Witam
Ostatnio w C-max energi rozładował mi się akumulator - sądząc że po prostu jest kaput wymieniłem na nowy. Wsadziłem i po problemie - po 1 nocy - kaput i wtedy dopiero się zaczęło. Aku 8V - ładowałem prostownikiem. Podłączyłem i znowu się zaczęło - choinka na desce (mimo zrobienia forscanem operacji wymiany akumulatora). Żółty klucz - awaria, czerwony trójkąt Stop Safely Now. Błędy w każdym komputerze - po kasowaniu główny zawsze pojawiał się - przekaźnik zapłonu zwarty do masy. Po wyłączeniu samochodu ciągle pstrykanie przekaźnika zapłonu - podmiany nic nie dawały i tak samochód stał miesiąc. W między czasie ze sklepu odebrałem wcześniej zdany akumulator oryginalny - podładowałem 12h. stał tez miesiąc - dzisiaj miał 12,25V. Podłączyłem dzisiaj oryginalny, odpaliłem samochód - i wszystko OK. Napięci po włączeniu silnika (układu) - 14,7-14,9.
Czy problemem jest inny akumulator??
Dodam że samochód miał robioną główną wiązkę od bezpieczników - była przecięta. Czy może gdzieś dochodzi wilgoć i coś zwiera ??
A może coś pożera prąd w samochodzie ?? Jak to sprawdzić za pomocą miernika. Tzn wiem jak - zwykły miernik na 10A np - wpinamy między klemy plusa czy minusa ?? Wydaje mi się że minusa - ale wolę się upewnić.
A drugi samochód - w tym samym dniu padł aku w c-max hybrid - 4 letni więc wiedziałem że kiedyś padnie - 8V. Wymieniłem na nowy - czyli kupiłem dwa takie same. Wsadziłem i wszystko było ok do 26 grudnia - samochód nie chciał odpalić - odpaliłem z drugiego aku podłączonego pod maską do plusa i minusa do bustera (oryginalnie aku jest w bagażniku). Jechałem 100km - po wyłączeniu - 2h i znowu nic - następnego dnia - odpaliłem podobnie i kolejne 100km - 2h postoju i znowu nic. Ładowanie podczas jazdy 14,7V. Po wyjęciu aku po tych 2h - 8V.
Naładowałem go prostownikiem ok 5h. i od 26 grudnia stoi w garażu i ma 12,3V.
Do samochodu wsadziłem taki sam aku kupiony w tym samym czasie - miał 12,5V. Dzisiaj ma 12,00V ale po włączeniu silnika - 14,7V. Błąd jaki mi się pojawił po wymianie aku - Brak układu monitorowania akumulatora - i nie wiem co on oznacza. Wcześniej nigdy go nie było ( procedura wymiany w ForScanie była robiona - ale może tylko z nazwy ).
Czy to możliwe że mimo 14,7V akumulator nie jest ładowany ??
I co mogło być przyczyną rozładowywania aku do 8V po 100km jazdy - mimo że aku niby się ładowało. A po wyjęciu nie spada.
Wielu sprzedawców powiedziało mi że w niektórych samochodach przy spadku napięcia w układzie część urzędzeń wariuje i się włącza wyłącza - np pompy wody, przekaźniki i jeszcze bardziej rozładowują akumulator. Co prawda jeżdzę na krótkich odcinkach ale wcześniej jeżdząc benzynami akumulatory miały po 10 lat z fabryki i działały - 2x w roku ładowane prostownikiem przed i po zimie.
Dzięki za podpowiedzi. Elektryk samochodowy spotka się ze mną po nowym roku - ale może miałbym już jakieś możliwe przyczyny tych dziwactw.
Szczególnie chodzi mi o to czy jak po włączeniu silnika między biegunami aku jest 14.7V to czy on się ładuje czy nie jest to w 100% pewne.
Ostatnio w C-max energi rozładował mi się akumulator - sądząc że po prostu jest kaput wymieniłem na nowy. Wsadziłem i po problemie - po 1 nocy - kaput i wtedy dopiero się zaczęło. Aku 8V - ładowałem prostownikiem. Podłączyłem i znowu się zaczęło - choinka na desce (mimo zrobienia forscanem operacji wymiany akumulatora). Żółty klucz - awaria, czerwony trójkąt Stop Safely Now. Błędy w każdym komputerze - po kasowaniu główny zawsze pojawiał się - przekaźnik zapłonu zwarty do masy. Po wyłączeniu samochodu ciągle pstrykanie przekaźnika zapłonu - podmiany nic nie dawały i tak samochód stał miesiąc. W między czasie ze sklepu odebrałem wcześniej zdany akumulator oryginalny - podładowałem 12h. stał tez miesiąc - dzisiaj miał 12,25V. Podłączyłem dzisiaj oryginalny, odpaliłem samochód - i wszystko OK. Napięci po włączeniu silnika (układu) - 14,7-14,9.
Czy problemem jest inny akumulator??
Dodam że samochód miał robioną główną wiązkę od bezpieczników - była przecięta. Czy może gdzieś dochodzi wilgoć i coś zwiera ??
A może coś pożera prąd w samochodzie ?? Jak to sprawdzić za pomocą miernika. Tzn wiem jak - zwykły miernik na 10A np - wpinamy między klemy plusa czy minusa ?? Wydaje mi się że minusa - ale wolę się upewnić.
A drugi samochód - w tym samym dniu padł aku w c-max hybrid - 4 letni więc wiedziałem że kiedyś padnie - 8V. Wymieniłem na nowy - czyli kupiłem dwa takie same. Wsadziłem i wszystko było ok do 26 grudnia - samochód nie chciał odpalić - odpaliłem z drugiego aku podłączonego pod maską do plusa i minusa do bustera (oryginalnie aku jest w bagażniku). Jechałem 100km - po wyłączeniu - 2h i znowu nic - następnego dnia - odpaliłem podobnie i kolejne 100km - 2h postoju i znowu nic. Ładowanie podczas jazdy 14,7V. Po wyjęciu aku po tych 2h - 8V.
Naładowałem go prostownikiem ok 5h. i od 26 grudnia stoi w garażu i ma 12,3V.
Do samochodu wsadziłem taki sam aku kupiony w tym samym czasie - miał 12,5V. Dzisiaj ma 12,00V ale po włączeniu silnika - 14,7V. Błąd jaki mi się pojawił po wymianie aku - Brak układu monitorowania akumulatora - i nie wiem co on oznacza. Wcześniej nigdy go nie było ( procedura wymiany w ForScanie była robiona - ale może tylko z nazwy ).
Czy to możliwe że mimo 14,7V akumulator nie jest ładowany ??
I co mogło być przyczyną rozładowywania aku do 8V po 100km jazdy - mimo że aku niby się ładowało. A po wyjęciu nie spada.
Wielu sprzedawców powiedziało mi że w niektórych samochodach przy spadku napięcia w układzie część urzędzeń wariuje i się włącza wyłącza - np pompy wody, przekaźniki i jeszcze bardziej rozładowują akumulator. Co prawda jeżdzę na krótkich odcinkach ale wcześniej jeżdząc benzynami akumulatory miały po 10 lat z fabryki i działały - 2x w roku ładowane prostownikiem przed i po zimie.
Dzięki za podpowiedzi. Elektryk samochodowy spotka się ze mną po nowym roku - ale może miałbym już jakieś możliwe przyczyny tych dziwactw.
Szczególnie chodzi mi o to czy jak po włączeniu silnika między biegunami aku jest 14.7V to czy on się ładuje czy nie jest to w 100% pewne.