Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h

Pexon209 06 Sty 2019 15:22 1839 58
  • #31
    Pexon209
    Poziom 9  
    W każdym razie, zawias z tyłu wymieniłem na gazowy, zawieszenie od razu zachowuje się inaczej, Auto ma tył tak sztywny, że mam problem aby go zgiąć, prowadzi się zupełnie inaczej, dziś się zabiorę za montaż przednich amorków również gazowych lecz martwią mnie trochę pordzewiałe kielichy. Opony kupiłem ostatnio nowiutkie 4 dębicy za praktycznie wartość auta ;) Mam nadzieję , że zacznie jeździć, padną wycisnęliśmy 190 :p :p
  • #32
    tzok
    Moderator Samochody
    Jak kielichy są skorodowane to nie pakuj pieniędzy w to auto nie warto - jego "termin przydatności" już upłynął. Skoro korozja jest już na kielichach amortyzatorów, to podłoga w tym aucie już nie istnieje, w tym dolne mocowania wahaczy i prawdopodobnie rama (kołyska) silnika też. Siena słynęła z korozji, dlatego już ich na drogach nie widać, a swego czasu sporo ich jeździło. Mój kolega w ten sposób przeleciał przez chodnik i władował się w płot - na łuku drogi puściło mu górne mocowanie Macphersona. Szczęśliwie na chodniku nikogo nie było. Nie warto ryzykować swojego i czyjegoś życia za kilka tysięcy zł.
  • #33
    Pexon209
    Poziom 9  
    No to już coś wiem. Wymieniłem amortyzatory z tyłu i przodu. Wpierw po wymienie amortyzatorów z tyłu zauważyłem wielka różnice. Po 1 auta nie szło ugiąć, a po 2 dużo lepiej się prowadziło. Gdy nadszedł czas na wymiane przednich amortyzatorów mianowicie pojawił się problem, sprzedający sprzedał mi 2 prawe patrząc od kierowcy poduszki amortyzatora. Założyłem jedna nową i po wyczyszczeniu na nowych srubach starą (stare śruby się urwały). Na dniach wymienię na nową poduszkę,a narazie jeżdżę na jedej starej poduszce. Lepiej tak niż na jednym nowym, a drugim zepsutym amortyzatorze. Szło je wepchnac ale już nie wychodziły same

    Pojawił się problem. Nie wiem czy związany z poduszką czy nie lecz przy hamowaniu auto zaczyna mi odbijać w prawą stronę (patrząc od kierownicy wymieniona została prawa poduszka, lewa jest stara) jest to tak silne, że mam wrażenie, że lata po pasie. Nie wyobrażam sobie awaryjnego hamowania z prędkością 80km/h. Czyżby na poduszkę wskazywał problem? Pojawił się również jednolity hałas podczas jazdy, czym szybciej tym gorzej jakby łożysko w którymś z kół było do wymiany co być może to tego też jest wina. Zaaktualizuje, że zardzewiale miałem podszuki amortyzatora kielich same w sobie są okej. Kiedyś jeszcze był problem z prawym zaciskiem, nie chciał się tłok cofnąć, nie było gumy. Wyciągiem go, wyczyscilem i się udało ale może znów wrócił problem :p
  • #34
    zjo
    Poziom 22  
    Chłopie, z czym jak z czym, ale z hamulcami nie ma zabawy. Jedź na stację diagnostyczną i na rolki, do zacisku kup zestaw naprawczy i zrób to porządnie, bo naprawdę zrobisz krzywdę sobie albo/i komuś. Przy zapieczonym tłoku nawet nie wiem czy zacisk nie kwalifikuje się do wymiany, tym bardziej że jeździł bez ochrony gumowej, ale to Ci powinni na stacji powiedzieć. Przy okazji niech Ci go podniosą, pokręcisz kołami, może ujawni się źródło hałasu.
  • #35
    paszczakq
    Poziom 23  
    klocki się skończyły . a w tym wieku to raczej komplet , tarcze , klocki , płyn hamulcowy , dokładna inspekcja zacisków . niewykluczone też że tuleje wahacza wywalone i przy hamowaniu się zawieszenie przestawia . a chciałeś tym 140 i więcej cisnać .
  • #36
    Pexon209
    Poziom 9  
    Bębny z tyłu są nowe wraz z cylinderkami, całym kompletem sprężyn i szczenek. Z przodu nowe tarcze i klocki. Płyn wymieniłem teraz pod koniec lata. Jedynie nie było mnie stac na zestaw naprawczy do zacisku ale w tym miesiącu kupię oba i oba zregeneruje. Wtedy wyciągiem z zacisku tloczek i go delikatnie zrobiłem papierem ściernym po czym chodził jak nowy lecz nadal był i jeździ bez gumy. Fakt faktem powinien być nowy zacisk albo zregenerowany. Klocki zmieniam bo dostałem na szybko jakieś tandetne no i szczęki też bo już się kończą, nie wiem czy linka od ręcznego nie była za mocno naciagnieta ale teraz już jest nowa i zrobiona prawidłowo.

    W każdym razie wszystko po kolei w nim robię, nie stać mnie ogólnie na naprawę naraz wszystkiego ani na zamianę auta, a że samochód stał lata nie ruszamy to trzeba robić.

    Jeszcze pytanie co do poduszek amortyzatora. W sklepie gościu zamówił mi lewą stronę, a przysłali znów tą samą czyli prawą. I teraz albo ktoś wymieniał w tym aucie je kiedyś i założył odwrotnie albo tak ma być bo po zdjęciach na Google każdy ma inaczej je założone. I teraz pytanie czy wypuklosc na poduszkach powinna być skierowana w kierunku zderzaka czy szyby?
  • #37
    tzok
    Moderator Samochody
    Pexon209 napisał:
    I teraz pytanie czy wypuklosc na poduszkach powinna być skierowana w kierunku zderzaka czy szyby?
    Poduszki Macphersona obraca się o 180° w zależności od tego czy auto ma wspomaganie kierownicy czy nie... nie ma natomiast różnicy lewa/prawa, po obu stronach jest taka sama poduszka. Obrócenie poduszki zmienia nieznacznie kąt mocowania całej kolumny. W wersji bez wspomagania ma to być tak założone, żeby górne mocowanie amortyzatora było bardziej w stronę przodu (wypustką do zderzaka), w wersji ze wspomaganiem - bardziej w stronę kabiny (wypustką w stronę kabiny). O ile w wersji ze wspomaganiem nie ma to większego znaczenia (byle obie strony tak samo), to w wersji bez wspomagania odwrotne założenie będzie skutkowało brakiem powracania kierownicy do jazdy na wprost (trzeba ręcznie "odkręcać" kierownicę po wykonaniu skrętu).

    Pisząc o wypustce mam na myśli ten "dzióbek" od dolnej strony (niewidoczny z góry). Od góry widoczny jest natomiast taki gumowy półksiężyc, on jest po przeciwnej stronie co ta wypustka/"dzióbek" od spodu.
  • #38
    paszczakq
    Poziom 23  
    Tłoczek bez gumy .... marnowanie tylko swojej roboty . Ja nie bawię sie w szlifowanie tylko nowe montuję . Regeneracja zacisku to nowy tłoczek , osłona gumowa , uszczelka i inne akcesoria . Dobrze jest wypiaskować i pomalować ale to już jak kto woli .
  • #39
    Pexon209
    Poziom 9  
    Poduszki wymienione, przednie i tylne amortyzatory też. Jest znaczna poprawa ale nadal mam strach jechać nim szybciej niż 120km/h. Mam wrażenie , że każdy podmuch wiatru, przejeżdżający samochód po prostu mnie zdmuchuje, powoli mam dość tego samochodu. Mam wrażanie , że mam problem sam z sobą, musiałbym przejechać się kogoś sieną może one tak faktycznie mają. Nawet ciężko jest tym samochodem zarzucić .

    Co do hamulcy. Nadal odbija na prawo, obstawiam uszkodzony zacisk , nie cofający się tłoczek czy coś, kupiłem zestaw naprawczy i dalej będę kombinować. Polecacie jakąś tanią farbę do pomalowania zacisków bo przy alusach średnio rdza wygląda.
  • #40
    tzok
    Moderator Samochody
    Pexon209 napisał:
    Polecacie jakąś tanią farbę do pomalowania zacisków bo przy alusach średnio rdza wygląda.
    Z tego się wyrasta ;) wyczyść porządnie i będzie ok. To ma działać, nie wyglądać. Tania farba po kilku miesiącach będzie wyglądała zdecydowanie gorzej niż obecnie. Szare zaciski nie zwracają na siebie uwagi, obłażąca żółta lub czerwona farba - owszem.

    Pexon209 napisał:
    Jest znaczna poprawa ale nadal mam strach jechać nim szybciej niż 120km/h. Mam wrażenie , że każdy podmuch wiatru, przejeżdżający samochód po prostu mnie zdmuchuje
    To auto tak ma... nic z tym nie zrobisz. Uważaj, bo mocniejszy boczny podmuch wiatru na prawdę potrafi nim rzucić na sąsiedni pas/pobocze. Przyjmij, że 100km/h to max prędkość podróżna dla tego samochodu.
  • #41
    Pexon209
    Poziom 9  
    Wiem, że z tego się wyrasta i jestem tego naprawdę w pełni świadomy. To mój pierwszy samochód, był kiedyś ojca, kupiony w salonie 100 lat temu, potem dziadka, potem natura go pod blokiem zadomowiła i teraz mam go ja. Tak naprawdę chcę od niego chyba więcej niż może. Zależy mi tylko na tym by się go w miarę stabilnie prowadziło. Nie wiem czy jest to możliwe bo właśnie czytam, że on tak po prostu ma. Myślałem, aby może kupić ciut krótsze sprężyny może jak bardziej będzie przylegać do podłoża to zminimalizuje to ten efekt. Ale jak widzę, że Seicento wali śmiało, a ja robię w portki, że zaraz mnie z pasa zmiecie to mnie szlak trafia trochę. :P Co do zacisków to myślałem o pomalowaniu, bo i tak je będę całe wyciągać aby założyć nowe tłoczki i przy aluminiowych felgach trochę kiepsko to wygląda taka rdza. Jak nie jeździ to niech chociaż jakoś wygląda...
  • #42
    paszczakq
    Poziom 23  
    Rozejrzyj się za Focusem 1 generacji. O ile nie trafisz na zużyty zawias to masz auto ze świetnymi właściwościami jezdnymi. Panda, Seicento, Siena, ogólnie fiat wtedy nie miał nic szczególnego do zaoferowania. Chyba Stilo tylko. Tak, można się zdziwić, ale najnowsza Skoda rapid powyżej 100 na na autostradzie też lata na boki.
  • #43
    ToJestNick
    Poziom 29  
    Pexon209 napisał:
    Wiem, że z tego się wyrasta i jestem tego naprawdę w pełni świadomy. To mój pierwszy samochód, był kiedyś ojca, kupiony w salonie 100 lat temu, potem dziadka, potem natura go pod blokiem zadomowiła i teraz mam go ja. Tak naprawdę chcę od niego chyba więcej niż może. Zależy mi tylko na tym by się go w miarę stabilnie prowadziło. Nie wiem czy jest to możliwe bo właśnie czytam, że on tak po prostu ma. Myślałem, aby może kupić ciut krótsze sprężyny może jak bardziej będzie przylegać do podłoża to zminimalizuje to ten efekt. Ale jak widzę, że Seicento wali śmiało, a ja robię w portki, że zaraz mnie z pasa zmiecie to mnie szlak trafia trochę. :P Co do zacisków to myślałem o pomalowaniu, bo i tak je będę całe wyciągać aby założyć nowe tłoczki i przy aluminiowych felgach trochę kiepsko to wygląda taka rdza. Jak nie jeździ to niech chociaż jakoś wygląda...



    Co do Sieny dosyć spora i toporna więc nie dziwne, że tak się prowadzi... Ale... Może by pomyśleć nad jakimś "kitem" z MTS'u? Coś sztywniejszego?

    Jak robiłem w Cinquecento SWAP'a na 1.2 ze Sieny to zostawiłem seryjne zawieszenie i praktycznie nie dało się jeździć. Wsadziłem kit MTS 70/50, ustawiłem zbieżność, zrobiłem hamulce (przód nacinane mikoda, tył seryjne tarcze przełożone z przodu) i jest bajka. :D Jak wiatru nie ma to na autostradzie potrafię objechać licznik dookoła (A wyskalowany jest do 180).
  • #44
    paszczakq
    Poziom 23  
    No właśnie bez wiatru czy mijania ciężarowego bo potrafiło rzucić o barierę na autostradzie. To tylko potwierdza że się nie nadaje do takich wyczynów. Używa się skonstruowanych do tego pojazdów które jadą tam gdzie ja chcę a nie tor jazdy to wypadkowa wszystkiego wokoło.
  • #45
    kwok
    Poziom 39  
    Pexon209 napisał:
    Wymieniłem chłopaki amory z tyłu i jest znaczna poprawa mimo , że na stacji diagnostycznej je badali i były ok .

    zjo napisał:
    jak widać, wynik badania amortyzatorów na stacji diagnostycznej można traktować jako wymagającą weryfikacji wskazówkę, nie diagnozę.

    Ja do bravolota wsadziłem nowe olejowe na tył, wynik badania coś około 80% a na drodze jakby wcale ich nie było. Gazowe ori Sachsy załatwiły sprawę mimo tłumienia około 60%.
  • #46
    Pexon209
    Poziom 9  
    Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h

    Dodano po 1 [minuty]:

    A jest w takim ładnym stanie... Gdyby coś szło zrobić aby nie była podatna na wiatry i nie latała po jezdni tanim kosztem było by świetnie... Szkoda oddawać na złom
  • #47
    ToJestNick
    Poziom 29  
    Te kielichy na Twoim miejscu oczyścił bym do gołej blachy, na to jakiś środek zwalczający korozję (rstop jest ok), potem podkład jakiś dobry (epoxyd) i na koniec porządnie zamalować konserwacją typu bitex ;)


    A co do pływania po drodze zmień tuleje w zawieszeniu na poliuretan, jakieś lepsze amory sztywniejsze plus niższe sprężyny i będzie dużo lepiej
  • #48
    Pexon209
    Poziom 9  
    Amortyzatory wymieniłem wszystkie 4 wraz z poduszkami na gazowe. Nadal jest mało stabilny na drodze ale jest sztywny. Nie wiem czy dalej inwestować bo nie wiem czy to zmienię czy lepiej zmienić go na np Opla astre.
  • #49
    ToJestNick
    Poziom 29  
    Pexon209 napisał:
    Amortyzatory wymieniłem wszystkie 4 wraz z poduszkami na gazowe. Nadal jest mało stabilny na drodze ale jest sztywny. Nie wiem czy dalej inwestować bo nie wiem czy to zmienię czy lepiej zmienić go na np Opla astre.


    Fiat jest fajny, szczególnie z silnikami fire które są pancerne. Jak dla mnie stara astra wcale lepiej się nie prowadzi.. A sienę masz naprawdę w dobrym stanie.

    Obniżenie i usztywnienie zawieszenia plus wymiana zmęczonych tulei gumowych na pewno usztywni auto i ustabilizuje.
  • #50
    Pexon209
    Poziom 9  
    Tylko tak... sprężyny na przód znalazłem -40mm , a na tył już nic nie ma. I nie wiem czy dać do zrobienia na zamówienie czy co mógłbym zastosować taniego i sprawdzonego, tak aby nie uszkodzić amortyzatorów? To zostało do wymiany i gumowe tuleje ale coś czuje , że i tak będzie strach tym jezdzić :( Jeżdżac c5 mk1 albo mk2 , badz peogotem 307 nie odczuwam , żadnego uczucia niepewności prowadzenia pojazdu. Wszystko idzie równo , a to się kiwa , buja i wiatr to zdmuchuje :(

    Lepiej dalej w tą siene inwestować niż kupić np opla astre, vectre albo pegota 307?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Nie wiem już co zrobić bo tego nikt nie kupi , a wiem co mam bo dużo rzeczy jest nowych np sprzegło valeo, skrzynia biegów,tarcze, klocki, przeowdy hamulcowe itp . A z gówna w gówno pchać się nie ma sensu, bo tutaj wiem przynajmiej , że te auto będzie jezdzić ale no niestety na autostradzie jest jakaś masakra i albo to zmienie w jakiś sposób o ile da się fabrykę poprawić albo zaczne jezdzić rowerem.
  • #51
    ToJestNick
    Poziom 29  
    Znam ludzi co wsadzali do sieny 1.4 turbo ponad 150/160 koni i jeździli normalnie :) Masz pewnie luzy na tulejach w zawieszeniu i całość się buja.
  • #52
    Pexon209
    Poziom 9  
    To co byś sugerował jeszcze wymienić ?
  • #53
    ToJestNick
    Poziom 29  
    Skontrolować stan tulei na wahaczach przód/tył, na drążku stabilizatora lub łącznikach (nie pamietam jak to jest w sienolocie rozwiązane).
  • #54
    paszczakq
    Poziom 23  
    Wydrap rdzę , pomaluj Polrustem albo Brunox Epoxy . Na to farba albo Nouxdol w sprau ( taki szwedzki bitex ale bardzo dobry ) . Prędzej całe auto zgnije niż tam .

    tylna belka na 2 tulejach jest , po tylu latach na bank wybite ,
  • #55
    Pexon209
    Poziom 9  
    Pany i Panewki! :D Nie ten samochód! Dziś zrobiłem regenerację zacisków przednich, okazało się, że w lewej stronie, tłoczek się nie poruszał przez uszkodzony giętki przewód hamulcowy! Zaciski zostały pomalowane co najgorzej wyszło bo nie było czasu na schnięcie ale hamulce brzytwa. Auto się lepiej prowadzi bo nie hamuje to jedno, drugie nie odbija już i ze 120 idzie mega szybko i skutecznie zahamować aż z fotela wyrywa, a auto jedzie prościutko. Poza tym z tyłu miałem zapowietrzony układ i mi tył ledwo co, o ile w ogóle, hamował. Tematu jeszcze nie zamykam i postaram się wyjaśnić dlaczego lata po jezdni :)
    Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h Fiat Siena 1,2 samoistnie jeździ powyżej 100km/h
  • #56
    pusty20
    Poziom 24  
    I problemu z hamulcami na "przeglądzie" tez nie zauważyli?
    Dla Twojego bezpieczeństwa i nas wszystkich zmień Stacje Kontroli Pojazdów.
    😉
  • #57
    Pexon209
    Poziom 9  
    Hamulce były ok to pewnego momentu. Rok temu na stacji nie było problemu.
  • #58
    paszczakq
    Poziom 23  
    fajnie jest jak taki przewód strzeli ....
  • #59
    Pexon209
    Poziom 9  
    Dlatego go wymieniłem na TRW