w górnej granicy tolerancji. Po ich namagnesowaniu nie stwierdziliśmy istotnej różnicy w napięciu indukowanym podczas odtwarzania płyty testowej przez wkładkę.