Witam,
teraz mam Corse C. Jeżdzę średnio ok 25tys rocznie. Spalanie wychodzi średnio 5l/100km czyli przy aktualnej cenie oleju napędowego jest to 25zł.
Z auta w sumie jestem zadowolony jednak bagażnik mógłby być trochę większy no i przy 4 osobach już czuć że silnikowi brakuje mocy i pod byle górkę trzeba redukować . Przy dwóch osobach jest ok.
Jest tam diesel 65KM z turbo bez dpf pompowtryskiwaczy i koła dwumasowego więc tylko wymieniam olej - nic się szczególnego nie działo, nawet oleju nie pali.
Zazwyczaj codziennie jeżdzę 15km miastem rano i wieczorem. Jak temperatura spada poniżej zera to już dłużej trzeba czekać na ciepło w kabinie. Przy -15 dopiero po przejechaniu jakichś 12km silnik uzyskiwał nominalną temperaturę pracy.
Chciałbym kupić drugie auto które byłoby większe, lepiej wyciszone no i by koszt przejechania 100km nie był większy. Podobają mi się duże auta coś jak minivan.
Jako że nowe diesle mają już dużo kosztownych rzeczy myślałem o zakupie Zafiry B na benzynę i dodatkowym montażu LPG jednak dowiedziałem się że silniki te nie mają hydraulicznej regulacji luzu zaworowego i trzeba to wykonywać samodzielnie. Myślę że z pomiarami bym sobie poradził - gorzej z korektą i regulacją. Znów w wersji z dieslami jest dwumas, pompowtryskiwacze, filtry dpf i skrzynia M32. Wolałbym mieć auto prostej konstrukcji i by silnik był w miare trwały i nie palił za dużo oleju.
Myślałem o merivie, octavii II 1.6 mpi, astrze h, sharanie 1.8T.
Budżet jakieś 10-12tyś . Sam nie wiem co wybrać i mam wątpliwości czy znajdę coś bym był bardziej zadowolony od obecnej corsy.
Ważne dla mnie też żeby auta rdza nie wcinała za mocno
teraz mam Corse C. Jeżdzę średnio ok 25tys rocznie. Spalanie wychodzi średnio 5l/100km czyli przy aktualnej cenie oleju napędowego jest to 25zł.
Z auta w sumie jestem zadowolony jednak bagażnik mógłby być trochę większy no i przy 4 osobach już czuć że silnikowi brakuje mocy i pod byle górkę trzeba redukować . Przy dwóch osobach jest ok.
Jest tam diesel 65KM z turbo bez dpf pompowtryskiwaczy i koła dwumasowego więc tylko wymieniam olej - nic się szczególnego nie działo, nawet oleju nie pali.
Zazwyczaj codziennie jeżdzę 15km miastem rano i wieczorem. Jak temperatura spada poniżej zera to już dłużej trzeba czekać na ciepło w kabinie. Przy -15 dopiero po przejechaniu jakichś 12km silnik uzyskiwał nominalną temperaturę pracy.
Chciałbym kupić drugie auto które byłoby większe, lepiej wyciszone no i by koszt przejechania 100km nie był większy. Podobają mi się duże auta coś jak minivan.
Jako że nowe diesle mają już dużo kosztownych rzeczy myślałem o zakupie Zafiry B na benzynę i dodatkowym montażu LPG jednak dowiedziałem się że silniki te nie mają hydraulicznej regulacji luzu zaworowego i trzeba to wykonywać samodzielnie. Myślę że z pomiarami bym sobie poradził - gorzej z korektą i regulacją. Znów w wersji z dieslami jest dwumas, pompowtryskiwacze, filtry dpf i skrzynia M32. Wolałbym mieć auto prostej konstrukcji i by silnik był w miare trwały i nie palił za dużo oleju.
Myślałem o merivie, octavii II 1.6 mpi, astrze h, sharanie 1.8T.
Budżet jakieś 10-12tyś . Sam nie wiem co wybrać i mam wątpliwości czy znajdę coś bym był bardziej zadowolony od obecnej corsy.
Ważne dla mnie też żeby auta rdza nie wcinała za mocno