Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zabawa z laserami - jak dobrać bezpieczny laser?

03 Sty 2019 23:16 174 4
  • Poziom 5  
    Pod wpływem zainteresowań mojego syna zastanawiam się ostatnio, czy dałbym radę zbudować pomieszczenie z "zabezpieczeniem laserowym", ot tak, do zabawy dla dzieci.
    Chodzi oczywiście o "przekradanie się" między widocznymi wiązkami lasera.
    Tylko, że nie wiem jak czytać parametry laserów (diód laserowych?)
    Wiązka powinna być widoczna w jakichś warunkach (można założyć, że tylko w ciemnym pomieszczeniu), ale jednocześnie musi być bezpieczna dla skóry (i oczu - ewentualnie wyposażonych w jakieś okulary). Oczywiście koszt nie jest bez znaczenia. Jeżeli da się takie takie coś (laser plus czujnik) kupić za kilkadziesiąt złotych to ok, ale jeśli za kilkaset to sobie odpuszczę.

    Czego powinienem szukać? Moc, długość fali, może konkretny model?

    Kolor wiązki nie ma znaczenia, zasilanie jakoś się wymyśli, całą resztę też - nie wygląda na skomplikowane do realizacji - licznik czasu. jakiś sygnał i strata czasu przy przerwaniu wiązki itd. - pewnie arduino da radę.
  • Poziom 42  
    Jeżeli wiązka będzie widoczna w czystym powietrzu, to na pewno będzie niebezpieczna dla oczu. Proponuję użyć zwykłych wskaźników laserowych, które są groźne w zasadzie tylko po połknięciu, a w pomieszczeniu włączyć jakąś wytwornicę dymu, lub zimną parę wodną. Wiązki będą bardzo dobrze widoczne z daleka oraz całkowicie bezpieczne.
  • Poziom 10  
    Wiązki laserowej, nie zależnie od koloru w czystym powietrzu nie można zobaczyć.
    musi być dym , mgła lub drobny pył.
    UWAGA !!! ostrzegam przed zabawą laserami nawet tymi "małymi".
    Kilka lat temu strzeliłem sobie w oko (prosto w żółtą plamkę) laserem z poziomicy, z odległości ok. 7 m i do tej pory mam problemy z widzeniem w nocy, a obraz centralnie jest zniekształcony.
  • Poziom 2  
    Dokładnie jak kolega napisał, praktycznie każdy laser może być niebezpieczny, dlatego darowałbym sobie taką zabawę. Dzieci to dzieci i różne pomysły mogą im strzelić do głowy, np podejść do lasera i wpatrywać się z bliska w diodę - w takiej sytuacji nawet niby bezpieczny laser może wyrządzić krzywdę.

    A co do widoczność wiązki - w idealnie czystym powietrzu nie będzie widoczna, ale w praktyce zawsze w powietrzu unosi się jakiś kurz, pył, który odbija światło czyniąc wiązkę widoczną w przypadku większych mocy.
  • Poziom 42  
    BoguSO napisał:
    Kilka lat temu strzeliłem sobie w oko (prosto w żółtą plamkę) laserem z poziomicy, z odległości ok. 7 m i do tej pory mam problemy z widzeniem w nocy, a obraz centralnie jest zniekształcony.

    Możesz coś więcej o tym napisać? Jaka to była poziomica?
    Zarówno lasery w poziomicach jak i te we wskaźnikach laserowych maja bardzo małe moce, zawsze poniżej 5mW, a często nawet poniżej 1mW. Ja akurat mam taki laser:
    Link
    I nie wyobrażam sobie pracy przy nim z założonymi okularami ochronnymi. Używam go dość często i nigdy mi się nic nie stało. Lasery klasy 1 i 2 po prostu nie mają szans zrobić niczemu oku jeżeli to będzie narażone na wiązkę krótkotrwale.
    Czemu?
    Moc takiego lasera jak już mówiłem ma 1mW a nawet mniej. W tym przypadku nie bierzemy pod uwagę powierzchni naświetlania, bo cała wiązka wpada do oka i soczewką wewnętrzną jest skupiana z tyłu gałki w jednym punkcie.
    Maksymalna moc promieniowania słonecznego w południe bezchmurnego dnia wynosi zazwyczaj około 1000 W/m2 dla prostopadłego kąta padania promieni. Żrenica oka maksymalnie powiększona (przyjmujemy najgorszy możliwi scenariusz) mająca średnicę około 1,5cm, ma powierzchnię 0.000176625 m2. Oznacza to że do oka wpada 0.176625W. Jest to prawie 200 razy mniejsza wartość niż moc laserka. Takie coś po prostu nie może uszkodzić oka, nie ma szans.