Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Corsa C z 2003 roku 1.0 - Zwarcie OBD2 do masy lub 12V po uruchomieniu siln

02 Sty 2019 20:15 450 7
  • Poziom 9  
    Komunikat jak w tytule dostałem z programu ScanTool.Net 1.13.
    W drugim położeniu kluczyka OBD2 łączy się z komputerem, po przekręceniu do położenia trzeciego - start silnika - rozłącza interfejs elm i daje ten komunikat. Auto jest niesprawne - poniżej opisuję objawy.
    Silnik zgasł w trakcie jazdy: po 4 minutach od ruszenia, na benzynie, droga prosta i równa, prędkość ok. 45km, równe obciążenie silnika, nie przyspieszałem ani nie zwalniałem. Próba natychmiastowego uruchomienia nie powiodła się. Zepchnąłem na pobocze, zajrzałem pod maskę. Po paru minutach uruchomiłem silnik jak zwykle, a po kilkunastu sekundach od uruchomienia włączyła się lampka ładowania akumulatora. Ruszyłem i wróciłem z powrotem ok. 2 km.
    Na miejscu, bez wyłączania silnika, zmierzyłem napięcie na akumulatorze: wahało się między 13.95 a 14,1V. Silnik pracował równo, ale rytmicznie co ok 2 minuty dławił się, a następnie wchodził na wyższe obroty i znów pracował równo. Takie wahnięcie trwało ze 3 sekundy. Podejrzałem, że przy takim wahnięciu mrugały obie lampki: engine i serwis, ale nie za każdym razem.
    Następnego dnia objawy jak dzień wcześniej, sprawdziłem napięcie na akumulatorze, podłączyłem OBDII przez interfejs elm pod komputer, ale nie mogłem się połączyć. Program ScanTool.net 1.13. Próbowałem z 10 razy. Przełączyłem na gaz i podejrzałem na komputerze przez interfejs gazowy napięcia na sondach lambda, obroty. Nie zaobserwowałem co jest przyczyną wahnięć, o których wcześniej wspominałem, kończył je dłuższy wtrysk, a silnik na gazie nie radził sobie tak dobrze z wychodzeniem z dławienia. Podłączyłem jeszcze raz interfejs elm do gniazda OBDII, ale nie było połączenia jak wcześniej. W czasie ponawiania prób połączenia z OBD silnik pracując na gazie nie wyszedł z zadławienia i zgasł. A wtedy komputer od razu się połączył z OBD. Mogłem odczytać parametry dostępne np. położenie przepustnicy (6,7%), temperatury powietrza wlotowego i płynu chłodzącego (6 i 55 oC - otwarta maska), żadnych błędów nie było. Mając połączenie OBD uruchomiłem silnik nie cofając kluczyka: natychmiast program wyrzucił na ekran komputera komunikat: Bus Error: "OBDII bus is shorted to Vbatt or Ground" i rozłączył połączenie, a silnik uruchomił się jak zwykle. Objawy się nie zmieniły.
    Kilkakrotnie włączałem i wyłączałem silnik i za jednym z takich wyłączeń wentylator chłodnicy pozostał w stanie pracy. Było koło 5 stopni i po około 5 minutach włączyłem silnik i wtedy dopiero wentylator się zatrzymał. W lato wyłączał się po ok 1 minucie po wyłączeniu silnika więc błąd.
    Już nie jeździłem tym autkiem.
    Poczytałem na forum i wytypowałem czujnik położenia wału korbowego. Zmieniałem go 18msc wcześniej na Febi, ale przyszedł w otwartym pudełku po Febim i był bez żadnych oznaczeń, pomierzyłem przed założeniem rezystancje i na starym oryginalnym BOSCHa było coś 970 omów a na tym co przyszedł ok 911. Więc uprawdopodobniło to tezę, że może on. Zainwestowałem w nowy BOSCHA, ale bez zmian.
    To co powyżej opisałem było poprzedzone objawem spadku mocy silnika i pierwsze informacje dostałem od żony 3 miesiące temu: "że słabo się jeździ". Ruszając ze świateł, włączając się do ruchu silnik nie miał mocy przez 2-3 sekundy, po czym gwałtownie przyspieszał. Czasami włączała się lampka engine i silnik nie miał mocy przez kilkanaście minut jazdy (prawdopodobnie jechał z jednym cylindrem wyłączonym). Po dojeździe na miejsce, albo nawet w trasie na światłach po wyłączeniu i włączeniu silnika lampka engine gasła. Jak zabujało mocno samochodem, np.: wjeżdżając na drogę z koleinami, albo skręcając ostro w prawo, to błyskały lampki engine, serwis i ładowanie.
    Próbowałem reagować na bieżąco i tak:
    - pozbyłem się nieszczelności na elemencie giętkim wydechu za katalizatorem,
    - wyłączyłem jazdę na gazie,
    - wyjąłem radio,
    - zmieniłem świece (poprzednie przejechały 40 tyś, wyglądały dobrze, jasnobrunatne, wszystkie jednakowy wygląd),
    - odpiąłem i obejrzałem złącza: przepływomierza, czujnika temperatury, ciśnienia oleju, położenia wałków rozrządu, listwy zapłonowej, sond lambda,
    - sprawdziłem masę na silniku i na kablach łączonych do bloku silnika tuż za filtrem oleju,
    - sprawdziłem bezpieczniki w skrzynce pod maską bez ich wyjmowania (sprawdzałem zwarcie),
    - wyjąłem wszystkie duże przekaźniki i obejrzałem ich złącza zewnętrzne,
    - samochód w środku suchy.
    Bardzo proszę o poradę.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 14  
    Bez porządnego programu diagnostycznego nie da rady
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 32  
    Przy kręceniu rozrusznikiem auto często odłącza zbędne odbiorniki, lub napięcie spada poniżej progu pracy "interfejsu" i stąd ten komunikat.
  • Poziom 9  
    Dziękuję za odpowiedzi.
    Porządny program diagnostyczny ....ale rozumiem, że nie do OBD ? bo OBD zwarte i nie działa, gdy silnik na chodzie.
    Chwilowy spadek napięcia podczas rozruchu moim zdaniem nie powinien mieć wpływu na prace sterownika silnika bo by nie mógł sterować w tym momencie silnikiem. Po starcie zresztą też już nie mogę się połączyć.

    Na pierwszym schemacie w książce "Sam naprawiam Corsa i Meriva" widać, że cały sterownik i wszystkie czujniki z nim związane, zasilane są z zacisku 30 czyli akumulatora, a do cewek zapłonowych dochodzi napięcie z zacisku 15 czyli zapłon. W związku z tym, że do zwarcia sterownika silnika dochodzi w momencie zapłonu podejrzewam listwę zapłonową. Zamówiłem listwę, może przyjdzie na poniedziałek. Ale wydaje mi się, że może doszło już do sytuacji, ze jeżeli wysokie napięcie z listwy chwilami się przebija na sieć niskiego napięcia to uszkodziło się już coś w tej sieci, może właśnie sterownik silnika.
    Jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi... jest mi rażniej.
  • Poziom 9  
    Wymieniłem listwę zapłonową na używaną oryginalną - bez zmian, czyli nadal nie mogę się połączyć ze sterownikiem silnika przez OBD przy pracującym silniku. Czyli prawdopodobnie to nie listwa zapłonowa, chyba że jak pisałem wyżej uszkodzona listwa "posiała" dalej.
    Wcześniej pomierzyłem opory na zaciskach na obydwu listwach i są takie same: między zaciskiem z zapłonu (nr 15) a dowolnym zaciskiem ze sterownika silnika 0,7 Ohma, a między dowolnymi zaciskami ze sterownika silnika 1 Ohm. Sprawdziłem wtyczkę kablową dochodzącą do listwy zapłonowej: w położeniu kluczyka w pozycji drugiej (zapłon silnik wyłączony) na zacisku z zapłonem (15) jest napięcie jak na akumulatorze (11,35V), na zacisku z masą jest masa.

    Udało połączyć mi się ze sterownikiem silnika przez OBD w pozycji kluczyka drugiej (włączony zapłon i wyłączony silnik) tylko raz - próbowałem ze 30 razy. Po przekręceniu w pozycje trzecią (rozruch), jak wcześniej - błyskawiczne rozłączenie z informacją o zwarciu. Wydaje się, że sterownik jest zwarty niemal bez przerwy lub jest po prostu uszkodzony.

    Doszła jedna rzecz: instalując nową listwę odłączyłem akumulator na ok 60 minut, więc licznik dzienny się wyzerował. A po około godzinie prób na postoju: obserwacji jak silnik pracuje z nową listwą, połączenia z OBD z komputerem na pracującym silniku i na wyłączonym silniku z włączonym zapłonem, licznik pokazał 0,1km. Cały czas był zaciągnięty ręczy... Samochód nie ma ABS. Więc jakieś fałszywe impulsiki się pojawiały...

    Na ten moment wydaje mi się, że najlepiej byłoby podmienić sterownik ze sprawnego autka.
  • Poziom 9  
    Po nocy bez problemu połączyłem się przez OBD w pozycji zapłon, bez uruchamiania silnika. Przy uruchomieniu silnika natychmiastowy błąd połączenia i już nie można się połączyć, tak jak wcześniej.
    Odłączałem wtyczki od poszczególnych urządzeń w osprzęcie silnika, uruchamiałem silnik (jeśli się dało), podglądałem na komputerze czy następuje rozłączenie połączenia przez OBD, a następnie po wyłączeniu silnika, w pozycji zapłon, odczytywałem kody błędów. Dalej podłączałem odłączoną wcześniej wtyczkę do urządzenia i wykonywałem test dla następnego.
    Odłączyłem w ten sposób:
    - listwę zapłonową,
    - komputer gazowy (odciąłem wszystkie wtryski benzynowe),
    - zawór EGR,
    - przepływomierz,
    - czujnik temperatury na pompie wody chłodzącej,
    - sondę lambda przy silniku,
    - sodę lambda za katalizatorem.
    Zawsze połączenie z OBD przerywało się w momencie uruchamiania silnika i nie można było połączyć się jak silnik pracował.
    Odłączenie listwy zapłonowej nie wyrzuciło błędu (ale silnik przecież nie ruszył, choć przy odciętych wtryskach zarejestrował błąd a tez nie ruszył).
    Odłączenie czujnika temperatury też nie wyrzuciło błędu, ale włączył się od razu wentylator chłodnicy i nie nie wyłączał się nawet po podłączeniu czujnika, wyłączeniu silnika, wyjęciu kluczyka, kilkukrotnym włączeniu i wyłączeniu silnika. Dopiero wyjęcie przekaźnika zatrzymało go. Przy próbach z kolejnymi urządzeniami włożyłem przekaźnik na miejsce.
    Zwróciłem uwagę, że silnik pracuje w porządku i nie dławi się jak wcześniej.

    Licznik dalej nabija kilometry – po testach jest już 0,4km.
  • Poziom 9  
    Skasowałem przez OBD błędy, które weszły w związku z odłączaniem urządzeń, ale po włączeniu zapłonu nie gasła kontrolka: samochód z kluczykiem. Po zapaleniu silnika ta kontrolka gaśnie.
    Włączyłem zapłon przy naduszonych pedałach: gaz i hamulec i odczytałem kod 1481. Innych kodów nie było - czekałem kilkadziesiąt sekund. Kod oznacza rozłączony obwód wentylatora chłodnicy – zarejestrowało rozwarcie jak wyjąłem przekaźnik.

    Odłączyłem kolejne urządzenia metodą jak wcześniej:
    - czujnik prędkości umieszczony na zwrotnicy lewego przedniego koła,
    - czujnik ciśnienia oleju,
    - czujnik cofania,
    - zawór odpowietrzenia zbiornika paliwa (urządzenie przy przepływomierzu),
    - czujnik wałków rozrządu,
    - mechanizm przepustnicy.

    Odłączenie czujników prędkości, ciśnienia oleju i cofania nie dało żadnych błędów. Przy oleju nie zapaliła się nawet kontrolka. Ale co ciekawe po odłączeniu czujnika wałków rozrządu i zaworu odpowietrzenia zbiornika paliwa udało się połączyć z komputerem na zapalonym silniku, na około 30 do 60 sekund – po tym czasie dane były zastępowane znakiem braku danych.
    Po odłączeniu przepustnicy pozostały dwa błędy rozwartych obwodów przepustnicy (0120 i 0220), odczytane metodą gaz hamulec (nie było ich w widać w programie ScanTool.Net więc nie można ich z niego skasować) .

    Wyjąłem ECU. Dolne gniazdo było zaolejone i między pinami był płatek silikonu używanego do uszczelniania silnika wielkości 6 na 5mm. Oleju było tyle, że po odłączeniu gniazda wykapał mi na dłoń. Umyłem gniazda i kostkę dolną. Piny kostki dolnej były zawalone uszczelniaczem akrylowym wykorzystywanym do uszczelnienia przejścia kabli przez kostkę. Prawdopodobnie olej jest z odpowietrzenia skrzyni korbowej, które jest pod wiązką kabli idących do dolnej kostki. Olej spłynął po wiązce do kostki, rozpuścił uszczelniacz akrylowy, który dalej po kablach dostał się do zacisków na ecu. Czyszczenie zacisków w kostce z akrylu było czasochłonne: rozebrałem kostkę i moczyłem zaciski w xylenie, podgrzewałem to i wyciągałem gluty akrylu odkurzaczem i tak z 15 razy.
    Przeglądając zdjęcia w ofertach używanych ECU od tego modelu auta, doszedłem do wniosku że zaolejenia gniazda to standard...
    Zamontowałem ECU, udało się połączyć z komputerem na zapalonym silniku, ale tak jak wcześniej na około 30 do 60 sekund i to nie za każdym razem, i dalej brak połączenia.
  • Poziom 9  
    Podmieniłem zestaw startowy do Corsy C: ECU, BCM, zestaw wskaźników, pętlę immo i kluczyk ze stacyjką – bez zmian. Przyszedł najpierw bez BCM ale migała kontrolka samochód z kluczem i immo wyłączało silnik po 3 sekundach. Na szczęście sprzedawca miał jeszcze BCM od tego pojazdu...
    Potem podmieniłem zestaw wskaźników na ten ze starego autka, bo tam był oryginalny przebieg pojazdu, ale w tym przypadku immo w ogóle nie pozwoliło na zapalenie silnika.
    Co ciekawe, kręciło rozrusznikiem, ale rozruch nie rozłączał komunikacji przez OBD. Wcześniej jak kręciłem rozrusznikiem przy rozłączonych wtryskiwaczach natychmiast rozłączało komunikację...

    Czy ktoś wie co rozłącza immo w powyższym przypadku?