Potrzebuję opinii osób obeznanych na forum w kwestii zmian temperatury pracy dysku zewnętrznego nie posiadającego dodatkowego chłodzenia (dysk nie ma żadnego wentylatora) w odniesieniu do czasu jego pracy pod pełnym obciążeniem.
Jakiś czas temu zakupiłem nowy zewnętrzny dysk twardy Seagate 4TB 2.5 cala (2 x 2TB w raidzie). Po pewnym czasie zauważyłem że po dłuższej pracy dysk jest tak gorący że aż parzy. Postanowiłem sprawdzić jego temperaturę i po około 1,5 godz ciągłej pracy pod obciążeniem wynosiła ona w hd tune aż 67 stopni (temp w pokoju około 25 stopni). Przy dalszej pracy na pewno temperatura spokojnie osiągnęłaby min 70 stopni. Wg konsultanta Seagate max temp dla tego modelu to 60 stopni.
Wykres zmian temperatury wyglądał mniej więcej tak, można powiedzieć że przy 70 stopniach by się ustabilizował i przestał by już rosnąć (ale tego już dalej nie testowałem, po 1,5 h przerwałem testy na temp 67 stopni która coraz wolniej rosła ale mimo to nadal się jeszcze nie ustabilizowała na stałym poziomie):
Wysłałem Dysk na gwarancji. Otrzymałem w odpowiedzi dokumentację z której wynika że dysk się nie przegrzewa. Niestety otrzymany od firmy wykres zmian temperatury jest dla mnie bardzo dziwny. Dysk po około 2 godzinach pracy uzyskał temp 60 stopni (może niższa temp otoczenia niż u mnie??) po czym na przemian temperatura malała i rosła. Czy to jest możliwe przy pełnym obciążeniu dysku bez używania dodatkowego zewnętrznego chłodzenia (np . zew. wentylator, otwierania drzwi/okna zimą) by go schładzać albo dodatkowego ustawienia w jakimś programie limitu temperatury na 60 stopni by dysk po jej przekroczeniu automatycznie mocno zwalniał by ograniczyć wydzielanie ciepła ?? Poproszę o kilka opinii jeśli to dla was nie problem. Moim zdaniem poprawnie wykonany test podczas pracy cały czas przy pełnym obciążeniu powinien wyglądać tak (czerwona linia dorysowana przeze mnie, żółta - test sklepu):
Jakiś czas temu zakupiłem nowy zewnętrzny dysk twardy Seagate 4TB 2.5 cala (2 x 2TB w raidzie). Po pewnym czasie zauważyłem że po dłuższej pracy dysk jest tak gorący że aż parzy. Postanowiłem sprawdzić jego temperaturę i po około 1,5 godz ciągłej pracy pod obciążeniem wynosiła ona w hd tune aż 67 stopni (temp w pokoju około 25 stopni). Przy dalszej pracy na pewno temperatura spokojnie osiągnęłaby min 70 stopni. Wg konsultanta Seagate max temp dla tego modelu to 60 stopni.
Wykres zmian temperatury wyglądał mniej więcej tak, można powiedzieć że przy 70 stopniach by się ustabilizował i przestał by już rosnąć (ale tego już dalej nie testowałem, po 1,5 h przerwałem testy na temp 67 stopni która coraz wolniej rosła ale mimo to nadal się jeszcze nie ustabilizowała na stałym poziomie):
Wysłałem Dysk na gwarancji. Otrzymałem w odpowiedzi dokumentację z której wynika że dysk się nie przegrzewa. Niestety otrzymany od firmy wykres zmian temperatury jest dla mnie bardzo dziwny. Dysk po około 2 godzinach pracy uzyskał temp 60 stopni (może niższa temp otoczenia niż u mnie??) po czym na przemian temperatura malała i rosła. Czy to jest możliwe przy pełnym obciążeniu dysku bez używania dodatkowego zewnętrznego chłodzenia (np . zew. wentylator, otwierania drzwi/okna zimą) by go schładzać albo dodatkowego ustawienia w jakimś programie limitu temperatury na 60 stopni by dysk po jej przekroczeniu automatycznie mocno zwalniał by ograniczyć wydzielanie ciepła ?? Poproszę o kilka opinii jeśli to dla was nie problem. Moim zdaniem poprawnie wykonany test podczas pracy cały czas przy pełnym obciążeniu powinien wyglądać tak (czerwona linia dorysowana przeze mnie, żółta - test sklepu):