Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Technics SU-VZ320 - regulacja i konserwacja końcówki mocy na SVI-3204

astroludek 01 Sty 2019 22:26 426 27
  • #1 01 Sty 2019 22:26
    astroludek
    Poziom 4  

    Witam.

    Czy końcówki mocy zbudowane na SVI-3204 wymagają po kilkunastu latach regulacji, wymiany elementów, prądu spoczynkowego tam się chyba nie da ustawić. Mam taki wzmacniacz i czasem mam wrażenie, że dźwięk jest jakiś zakłócony w średnich zakresach.

    Janek

    0 27
  • #2 02 Sty 2019 01:08
    HD-VIDEO
    Poziom 38  

    Jak wymieni się przewód sieciowy 230V taki za 5tys. też można mieć wrażenie poprawy.

    Najpierw trzeba by zrobić pomiary ch-ki wzmacniacza, ale najczęściej, ...wymienia się kondensatory, można i tak. Tam jest całe stado w torze.

    Regulacji to tam nie ma.

    Jak podczas grzebania SVI padnie to wzmacniacz do utylizacji

    0
  • #4 02 Sty 2019 12:17
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    Kondensatory elektrolityczne już wymieniłem, łacznie z elektrolitami w zasilaczu, dałem 2X15 tys.
    astroludek napisał:
    mam wrażenie, że dźwięk jest jakiś zakłócony w średnich zakresach.
    Czyli nie były one powodem zniekształceń?... Dziwne... :)
    A na poważnie - jak pisał poprzednik - najpierw pomiary, potem grzebanie. Wymiana w ciemno na zasadzie" bo innym pomogło" jest w większości wypadków zbędna, a przy okazji można coś napsocić i dopiero będzie...
    Żeby stwierdzić co jest przyczyną należy działać systematycznie, a nie na pałę wymieniać cokolwiek. Przede wszystkim - czy zniekształcenia się pojawiają w jakichś określonych warunkach? Od czego zależą? Od sygnału wejściowego (może za wysoki, albo po prostu źródło już wysyła je na wzmacniacz), czy od głośności ustawianej na wzmacniaczu? A może to tylko wrażenie powstające w wyniku np. złej akustyki, albo po prostu sam głośnik zniekształca?

    0
  • #6 03 Sty 2019 00:05
    HD-VIDEO
    Poziom 38  

    astroludek napisał:
    dałem 2X15 tys.


    Potem będzie płacz, gdzie kupie nowego SVI, a wiesz dlaczego, bo powiedzieli na innym forum/tak myślałem, ze coś to da, zwiększenie o tyle pojemności.

    Widać na tym przykładzie, że wymiany kondensatorów są bezsensowne.

    Wymienić UPC4570 potem szukać SVI

    0
  • #7 07 Sty 2019 21:18
    astroludek
    Poziom 4  

    A niby dlaczego wymiana elektrolitów jest bezsensowna?

    Po pierwsze, daje się nowe kondensatory które raczej nie wybuchną czy wyleją, a stare bywa ze tak.
    Po drugie, nie przesadzam ze zwiększeniem pojemności.
    Po trzecie, wielu praktyków twierdzi, że zwiększenie pojemności pomaga, bo podobno lepiej wtedy wzmacniacz pracuje pod większym obciążeniem.

    A niby jak spalę SVI?. Przecież stany nieustalone z dużym prądem są na początku a obwód opóźnionego załączania działa.

    Dodano po 2 [minuty]:

    P.S.

    A zakłócenia o których piszę były też przed zwiększeniem poj. elektrolitów.

    0
  • #8 08 Sty 2019 14:10
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    A niby dlaczego wymiana elektrolitów jest bezsensowna?
    W skrócie bo tak.
    A na poważnie; Pisałem w poście 4. Nie wymienia się gdy nie ma takiej konieczności. Konieczność może być wówczas, gdy stwierdzi się że dany kondensator jest uszkodzony - gdy miernik wykaże utratę pojemności (poniżej 20% znamionowej przeważnie - tolerancja elektrolitów nie jest wcale taka mała), gdy stwierdzi się zbyt duży ESR, gdy "wyleje", spuchnie... W innym wypadku - nie ma sensu. Przeważnie nie zauważysz różnicy (opowieści o cudownym działaniu większych pojemności można w większości przypadków włożyć między bajki - jak ktoś się namorduje, na-wymienia, wyda kasę i ... nie pomyli się przy wymianie; MUSI być zachwycony z efektu). W zdecydowanej większość konstruktor sam najlepiej wie jaka pojemność być musi by sprzęt miał określone parametry. Czasem - owszem może być sens zwiększenia pojemnosci - np. w zasilaczu, ale i tu raczej bym był ostrożny; za duża (w stosunku do oryginalnych) pojemność może uszkodzić mostek prostowniczy, czy np. spalić bezpiecznik. Wtedy amator wstawia "mocniejszy mostek", wymienia bezpiecznik na większy prąd, lub wsadza druta i dopiero zaczyna się ciekawie... W skrajnych wypadkach zamiast polepszyć parametry ( bo niewiele większa pojemność nie jest do zauważenia!) ... spieprzy.
    Mało tego w niektórych układach zastosowanie większej pojemności może się przyczynić do powstania wzbudzenia na niskiej częstotliwości. Jeśli ktoś wymienia (nie ważne na "lepsze" czy nowe) musi wiedzieć co robi i wiedzieć jakie konsekwencje idą za np. zwiększeniem pojemności.
    O wydawaniu niepotrzebnie pieniążków nie mówię... ;)
    astroludek napisał:
    Po trzecie wielu praktyków twierdzi ze zwiekszenie pojemnosci pomaga bo podobno lepiej wtedy wzmak pracuje pod wiekszym obciązeniem
    ??? Coś słyszałeś że coś dzwoni, ale w którym kościele to już nie... :) Żaden fachowiec-praktyk nie palnąłby takiej bzdury.
    astroludek napisał:
    A niby jak spalę SVI

    No właśnie... poczytaj o wzbudzaniu się na niskiej częstotliwości wynikającej ze zbyt dużej pojemności. W większości not katalogowych można znaleźć opis wszystkich kluczowych elementów aplikacji danego układu - z uwzględnieniem na co wpływa zmiana ich wartości.

    0
  • #9 08 Sty 2019 21:58
    astroludek
    Poziom 4  

    No OK, może słabo słyszałem, ostatnio rzadko chodzę do kościoła :-) ale dla ścisłości miałem na myśli jedynie i wyłącznie! zwiększanie poj. kond. w zasilaczu. Gdzie indziej w torze audio wzbudzenia po znacznej zmianie poj. to rozumiem, a żeby mi mostek spaliło to chyba 40 tys. mikro musiałbym dać na kanał, a ja zwiększyłem tylko z marnych 6800 na 15 tys. W druga stronę - daj np. 1000 mikro, nie odczujesz zmiany? Będzie się dusił przy basach, a bezpiecznik sieciowy to raczej nie jest z tych błyskawicznych, co nie wytrzyma lekkiego zwiększenia prądu ładowania na starcie.
    Ale podoba mi się ta dyskusja choć moje problemy dalej nie rozwiązane :-)

    0
  • #10 08 Sty 2019 22:14
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    miałem na myśli jedynie i wyłącznie! zwiększanie poj. kondów w zasilaczu

    astroludek napisał:
    Kondensatory elektrolityczne już wymieniłem, łacznie z elektrolitami w zasilaczu
    Z powyższego wynika, że nie tylko w zasilaczu wymieniałeś, więc stad mój post.
    astroludek napisał:
    ja zwiększyłem tylko z marnych 6800 na 15 tys, w druga stronę - daj np. 1000 mikro, nie odczujesz zmiany?

    Pisałem:
    398216 Usunięty napisał:
    W zdecydowanej większość konstruktor sam najlepiej wie jaka pojemność być musi by sprzęt miał określone parametry. Czasem - owszem może być sens zwiększenia pojemnosci - np. w zasilaczu, ale i tu raczej bym był ostrożny; za duża (w stosunku do oryginalnych) pojemność może uszkodzić mostek prostowniczy, czy np. spalić bezpiecznik.
    Nic o zmniejszeniu pojemności aż tak drastycznie, prawda? Z kolei jeśłi wzmacniacz jest zaprojektowany na jakąś moc i oporność obciążenia i gra dobrze, to zwiększenie pojemności ponad 2x nic nie da. Chyba, że efekt placebo.
    astroludek napisał:
    bezpiecznik sieciowy to raczej nie jest z tych błyskawicznych co nie wytrzyma lekkiego zwiekszenia prądu ładowania na starcie
    Nie mniej jednak można się spodziewać,że prąd ładowania kondensatów się zwiększy prawda? A o ile - to już zależy od wielu czynników między innymi od ESR kondensatorów.

    0
  • #11 08 Sty 2019 22:27
    astroludek
    Poziom 4  

    OK. Ja mam chyba problemy z jasnym opisywaniem sensu swoich myśli :-), ale dzięki że chciałeś mnie ostrzec przed niebezpiecznymi konsekwencjami, to się ceni.
    Tylko dalej jestem głupi czemu mi czasem zaśmieca brzmienie wyższych dźwięków.

    0
  • #12 08 Sty 2019 23:11
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    dalej jestem głupi czemu mi czasem zaśmieca brzmienie wyższych dźwięków
    Ja też... :) Przyczyn może być wiele, tak wiele, że nawet nie próbuję zgadywać która z nich ma miejsce w Twoim wypadku. Musisz znaleźć związek przyczynowo-skutkowy.
    Może zakłócenia pochodzą z zewnątrz? Czasem może to być np. obluzowany wyłącznik w lodówce, telefon komórkowy, transmiter... a może być zimny lut, uszkodzony (nie w pełni! - jest to najgorsze do odszukania ) kondensator, tranzystor...
    Elektronicy głowiąc się nad podobnymi problemami wymyślili kilka sztuczek pozwalających na zmniejszenie obszaru poszukiwań takich (elektronicznych) uterek - od opukiwania elementów zaizolowaną rączką wkrętaka, po poddawaniu poszczególnych (podejrzanych) elementów skrajnym temperaturom (zamrażacz w spreju na przykład, lutownica) i obserwacji co się zn=mienia i czy w ogóle.
    A tak w ogóle - usterki okresowe (czyli występujące co jakiś czas bez związku z warunkami pracy, zmianami otoczenia) są jednymi z trudniejszych do "wyłapania" - przede wszystkim dlatego, że trzeba "złapać na gorącym uczynku" sprzęt, i mieć możliwość sprawdzenia wówczas )np. oscyloskopem) gdzie powstaje uszkodzenie. A jak już zawęzi się zakres poszukiwań jest łatwiej... Nawet dobre serwisy mają z tym problem, a co dopiero amator - bez wyposażenia i sprzętu... Innymi słowy - powodzenia. ;)

    0
  • #13 10 Sty 2019 15:55
    astroludek
    Poziom 4  

    Ostatnio pojawiły się nowe objawy które może rzucą światło na mój problem z okresowo (ostatnio bardzo często) zanieczyszczonym dźwiękiem w VZ320. Mianowicie od paru dni czasem znika dźwięk w jednym kanale ale tak dziwnie - słychać głośnik wysokotonowy, nie słchać basowych, ale wystarczy włączyć na sekundę przycisk loudness i basowy ożywa. Kolumny sprawdzałem, luty w porządku, chyba że w głosniku coś nie kontaktuje ale przy intensywnym graniu to by przecież od razu padło na amen. Spróbuję totalnie wyczyścić jeszcze wszystkie isostaty (wszystko inne czyściłem, no oprócz zworek przekaźnika). Isostaty w Technicsie chyba są nierozbieralne, można tam coś wstrzyknąć żeby przeczyściło i zakonserwowało?

    0
  • Pomocny post
    #14 10 Sty 2019 16:25
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    A widzisz... Czyli jednak braki kontaktu na stykach się obiawiają - przynajmniej wszystko na to wskazuje. W pierwszej kolejności sprawdź styki przekaźnika głośnikowego. Często pokrywają się nagarem (tlenkami, brudem) co uniemożliwia prawidłowy przepływ prądu; dopiero albo zwiększenie głośności potencjometrem, albo "uderzenie basu" na chwilę poprawia styk i wówczas gra dobrze - aż do następnego razu.
    Co prawda wiekszosć serwisów (profesjonalnych) zaleca wymianę takiego uszkodzonego/"wypalonego" przekaźnika, ja jednak proponowałbym spróbować go rozebrać i sprawdzić styki; Czy nie są wypalone, zabrudzone i czy kotwica elektromagnesu prawidłowo je dociska do styków stałych. W razie gdyby coś wyszło po oględzinach albo czyszczenie styków (wystarcza w większosci wypadków kartka papieru nasączona IPA wsunięta pomiedzy styki dociśnięte palcami i kilkukrotne jej przesunięcie - IPA pomoże rozpuścić brud, a szorstka kartka usunie go. Odradzam papier ścierny (nawet drobny) - zarysowana powierzchnia zawsze będzie mieć gorszy styk (mniejszą jego powierzchnię) niż patent z kartką. Kartka jest miększa od korundu ... Sprawdź też czy po zadziałaniu przekaźnika (podaj napięcie z zasilacza na wylutowany przekaźnik) styki po przekaźnika są prawidłowo dociskane (kotwica powinna łączyć styki tuż przed całkowitym opadnięciem na cewkę elektromagnesu).
    Co do pozostałych przełączników - podobnie; nalezy je przemyć. W tym wypadku najpierw Kontakt 60, potem IPA (dla wypłukania rozpuszczonych przez Kontakt 60 brudów) i na koniec Kontakt 61 - ten w małej (naprawdę małej!) ilości, by zabezpieczyć powierzchnie styków przełącznika przed utlenianiem/zasiarczeniem.
    Uwaga! Styki przekaźnika muszą pozostać po konserwacji suche - nie używa się żadnych konserwujących preparatów, bo tylko przyspieszą ponowne kłopoty (prądy tam płynące są znacznie większe niż w przełącznikach sygnałowych więc iskrzenie może doprowadzić do zwęglenia preparatu i ... będzie gorzej niż było.

    0
  • #15 10 Sty 2019 20:40
    astroludek
    Poziom 4  

    Dzięki, tak spróbuję. A czy mogę zamiast kontakt 60 użyć kontakt S + kontakt U, bo mam takie?
    Rozumiem że isostaty też mogę tym potraktować?
    Czy przekaźnik da się bezpiecznie otworzyć bez wylutowania z płyty, czy lepiej jednak wylutować?
    Otwarłem przekaźnik i rzeczywiście styki były ciemnoszare, nie wiem czy dobrze ale zrobiłem tak:
    1. Kontakt s na styki i odczekałem.
    2. Kontakt u na styki i odczekalem pare min.
    3. Przepłukałem to kontaktem ipa+
    4. Złożyłem podwójnie kartkę nasączoną ipa+ i umieściłem między stykami, zwarłem styki i szlifowałem minutę. W efekcie zobaczyłem pod szkłem ze styki stały się złote czy coś w tym kolorze. Czyli chyba się udało, dobrze się zwierają.
    Teraz jak już rozkreciłem wszystko to bym chętnie wyczyścił isostaty włączające głośniki bo tam też przecież duży prad idzie. Tylko nie wiem czy jak się już namęczę i wylutuję te isostaty, to czy jest szansa je wyczyścić bez rozbierania?
    wydaje się że są nierozbieralne. Mógłbym psikać tylko przez szczelinę gdzie chodzi przycisk.

    0
  • #16 10 Sty 2019 21:39
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    mógłbym psikać tylko przez szczeline gdzie chodzi przycisk
    Spróbuj, jeśli nie chcesz wylutowywać to lepiej jeśli podłożysz coś pod isostat, żeby przy okazji nie zachlapać całego wzmacniacza. Kolejność taka jak podałem wcześniej.
    Zawsze na początek preparat myjący, potem płukanie (IPA) i na koniec konserwacja .

    . Każdy preparat ma podane zastosowanie - do czego sprawdzi się najlepiej. To co podałem (czyli Kontakt 60, IPA, 61) pochodzi po części z własnego doświadczenia i po częsci z kart katalogowych firmy KONTAKT CHEMIE.

    0
  • #17 12 Sty 2019 22:55
    astroludek
    Poziom 4  

    Witam, szczególnie pozdrawiam Moderatora który mnie zjechał za interpunkcję (słusznie) i za neologizmy typu "kondy" (niesłusznie). To chyba jest forum gdzie każdy wie co to "wzmak"? A składnia zdań? To jest forum "dynamiczne", a nie konkurs literatury. Ale jak mus (też neologizm), to się poprawię. :-)
    A teraz przechodzę do sedna. Po wyczyszczeniu przekaźnika dźwięk stał się bardziej wyrazisty "nasycony" ale za to pojawiły się zniekształcenia coś jakby harmoniczne (charczenie przy mocniejszych dźwiękach). Teraz to się tego już dopiero nie da słuchać (szczegolnie przy żywej dynamicznej muzyce np. Tango in the night - Fleetwood Mac).

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    Sprawdziłem napięcia na wyprowadzeniach svi i są prawidłowe, nie wiem jak prawidłowo zbadać tam prąd spoczynkowy.

    Dodano po 3 [godziny] 32 [minuty]:

    Czy można dla eksperymentu, żeby całkowicie wykluczyć albo potwierdzić wpływ przekaźnika na jakość dźwięku, zmostkować po prostu na płycie głównej jego piny?
    Kolumny będą wtedy trzaskać przy włączeniu i wyłączaniu ale jak zjadę głośnością do zera to nie powinno się chyba nic dziać?
    Najchętnie bym wymienił przekaźnik. Jest to DEC DH2SU, można to gdzieś normalnie dostać?. Widziałem tylko na ALIEXPRESS. A może są jakieś odpowiedniki z lepszymi jakościowo stykami?

    0
  • #18 13 Sty 2019 00:29
    alien90fr
    Poziom 25  

    Szukaj zamiennika 24v 2A 120VAC

    0
  • #19 13 Sty 2019 13:04
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    zjechał za interpunkcję (słusznie) i za neologizmy typu "kondy" (niesłusznie). To chyba jest forum gdzie każdy wie co to "wzmak"?
    To mi przypomina raczej slang spod budki z piwem, czy spotykany wśród ABS'ów. Fachowiec NIGDY tak nie nazwie kondensatora ani wzmacniacza jak Kondensator czy Wzmacniacz.
    astroludek napisał:
    Po wyczyszczeniu przekaźnika dźwięk stał się bardziej wyrazisty "nasycony" ale za to pojawiły się zniekształcenia coś jakby harmoniczne (charczenie przy mocniejszych dźwiękach). Teraz to się tego już dopiero nie da słuchać (szczegolnie przy żywej dynamicznej muzyce np. Tango in the night - Fleetwood Mac).
    Pytanie z podstawowych raczej, ale co tam:
    Czy nie przesterowałeś wzmacniacza? Czy na małej głośności (pokrętło VOLUME) też takie zniekształcenia występują?
    Przekaźnik - o ile styki czyste i odpowiednio do siebie dociśnięte - jest "przezroczysty" dla sygnału i nie ma się co na nich skupiać.
    astroludek napisał:
    jak zjadę głośnością do zera to nie powinno się chyba nic dziać?
    Tylko wówczas będzie cisza, gdy te trzaski powoduje ustabilizowanie się punktów pracy przedwzmacniacza. Niestety - pozostaje jeszcze sam wzmacniacz mocy, który też czasem wymaga chwili by się "obudzić" i napięcia w poszczególnych miejscach układu osiągnęły właściwą wartość.

    0
  • #20 13 Sty 2019 17:15
    kris8888
    Poziom 28  

    astroludek napisał:

    Czy można dla eksperymentu, żeby całkowicie wykluczyć albo potwierdzić wpływ przekaźnika na jakość dźwięku, zmostkować po prostu na płycie głównej jego piny?
    Kolumny będą wtedy trzaskać przy włączeniu i wyłączaniu ale jak zjadę głośnością do zera to nie powinno się chyba nic dziać?

    Do odważnych świat należy :D Jeśli, odpukać, coś w tym czasie stanie się ze wzmacniaczem i pojawi się stałe napięcie na wyjściu to nie masz zabezpieczenia i kolumny pójdą z dymem. A pamiętaj, zgodnie z prawem Murphiego, jak ma się coś uszkodzić to uszkodzi się akurat w najmniej odpowiednim momencie. Ja osobiście zmostkowałbym, ale jakimś bezpiecznikiem bezzwłocznym 1A.
    astroludek napisał:

    Najchętnie bym wymienił przekaźnik. Jest to DEC DH2SU, można to gdzieś normalnie dostać?. Widziałem tylko na ALIEXPRESS. A może są jakieś odpowiedniki z lepszymi jakościowo stykami?

    Nie kupuj tego DEC, nie są najlepszej jakości. Szukaj jakiegoś zamiennika 24V 3A najlepiej w wersji całkowicie hermetycznej np. z oferty Relpolu albo Omrona.
    Zaletą tego oryginału DEC DH2SU jest jednak bardzo duża rezystancja cewki, dużo większa niż jakiegokolwiek zamiennika z Relpolu (o tym samym napięciu). Ponieważ ten przekaźnik jest zasilany wprost z 42V przez rezystory szeregowe zbijające napięcie do 24V, to możliwe, że trzeba będzie je też wymienić na inną wartość, dostosowaną do innej rezystancji cewki przekaźnika. Ja w swoim wzmacniaczu wymieniłem teź rezystory, żeby na cewce nowego przekaźnika w trakcie pracy nadal było 24V.

    0
  • #21 13 Sty 2019 22:31
    astroludek
    Poziom 4  

    Dzięki, no nawet nie pomyślałem że zamienniki mogą mieć różną oporność cewki.
    A co do ominięcia przekaźnika, to chyba na chwilę (dla sprawdzenia czy dobrze wyczyściłem styki i jak to wpłynęło na dźwięk) mogę zrobić bajpasa?

    Dodano po 3 [godziny] 28 [minuty]:

    W zasadzie to temat zamknięty. Dałem przekaźnik taki sam z i innego wzmacniacza, też przeze mnie długo czyszczony. Na początku się przestraszyłem że zepsułem bo nie słyszałem kliknięcia. Ale wszystko w porzadku tylko ten klika cichutko. Wywaliłem też jedną złączkę płytki wyboru głośników (wlutowałem kable bezpośrednio do płyty głównej). Poprawiłem też lutowania wyjść głosnikowych. Najważniejsze że wreszcie gra prawie idealnie. Mam jeszcze tylko jedno pytanie do mądrzejszych ode mnie. Gdzieś czytałem o przekaźnikach specjalnie do audio. Czy to taka sama ściema jak kable z miedzi beztlenowej 50 zł za metr?

    0
  • #22 14 Sty 2019 13:06
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    astroludek napisał:
    Czy to taka sama ściema jak kable z miedzi beztlenowej 50 zł za metr?
    Być może słyszałeś/czytałeś o przekaźnikach selektora sygnałowego - te faktycznie powinny być stosowane specjalne; złocone styki i małe wymiary (mały prąd cewki również). Co do przekaźników głośnikowych - ściema raczej.

    0
  • #23 14 Sty 2019 19:32
    kris8888
    Poziom 28  

    astroludek napisał:
    Dzięki, no nawet nie pomyślałem że zamienniki mogą mieć różną oporność cewki.

    No niestety mają, przekaźnik jest tym lepszy im niższa moc (a więc większa rezystancja cewki przy danym napięciu znamionowym cewki) jest potrzebna do jego zadziałania. Pod tym względem te przekaźniki DEC są nie do zastąpienia i nie znalazłem żadnego odpowiednika na 24V na naszym rynku, który miałby tak samo wysoką rezystancje cewki. Niestety jakość styków tych DEC nie jest najlepsza.
    astroludek napisał:
    Mam jeszcze tylko jedno pytanie do mądrzejszych ode mnie. Gdzieś czytałem o przekaźnikach specjalnie do audio. Czy to taka sama ściema jak kable z miedzi beztlenowej 50 zł za metr?

    Taka sama ściema jak bezpieczniki lub kable zasilające specjalnie dla audio. To samo dotyczy przewodów dedykowanych jako głośnikowe, równie dobrze może to być zwykły przewód instalacyjny, ważne żeby był z czystej miedzi i o odpowiednim przekroju.
    Odnośnie przekaźników głośnikowych to jest z nimi pewien problem, ponieważ ich styki powinny jednocześnie umożliwiać przewodzenie bardzo małych prądów (przy małej mocy chwilowej na wyjściu wzmacniacza) jak i dużych prądów (przy dużej mocy wyjściowej ze wzmacniacza). Trudno to pogodzić biorąc pod uwagę materiał z którego są wykonywane styki. Z jednej strony najlepsze styki dla małych prądów powinny być wykonane ze srebra powleczonego cienką (5µm) warstwą złota. Z kolei dla dużych prądów styki pozłacane mają niska odporność na uszkodzenia (łuk elektryczny i temperatura). Dlatego kompromisem są styki ze stopu srebro-tlenek kadmu, tyle tylko, że siarka zawarta w powietrzu powoduje pokrywanie się powierzchni takich styków związkami zwiększającymi ich rezystancję. Przy małych prądach nie działa też niestety bardzo korzystne zjawisko "samooczyszczania się" styków, prąd i łuk elektryczny nie są w stanie przebić warstwy tlenków siarki. Stąd czasami chwilowa poprawa po dłuższym słuchaniu wzmacniacza z większą mocą. Dlatego pisałem, ze trzeba zwrócić uwagę i szukać przekaźników (zamienników) hermetycznie zamkniętych, odpornych na działanie siarki w powietrzu. Ja takie zastosowałem i od kilku lat mam spokój.

    0
  • #24 14 Sty 2019 19:57
    astroludek
    Poziom 4  

    Kris
    Czy mógłbyś podać jakieś konkretne modele, typy przekaźników które wypróbowałeś? Coraz bardziej skłaniam się do ominięcia przekaźnika w ogóle. Przecież tyle lat grało się na końcówkach bez przekaźników i głośniki żyły, uszy też. Fakt czasem coś się spaliło ale za to nie było tego problemu. Ostatnio włączyłem stary WS 354 i po potraktowaniu potencjometrów kontaktem gra nawet nieźle, jescze dam nowe kondensatory może.

    0
  • #25 14 Sty 2019 20:43
    kris8888
    Poziom 28  

    astroludek napisał:
    Kris
    Czy mógłbyś podać jakieś konkretne modele, typy przekaźników które wypróbowałeś?

    Typu niestety dokładnie nie pamiętam, musiałbym otworzyć wzmacniacz, ale były to przekaźniki firmy FINDER i prawdopodobnie tego typu:
    https://findernet.pl/przekazniki-miniaturowe/...zczelny-rtiii-405270242001-1234567890123.html
    względnie ten:
    https://findernet.pl/przekazniki-miniaturowe/...zczelny-rtiii-405270245001-1234567890123.html

    Nie jestem pewien czy ja zastosowałem akurat w wersji z wysokoczułą cewką, ale możliwe, że te dwa typy, które podałem nie będą wymagały wymiany rezystorów we wzmacniaczu.
    Do polecanych przez wszystkich przekaźników firmy Relpol się zraziłem, kupiłem kiedyś dwa, które okazały się uszkodzone (usterka mechaniczna styków)
    astroludek napisał:

    Coraz bardziej skłaniam się do ominięcia przekaźnika w ogóle. Przecież tyle lat grało się na końcówkach bez przekaźników i głośniki żyły, uszy też. Fakt czasem coś się spaliło ale za to nie było tego problemu.

    Ile kosztują Twoje kolumny? Czy są aż tak kiepskie i tanie, że żałujesz kilkunastu złotych na przekaźniki? W starszych wzmacniaczach, gdzie nie było przekaźników, stosowało się przynajmniej bezpieczniki w szereg z wyjściami głośnikowymi, względnie bezpieczniki w gałęziach zasilania.

    0
  • #26 14 Sty 2019 21:07
    astroludek
    Poziom 4  

    No tak kolumn szkoda nawet takich średniaków jak moje, ale wściekłem się na zakłócenia dźwięku powodowane przez kiepskie styki (i to nie tylko w przekaźnikach) dlatego bym chętnie zwarł porządnym lutem co się da. Dzięki za namiary, spróbuję poszukać. Bezpiecznik? Też chyba może źle kontaktować tak jak przekaźnik. I tak źle i tak nie dobrze. To samo isostaty wyboru kolumn, myślę że też mogą siać jak stare, niby nie trzeszczą ale nie wiem jak wygladają bo nierozbieralne.

    0
  • #27 14 Sty 2019 21:32
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Dość dobrze sprawują się Relpole. Są zaklejone od spodu a ponieważ mają szczelną obudowę chodzą długo i bezawaryjnie. W moich wzmacniaczach takie stosuję i przez ok. dwadzieścia lat (mniej więcej tyle ma najstarszy wzmacniacz z takim przekaźnikiem) żadnych problemów.

    0
  • #28 14 Sty 2019 21:37
    kris8888
    Poziom 28  

    astroludek napisał:
    To samo isostaty wyboru kolumn, myślę że też mogą siać jak stare, niby nie trzeszczą ale nie wiem jak wygladają bo nierozbieralne.

    Przełączniki kolumn rzeczywiście możesz pominąć w tym akurat wzmacniaczu, jeśli oczywiście nie zależy Tobie na używaniu więcej niż jednej pary kolumn jednocześnie.
    Swoją drogą to kiepskie rozwiązanie, że sygnał do poszczególnych par kolumn jest przełączany "isostatami" a nie oddzielnymi przekaźnikami.

    0