Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Varta Silver Dynamic 77Ah 780A i 10,4V

03 Sty 2019 05:55 543 11
  • Poziom 12  
    Witam.
    Akumulator jak w tytule wiek około 6 lat.
    Słabo już odpalał auto więc kupiłem drugi, identyczny, a ten leżakował w piwnicy rok.
    Chciałem go użyć do zasilania taśmy LED. Sprawdziłem napięcie 10,4V
    Podładowałem prostownikiem , pokazywał 13,4V. Z braku czasu stał w piwnicy 3 miesiące i po tym czasie znowu 10,4V a przy ładowaniu wyraźnie ciepła ścianka boczna akumulatora przy 6 celi.
    Czy to oznaka zwarcia w celi i już nie nada się nawet do zasilenia LEDów itp rzeczy na 12V?
    Czy grzanie się ścianki podczas ładowania niesie za sobą jakieś niebezpieczeństwo?
  • Poziom 35  
    Napięcie 10,4V, jedna cela się grzeje - wszystko wskazuje na jej zwarcie. Pewnie przez osad z zasiarczenia.
    W starych akumulatorach wylewało się elektrolit z tej celi do naczynia. Płukało się celę z osadu i elektrolit bez osadu wlewało na powrót.
    Czy w tym można to zrobić?
  • Poziom 20  
    Jedna cela może być częściowo zwarta ( posypana ), dlatego po naładowaniu , napięcie jest prawidłowe , ale w krótkim czasie ta jedna cela ulega rozładowaniu. Grzanie się celi nie jest rzeczą normalną . Można by używać takiego trupa , ale na pewno nie ładować go dużym prądem . Prawdopodobnie cela nie długo zewrze się kompletnie i wówczas będzie trzeba taki akumulator traktowac jako 10V . Osobiście jednak bym go nie używał . Jeśli chcesz w miarę sprawny jeszcze akumulator, zabierz swój do sklepu z akumulatorami i wymień go na używany który ktoś zostawił. Jak trafisz na przyjaznego sprzedawcę to nawet uzyczy Ci miernik żeby sprawdzić taką oddaną na wymianę sztukę.
  • Poziom 12  
    W zasadzie to ten aku jest typowo jako "królik doświadczalny".
    Jako że mojemu w aucie właśnie minęła gwarancja mam zamiar nawiercić otwory i sprawdzić poziom elektrolitu zatykając potem korkami.
    A żeby nie popełnić błędu operacji dokonam najpierw na tym starym i będe wiedział jakiej mogę użyć otwornicy i na jaką głębokość bezpiecznie wiercić.
    I tak sobie pomyślałem, że skoro królik doświadczalny bedzie miał otwory to można coś podziałać, by jakoś go zreanimować na typowo domowo-garażowe zastosowanie jako źródło prądu dla oświetlenia itp.
    W zasadzie stał już tylko po to by mieć na wymianę w razie konieczności zakupu nowego aku. A że właśnie serwisuję akumulatory w swoich autach pomyślałem, że może z nim jakoś powalczę.
  • Poziom 35  
    To tak jak pisałem: wylej elektrolit do naczynia niech się odstoi osad.
    Przepłuczj cele wodą destylowaną. Wlej elektrolit, uzupełnij wodą destylowaną, tak aby płyty były przykryte, zakorkuj i ładuj małym prądem np. 3A. tak z dobę.
    Potem powoli rozładuj jakąś żarówką i ładuj powtórnie małym prądem.
  • Poziom 12  
    Stary elektrolit można zastąpić świeżym licząc na lepszy efekt chyba.
    Tylko gdzieś czytałem , że procedura jest troszkę inna.
    Wylać elektrolit, zalać destylowaną i ładować...potem wylać destylowaną i zalać ponownie...ładować. Na koniec wylać destylowaną i zalać akumulator świerzym elektrolitem i naładować.
    Do ładowania kiedy wewnątrz jest woda destylowana/demineralizowana podobno dobrze jest ładować napięciem w okolicy 16V i natężeniem prądu około 1-2A bo w takich warunkach następuje odsiarczenie.
    Coś pokręciłem?
    Jeśli cela jest zwarta to chyba główny nacisk należy postawić na próbę odsiarczenia... może wtedy aku nie będzie spadał do 10,4V w godzinę po ładowaniu, choć jak ostatnio zobaczyłem po godzinie ładowania że prawy bok jest ciepły to przerwałem ładowanie...
  • Poziom 35  
    Robiło się też tak jak kol. Norbas78 napisał.
    Ja tu poszedłem trochę na skróty bo tak też leczyłem.
    Był tylko wtedy (w latach 80-tych) spór czy zalewac starym czy nowym elektrolitem.
    Przy takiej skrótowej metodzie jak moja to przeważała opinia, że starym, bo stężenie odpowiada stopniowi naładowania płyt.
    Przy metodzie z ładowaniem z wodą destylowaną - nowym elektrolitem.
    Takie ładowanie z wodą destylowaną w starych podręcznikach elektrochemii zalecano przed długotrwałym odstawieniem akumulatora. Miał potem stać napełniony wodą destylowaną.
  • Poziom 20  
    Niestety akumulatory są dziś robione zupełnie inną technologią i wszystkie metody reanimacji nie przynoszą rezultatu.
    Płukanie też na nie wiele się zda , bo płyty są tak ciasno złożone że ciężko będzie usunąć opadniętą masę czynną.
    Eksperymentowałem swego czasu z wieloma akumulatorami na wszelkie sposoby i było to bezskuteczne. Jednym z nich był akumulator motocyklowy , który był praktycznie nowy ale zasiarczony przez poprzedniego użytkownika. Płukanie i ładowanie go "na wodzie" , spowodowało ostatecznie że zwarciu uległa jedna cela i akumulator poszedł na śmietnik , choć pozostałe wykazywały wzrost pojemności. Do tego zużyłem mase prądu , czasu , i kilogramy sody( była pod ręką ) do neutralizacji wylewanego elektrolitu .

    Sam używam(łem) kilka VART Silver i sprawdzałem w jednej z nich poziom elektrolitu co prawda w jednej celi , ale był on w porządku a akumulator miał już swoje lata .
    Poprzednia seria VARTY przed zmianą wyglądu , była znacznie trwalsza. Jak pisałem wcześniej, zamieniłem starego trupa na Vartę Blue w punkcie wymiany akumulatorów. Miał on służyć do działań warsztatowych a okazał się na tyle dobry , że używałem go w samochodzie z 3 litrowym silnikiem i mnóstwem elektryki , przez 4 lata .
    Nowy silver ( roczny ) za to przezył kompletne rozładowanie ( do ok. 6V ) utrzymujące się prawie rok . Po kilku długich ładowaniach małym prądem, działa do dziś z 2 litrowym dieslem .
  • Poziom 12  
    No...dziś nabrałem pesymizmu.
    Akumulator przed ładowaniem wskazywał 6,8V...
    Podpięty do ładowarki z lidla ... ładowarka nie podjęła pracy.
    Podpięty pod prostownik Eltron BR12/10 powolutku od startu kiedy szybko prostownik podbił do 10V w kilkanaście minut doszedł do 12V
    Wtedy przełączyłem go na ładowarkę z lidla bo mimo szybkiego spadku z 12 do 10V wykryła go i zaczęła ładować 12,4V i 3,8A.
    Po 40 minutach 12,7V i zaczął się robić ciepły po bokach przy biegunach... z obawy przed czymś co mogło by nastąpić za godzinę czy dwie odłączyłem i chyba dam sobie spokój z próbami przywrócenia go do życia...
    Kiedy podłączyłem go pod prostownik kręcąc regulacją ( zwiększając) prostownik wydawał dziwne dźwięki i wbijał się na 12V i po chwili spadał do 10V i towarzyszyło mu głośniejsze brzęczenie.
    Tak więc chyba nic z tego aku już nie będzie...
  • Poziom 35  
    Zwarcie. Przez osad z zasiarczenia albo zdeformowane płyty. Raczej złom.
  • Poziom 12  
    Akumulator od czasu jak go wyjąłem z auta kiedy przestał odpalać diesla ma boki jakby był napompowany. Krótsze boki. Dłuższe są proste. No nic... będzie "na kaucję" do zakupu kolejnego aku jak zajdzie potrzeba.
  • Poziom 20  
    Tak jak napisałem wcześniej i kolega powyżej . Zwarte cele przez osad i wychodzi na to że kilka z nich albo nawet wszystkie. Często się tak dzieje jak akumulator nie jest przykręcony do karoserii tylko stoi sobie luźno i podskakuje na wszelkich nierównościach , albo jak samochód jeździ po porządnych dziurach i ma dość twarde zawieszenie. Znam przypadek padnięcia akumulatora po przejechaniu 2km dziurawą wiejską drogą. Akumulator był na gwarancji ale nie została uznana z powodu opadnięcia masy czynnej i zwarcia w 3 celach.